rozwińzwiń

Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni

Okładka książki Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni autora Małgorzata Roman-Zakrzewska, 9788395815980
Okładka książki Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni
Małgorzata Roman-Zakrzewska Wydawnictwo: Literówka opowieści dla młodszych dzieci
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2025-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-10
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395815980
Średnia ocen

9,1 9,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni

Średnia ocen
9,1 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni

Sortuj:
avatar
746
699

Na półkach:

"Jania i Iwo" to bardzo dobra alternatywa dla fanów słynnych "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren. Opowiada o niesamowitej przyjaźni dwojga sąsiadujących ze sobą dzieci. Jania i Iwo niemalże wszystko robią wspólnie. Dzień bez siebie nawzajem, to dzień stracony, zupełnie nieudany. Dzieci wspólnie się bawią, razem jadają, bywa że od czasu do czasu spędzają też dni w oddaleniu od domu. Mają wspólne sekrety i wiedzą o sobie nawzajem naprawdę bardzo wiele. Każdy z nich ma również młodsze rodzeństwo. Ich wzajemna relacja jest pełna ciepła, empatii, szacunku, zrozumienia, czasami towarzyszy jej także tęsknota i smutek. Ale dzieje się tak raczej bardzo rzadko. Historia przedstawiona przez autorkę jest godna polecenia. To bardzo dobrze opowiedziana, urzekająca rzecz, z której emanuje niesamowite dobro i miłość. Są to cechy, które wyróżniają ją na tle pozostałych książek dla dzieci o podobnej tematyce. Zatem polecam.

"Jania i Iwo" to bardzo dobra alternatywa dla fanów słynnych "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren. Opowiada o niesamowitej przyjaźni dwojga sąsiadujących ze sobą dzieci. Jania i Iwo niemalże wszystko robią wspólnie. Dzień bez siebie nawzajem, to dzień stracony, zupełnie nieudany. Dzieci wspólnie się bawią, razem jadają, bywa że od czasu do czasu spędzają też dni w oddaleniu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
338
337

Na półkach:

„Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni” to książka dla dzieci, która z pozoru wygląda skromnie i minimalistycznie, ale w środku… absolutnie zachwyca 🤩

To historia dwojga dzieci, które dorastały obok siebie, wspinały się na wspólne drzewo, wymyślały zabawy, robiły sobie niespodzianki i żyły tak, jak każdy chciałby żyć w dzieciństwie — wolno, beztrosko i w swoim tempie ☺️

Ta opowieść jest jak miękki, ciepły koc — otula, wzrusza i przypomina, jak ważni są ludzie, których spotykamy w życiu ❤️

Czytasz ją niby dla dzieci… a zostaje z Tobą na długo, długo po zamknięciu książki 🥹

Gwarantuję — ta historia poruszy twe wnętrze niesamowicie mocno. To jedna z tych książek dla dzieci, które zostają w głowie i w sercu. Również dorosłych 🤭

„Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni” to książka dla dzieci, która z pozoru wygląda skromnie i minimalistycznie, ale w środku… absolutnie zachwyca 🤩

To historia dwojga dzieci, które dorastały obok siebie, wspinały się na wspólne drzewo, wymyślały zabawy, robiły sobie niespodzianki i żyły tak, jak każdy chciałby żyć w dzieciństwie — wolno, beztrosko i w swoim tempie ☺️

Ta...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
401
370

Na półkach:

To czarująca i tak bliska opowieść o dwójce sąsiadów, których łączy przyjaźń. Ta prawdziwa i krucha zarazem. Wspólne zabawy, psoty, małe spory i pierwsze doświadczenia, które uczą ich siebie nawzajem. Każde zdanie w tej książce pulsuje dziecięcą wrażliwością, a jednocześnie niesie mądrość, którą dorosły odczyta dopiero po chwili zadumy.

Autorka pokazuje, że przyjaźń nie jest oczywista. Czasem trzeba ją chronić, czasem przebaczyć, a czasem po prostu być obok, kiedy świat wydaje się zbyt trudny. I właśnie te subtelne lekcje sprawiają, że książka w nas zostaje. To nie tylko opowieść o dzieciach i dla nich, to opowieść o tym, jak uczyć się życia, zaczynając od małych gestów, spojrzeń i słów, które znaczą więcej niż dorosłe wyjaśnienia.

Jest tu zabawa w lecznicę dla zwierząt, detektywów i podchody. Rowerowe wycieczki, zapatrzenie w awionetkę, urodziny i wielkie marzenia. Wejdziemy razem w zimę, lato, morze i chorowanie. Pełna prostoty, przygód, beztroski i dziecięcych trosk.

Nie ma tu pouczania. Jest czułość, empatia i przestrzeń, by samemu poczuć. Bardziej. Książka przypomina, że przyjaźń wymaga uwagi i troski, ale przede wszystkim daje mnóstwo światła.

Dla dzieci, które zaczynają odkrywać świat przyjaźni. Dla rodziców, którzy chcą rozmawiać o emocjach. Dla wszystkich, którzy wierzą, że małe gesty i prawdziwe słowa potrafią zostawić trwały ślad w samym środku.

Subtelna. Prawdziwa. Ciepła. Tak po prostu. I aż tyle.

To czarująca i tak bliska opowieść o dwójce sąsiadów, których łączy przyjaźń. Ta prawdziwa i krucha zarazem. Wspólne zabawy, psoty, małe spory i pierwsze doświadczenia, które uczą ich siebie nawzajem. Każde zdanie w tej książce pulsuje dziecięcą wrażliwością, a jednocześnie niesie mądrość, którą dorosły odczyta dopiero po chwili zadumy.

Autorka pokazuje, że przyjaźń nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
668
317

Na półkach: , ,

„JANIA I IWO”

„Jania i Iwo” to kolejna przyjemna, wartościowa książka dla młodszych czytelników oraz tych nieco starszych, jak ja, którzy, jak zawsze z sentymentem w przerwie od kryminałów czy thrillerów, chwytają po perełki, tym bardziej jeśli są wyróżniane w konkursach literackich. Nic tak nie cieszy, jak kolejna pozytywna ubogacająca pozycja książkowa, która na przekór całemu złu tego świata potrafi zaczarować nas choćby na kilka chwil.

"Jania i Iwo" to poruszająca historia o nas, o naszym dzieciństwie, naszych przyjaźniach kiedy dorastaliśmy w epoce słusznie minionej bez świata cyfrowego. Nie wiem, jak WY, ale ja oddycham takimi książkami, zagłębiam się w nich, przenoszę się w czasie i znów jestem jak Jania i Iwo na podwórku, na huśtawce, w piaskownicy, znowu wychodzę z tornistrem i workiem ze szkoły. Przenoszę się do świata, w którym wszystko dzieje się spokojnie, jestem bezpieczna i kochana.

Polska autorka Małgorzata Roman-Zakrzewska poprzez cudowne czarno białe ilustracje jeszcze bardziej wzmacnia odbiór czytanej książki. Obrazy są delikatne, przyjemne i przyjazne dziecku. Przypominają mi Reksia oraz Bolka i Lolka – mają tę moc, że chcesz przewracać strony – kartka po kartce, czytać, oglądać mając wrażenie, że czytasz jakby o sobie. Naprawdę!

Siedmioletnie dzieci mają swój świat rysują, jeżdżą na rowerkach, mają wyprawy rowerowe, grają w gry planszowe, przygotowują łańcuchy i inne ozdoby na choinkę, ubierają zielone drzewko, lepią bałwana. Tata Jani zabrał dzieci na lotnisko, aby mogły przyglądać się, jak startują samoloty. Iwo marzy, aby zostać lotnikiem, a jednocześnie bardzo tęskni za tatą, który gdzieś hen daleko od domu pracuje i nie może spędzać czasu z synkiem. To powoduje często smutek na twarzy chłopca. Ale od czego ma zwariowaną najlepszą przyjaciółkę Janię – ta mała temperamentna dziewczynka zrobi wszystko, aby świat Iwo miał wiele barw. Dzieci kąpią się w rzece, bawią na plaży, wspinają na drzewa, piszą do siebie listy i wyjeżdżają na wycieczkę nad morze mając rozmaite przygody.

Książka, pełna ciepła i wartości. Bardzo dobra dla pokazania dzieciom, jak wspaniale można spędzać czas razem bez telewizji i telefonów, bez świata cyfrowego. Piękny przykład przyjaźni, dbania o siebie w dobrych i smutniejszych momentach, tego że jeśli nawet coś zrobimy źle, to możemy przeprosić, poprawić się. Relacja między Janią i Iwo przynosi obojgu wiele wzruszeń, śmiechu, radości ale też bywają smutniejsze chwile, jak choroba, tęsknota za tatą czy rozłąka.

„Jania i Iwo” to super książka, która mogłaby być lekturą uzupełniająca w szkole, to historia prawdziwej, bliskiej i głębokiej więzi, która na zawsze zmienia człowieka, zostaje w nim na zawsze. Książka która starszym czytelnikom pozwala sięgnąć pamięcią do dziecięcych błogich, szczęśliwych lat i naszych przyjaciół, których zabrał wiatr…. Zabrał czas… ale pamiętamy o nich na zawsze. Bo na zawsze stali się częścią naszej historii, tym kim jesteśmy. Nie zapomnimy z kim biegaliśmy, graliśmy w klasy, śpiewaliśmy piosenki i z kim zjeżdżaliśmy na sankach. Wszystko już na zawsze jest w nas.

Potwierdzam, że przy czytaniu można uronić łzy wzruszenia i to jest właśnie piękno książek, dzięki którym tak silnie odczuwamy emocje. Przyjaciela potrzebuje każdy z nas, zwłaszcza w okresie dzieciństwa, dorastania żeby móc się na przyjacielu wesprzeć, pogadać i pobawić. Przyjaciel podnosi na duchu, jest wtedy kiedy inni zawodzą. Bardzo serdecznie polecam tę książkę, warto ją mieć w swojej biblioteczce i wracać do niej, cieszyć się pięknymi ilustracjami. Prawdziwa perełka!!

Miłej lektury 😊

„JANIA I IWO”

„Jania i Iwo” to kolejna przyjemna, wartościowa książka dla młodszych czytelników oraz tych nieco starszych, jak ja, którzy, jak zawsze z sentymentem w przerwie od kryminałów czy thrillerów, chwytają po perełki, tym bardziej jeśli są wyróżniane w konkursach literackich. Nic tak nie cieszy, jak kolejna pozytywna ubogacająca pozycja książkowa, która na przekór...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1152
1143

Na półkach:

„Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni” autorstwa Małgorzaty Roman-Zakrzewskiej to jedna z tych książek, które z pozoru opowiadają o codzienności, a jednak niosą w sobie emocjonalną głębię, pozostającą z czytelnikiem na długo. Jania i Iwo mają po siedem lat i znają się „od zawsze”. Łączy ich więź, która rodzi się naturalnie, bez wysiłku, tak jak rodzą się najpiękniejsze dziecięce przyjaźnie — z sąsiedztwa, ze wspólnego śmiechu, zabaw, spojrzeń pełnych zrozumienia i tajemnic, które znają tylko oni. Bohaterowie spędzają ze sobą niemal każdy dzień, wspinają się na swoje ulubione drzewo, wymyślają zabawy, robią sobie niespodzianki i odkrywają świat. Ich dziecięcy świat jest prosty, ale w tej prostocie zawiera się czysta magia: szarlotka pozostawiona na parapecie, kot wprowadzony przez okno, spacer na lotnisko, rozmowa w cieniu drzew. To codzienne małe przygody, w których nie chodzi o spektakularne wydarzenia, lecz o emocje — radość, ekscytację, bliskość i poczucie bezpieczeństwa.

A jednak ta historia nie jest jedynie słodką opowieścią o beztroskim dzieciństwie. Autorka z ogromną wrażliwością prowadzi czytelnika również w stronę chwil trudniejszych. Nadchodzi moment, w którym do wspólnej codzienności zaczyna wkradać się zmiana — a z nią niepewność, tęsknota, smutek i świadomość, że przyjaźnie, nawet te najbliższe, czasem przechodzą próby i transformacje. W tej książce dziecięce emocje są przedstawione z ogromnym szacunkiem: nic nie jest bagatelizowane, nic nie jest przerysowane. Czytelnik czuje, że każde uczucie — czy to radość, czy łza — ma tu swoje miejsce i znaczenie.

Małgorzata Roman-Zakrzewska pisze z niezwykłą delikatnością. Jej styl jest subtelny, poetycki, ale jednocześnie prosty i przystępny dla młodego czytelnika. Autorka potrafi oddać świat dziecięcych przeżyć z pełną autentycznością, nie udając, nie upraszczając, nie moralizując na siłę. Dzięki temu książka porusza zarówno dzieci, jak i dorosłych. To opowieść o tym, jak ważne są relacje, jak ogromny wpływ mogą mieć na nas ludzie spotkani w dzieciństwie, i jak przyjaźń uczy nas empatii, wrażliwości i otwartości na drugiego człowieka. To także książka o przemijaniu — o tym, że świat dziecka zmienia się wraz z nim, ale prawdziwe więzi zostają na zawsze w sercu.

Jest to lektura szczególnie wartościowa dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, które zaczynają budować swoje pierwsze głębokie przyjaźnie i uczą się rozumieć emocje. To znakomita propozycja dla rodziców, opiekunów i nauczycieli, którzy chcą rozmawiać z dziećmi o uczuciach, bliskości, stracie, ale także o pięknie przyjaźni i o tym, że warto ją pielęgnować. Dorosły czytelnik również odnajdzie tu wiele refleksji i wspomnień — bo ta książka potrafi otworzyć w nas drzwi do własnego dzieciństwa i przypomnieć ludzi, którzy wtedy byli dla nas „całym światem”.

„Jania i Iwo” to wzruszająca, mądra, pełna ciepła opowieść o przyjaźni, która kształtuje człowieka. Uczy wrażliwości, pokazuje, że emocje są czymś ważnym i pięknym, i przypomina, że prawdziwa bliskość nie znika — nawet wtedy, gdy świat wokół się zmienia. To książka, którą chce się podarować dziecku, ale też zachować dla siebie — na chwile, kiedy potrzeba przypomnienia, jak wygląda czysta, dziecięca więź oparta na zaufaniu, radości i wzajemnym zrozumieniu. Głęboko polecam — to publikacja, która zostaje z czytelnikiem na długo i do której chce się wracać, by znów poczuć ciepło płynące z kart tej pięknej historii.
Za możliwość przeczytania i zrecenzowanie książko dziękuję portalowi sztukater.pl.

„Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni” autorstwa Małgorzaty Roman-Zakrzewskiej to jedna z tych książek, które z pozoru opowiadają o codzienności, a jednak niosą w sobie emocjonalną głębię, pozostającą z czytelnikiem na długo. Jania i Iwo mają po siedem lat i znają się „od zawsze”. Łączy ich więź, która rodzi się naturalnie, bez wysiłku, tak jak rodzą się najpiękniejsze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
451
442

Na półkach:

Otula niczym cisza po deszczu – delikatna, uważna i pełna wdzięku. Taka jest najnowsza powieść Magdaleny Roman-Zakrzewskiej "Jania i Iwo". To książka, która nie tylko daje ukojenie, ale też przypomina, jak wielką wartość mają relacje i jak ważna jest obecność drugiego człowieka.

Autorka snuje opowieść o przyjaźni dwójki dzieci z sąsiedztwa. Jania i Iwo dorastają obok siebie, a ich codzienne życie, pełne wspólnych zabaw, drobnych sprzeczek i wzruszających gestów, z czasem przeradza się w więź, której nie sposób przecenić. Towarzyszymy im podczas wspinaczek na ulubione drzewo, chwil choroby i cichej troski, obserwujemy, jak uczą się siebie nawzajem – bez patosu, za to z ogromną wrażliwością.

To nie jest historia przesłodzona czy podkoloryzowana. Autorka pokazuje dziecięcy świat takim, jaki bywa naprawdę – ze szczerością, czasem uporem, ale też z bezwarunkową gotowością, by poświęcić się dla drugiej osoby. Przyjaźń jawi się tu jako coś, co nie potrzebuje wielkich słów ani spektakularnych gestów. Wystarczy bliskość, wspólnie spędzony czas, wyjazd nad morze, rozmowy prowadzone w prostych, codziennych sytuacjach.

Właśnie ta pochwała prostoty sprawia, że "Jania i Iwo" działa tak kojąco. To książka, która niesie spokój i przypomina, że szczęście rodzi się w małych rzeczach – w byciu razem, w uważności na drugiego człowieka, w kontakcie z naturą.

Literatura piękna w najczystszym sensie tego słowa – głęboka, prawdziwa, pozbawiona fajerwerków, ale dzięki temu jeszcze mocniej trafiająca do serca. To lektura, którą można podsunąć zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie – wspomnienie własnych przyjaźni, refleksję nad ich znaczeniem, może nawet tęsknotę za prostotą dzieciństwa.

To powieść, o której warto mówić głośno. Polecam ją wszystkim, bez względu na wiek – bo potrzeba bliskości i zrozumienia nie zna granic.

Otula niczym cisza po deszczu – delikatna, uważna i pełna wdzięku. Taka jest najnowsza powieść Magdaleny Roman-Zakrzewskiej "Jania i Iwo". To książka, która nie tylko daje ukojenie, ale też przypomina, jak wielką wartość mają relacje i jak ważna jest obecność drugiego człowieka.

Autorka snuje opowieść o przyjaźni dwójki dzieci z sąsiedztwa. Jania i Iwo dorastają obok...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
39
27

Na półkach:

Ależ to jest piękna opowieść! Ile głębi jest w tej prostej historii, ile uczuć... Jak cudownie jest doświadczać takiej ferii subtelnych emocji. Tu dziecko jest pełnoprawnym człowiekiem, jest partnerem. Ma pełnię praw do złości, troski, smutku, radości, własnego zdania i do przyjaźni. Chciałabym mieć taką więź z drugim człowiekiem. Polecam bardzo i dorosłemu i dziecku.

Ależ to jest piękna opowieść! Ile głębi jest w tej prostej historii, ile uczuć... Jak cudownie jest doświadczać takiej ferii subtelnych emocji. Tu dziecko jest pełnoprawnym człowiekiem, jest partnerem. Ma pełnię praw do złości, troski, smutku, radości, własnego zdania i do przyjaźni. Chciałabym mieć taką więź z drugim człowiekiem. Polecam bardzo i dorosłemu i dziecku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1032
996

Na półkach: , , , , , , , ,

Niedawno przeczytałam „Tonję z Glimmerdalen” o dziewczynce, która sobą zarażała mieszkańców całego miasteczka. Lubiła wszystko i wszystkich, z małym jednym ludzkim wyjątkiem – ale nikt nigdy na całym świecie nie polubiłby akurat tego pana, właściciela ośrodka wypoczynkowego, który wprowadził najgłupszy regulamin jaki tylko można (na szczęście tylko w obrębie swojego ośrodka). A będąc pod wpływem zachwytu Tonją, szybko złapałam za „Janie i Iwo” pióra pani Małgosi mając cichą, bardzo cichuteńką nadzieję, że i ona (Jania, nie Małgosia i nie Tonja) też będzie równie porywająca. Snułam delikatną nadzieję, że zanurzając się w tej książce będę dalej marzyć o dzieciństwie i uśmiechu i dorastaniu, które jest najpiękniejszym czasem na całej ludzkiej mapie życia i poczuję w sobie magię. I znowu wiatr rozwieje mi włosy, a brudna buzia nikomu nie będzie przeszkadzać. Gdy babcia posmaruje mi wielką kanapkę śmietaną i posypie cukrem...
I tak się stało.
Magia i zachwyt, jakie mnie otuliły sprawiły, że nie dość, że oderwałam się od rzeczywistości, to poczułam w sobie smutek, że ta powieść jest tak krótka. Że „Jania i Iwo” powinna trwać i trwać i dalej zarażać pięknem i głębią i roztaczać spokój w czytającym.
Takich książek jest niewiele (a szkoda). Takie książki to perełki wydawnicze, które powinny być eksponowane. Powinny zajmować królewskie miejsca, a tym rączkom, co po nie sięgają, dawać taką radość, która odbiera słowa. Radość, którą trudno opisać, bo swoim pięknem i emocjami wymyka się mowie.

„Jania i Iwo” to historia dwójki przyjaciół, którzy dorastają obok siebie, którzy uczą się życia, a jednocześnie czerpią z niego wszystko to, co dobre, właściwe i smaczne. Dosłownie. To dwójka dzieciaczków, które radują się na każdy nowy dzień i na swój sposób radzą sobie z trudnościami, jakie ich spotykają. To dzieci, które uczą się tego, by mądrze i rozważnie postępować, by być dobrym i szczerym.
Najbardziej wzrusza wyjazd nad morze i poranna pobudka i pakowanie góry kanapek i termosów i wszelkich dobroci na cały dzień. Każdy ma swój ekwipunek i każdy wie, co ma robić, by sprawnie ruszyć w drogę. Potem bieg na pociąg i jest - szum fal, wiaterek, woda i szczęście. I piasek – wiele piasku, który nie dość, że włazi między palce u stóp, to na dodatek pcha się do plecaków i kanapek.
Jest też rozdział o chorobie i o przyjaźni i o wpuszczaniu kota przez uchylone okno do pokoju chorej Jani i jest troska kolegi o koleżankę.
Niebywały warkocz emocji, w którym przoduje radość, wewnętrzne wyciszenie i piękno. Magia stron otula. Wyczytane słowa budzą się ze stronic książki, odrywają od kartek i fruwają wokół ciebie, jak barwne motyle.

Żeby nurzać się w takich książkach nie trzeba szukać żadnego pretekstu. Nie ma znaczenia wiek, pogoda za oknem, czy tymczasowa nuda, którą trzeba jakoś zapchać. Zbyteczny jest jakikolwiek powód, a tym bardziej tłumaczenie się. Na takie książki czas jest zawsze i wszędzie, a sama lektura i rysunki i marzenia, to rarytas – ekstra przyjemność, która sprawia, że czytając uśmiechasz się.
„Jania i Iwo” przeganiają chmury znad smutnej duszy, leczą umysł (bez leków i wizyty u specjalisty),poprawiają nastrój i sprawiają, że człowiek zaczyna marzyć z uśmiechem na twarzy. Nie wspomnę już, że Jania leczy chore ciało. We wnętrzu ponownie rodzi się w tobie dziecko, którym kiedyś byłeś. Wraca beztroska, wspomnienia i lekkość dorastania. Aż chciałoby się pobawić w piaskownicy i stawiać z piasku babki, które inni kupią za zielone liście.
Same plusy i to w nadmiarze.

A rysunki – ach, te w „Janie i Iwo” są urzekające. Samoczynnie się do nich uśmiechasz. Przytulanie buzi do chrapów konia, czy Jania siedząca na parapecie z kocem na ramionach i Iwo przy oknie, który przyszedł odwiedzić chorą koleżankę – te ilustracje hamują wzrok, by magia książki trwała dłużej. Czujesz niesamowitą bajkową magię, bo ta książka tworzy wokół ciebie tęczę pełną słońca i blasku.
Takie chwile warto kolekcjonować.


ocena 10/6
#agaKUSIczyta

Niedawno przeczytałam „Tonję z Glimmerdalen” o dziewczynce, która sobą zarażała mieszkańców całego miasteczka. Lubiła wszystko i wszystkich, z małym jednym ludzkim wyjątkiem – ale nikt nigdy na całym świecie nie polubiłby akurat tego pana, właściciela ośrodka wypoczynkowego, który wprowadził najgłupszy regulamin jaki tylko można (na szczęście tylko w obrębie swojego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni na półkach głównych
  • 13
  • 10
8 użytkowników ma tytuł Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Titek chce jeszcze jedną bajkę Urszula Młodnicka, Agnieszka Waligóra
Ocena 8,8
Titek chce jeszcze jedną bajkę Urszula Młodnicka, Agnieszka Waligóra
Okładka książki Kiedy potrzebuję ciszy Zornitsa Hristova, Kiril Zlatkov
Ocena 7,7
Kiedy potrzebuję ciszy Zornitsa Hristova, Kiril Zlatkov
Okładka książki Skrytozaur Rachel Bright, Chris Chatterton
Ocena 7,4
Skrytozaur Rachel Bright, Chris Chatterton
Okładka książki Kłopot śmieciowy na placu budowy Sherri Duskey Rinker, AG Ford
Ocena 8,9
Kłopot śmieciowy na placu budowy Sherri Duskey Rinker, AG Ford
Okładka książki Zawieruszek. Baśń skandynawska Emilia Dziubak, Kai Lüftner
Ocena 8,4
Zawieruszek. Baśń skandynawska Emilia Dziubak, Kai Lüftner
Okładka książki Jadzia Pętelka idzie na zakupy Agata Łuksza, Barbara Supeł
Ocena 8,8
Jadzia Pętelka idzie na zakupy Agata Łuksza, Barbara Supeł

Cytaty z książki Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni

Więcej
Małgorzata Roman-Zakrzewska Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni Zobacz więcej
Małgorzata Roman-Zakrzewska Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni Zobacz więcej
Małgorzata Roman-Zakrzewska Jania i Iwo. Opowieść o przyjaźni Zobacz więcej
Więcej