Napisz mnie po swojemu

Okładka książki Napisz mnie po swojemu autora Tillie Cole, 9788384026571
Okładka książki Napisz mnie po swojemu
Tillie Cole Wydawnictwo: Filia Seria: Hype literatura obyczajowa, romans
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Hype
Tytuł oryginału:
Write Me For You
Data wydania:
2025-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-10
Data 1. wydania:
2025-07-29
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384026571
Średnia ocen

8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Napisz mnie po swojemu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Napisz mnie po swojemu

Średnia ocen
8,2 / 10
246 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Napisz mnie po swojemu

avatar
2841
2751

Na półkach: ,

„Napisz mnie po swojemu” to emocjonalny rollercoaster, który rozrywa serce na kawałki, by po chwili skleić je czystą nadzieją. Tillie Cole z niezwykłą delikatnością pokazuje, że nawet w cieniu nieuleczalnej choroby i uciekającego czasu można odnaleźć miłość, która nadaje sens każdej sekundzie. To piękna, choć bolesna lekcja czerpania z życia pełnymi garściami – przygotujcie zapas chusteczek, bo ta historia o walce i stracie zostanie z Wami na bardzo długo.

„Napisz mnie po swojemu” to emocjonalny rollercoaster, który rozrywa serce na kawałki, by po chwili skleić je czystą nadzieją. Tillie Cole z niezwykłą delikatnością pokazuje, że nawet w cieniu nieuleczalnej choroby i uciekającego czasu można odnaleźć miłość, która nadaje sens każdej sekundzie. To piękna, choć bolesna lekcja czerpania z życia pełnymi garściami – przygotujcie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
747
214

Na półkach: , , ,

Od jakiegoś czasu szukałam książki, która doprowadzi mnie do łez. Która poruszy mną do głębi. Poszukiwałam na Instagramie, znalazłam ją. Wiele osób polecało ją jako właśnie wyciskacz łez. Dlatego wylądowała w moim koszyku.

To bardzo trudna historia. Zaczyna się niewinnie, jak każda z książek. Mamy nastolatków, którzy z pozoru znajdują się na początku swojej życiowej drogi. I w tym momencie dowiadujemy się, że ta droga może być bardzo krótka.

June to dziewczyna z głową pełną marzeń o karierze pisarskiej. Ma nawet plan na swoją historię - historię miłosną, która wbija w fotel i zostaje w Tobie na zawsze. Nie sądzi jednak, że marzenie może się spełnić w najgorszy z możliwych sposób.

Dziewczyna okazuję się być śmiertelnie chora. Diagnoza - osta białaczka szpikowa. Wszystkie metody leczenia niestety nie działają. Wtedy zdarza się cud, trafia na farmę, do miejsca które jest ostatnią deską ratunku. Dzięki któremu będzie miała możliwość skończyć swoją książkę. Pozna kogoś, dzięki komu pozna czym jest miłość.

Sięgając po tą książkę nie spodziewałam się tak trudnej historii. Momentami była dla mnie za trudna. Musiałam ją odkładać. Razem z bohaterami przeżywałam każdą kolejną przeszkodę.

To piękna książka. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać, aby zrozumieć co dzieje się w głowie osoby chorej. Takiej, która ma już niewiele do stracenia, a chce korzystać całymi garściami.

Polecam !

Od jakiegoś czasu szukałam książki, która doprowadzi mnie do łez. Która poruszy mną do głębi. Poszukiwałam na Instagramie, znalazłam ją. Wiele osób polecało ją jako właśnie wyciskacz łez. Dlatego wylądowała w moim koszyku.

To bardzo trudna historia. Zaczyna się niewinnie, jak każda z książek. Mamy nastolatków, którzy z pozoru znajdują się na początku swojej życiowej drogi....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
744
555

Na półkach:

Myślałam, że trafiłam na romansik, który pozwoli mi się zrelaksować. Okładka zapowiadała same przyjemności, tytuł nie wzbudził podejrzeń. Opisów powieści i recenzji na jej temat nie przeczytałam. "Napisz mnie po swojemu" to historia, która pozytywnie mnie zaskoczyła, co być może wobec tego, czego dotyczy nie brzmi tutaj dobrze. Pierwsza miłość, całe życie zdawałoby się przed bohaterami... i choroba. Niewielka nadzieja. Ogromna wola życia. I rzeczywistość, która nie pyta nas o zdanie. Ogrom emocji, wiele wylanych łez (czytanie ostatnich stron w pociągu, w pełnym przedziale nie było łatwe). Dwa zakończenia: prawdziwe i napisane przez główną bohaterkę. I choć jedno z nich okazało się szczęśliwe - oba rozdzierały serce. Polecam! Rodzicom i nastolatkom.

Myślałam, że trafiłam na romansik, który pozwoli mi się zrelaksować. Okładka zapowiadała same przyjemności, tytuł nie wzbudził podejrzeń. Opisów powieści i recenzji na jej temat nie przeczytałam. "Napisz mnie po swojemu" to historia, która pozytywnie mnie zaskoczyła, co być może wobec tego, czego dotyczy nie brzmi tutaj dobrze. Pierwsza miłość, całe życie zdawałoby się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

503 użytkowników ma tytuł Napisz mnie po swojemu na półkach głównych
  • 268
  • 226
  • 9
101 użytkowników ma tytuł Napisz mnie po swojemu na półkach dodatkowych
  • 38
  • 26
  • 12
  • 11
  • 7
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Tillie Cole
Tillie Cole
Tillie Cole jest dziewczyną z północy. Pochodzi z miejscowości zwanej Teesside w Wielkiej Brytani. Została wychowana w otoczeniu matki, ojca, siostry i wielu zwierząt i koni. Będąc szaloną mieszanką krwi szkockiej i angielskiej, Tillie czerpie z obu kultur. W wieku 19 lat przeniósła się na północ do "Toon", Newcastle-Upon-Tyne, gdzie uczęszczała do Newcastle University i ukończyła go z wyróżnieniem w religioznawstwa. Dwa lata później ukończyła podyplomowe Certificate in Teaching High School Social Studies......
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tell me softly Mercedes Ron
Tell me softly
Mercedes Ron
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Harde. 𝐓𝐚𝐜𝐲 𝐰𝐥𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲𝐥𝐢­𝐬́𝐦𝐲. 𝐁𝐫𝐚­𝐜𝐢𝐚 𝐃𝐢 𝐁𝐢𝐚𝐧𝐜𝐨. 𝐊𝐥𝐨𝐩𝐨𝐭𝐲 𝐰 𝐥𝐮𝐝𝐳­𝐤𝐢𝐞𝐣 𝐬𝐤𝐨́­𝐫𝐳𝐞. 𝐂𝐢, 𝐜𝐨 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐜𝐨𝐬́ 𝐤𝐨𝐦­𝐛𝐢­𝐧𝐮𝐣𝐚̨. Powroty bywają ciężkie, a w szczególności do miejsc, które kiedyś znało się tak dobrze. Pojawienie się znajomych twarzy po latach nie tylko porusza całym miasteczkiem, ale w szczególności nią. Ile potrzeba odwagi, aby na nowo zmierzyć się ze wspomnieniami, które nie tylko siedzą w głowie, ale również są tuż obok. Żywe. Do 𝐓𝐞𝐥𝐥 𝐌𝐞 𝐒𝐨𝐟𝐭𝐥𝐲 podeszłam z dość luźnym nastawieniem, i bardzo się cieszę, że moje oczekiwania nie były zbyt wygórowane, bo absolutnie mogłabym się zawieść. Pierwszy tom historii 𝐊𝐚𝐦𝐢, 𝐓𝐡𝐢𝐚𝐠𝐨 i 𝐓𝐚𝐲𝐥𝐨𝐫 nie porwał mojego serca, choć lekturę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko — co jest ogromnym plusem. W życiu 𝐊𝐚𝐦𝐢 bracia 𝐃𝐢 𝐁𝐢𝐚𝐧𝐜𝐨 stanowili jego ważną część. Po latach przeprowadzają się do domu naprzeciwko i to staje się początkiem nieustającej walki z uczuciami. Rzadko kiedy sięgam po książki z motywem trójkąta miłosnego, a w pierwszym tomie 𝐓𝐞𝐥𝐥 𝐌𝐞 dostrzegamy go bardzo wyraźnie. 𝐓𝐡𝐢𝐚𝐠𝐨, czarujący, który skradł jej pierwszy pocałunek, choć nie był moim ulubieńcem. Za to 𝐓𝐚𝐲𝐥𝐨𝐫 był czymś stałym, kimś, na kim można polegać. Nie tylko był bratnią duszą w życiu 𝐊𝐚𝐦𝐢, ale również i moją podczas poznawania ich losów. Bardzo podobał mi się fakt, że książka nie była oczywista, choć przedstawione wydarzenia w pełni realistyczne. Czułam, jak dorastam wraz z bohaterami; wraz z pierwszym ukłuciem żalu, przyjaźniami, które z bólem serca się kończą, oraz momentami zazdrości. A to wszystko owiane tajemnicą, bo przecież nie wszystko jest takie, na jakie wygląda… Mimo wszystko, jeśli będę miała możliwość poznać kolejne części, z chęcią powrócę do tego świata, aby dowiedzieć się jakich wyborów dokonają bohaterowie, bo plot twisty na samym końcu pozostawiły mętlik w mojej głowie. @kochajacaczytac
klarcia - awatar klarcia
oceniła na611 dni temu
A jeśli nigdy cię nie zapomnę? Paige Toon
A jeśli nigdy cię nie zapomnę?
Paige Toon
Ellie poznaje Asha podczas swojej podróży po Europie. Obydwoje mierzą się ze stratą przyjaciela (przyjaciel Asha zmarł na białaczkę, przyjaciółka Ellie przedawkowała). Obydwoje również zatajają przed sobą swoje prawdziwe pochodzenie. Ellie pochodzi z bogatej rodziny, która posiada dużą firmę produkującą meble. Rodzice chcą by po studiach Ellie zaczęła pracę w rodzinnej firmie, mimo, iż ta marzy o pracy w ogrodach. Dziewczyna nie bardzo umie sprzeciwiać się rodzicom. Spędza z Ashem trzy dni, podczas których zakochują się w sobie. Postanawiają, że spotkają się za tydzień w Madrycie. Sprawę utrudnia troszkę fakt, iż Ash podróżuje bez telefonu. Ellie zostawia mu książkę Stelli (zmarłej przyjaciółki),w której dziewczyny zaplanowały podróż. Zapisuje mu swój numer i umawiają na konkretną godzinę w konkretnym miejscu w Madrycie. Ash na odchodne mówi jej, żeby nie starała się zadowolić rodziców tylko była sobą. Ellie wbrew woli rodziców nie wraca z nimi do domu tylko jedzie do Madrytu. Asha jednak tam nie ma. Czeka kilka dni, jednak chłopak nie dociera. Załamana dziewczyna wraca do domu. Zaczyna pracę w firmie rodziców jednak gdy zarabia już wystarczająco dużo spłaca rodzicom swoje studia i rzuca pracę. Zaczyna pracować w firmach związanych z ogrodami. Tak trafia do rozległej, pięćsetletniej posiadłości w Walii, należącej do zamożnych arystokratów. Tam spotyka Asha. Jest synem i dziedzicem właściciela pałacu. Opowiada Ellie, że podczas noclegu w hostelu zgubił książkę Stelli. Dodatkowo dostał informację, że jego starszy brat miał straszny wypadek. Ash leci do domu, jednak dzwoni do kawiarni w Madrycie, aby ktoś z pracowników poszukał dziewczyny na placu, jednak plan się nie udaje (Ellie się spóźniła). Brat Asha umiera i to na Ashu spoczywa odpowiedzialność za dalsze pokolenia pracowników i rodziny. Dodatkowo Ash jest związany ze swoją wieloletnią przyjaciółką. Ta po przyjeździe Ellie odwiedza ją i mówi, że Ash bardzo przeżył stratę Ellie i ona usuwa się w cień. Ellie obawia się, że dziewczyna robi to tylko po to by Ash o nią walczył. Mimo, iż Ash przeżywa stratę kolejnego przyjaciela walczy o Ellie. Ta się wkrótce poddaje i zaczynają spędzać ze sobą mnóstwo czasu, jednak robią to w tajemnicy zarówno przed rodziną Asha jak i przyjaciółmi, którzy są współpracownikami Ellie. Pierwsza dowiaduje się matka Asha, jednak pragnie szczęścia syna i nie wtrąca się. Niestety i ojciec dowiaduje się wkrótce o romansie syna. Póki myśli, że to zwykły romans ze służba traktuje tylko Ellie z politowaniem, jednak gdy odkrywa, że to coś więcej zaczyna działać. Ściąga byłą dziewczynę Asha do ich domu i szantażuje Asha sprzedażą domków jego przyjaciół. Ash jest w kropce, prosi Ellie by poszukała nowej pracy. Ellie słyszy rozmowę Asha z byłą dziewczyną, która mówi, że Ellie nigdy nie będzie pasowała do ich świata. Ellie jest załamana, w dodatku jej współpracownicy z którymi czuła się dobrze, po odkryciu prawdy unikają jej. Ellie pakuje się i bez słowa ucieka do nowej pracy mówiąc Ashowi, że nie chce go więcej widzieć. Gdy widzi informację o zaręczynach Asha postanawia zrezygnować z Internetu i skupić się na pracy. Po kilku latach dowiaduje się, że ojciec Asha zmarł, a Ash oddał fundacji całą posiadłość z wyjątkiem domków pracowniczych oraz zrzekł się tytułu. Nigdzie nie znajduje informacji o jego ślubie. Postanawia go odnaleźć jednak nikt nie wie gdzie on jest. Odzywa się do byłej dziewczyny Asha, a gdy ta nie odpowiada jedzie do jego matki. Ta również nie wie, gdzie jest syn, jednak przyjaciele wskazują prawdopodobne miejsce, gdzie może przebywać mężczyzna. Kobieta po wielu trudach odnajduje Asha jednak ten reaguje na nią zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażała. Jest wściekły, ma żal, że zostawiła go wtedy kiedy najbardziej jej potrzebował. Ona tłumaczy, że raniło ją zachowanie jego ojca i fakt jak ważna jest dla niego była dziewczyna, którą często stawiał ponad nią. Pomału się do siebie przekonują, wierząc, że to co między nimi jest pomoże im przetrwać wszelkie trudności. Ellie zachodzi w ciążę i wyprowadzają się do domku w pobliżu pałacu. Ellie zastanawia się, czy Ash nie żałuje, że pozbył się tytułu, jednak ten twierdzi, że nie chciałby aby jego dzieci wychowywały się z taką presją.
Weronika Piekutowska - awatar Weronika Piekutowska
oceniła na710 dni temu
Znajdź to, czego szukasz Iza Maciejewska
Znajdź to, czego szukasz
Iza Maciejewska
Tytuł: Znajdź to, czego szukasz Autor: Iza Maciejewska Wydawnictwo: Magnolia Książka przeczytana w ramach BT u @nata_liaaabooks za co serdecznie dziękuję 😘 ,,... wiedziała, że otacza ją mnóstwo ludzi, tylko co z tego, skoro samotność wręcz wczepiła się swoimi ostrymi pazurami w jej ciało. Owszem, można być samotnym w tłumie ludzi. Kiedy po raz wtóry zaniosła się szlochem, poczuła na swoim ramieniu dotyk czyjejś dłoni. Była pewna, że to ktoś z rodziny chce dodać jej otuchy. Spojrzała w stronę tego wsparcia i napotkała tak sobie dobrze znane brązowe oczy..." Ona: Uparta i niezależna. Ma żal do siostry i szwagra, który zżera ją od środka. On: Poświęcił wszystko, dla osoby, która nigdy nie okazała mu miłości. Spotkali się na weselu, gdzie połączył ich taniec, by za chwilę rozdzielił ich los... mimo tego, że ten im nie sprzyjał, odnaleźli się, ale... Czy dane będzie Im być razem? Czy miłość jest na tyle silna, by przetrwać wśród śmierci i choroby bliskich? A może zawiść i zazdrość Moniki, zniszczy to, co dopiero się wykluwa? Historia bliska memu sercu 💔 ponieważ cofnęła mnie do przeszłości, która była niemal identyczna, jak w książce. Historia, gdzie pożegnania są trudne, gdzie sumienie walczy z sercem i rozumem, a wsparcie bliskich jest najcenniejsze, gdy śmierć odbiera Ci bliską osobę. Polecam książkę z całego ❤️ znajdziesz w niej: miłość, nienawiść, skomplikowane relacje rodzinne, chorobę, śm..rć, zdradę i wiele emocji, które wycisną z Ciebie niejedną łzę. A ja mam nadzieję, że autorka już pisze kolejne tomy, bo Monia (choć miałam ochotę wyszarpać ją za kudły) i Aga, zasługują na swoje opowieści 🔥 @iza_maciejewska_pisarka @wydawnictwo_magnolia #znajdźtoczegoszukasz #btznajdżtoczegoszukasz #mojarecenzjaksiążki #mojaopiniaoksiążce #polecajkaksiążkowa 13/03/2026
Karolina - awatar Karolina
oceniła na101 miesiąc temu
Pięć ślubów i jeden romans Sara Goodman Confino
Pięć ślubów i jeden romans
Sara Goodman Confino
Nawet nie spodziewałam się, że tak szybciutko uda mi się ją przeczytać. Wszystko przez główną bohaterkę, która bywa roztropna i rozsądna i to w zależności co siebie obiecuje, a co robi z nią alkohol po wypiciu:-) Atmosfera jest tutaj bardzo luzacka, zupełnie jakby przespanie się z nieznajomym było czymś w podobnie do zjedzenia kanapki, którą ktoś sobie uszykował;-) Jednak pomimo całkowitej lekkości, nasza postać jest osobą bardzo miłą, uczynną i pomagającą tym, którzy tej pomocy wymagają, lub którzy zwyczajnie chcą aby zrobiła coś za nich. Kiedy to do mnie doszło, ukazała się niczym kopciuszek, który myślał o wszystkich, tylko nie o sobie. Była w niej taka nieśmiałość, która pozwalała jej, albo raczej, która utrudniała jej kontakty z ludźmi. Miała przecież swoją pisarską pasję, a pomimo tego pracowała w miejscu, które zwyczajnie było bezpieczne. Ona kochała pisać, ale niekoniecznie komunikatory prasowe dla organizacji non profit w dziedzinie nauki. Takie typowe informacje o wynikach doświadczeń, gdzie prawdziwe opowieści nachodziły ją, ale je ignorowała. Poszła w stronę zadowolenia ojca, a tak naprawdę dostała mało że suchą bułkę, to jeszcze wczorajszą. Taką odskocznią dla niej ma stać się zamiana w druhnę kilku ślubów pod rząd i to właśnie wtedy i ona ujrzy i my sami, jak wygląda całe przygotowanie do takiego życia we dwoje oraz przemyśli sobie, czy życie, które do tej pory wiodła było tym, na które zasługiwała. Myślę, że jeśli czytelnik jest osobą, która na wszystko się zgadza, to sam zauważy, czy dobrze dla siebie wybierał, czy raczej maskował swoje jestestwo pod krab innych. Zauważą, jak łatwo jest dawać komuś porady, podczas gdy samemu się do nich nie stosuje. Takim miłym dodatkiem są dialogi wymieniane w formie sms-ów, gdzie nie ma ochów i achów, tylko słowa, które konkretnie odwzorowują daną sytuację. Ogólnie cała książka ma tutaj pozytywny wydźwięk, styl jest na ciekawym poziomie i wciąga jak mało która. Jeśli zatem ktoś lubi emocjonalne książki, to powinien się za nią zabrać:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na99 dni temu
Blue fire Karolina Żynda
Blue fire
Karolina Żynda
Kiedyś? Kariera, pewność siebie i wizerunek o jakim marzy każdy celebryta. A dziś? Zamknięty w czterech ścianach, gdzie samotność przybiera postać emocjonalną. Jej forma egzystencjalna odpowiadająca za brak celu trzyma w ryzach, tłamsi. Samotność, której spokój przerywają wspomnienia. Wspomnienia tak żywe i wciąż wywołujące lawinę emocji, że pomiędzy tą ciszą stają się rozrywającym serce wrzaskiem. Niczym paznokieć, który wydrapuje nie uleczoną wciąż ranę. Dramatyczny pożar, który dotknął Grahama pozostawił po sobie ślad na całe życie, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Życie obrócone o sto osiemdziesiąt stopni, wspomnienia i przeszłość, której zaakceptowanie to kropla w morzu, kiedy na ciele widnieją blizny. A po drugiej stronie Tate Kelly, która próbuje ułożyć swoje życie. Jednym z brakujących elementów jest powrót do rodzinnego miasta. Z kolei ostatni puzzel tej zawiłej układanki to rozwód. Niczego w życiu nie była bardziej pewna niż rozwodu - okrutnie skrzywdzona, porzucona i zdradzona nie wyobraża sobie innego scenariusza. Spotkanie z Grahamem jest niczym siarczysty cios w policzek. To nie jest mężczyzna, którego kiedyś znała. Zniknęła ta rażąca w oczy pewność siebie, a jej miejsce zajęły lęk i gorycz. Emocje Tate odgrywają istny rollercoaster. Nie tego spodziewała się przyjeżdżając w rodzinne strony. Jej serce wciąż krwawi, ale to właśnie obecność tego bólu udowadnia, że wciąż kocha. Ból, który pozwala trwać. Totalnie nie spodziewałam się TAKIEJ historii, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. To książka, która zawiera w sobie tak wiele emocji. Przedstawiona relacja bohaterów bazująca na wciąż żywej przeszłości nie była infantylna. To dojrzałe dialogi, barwne charaktery i skrzące wciąż uczucia. "Blue fire" to powieść o miłości. Pomimo zadanego cierpienia ona wciąż się tliła.
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na924 dni temu
Imperfect Love Monika Kondas
Imperfect Love
Monika Kondas
"Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości..." Jak to jest z dawaniem drugiej szansy, gdy zawodzi ktoś, komu ufało się bezgranicznie? Czy z takiego pęknięcia da się jeszcze odbudować relację, czy to już definitywny koniec? To nie miało tak wyglądać. Ich miłość miała być silniejsza niż wszystko inne, nawet plotki, które krążyły wokół nich z powodu różnicy koloru skóry. Nikt nie wierzył, że są razem z miłości. Ona- słynna modelka, on biznesmen. Przypadkowe spotkanie przerodziło się w 6 lat wspólnego życia. A jednak właśnie podpisali papiery rozwodowe. Owen powiedział Madison, że poznał kogoś innego. W odpowiedzi podała mu zdjęcie USG- ich dziecka. Załamana, wyjechała z miasta do domu w lesie. Do miejsca, które miało być spełnieniem ich wspólnych marzeń: domu, rodziny, przyszłości. Ona nigdy z nich nie zrezygnowała. On twierdził tylko, że chciał, by Madison była szczęśliwa. Prawdziwe powody rozwodu zachował jednak dla siebie- jak sekret, który mógł zmienić wszystko. 📚MOJA OPINIA📚 „Imperfect Love” to historia subtelna i delikatna, a jednocześnie gorzka, smutna i przepełniona emocjami. Czyta się ją niezwykle szybko, głównie za sprawą lekkiego i swobodnego pióra autorki. Są tu momenty słodkie i zabawne, chwile pełne ciepła, ale nie brakuje też scen wywołujących irytację czy złość. To opowieść o miłości idealnej i nieidealnej zarazem -perfect-imperfect love- i dokładnie taki przekaz płynie z tej książki. Bo żadna miłość nie jest doskonała. Każdy popełnia błędy, rani, gubi się po drodze… ale to od nas zależy, czy i jak potrafimy je naprawić. Fundamentem relacji okazują się szacunek i zaufanie, ale również umiejętność wspólnego podejmowania decyzji, bez decydowania za drugą osobę, bez odbierania jej głosu i prawa wyboru. W niektórych momentach było dla mnie nieco zbyt słodko, jednak to już kwestia mojej natury i osobistych preferencji 😉 Mimo to całość pozostawia po sobie emocjonalny ślad i skłania do refleksji nad tym, czym naprawdę jest miłość: ta prawdziwa, nieidealna, ale ludzka.
ania_czyta_i_pstryka - awatar ania_czyta_i_pstryka
oceniła na721 dni temu
Wszystkie brakujące fragmenty Catherine Cowles
Wszystkie brakujące fragmenty
Catherine Cowles
Wszystkie Brakujące Fragmenty Catherine Cowles to książka zdecydowanie dla tych, którzy szukają jednak romansu, a kryminał chcą poczytać między kartkami. Historia zaczyna się naprawdę dobrze. Ridley, główna bohaterka podróżuje swoim vanem po Stanach, aby nagrywać podcasty o tajemniczych i niewyjaśnionych zbrodniach. Tak właśnie trafia do Shady Cove, niewielkiej mieściny, w której lokalna społeczność nadal żyje tajemniczym porwaniem sprzed lat. Na miejscu próbuje, z większym lub mniejszym skutkiem, wkupić się w łaski mieszkańców. Nie jest to łatwe, gdyż lokalna społeczność broni swoich brzydkich tajemnic. Jednak to miejscowy szeryf – Colter Brooks okazuje się być jej największym wyzwaniem w dążeniu do prawdy. Gdybym mogła to pierwszą połowę tej książki oceniłabym jako fantastyczną. Jest tam wszystko czego oczekiwałam: bohaterowie są zabawni i mają fajne dialogi bez kija w dupie, jest klimat lokalnej społeczności, czułam górskie, czyste powietrze w otoczeniu bohaterki, koty i psy w książce są urocze, a kryminalna akcja wciąga, aż nie chcesz odkładać czytania na jutro. Ale wszystko to zostaje przerwane w momencie, gdy Ridley dostrzega serca w oczach Coltera… W drugiej połowie książki autorka zbacza z ścieżki zbrodni i wybiera ścieżkę miłości, co gorsza już na nią nie wraca. Pojawia się motyw, którego osobiście bardzo w książkach nie lubię, a mianowicie - „nie wiem jak to skończyć, więc zrobię to szybko”. Wypracowane wcześniej wątki mające prowadzić do rozwiązania przestają mieć znaczenie, zbrodniarz zostaje odkryty przypadkiem przez przypadkowych bohaterów, morderca to osoba, której nigdy nawet nie powiązaliśmy ze sprawą, kluczowy dla sprawy wywiad zostaje przerwany z powodu miłosnych uniesień bohaterów... itd. Dodatkowo autorka na końcu rozpływa się nad zakończeniem i epilogami (ewidentnie też ma serca w oczach). Podsumowując, dla tych którzy przeczytali, powiedzmy sobie szczerze – dwie sceny seksu mniej a więcej śledztwa dodałoby tej książce kolejną gwiazdkę. Oceniam na 6/10 i bardzo żałuję, że nie mogę ocenić jej wyżej, chociaż miała do tego absolutne zadatki.
Dakota550 - awatar Dakota550
ocenił na61 miesiąc temu
Półprawdy Melka Kowal
Półprawdy
Melka Kowal
"Półprawdy" to trzeci tom serii #maski autorstwa @s0ymel który opisuje perypetie trzeciej z "sabatu czarownic" - Aurelie 🧙🏻‍♀️Od razu zaznaczę, że historię można czytać nie znając wcześniejszych części, jednak zachęcam do przeczytania serii według odpowiedniej kolejności 🥰 "Półprawdy", tak jak wcześniej wspomniałam, opowiada o Aurelie, która niechętnie wpuszcza ludzi do swojego życia, przez co dziewczyna jest dobra w kłamaniu czy też mówieniu półprawd. Kobieta uwielbia zatracać się w pisaniu historii i wydaje je pod pseudonimem Autumn Jack. Jej "uporządkowane" i spokojne życie zaburza fakt, że zostaje ofi@rą st@lkingu. Policja nie widzi żadnego zagrożenia w niewinnych karteczkach, które otrzymuje kobieta, a ona sama coraz bardziej zostaje pochłonięta przez lęk. Czy uda jej się powstrzymać st@lkera nim zrobi Aurelie krz*wdę? "Półprawdy" są połączeniem obyczaju, thrilleru i kryminału. Jest to tak bardzo wybuchowa mieszanka, że gdy zaczęłam czytać książkę, nie byłam w stanie oderwać się od tej historii. Melka Kowal stworzyła tak angażującą powieść, że bez wahania mogę stwierdzić, że jest to najlepsza część serii (i wgl książka),którą przeczytałam od niej! 🤩Z zafascynowaniem śledziłam losy Aurelie i razem z nią chciałam złapać jej st@lkera. Z kolei Silas... 😍Jego postawa i utarczki słowne z Aurelie - kocham! W książce Melka nagromadziła tyle emocji, że trudno ich samemu nie odczuwać 😅autorka wykonała świetne profile psychologiczne bohaterów, że wszystkie ich decyzje, mają po prostu sens. A zwrot akcji, który wymyśliła Melka... WOW! 🤩 Książka niesie również morał, że mimo, iż wcześniej mogliśmy zostać skrz*wdzeni przez kogoś, warto zaufać drugiemu człowiekowi, bo można znaleźć wspaniałych ludzi, którzy zrobią dla nas wszystko 🫂 Zachęcam do czytania! A ja z niecierpliwością czekam na czwarty tom serii! 🩵🔥🍿
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na109 dni temu
Pocałunki w Białym Domu Joanna Mordak
Pocałunki w Białym Domu
Joanna Mordak
Ta książka to połączenie świata polityki, medialnych pozorów i miłości, która mimo upływu lat wciąż pozostaje żywa. Główny bohater - James Campbell to charyzmatyczny, ambitny polityk, który staje przed ogromną wyzwaniem. Ma szansę zostać jednym z najmłodszych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Zanim jednak zawalczy o przyszłość kraju, musi zmierzyć się z własną przeszłością. Presja mediów i oczekiwania od społeczeństwa sprawiają, że James musi podjąć decyzję, która na nowo skrzyżuje jego drogę z kobietą, którą kiedyś kochał najmocniej - Lainey Walker. Historia od samego początku wciągnęła mnie lekkim, przyjemnym stylem. To idealna książka na chwilę wytchnienia – taka, którą czyta się z uśmiechem, ale i z lekkim ukłuciem w sercu. Bardzo urzekło mnie to, jak pokazana została relacja między bohaterami. Pełna niewypowiedzianych emocji, żalu za straconym czasem i tęsknoty za tym, co mogło być. Ich ponowne spotkanie po latach - choć niespodziewane dla Lainey - jasno pokazuje, że niektóre uczucia nie znikają, nawet jeśli próbujemy je zagłuszyć codziennością. Szczególnie poruszyło mnie obserwowanie, jak James stopniowo stara się odzyskać zaufanie i bliskość ukochanej. Te małe, codzienne chwile, rozmowy i gesty budują napięcie emocjonalne i sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Mimo, że James ma ręce pełne roboty przed wyborami, każdego dnia stara się z nią spędzić chociaż chwilę sam na sam. Choć ona na początku Lainey stawia wyraźne granice, życie szybko pokazuje, że przed prawdziwym uczuciem nie da się uciec. To opowieść o drugich szansach, o miłości, która dojrzewa wraz z bohaterami, oraz o tym, że czasem los daje nam możliwość naprawienia dawnych błędów. Jeśli szukacie romantycznej, ciepłej historii z ciekawym tłem i emocjami, które zostają w sercu na dłużej, ta książka zdecydowanie jest warta uwagi. ❤️
Natalia Żegota - awatar Natalia Żegota
oceniła na72 miesiące temu
Miałeś się nigdy nie pojawić Ewelina Dobosz
Miałeś się nigdy nie pojawić
Ewelina Dobosz
„Miałeś się nigdy nie pojawić” to książka, która od początku mnie zaciekawiła i wciągnęła bardziej, niż się spodziewałam. To nie jest lekka historia. Bohaterowie mają za sobą sporo przeżyć i to czuć praktycznie od pierwszych stron. Ten ich bagaż doświadczeń sprawia, że wszystko jest bardziej… prawdziwe. Nie ma tutaj idealnych ludzi ani prostych emocji. Są wątpliwości, strach, trochę chaosu i dużo rzeczy, które trudno nazwać wprost. I chyba właśnie to najbardziej mi się podobało — ta autentyczność. Relacja Oliwii i Lucasa nie jest oczywista ani łatwa. To nie jest historia typu „poznali się i wszystko nagle stało się proste”. Wręcz przeciwnie — tutaj wszystko jest trochę połamane, niedopowiedziane, momentami trudne. I właśnie przez to bardziej wciąga. Podczas czytania było sporo emocji. Takich prawdziwych, nieprzesadzonych. Czasami miałam ochotę nimi trochę potrząsnąć, czasami ich rozumiałam aż za bardzo. I to jest chyba największy plus tej książki — można się w niej odnaleźć, nawet jeśli sytuacje są inne. Momentami nie była to łatwa lektura, bo porusza tematy, które potrafią gdzieś tam uderzyć. Ale jednocześnie czytało się ją bardzo szybko. Tak, że „jeszcze jeden rozdział” i nagle robi się późno. To naprawdę ciekawa i dobrze napisana historia o tym, że czasem trzeba czasu, żeby znowu coś poczuć. I że nie wszystko w życiu jest oczywiste, nawet jeśli bardzo byśmy tego chcieli.
Antares - awatar Antares
ocenił na82 dni temu
The Cinnamon Bun Bookstore Laurie Gilmore
The Cinnamon Bun Bookstore
Laurie Gilmore
Laurie Gilmore po raz kolejny udowadnia, że jej książki są jak przytulny azyl – pełne ciepła, uroku i tej magicznej atmosfery małego miasteczka, do którego chce się wracać. The Cinnamon Bun Bookstore, drugi tom cyklu Dream Harbor, to historia, która nie tylko rozkochuje od pierwszej strony, ale też pachnie świeżo upieczonymi bułeczkami cynamonowymi i obiecuje, że życie potrafi zaskakiwać w najmniej spodziewanych chwilach. 🍂✨ Hazel, urocza księgarka stojąca na progu trzydziestki, nagle uświadamia sobie, że jej życie utkwiło w miejscu. Te same cztery ściany, ci sami ludzie, ten sam rytm – aż do momentu, gdy w jednej z książek znajduje tajemniczą wiadomość. I tak zaczyna się podróż, która zmienia wszystko. To, co mnie w tej historii absolutnie urzekło, to subtelne połączenie magii codzienności i odrobiny tajemnicy. Każda kolejna wskazówka skryta między stronicami książek to jak obietnica przygody, a także lekcja odwagi, by wyjść poza schematy. A kiedy do tego dołącza Noah – przystojny rybak, który od dawna ma słabość do Hazel – robi się jeszcze piękniej. Ich relacja jest słodka, naturalna i rozbrajająco prawdziwa. Noah staje się wsparciem w tej niezwykłej podróży, ale też kimś, kto pokazuje Hazel, że życie może być pełne barw, smaków i… uczuć, o których wcześniej nie marzyła. Czytając The Cinnamon Bun Bookstore, czułam się, jakbym naprawdę była w Dream Harbor – między półkami pachnącej księgarni, przy kubku gorącej kawy, z bułeczką cynamonową w dłoni i sercem bijącym szybciej na widok rodzącego się uczucia. To historia, która otula, dodaje otuchy i sprawia, że wierzysz, iż szczęście zawsze czeka tuż za rogiem. To książka o miłości, przygodzie, odwadze i pięknie małych rzeczy. Laurie Gilmore podaje nam na tacy cudowną, pełną emocji opowieść, która rozpala serce i wywołuje uśmiech nawet w najtrudniejszy dzień. The Cinnamon Bun Bookstore to idealna lektura na długie chłodne wieczory – słodka jak cynamon, rozgrzewająca jak świeża kawa i absolutnie niezapomniana.
Gypsy_Girl_Recenzuje - awatar Gypsy_Girl_Recenzuje
ocenił na74 miesiące temu
Gwiazdy nas poprowadzą Jennifer Hartmann
Gwiazdy nas poprowadzą
Jennifer Hartmann
“Gwiazdy nas poprowadzą” to książka z tego samego uniwersum co „Ocalałe serca” i „Lotos”. Obie poprzednie historie bardzo mi się podobały - szczególnie „Lotos”, który trafił do mojej topki ubiegłego roku. Mimo że tamte opowieści były bolesne i trudne, zostawiały czytelnika z iskierką nadziei - poczuciem, że bohaterowie przeszli przez piekło, żeby w końcu odnaleźć szczęście. Tutaj… sama nie wiem, co myśleć. Ani o historii, ani o bohaterach. Dwa lata temu Tabitha została porwana razem ze swoim profesorem, Matthew. Przez kilka tygodni była więziona w ciemnej piwnicy przez porywacza, który ją gwałcił i zmuszał Matthew do współżycia z nią. Tabithie udało się uciec, ale Matthew już nigdy nie wyszedł o własnych siłach z tamtej piwnicy. Teraz Tabs samotnie wychowuje córkę - Hope. Dziewczynkę, która jest również córką Matthew. Gabe zakochał się w Tabithie od pierwszego wejrzenia. Pokochał też jej małą córeczkę, choć wiedział, że raczej nie ma co liczyć na odwzajemnienie uczuć. Znał jej historię. Wiedział, że jej serce wciąż należy do Matthew. I właśnie dlatego jestem tak rozdarta. Przez całą książkę było mi żal Gabe’a, bo kocha kobietę, która nie potrafi odpowiedzieć na jego uczucia. Ale z drugiej strony… to wcale nie jest jej wina. Trudno oczekiwać, że po tym, co przeszła, z uśmiechem wkroczy w nowy związek. Tabitha rani Gabe’a na każdym kroku - ale czy naprawdę można ją za to winić? Ta książka potwornie mnie frustrowała. Zachowania bohaterów momentami doprowadzały mnie do szału, a jednocześnie… rozumiałam ich. Wszystko w tej historii jest tak emocjonalnie poplątane, że pod koniec czułam się równie rozbita jak oni. Nie byłam gotowa na taki emocjonalny rollercoaster. Książka długo czekała na półce, bo tuż po premierze czytałam sporo recenzji, które trochę mnie do niej zniechęciły - i teraz doskonale je rozumiem. Były momenty, kiedy chciałam zrobić DNF. Były też takie, kiedy miałam ochotę wystawić jej pięć gwiazdek. Ostatecznie stoję gdzieś pośrodku.
zaczytana_catrin - awatar zaczytana_catrin
ocenił na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Napisz mnie po swojemu

Więcej
Tillie Cole Napisz mnie po swojemu Zobacz więcej
Tillie Cole Napisz mnie po swojemu Zobacz więcej
Tillie Cole Napisz mnie po swojemu Zobacz więcej
Więcej