Kod Pixeli

300 str. 5 godz. 0 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Kod Pixeli
- Data wydania:
- 2026-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-01
- Liczba stron:
- 300
- Czas czytania
- 5 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397438866
- WYDANIE II POPRAWIONE 2026 -
Gdy technologia pcha nas naprzód i zaczyna dotykać tajemnic ludzkiego umysłu, nic nie pozostaje bez konsekwencji.
Po osobistej tragedii Alex Smith rzuca się w wir pracy, desperacko próbując zagłuszyć ból. Pragnie stworzyć rewolucyjny program, który może zmienić oblicze technologii. Gdy postęp odsłoni swoje mroczniejsze oblicze, nic już nie będzie takie jak wcześniej, a świat stanie na krawędzi zniszczenia.
"Kod Pixeli" to oryginalna, wielogatunkowa opowieść z elementami thrillera, science fiction i dramatu psychologicznego. Historia o determinacji, ambicjach i technologii, która może wymknąć się spod kontroli.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Kod Pixeli w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kod Pixeli
Poznaj innych czytelników
78 użytkowników ma tytuł Kod Pixeli na półkach głównych- Chcę przeczytać 58
- Przeczytane 20
- Posiadam 5
- Książka 2025 1
- [ 400 - 499 ] 1
- [F] 1
- 2025 1
- Polecajki 1
- Recenzencka 2025 1
- * dostępność - do sprawdzenia 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kod Pixeli
Historia opowiada o Alexie Smithie, który po stracie najbliższych całkowicie poświęca się pracy. Jego marzeniem jest stworzenie programu, który może odmienić oblicze technologii. Tylko… czy mu się to uda? I jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?
Początek książki bardzo mnie wciągnął. Mimo że nie znam się na programowaniu, czytało mi się ją naprawdę dobrze - autor w przystępny sposób tłumaczy wszystko poprzez bohaterów, więc nie czułam żadnych braków w wiedzy.
W okolicach połowy miałam jednak wrażenie lekkiego spowolnienia akcji. Pojawiło się więcej opisów i choć fabuła się rozwijała, czytało mi się trochę trudniej. Na szczęście później historia znów nabiera tempa - a sama końcówka jest naprawdę świetna!
Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to do dialogów - momentami wydawały mi się nieco sztywne, co trochę wybijało mnie z lektury.
Mimo to zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie czytałam jeszcze takiej książki. To ciekawe połączenie science fiction, thrillera i dramatu psychologicznego. I co najważniejsze - skłania do refleksji…
Czy tak szybki rozwój technologii, robotów i sztucznej inteligencji to naprawdę coś, czego potrzebujemy?
Historia opowiada o Alexie Smithie, który po stracie najbliższych całkowicie poświęca się pracy. Jego marzeniem jest stworzenie programu, który może odmienić oblicze technologii. Tylko… czy mu się to uda? I jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek książki bardzo mnie wciągnął. Mimo że nie znam się na programowaniu, czytało mi się ją naprawdę dobrze - autor w...
Kochani, ta opinia jest dla mnie niczym egzamin. Czy będę w stanie przekazać Wam wartość, jaką z niej wyniosłam? Czy starczy mi na to słów ? Postaram się.
🖥️Chciałabym na początek przedstawić Wam Alexa, programistę specjalizującego się w dziedzinie bioinformatyki oraz nowych technologii. Alex był kiedyś szczęśliwy. Ale odkąd stracił w wypadku synka, a żona popadła w depresję i odeszła jego życie szybko przejął pęd za pracą, sukcesami i realizacją swojej wizji. Jakiej ?
🖥️ Mężczyzna chciałby stworzyć program, który może wygenerować każdy obraz ,jaki sobie tylko wymyślimy poprzez analizę układów pikseli. Obecnie AI korzysta z obrazów, jakie ktoś już stworzył, czyli łatwo naruszyć prawo... Alex chce to zmienić. Obrazy, jakie chciałby uzyskać miałyby być nowe, nigdy wcześniej nie istniejące.
🖥️Trochę szczęścia i tak oto nasz bohater zostaje Project Managerem w dużej firmie. Ma szansę na realizację swojego planu. Poznaje swój nowy zespół, gro ambitnych i inteligentych ludzi, każdy specjalizuje się w czymś innym. Ale zbierając talenty ich wszystkich można odnieść naprawdę ogromny sukces.
🖥️Początkowo napotykają problemy, komputery nie chcą współpracować, tak, jak to sobie wymarzył Alex. Otoczony jednak zaawansowaną technologią wierzy, że pokona każdą przeszkodę. Przez sporą ilość stron autor pokazuje nam pracę, jaką wykonuje zespół. Jak wiele z siebie dają, zagłębiamy się w strukturę i wnętrze świata, który skrywa tyle tajemnic przyszłości. Nie będąc zupełnie zaznajomiona z takimi dziedzinami, z ogromną ciekawością czytałam i notowałam sobie ogrom wiedzy, jaką dane mi było poznać. Słowa trafiały do mnie, nie były obciążające.
◼️W końcu sukces....obrazy, jakie zostały wygenerowane zachwycają, wynoszą na wyżyny mądrość człowieka. Ale też....są przerażające i szalenie niebezpieczne, gdy znajdą się w niepowołanych rękach. Nie wszystkie są piękne i dobre. Jest też taki, który zdaje się być przeniesiony z najgorszego horroru ( byłam po prostu zachwycona tą wizją).
◼️Za plecami sukcesu jednak czai się coś....co wypuszczone na zewnątrz sieje apokaliptyczne nasiona....nagle w różnych częściach świata pojawiają się dziwne hologramy. A to zwierzęta, a to posągi....obserwujemy zachowania ludzi wobec nieznanego. Początkowy lęk, fascynacja przechodzą potem w przyzwyczajenie się...
🖤Jednak w naszym świecie zapanował chaos. Pojawiają się teorie spiskowe jak np. manipulacja umysłu czy szczepionki, a nawet i duchy. Ludzkość staje na przeciwko czegoś nieznanego. Holografia kwantowa stanęła niczym żywa....by sprawdzić jak sobie z nią poradzimy.
🖥️Ktoś uruchomił coś, co nigdy nie powinno zostać uruchomione. A może....miało ? I teraz nas sprawdza? Nas jako gatunek, nas jako jedność, sprawdza działanie naszych władz...autor w sposób niezwykle realistyczny snuje wizję jakby to mogło być..i nie jestem dumna z tego, co zobaczyłam. Kłótnie, egoizm. Nieumiejętność integracji osób, które powinny o nas dbać.
🖥️Jestem tą książką po prostu zachwycona. Krew szybciej krążyła w moich żyłach, gdy przewracałam kolejne strony. Może na początku akcja nie jest jakaś szybka, ale też wielki szacunek za wprowadzenie nas, czytelników w świat technologii, tak, by każdy z nas , nawet o tak znikomym pojęciu, jak ja wszystko zrozumiał.
🖥️Lawirowanie pomiędzy nauką, a życiem i przeszłością Alexa również zasługuje na wielką pochwałę. Pan Tomasz potrafi pisać emocjonalnie, a także surowo, czego wymaga nauka. To niezwykły dar i talent.
🖥️Pomysł na całą fabułę aż prosi o ekranizację. Chylę czoło. To było po prostu genialne. Proszę pisać, bo świat na to czeka. Na takie właśnie zaskakujące, przemyślane i poruszające opowieści🖥️Ode mnie jeszcze naprawdę wielkie WOW za mroczne hologramy. Spełniłam się w tej książce literacko i opuszczam ją z zachwytem i poczuciem, że przeżyłam coś niezwykłego. O czym nie zapomnę. Dziękuję za to.
Kochani, ta opinia jest dla mnie niczym egzamin. Czy będę w stanie przekazać Wam wartość, jaką z niej wyniosłam? Czy starczy mi na to słów ? Postaram się.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖥️Chciałabym na początek przedstawić Wam Alexa, programistę specjalizującego się w dziedzinie bioinformatyki oraz nowych technologii. Alex był kiedyś szczęśliwy. Ale odkąd stracił w wypadku synka, a żona popadła w...
Kod Pixeli Tomasza Cechowskiego - thriller z emocjami, technologią i cienką granicą między geniuszem a katastrofą.
To opowieść, która uwodzi… a raczej zwodzi.
Bo to określenie idealnie pasuje do Alexa Smitha - bohatera, który po osobistej tragedii rzuca się w wir pracy.
Przedzieramy się przez mieszankę melancholii i bólu po stracie syna - jedynego, który potrafił zmieniać świat swoim dziecięcym, przenikliwym spojrzeniem:
“-Ale co jeśli każdy widzi kolory inaczej?
Może mój czerwony pomidor jest inny niż twój?”
Żona - nie uniosła własnej rozpaczy.
Na przemian ze scenami życia, które już nie wróci, śledzimy, jak Alex buduje program, który może odmienić technologię. Tylko…
„Po trzecie, kwestia etyki...
Moglibyśmy otworzyć puszkę Pandory, której skutki mogłyby być katastrofalne…”
No właśnie. Praca pochłania go bez reszty.
Poniosła mnie naiwność. Dałam się uśpić.
A przecież wiedziałam, że to thriller. Prolog zapowiadał katastrofę - a i tak nie byłam gotowa na to, dokąd zaprowadzi Alexa jego rozpacz.
Czy zastanawiał się nad konsekwencjami?
Czy jego ambicja wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem?
I nagle przychodzi ta myśl:
to nie technologia jest zagrożeniem - to człowiek.
A potem... wjeżdża science fiction z pełnym impetem.
Anomalie. Czarne dziury. Inne wymiary?
Kto naprawdę stoi za kwantową zagładą?
Alex? Jego wynalazek? A może... wszechświat?
Ta książka to jak przejażdżka rollercoasterem.
Najpierw powoli się rozkręca, mozolnie podjeżdża pod górę, a potem...
leci w dół, w prawo, w lewo, wiruje - i nie masz pojęcia, czy uda się bezpiecznie zatrzymać.
Musicie to przeczytać sami. 😉
A jak to jest napisane?
Z jednej strony technicznie - AI, piksele, hologramy.
Ale obrazowo. Jakbyście widzieli to wszystko w 3D.
A z drugiej - melancholia.
Chłodne, surowe zdania, które trafiają prosto w serce.
Nie prowadzi za rękę. Ale trafia. Czasem boli.
Kod Pixeli Tomasza Cechowskiego - thriller z emocjami, technologią i cienką granicą między geniuszem a katastrofą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść, która uwodzi… a raczej zwodzi.
Bo to określenie idealnie pasuje do Alexa Smitha - bohatera, który po osobistej tragedii rzuca się w wir pracy.
Przedzieramy się przez mieszankę melancholii i bólu po stracie syna - jedynego, który potrafił zmieniać...
Fajna książka, dla mnie raczej z tych łatwych i przyjemnych lektur, które się szybko czyta, a szybko się czyta bo jest napisana lekkim piórem i dość zgrabnie, aż zadziwiająco dobrze jak na debiut literacki. Mimo pre i postapokaliptycznej wizji autora nie wystąpił u mnie dreszcz niepokoju o przyszłość, raczej traktowałem ta historię jako ciekawy ale mało prawdopodobny scenariusz dla naszej cywilizacji.
Dla mnie to był taki fajny czas spędzony z lekturą przy której można się oderwać od rzeczywistości, coś jak wieczorny seans sf. ale nie kalibru "Odysei kosmicznej", a raczej "Ona" albo "Niepamięć", a że jeszcze miałem taki moment że sporo czasu ze względów kondycyjnych, bo robiłem głodówkę, spędzałem na kanapie to ta książka podeszła mi idealnie.
Fajna książka, dla mnie raczej z tych łatwych i przyjemnych lektur, które się szybko czyta, a szybko się czyta bo jest napisana lekkim piórem i dość zgrabnie, aż zadziwiająco dobrze jak na debiut literacki. Mimo pre i postapokaliptycznej wizji autora nie wystąpił u mnie dreszcz niepokoju o przyszłość, raczej traktowałem ta historię jako ciekawy ale mało prawdopodobny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam, że książka postapokaliptyczna aż tak mnie wciągnie. „Kod Pixeli” Tomasza Cechowskiego przeniósł mnie do świata pełnego napięcia, technologicznych nowości i pytań o granice ludzkiej kontroli nad światem.
Już prolog zrobił na mnie ogromne wrażenie(do teraz mam ciarki, gdy o nim pomyślę😱). Od pierwszych stron poczułam klimat katastrofy i nie chciałam się od tej historii odrywać.
Technologia w tej książce nie jest jedynie tłem. Autor bardzo ciekawie pokazuje, jak łatwo granica między tym, co miało nam służyć, a tym, co zaczyna nas przerastać, może zostać przekroczona. Sztuczna inteligencja, cyfrowe manipulacje – wszystko to tworzy obraz przyszłości, który przeraża, bo wydaje się być to naprawdę możliwe.
Główny bohater Alex, to postać, którą bardzo polubiłam. Inteligentny, silny, doświadczony przez życie, stracił syna i przeszedł przez trudne rozstanie. Jego droga przez teraźniejszość była wciągająca i pełna emocji.
„Kod Pixeli” to połączenie thrillera technologicznego, science fiction, dramatu psychologicznego i wizji apokalipsy. Tempo akcji nie pozwala na chwilę nudy, a przedstawiona przyszłość sztucznej inteligencji naprawdę robi wrażenie i zaskakuje.
Książka jest też bardzo dobrze wydana. Twarda oprawa, szyte strony i dopasowana grafika na okładce tworzą całość, która idealnie komponuje się z treścią historii.
Uważam, że to świetny debiut i szczerze przyznam że nie sądziłam że tak bardzo będzie mi się podobała książka z wizją zagłady :D, i właśnie to czyni ją dla mnie wyjątkową pozycją .
Nie sądziłam, że książka postapokaliptyczna aż tak mnie wciągnie. „Kod Pixeli” Tomasza Cechowskiego przeniósł mnie do świata pełnego napięcia, technologicznych nowości i pytań o granice ludzkiej kontroli nad światem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż prolog zrobił na mnie ogromne wrażenie(do teraz mam ciarki, gdy o nim pomyślę😱). Od pierwszych stron poczułam klimat katastrofy i nie chciałam się od tej...
„Kod pixeli” to jedna z tych powieści, które potrafią czytelnikowi namieszać w głowie. Technologia od dawna fascynuje nie tylko autorów, marzycieli, wizjonerów, ale także zwykłych szarych obywateli. Jedni z nadzieją spoglądają na jej rozwój, inni z kolei z obawą, czując presję i lęk. Jak jest z Wami? Tomasz Cechowski ma na ten temat swoją własną wizję i przedstawia ją tym, którzy zdecydują się sięgnąć po jego książkę. Między dobrymi i złymi rzeczami czasami granica jest zbyt cienka, zanikająca im bardziej można się temu przyjrzeć. Wraz ze wzrostem technologii istnieje ryzyko, czy jesteśmy na nie gotowi? Co jeśli tylko się nam wydaje, że możemy mieć jakąkolwiek kontrolę nad technologią?
Głównym bohaterem książki autorstwa Tomasza Cechowskiego pod tytułem „Kod pixeli” jest Alex Smith, ten człowiek staje w obliczu niebezpiecznych wydarzeń. Spogląda na to, jak łatwo jest się zatracić w postępie, drodze ku wielkości, kiedy spada się na dno ścierając się z katastrofą. Smith przeżył ciężkie chwile, osobista tragedia rzuca go na skraj załamania nerwowego. Mężczyzna rzucił się w wir pracy, wszystko po to, aby zająć czymś innym myśli. Pragnął jedynie wyrwać się z tego bólu, zapomnieć, nie czuć cierpienia. Alex chce stworzyć technologię , tylko, czy będzie to właściwe? Co jeśli ta technika sprowadzi na ludzkość zniszczenie? Czy mężczyzna w porę się powstrzyma, a może utonie w tym szaleństwie?
„Kod pixeli” to książka, która ma w sobie wiele ciekawych motywów, nie można jej jednoznacznie zakwalifikować, ma w sobie wiele elementów thrillera technologicznego, ale także znajdziecie tutaj science fiction, a także dramatu psychologicznego. Bohater powieści przeżywa bolesną tragedię, która się pogłębia. Najpierw traci dziecko, a następnie żonę, nie potrafi sobie z tym poradzić i dlatego rzuca się w wir pracy, która doprowadzi do katastrofy. W książce Tomasza Cechowskiego może dostrzec to, jak przerost ambicji może zaszkodzić, kiedy nie ma się w tym umiaru. Autor nie sili się na uprzejmości, zaczyna mocnym prologiem, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Jego styl jest bardzo płynny, plastyczny i świetny w odbiorze. Dokonał skrupulatnej analizy tematu sztucznej inteligencji, technologii, a nawet programowania. Muszę przyznać, że wywarło to na mnie ogromne wrażenie. „Kod pixeli” to jedna z tych powieści, które zadają trudne pytania i się ich nie boją. To jedna z wizji, kiedy sztuczna technologia przejęła władzę, a wizja autora była przerażająca. Książka jest wydana w sposób szczegółowy, twarda oprawa, okładka, która idealnie oddaje klimat powieści. Ta książka jest dobrze napisaną historią, którą wam polecam.
„Kod pixeli” to jedna z tych powieści, które potrafią czytelnikowi namieszać w głowie. Technologia od dawna fascynuje nie tylko autorów, marzycieli, wizjonerów, ale także zwykłych szarych obywateli. Jedni z nadzieją spoglądają na jej rozwój, inni z kolei z obawą, czując presję i lęk. Jak jest z Wami? Tomasz Cechowski ma na ten temat swoją własną wizję i przedstawia ją tym,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynuje Cię, jak daleko może zaprowadzić nas postęp? Czy technologia zawsze działa na naszą korzyść, czy może skrywa w sobie niebezpieczne oblicze?
<współpraca barterowa>
Na te pytania szukałam odpowiedzi w książce "Kod Pixeli" Tomasza Cechowskiego.
Granica między postępem a katastrofą bywa niezwykle cienka – Alex Smith właśnie ją przekracza. Po osobistej tragedii ucieka w pracę, próbując zagłuszyć ból i stworzyć rewolucyjny program, który może odmienić świat. Gdy jednak technologia odsłoni swoje mroczne oblicze, wszystko może wymknąć się spod kontroli.
Już od pierwszych stron autor uderza z pełną siłą – prolog jest mocny, obrazowy i zostaje w głowie na długo. Choć późniejszy styl narracji cechuje się niezwykłą płynnością i lekkością, dzięki czemu łatwo zanurzyć się w historię, nie oznacza to, że książka oszczędza emocji.
Poruszony zostaje aktualny temat grafiki AI i towarzyszących jej kontrowersji. Autor szczegółowo opisuje proces programowania, wraz z problemami, z jakimi mierzy się zespół. To z pewnością gratka dla osób „siedzących w temacie”, ale i laicy odnajdą się tu bez trudu – wszystko wyjaśnione jest przystępnie i klarownie. Dla mnie te fragmenty były momentami nieco nużące.
Początkowe zwolnienie akcji służy głębszemu poznaniu bohaterów – ich motywacji, emocji i przeszłości, która nie daje spokoju. A gdy wszystko zaczyna wychodzić na jaw, tempo ponownie przyspiesza, prowadząc do ogólnoświatowego chaosu.
Autor nie boi się zadawać trudnych pytań i poruszać ważnych tematów – to opowieść o traumie, żałobie, miłości do dziecka, powrotu w przeszłość i światowej polityce. Całość oceniam bardzo dobrze. Momentami brakowało mi lepszych dialogów, choć te między ojcem a synem były absolutnie wyjątkowe – poruszające, autentyczne, cudowne. Pokochałam Ethana i jego wrażliwe, pełne głębi postrzeganie świata.
Na koniec warto dodać – książka jest przepięknie wydana. Porządna okładka, dopracowana grafika, estetyczne wykończenie – to zdecydowanie jedna z tych pozycji, które nie tylko się czyta, ale i chce mieć na półce.
Fascynuje Cię, jak daleko może zaprowadzić nas postęp? Czy technologia zawsze działa na naszą korzyść, czy może skrywa w sobie niebezpieczne oblicze?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to<współpraca barterowa>
Na te pytania szukałam odpowiedzi w książce "Kod Pixeli" Tomasza Cechowskiego.
Granica między postępem a katastrofą bywa niezwykle cienka – Alex Smith właśnie ją przekracza. Po osobistej tragedii...
" [...] Pamiętaj, że siła nie polega na tym, by nie upaść, ale na tym, by wstać po każdym upadku. [...]"
Tomasz Cechowski w swojej pierwszej powieści "Kod pixeli" przedstawił nam świat, w którym sztuczna inteligencja przejęła stery. Czy autor jest wizjonerem? Oby nie. Spotkałam tutaj przerażający apokaliptyczny klimat. Momentami miałam gęsią skórkę i dosłownie się bałam. Mam nadzieję, że ludzkość w 100% nie zaufa sztucznej inteligencji.
Poznałam tutaj wyjątkowego człowieka Alexa Smitha. Jest on wybitnym i bardzo kontrowersyjnym naukowcem — programistą. Jego konikiem jest holografia kwantowa. Dzięki tej książce dowiecie się, do czego doprowadzi go, to jego zamiłowanie. Wstrząsnął mnie wątek związany z jego rodziną. Nie ukrywam, że nawet uroniłam kilka łez.
Mamy tutaj przeplatankę czasów.
Prolog jest naprawdę mocny i dał mi dużo do myślenia. Później zdarzyły się momenty zwolnienia akcji. Gdzieś tak od połowy książki akcja nabrała tempa. Miejscami nawet zaczęła pędzić.
Spotkałam tutaj kilka zwrotów akcji, które mnie nawet zaskoczyły.
Jeżeli tak jak ja lubicie czytać thrillery technologiczne, to śmiało sięgnijcie po "Kod pixeli". Zobaczcie, jak niebezpieczna może być sztuczna inteligencja. To, co w niej nas tak bardzo zachwyca, może stać się gwoździem do naszej trumny.
Czy sztuczna inteligencja może wymknąć się ludzkości spod kontroli?
Nigdy nie wpadłabym na to, że "Kod pixeli" jest debiutem literackim. Widać, że Tomasz Cechowski ma duży potencjał twórczy. Zobaczycie, że jeszcze nieraz nas zaskoczy. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści tego autora.
Poza treścią chciałabym zwrócić waszą uwagę na świetną okładkę. Idealnie oddaje apokaliptyczny klimat. Do tego twarda oprawa i szyte kartki nadają książce wyjątkowego charakteru.
" [...] Pamiętaj, że siła nie polega na tym, by nie upaść, ale na tym, by wstać po każdym upadku. [...]"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTomasz Cechowski w swojej pierwszej powieści "Kod pixeli" przedstawił nam świat, w którym sztuczna inteligencja przejęła stery. Czy autor jest wizjonerem? Oby nie. Spotkałam tutaj przerażający apokaliptyczny klimat. Momentami miałam gęsią skórkę i dosłownie się bałam....
„Praca uszlachetnia i prowadzi do spełnienia marzeń”.
Tę ojcowską radę Alex Smith wziął sobie do serca. Zauroczenie pierwszym komputerem w dzieciństwie otrzymanym od rodziców w prezencie dało początek pasji prowadzącej w życiu dorosłym prosto na stanowisko specjalisty w dziedzinie bioinformatyki oraz nowych technologii. W spełnianiu marzeń zapomniał o drugiej radzie, tym razem matczynej – „Praca uszlachetnia, synu, ale rodzina jest wszystkim”.
Przypomniał sobie o tym, dopiero gdy stracił dziecko, a potem żonę.
Jego „świat stracił wszystkie kolory, stając się jedynie mieszaniną czerni i bieli. Każdy dzień wydawał się jak film w odcieniach szarości, pozbawiony życia i sensu”. Jak na ironię losu została mu tylko praca, która jednak pomagała mu w mierzeniu się z bólem żałoby. Stała się tlenem pozwalającym oddychać, by „nie utonąć w morzu rozpaczy”. W pełni poświęcił się w niej nowej idei promującej pionierski sposób myślenia o kreacji i sztucznej inteligencji. Alex chciał stworzyć kod pixeli do generowania nigdy nieistniejących wcześniej obrazów wolnych od praw autorskich. W swojej desperacji osiągnięcia celu przypominał naukowca, który jak wielu przed nim, postawił na szali ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. Był jak czołg, przed którym nie było przeszkody do pokonania.
Ten wątek dominował w pierwszej części powieści pod znaczącym tytułem – „Idea”.
Trzymałam kciuki, by Aleksowi się powiodło, nie domyślając się, że wpadłam w pułapkę hura optymizmu. Wszak cel był szlachetny, ale motywacja już nie do końca taka. Jednak zanim się o tym dowiedziałam, kibicowałam mu w poszukiwaniu dróg i ścieżek dojścia do sprawczych ludzi, sponsorów jego pomysłu i przychylnej firmy zapewniającej bazę wyjściową na każdym etapie realizacji – planowania, projektowania i sukcesu. To była wchłaniająca moją uwagę ścieżka-wątek z przynależnymi cechami thrillera technologicznego, w którym wybrzmiewała rzeczowa wiedza autora jako grafika i animatora 3D.
A wszystko po to, by pokazać moment, który oddaje znane powiedzenie – miłe złego początki.
Alex o ile wziął sobie do serca kolejną radę matki – „Każda długa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Nie bój się stawiać kolejnych, nawet jeśli nie wiesz, dokąd cię zaprowadzą”, o tyle faktycznie nie wiedział, jakie skutki wywoła jego wynalazek. Pewność ich pojmowania okazała się pozorna, bo przysłonięta motywacją, której szlachetność okazała się również złudna.
Psychologiczne procesy zachodzące w bohaterach składały się na kolejny wątek opowieści.
Dobrze wyeksponowany i rozwijany, by pokazać bardzo cienkie i łatwe do przekroczenia granice między pożądanymi zamierzeniami a niechcianymi efektami, egoistyczną motywacją a destrukcyjnymi osiągnięciami i wreszcie między sukcesem a problemem.
Zwłaszcza gdy w idealistyczny świat naukowców wkroczy żądza zysku.
Niekoniecznie finansowego. Obok kapitalistów równie groźnymi bywają politycy i wojskowi. Wtedy zaczyna być bardzo niebezpiecznie, bo przestają się w planach społecznych liczyć jednostki i narody, a zaczyna się wojna o wpływy i władzę. Dokładnie te mechanizmy zostały precyzyjnie oddane przez autora, który na drugiej szali wagi postawił rodzinę i jej wartości. Czas teraźniejszy uzupełniał naprzemiennie przeszłością Alexa z czasów szczęścia rodzinnego.
Wszystkie wątki zmierzały do jednego wniosku.
Fascynująca technologia może doprowadzić nie tylko do wypaczenia świata rzeczywistego, ale wręcz jego zagłady. Rozwój fabuły w tym kierunku w drugiej części, pod znamiennym tytułem – „Upadek”, przypominał film o nadciągającej apokalipsie i podnoszeniu się z niej. Trochę na wzór filmów hollywoodzkich z zakończeniem zawsze optymistycznym i z silnym akcentem na wiarę w resztkę zdrowego rozsądku ludzkości. Zgodnie z kolejną radą matki Aleksa – „Nie ma trudności, których nie da się pokonać, jeśli masz odwagę, by stawić im czoła. Pamiętaj, że siła nie polega na tym, by nie upaść, ale na tym, by wstać po każdym upadku”.
Ostatecznie thriller technologiczny wybrzmiał silnie dydaktycznie.
Podkreślił myśl, że nieokiełznane i niewyważone ambicje mogą stać się największym wrogiem, a praca, zamiast przynieść satysfakcję i spełnienie, może przynieść potężne straty.
Również na skalę świata.
To rodzina, spokój i miłość powinny być wartościami i fundamentem budowania domu i przyszłości ludzkości. Tym samym powieść wpisuje się w aktualną rzeczywistość, w której na razie zachwycamy się rozwojem technologii, przypominającej na obecnym etapie miłego początki zła i w kontrze priorytety w człowieczym życiu.
naostrzuksiazki.pl
„Praca uszlachetnia i prowadzi do spełnienia marzeń”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTę ojcowską radę Alex Smith wziął sobie do serca. Zauroczenie pierwszym komputerem w dzieciństwie otrzymanym od rodziców w prezencie dało początek pasji prowadzącej w życiu dorosłym prosto na stanowisko specjalisty w dziedzinie bioinformatyki oraz nowych technologii. W spełnianiu marzeń zapomniał o drugiej radzie,...
Zapraszam na recenzje :D
Zapraszam na recenzje :D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to