
Poezje zebrane: Álvaro de Campos

- Kategoria:
- poezja
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Anachroniczna
- Tytuł oryginału:
- Poemas de Álvaro de Campos
- Data wydania:
- 2026-04-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-09-05
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368010367
Dzięki de Camposowi Pessoa mógł robić w poezji to, czego mu, być może, nie wypadało – wiersz stawał się na przykład strumieniem emocji. I te wiersze są niezwykle sugestywne. Kiedy de Campos pisze „Hej! Hopla!”, czytelnik ma ochotę odpowiedzieć: „Hej! Hopla!”. Zaraża entuzjazmem, niepohamowanym apetytem na pożarcie wszechświata: „Moja wyobraźnia to Łuk Triumfalny”. Czasem wścieka się: „Co, do cholery!”, „Teraz zaczyna się Manifest: / Kurwa!”. Czytamy ten tom jak jeden poemat, rwany zapis życia, sejsmograf ogołocenia. Alvaro de Campos zresztą opisuje własną śmierć: „spokojna anonimowa twarz zmarłego”. Niesłychane jest też to, że w tym szaleńczym zapisie jest tak wiele tonów. Jego jest tak dużo – chociaż przecież nie istnieje. Za każdy razem możemy podążać inną ścieżką lektury. Alvaro de Camposa najchętniej cytowałabym w całości. Nie razi nawet, że „me smutne serce robi bum”. Czytelnik to przyjmie, co więcej, uwierzy w szczerość fikcyjnego poety i będzie chciał mu towarzyszyć. To jest właśnie siła literatury. Hej! Alvaro! Hopla!
Kup Poezje zebrane: Álvaro de Campos w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Poezje zebrane: Álvaro de Campos
Poznaj innych czytelników
188 użytkowników ma tytuł Poezje zebrane: Álvaro de Campos na półkach głównych- Chcę przeczytać 140
- Przeczytane 45
- Teraz czytam 3
- Posiadam 31
- Poezja 6
- Ulubione 6
- Literatura portugalska 3
- Poezja 2
- Do kupienia 2
- Pod znakiem Saturna 1












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Poezje zebrane: Álvaro de Campos
Zobaczyć świat jasnym, prostym i czystym. W swojej panteistycznej potrzebie odczuwania wszystkiego we wszystkim, Fernando Pessoa zawarł tęsknotę do nieokreślonego wszechświata. Chciał dotrzeć aż do głębi rzeczy. Przesiąknięty przy tym obsesją czucia i pragnący większego sensu wiedział, że zadręcza go ból istnienia, że ta błąkająca się wrażliwa dusza jest częścią bez kształtu, zajmującą jakieś nieokreślone miejsce w przestrzeni. Dlatego też poezja Pessoi zagraża swymi metafizycznymi znaczeniami tym, którzy w poszukiwaniu poprawy nastroju wybrali się w podróż po wymieszanym z rzeczywistością śnie. Tymczasem sam Pessoa kpi sobie z tak nieumiejętnie przez nas rozumianych pojęć Przestrzeni i Czasu. On wie, co jest esencją tajemnicy i gdzie należy szukać źródeł wszelkiego niepokoju. Jednak czy w takim razie znajdzie się dla niego miejsce w ciasnocie życia? Spodziewam się, że myślał o wiele szerzej, o nieskończoności.
Czytanie jego wierszy jest ogromnym wysiłkiem dla wyobraźni. Nawet w pewnym momencie wydaje się, że staje się ona bezużyteczna. Poezja Pessoi nie posiada żadnej odczuwalnej zmysłami rzeczywistości ale zapada na nieokreśloną chorobę odczuwania siebie samego. Portugalski poeta z wysokości swojej obojętności zestraja to wszystko i będąc pełnym wszelkiego znużenia kreuje dla czytelników spektakl nieregularności i absurdu. A wykazuje to podobieństwo do opowiadanego przez niego życia, oblanego oceanem Kresu i utrzymanego w konwencji pakowania walizek Donikąd. Wszystko to przypomina, jak daleko od istnienia pozostaje Fernando Pessoa, jak zmęczony i pełen mdłości brzydzi się wszelkim ruchem. Wydaje się, jakby studiował zaczyn swojego upadku, początek wybudzenia z jawy, nie ze snu. To jedynie symbole ale wystarczą do tego, żeby otrzeć się o tajemnicę czasu i z powrotem pogrążyć w całkowitej niewiedzy.
Można by zaryzykować stwierdzenie, że ta poezja osiąga krańce Zewnętrza i próbuje się stapiać z substancją świata. Na tragedii własnego przemijania buduje nowe życiowe normy. Zawieszone gdzieś obok drabiny społecznej, będące bardziej nieokreślone niż określone. W ostateczności wiersze te ukazują niepokój bez przyczyny, jakby próbowały otwierać inną rzeczywistość dla tych, którzy w nieustannym poznawaniu siebie wyczuwają zacięcie się jakiegoś mechanizmu. Sam nie wiem czy w tych wierszach jest więcej poezji czy twardej prawdy o egzystencji. W każdym razie czuję, że w tym ogromnym mrowisku świadomości jedynym przedmiotem i podmiotem jest od sam, Fernando Pessoa, studiujący mechanikę życia samotnik. Jednak wiwisekcja tego jestestwa i nadanie ludzkiej postaci wszystkim niepokojom jest fascynująca. Heteronimy Pessoi to klasa sama w sobie, co prawda odznaczają się niestabilnym stylem i są pełne niekonsekwencji ale dzięki nim możemy mieć pewność, że do tych wierszy banał nie ma wstępu.
Od dawna interesuję się poezją wielkich ołowianych wątpliwości, właśnie takich, jak te niepochodzące od rzeczy widzialnych cienie. Pomimo ciężaru, doceniam umiejętność ich współuczestniczenia w melodyjnym systemie wszechświata, mieszaninie bolesnych pragnień i odmiennych stanów duszy. Nie potrafię odwrócić wzroku od snu Pessoi o wieczności bo wiem, że w duszy tego entuzjasty Wszystkiego tańczą wszelkie dziwności istnienia. Zapewne życie go często bolało a on sam, wychowany przez Wyobraźnię marzyciel, jak nikt inny dostrzegał bezużyteczność sensu. Bo przecież nie jest on niezbędny, w przemierzaniu dróg życia nie musimy się opierać wyłącznie na nim. Po co sens? Do niczego nie należy i z niczym się nie wiąże. To właśnie próbka masochistycznej rozkoszy życia w w wykonaniu Fernanda Pessoi.
Zobaczyć świat jasnym, prostym i czystym. W swojej panteistycznej potrzebie odczuwania wszystkiego we wszystkim, Fernando Pessoa zawarł tęsknotę do nieokreślonego wszechświata. Chciał dotrzeć aż do głębi rzeczy. Przesiąknięty przy tym obsesją czucia i pragnący większego sensu wiedział, że zadręcza go ból istnienia, że ta błąkająca się wrażliwa dusza jest częścią bez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdejmuję gwiazdkę tylko dlatego, że nie jest to kolejną Księgą Niepokoju i były momenty, w których zupełnie nie interesowało mnie to, co czytam (słynne wiersze, które wydane zostały za życia). Mimo wszystko się oczywiście czepiam, bo od tej pozycji chciałam absolutnie jak najwięcej pesymizmu i filozofii.
To, co napisał Pessoa, czyta się jak własny pamiętnik odnaleziony po wielu, wielu latach.
Jestem cholernie szczęśliwa, że ktoś kiedyś wpadł na pomysł, by wydać książki tego autora w Polsce. Odkryłam swojego pisarskiego mistrza. Dziękuję.
Odejmuję gwiazdkę tylko dlatego, że nie jest to kolejną Księgą Niepokoju i były momenty, w których zupełnie nie interesowało mnie to, co czytam (słynne wiersze, które wydane zostały za życia). Mimo wszystko się oczywiście czepiam, bo od tej pozycji chciałam absolutnie jak najwięcej pesymizmu i filozofii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, co napisał Pessoa, czyta się jak własny pamiętnik odnaleziony po...