Anbsulus, seria Zakon Eihiliona, Księga I

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-10-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-14
- Liczba stron:
- 492
- Czas czytania
- 8 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384230794
Magia jest bliżej, niż się wydaje… Szkoła Króla czeka.
Artur najchętniej wymazałby pierwszy dzień września z kalendarza. Koniec wakacji i powrót do szkolnych ławek jawił mu się jako prawdziwy koszmar... dopóki wraz z przyjaciółmi nie trafił do placówki Pierwszego Maga.
Szkoła im. Kazimierza – zwana Szkołą Króla – otworzyła przed nimi wrota do Wolurmiterry, świata ukrytego przed oczami zwykłych ludzi, pełnego niesamowitych stworzeń, krwiożerczych bestii, a nawet demonów. W jej magicznych murach adepci uczą się zaklęć, historii magii, a także znanych nam wszystkim przedmiotów szkolnych.
Przekonują się też, że poza fascynującymi tajemnicami, to miejsce kryje wiele niebezpieczeństw. Już wkrótce Artur będzie musiał stawić czoła mrocznym siłom, a przy tym nie stracić głowy, mierząc się z zaliczeniami, czy pojedynkami…
Jesteście gotowi poczuć prawdziwą magię? Chwyćcie różdżki i przygotujcie się na nieznane!
Kup Anbsulus, seria Zakon Eihiliona, Księga I w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Anbsulus, seria Zakon Eihiliona, Księga I
Poznaj innych czytelników
30 użytkowników ma tytuł Anbsulus, seria Zakon Eihiliona, Księga I na półkach głównych- Przeczytane 20
- Chcę przeczytać 10
- Posiadam 2
- *** Do kupienia 1
- ** EmpikGo - ebook 1
- Legimi 1
- Legimi 1
- 2025 1
- 2026 1
- Kupione 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Anbsulus, seria Zakon Eihiliona, Księga I
Tak, tak i jeszcze raz tak!
To jest książka, która była tak przyjemna, że nie mogłam się od niej oderwać. Magia od pierwszych kartek delikatnie pochłania, aby w całości wciągnąć do świata pełnego zaklęć, tajemnic, ale także niebezpieczeństw. Nie brakuje tutaj walki dobra ze złem i typowych ludzkich zachowań, bo jakby nie było świat ludzi, miesza się tutaj ze światem magii.
Autor wykreował głównego bohatera pod kątem młodzieży, tak aby każdy młody czytelnik mógł się z nim utożsamić i głębiej przeżywać jego przygody. Mamy typową niechęć do szkoły, nauki wraz z początkiem września, ale cóż się dziwić, chyba powrót do szkoły po wakacjach dla każdego wiązał się z podobnymi odczuciami. Żeby nie było zbyt nudno, autor wprowadza do życia bohatera wiele zmian i to diametralnych. Jego przygoda zaczyna się tak naprawdę wtedy, kiedy odkrywa, że prawdziwa magia istnieje. Wraz z przyjaciółmi trafia do Szkoły Króla, miejsca dla adeptów magii, a tam ekscytacji i przeżyć nie brakuje. Nie brakuje też demonów, krwiożerczych bestii i wielu innych niebezpiecznych wyzwań, ale to za chwilę.
Szkoła Króla jest miejscem, w którym uczniowie mają też normalne przedmioty, jednak przeplatają się one z zaklęciami, pojedynkami wpływającymi na hierarchię uczniów i tworzą niesamowity kontrast urzekający czytelnika.
Autor bardzo szczegółowo wykreował także świat Wolurmiterry, który jest tutaj ciekawym miejscem i zarazem wątkiem i to on sprawił, że nawet ja poczułam dreszczyk emocji, który wywołał gęsią skórkę. Jest pełen grozy, potworów i zła, które dosłownie wypływa z niego. Ten świat nie jest tylko dodatkowym elementem, czy tłem historii. Jest równie ważny i to on dodaje tej mrocznej aury książce.
Autor pokusił się również o wątek magiczno-historyczny związany z tytułowym Zakonem Eihiliona. Czym jest ten zakon? Tego dowiecie się, czytając. Mogę Wam jedynie zdradzić, że to on i jego tajemnice odgrywają główną rolę w całej fabule, są jej ,,kręgosłupem".
Piotr Paszkowski zaskoczył mnie swoim debiutem. Stworzył klimat znany dla czytelnika z innych powieści tego gatunku, jednak zafundował również doskonały powiew świeżości, który świetnie wpłynął na odbiór książki. Jest to księga pierwsza i tak naprawdę nie mogę doczekać się, kiedy będzie już kolejna część. Czuję, że będzie to seria, która zyska rzesze fanów. Mnie kupiła!
Tak, tak i jeszcze raz tak!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest książka, która była tak przyjemna, że nie mogłam się od niej oderwać. Magia od pierwszych kartek delikatnie pochłania, aby w całości wciągnąć do świata pełnego zaklęć, tajemnic, ale także niebezpieczeństw. Nie brakuje tutaj walki dobra ze złem i typowych ludzkich zachowań, bo jakby nie było świat ludzi, miesza się tutaj ze światem...
„Anbsulus” to fantastyczne zaskoczenie i powiew świeżości w polskim fantasy. Bardzo podoba mi się mroczny klimat Wolurmiterry oraz to, że autor nie oszczędza swoich bohaterów. Magia ma tu swoją cenę, a niebezpieczeństwo jest realne. Książka wciąga błyskawicznie dzięki świetnemu tempu i prawdziwym relacjom między postaciami. Polecam każdemu, kto szuka wciągającej przygody z dreszczykiem emocji. Czekam na drugi tom!
„Anbsulus” to fantastyczne zaskoczenie i powiew świeżości w polskim fantasy. Bardzo podoba mi się mroczny klimat Wolurmiterry oraz to, że autor nie oszczędza swoich bohaterów. Magia ma tu swoją cenę, a niebezpieczeństwo jest realne. Książka wciąga błyskawicznie dzięki świetnemu tempu i prawdziwym relacjom między postaciami. Polecam każdemu, kto szuka wciągającej przygody z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozpoczęcie kolejnego roku szkolnego chyba dla nikogo nie jest jakoś szczególnie ekscytujące prawda? Po dwóch miesiącach luzu i spania do południa trzeba znów wejść w tryb codziennego wczesnego wstawania i siedzenia na lekcjach. Pierwszy września. Poniedziałek. Mogło być jeszcze gorzej? Przede mną kolejny nudny rok no może poza tym, że na koniec czekają mnie egzaminy. W takim przekonaniu i zniechęceniu żyłem rano pierwszego września. Ale później perspektywa nieco się zmieniła. No dobra. Nieco to zbyt mało powiedziane. Moje życie miało wywróci się dość ostro. Zawsze możecie spodziewać się niespodziewanego. Zawsze. No ale po kolei. Więc tak zawlokłem się na te rozpoczęcie, spotkałem po drodze Pitera, naprawdę dobrego kumpla. Poznaliśmy nową dziewczynę - Kornelię, która dopiero co dołączyła do naszej szkoły. A potem był apel rozpoczynający rok no i właśnie tam dowiedzieliśmy się o możliwym przeniesieniu. Niektórzy trzecioklasiści zostali skierowani do innej szkoły w ramach wymiany. Ponoć uczniowi, którzy mieli się przenieść do innej placówki latem dostali informację listowną. Nagle okazało się, że nowa dziewczyna dostała taki list i Angus mój kumpel także. A wiecie co się okazało jak wróciłem do domu? Pewnie już wiecie. Tak, na mnie też czekał taki list, tylko rodzice postanowili zachwiać to w tajemnicy do czasu rozpoczęcia szkoły. Nazajutrz byłem już w nowej szkole. Od dzisiaj uczęszczałem do szkoły magii. Tak, magii! Czy już wam mówiłam, żebyście zawsze spodziewali się tego najbardziej niespodziewanego?
"Anbsulus, seria Zakon Eihiliona, Księga I" to debiut polskiego autora Piotra Paszkowskiego. Jest to książka z gatunku fantasy i uprzedzam jest dość obszerna, liczy prawie 500 stron. Pewnie nie będzie to nic odkrywczego jeśli napiszę, że ta książka to taki nasz polski Harry Potter? Na pewno ktoś już na to wpadł przede mną, bo właśnie takie skojarzenie miałam w głowie podczas czytania. Oczywiście to nie jest kopia Harrego, żebyście mnie źle nie zrozumieli. Po prostu ma takie podobny klimat (choć porównuję jedynie do filmu bo nie czytałam nigdy książki!). Bardzo podobał mi się wstęp, mimo że był dość powolny i niespieszny. Wydarzenia rozgrywały się powoli, autor wprowadził nas najpierw nieco w świat i rodzinę głównego bohatera, później mieliśmy okazję poznać jego kolegów ze szkoły w dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Poznaliśmy też nową koleżankę, która dołączyła do ich szkoły a która odegra w fabule również znaczącą rolę. Swoją drogą jakoś od samego początku najbardziej polubiłam właśnie ją i głównego bohatera. Po tym powolnym ale potrzebnym początku przenosimy się już wraz z bohaterami do szkoły magii. Tam to dopiero zaczyna się dziać. Oprócz warstwy magicznej autor bardzo dobrze zarysował samych bohaterów i ich psychikę. Mamy okazję poznać ich myśli, lęki, dobre i złe strony. Obserwujemy ich wzajemne relacje oraz to jak się zmieniają pod wpływem wydarzeń, z którymi przyszło im się zmierzyć. Ta rozbudowana warstwa i analiza psychologiczna jest jak najbardziej dla mnie na plus. Kolejny plus za słowniczek pojęć zawarty w książce. Choć jest on krótki to takie słowniczki w książkach fantasy zawsze szanuję (inaczej sama muszę sobie pisać te definicje w notatniku, żeby dobrze wszystko zapamiętać). Co do jej objętości, o której wspomniałam już na początku - mogło być trochę krócej. Takie 400-450 stron byłoby optymalne. Myślę, że pozycja spodoba się wszystkim fanom fantastyki. Warto przenieść się wraz z bohaterami do szkoły magii. Ja z niecierpliwością czekam na księgę II.
Rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego chyba dla nikogo nie jest jakoś szczególnie ekscytujące prawda? Po dwóch miesiącach luzu i spania do południa trzeba znów wejść w tryb codziennego wczesnego wstawania i siedzenia na lekcjach. Pierwszy września. Poniedziałek. Mogło być jeszcze gorzej? Przede mną kolejny nudny rok no może poza tym, że na koniec czekają mnie egzaminy. W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🧙♂️ Anbsulus. Seria Zakon Eihiliona. Księga I 🧙♂️ Piotr Paszkowski
[ współpraca barterowa ]
Moja ocena: 4/5⭐️
“-Znowu macie ogromne szczęście, chłopaki. Boże, co ja z wami mam. Cyrk na kółkach.
-Ważne, że jedzie dalej.
-To prawda.
-Po prostu nie da się z nami nudzić.”
Artur to typowy nastolatek. Kocha wakacje, natomiast nienawidzi pozostałej części roku- podczas której musi siedzieć w szkolnej ławce i walczyć o oceny. Gdyby mógł, to wymazałby datę 1 września na zawsze. Jednak ten rok szkolny zaczyna się całkiem inaczej. Czemu? Wraz z przyjaciółmi zostaje przeniesiony do placówki zwanej Szkołą Króla. To totalnie inny świat: pełen magii, potworów, czyhających niebezpieczeństw i tajemnic. Chłopcy chwytają za różdżki i nagle… Tego się przekonacie sięgając po tą powieść. 😉
Anbsulus to książka fantasy z ogromnym potencjałem. Sprawiła, że na czas czytania oderwałam się od rzeczywistości, zażywając dużej ilości magii. Artur to postać, z którą na pewno każdy z nas się utożsamia. W końcu, komu przyjemnie się zrywało rano z łóżka do szkoły, po 2 miesiącach spania do południa? 😂 Sam początek książki pokazywał nam tą “brutalną” rzeczywistość młodych ludzi, jednak zagłębiając się w powieść- zaczyna się robić coraz ciekawiej i magiczniej.
Otoczka Szkoły Króla jest wspaniała i daje niesamowity klimat. Sama droga do niej wskazywała na to, że zdecydowanie nie jest to zwykła placówka. Jest ona skryta przed oczami zwykłych ludzi, tylko nieliczni wiedzą o jej istnieniu. Oprócz władania magią, rzucania zaklęć uczniowie, uczą się także tych, normalnych przedmiotów. A najlepsze jest to, że nasi bohaterowie nie mieli wcześniej zielonego pojęcia, że magia naprawdę istnieje! Wyobraźcie sobie zatem, ich szok jak tam trafili…
Artur i jego paczka to świetna grupa młodych osób. Pokazują, że przyjaźń to moc i wsparcie. Razem z bohaterami odkrywamy ukryte ciekawostki szkoły. Dzięki nim, w książce mamy dużą dawkę śmiechu i docinek. Między nimi rodzą się także pierwsze miłości a również czasem sprzeczki. Wątek ich przyjaźni jest bardzo dobrze dopracowany i realistycznie napisany.
Fabuła w książce początkowo była wolna i trochę przynudzała. Trzeba przebrnąć przez pierwsze 100 stron by zrobiło się ciekawiej. Ale: akcja w dalszej części to wynagradza! Jest intrygująco, ciekawie i tajemniczo. Nauka czarów, walki, demony i inne, czyhające za rogiem niebezpieczeństwa to tylko część z tego, co znajdziecie w tej powieści. Autor ma świetne pióro, dzięki czemu sami czujemy się jakbyśmy także byli częścią tej paczki przyjaciół i razem z nimi uczyli się władać różdżkami, które rzucają niesamowite zaklęcia.
Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Daje vibe Harry’ego Pottera co jest świetne. Jest to dopiero pierwszy tom z tej serii a ja już z niecierpliwością czekam na dalsze części! Polecam!
🧙♂️ Anbsulus. Seria Zakon Eihiliona. Księga I 🧙♂️ Piotr Paszkowski
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[ współpraca barterowa ]
Moja ocena: 4/5⭐️
“-Znowu macie ogromne szczęście, chłopaki. Boże, co ja z wami mam. Cyrk na kółkach.
-Ważne, że jedzie dalej.
-To prawda.
-Po prostu nie da się z nami nudzić.”
Artur to typowy nastolatek. Kocha wakacje, natomiast nienawidzi pozostałej części roku- podczas...
" Ważne jest, aby doceniać takie skromne momenty, które w jakimś stopniu nadają sens naszemu życiu i skłaniają do refleksji. Niestety większość ludzi o tym zapomina. Wiecznie w ruchu, pospieszani, napędzani błahostkami. Dążą do perfekcji, wdzędzie szukając zysku, często osiągając swoje cele, idąc po trupach. A warto jednak zatrzymać się przynajmniej na jeden prosty moment, aby spojrzeć na piękny widok, który nie trwa wiecznie."
Dziś rozpoczynam swoją recenzję tym właśnie cytatem, ponieważ uważam, że jest to jeden z lepszych, które udało mi się przeczytać w życiu. A nie ukrywam, że czytałam już wiele.
Odnosi się bowiem nie tylko do treści książki, ale także do rzeczywistości. W pogoni za codziennością zapominamy bowiem o tym, co najpiękniejsze. O tym, co nadaje sens naszej egzystencji, co sprawia, że to życie warto przeżyć, a przecież właśnie o to powinno chodzić w naszej codzienności. O sens...
Serio Zakon Eihiliona na pewno będzie jedną z tych, do których będę wracała z uśmiechem na twarzy. Magia zawsze była bliska memu czytelniczemu sercu. Wszak jestem ogromnym fanem Harrego Pottera, Wiedźmina i Stranger Things. Tak wiem pomieszanie z poplątaniem, a jednak wszystko dotyczy zjawisk nadprzyrodzonych, magii i czarów. Dlatego też już czytając opis wydawcy widziałam, że ta książka skradnie moje serce i będzie pochłaniać mnie bez reszty.
Nie zawiodłam się. Autor stanął na wysokości zadania i nie pozwolił na nudę. Dodatkowo mimo, iż na początku może Wam się wydawać, że to będzie kolejna opowieść w stylu Pottera nic bardziej mylnego. Mamy do czynienia ze szkołą, w której uczą magii, ale jest to zupełnie inna szkoła niż Hogwart. Dlatego też fanów takich klimatów przyprawia o szybsze bicie serca.
Już w poście z zapowiedzią pytaliście mnie, czy jest to książka także dla młodszych czytelników. Po przeczytaniu jej od początku do końca stwierdzam, że tak na pewno będę mogła przekazać ją swoim dzieciom. Wiem bowiem, że spędzą niezapomniane chwile z tą opowieścią i będą wspominać ją wielokrotnie, czekając na kolejny tom. Ja sama nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów.
Jednak to nie jest książka tylko dla młodszej publiczności, to także idealna pozycja dla nas dorosłych. Wciągająca fabuła angażuje czytelnika od samego początku. Nie pozwala nam także na choć chwilę oddechu, aż do samego końca. Jest to jedna z tych pozycji, które są nieodkładalne. Nie możemy jej tak po prostu odstawić na półkę i powiedzieć sobie: spokojnie wrócę do niej za trzy dni. Pragniemy bowiem dowiedzieć się, co będzie dalej. I to w tej książce jest jednym z największych atutów.
Miejsce akcji to głównie szkoła magów, w której rozpoczęli naukę nasi bohaterowie. Nim dostali się do szkoły nie mieli bladego pojęcia o tym, że magia istnieje. Jakże wielkie było ich zaskoczenie, gdy odkryli, że prócz normalnego świata istnieje także ten drugi - magiczny.
Pierwszy tom serii to idealny początek dla wciągającej opowieści, która będzie się toczyła przez kolejne tomy. Mamy czas na to, by poznać bohaterów, szkołę i co dla mnie jest najlepsze tak wiele zaklęć magicznych. Strona po stronie coraz bardziej angażujemy się w całą historię i nim się zorientujemy, już zostajemy jej wielkimi fanami. Kreacja bohaterów jest na wysokim poziomie, wszak są wielowymiarowi. Ukazują nam to wraz z kolejnymi rozdziałami, gdzie strona po stronie otwierają się przed czytelnikiem powodując, że zaczynamy ich coraz bardziej lubić.
Czujemy pod skórą, że najważniejsze wydarzenia dopiero przed nami, a autor rewelacyjnie wprowadza nas w klimat powieści i podprogowo przekazuje czytelnikom, że to dopiero początek...
A my już chcemy więcej. Już wiemy, że to będzie jedna z tych serii, na które będziemy czekać z niecierpliwością.
Zawsze powtarzałam sobie, że na rynku czytelniczym nie pojawi się już nic, co będzie stawało na równi z Harrym. To bowiem była historia, która towarzyszyła mi przez cały okres dojrzewania. Autor swoją debiutancką powieścią doprowadził do momentu, w którym śmiem wątpić, iż miałam rację. Dzięki tej książce rozpoczęłam przygodę, która może okazać się lepsza niż przygoda z Hogwartu. Zupełnie nowe spojrzenie na szkołę magiczną i opowieść związaną właśnie z tą tematyką powoduje, że nie jestem już taka pewna w swojej teorii. Kto wie może kolejnymi tomami autor przekona mnie, że to jego opowieść jest lepsza.
Dlatego, jeżeli chcecie sprawdzić, co tak bardzo przekonało mnie do tej książki koniecznie musicie ją przeczytać.
" Ważne jest, aby doceniać takie skromne momenty, które w jakimś stopniu nadają sens naszemu życiu i skłaniają do refleksji. Niestety większość ludzi o tym zapomina. Wiecznie w ruchu, pospieszani, napędzani błahostkami. Dążą do perfekcji, wdzędzie szukając zysku, często osiągając swoje cele, idąc po trupach. A warto jednak zatrzymać się przynajmniej na jeden prosty moment,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Anbsulus” to bardzo wciągająca powieść z ciekawie zbudowanym światem i wyrazistymi bohaterami. Autor umiejętnie łączy w książce motyw szkoły magii z pełną tajemnic fabułą, która trzyma w napięciu do samego końca. Historia rozwija się szybko, dynamicznie, a kolejne wydarzenia sprawiają, że trudno odłożyć książkę. Chce się czytać więcej i więcej ...
To bardzo udany początek serii, który pokazuje przeogromny potencjał. Wiele wątków zapowiada dalszy, jeszcze ciekawszy rozwój wydarzeń. Z niecierpliwością czekam na kolejne części !!
„Anbsulus” to bardzo wciągająca powieść z ciekawie zbudowanym światem i wyrazistymi bohaterami. Autor umiejętnie łączy w książce motyw szkoły magii z pełną tajemnic fabułą, która trzyma w napięciu do samego końca. Historia rozwija się szybko, dynamicznie, a kolejne wydarzenia sprawiają, że trudno odłożyć książkę. Chce się czytać więcej i więcej ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo bardzo udany początek...
ANBSULUS. Zakon Eihiliona Ksiega I
@piotrek_paszkowski_autor
@wydawnictwo_novaeres
Premiera 14.10.2025
Dzisiaj opowiem Wam o debiucie, który skradnie serca wszystkich fanów Harrego Pottera, ale i nie tylko..... Również tych co uwielbiają w czytanych historiach magię, pierwsze miłości, pierwsze prawdziwe przyjaźnie i pierwsze problemy jaki stawia na naszej drodze prawdziwe życie.
"Magia wymaga szacunku, gdyż bywa kapryśna."
Kto z nas zaraz po wakacjach lubił wstawać wcześniej do szkoły?
Raczej mało kto.
Z pewnością Artur nasz główny bohater, jak wielu uczniów, nie cierpiał pierwszego dnia szkoły. Jednak jego niechęć szybko przeradza się w fascynację, gdy wraz z przyjaciółmi trafia do Szkoły im. Kazimierza, zwanej Szkołą Króla. To placówka Pierwszego Maga, skrywająca portal do Wolurmiterry: świata pełnego niezwykłych stworzeń, magii oraz mrocznych sił. I tutaj rozpoczyna się cała niesamowita przygoda oraz podróż w nowy, magiczny świat.
Tym co bardzo mnie urzekło w tej historii, to świetne połączenie szkolnej rzeczywiści z elementami fantasy podczas których lekcje zaklęć przeplatają się z typowymi szkolnymi troskami.
Tempo akcji jest dynamiczne, a fabuła szybko nabiera tempa, gdyż na horyzoncie pojawiają się demony i niebezpieczeństwa, z którymi będą musieli zmierzyć się nasi bohaterowie.
Nieprawdopodobnie i wręcz idealnie Piotr stworzył świat Wolurmiterry. Zadbał o każdy szczegóły, tworząc miejsce tętniące życiem, pełne grozy i cudowności, a jednocześnie spójne i wiarygodne. Szkoła Króla natomiast to przestrzeń pełna tajemnic, gdzie za każdym rogiem czai się coś nieznanego także nic dziwnego, że młodzi ludzie szybko odkrywają, iż magia to nie tylko fascynujące sztuczki, ale i ryzyko.
ANBULUS to wciągająca, pełna energii i fantazji opowieść o dojrzewaniu, odwadze i odkrywaniu własnej magii. Autor udowadnia, że magia może być blisko wystarczy odrobina ciekawości, by przekroczyć granicę między zwykłym światem a tym pełnym niezwykłości.
„Magia nie jest zabawką. To lustro — odbije dokładnie to, co masz w sobie.”
Z niecierpliwością wypatruje kolejnego tomu,gdyż Autor zostawił nas z kilkoma niewyjaśnionymi wątkami.
Ja czekam, a Wam polecam już teraz poznać księgę pierwszą.
Ewelina.
ANBSULUS. Zakon Eihiliona Ksiega I
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@piotrek_paszkowski_autor
@wydawnictwo_novaeres
Premiera 14.10.2025
Dzisiaj opowiem Wam o debiucie, który skradnie serca wszystkich fanów Harrego Pottera, ale i nie tylko..... Również tych co uwielbiają w czytanych historiach magię, pierwsze miłości, pierwsze prawdziwe przyjaźnie i pierwsze problemy jaki stawia na naszej drodze...
Ku Twojemu rozczarowaniu, jak zwykle koniec wakacji przyszedł szybko i niespodziewanie. Pozostawił za sobą tęsknotę za wolnością i bezkarnym leniuchowaniem. Kładąc się do łózka 31 sierpnia z niechęcią myślisz o jutrze, choć zasypiasz dość szybko. Ze snu wyrywa Cię naglące wołanie mamy, więc otwierasz zaspane oczy i gramolisz z łóżka. Dzisiaj pierwszy dzień szkoły, więc musisz wbić się w odświętny strój, co wymaga większej dozy czasu. Gdy schodzisz do jadalni, przy stole siedzi już Alicja - Twoja trzy lata młodsza siostra. Mama krząta się przy posiłku, a taty jak zwykle nie ma. Od pewnego czasu jest w domu rzadkim gościem - skupia się na obowiązkach zawodowych. Został kierownikiem, więc znacząco mu ich przybyło. Błyskawicznie przełykasz śniadanie, ubierasz się, tulisz na pożegnanie psa Szpilkę i wychodzisz z domu, zmierzając prosto w stronę szkolnego budynku. Tak naprawdę lubisz swoją „budę”. Czujesz się w niej doskonale i masz paczkę oddanych przyjaciół. Jednego nich - Pitera spotykasz zaraz za progiem. To Twój najbliższy towarzysz, gdyż znacie się od dziecka. Wspólnie dorastaliście, bawiąc się oraz rozrabiając i tak zostało aż do dzisiaj, może z wyłączeniem tego ostatniego. W końcu 15 lat to już poważny wiek, więc wypada zachowywać się nieco poważniej niż kiedyś. Przybijacie piątkę i wylewnie witacie. Z całych sił powstrzymujesz się od okazywania mu współczucia. Parę miesięcy temu w wypadku zginęła jego rodzicielka i chłopak bardzo przeżył tę stratę, choć i tak radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Towarzyszyłeś mu przez cały czas żałoby, starając pomóc, choć zdajesz sobie sprawę, że niewiele możesz zrobić, poza próbami ulżenia w zgryzocie.
„Traktowali się wręcz jak bracia. (…) Artur zrobił wiele, aby Piotrek przeszedł przez żałobę, cierpiąc jak najmniej. Jednak nie oszukiwał się i wiedział, że tylko czas, jeśli faktycznie to zrobi, zaleczy tę wciąż otwartą ranę, z której nadal sączy się krew.”
Wymieniając się wakacyjnymi przygodami, nawet nie spostrzegliście, że znaleźliście się pod szkołą. Mijacie wejście i wkrótce stajecie przed salą gimnastyczną, gdzie odbywają się wszystkie uroczyste apele. Tam dołączają do Was pozostali członkowie paczki - Angus i Michał. Pierwszy z nich jest wprawdzie trochę przy kości, ale nawet mu z tym do twarzy. Zaraża też wszystkich swoją ekstrawertycznością, na każdym kroku demonstrując pewność siebie. Drugi, choć najwyższy z całej czwórki, jest najbardziej wyciszony. Ledwie jesteście w stanie wymienić kilka zdań, gdy nagle zapada cisza, a oczy zgodnie wędrują ku zmierzającej w Waszym kierunku sylwetce zjawiskowej dziewczyny. Widać, że jest nowa w szkole i nerwowo się rozgląda. Jest niewinna, a jej anielska uroda robi na Was piorunujące wrażenie. Zapewne wyglądacie, jakbyście zakochali się od pierwszego wejrzenia. Piękne zjawisko pierwszy zaczepia Angus, pytając, czy można w czymś pomóc. Dowiadujecie się, że ma na imię Kornelia i niedawno przeprowadziła się wraz z rodzicami do Wrocławia, więc trafiła do Waszej szkoły, choć nie wie jeszcze do której klasy. Na tym musicie zakończyć tak miłą rozmowę, gdyż zaczyna się akademia. Dyrektorka podchodzi do mikrofonu i po zwyczajowym powitaniu informuje, że wkrótce dojdzie do wymiany międzyszkolnej wśród trzecioklasistów. Oznacza to, że wszyscy, którzy w czasie wakacji otrzymali pocztą specjalne powiadomienia, spędzą następne dziewięć miesięcy w innej placówce. Nerwowo pytasz kolegów, czy coś takiego dostali. Twierdząco odpowiada tylko Angus oraz, co bardzo dziwne, Kornelia. Jak się okazuje, stała się nową uczennicą Waszej klasy. Ku swojej uldze, w domu dowiadujesz się, że decyzja o przeniesieniu do innej szkoły trafiła także do Ciebie. Odebrał ją tata, ale zapomniał Ci wręczyć, co teraz czyni z prawdziwą dumą. Jesteś trochę zły, że tak późno, ale nie chcesz robić mu przykrości i powstrzymujesz się od demonstrowania nastroju. Co cieszy, Piter w czasie spotkania na kebabie informuje, że i do niego trafił podobny dokument. W nowej placówce będziecie więc w swoim kręgu, co z pewnością osłodzi radykalną zmianę. Wieczorem przyglądasz się zawiadomieniu i dostrzegasz, że zdobi je staroświecka, dziwna pieczęć. Poza tym jest wielce lakoniczne - precyzuje jedynie, byś stawił się bez plecaka, lecz koniecznie punktualnie. Pełen obaw, ale i radosnego podniecenia, zasypiasz jak kamień. Rano gromadzicie się przed szkołą i wymieniacie uwagi na temat przyszłych wydarzeń. Piotrek przypomina sobie, że w zeszłym roku miała miejsce identyczna sytuacja, a wytypowani do wymiany uczniowie już nigdy nie pojawili się na powrót w uprzedniej szkole. Humoru nie poprawia komentarz Artura, który twierdzi, że brzmi to tak, jakby miano Was wywieźć za granicę, sprzedać i pozbawić organów wewnętrznych. Ups. 😉 Gdy wchodzicie do sali gimnastycznej, Waszą uwagę zwraca jej odświętne, wręcz wytworne przybranie, a także niewielki tłumek uczniów bacznie rozglądających się wokół.
„Sala wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle. Była udekorowana w dostojny sposób, ze smakiem, w kolorach złota i błękitu. (…) Na uchwytach do flag zamontowane zostały sztandary z herbem, na którym widniała niecodzienna postać. Dostojna. Niczym z królewskiego rodu. I wyglądało na to, że rzeczywiście tak jest, gdyż miała na głowie koronę.”
Uświadamiasz sobie, że taka sam figura widniała na pieczęci zawiadomienia. Choć Twoja ciekawość wzrasta, nie masz czasu na rozmyślania, gdyż dyrektorka zabiera głos i informuje, iż wyjawi Wam jedną z najbardziej pilnie strzeżonych tajemnic teraźniejszego świata... Zawiesza na chwilę głos, po czym stwierdza, że cała dzisiejsza uroczystość wiąże się z magią, która wbrew zdaniu niedowiarków, naprawdę istnieje, a Wy za chwilę staniecie się jej nieodłączną częścią. Zaraz potem z krzesła podnosi się postać w powłóczystej szacie. Jest to około czterdziestoletni mężczyzna z krótką brodą i zaczesanymi do tyłu włosami. Od jego postaci biją pewność siebie i stanowczość. Przedstawia się jako profesor Porowski i bez ogródek stwierdza, że za moment każdy z tu zebranych zostanie adeptem najstarszej w Polsce akademii magii. Jegomość przypomina także, że wszystko musi pozostać w kompletnej dyskrecji, po czym zabrania wyjmowania telefonów. Jesteś zdumiony i zastanawiasz się gorączkowo, czy to nie jakiś głupi żart. Twoje rozterki przerywa niezwykłe zdarzenie. Z ręki mówcy wydobywa się przeźroczysta fala materii, która przeobraża się w magiczny portal, przypominający wir o srebrzystej, falującej barwie. Okazuje się, że to wejście do świata, w jakim znajduje się szkoła magów. Chwilę później zostajecie zaproszeni do jego przekroczenia. Z obawą patrzysz, jak Twoi towarzysze znikają bez śladu. Gdy nadchodzi Twoja kolej, chwiejnie stawiasz krok, by po chwili znaleźć się ogromnym dziedzińcu, wprost przed wznoszącym się wysoko, kamiennym budynkiem. Utrzymany w gotyckim stylu, przytłacza wielkością. Orientujesz się, że właśnie w jego zaciszu spędzisz najbliższych kilka miesięcy. W ten sposób zaczyna się największa przygoda, w jakiej można by uczestniczyć. Pełna pasjonujących zawirowań, ale i wielkich zagrożeń - wszak magią posługują się też mroczne siły. Niedostrzegalny dla oczu zwykłych ludzi, nierzeczywisty świat Wolurmittery, jaki stanie przed Tobą otworem skrywa zaś bestie i demony, którym przyjdzie Ci stawić czoła. Czyż dałoby się wyobrazić barwniejszy powrót z wakacji? 😉
“(...) otworzyła im drzwi do obszernej sali z niewielkimi regałami (…). Na nich znajdowały się rozmaite różdżki, różniące się wielkością, kolorem, rękojeścią czy wzorami. (…) każda unosiła się w zagłębieniu pionowo i była trzymana przez przezroczyste, pulsujące linki. Uczniowie oglądali je z podziwem.”
„Anbsulus” Piotra Paszkowskiego to pierwsza księga serii „Zakon Eihiliona” oraz powieść fantasy, utrzymana w młodzieżowym stylu. Jej główny bohater to Artur - piętnastoletni chłopak, który ku swojemu zdumieniu staje się adeptem szkoły magii. Placówka jest ukryta przed wzrokiem postronnych w równoległym, magicznym świecie, do jakiego droga wiedzie przez dedykowany portal. Któż nie chciałby przez taki przejść. 😉 Uczeń wraz z paczką przyjaciół ze szkolnej ławki wdraża się w arkana posługiwania się różdżką, poznaje liczne zaklęcia czy historię magii (to też rodzi wiele możliwości!). Dzięki specjalnemu przejściu może również teleportować się do magicznej Wolurmittery, której mieszkańcy trudnią się tą sztuką od wieków. To kraina pełna malowniczych zjawisk oraz bytów o nierzeczywistym charakterze -niewolna równocześnie od potworów, demonów i mrocznych sił (mrr!),z jakimi nastolatek podejmie nierówną walkę. DEBIUTOWI Paszkowskiego można zarzucić pewną wtórność. W niektórych fragmentach nieco przypomina on bowiem znany cykl o przygodach Harry’ego Pottera. Zarazem jednak Autorowi nie można odmówić świeżego, innego ujęcia tematyki, więc nawet osoby doskonale znające sagę o czarodzieju z Wielkiej Brytanii przeczytają tę powieść z przyjemnością. Całkiem podoba mi się również styl literacki - jest przejrzysty, staranny i trzyma w napięciu obrazowo opisanymi wydarzeniami. Dynamika większości z nich nie pozwala oderwać się od lektury. Dużym dostrzeżonym przeze mnie plusem jest ukazanie środowiska młodzieży w realistyczny, naturalny sposób -odpowiedni dla wieku bohaterów i daleki od „wciskania na siłę” do narracji problemów i zachowań przynależnych dorosłym. Co szczególnie cenne, poczynaniami głównych postaci kierują w znacznym stopniu zapomniane wartości, takie jak odwaga, przyjaźń czy odpowiedzialność a często po prostu dobre wychowanie. W obecnych czasach to niestety rzadkość (kiedy to się stało, że zaczęłam łzy ronić nad: drzewiej to bywało...?). Bohaterów należy też określić mianem zaskakująco wielowymiarowych i ciekawych - szczególnie jak na pozycję przeznaczoną przede wszystkim dla niepełnoletnich. Narracja prowadzona jest zaś z dużą dozą wyobraźni - magiczne uniwersum wykreowane przez Autora może zachwycić różnorodnością i bogactwem. 7/10 z plusem - czekam na więcej i zalecam nastolatkom oraz miłośnikom wciągającego fantasy.
„Artur wrócił jeszcze na chwilę na zewnątrz i spojrzał na posąg Króla, Pierwszego Maga. Wiedział, że czeka go tutaj jeszcze wiele przygód. Tylko co go jeszcze spotka? Co albo kto stanie na jego drodze? (...) Chciał doświadczać nowych rzeczy, doskonalić się i zwyczajnie iść przed siebie.”
instagram.com/thrillerly
Ku Twojemu rozczarowaniu, jak zwykle koniec wakacji przyszedł szybko i niespodziewanie. Pozostawił za sobą tęsknotę za wolnością i bezkarnym leniuchowaniem. Kładąc się do łózka 31 sierpnia z niechęcią myślisz o jutrze, choć zasypiasz dość szybko. Ze snu wyrywa Cię naglące wołanie mamy, więc otwierasz zaspane oczy i gramolisz z łóżka. Dzisiaj pierwszy dzień szkoły, więc...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArtur, to chłopiec któremu właśnie kończą się wakacje, powiedzieć, że nie jest z tego faktu zadowolony, to jak nie powiedzieć nic... Wszak kto by się cieszył? Koniec laby, grania do późna i spotykania się ciągle z przyjaciółmi. Czas wrócić do szkoły... Jednak Artur i jego przyjaciele nie zdaje sobie nawet sprawy jak bardzo ten rok szkolny będzie się różnił od poprzednich.
Na rozpoczęciu roku, okazuje się, że niektórzy uczniowie zostaną przeniesieni do innej szkoły w ramach akcji wymiany uczniowskiej. Jedni z nich o tym wiedzieli, inni nie wiedzieli o swoich listach, bo rodzice je schowali. Co to za szkoła? Czemu to taka tajemnica? Niedługo wszystko się okaże..
Artur i jego przyjaciele, dowiadują się, że magia istnieje naprawdę, tylko jest pilnie strzeżona przed osobami nie magicznymi. Ponad to, będą teraz uczyć się właśnie magicznych rzeczy. Historii, zaklęć, czy pojedynków jednocześnie kontynuując naukę którą znamy wszyscy... Szybko okazuje się, że Artura i jego znajomych czekają nie tylko przygody w szkole, ale też poza nią gdzie zbirów nie brakuje ...
Lubicie klimat Harrego Pottera? Ja kocham. Uwielbiam jestem ogromną fanką... I tutaj... Tutaj mamy właśnie taki klimat! Jest oczywiście inaczej, ale kto raz czytał bądź oglądał Pottera ten zrozumie.
Muszę pochwalić tutaj Autora, bardzo ciekawy pomysł wymiany uczniowskiej i potem nauka... Nie ma tutaj traktowania jej po macoszemu. Wręcz przeciwnie razem z bohaterami możemy uczestniczyć w lekcjach czy podczas ich przygód... To jest świetne.
Bohaterów jest sporo i na pewno musimy się do nich przyzwyczaić do ich imion czy cech charakteru, ale warto bo Autor zapowiada kawałek dobrej serii!
Nie ukrywam, że dość szybko zostałam wciągnięta do tego magicznego świata, a za największy plus uznaję magiczne pojedynki między uczniami w firmie egzaminu. Jest też tajemniczy wnuk dyrektora... To postać która psuje krwi bohaterów, ale czy zawsze tak będzie? Muszę się przekonać 😎.
Autor ma bardzo przyjemny styl pisania, dzięki temu książka czyta się sama i ciężko jest ją odłożyć na później 😍 Polecam wszystkim fanom świetnej fantastyki. Bo zdecydowanie za cicho jest o tej książce 😍
Artur, to chłopiec któremu właśnie kończą się wakacje, powiedzieć, że nie jest z tego faktu zadowolony, to jak nie powiedzieć nic... Wszak kto by się cieszył? Koniec laby, grania do późna i spotykania się ciągle z przyjaciółmi. Czas wrócić do szkoły... Jednak Artur i jego przyjaciele nie zdaje sobie nawet sprawy jak bardzo ten rok szkolny będzie się różnił od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie książki pełne magii? Ja uwielbiam, a ta oto powieść zabierze Was do magicznego świata! 🪄
Powiem tak, jeżeli kochacie Harry'ego Pottera, możliwe, że pokochacie i tę historię. Autor czaruje piórem i rzuca uroki, tak właśnie jest, mówię na swoim przykładzie, gdyż od książki nie potrafiłam się oderwać.
"Magia jest bliżej, niż się wydaje... Szkoła Króla czeka." 🔮
Szkoła Króla czeka na naszego głównego bohatera, Artura, zwyczajnego chłopaka, który jak większość z nas wręcz nie cierpi powrotów do szkoły, wakacje mogły by trwać non stop, ale koniec laby, nowa placówka na niego czeka.
Zaś niezwyczajną jest właśnie ona, szkoła im. Kazimierza, zwana Szkołą Króla, w której magia jest codziennością, w dodatku granica między ludźmi a tajemniczą Wolurmiterrą znika już pierwszego dnia zajęć.
Jak odnajdzie się Artur w nowej rzeczywistości?
Uczniowie jak to w szkole, zmagają się z przeróżnymi problemami, nauka idzie raz lepiej, raz gorzej, tak samo jak nowe znajomości, czy rywalizacja między sobą. Uczą się zaklęć i historii magii, ale i tych zwykłych przedmiotów, muszą zmierzyć się także z czyhającym niebezpieczeństwem, gdyż potwory i demony, krwiożercze bestie są wręcz nieobliczalne.
To co mroczne skrywa się w najgłębszych zakamarkach.
Artur niebawem się o tym przekona.
Ale jak sobie z tym poradzi?
Sprawdźcie sami! ✨
"Wiedział, że czeka go tutaj wiele przygód. Tylko co go jeszcze spotka? Co albo kto stanie na jego drodze? Nie chciał sobie odpowiadać na to pytanie czy nawet gdybać. Chciał doświadczać nowych rzeczy, doskonalić się i zwyczaje iść przed siebie. Jednak nie miał pojęcia, że już niebawem stanie się częścią czegoś większego..."
Ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom!
Ta oto książka sprawiła, że choć na te kilka godzin oderwałam się od rzeczywistości. Przeniosła mnie do młodzieńczych lat, gdzie zaczytywałam się w "Opowieściach z Narnii" a na ekranie towarzyszył mi "Harry Potter".
Spędziłam z nią bardzo przyjemnie czas, to było coś czego potrzebowałam.
Książka idealna dla młodszych jak i starszych czytelników, szczególnie dla tych co uwielbiają powieści związane z magią. Mam nadzieję, że tak jak i ja zatracicie się w tej historii bez reszty.
Przygotujcie ulubiony magiczny napój, usiądźcie w wygodnym miejscu i znaurzcie się w tej fascynującej lekturze, aaa, i najważniejsze, miejcie pod ręką różdżkę, może się przydać. 🪄
Lubicie książki pełne magii? Ja uwielbiam, a ta oto powieść zabierze Was do magicznego świata! 🪄
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem tak, jeżeli kochacie Harry'ego Pottera, możliwe, że pokochacie i tę historię. Autor czaruje piórem i rzuca uroki, tak właśnie jest, mówię na swoim przykładzie, gdyż od książki nie potrafiłam się oderwać.
"Magia jest bliżej, niż się wydaje... Szkoła Króla czeka."...