Gdyby nie ty...

Okładka książki Gdyby nie ty... autora Luna Velevitka, 9788368587067
Okładka książki Gdyby nie ty...
Luna Velevitka Wydawnictwo: Wydawnictwo Rebelde Seria: Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie literatura obyczajowa, romans
468 str. 7 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie
Data wydania:
2025-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-28
Liczba stron:
468
Czas czytania
7 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368587067
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdyby nie ty... w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdyby nie ty...

Średnia ocen
7,5 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdyby nie ty...

avatar
162
124

Na półkach:

Po tę książkę sięgnęłam głównie dlatego, że widziałam na jej temat mnóstwo pozytywnych opinii. Byłam bardzo ciekawa, co takiego ma w sobie, że zbiera aż tyle dobrych recenzji i czy mnie również wciągnie. Zupełnie nie zagłębiałam się w opis ani w motywy, poza rekomendacjami skusiła mnie też okładka, która była takim dodatkowym bodźcem, żeby spróbować.

I powiem szczerze gdybym od początku wiedziała, że pojawi się tutaj motyw zdrady, którego nie lubię i którego raczej nie popieram, prawdopodobnie w ogóle bym po tę książkę nie sięgnęła. Nie przepadam za czytaniem o takich rzeczach. Jednak sposób, w jaki ta historia została poprowadzona, całkowicie zmienił moje podejście. Zdrada nie była tu oczywista ani czysto fizyczna, a jej przyczyny były znacznie bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Ostatecznie książka bardzo mi się spodobała, bo porusza trudne, ciężkie tematy w delikatny i przemyślany sposób. Historia była tak poprowadzona, że świetnie mi się ją słuchało.

Poznając główną bohaterkę Charlotte, jej przeszłość i to, z czym musiała się mierzyć, byłam w stanie zrozumieć, dlaczego podjęła takie, a nie inne decyzje. Nie znaczy to, że je popieram czy że mi się one podobały, ale gdzieś głęboko rozumiałam jej desperację i te rozpaczliwe próby ratowania związku, zadowolenia zarówno siebie, jak i innych, grania z losem w imię małżeństwa. W tej historii było to w pewien sposób usprawiedliwione.

Tym bardziej że później okazało się, że jej małżeństwo wcale nie było tak idealne, jak mogłoby się wydawać. Była niedoceniana, a robiła naprawdę bardzo wiele. Do tego musiała żyć z poczuciem winy i ciężarem tajemnicy, której nie mogła nikomu zdradzić. To musiało ją strasznie przytłaczać. Z jednej strony sama ponosiła konsekwencje swoich decyzji, ale z drugiej było mi jej po prostu bardzo szkoda.

Jej mąż początkowo wydawał mi się naprawdę w porządku, jednak wszystko zmieniło się po pojawieniu się ich córki. Całkowicie odsunął się od rodziny - liczyła się tylko praca. Zawsze miał wymówkę, zawsze coś było ważniejsze, bo przecież „musi zarabiać na rodzinę”. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.

Jeśli chodzi o drugiego bohatera Jareda, jego ponowne pojawienie się w życiu Charlotte było dla mnie ogromnym plot twistem. Okoliczności ich spotkania po latach totalnie mnie zaskoczyły i sprawiły, że napięcie tylko rosło. Początkowo trochę mnie irytowało, że autorka kreuje go na takiego wręcz idealnego faceta, który zawsze wie, co powiedzieć, zawsze jest wtedy, kiedy trzeba, zawsze dokładnie wie, jak się zachować. Bałam się, że będzie to postać zrobiona „na siłę”.

Na szczęście z czasem okazało się, że wcale nie jest idealny. Ma swoje wady, swoje problemy i trudne doświadczenia. I właśnie to sprawiło, że bardzo go polubiłam. On nie próbował być idealny, on po prostu był dobrym człowiekiem. Kimś, kto potrafił wyciągnąć wnioski z dawnych błędów, docenić to, co kiedyś stracił i zawalczyć o to, na czym naprawdę mu zależy. Zależało mu na głównej bohaterce, zależało mu na jej córce i było to czuć w każdym jego działaniu.

Zakończenie książki również bardzo mnie poruszyło. Było emocjonalne, chwytające za serce i pozostawiające z wieloma refleksjami.
Świetnie bawiłam się przy tej historii, naprawdę dobrze mi się jej słuchało i absolutnie nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Uważam, że zasługuje na wszystkie pozytywne opinie, które zbiera.

Polecam ją nawet osobom takim jak ja - tym, które nie przepadają za motywem zdrady. Dajcie tej książce szansę, bo całościowo ta historia jest naprawdę warta poznania. To opowieść o decyzjach, konsekwencjach i o tym, że czasem los i tak zrobi wszystko, żeby każdy znalazł się dokładnie tam, gdzie powinien, nawet jeśli droga do tego miejsca jest bardzo kręta.

Po tę książkę sięgnęłam głównie dlatego, że widziałam na jej temat mnóstwo pozytywnych opinii. Byłam bardzo ciekawa, co takiego ma w sobie, że zbiera aż tyle dobrych recenzji i czy mnie również wciągnie. Zupełnie nie zagłębiałam się w opis ani w motywy, poza rekomendacjami skusiła mnie też okładka, która była takim dodatkowym bodźcem, żeby spróbować.

I powiem szczerze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
106
105

Na półkach:

Charlotte od zawsze chciała zostać mamą od lat wraz z mężem Steven starali się o dziecko, niestety bezskutecznie. Kiedy okazało się, że jej mąż nigdy nie da jej upragnionego dziecka, ponieważ jest bezpłodny, Charlotte decyduje się na desperacki krok. Idzie do łóżka z przypadkowo poznanym mężczyzną i .. zachodzi z nim w ciążę.
Z tą tajemnicą żyje z dnia na dzień, do czasu. Pewnego dnia jej przyjaciółka chce jej przedstawić kogoś bardzo bliskiego. Wtedy, Charlotte staje twarzą w twarz z Jaredem, ojcem jej córki i jej największą tajemnicą.

Co myślę o tej książce?
Hmm... na pewno nie jest łatwa. Buzowały we mnie różne emocje, głównie jednak było to niedowierzanie, niesmak i złość na bohaterkę🤨. Dla mnie jej decyzje były szczytem egoizmu. Ja rozumiem okrutną potrzebę macierzyństwa, ale wrobienie w ciążę przypadkowego gościa, a później utrzymywanie męża w przekonaniu, że to on jest ojcem, jest dla mnie niezwykłym świństwem. Właściwie, to nie zgadzam się chyba z żadną decyzją podjętą w tej książce. Może z wyjątkiem postawy Jareda, tu możemy się zrozumieć. Ale Charlotte i Steven to dla mnie jakieś nieporozumienie 🙄

Ale ...zawsze jest "ale". Nie mogłam się od tej książki oderwać. Czytałam i komentowałam. Opowiadałam mężowi i obgadywałam bohaterów i ich sytuacje.
Zdecydowanie jest to historia, która nieco odbiega od innych z motywem ciąży czy spotkania po latach. Na pewno, poruszane są tu trudne tematy jak bezpłodność, zdrada, inne potrzeby i oczekiwania wobec życia i jest to przedstawione dobrze. Wiarygodnie, chociaż smutno.
I zakończenie. Absolutnie mi nie siadło. To nie powinno się dla mnie tak skończyć, to niewiarygodne i niemożliwe, aby historia tych wszystkich ludzi tak się zakończyła 🤨

Styl autorki jest świetny. Pisze lekko, nie zawija niepotrzebnie, utrzymuje napięcie i wzbudza ciekawość. Poza tym sprawiła, że szczerze nie lubię jej głównej bohaterki, kłamczuchy jednej 😂🙈

Czy sięgnę po inne jej powieści? Zdecydowanie😉

Charlotte od zawsze chciała zostać mamą od lat wraz z mężem Steven starali się o dziecko, niestety bezskutecznie. Kiedy okazało się, że jej mąż nigdy nie da jej upragnionego dziecka, ponieważ jest bezpłodny, Charlotte decyduje się na desperacki krok. Idzie do łóżka z przypadkowo poznanym mężczyzną i .. zachodzi z nim w ciążę.
Z tą tajemnicą żyje z dnia na dzień, do czasu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
99

Na półkach:

📖 Gdyby nie ty… – Luna Velevitka
Są takie historie, które nie krzyczą. Po prostu wchodzą pod skórę i zostają tam na długo. „Gdyby nie ty…” to cichy dramat o miłości, która miała być bezpieczna, a okazała się krucha jak szkło. 🤍
Charlotte i Steven mają wszystko: dom, stabilność, wspólne życie. Brakuje tylko dziecka. Kiedy okazuje się, że to Steven jest bezpłodny, ich świat nie rozpada się nagle. On pęka po cichu. W milczeniu. W niedopowiedzeniach. 💔
I wtedy Charlotte podejmuje decyzję. Jedna noc. Jeden impuls. Jedno „co jeśli”. Jared.
Dwie kreski na teście przynoszą nadzieję, ale jeśli liczycie na prosty happy end, nie tym razem. Pięć lat później przeszłość wraca, a wraz z nią emocje, których nie da się już ukryć. Nagle okazuje się, że miłość to nie tylko uczucie. To odpowiedzialność. Konsekwencje. I cena, którą ktoś zawsze musi zapłacić. 🩶
Największą siłą tej historii są emocje. Smutek. Frustracja. Złość. A jednocześnie empatia. Bo trudno nie zrozumieć Charlotte. Jej desperacja jest ludzka i bardzo prawdziwa. 🫀
Relacja Charlotte i Stevena pokazuje małżeństwo, które wciąż się kocha, ale nie potrafi ze sobą rozmawiać. Relacja z Jaredem to napięcie i pytanie, które wraca przez całą książkę. Czy druga szansa to ratunek czy kolejny błąd?
Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Tempo bywa nierówne, a niektóre decyzje bohaterów mogą frustrować, ale kto z nas w emocjach zawsze postępuje rozsądnie?
To nie jest książka, która głaszcze po głowie. To historia, która zostawia ślad i pytanie: czy miłość usprawiedliwia wszystko, jeśli jej fundamentem jest tajemnica? 🤍

📖 Gdyby nie ty… – Luna Velevitka
Są takie historie, które nie krzyczą. Po prostu wchodzą pod skórę i zostają tam na długo. „Gdyby nie ty…” to cichy dramat o miłości, która miała być bezpieczna, a okazała się krucha jak szkło. 🤍
Charlotte i Steven mają wszystko: dom, stabilność, wspólne życie. Brakuje tylko dziecka. Kiedy okazuje się, że to Steven jest bezpłodny, ich świat...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

194 użytkowników ma tytuł Gdyby nie ty... na półkach głównych
  • 112
  • 77
  • 5
23 użytkowników ma tytuł Gdyby nie ty... na półkach dodatkowych
  • 10
  • 4
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Gdyby nie ty...

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Gdyby nie ty...

Więcej
Luna Velevitka Gdyby nie ty... Zobacz więcej
Więcej