Trupi oddech

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-11-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-26
- Język:
- polski
WITAMY W LUIZJANIE!
TU WIDMO ŚMIERCI CZAI SIĘ ZA KAŻDYM ROGIEM
Życie w opanowanym przez truposze Talbay to codzienna walka o przetrwanie. W każdej chwili można zostać zaatakowanym, nie tylko przez umarłych, ale także przez innych ocalałych. Gdy Callum natyka się na Nalię, nie wie, czy może jej ufać. Ale sama możliwość, że dziewczyna doprowadzi go do osoby, którą chce odnaleźć, jest warta ryzyka.
W tym samym czasie umiejscowiony w nadmorskim miasteczku hotel Marina Peaks wydaje się bezpieczną przystanią w tym brutalnym świecie. Nic bardziej mylnego. Tutaj rządy twardej ręki sprawuje porucznik Sterlyson, który z lekkością wydaje wyrok śmierci na każdego, kto śmie mu się sprzeciwić. Wśród zastraszonych mieszkańców hotelu znajduje się jednak grupa nastolatków, która ma dość tej tyranii. Tylko czy odważą się z nim walczyć?
W nowej rzeczywistości trzeba kierować się jedną najważniejszą zasadą – nie dać się pożreć.
Kup Trupi oddech w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Trupi oddech
Poznaj innych czytelników
59 użytkowników ma tytuł Trupi oddech na półkach głównych- Chcę przeczytać 34
- Przeczytane 25
- Posiadam 3
- 2026 3
- Literatura polska 1
- ♡2026 1
- Posiadam książkę 1
- Nyks wydawnictwo 1
- Chcę kupić/dostać 1
- Współpraca 1



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Trupi oddech
Książka rozpoczyna się jak skrypt gry komputerowej. Ten nieoczywisty sposób narracji - trzecioosobowa, czas teraźniejszy - to już na wstępie duży plus. Widzę tu dużą inspirację The Walking Dead - i w zasadzie, gdyby ktoś mi powiedział, że jest to historia z tego uniwersum, to bym się zgodził. I nie jest to wada. Bo podobnie jak tam, trupia formacja, to tylko tło, do rozłożenia na czynniki pierwsze zachowań ludzkich w obliczu gnijącego świata. Najbarwniejszą postacią staje się więc porucznik. Podobnie jak Negan z TWD - typ intrygującego psychopaty.
Dwa główne wątki to raczej opowieść o świecie, a nie opowieść w świecie - ale gdy założymy, że to dopiero pierwszy akt - to w przyszłości może być całkiem ciekawie. Czego autorce życzę ;)
Książka rozpoczyna się jak skrypt gry komputerowej. Ten nieoczywisty sposób narracji - trzecioosobowa, czas teraźniejszy - to już na wstępie duży plus. Widzę tu dużą inspirację The Walking Dead - i w zasadzie, gdyby ktoś mi powiedział, że jest to historia z tego uniwersum, to bym się zgodził. I nie jest to wada. Bo podobnie jak tam, trupia formacja, to tylko tło, do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Trupi oddech" Patrycji Balcerzak, to nie tylko książka o nieumarłych- truposzach- zombi. To książka o sile, resztkach człowieczeństwa w świecie postapokaliptycznej Luizjany, pełnej mordu, pożerania ocalałych, odoru z rozkładających się ciał oraz walki o przetrwanie. Jest to książka, która wymaga od czytelnika uważności, ponieważ nie można przez nią spokojnie przejść.
Książka skłania nas do refleksji, kogo winniśmy obawiać się bardziej, truposzy czy tych którzy ocaleli?
W pierwszych rozdziałach poznajemy dwoje młodych ludzi, którzy spotykają się po pewnym czasie w świecie wywróconym do góry nogami. W świecie w którym nic nie jest już takie same. A każdy dzień jest walką o przetrwanie.
Callum, bezwzględny samotnik z misją do wykonania. Na którym spoczywa ciężar przeszłości.
Natalia, młoda haitanka. Pełna wiary, odwagi, siły aby walczyć o przetrwanie. Nigdy nie utraciła dobroci w otaczającym świecie, gdzie każdy wydaje się być złym.
Ich losy splatają się w wedrówce do Galeriusa, miejsca gdzie odnajdą schronienie przed złem, przed pożarciem przez nieumarłych. Czy im się uda dotrzeć do wyznaczonego celu?
W kolejnych aktach poznajemy miejsce Marina Peaks, hotel w ktorym żyją nastolatki pod wodzą dyspotycznego porucznika Sterlysona, który jest dosłownym wcieleniem zła, dla czego? Musicie sięgnąć po książkę, którą Wam to wyjąsni. Oprócz porucznika w hotelu zamieszkują dwaj bracia: Jonathan i Colin, którzy dają swoją postawą siłę, odwagę w tak trudnych chwilach, ale i najważniejsze- człowieczeństwo. Z braćmi przyjaźnią: Mate, Danyas i Maisie, którzy również starają się walczyć nie tylko z truposzami, ale i innym wrogiem, żywym człowiekiem, który ma niecne zamiary. Czy uda się im przeżyć zmierzając do zaplanowanego celu?
Co przyniesie ta książka? Na pewno pytanie o to co dalej z samą historią i bohaterami, którzy pomimo swojego młodego wieku, są odpowiedzialni i silni wewnętrznie i moralnie niż niejeden dorosły.
To książka w której mrok, zapach zgnilizny i walka z żywymi trupami przebija się z każdej przeczytanej strony. Wiec jeśli lubicie takie klimaty gorąco zachęcam do sięgnięcia po Trupi Oddech, do miasteczka Talbay, gdzie wyznawana jest religia vodoun, a jedynie faktem, jest to aby nie dać się pożreć.
"Trupi oddech" Patrycji Balcerzak, to nie tylko książka o nieumarłych- truposzach- zombi. To książka o sile, resztkach człowieczeństwa w świecie postapokaliptycznej Luizjany, pełnej mordu, pożerania ocalałych, odoru z rozkładających się ciał oraz walki o przetrwanie. Jest to książka, która wymaga od czytelnika uważności, ponieważ nie można przez nią spokojnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[Współpraca recenzencka]
Opis: Talbay to miasto opanowane przez truposze, w którym codzienność oznacza nieustanną walkę o przetrwanie. Zagrożenie czai się wszędzie, nie tylko ze strony umarłych, ale także innych ocalałych. Gdy Callum spotyka Nalię, nie wie, czy może jej zaufać, jednak szansa, że dziewczyna zaprowadzi go do osoby, której desperacko szuka, jest warta ryzyka. 🧟♀️
To książka osadzona w postapokaliptycznym świecie, w którym nie brakuje truposzy (zombie). Kupiło mnie to od razu. Uwielbiam ten motyw, a niestety w literaturze wciąż jest go stosunkowo mało. Klimat powieści jest ciężki, brudny i bezlitosny, co świetnie oddaje realia świata po upadku cywilizacji i bardzo przypadło mi do gustu.
Już od pierwszych stron naprawdę dużo się dzieje: akcja rusza szybko, nie ma zbędnych przestojów, a napięcie towarzyszy czytelnikowi niemal bez przerwy. Całość wciąga i zostawia poczucie ciągłego zagrożenia, które idealnie pasuje do tej historii.
[Współpraca recenzencka]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis: Talbay to miasto opanowane przez truposze, w którym codzienność oznacza nieustanną walkę o przetrwanie. Zagrożenie czai się wszędzie, nie tylko ze strony umarłych, ale także innych ocalałych. Gdy Callum spotyka Nalię, nie wie, czy może jej zaufać, jednak szansa, że dziewczyna zaprowadzi go do osoby, której desperacko szuka, jest warta ryzyka....
To była jedna z najszybciej przeczytanych oraz jedna z bardziej intensywnie przeżywanych książek, jakie wpadły w moje ręce. Najbardziej przypadli mi do gustu bohaterowie - każdy miał swoją historię, pragnienia i motywacje, a z niektórymi stosunkowo łatwo było mi się (choćby w części) utożsamić. Podobał mi się również sposób prowadzenia fabuły (w szczególności w części dotyczącej społeczności zorganizowanej przez porucznika) - napięcie sięgało zenitu i trudno było mi się od niego oderwać. Opis świata pogrążonego w totalnym chaosie i beznadziei również mnie kupił.
Coś mi w całości jednak zgrzytało. Konkretnie, odnosiłem wrażenie, że fabuła przedstawiona w książce jest elementem pewnej całości, przez co wątki nie zazębiają się zbytnio, a relacje między bohaterami mają jeszcze duże pole do rozwoju.
Tytułem zakończenia, mocno liczę na kontynuację, dzięki której będę mógł pozostać w przedstawionym uniwersum jeszcze dłużej :)
To była jedna z najszybciej przeczytanych oraz jedna z bardziej intensywnie przeżywanych książek, jakie wpadły w moje ręce. Najbardziej przypadli mi do gustu bohaterowie - każdy miał swoją historię, pragnienia i motywacje, a z niektórymi stosunkowo łatwo było mi się (choćby w części) utożsamić. Podobał mi się również sposób prowadzenia fabuły (w szczególności w części...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam z tą książką spory problem.
Z jednej strony wyraźnie widać solidny research, działania bohaterów są logiczne, świat przedstawiony ma swoje zasady, a fabuła nie sprowadza się wyłącznie do „łażenia truposzy po mieście”. To przede wszystkim opowieść o ludziach walczących o przetrwanie i o ich stopniowo rozpadającej się psychice, co bardzo doceniam.
Z drugiej jednak strony sposób prowadzenia narracji potwornie mnie zmęczył. W tekście jest, w mojej ocenie, zbyt wiele opisów rzeczy nieistotnych, które nie mają realnego wpływu ani na fabułę, ani na pogłębianie postaci. Brakuje mi dynamiki. Nie tylko w sensie walki z zagrożeniem, ale przede wszystkim rozwoju relacji, napięcia i emocjonalnych punktów ciężkości (okej, zagrożenie jest, ale nie czułam tego dreszczu ekscytacji na myśl, co za chwilę się wydarzy). Akcja często ustępuje miejsca detalom, które niczego nie wnoszą, przez co tempo wyraźnie siada.
Część bohaterów zwyczajnie mnie irytowała, i niestety nie w ten „dobry”, celowy sposób a niektóre dialogi brzmią sztucznie. Książka wiele mi obiecywała, a w trakcie lektury miałam wrażenie, że dostaję jedynie fragmenty czegoś znacznie ciekawszego. Jakby potencjał tej historii został rozmieniony na drobne.
Ocena nie jest dla mnie prosta, bo naprawdę widzę tu ogromny potencjał. Na tym etapie jednak autorka, w moim odczuciu, jeszcze go nie dowiozła. Mimo wszystko będę śledzić jej dalsze książki, bo fundamenty są solidne, a przy lepszym wyważeniu narracji i tempa może z tego wyjść coś naprawdę bardzo dobrego.
Mam z tą książką spory problem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony wyraźnie widać solidny research, działania bohaterów są logiczne, świat przedstawiony ma swoje zasady, a fabuła nie sprowadza się wyłącznie do „łażenia truposzy po mieście”. To przede wszystkim opowieść o ludziach walczących o przetrwanie i o ich stopniowo rozpadającej się psychice, co bardzo doceniam.
Z drugiej jednak strony...
Hmm mam mieszane uczucia co do tej książki z jednej strony mi się podobało historia ciekawa i chce wiedzieć co dalej a z drugiej styl pisarki bardzo mnie męczy to trochę tak jakby czytać scenariusz a nie książkę. Takie pomieszane style nie wiem czy tylko mnie to denerwuje. Pewnie sięgnę po kolejne części bo che wiedzieć jak historia się potoczy.
Hmm mam mieszane uczucia co do tej książki z jednej strony mi się podobało historia ciekawa i chce wiedzieć co dalej a z drugiej styl pisarki bardzo mnie męczy to trochę tak jakby czytać scenariusz a nie książkę. Takie pomieszane style nie wiem czy tylko mnie to denerwuje. Pewnie sięgnę po kolejne części bo che wiedzieć jak historia się potoczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Trupi oddech" Patrycji Balcerzak bardzo szybko skojarzył mi się z netflixowym "The last od us". Książka jest jednak "bardziej plastyczna niż serial.
Mam jednak spory niedosyt. Wygląda na to, że książka jest tak naprawdę dopiero prologiem większej historii. Bohaterowie są tylko zarysowani i w żadnym momencie się nie spotykają.
Wychodząc od założenia, że będzie kontynuacja (chociaż nigdzie nie znalazłam takiej informacji) spokojnie mogę uznać tę książkę za "dobrą".
"Trupi oddech" Patrycji Balcerzak bardzo szybko skojarzył mi się z netflixowym "The last od us". Książka jest jednak "bardziej plastyczna niż serial.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam jednak spory niedosyt. Wygląda na to, że książka jest tak naprawdę dopiero prologiem większej historii. Bohaterowie są tylko zarysowani i w żadnym momencie się nie spotykają.
Wychodząc od założenia, że będzie...
"Trupi oddech” Patrycji Balcerzak to książka, która mnie zwyczajnie wzięła z zaskoczenia - na plus. To postapo z zombie, ale takie, które nie jedzie wyłącznie na flakach i gnijących szczękach. Tu jest jeszcze coś więcej. I to "więcej” robi robotę.
Śledzimy losy Calluma i Nalii, przemierzających "świat po końcu świata", gdzie martwi chodzą, ale to żywi bywają znacznie groźniejsi. Równolegle trafiamy do hotelu Marina Peaks - miejsca, w którym władzę sprawuje porucznik Sterlyson. Brutalny, niemal obłąkany typ, który najwyraźniej pomylił apokalipsę z prywatnym folwarkiem. Grupa nastolatków ma dość jego rządów. Pytanie brzmi: czy spryt wygra z przemocą, czy skończy się to otwartym starciem?
I teraz najważniejsze: Vodoun. Religia, duchy Loa, rytuały, kulty, magia balansująca na granicy sacrum i grozy. Ten element jest absolutnie najmocniejszą stroną powieści. Mroczny, niepokojący, momentami hipnotyczny. Dzięki niemu "Trupi oddech” wyróżnia się na tle innych historii o zombie, które często różnią się od siebie wyłącznie liczbą urwanych kończyn. Tutaj klimat robi dusza - i duchy.
Nie jest to jednak książka bez wad...ale są one maleńkie. Narracja bywa chaotyczna: przeskakujemy między bohaterami i miejscami, a czytelnik może zacząć się zastanawiać, czy te wątki kiedykolwiek się spotkają. Brakuje wyraźnego "klik”. Jeśli planowana jest kontynuacja - to OK, wszystko nabiera sensu. Jeśli nie, pozostaje lekki niedosyt. Bohaterowie są zarysowani raczej szkicowo; aż proszą się o pogłębienie.
Mimo to widać potencjał. Autorka ma plastyczne, obrazowe pióro i świetnie buduje świat. Bardzo doceniam świeżość pomysłu i to, że polskie że postapo potrafi sięgnąć po mniej oczywiste inspiracje. Trzymam kciuki i czekam na więcej - bo ten świat zdecydowanie ma jeszcze czym oddychać!
"Trupi oddech” Patrycji Balcerzak to książka, która mnie zwyczajnie wzięła z zaskoczenia - na plus. To postapo z zombie, ale takie, które nie jedzie wyłącznie na flakach i gnijących szczękach. Tu jest jeszcze coś więcej. I to "więcej” robi robotę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Śledzimy losy Calluma i Nalii, przemierzających "świat po końcu świata", gdzie martwi chodzą, ale to żywi bywają znacznie...
[współpraca reklamowa]
Akcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie, który został opanowany przez truposze (zombie). Codziennie ci co przeżyli muszą walczyć o przetrwanie, można zostać zaatakowanym nawet przez innych ocalałych z tej apokalipsy. Główni bohaterowie tej powieści Callum i Nalia, żeby przeżyć, decydują się udać do jedynej znanej im bezpiecznej przystani, czyli do hotelu Marina Peaks. Ale czy tak naprawdę jest?
Do tej książki podeszłam z pewnym dystansem. Apokalipsa zombie nie jest moim ulubionym motywem w horrorach, to samo tyczy się survivalu. Ta powieść jednak mnie bardzo zaskoczyła. Klimat w tej pozycji wieje brudem, sprawia dyskomfort, nie przypadnie do gustu każdemu. Fabuła wciąga jak bagno, nie pozwala się od niej oderwać. Zaś bohaterowie są bardzo dobrze przestawieni. Nie są naiwni (co zdarza się niemal zawsze w młodzieżówkach),nie zawahają się zawalczyć o to co im jest potrzebne. Takie postaci lubię!
Minusem jest to, że momentami było dla mnie zbyt mrocznie i obrzydliwie, ale tak chyba miało być 😅.
Niemniej jednak pióro autorki sprawiło, że czyta się tą książkę jednym tchem, będę wyczekiwać jej innych pozycji!
Jeżeli lubicie klimat serialu „The walking dead” i zombiaki, sprawdźcie koniecznie czy ta książka wam się spodoba <3!
[współpraca reklamowa]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie, który został opanowany przez truposze (zombie). Codziennie ci co przeżyli muszą walczyć o przetrwanie, można zostać zaatakowanym nawet przez innych ocalałych z tej apokalipsy. Główni bohaterowie tej powieści Callum i Nalia, żeby przeżyć, decydują się udać do jedynej znanej im bezpiecznej przystani,...
Kochani, jeśli myślicie, że książki o zombie są monotematyczne i nic już z nich nie można wycisnąć, to jesteście w ogromnym błędzie. Bowiem pojawia się taka moja imienniczka i kładzie nam na stół coś tak świeżego, czego nigdy wcześniej nie było.
🧟 Miejscem akcji jest Luizjana, Talbay. Nowy świat zbudowany na podwaliskach starego w dodatku z klątwą haitańskiej loa. Tak, loa. Duchy oraz bóstwa, którzy oczekują oddania oraz czci. A rytuały religii vodoun i masowe morderstwa sprawiły, że na Talbay patrzono złym okiem.
🧟To właśnie tutaj toczy się nieustanna i bezlitosna walka o przetrwanie. Człowiek kontra truposz, którego jedynym celem jest mięso. Bezmózgie i makabryczne pozostałości po człowieczeństwie czają się wszędzie. Do tego działa Kult Nieumarłych....spotkanie z nimi może skończyć się sprzedanie Twojego życia mrocznej magii, by zawrzeć sojusz z martwymi istotami.
🧟I tak oto spotykamy Calluma oraz towarzyszącą mu haitankę Nalię. Dziewczyna prowadzi go do miejsca, w którym ponoć zebrali się ocalali, gdzie można żyć w umiarkowanym spokoju. Jednak, by tam dotrzeć trzeba przejść długą i bardzo niebezpieczną drogę.
🧟Lecz ta historia głównie opowiada o życiu w nadmorskim hotelu Marina Peaks, gdzie rządy objął porucznik Ryan Sterlyson. Człowiek bezwzględny, okrutny i nie liczący się z nikim. Tutaj życie swe wiodą młodzi ludzie, ale skupmy się na dwójce braci Colin i Jonathan. Zżyci ze sobą, pragnący wyruszać na każdą misję razem, kilkakrotnie zostają rozdzieleni. Porucznik czerpie z tego swoją chorą satysfakcję, a, gdy Jonathan ratuje i przyprowadza do hotelu dziewczynkę o imieniu Lottie potwór jaki żyje w Sterlysonie triumfuje. I to co w tym najgorsze, potwór ten nie jest efektem zarażenia poprzez ugryzienie. To zło w najbardziej ludzkiej postaci. Będący inteligentnym człowiekiem, który z okrutną precyzją wyzwala w sobie mrok.
🧟Morze okalające hotel pełne jest trupów. Słychać ich obrzydliwe jęki, mlaskanie i chrzęst kości. Ilekroć sobie to wyobraziłam miałam ciarki. Jonathan jest przykładem na to, że w tym świecie ludzkość ma jeszcze szansę wygrać. Jego walka o Lottie wzruszyła mnie do łez. Była niczym stoczona wojna o nas. O naszą wrażliwość i bijące w nas serce.
🧟Z kolei porucznik jest przykładem najgorszego sortu władzy. Która dla własnych korzyści zrobi wszystko. Dla której nie ma żadnych wartości. Ludzie, którzy np zachorowali na grypę nie są już potrzebni. Zatem trzeba ich wyeliminować.
🧟 Z ogromną ciekawością przewracałam kolejne strony, dostałam świat brutalny do granic. Opisy są często obrzydliwe, przez co realnie oddają klimat powieści. Postacie toczą walkę dobra ze złem. Walczą o to, by znów móc powiedzieć "człowiek to brzmi dumnie."
🧟Autorka otworzyła ogrom możliwości i kierunków, w które może pójść dalej ta akcja. Bo pójdzie na pewno. Czuję to. To nie jest kolejna historia o zombie. To dojrzały obraz naszych słabości, największych grzechów i wad. To krzyk naszej moralności, człowieczeństwa. Czy go usłyszysz ?
🧟Loa to kolejny atut Trupiego oddechu. Unoszą się nad nami wciąż i wciąż niczym mgła. Drzemią ukryte i gotowe. Wystarczy je tylko przywołać. Choć krótka, to bardzo dobra i wciągająca, przemyślana do cna opowieść o tym, co by było, gdyby.....
Nie zapominaj, że bije w Tobie ludzkie serce. Niech będzie Twoją największą bronią.
Kochani, jeśli myślicie, że książki o zombie są monotematyczne i nic już z nich nie można wycisnąć, to jesteście w ogromnym błędzie. Bowiem pojawia się taka moja imienniczka i kładzie nam na stół coś tak świeżego, czego nigdy wcześniej nie było.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🧟 Miejscem akcji jest Luizjana, Talbay. Nowy świat zbudowany na podwaliskach starego w dodatku z klątwą haitańskiej loa. Tak, ...