Wolverine: Wciąż żywy

100 str. 1 godz. 40 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Seria:
- Marvel Must-Have
- Tytuł oryginału:
- Wolverine: Not Dead Yet
- Data wydania:
- 2025-09-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-16
- Liczba stron:
- 100
- Czas czytania
- 1 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328260306
Żołnierz, samuraj, jeden z X-Men. Na przestrzeni dziesięcioleci Wolverine przeżył wiele przygód i stoczył mnóstwo dramatycznych walk. Po tym, gdy Genesis spróbował ponownie wszczepić adamantium w jego szkielt, a Onslaught i Bastion niemal zmietli mutantów z powierzchni Ziemi, nasz bohater w końcu zasłużył na chwilę odpoczynku. Nie spodziewał się jednak powrotu starego znajomego z przeszłości: McLeisha – Białego Ducha i najlepszego zabójcy na świecie!
W opowieści Wciąż żywy scenarzysta Warren Ellis (Astonishing X-Men) i rysownik Leinil Francis Yu (Wolverine vs. X-Men) zafundowali nam nieco bezbronnemu Loganowi nowe ekscytujące przygody.
Album zawiera zeszyty: Wolverine (1998) #119-122.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wolverine: Wciąż żywy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wolverine: Wciąż żywy
Poznaj innych czytelników
81 użytkowników ma tytuł Wolverine: Wciąż żywy na półkach głównych- Przeczytane 67
- Chcę przeczytać 12
- Teraz czytam 2
- Posiadam 31
- Komiksy 8
- 2025 5
- Komiks 4
- Marvel 2
- Marvel Must Have 1
- !! Superhero 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wolverine: Wciąż żywy
Przyjemny mimo że nie jestem fanem x-men
Przyjemny mimo że nie jestem fanem x-men
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie słabo napisana historia, bardzo mozolnie się to czyta i powiewa nudą.
Według mnie słabo napisana historia, bardzo mozolnie się to czyta i powiewa nudą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom kolekcji Marvel Must-Have to mocne uderzenie – Wolverine: Wciąż żywy autorstwa Warrena Ellisa i Leinila Francisa Yu. Komiks ten serwuje brutalną, mroczną historię, w której Logan ukazany jest jako postać złożona, rozdarta wewnętrznie i nie do końca radząca sobie z własnymi demonami. To nie jest heroiczny Wolverine, a raczej ktoś, kto balansuje na granicy destrukcji – i to właśnie czyni fabułę ciekawą.
Na duży plus zasługują twisty – Ellis nie poprzestaje na jednym, a podrzuca nam dwa mocniejsze zwroty akcji, które nadają opowieści dynamiki. Sama narracja bywa jednak momentami chaotyczna, co potrafi trochę wybijać z rytmu i sprawia, że trzeba bardziej się skupić, aby śledzić wszystkie niuanse.
Ogromnym atutem są rysunki Leinila Francisa Yu – pseudorealistyczne, pełne ekspresji i energii. Widać w nich ducha lat 90., ale z dodatkiem dziwacznej karykaturalności i niepokojącego ekspresjonizmu, co świetnie pasuje do opowieści o Wolverine’ie jako wiecznym outsiderze. Kadry są dynamiczne i brutalne, dzięki czemu atmosfera ciężkości i przemocy jest odczuwalna na każdej stronie.
Na minus trzeba jednak wspomnieć o samej konstrukcji opowieści – mimo ciekawych pomysłów fabuła nie zawsze trzyma w ryzach, a chaos narracyjny momentami przesłania siłę emocji i przesłanie komiksu.
Podsumowując – Wolverine: Wciąż żywy to kolejny udany tytuł w kolekcji Marvel Must-Have. Nie bez wad, ale mocny, brutalny i wizualnie ciekawy.
Trzeci tom kolekcji Marvel Must-Have to mocne uderzenie – Wolverine: Wciąż żywy autorstwa Warrena Ellisa i Leinila Francisa Yu. Komiks ten serwuje brutalną, mroczną historię, w której Logan ukazany jest jako postać złożona, rozdarta wewnętrznie i nie do końca radząca sobie z własnymi demonami. To nie jest heroiczny Wolverine, a raczej ktoś, kto balansuje na granicy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię Wolverina. Jest to moja ulubiona postać z uniwersum X-Men. Gdy zobaczyłem nową serię Marvel Must Have pierwszą pozycją po jaką sięgnąłem był właśnie album o nim. ”Wolverine: Wciąż żywy”. Trzeba przyznać, że wydane jest to bardzo ładnie. Komiks w twardej oprawie, a do tego karta z grafiiką Rosomaka wraz z teczką na następne do kolekcji. Czy sama historia jednak zasługuje na miano musowego posiadania?
Wrażenia mam mieszane. Głównymi bohaterami są Logan oraz najlepszy płatny zabójca na świecie – McLeish. Niegdyś niemal kumple wspólnie przesiadujący w barze przy whisky i cygarach finalnie stają naprzeciwko sobie. Najemnik wie bardzo dużo o słabościach Wolverina, które te wyjawiał mu przy alkoholu. Poza tym więc, że uchodzi za najlepszego w swoim fachu wie, jak uderzyć w niego najmocniej. Staje się dlatego dla Rosomaka naprawdę poważnym wyzwaniem. Tak się wydaje przynajmniej na początku. Główny bohater nie ma już adamantium w ciele, więc pozornie staje się bardziej podatny na obrażenia. W ogóle tego nie idzie odczuć. Jak zwykle idzie przed siebie masakrując uzbrojonych wrogów. Czasami z przerwą na krótką regeneracje ran, która jak zwykle przebiega ekspresowo. Brak tu napięcia. Fabuła rozgrywa się na dwóch osiach czasowych - teraźniejszość oraz cofnięcie się o dekadę wstecz, gdy mutant i zabójca przesiadywali razem, pili i rozmawiali. Logan poznał także zaznajomił się z przyjaciółmi McLeisha, ale jak sam stwierdził to byli znajomi tego drugiego, nie jego. Komiks jest dość krótki. Finał miał niby zapaść w pamięć na dłużej, tymczasem bardziej podobała mi się inna scena, nie chcę jednak spoilerować, pozostawię więc dla siebie która. Wystarczy wspomnieć, że z początku polowania na Wolverina.
Jak z rysunkami? Mają dość oldschoolowy sznyt. Tytuł ten powstawał w końcu w latach 1997-1998. Są fajne, ale daleko im do czegoś co nazwałbym najlepszym w swojej kategorii. Nastawiałem się na coś mrocznego, tymczasem jest to typowa kreska z Marvela.
Czy warto ten tytuł nabyć? Za 35 zł jak najbardziej. Moja ocena skłania się ku pozytywnej. To w końcu Wolverine, więc każdy wie czego mniej więcej się spodziewać. Daleko mu do bycia wybitnym, czy klasycznym. Może nie „Must have”, a raczej „Worth having”. Jak na serię o takim mianie pozostaje lekki niedosyt. Nie żałuje, że go kupiłem. Do zachwytu jednak mi daleko.
Ocena: 7/10
Bardzo lubię Wolverina. Jest to moja ulubiona postać z uniwersum X-Men. Gdy zobaczyłem nową serię Marvel Must Have pierwszą pozycją po jaką sięgnąłem był właśnie album o nim. ”Wolverine: Wciąż żywy”. Trzeba przyznać, że wydane jest to bardzo ładnie. Komiks w twardej oprawie, a do tego karta z grafiiką Rosomaka wraz z teczką na następne do kolekcji. Czy sama historia jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałem, że będzie to lepsza historia. Retrospekcje są krótkie i zbyt częste, takie skakanie w czasie w tym przypadku zupełnie się nie sprawdziło, nic one nie wnosiły a tylko irytowały. Główna historia w czasie teraźniejszym bardzo średnia. Wolverina ściga osoba, która powinna być martwa a on ucieka i jednocześnie tropi swojego prześladowcę... ale niestety przegadana ze spodziewanym i oczywistym zakończeniem. Rysunki również nie przypadły mi do gustu. Na plus krótka notka o perypetiach Wolverina z adamantium oraz oś czasu.
Myślałem, że będzie to lepsza historia. Retrospekcje są krótkie i zbyt częste, takie skakanie w czasie w tym przypadku zupełnie się nie sprawdziło, nic one nie wnosiły a tylko irytowały. Główna historia w czasie teraźniejszym bardzo średnia. Wolverina ściga osoba, która powinna być martwa a on ucieka i jednocześnie tropi swojego prześladowcę... ale niestety przegadana ze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to114 stron
114 stron
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy dowiedziałem się o obecności komiksu "Wolverine Wciąż Żywy" w kolekcji Marvel Must Have wydawanej przez Hachette, nie miałem zbyt dużych oczekiwań. Nigdy nie byłem fanem Rosomaka ani uniwersum X-Men. Muszę przyznać, że komiks bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, klimat podchodził pod thriller psychologiczny, zdarzało mi się zaskoczyć, szczególnie, że obstawiłem jedną rzecz, która się potem wydarzyła, po czym nadszedł kolejny plot twist i okazało się, że byłem w błędzie. Także bardzo serdecznie polecam. Zdecydowanie jeden z lepszych tomów, oczywiście jak na razie, tej kolekcji.
Gdy dowiedziałem się o obecności komiksu "Wolverine Wciąż Żywy" w kolekcji Marvel Must Have wydawanej przez Hachette, nie miałem zbyt dużych oczekiwań. Nigdy nie byłem fanem Rosomaka ani uniwersum X-Men. Muszę przyznać, że komiks bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, klimat podchodził pod thriller psychologiczny, zdarzało mi się zaskoczyć, szczególnie, że obstawiłem jedną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to