Nie powiesz nikomu?

Okładka książki Nie powiesz nikomu? autorstwa Sophie Kinsella
Okładka książki Nie powiesz nikomu? autorstwa Sophie Kinsella
Sophie Kinsella Wydawnictwo: Świat Książki Seria: Cała! Ja literatura obyczajowa, romans
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Cała! Ja
Tytuł oryginału:
Can you keep a secret?
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
8373916431
Tłumacz:
Monika Wyrwas-Wiśniewska
Emma jest typową dziewczyną pod słońcem. Ma tylko kilka małych tajemnic, które ukrywa przed matką (straciła dziewictwo w sypialni dla gości),chłopakiem (nie jest pewna czy ma punkt G),kolegami z pracy (zepsuła kopiarkę) i całą resztą świata (uwierają ją stringi). Aż pewnego dnia zdradza wszystkie sekrety obcemu mężczyźnie w samolocie. A przynajmniej sądziła, że jest obcy...
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nie powiesz nikomu? w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nie powiesz nikomu?



2756 2402

Oceny książki Nie powiesz nikomu?

Średnia ocen
7,0 / 10
835 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nie powiesz nikomu?

avatar
1785
128

Na półkach:

Zabawna, lekka lektura. Polecam

Zabawna, lekka lektura. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7706
7683

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
109
109

Na półkach:

To już trochę "przestarzały" romans, ale nadal dobry, śmieszny, nie tandetny i nie wulgarny. Zawsze do niego wracam, kiedy chcę czegoś lekkiego i pozytywnego, wiem, że nie rozczaruje. Ogólnie Kinsellę uwielbiam.

To już trochę "przestarzały" romans, ale nadal dobry, śmieszny, nie tandetny i nie wulgarny. Zawsze do niego wracam, kiedy chcę czegoś lekkiego i pozytywnego, wiem, że nie rozczaruje. Ogólnie Kinsellę uwielbiam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2947 użytkowników ma tytuł Nie powiesz nikomu? na półkach głównych
  • 2 057
  • 864
  • 26
415 użytkowników ma tytuł Nie powiesz nikomu? na półkach dodatkowych
  • 233
  • 113
  • 20
  • 13
  • 12
  • 12
  • 12

Tagi i tematy do książki Nie powiesz nikomu?

Inne książki autora

Sophie Kinsella
Sophie Kinsella
Sophie Kinsella to pseudonim literacki brytyjskiej królowej chick-litu. Sophie urodziła się w Londynie, gdzie mieszka z mężem i rodziną. Studiowała muzykę w New College w Oksfordzie, ale po roku zamieniła ją na interdyscyplinarny kierunek studiów łączący politykę, filozofię i ekonomię. W 2000 roku Sophie Kinsella szturmem wdarła się na listy bestsellerów swoją pierwszą książką Świat marzeń zakupoholiczki. Jej bohaterka, Becky Bloomwood, zyskała sympatię czytelniczek na całym świecie, a autorka wydała w tej serii kolejnych 6 powieści. Opowieść o zakupoholiczce doczekała się także świetnej hollywoodzkiej ekranizacji. Poza cyklem o zakupoholiczce napisała jeszcze inne bestsellerowe powieści, m.in: Nie powiesz nikomu, Pani mecenas ucieka, Mam twój telefon i Noc poślubna. Wszystkie ukażą się nakładem Wydawnictwa Sonia Draga. Autorka tworzy także pod swoim prawdziwym nazwiskiem ‒ Madeline Wickham.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Nie powiesz nikomu? przeczytali również

Z tobą się nie nudzę Alice Clayton
Z tobą się nie nudzę
Alice Clayton
Kolejna odsłona perypetii pary, którą poznałyśmy i pokochałyśmy w „Nie dajesz mi spać”. Powieść trzyma poziom poprzedniej części. Fabuła nadal jest dość spokojna. Właściwie bez większych uniesień charakterystycznych dla tego rodzaju literatury. Dzięki temu spokojowi właśnie to świetna lektura na odpoczynek. Nie znaczy jednak, że nic się nie dzieje. Neil i Sophia odpowiednio zadbali o to, żeby czytelniczki się nie nudziły. Swoją drogą oni zdecydowanie też zasługują na swoją część w tej serii. W tej historii bardzo podobało mi się to, że to właśnie Caroline wpadła w panikę przed ustatkowaniem. Simon w poprzedniej części powiedział jej, że każda dziewczyna, z która był chciała domku z białym płotkiem. Taki jest stereotyp. Ludzie myślą, że każda dziewczyna tego chce. Jak najszybciej znaleźć męża i urodzić dzieci. A wcale tak nie jest. Nie tylko mężczyźni w dzisiejszych czasach wolniej dorastają i dojrzewają do założenia rodziny (niektórzy nie dojrzewają do tego nigdy i nic w tym złego). Kobiety też boją się stabilizacji. Lubią własną przestrzeń, wspólne mieszkanie z partnerem je przeraża, a już pokoik dziecięcy w tym wspólnym mieszkaniu przyprawia o zawał. To jest zupełnie naturalne. No i oczywiście obchód Clive'a na zakończenie. Jego wewnętrzny monolog jest przezabawny. I ten jego harem. Aż się prosi żeby powiedzieć, że jakoipan taki kram. Simon jednak też miał wpływ na wychowanie tego kocura.
Katarzyna Busłowska - awatar Katarzyna Busłowska
oceniła na76 lat temu
Edukacja Kopciuszka Gina L. Maxwell
Edukacja Kopciuszka
Gina L. Maxwell
,,Czemu, ilekroć wyobrażał sobie, jak Lucie robi coś z innym facetem, nie wspominając już o tym dupku lekarzu, na którym tak jej zależało, ściskało go w dołku tak, jak gdyby właśnie oberwał od boksera wagi ciężkiej?" Lucie jest bardzo niepewną siebie kobietą.Kiedy przychodzi do niej Stephen lekarz,który ją zainteresował,jest pewna,że zrobi krok w jej stronę,a ten zamiast powiedzieć,że Lucie mu się podoba pyta o numer do jej przyjaciółki,przez co poczucie wartości kobiety spada i nie wie,czy po nieudanym małżeństwie,a teraz doktorze dla którego jest niewidzialna,czy jest jakaś szansa,żeby Lu mogła poderwać Stephena,więc,żeby nie rozmyślać o tym zajmuje się swoją pracą,a jej nowym pacjentem okazuje się przyjaciel jej brata Reid mężczyzna,który doznał kontuzji i potrzebuje pomocy Lucie.On potrzebuje,żeby ktoś z nim pracował przez dłuższy okres czasu i proponuje Lucie,że ona będzie jego fizjoterapeutką przez 24 godziny,7 dni w tygodniu,a w zamian za to on pomoże jej by poderwała lekarza by wreszcie dostrzegł Lucie.Czy Lucie zgodzi się na układ z Reid'em facetem za którym kiedyś wodziła wzrokiem? Lucie to świetna fizjoterapeutka,zna się na swojej pracy i się w niej spełnia,ale w relacjach z mężczyznami Lucie czuje się niepewnie, ponieważ jest mąż okazał się zdradliwym dupkiem,a teraz wydaje się jej,że skoro z doktorem łączy ją praca to może jest jakaś szansa zbliżyć nie do niego,a więc decyduje się zostać z Reid'em jako jego fizjoterapeutka,a on w zamian ma ją nauczyć jak ma uwodzić by osiągnąć cel jakim jest sprawienie by Stephen zwrócił na nią uwagę.Czy Reid pomoże wydobyć z Lucie wewnętrzne piękno? Reid facet,który na ringu jest bestią,a kobieta w jego oczach jest jak dzieło sztuki.Kiedy widzi młodszą siostrę przyjaciela,która ma być jego fizjoterapeutką, proponuje jest układ ona pomoże mu dojść do takiej sprawności fizycznej by nie położył następnej walki,a ponieważ Lucie nie chce się zgodzić,on sprawi by nietylko Stephen ją zauważył,ale też uczyni z Lucie kusicielkę której mężczyzna się nie oprze.Reid prowadzi Lucie by z niepewnej siebie stała się kopciuszkiem,który błyszczy.Uczy ją jak ma się zachowywać,ubierać,a nawet jak flirtować z mężczyznami,a przy tym wyglądać seksownie,bo Lucie ukrywała się pod okropnymi ciuchami, ponieważ uważa,że jej ciało nie nadaje się dla widoku mężczyzn,przez co Lucie wpadła w kompleks patrzenia na siebie ze wstrętem,podczas,gdy Reid dostrzega,że ukryła się pod paskudnimi ciuchami,bo nie czuje się piękna,a on pierwszego dnia,gdy ją zobaczył spodobała mu się potargana, bez makijażu,co z tego że to młodsza siostra kumpla,skoro Reid staje się jej nauczyciel w sztuce uwodzenia, samemu nie będąc odpornym na to jak działa na niego ta przepiękna kobieta😌Coraz bardziej czuje,że nie powinien się do niej zbliżać,bo to tylko lekcje,ale z czasem Reid dostrzega,że to jak na nią patrzy,jak ona na niego reaguje,jak się śmieje i co z nim robi przebywanie z Lucie staje się dla Reid'a wewnętrzną walką co ma z sobą zrobić czy oprzeć się Lucie i wykonać zadanie by jego Kopciuszek wpadł w ręce innego mężczyzny,czy spróbować przekonać się na własnej skórze czy to co się dzieje między nimi podczas lekcji to coś więcej niż tylko pożądanie i chemia,skoro przez nią dostaje szału,że inny mężczyzna mógłby choćby jej dotknąć,skoro przy swoim nauczycielu uwodzicielu traci zmysły.Czy Lucie w nowym wcieleniu zdecyduje na doktorze wykorzystać sztuczki Reid'a czy jednak postanowi pokazać Reid'owi co się dzieje kiedy lekcje zmianią się w plan uwiedzenia samego nauczyciela?🤔 Lucie i Reid uznali,że skoro znają się do dziecka,to teraz,gdy są dorośli nadal mogą się traktować jak przyjaciele.Ona chce uwieść faceta,który na nią nie zasługuje🙈ten doktorek to straszny nudziarz,nie dostrzegł jej,bo oczywiście zwrócił uwagę na przyjaciółkę Lucie Vanessę a do Lucie przyszedł by wyciągnął nr telefonu do Nessie,bo mu się spodobała,przez co Lucie czuje się zdruzgotana,że Stephen chociaż jesy facetem,który ją zainteresował to on nie uważa ją za atrakcyjną kobietę,przez co Lu jest załamana i taką załamaną,płacząca widzi ją Reid.Kiedy dla doktora jest w trybie ,,niewidzialna" Reid dostrzega ją,uważa,że Lu bez makijażu,potargana,w ciuchach,które nie podkreślają jej kształtów i zapłakana dla Reid'a nadal jest najpiękniejszą kobietą i tak samo jak Reid uważam,że doktorek jest kretynem,że nie dostrzega Lucie,a Reid nie dość,że pamięta,że w czasach dzieciństwa miała pluszowego królika, którego ostrzelał z jej bratem strzałkami to jeszcze jest w stanie sprawić by się uśmiechnęła.Reid widzi ją cały czas,stara się być tylko nauczycielem,ale nie może się oprzeć pokusie, jaką staje się dla niego Lucie,która nie jest mu obojętna,Reid się broni przed uczuciami,do Lu,bo chce ją zdobyć,a jednocześnie dociera do niego,że ma niebawem walkę,więc może pora odpuścić.Jego ojciec nakładł mu do głowy,że boks dla faceta to jedyne zajęcie w którym widzi Reid'a😔,bo rzeźbienie które kochał jego syn uważa,za stratę czasu.Czy Reid wybierze dalszą karierę na ringu,czy kobietę,która sprawia,że Reid czuje się kimś wyjątkowym? Powiem tak historia jest owszem przewidywalna,chociaż motyw kopciuszka i ci bohaterowie sprawili,że naprawdę dobrze mi się to czytało. Reid i Lucie to naprawdę bardzo ciekawe połączenie bokser i pani fizjoterapeutka,a tak naprawdę ludzie, którzy znają się w czasów dzieciństwa i pomimo,że dorośli,to wspomnienia które mają,ta chemia,która między nimi jest,chociaż ona nadal próbuje traktować go jak przyjaciela jej brata,a on jak nieosiągalną dla niego młodszą siostrę Jacksona to nie mogą zaprzeczyć,że czują się dobrze w swoim towarzystwie przez co teraz,gdy są pod jednym dachem nie mogą przestać myśleć o sobie, patrzeć pożądliwie,chociaż Reid próbuje oddzielić lekcje od pożądania,które budzi w nim tylko Lucie,podczas,gdy Lucie każdą kolejną lekcje traktuje jak zadanie do odchaczenia przed spotkaniem ze Stephenem. Nie wiem co ona widzi w nudziarzu lekarzu ten facet jest kompletnie beznadziejny i nie nadaje się dla Lucie,tylko gada o pracy,a pacjenci szczególnie Ci znani przez niego ,, ciekawym przypadkiem” są tylko kluczem do zostania światowym lekarzem,jakby niby obchodzą go,ale traktuje ich jak świnki doświadczalne,bo on może na tym się wybić🙄chociaż jego powołaniem powinno być niesienie pomocy.
carolyndarkdesires - awatar carolyndarkdesires
ocenił na91 rok temu
Mr Perfect Linda Howard
Mr Perfect
Linda Howard
Cóż. Jest kilka książek, które stanowią dla mnie wyzwanie. Których rzeczywiście obawiam się, głównie ze względu na obraz jaki sobie wytworzyłam po czytaniu komentarzy, uwag i wtrętów na forum, ale i w innych internetowych miejscach też. Tak było i z tą książką. Byłam święcie przekonana, rękę na pieniek z zamkniętymi oczami bym położyła, że to książka nurtu – lekko, fajnie, przyjemnie, dużo sexu, mega facet, humor tryskający z każdej dziury, gigantyczne pokłady testosteronu i no masa gorącego ciała, do którego tak cudnie można wzdychać co chwila. Och, Sam… Ten Sam… No Sam… I co? Jak ktoś czytał tę książkę, to wie, że nic bardziej mylnego. I wszystko, wszystko jest nie tak. Nie tak. I chciałabym w tym miejscu powiedzieć, że chwała za to tym, co czuwają nad inteligencją książek. Wielka chwała. Może nie jest to książka wybitna. Może nie wniesie niesamowitych doznań w życie czytelnika. Może nawet nie doprowadzi do poważnej wymiany intelektualnej, ale ciężko przejść wobec niej obojętnie. To dobry kawałek oszukańczej literatury. Zapowiada się lekko i przyjemnie, a w dalszej części okazuje się nader bolesna i przerażająca. W skrócie, to historia czterech kobiet, które podczas piątkowego obiadu, ustalają listę 10 cech idealnego faceta, a potem ponoszą konsekwencję tego, wydawać by się mogło bardzo zabawnego czynu. Bo nie dość, że z dnia na dzień stają się gwiazdami mediów, to równie szybko stają się celem ataku. Brutalnym atakiem, w wyniku którego dwie z nich giną, a jedna ledwo uchodzi z życiem. Nie tego się spodziewałam. Pokazane są fantastyczne kobiety, które szukają swojego miejsca we współczesnym świecie. W różny sposób: w nieudanym do końca małżeństwie, w samotności, przy boku faceta który jest dobry w łóżku i świetnie tańczy, lub w zawieszeniu bardziej w nadziei na coś dobrego, niż w czasie tego dobrego. Pracują w jednej firmie, szanują się, lubią spędzać ze sobą czas. Tworzą grupkę przyjaciółek cieszących się czasem spędzanym wspólnie. Troszczą się o siebie i wygłupiają. I jeden z tych wygłupów wpędza ich w kłopoty. To pewnie książka ku przestrodze – jak coś wydawać by się mogło tak mało ważnego, mało znaczącego może sprawić, że w przeciągu kilku dni, świat stanie na głowie, a miejsca pełnego bezpieczeństwa, zaczną straszyć i przerażać. Przyznam, że nie do końca potrafię napisać o relacjach damsko-męskich. To znaczy, pewnie, że Sam.. Och, Sam… Cóż, Sam… i tak dalej. A i sama bohaterka jest cudna, z niesamowicie ciętym językiem, zabawna, odważna i prawa. Ale to dla mnie, przynajmniej na razie, jedynie tło tej opowieści. Cudny jest ich związek, choć tak szybki, tak tematyczny wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka. Namiętność bijąca z każdego spojrzenia, i sceny w deszczu i jego wściekłość na nią, i jej na niego, i małżeństwo, a raczej jego propozycja. Fajnie. W treści – szybko, zdecydowanie, bez chwili zawahania. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego rozstrzygnięcia. Może dlatego, że samo zaskoczenie tematem (jest co więcej oprócz Boga Sama?) wbiło mnie w fotel i czytałam, czytałam, zaskoczona, zaciekawiona i jeszcze raz zaskoczona. Podobało mi się. Może nawet bardzo. I Sam mi się podobał, ale równie mocno Jaine. Równie dobrze można byłoby się w niej zakochać. To był bardzo dobrze spędzony czas. Zdecydowanie nie stracony. Zdecydowanie do zapamiętania.
katala - awatar katala
oceniła na77 lat temu
Romeo Romeo Robin Kaye
Romeo Romeo
Robin Kaye
Nick Romeo to bogaty potentat samochodowy, który od dziecka marzył jedynie, aby zarabiać na najlepszych samochodach na świecie. Jego urok, wdzięk i inteligencja pomagały mu nie tylko w biznesie, ale także w polowaniu na kobiety, przy których nie musiał bardzo się starać, aby zaciągnąć je do łóżka. Dopiero kiedy przypadkiem w ulewny dzień trafia na wkurzoną Włoszkę, która klnie do swojego samochodu w trzech różnych językach. Chłopak postanawia ukryć przed dziewczyną prawdę o sobie. Nie docenia jednak, że piękna, błyskotliwa i szczera do bólu Rosalie, nie da się nabijać w balona. Tych dwoje łączy jedno niechęć do stałego związku, a różni cała reszta. Ona bałaganiarska, drażliwa, sarkastyczna, samodzielna do szpiku kości, brak umiejętności gotowania, poziom ekspercki w zawodzeniu kochanej matki oraz w podchodzeniu do spraw w sposób nie przemyślany. On kochający gotować i uwielbiający porządek, kochający swoją matkę i rodzinę, prowadzący poukładane życie w którym postępuje racjonalnie i z pomysłem. Rosalie okazuje się być dla niego idealną kandydatką na coś więcej. Miłość rodzi się na stopie wielkiego sarkazmu i ironii. Po drodze oczywiście główny bohater ukazuje same zalety troszczy się o piękną kobietę kiedy ta ląduje z zapaleniem płuc, praktycznie wprowadza się do ciepłego mieszkania Rosalie, a całemu spektaklowi potyczek przygląda się pies, Dave, któremu zostaje przydzielona rola wyroczni. Jego Pani bowiem może umawiać się tylko z mężczyznami których on zaakceptuje. Książka to typowe romansidło, przewidywalne, oparte na znikomej fabule. Nick i Rosalie tworzą bardzo charyzmatyczną parę, która do siebie pasuje w 100%, miałam nadzieję, na trochę rozgrzanie akcji, ale autorka poruszała się bardzo powoli po swoim pomyśle. Wcześniej spotkałam się z książką "Śniadanie do łóżka" tej autorki i muszę przyznać, że mam wrażenie, że przygody Becki i Richa o wiele bardziej przypadły mi do gustu.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na67 lat temu
Kocham Nowy Jork Lindsey Kelk
Kocham Nowy Jork
Lindsey Kelk
KIEDY MASZ ZŁAMANE SERCE I CHCESZ UCIEC NA KONIEC ŚWIATA, WYBIERZ NOWY JORK, BO TAM SPEŁNIĄ SIĘ TWOJE MARZENIA. Często w kulturze, w filmach, książkach oraz show biznesie mówi się, że Nowy Jork jest miastem gdzie można uciec i tam zacząć swoje marzenia, plany na życie i znaleźć miłość. To miejsce które przygarnia wszystkich i daje możliwość rozkwitania. Ale czy tak jest naprawdę? Czy Nowy Jork ma tą moc? Czy to miasto naprawdę sprawia, że można zmienić całe swoje życie przyjeżdżając, a może jednak ktoś jest potrzebny do tego? Czy będąc samym w obcym mieście sprawimy, że zmienimy wszystko? O tym jest ta książka, o zmianie życia przez jedno wydarzenie. Ale już czytając od początku człowiek może zastanowić się czy tak samo by było gdyby nie pierwsza osoba, którą poznała bohaterka książki Angela. Czy gdyby nie ona to tak samo by się zachowała Angela? A może by po jednym dniu wróciła do domu w Londynie. Bo z tego właśnie miasta pochodzi. Do Nowego Jorku przybyła właśnie z Londynu. Ale jak do tego doszło, że przebyła taką drogę? Już Wam mówię. Angela, gdy odkrywa na weselu przyjaciółki, że narzeczony ją zdradza i dodatkowo wiedzą też o tym inni znajomi postanawia uciec. Ma tylko trzy warunki: - musi to być miasto anglojęzyczne - musi być pełno sklepów - najważniejsze musi być daleko od Marka, swojego byłego narzeczonego I takim miastem jest Nowy Jork. Zwłaszcza dla dziewczyny z Londynu. Ślub jej przyjaciółki miał być początkiem ustalenia daty jej własnego ślubu, lecz zamiast tego było wielkie rozstanie. Szybka ucieczka z małą torba podróżną i lot samolotem. Czy to szczęście czy przypadek, ale pierwszy hotel gdzie zatrzymuje się taksówka to hotel Union przy Union Square Park. Pokój na jedenastym piętrze, długa kąpiel i pakiet powitalny od recepcjonistki Jenny sprawiają, że Angela szybko i spokojnie zasypia. Następny dzień nie będzie jednak leżeniem w łóżku i płakaniem, bo nowa znajoma ma już plan. Jenny Lopez postanawia pomoc zdradzonej dziewczynie i pokazać jej miasto. Często mówi się, że po rozstaniu kobieta zmienia fryzurę a tutaj mówią na to "Zmyj tego faceta z włosów". I tak o to Angie wychodzi na miasto z nową fryzurą, nowym makijażem i idzie na wielkie zakupy. Bo przecież potrzebuje wszystkiego. Choć moim zdaniem to była przesada jeśli chodzi o te ubrania. Wybrała ich bardzo dużo. I dodatkowo często w książce pojawia się motyw zakupów. A skąd niby ma tyle kasy, zwłaszcza gdy często podkreśla, że wydała już mnóstwo pieniędzy i nie ma z czego płacić za np czynsz czy pokój. A jest wolnym strzelcem i to zawsze narzeczony zarabiał więcej. Pod koniec chodzenia po sklepach Jenny zabiera Angelę w jedno miejsce i to muszę wręcz Wam zacytować: "Ruszyłyśmy przed siebie chodnikiem i po chwili weszłyśmy do parku. Tak pochłaniało mnie oglądanie rzeźb i ludzi, którzy stali w kolejkach, śmiali się i jedli lody, że zauważyłam ją dopiero, kiedy znalazłyśmy się przy ogrodzeniu. Stanęłam jak wryta. Była tam, naprawdę. Największy, najlepszy symbol Nowego Jorku i całej Ameryki. Potężna i dumna strzegła wejścia do zatoki. Statua Wolności. - Kiedy mierzyłaś ubrania, zastanawiałam się, gdzie powinnyśmy pojechać - Jenny powiedziała cicho - Dokąd, jeśli nie tam, gdzie tysiące ludzi najpierw doświadcza Nowego Jorku. Może to banalne, ale kto lepiej oficjalnie powita cie w tym mieście, jeżeli nie ona?" To piękny widok widzieć Statuę Wolności. Jest wielka i kiedyś była synonimem nowego życia. Ludzie płynąc statkami i widząc ją cieszyli się bo wiedzieli, że zaraz coś się zmieni, że uda im się stworzyć nowych siebie. Ale wracając do książki to Angela dosyć szybko wróciła do życia dzięki nowym koleżankom, do tego nowe ciuchy i wygląd i miasto sprawiły, że jej życie faktycznie się zmieniło. Jako pisarka książek dla dzieci marzyła o czymś swoim. Dzięki nowej znajomej poznała kolejne kobiety i tak o to dostała możliwość pisania blogu dla internetowego magazynu Look. Przygody Angeli w NY to jej blog gdzie opisuje randki, spotkania i jej życie w nowym mieście. A jak z życiem miłosnym? Mogę zdradzić jedynie, że pojawiło się w jej życiu dwóch mężczyzn. Dwóch różnych mężczyzn. Bankier i muzyk. Czy któryś skradnie jej serce? A może będą jedynie rozrywka, która pozwoli wrócić jej do randkowania. Aby wiedzieć jak to wyglądało dalej to musicie sami przeczytać. Sięgnęłam po tę książkę po 12 latach od ostatniego czytania. Jak ją kupiłam po premierze i przeczytałam wtedy w 2009 roku to była to dla mnie świetna książka. Super napisana i super pomysł. Teraz po 12 latach czytam ją i zastanawiam się co ja w niej takiego widziałam. Owszem pomysł i pokazanie NY jest świetne. Ale ten styl pisania... Chyba jednak przyzwyczaiłam się już do innego lepszego stylu. Książka jest prosto napisana, ale ma nadal magię miasta. A to miasto, mimo swoich wad ma w sobie magię. Zwłaszcza o północy gdy Times Square nadal tętni życiem. Fajnie było do niej wrócić. Ale jeśli nie kupiłam drugiej części to wtedy w tamtym momencie pewnie czułam, że nie chce dalej tego czytać. Ale teraz może bym się skusiła na kolejny tom :)
Ann - awatar Ann
ocenił na64 lata temu
Wyścig po miłość Jane Costello
Wyścig po miłość
Jane Costello
Gdy sięgała po “Wyścig po miłość” byłam pewna, że ta książka za nic w świecie nie przypadnie mi do gustu. Spodziewałam się naiwnego romansu z mało rozgarniętą bohaterką. Jednak, gdy zaczęłam czytać nie mogłam ukryć swojego zaskoczenia. Abby Rogers to młoda kobieta, która prowadzi od niespełna dwóch lat własną firmę zajmującą się projektowaniem stron internetowych. Miewa okresy, gdy dba o linię, ale szczerze nienawidzi wszelkiej aktywności fizycznej. Jednak, gdy atrakcyjny trener o imieniu Oliver zachęcą ją do dołączenia do Klubu Biegaczy - Abby zgadza się bez zastanowienia. Niestety jednak już na pierwszym treningu dochodzi do upokorzenia spowodowanego tym, że przeceniła swoje własne możliwości. Po tym wszystkim Abby zarzeka się, że już nigdy tam nie wróci. Wtedy jednak jej najlepsza pracownica Heidi ogłasza jej bardzo złą wiadomość. Wiadomość, która odmieni jej życie na zawsze. Już od pierwszych stron książka przypadła mi do gustu. Przede wszystkim nie dostałam zapatrzonej w siebie idealnej bohaterki, która na dodatek miała idealną figurę. Spotkałam Abby, z którą mogłam się utożsamić, bo ona tak jak ja ma awersję do ćwiczeń i nie ma idealnej figury, a na jej nogach znajduje się cellulit. To pomogło mi zapałać do niej sympatią. Abby wraz ze mną pokonywała swoje słabości. Podobało mi się, że nasza główna bohaterka jest świetną przyjaciółką. Gdy Heidi oznajmiła jej złe wieści nie opuściła jej a wręcz przeciwnie - zaczęłą działać. Dla swojej najlepszej przyjaciółki Jess również zawsze miała czas i nie oceniała jej. Była przy niej w najtrudniejszych momentach życie, w które Jess wpakowała się sama. To, co mnie denerwowało w Abby to podejście do matki oraz rozstania jej rodziców. Z góry założyła, że to była fanaberia jej matki. Nie znając sytuacji (rodzice celowo nie zdradzili jej szczegółów) w jakiej doszło do rozpadu małżeństwa wydała wyrok. Książka pokazuje nam wiele wątków. Od małżeńskiej zdrady, fatalnego zauroczenia czy na trudnej chorobie kończąc. Pokazuje nam, że nie można oceniać nikogo poprzez pryzmat wyglądu ani naszych wyobrażeń o danej osobie. Każdy człowiek jest wartościowy i mimo popełnionych błędów może się zmienić i dostrzec to, co najważniejsze. Naprawdę dobrze spędziłam przy niej czas. Może momentami nie mogłam się doczekać, aż akcja odrobinę przyśpieszy, ale w finalnym rozrachunku książka bardzo mi się podobała. "- A co do zastanawiania się nad swoimi uczuciami, to zupełnie naturalne po tylu wspólnych latach. Wierz mi. Dzisiaj oczekujemy doskonałości, ale nikt nie jest doskonały. Chcemy żeby ekscytacja, dreszcz emocji i pożądanie odczuwane na początku trwały wiecznie. Ale nie trwają. Nie mogą. To, że po dziesięciu latach nie miękną ci kolana na czyjś widok, nie znaczy, że powinnaś przestać go kochać." ~ Jane Costello, Wyścig po miłość, Warszawa 2012, s.186.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na73 lata temu
Do szaleństwa Cherrie Lynn
Do szaleństwa
Cherrie Lynn
Fajnie się zaczęło, Brian był wielką miłością Candance od lat. Ona myślała że nie odwzajemnia jej uczuć. On jednak coś czuł do niej, podobała mu się. Zaczęli spędzać ze sobą dużo czasu. Dowiedział się o jej dziewictwie i nie wykorzystał jej mimo że ona tego chciała. Fajnie się zachował. Szkoda mi było go że nikt z rodziny go nie wspierał, każdy oceniał. Nie czuł miłości i tego ze może na nich liczyć. Niby brat starał się okazywać że go kocha ale jakoś częściej mu się to nie udawało. Prawdziwa rodzina akceptuje cie takim jakim jesteś. Nie zmienia cie na siłę a tu Brian nie pasował w ich ramy bo miał tatuaże i kolczyki. No słabe. Sama miałam ochotę go pocieszyć. Czuł się tam jak intruz. Gdy myślałam że Candice jest to osoba która go wspiera I się nie wstydzi to pierwsza lepsza okazja sprawiła że poczul się znów oceniany. Chodziła za nim by potem go unikać i nagle wyjeżdża z tekstem że muszą przestać się widywać. Sama nie wiedziała czego chce. Igrała z jego uczuciami. W pewnym momencie tak mnie irytowała swoim zachowaniem jakby miała 15 lat, a była dorosła osoba która miała prawo decydować o sobie i powinna postawić się rodzinie a nie trząść się przed nimi. W końcu po 3/4 książki zachowała się jak dorosła i zrobiła to co czuła. Wzięła w oborne Briana przy rodzinie i wkoncu mi zaimponowała. Jednak potem znów okazała się tchórzem, ciężko było ją lubić, tak naprawdę miałam wrażenie że to Brian w tej relacji robił wiele by im się udało. I tak też się stało. Był po prostu facetem, który oddał jej serce.
sylwusiek - awatar sylwusiek
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Nie powiesz nikomu?

Więcej

Przeskoczenie z trójki na piątkę... to nie byle co. A jeśli będziemy od ciebie wymagać umiejętności liczenia?
- Umiem liczyć - odpowiadam z desperacją w głosie. - Proszę mi zadać jakieś pytanie. Proszę, niech mnie pan o coś zapyta.
- Dobrze. - Jego usta wyraźnie drgnęły. - Osiem razy dziewięć.
Wpatruję się w niego z mocno bijącym sercem, a w głowie mam nagle pustkę. Osiem razy dziewięć. Nie mam pojęcia. Kurwa. No dobra, jeden razy dziewięć jest dziewięć, dwa razy dziewięć jest...
Nie. Już wiem. Osiem razy dziesięć to osiemdziesiąt. Tak więc osiem razy dziewięć musi być...
- Siedemdziesiąt dwa! - wołam...

Przeskoczenie z trójki na piątkę... to nie byle co. A jeśli będziemy od ciebie wymagać umiejętności liczenia?
- Umiem liczyć - odpowia...

Rozwiń
Sophie Kinsella Nie powiesz nikomu? Zobacz więcej

Przekonałam się bowiem, że jeśli nie
można być szczerym wobec przyjaciół i kolegów, i tych, których się kocha, to nie wiadomo, o co chodzi w tym całym życiu.

Przekonałam się bowiem, że jeśli nie
można być szczerym wobec przyjaciół i kolegów, i tych, których się kocha, to nie wiadomo, o co ch...

Rozwiń
Sophie Kinsella Nie powiesz nikomu? Zobacz więcej

Książę z bajki nie jest wariatem realistycznym.

Książę z bajki nie jest wariatem realistycznym.

Sophie Kinsella Nie powiesz nikomu? Zobacz więcej
Więcej