rozwińzwiń

Będę twoim zawsze

Okładka książki Będę twoim zawsze autorstwa Monika Kondas
Okładka książki Będę twoim zawsze autorstwa Monika Kondas
Monika Kondas Wydawnictwo: Wydawnictwo Golden Wings literatura obyczajowa, romans
326 str. 5 godz. 26 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-08-11
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-11
Liczba stron:
326
Czas czytania
5 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397495791
Alyssa Callahan, zaczynając studia, nie spodziewała się, że w jej życiu tak wiele się wydarzy. Nowe znajomości, dawne przyjaźnie, a nawet pewien chłopak, o którym nie może przestać myśleć. Na pierwszy plan wychodzi jednak tragedia sprzed kilku lat, która odcisnęła na niej wielkie piętno, przez co straciła zaufanie do ludzi.

Conor Daniels to gwiazda szkoły futbolu amerykańskiego. Nie bawi się w stałe związki, a tylko przygody na jedną noc. Pojawienie się w jego otoczeniu Alyssy jest dla niego zupełnie nowym doświadczeniem, bo jego urok na nią nie działa.

Czy Alyssa znajdzie w sobie siłę, żeby wyznać prawdę? Czy Conor zostanie z nią po tym, czego się dowie? I czy wspólny projekt zbliży ich do siebie?
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Będę twoim zawsze w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Będę twoim zawsze



1485 964

Oceny książki Będę twoim zawsze

Średnia ocen
7,6 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Będę twoim zawsze

avatar
17
17

Na półkach:

Myślę, że to bardzo dobra propozycja dla osób, które lubią romanse oparte nie tylko na uczuciach, ale też na atmosferze, napięciu i emocjonalnej głębi. To książka, która potrafi być jednocześnie delikatna i intensywna. Jest bardzo emocjonalna, momentami naprawdę poruszająca i myślę, że spokojnie potrafi wzruszyć czytelnika, zwłaszcza jeśli ktoś lubi historie, które zostają w głowie i sercu na dłużej.
„Będę twoim zawsze” to historia Alyssy Callahan, która zaczyna studia z nadzieją, że będzie to dla niej nowy etap i szansa na spokojniejsze życie. Szybko okazuje się jednak, że przeszłość cały czas za nią idzie, bo kilka lat wcześniej wydarzyło się coś, co mocno odbiło się na jej psychice i sprawiło, że przestała ufać ludziom. Na uczelni pojawiają się nowe znajomości, wracają też dawne relacje, a obok niej coraz częściej zaczyna pojawiać się Conor Daniels, chłopak, który do tej pory raczej nie szukał niczego poważnego. Ich wspólny projekt sprawia, że zaczynają spędzać ze sobą więcej czasu, a z pozornie zwykłej relacji rodzi się coś znacznie bardziej skomplikowanego.
Bardzo podobało mi się to, że ta książka nie opiera się wyłącznie na samym romansie. Oczywiście uczucie i napięcie między bohaterami są tutaj bardzo ważne, ale równie mocno wybrzmiewa temat zaufania, przepracowywania przeszłości i powolnego otwierania się na drugą osobę. To nie jest relacja, która pojawia się nagle i od razu staje się idealna. Ona rozwija się stopniowo, przez rozmowy, niedopowiedzenia, emocjonalne zderzenia i momenty, w których oboje muszą zmierzyć się nie tylko ze sobą, ale też z własnymi lękami.
Alyssa jako bohaterka wypadła dla mnie naprawdę dobrze, bo nie jest papierowa ani przesadnie wyidealizowana. Czuć, że jej dystans do ludzi ma swoje konkretne powody i dzięki temu łatwo zrozumieć jej zachowanie. Z kolei Conor nie jest tylko typowym popularnym chłopakiem, który ma być ładnym dodatkiem do historii. Wraz z rozwojem fabuły widać, że ta relacja zmienia nie tylko Alyssę, ale też jego. To właśnie ten emocjonalny rozwój bohaterów sprawił, że czytało mi się tę książkę z dużo większym zaangażowaniem.
Podobało mi się też to, że autorka postawiła na emocje, ale nie zrobiła z tej historii przesłodzonej opowieści. Jest tu trochę bólu, trochę chaosu, trochę tęsknoty i sporo momentów, które pokazują, że uczucia nie zawsze przychodzą w idealnym czasie. Dzięki temu książka ma w sobie więcej autentyczności. To historia o drugiej szansie, o bliskości, która rodzi się mimo oporu, i o tym, że czasem najtrudniej jest pozwolić komuś zostać przy sobie na dłużej. To właśnie przez ten ładunek emocjonalny ta książka potrafi tak mocno działać na czytelnika i w niektórych momentach naprawdę wzruszyć.
Styl Moniki Kondas czyta się lekko, więc przez książkę można naprawdę płynąć, ale jednocześnie są tu sceny, które zatrzymują na chwilę i zostają w głowie. Dla mnie to jedna z tych historii, które najmocniej działają właśnie emocjami. Nie przez wielkie zwroty akcji, ale przez to, co dzieje się między bohaterami i w nich samych. Jeśli ktoś lubi romanse z wyraźnym tłem emocjonalnym, motywem trudnej przeszłości, stopniowo budowaną relacją i bohaterami, którzy muszą nauczyć się ufać, to „Będę twoim zawsze” zdecydowanie może się spodobać.

Myślę, że to bardzo dobra propozycja dla osób, które lubią romanse oparte nie tylko na uczuciach, ale też na atmosferze, napięciu i emocjonalnej głębi. To książka, która potrafi być jednocześnie delikatna i intensywna. Jest bardzo emocjonalna, momentami naprawdę poruszająca i myślę, że spokojnie potrafi wzruszyć czytelnika, zwłaszcza jeśli ktoś lubi historie, które zostają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
125
119

Na półkach: ,

„Będę twoim zawsze” to książka, która mnie zaskoczyła. Myślałam, że to będzie taka słodka, lekka historia miłosna, a dostałam coś o wiele bardziej emocjonalnego i momentami naprawdę ciężkiego.
Poruszane są tutaj trudniejsze tematy jak prześladowanie, problemy z przeszłością czy uzależnienia i to wszystko sprawia, że ta historia jest dużo bardziej prawdziwa, a nie tylko „ładna i romantyczna”.

Alyssa to bohaterka, którą od razu polubiłam. Chce zacząć od nowa, trochę się odciąć od ludzi i mieć spokój, ale wiadomo jak to bywa, życie ma inne plany. Trafia na grupę znajomych, którzy ją przygarniają i na początku serio fajnie się na to patrzyło, taka paczka, wsparcie, poczucie, że w końcu ma swoje miejsce.
I właśnie dlatego to, co wydarzyło się później, tak mnie uderzyło. To pierwsze większe nieporozumienie w ich grupie naprawdę złamało mi serce. To, jak szybko potrafili się od niej i Matta odwrócić i udawać, że ich nie znają, dla mnie to było za dużo. Nawet nie dali im szansy się wytłumaczyć.

Mam wrażenie, że ta książka świetnie pokazuje, że to właśnie najbliżsi potrafią zranić najbardziej. I że czasem emocje, zazdrość czy niedopowiedzenia robią więcej szkody.
Conor też nie jest idealny i momentami mnie irytował. Widać, że sam nie ogarnia swoich uczuć i trochę przed nimi ucieka, przez co popełnia błędy. Ale z drugiej strony to sprawia, że jest bardziej realny.
Alyssa mimo wszystkiego naprawdę daje radę. Jest silna, ma dobre serce i mimo tego, co ją spotyka, dalej próbuje iść do przodu i im wybaczyć.

To jedna z tych książek, przy których się wciągnęłam i trudno było mi się oderwać.

„Będę twoim zawsze” to książka, która mnie zaskoczyła. Myślałam, że to będzie taka słodka, lekka historia miłosna, a dostałam coś o wiele bardziej emocjonalnego i momentami naprawdę ciężkiego.
Poruszane są tutaj trudniejsze tematy jak prześladowanie, problemy z przeszłością czy uzależnienia i to wszystko sprawia, że ta historia jest dużo bardziej prawdziwa, a nie tylko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
584
310

Na półkach: , ,

Ta książka totalnie mnie zaskoczyła. Myślałam, że sięgam po coś lekkiego, a dostałam historię, która potrafi złamać serce… i powoli je posklejać.

„Będę Twoim Zawsze” @sunai_autorka to historia, która potrafi całkowicie zmylić oczekiwania.b Z pozoru może wydawać się lekką opowieścią o studentach i rodzącym się uczuciu, jednak bardzo szybko okazuje się czymś znacznie głębszym i bardziej wymagającym emocjonalnie.

Monika skupia się przede wszystkim na Alyssie, bohaterce naznaczonej trudną przeszłością, która nie pozwala jej normalnie funkcjonować w relacjach z innymi. To postać niezwykle autentyczna, pełna sprzeczności, zamknięta w sobie, a jednocześnie pragnąca zrozumienia i bezpieczeństwa. Jej droga do odzyskania kontroli nad własnym życiem została przedstawiona w sposób przejmujący i wiarygodny. Stopniowo odkrywałam kolejne warstwy jej historii, co sprawiło, że trudno było być obojętnym wobec jej przeżyć.

Na drugim planie pojawia się Conor, który początkowo wpisuje się w schemat popularnego, pewnego siebie chłopaka. Z czasem jednak jego postać nabiera głębi, a jego przemiana nie jest nagła ani wymuszona. To proces, który wymaga czasu, konfrontacji z własnymi ograniczeniami i zrozumienia drugiego człowieka. Relacja tej dwójki rozwija się spokojnie, oparta jest bardziej na emocjach, gestach i budowaniu zaufania niż na spektakularnych zwrotach akcji.

Ogromnie uderzył mnie sposób w jaki autorka porusza trudne tematy. Motyw hejtu, wykluczenia i konsekwencji psychicznych takich doświadczeń został ukazany z dużą wrażliwością, ale bez zbędnego wygładzania rzeczywistości. To historia, która nie boi się pokazać bólu i jego skutków, a jednocześnie daje przestrzeń na nadzieję i odbudowę.

Ważną rolę odgrywa również grupa przyjaciół, która wnosi do fabuły ciepło i poczucie wspólnoty a ich obecność podkreśla, jak istotne jest wsparcie w momentach kryzysu i jak wielką siłę może mieć prawdziwa relacja oparta na zaufaniu.

Styl Moniki jest lekki w odbiorze, ale jednocześnie pełen emocji. Dzięki temu książkę czyta się płynnie, mimo że poruszane w niej zagadnienia są ciężkie i wymagające refleksji. To opowieść, która potrafi zarówno wzruszyć, jak i skłonić do zatrzymania się na chwilę i przemyślenia pewnych kwestii.
„Będę Twoim Zawsze” nie jest historią, która oferuje łatwe rozwiązania ani idealne zakończenia. To raczej opowieść o procesie, o stopniowym wychodzeniu z mroku i uczeniu się życia na nowo. Pokazuje, że miłość nie naprawia wszystkiego, ale może stać się początkiem zmiany i impulsem do walki o siebie.

To książka, która zostawia ślad i przypomina, jak ważne jest zrozumienie drugiego człowieka oraz odwaga, by zmierzyć się z własną przeszłością.

Ta książka totalnie mnie zaskoczyła. Myślałam, że sięgam po coś lekkiego, a dostałam historię, która potrafi złamać serce… i powoli je posklejać.

„Będę Twoim Zawsze” @sunai_autorka to historia, która potrafi całkowicie zmylić oczekiwania.b Z pozoru może wydawać się lekką opowieścią o studentach i rodzącym się uczuciu, jednak bardzo szybko okazuje się czymś znacznie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

102 użytkowników ma tytuł Będę twoim zawsze na półkach głównych
  • 60
  • 40
  • 2
24 użytkowników ma tytuł Będę twoim zawsze na półkach dodatkowych
  • 9
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Love Me Wrong Inga Juszczak
Love Me Wrong
Inga Juszczak
💜Dla Mackenzie Brown wszystko zaczęło się dwa lata temu, gdy jej marzenie się spełniło. Przeprowadziła się z Anglii do USA, by zacząć naukę w Glendale Academy. Pilnie skrywa swój sekret, że ma stypendium. Jej przyjaciółką jest Holly Grey królowa szkoły. Jej relacje z siostrą to koszmar bo w ogóle się nie dogadują. Codziennie zakłada maskę bo chcę, by wszyscy ją lubili ale za to płaci wysoką cenę. Wszystko ulega zmianie gdy do domu jej przyjaciółki wprowadza się Caleb, który kogoś jej przypomina i to z jej magicznej nocy. 💜Caleb Moore przeprowadził się do Glendale, bo jego ojciec związał się z matką Holly Grey. Nie podoba mu się w nowa szkoła i jej uczniowie. To on spędził z Mackenzie noc, ale udaje przed nią, że jej nie zna. Holly jego przybrana siostra przekonuje go jaka jest prawdziwa twarz Mackenzie. Nie może pojąć, że Mac jest inna, niż sadził i uważał. Zaczyna ją przez to gnębić i poniżać. 💜,, Love Me Wrong" to istny huragan a emocji jest tu bardzo dużo. Historia, którą czytało się świetnie i nie sposób się od niej było oderwać. Autorka porusza tu wiele problemów, trudnych decyzji ale też skomplikowanych relacji to istny rollercoaster. To opowieści, która rozdziera serca ale prawda, która tu poznajemy zwala z nóg. Czy najlepsza przyjaciółka może zrobić Ci największą krzywdę przez zazdrość 🥺 Bohaterowie są zranieni, zagubieni ale oni też pragną zaznać miłości pomimo, że świat jest dla nich okrutny. Relacja Mac i Caleba jest pełna nienawiści, niechęci, ubliżanie, ale tam tli się ogień pożądania, który ciągnie ich do siebie. Bohaterowie są wspaniałe wykreowani a całość jest dopieszczona. 💜 Styl autorki jest cudowny, taki prawdziwy, tu każde zdanie niesi emocje i przekaz dla czytelnika. Zaznaczę, że to nie jest pierwsze spotkanie z twórczością i piórem autorki. Same motywy książki przyciągają jak magnez a akcja toczy się szybko bez przeciągania i zbędnych opisów. 💜,,Love Me Wrong" to historia, która uświadamia, że sekrety potrafią przekreślić wszystko. Opowiada o błędach, przebaczeniu i o walce o siebie i swoją miłość, która jest warta zawsze ryzyka. Dodam, że książka jest przepięknie wydana i robi ogromne wrażenia. Polecam wszystkim wejść w świat GLENDALE ACADEMY i świata, który stworzyła Inga.
polii_book_ksiażkara - awatar polii_book_ksiażkara
oceniła na102 miesiące temu
Paper birds Natalia Kulpińska
Paper birds
Natalia Kulpińska
Paper Birds to powieść, która od pierwszych stron urzeka swoją subtelnością i umiejętnością uchwycenia ulotnych emocji. Autorka, znana już z wrażliwości i lekkiego, a jednocześnie dojrzałego stylu, tym razem zabiera nas w historię, która balansuje na granicy delikatności i niepokoju, nadając zwyczajnym chwilom niezwykłą wagę. To powieść obyczajowa z mocnymi elementami romansowymi, napisana w taki sposób, że łatwo zanurzyć się w świat bohaterów i ich wewnętrznych dylematów. Akcja osadzona jest we współczesności, w otoczeniu zwyczajnych miejsc, które stają się tłem dla emocjonalnych zmagań i subtelnych gier, jakie toczą się między postaciami. W centrum wydarzeń znajduje się Lilly, dziewczyna nieśmiała, skromna i cicha, która marzy o spokoju i stabilności, a zamiast tego zostaje wciągnięta w świat niejasnych relacji i półprawd. Jej sąsiad Tristan to postać pełna kontrastów. Ich relacja rozwija się niespiesznie, naznaczona papierowymi ptakami pozostawianymi na parapecie Lilly i spojrzeniami, które mówią więcej niż słowa. Tematy, jakie podejmuje Natalka, są uniwersalne i bliskie każdemu: samotność, dojrzewanie, potrzeba akceptacji, a także miłość, która rodzi się nie tam, gdzie jej szukamy, lecz w półcieniach codzienności. To opowieść o szukaniu swojego miejsca w świecie i odwadze, by zaufać sobie, nawet jeśli oznacza to ryzyko zranienia. Styl autorki jest lekki, ale nie powierzchowny. Narracja ma w sobie nutę poetyckości, a język prostotę podszytą emocjonalną głębią. Opisy nie przytłaczają, a raczej wciągają czytelnika w intymny świat Lilly i Tristana, gdzie znaczenie ma każdy gest, każdy cień i każdy papierowy ptak. Kulpińska ma dar budowania atmosfery ciszy i napięcia, które sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Największą siłą tej książki jest właśnie ta atmosfera, delikatna, czasami pełna melancholii, czasami zaskakująco ciepła. Relacje między bohaterami wydają się autentyczne, a ich wewnętrzne konflikty są opisane z taką szczerością, że łatwo znaleźć w nich odbicie własnych przeżyć. Jeśli miałabym wskazać słabszą stronę, to momentami akcja mogłaby nabrać większego tempa, zdarza się, że autorka skupia się na detalach kosztem dynamiki. Jednak w tym tkwi również urok tej opowieści. Dla mnie Paper Birds była lekturą poruszającą i piękną. Zapamiętam ją jako opowieść o tym, że czasem najważniejsze rozmowy odbywają się w ciszy, a największe emocje kryją się w drobnych gestach.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na64 miesiące temu
Umowa na zemstę Joanna Świątkowska
Umowa na zemstę
Joanna Świątkowska
Joanna Świątkowska – Umowa na zemstę Karlie to influencerka, która boleśnie przekonuje się, że jej narzeczony zdradza ją z jej własną przyjaciółką. Rhys to z kolei potężny gracz w branży motoryzacyjnej – niedostępny, chłodny i skupiony przede wszystkim na sobie. Autorka po raz kolejny udowadnia, że jest jedną z mistrzyń prowadzenia romansu w sposób pełen emocji. Bardzo wyraźnie kreśli swoich bohaterów, nadając im głębię i autentyczność. Dzięki temu czytelnik nie tylko śledzi ich historię, ale naprawdę przeżywa ją razem z nimi. Karlie jest młodą, pełną pasji dziewczyną, która znajduje w sobie siłę, by odejść od narzeczonego mimo bólu i upokorzenia. Dopiero wspólny wróg sprawia, że jej drogi krzyżują się z Rhysem. To właśnie wtedy Rhys zaczyna dostrzegać, jak wiele zła i krzywd wyrządził jej były partner. Ta świadomość uruchamia lawinę nieoczekiwanych zdarzeń i emocji – od gniewu i potrzeby zemsty po stopniowo rodzącą się wiarę w drugiego człowieka oraz w siłę rodziny. Książka porusza także trudne tematy, takie jak przemoc psychiczna w związku i jej wpływ nie tylko na ofiarę, ale również na całe otoczenie. Szczególnie poruszające jest to, jak często ludzie bardziej troszczą się o swoją posadę i reputację niż o fakt, że ktoś z ich bliskich został skrzywdzony. Jak łatwo potrafimy być głusi na cierpienie innych – nawet tych najbliższych. To emocjonalna historia o zdradzie, zemście, ale przede wszystkim o odzyskiwaniu wiary w siebie i w drugiego człowieka.
damara - awatar damara
oceniła na717 dni temu
Imperfect Love Monika Kondas
Imperfect Love
Monika Kondas
"Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości..." Jak to jest z dawaniem drugiej szansy, gdy zawodzi ktoś, komu ufało się bezgranicznie? Czy z takiego pęknięcia da się jeszcze odbudować relację, czy to już definitywny koniec? To nie miało tak wyglądać. Ich miłość miała być silniejsza niż wszystko inne, nawet plotki, które krążyły wokół nich z powodu różnicy koloru skóry. Nikt nie wierzył, że są razem z miłości. Ona- słynna modelka, on biznesmen. Przypadkowe spotkanie przerodziło się w 6 lat wspólnego życia. A jednak właśnie podpisali papiery rozwodowe. Owen powiedział Madison, że poznał kogoś innego. W odpowiedzi podała mu zdjęcie USG- ich dziecka. Załamana, wyjechała z miasta do domu w lesie. Do miejsca, które miało być spełnieniem ich wspólnych marzeń: domu, rodziny, przyszłości. Ona nigdy z nich nie zrezygnowała. On twierdził tylko, że chciał, by Madison była szczęśliwa. Prawdziwe powody rozwodu zachował jednak dla siebie- jak sekret, który mógł zmienić wszystko. 📚MOJA OPINIA📚 „Imperfect Love” to historia subtelna i delikatna, a jednocześnie gorzka, smutna i przepełniona emocjami. Czyta się ją niezwykle szybko, głównie za sprawą lekkiego i swobodnego pióra autorki. Są tu momenty słodkie i zabawne, chwile pełne ciepła, ale nie brakuje też scen wywołujących irytację czy złość. To opowieść o miłości idealnej i nieidealnej zarazem -perfect-imperfect love- i dokładnie taki przekaz płynie z tej książki. Bo żadna miłość nie jest doskonała. Każdy popełnia błędy, rani, gubi się po drodze… ale to od nas zależy, czy i jak potrafimy je naprawić. Fundamentem relacji okazują się szacunek i zaufanie, ale również umiejętność wspólnego podejmowania decyzji, bez decydowania za drugą osobę, bez odbierania jej głosu i prawa wyboru. W niektórych momentach było dla mnie nieco zbyt słodko, jednak to już kwestia mojej natury i osobistych preferencji 😉 Mimo to całość pozostawia po sobie emocjonalny ślad i skłania do refleksji nad tym, czym naprawdę jest miłość: ta prawdziwa, nieidealna, ale ludzka.
ania_czyta_i_pstryka - awatar ania_czyta_i_pstryka
oceniła na730 dni temu
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate) Ludka Skrzydlewska
The ASMR (Arrogant-Sexy-Messy-Roommate)
Ludka Skrzydlewska Magdalena Szponar
„The ASMR” to lekka, a jednocześnie pełna emocji historia o tym, jak bardzo nieprzewidywalne potrafi być życie - szczególnie wtedy, gdy los zmusza do bliskiego kontaktu dwie osoby, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego. Główną bohaterką książki jest Parker Coldman. Dziewczyna o nietypowych zainteresowaniach i wyraźnie introwertycznym charakterze. Najlepiej czuje się w ciszy, w towarzystwie książek i mrocznego klimatu, a jej pasją jest nagrywanie audiobooków oraz materiałów ASMR. Parker unika ludzi, ceni spokój i ma dość specyficzne poczucie humoru, przez co bywa postrzegana jako ekscentryczna. Zupełnym przeciwieństwem dziewczyny okazuje się Cameron Payne - jej nowy współlokator. Chłopak jest energiczny, głośny i niezwykle towarzyski. Z łatwością zjednuje sobie ludzi i emanuje optymizmem, który dla Parker bywa wręcz irytujący. Początek ich znajomości jest dość burzliwy. Parker planowała zamieszkać z przyjaciółką, jednak nagła zmiana planów sprawia, że musi dzielić dom z kimś zupełnie obcym. Różnice charakterów szybko prowadzą do licznych spięć i zabawnych sprzeczek, a codzienne życie pod jednym dachem zamienia się w serię nieporozumień i słownych potyczek. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy przez przypadek bohaterowie zostają wciągnięci w udawany związek. Jedno niewinne kłamstwo uruchamia lawinę wydarzeń, które sprawiają, że Parker i Cam muszą odegrać przed innymi rolę zakochanej pary. W miarę rozwoju historii napięcie między bohaterami zaczyna przybierać zupełnie inny charakter. Pod powierzchnią żartów i docinków stopniowo pojawiają się szczere emocje, a oboje zaczynają odkrywać, że za ich zachowaniem kryją się własne problemy i życiowe zawirowania. Wspólne doświadczenia sprawiają, że między nimi rodzi się więź, której żadne z nich początkowo się nie spodziewało. To powieść, która łączy humorystyczne dialogi z cieplejszą, bardziej refleksyjną historią o relacjach, akceptacji i odkrywaniu siebie nawzajem. Autorki stworzyły wyrazistych bohaterów oraz dynamiczną fabułę pełną zabawnych sytuacji i niespodziewanych zwrotów akcji. To książka, która potrafi jednocześnie rozbawić, wzruszyć i wciągnąć od pierwszych stron.
agalovereads - awatar agalovereads
ocenił na71 miesiąc temu
Zaplątani w układ Agnieszka Brückner
Zaplątani w układ
Agnieszka Brückner
„Zaplątani w układ” Agnieszki Brückner to emocjonalna historia o wyborach, które z pozoru wydają się rozsądne, a w rzeczywistości potrafią całkowicie odmienić życie. Poznajemy Cass Watson - przyjaciółkę Vanessy - młodą kobietę z uprzywilejowanego świata, która jednak nie chce być jedynie częścią rodzinnego układu. Marzy o niezależności i samodzielnych decyzjach, ale sytuacja zmusza ją do podporządkowania się woli ojca. Gdy zawodzi jej własny plan na przyszłość, decyduje się na małżeństwo, które ma być jedynie formalnością i sposobem na rozwiązanie problemów. Jej mężem zostaje Jasper Hyde - mężczyzna starszy, opanowany i niezwykle lojalny wobec rodziny Cass. To ktoś, kto całe życie budował swoją pozycję ciężką pracą i nie zapomina o tym, komu zawdzięcza swoją szansę. Na pierwszy rzut oka wydaje się chłodny i zdystansowany, ale z czasem odsłania bardziej ludzką, wrażliwą stronę. Relacja tej dwójki od początku jest napięta, nie tylko przez różnicę wieku, ale też przez wspólną przeszłość, która pozostawiła między nimi niedopowiedzenia i emocjonalne rysy. Fabuła skupia się na ich aranżowanym związku, który miał być jedynie tymczasowym układem. Małżeństwo z określonym „terminem ważności” szybko przestaje być prostą umową, bo codzienność zaczyna wystawiać ich uczucia na próbę. Wspólne życie, rodzinne oczekiwania i trudne doświadczenia sprawiają, że granica między obowiązkiem a prawdziwym zaangażowaniem zaczyna się zacierać. Bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z własnymi emocjami, ale też z tym, czego tak naprawdę chcą od życia. Dużym atutem książki są wyraziste postacie - nie tylko główni bohaterowie, ale też barwne postacie drugoplanowe, które wprowadzają zarówno humor, jak i momenty wzruszenia. Dzięki nim historia nabiera lekkości, mimo że porusza poważniejsze tematy, takie jak odpowiedzialność, lojalność czy cena, jaką płaci się za rodzinne zobowiązania. To opowieść o tym, że nie wszystko da się zaplanować - zwłaszcza uczuć. Relacja rozwija się stopniowo, a bohaterowie uczą się siebie nawzajem mimo przeciwności. Ta książka potrafi wciągnąć, rozbawić, a momentami też skłonić do refleksji – i właśnie dlatego trudno się od niej oderwać
agalovereads - awatar agalovereads
ocenił na711 dni temu
W moim małym świecie Magdalena Pisarska
W moim małym świecie
Magdalena Pisarska
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Niezwykłe. — 𝐆𝐨𝐫𝐝𝐨𝐧, 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞. — 𝐂𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐜𝐡𝐜𝐞𝐬𝐳? — 𝐖 𝐭𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐤𝐮 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐟𝐚𝐬𝐳𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐤𝐮𝐫𝐞̨ 𝐜𝐳𝐲 𝐰𝐫𝐞𝐬𝐳𝐜𝐢𝐞 𝐢𝐧𝐝𝐲𝐤𝐚? — 𝐍𝐚𝐣𝐜𝐡𝐞̨𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐜𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. 𝐎𝐥𝐨𝐰𝐢𝐞𝐦. Do 𝐖 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐦𝐚𝐥𝐲𝐦 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 podeszłam bez większych oczekiwań i nie przypuszczałam, że ten tytuł aż tak mnie zachwyci. Przepadłam dla studentów z 𝐋𝐞𝐱𝐢𝐧𝐠𝐭𝐨𝐧, a ich uniwersytecki świat przyciągnął mnie do siebie już od pierwszych rozdziałów i nie opuścił mnie nawet na moment. Styl pisania autorki jest tak przyjemny, że nawet nie wiem, kiedy pochłonęłam taką cegiełkę. 𝐋𝐚𝐮𝐫𝐞𝐧 𝐆𝐨𝐫𝐝𝐨𝐧 dzięki swoim ambicjom i ciężkiej pracy rozpoczyna nową etap życia. Już od pierwszych chwil na uniwersytecie jest traktowana odrobinę inaczej od pozostałych. A to za sprawą naukowemu stypendium, które otrzymała. Jej pokój jest niemal idealny, oprócz jednego szczegółu — współlokatora. Jest nim gwiazda siatkarskiej drużyny, 𝐃𝐨𝐦𝐢𝐧𝐢𝐜 𝐖𝐚𝐥𝐥𝐞𝐫, którego poznała jeszcze za czasów szkolnych. Wspólne cztery ściany są dopiero początkiem ich wspólnego chaosu, choć może przyjdą i takie chwile, kiedy znajdą wspólny język? Ta dwójka złapała moją sympatię tak mocno, że nie mogę doczekać się ich dalszych losów. Mimo, że fabuła jest dosyć prosta, w żaden sposób nie odebrało mi to niesamowitego czasu spędzonego z nimi w roli głównej. Nie pamiętam, kiedy przy książce bawiłam się tak fenomenalnie, a co więcej, po zakończeniu aż tak bardzo pragnęłam kontynuacji. Oprócz naszych narcyzów, których sprzeczek, ripost i konfliktów nie da się zliczyć, pojawiają się też cudownie wykreowane postacie drugoplanowe. Choć 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞 nieraz wysuwał się na pierwszy plan, i wcale mu się nie dziwię, bo swoim charakterem kupił mnie od razu. Ona — poukładana i dojrzała dziewczyna, za to on — bałaganiarz z wielkim ego, który pragnie pokazać jej, jak wiele może zaoferować wielki świat, którego dotąd nie miała okazji poznać. Czy 𝐋𝐚𝐮𝐫𝐞𝐧 będzie w stanie wyjść ze skorupy swojego małego świata? A może nadchodzące zmiany wcale nie okażą się takie przerażające? @kochajacaczytac
klarcia - awatar klarcia
oceniła na101 miesiąc temu
For Good Luck Ewa Remek
For Good Luck
Ewa Remek
Sięgnęłam po książkę ,,For Good Luck" zupełnie spontanicznie. Wcześniej w ogóle nie miałam tej książki w planach. Zbliżająca się premiera czwartego tomu z serii Thin Ice Games, a także zachęcający opis i opinie innych czytelników sprawiły, że postanowiłam dać szansę pierwszemu tomowi. . Niestety, choć książka nie była zła, to zdecydowanie nie nazwałabym jej arcydziełem. Jak na debiut wypada troszeczkę przyzwoicie, szczególnie że początek zapowiadał się naprawdę obiecująco. Z czasem jednak historia zaczęła mnie momentami nużyć, a rozwój wydarzeń nie do końca mnie przekonał. Zdarzało mi się przewracać strony w przekonaniu, że nic nie tracę. Jak się okazało, to nic ciekawego mnie nie ominęło. Jeśli chodzi i relacje między Jamie a Braydenem, to muszę przyznać że chwilami kręciłam nosem. W moim odczuciu wszystko między nimi działo się zdecydowanie za szybko i przez to było mało wiarygodne. Trudno było mi też uwierzyć w to, że bohaterka tak łatwo zapomniała o swoim byłym chłopaku, z którym była aż cztery lata, i praktycznie nie przeżywała rozstania. Na plus zdecydowanie wyróżnia się końcówka, która była bardziej ciekawa czy bohaterowie drugoplanowi. To właśnie Beck i Elis wzbudzili moje największe zainteresowanie i to dla nich rozważam sięgnięcie po drugi tom. A szczególnie że pojawia się tam motyw fake dating, który bardzo lubię. Mimo wszystko widzę potencjał u Ewy Reme i mam nadzieję, że jej każda kolejna książka może być lepsza. Być może następne części serii pozytywnie mnie zaskoczą i chętnie się o tym przekonam.
ew_cia - awatar ew_cia
oceniła na68 dni temu
Lonely Letters A.P. Mist
Lonely Letters
A.P. Mist
AP Mist - „Lonely Letters” „Lonely Letters” autorstwa AP Mist to młodzieżowa historia o przypadkowym spotkaniu, które zmienia wszystko. Parker stoi u progu dorosłości – przed nim przejęcie rodzinnego biznesu i życie zaplanowane według oczekiwań innych. Podczas jednych z ostatnich wakacji znajduje jednak butelkę z listem. Z pozoru drobne znalezisko staje się początkiem czegoś znacznie większego. Zaintrygowany treścią, postanawia odnaleźć nadawcę, a jego poszukiwania prowadzą do spokojnego, nadmorskiego Southport. Tam poznaje Lucię – barmankę, która prowadzi uporządkowane życie i sprawia wrażenie osoby mającej wszystko pod kontrolą. Szybko jednak okazuje się, że jej spokój to jedynie tarcza chroniąca przed bólem przeszłości. Lucia została doświadczona przez życie znacznie wcześniej, niż powinna, dlatego nauczyła się trzymać emocje na dystans. Relacja między bohaterami rozwija się stopniowo, ale od pierwszego spotkania czuć między nimi wyraźne napięcie. Iskrzy w spojrzeniach i krótkich rozmowach, a kolejne, pozornie przypadkowe spotkania tylko wzmacniają to przyciąganie. Moment, w którym Parker odkrywa, że to właśnie Lucia jest autorką listu, dodaje historii dodatkowej głębi. Zamiast się wycofać, chłopak chce jeszcze bardziej się do niej zbliżyć i pokazać, że można zaufać komuś na nowo. Ona jednak nie oddaje serca tak łatwo. To opowieść o drugich szansach, przełamywaniu własnych lęków i odwadze, by zawalczyć o uczucie. „Lonely Letters” to historia pełna młodzieńczej intensywności, delikatności i romantycznego napięcia, która pokazuje, że czasem jedno niepozorne znalezisko może stać się początkiem najważniejszej drogi w życiu.
damara - awatar damara
oceniła na61 miesiąc temu
W blasku fleszy Aleksandra Lalak
W blasku fleszy
Aleksandra Lalak
Po pierwsze, co chyba wszyscy wiedzą, jest to historia znana z filmu Starstruck. Tylko że w przypadku omawianej książki od samego początku irytowali mnie praktycznie wszyscy bohaterowie oraz pierwsza przejażdżka samochodem miała mniej sensu niż w filmie. W przeciwieństwie do filmu autorka książki daje bohaterom więcej czasu na rozwój relacji, pozwala im spotkać się kilkukrotnie w różnych okolicznościach, ale przez to też ciężej mi uwierzyć w to, że Kelsey spędzałaby czas z Holdenem, którego w żaden sposób nie lubi. Nie do końca potrafię zrozumieć, czemu ich spotkania dalej się odbywają. Nie znam się na świecie showbiznesu, ale czy gwiazdy podpisują umowy o bycie w fałszywym związku? Czy faktycznie jakieś małe wygłupy mogą decydować o odwołaniu trasy koncertowej, kiedy spowoduje to tylko wielomilionowe straty dla wytwórni, która będzie musiała wycofać się ze wszystkich umów o wynajęcie sal, hal, terenów otwartych i oddać bilety rozwścieczonym, żądnym zemsty fanom? Cała ta drama wydawała mi się grubymi nićmi szyta. Główna bohaterka myśli o sobie w taki sposób: „nie chciałam być jedną z tych , które uważają się za lepsze, bo preferują inne formy rozrywki”. Ale w rzeczywistości właśnie tak jest kreowana. Jako wyjątkowa dziewczyna, która przecież nie jest taka jak inne. I jest to trochę nudne. Na plus to, że przynajmniej nie jest książkarą tak jak milion innych „wyjątkowych” bohaterek😊. Innym razem Kelsey myśli krytycznie o innej bohaterce: „nie rozumiała, że ktoś może mieć zupełnie inne hobby”. Tymczasem sama tego nie rozumiała, co było dobitnie pokazane w tym, jak pogardza swoją starszą siostrą za to, że ta jest fanką młodego piosenkarza. Główny bohater zaś potrafi być naprawdę nieprzyjemny, Na samym początku pomyślał sobie: „Niedostępna. Lubię takie”, co wyjątkowo mnie odrzuciło. Jest to po prostu niesmaczne. Ale muszę przyznać, że relacja romantyczna pomiędzy dwójką naszych gołąbeczków rozwinęła się w całkiem zdrowy sposób – podkreślano, że czują się ze sobą dobrze, otaczają wsparciem i opieką, nie było w tym związku przemocy, alkoholu, używek i do tego wielokrotnie pojawiały się opisy, że bohaterowie zapinają pasy w samochodzie, więc tutaj ogromny plus dla osób pracujących nad książką, że pokazali zdrowe otoczenie i nie próbowali wmówić, że toksyczne zachowania są pociągające i romantyczne. Podobało mi się też rozwinięcie wątku relacji siostrzanych i ogólnie rodzinnych. Doceniam, że autorka zdecydowała się pokazać, że między rodzeństwem może panować zgoda i członkowie rodziny są także po to, by okazywać sobie wsparcie (oczywiście o ile nie pochodzą z patologicznych środowisk). Jeśli chodzi o fabułę, to moim zdaniem była troszeczkę przeciągnięta. Niekiedy zbyt łopatologicznie tłumaczono coś, czego czytelnik jest w stanie się domyślić, często powtarzały się te same przemyślenia i te same problemy. Można by pomyśleć nad ich skondensowaniem. Czasem czułam powiew „polskości”, np. użycie słynnego cytatu „Kobieta mnie bije”. Rozbawił mnie też fragment: „Dziewczyna popatrzyła na mnie, jakby spadł z byka, a potem sama się w niego zamieniła. Dosłownie”. Jeśli chodzi o rozróżnianie słów: dosłownie i metaforycznie, odsyłam do Serii Niefortunnych Zdarzeń. Piosenki "narzucone" i piosenki "prawdziwe" jak dla mnie w ogóle się od siebie nie różnią. Wszystko ma jedno kopyto. Widać, że autorka żyje w świecie Disneya i boysbendów – pojawiają się więc nawiązania do High School Musical, One Direction, The Vamps i innych. Playlista umieszczona na końcu książki (dlaczego na końcu?) wspaniale oddaje ducha tej książki. Jednak na koniec muszę dodać, że nie jest ona napisana złym językiem. Przynajmniej ja nie miałam takiego wrażenia – nie pojawiały się tutaj błędy, niezręczności czy lapsusy językowe. Książka może spodobać się bardzo konkretnym odbiorcom, którzy chcą przeczytać coś, co mogłoby lecieć na Disney Channel w sobotni poranek.
Rosmersholm - awatar Rosmersholm
ocenił na61 miesiąc temu
Forget me not Ludka Skrzydlewska
Forget me not
Ludka Skrzydlewska
W Thanie NIE MOŻNA się nie zakochać. Jest uroczym golden retriverem, chyba że ktoś krzywo popatrzy na Astrę - wtedy zmienia się w rottweilera. Kupiłam książkę przez wiele poleceń, mniej więcej wiedziałam o co w niej chodzi, ale jak już ją wzięłam do ręki, to nie przeczytałam ponownie opisu - nie lubię sobie sama spoilerować na starcie. Akcja toczy się stosunkowo szybko. Nie nudzimy się, raczej cały czas w napięciu czekamy co się wydarzy za chwilę, czy ten chłop się ogarnie? Myślałam, że np po ich spotkaniu miał jakiś wypadek, zapomniał ileś tam wstecz. Nie spodziewałam się choroby, o której tak jak Astra, przeczytałam pierwszy raz. Fajny oryginalny pomysł, spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego. Właśnie te zamieszania Thane'a łączyłam sobie z jakimś powypadkowym urazem, ale takim po ich spotkaniu. Tę dezorientację w terenie, problemy z imionami, brak pełnego wyluzowania w grupie. A tu proszę, coś całkiem innego. Astra i Cove są super duetem, potem trochę brakowało mi przyjaciółki, no ale jednocześnie wiadomo nie mogłam się doczekać co z naszymi gołąbkami. Ten remont mieszkania był przeuroczum wątkiem, tak samo jak córeczka Destiny (choć pewnie nie raz dziwnie się skojarzyło haha). No i nie można zapomnieć o Hen Solo! Czekałam czy sama Cove nie spróbuje zrobić z niego rosołu... Podsumowując, przyjemna pozycja na jeden wieczór, na pewno sięgnę po inne książki autorki.
Tyśka - awatar Tyśka
oceniła na84 dni temu
Good Decisions Zuzanna Kulik
Good Decisions
Zuzanna Kulik
🥀 Po pełnej złych emocji jedynce nadszedł czas porządków. Bohaterowie w końcu postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i ogarnąć problemy. Trudności nie brakuje, ale krok po kroku starają się naprawić to, co zepsuli. Czekałam na ich happy-end. Czekałam i się doczekałam. 🥀 Dominic przeżywa żałobę, ale nie chce współczucia Alison, natomiast ona zauważa jego dziwne zachowanie i czuje się ponownie odtrącona. Oboje zamierzają zdystansować się od ich skomplikowanej relacji i ustabilizować swoje prywatne sprawy, by może później, w przyszłości, móc zawalczyć o siebie nawzajem. Dominic jednak nie potrafi zapomnieć o Alison - jedynej dobrej decyzji w jego życiu i o tym, co przeżyła ukochana, gdy go przy niej nie było. 🥀 Ta dwójka praktycznie cały czas orbituje w granicach przyciągania i odpychania. Niby chcą dać sobie czas, ale zarówno praca, jak i widoczne gołym okiem uczucia, nie pozwalają im za długo być daleko od siebie. Dominic nadal mierzy się z Caroline, rodzicami, kłopotami w firmie oraz sprawą pobicia, natomiast Alison próbuje zmierzyć się z własnymi lękami. Wyprowadzka, inna praca, nowe znajomości i widmo przesłuchania - Ali powoli staje na nogi i podejmuje coraz odważniejsze decyzje. Co więcej, oboje są wspierani przed Matta i Amber - myślę, że bez nich nie poradziliby sobie tak dobrze. 🥀 W tej części jest sporo przyziemnych sytuacji i dość zwyczajnych wydarzeń, ale przeszłość głównej bohaterki sprawia, że zyskują one miano kamieni milowych. Strach, jaki towarzyszy Alison prawie przez cały czas, powoli się ulatnia, również za sprawą Dominica, ale dopiero jedno wydarzenie paradoksalnie powoduje, że dziewczyna w końcu przestaje się bać. Z kolei u chłopaka pewne sytuacje same się rozwiązują, co ułatwia mu kolejne kroki do całkowitego odcięcia się od toksycznych zagrywek rodziny. Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe - Matt i Amber, ale również Jasmine, Gavin oraz rodzice Ali. Ich obecność, nieocenione wsparcie i dobre słowo przyczyniają się do tego, że Alison i Dominic mogą nareszcie wyjść na prostą, razem. 🥀 Przystępny język, prostota fabuły i przeciętna codzienność postaci czynią z tej części łagodną kontynuację burzliwej i pełnej napięcia jedynki, co dla niektórych może być nieco nudne, w jakiś sposób gorsze, ale ja tego tak nie odczuwam. Jest po prostu inaczej, spokojniej, ale w dobrym sensie, bo sądzę, że bohaterowie wyczerpali pulę nieszczęść przysługujących na dwie postacie literackie w skromnej objętościowo obyczajówce. 🥀 Bardzo polubiłam Alison i Dominica, bo są wykreowani na zwykłych ludzi z krwi i kości, którym zdarza się popełniać błędy i którzy - może trochę po omacku, ale - próbują je naprawiać. Mimo sporych komplikacji na przestrzeni całej dylogii, nadal czuć między nimi iskierki i tą specyficzną chemię, której nie da się pomylić z niczym innym, a ładna końcówka wynagradza wszelkie trudy, jakie przyszło im znosić. Przyznaję, że było emocjonująco, nie perfekcyjnie, ale przyjemnie. Idealna seria na raz, z krótką przerwą między częściami na chwilę oddechu i przemyśleń. Fajna, fajna.
say_a_book - awatar say_a_book
ocenił na71 miesiąc temu
Pocałunek diabła Joanna Świątkowska
Pocałunek diabła
Joanna Świątkowska
„Pocałunek diabła” to historia, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Jest tutaj ogrom emocji, które są intensywne, momentami wręcz przytłaczające, ale dzięki temu ciężko odłożyć książkę na bok.  Jest to romans z wyraźną nutą mroku, gdzie granica między pożądaniem, a zagrożeniem jest cienka i nieustannie się zaciera. Motyw powrotu przeszłości, która burzy misternie poukładane życie dodaje nuty niepewności i dreszczyku emocji.  Bohaterowie są bardzo różni, ale bardzo ciekawie wykreowani przez autorkę. Kaia Stein stoi na progu stabilnej przyszłości u boku idealnego partnera, jednak pojawienie się Nicholasa Wingrave’a całkowicie zmienia jej świat.  Kaia jest postacią, która ma swoje tajemnice. Bardzo ciekawiło mnie jakie one są i jak bardzo wpływają na jej życie. Nicholas to bohater, który jednocześnie przyciąga i może budzić niepokój. Jest dominujący, tajemniczy, a momentami wręcz niebezpieczny. Przez to bardzo mnie interesował. Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie emocjonalne. Relacja między Kaią a Nicholasem jest pełna sprzeczności. Z jednej fascynująca i magnetyczna, a z drugiej toksyczna. Ale też taka gdzie czuć chemię. Styl książki jest lekki, dynamiczny i nastawiony na emocje. Dialogi są świetne, czasami zabawne, a tempo akcji sprawia, że trudno się oderwać od książki. To nie tylko opowieść o miłości, ale też o tożsamości i odwadze do bycia sobą, a nie udawania kogoś innego. „Pocałunek diabła” to romans z nutą mroku, silnymi emocjami i skomplikowanymi bohaterami. Nie jest to historia o łatwej i lekkiej miłości, a o takiej, która pochłania, uzależnia i zmusza do trudnych wyborów. Zalecam mieć przy sobie od razu drugi tom 😉
Halyna_and_books - awatar Halyna_and_books
ocenił na108 dni temu
Sail Away Marcelina Bobeł
Sail Away
Marcelina Bobeł
To była jazda bez trzymanki. 10/10 bez cienia wątpliwości. Dawno, ale naprawdę piekielnie dawno nie bawiłam się aż tak dobrze podczas czytania jak przy „Sail Away” #marcleinabobeł . Tutaj wszystko zagrało idealnie: klimat, humor, tempo, dialogi i bohaterowie. Każdy element tej historii pasuje do siebie jak puzzle, tworząc coś absolutnie nie do odłożenia. Historia skupia się na Harper, która na urodziny dostaje od mamy „prezent marzeń”, czyli miesięczny rejs. Brzmi cudownie? No nie do końca, bo szybko okazuje się, że jest to rejs dla singli, którego celem jest znalezienie swojej drugiej połówki. Problem polega na tym, że Harper, potocznie zwana Zołzą, kompletnie nie ma ochoty na związek i absolutnie nie chce w tym cyrku uczestniczyć. Unika ludzi, aktywności i wszelkich prób swatania… przynajmniej do momentu, aż na jej drodze staje Maxwell. Gbur w najczystszej postaci. Do tego dochodzi przegenialna animatorka, kobitka tak pozytywna, szalona i nie do zatrzymania, że Zołza totalnie nie potrafi sobie z nią poradzić. Ta kobieta ma jeden cel: połączyć Zołzę i Gbura, bo według niej ich charaktery idealnie do siebie pasują. I wiecie co? Ona się nie poddaje. A ilość sytuacji, w które wplątuje tę dwójkę, to jest po prostu pogrom. Tu się ciągle coś dzieje. Jest akcja, są nieporozumienia, są dialogi, które rozkładają na łopatki, i masa scen, przy których śmiałam się na głos. Humor jest trafiony w punkt, lekki, ale inteligentny, a relacja między bohaterami rozwija się w sposób naturalny, mimo całego tego szaleństwa wokół. A zakończenie? Rozwala system. Serio. Totalny szok, którego absolutnie się nie spodziewałam i który tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ta książka zasługuje na najwyższą ocenę. Polecam z całego serducha 🖤 „Sail Away” to książka, którą po prostu trzeba przeczytać – dla śmiechu, dla emocji i dla tej niepowtarzalnej energii, która zostaje z czytelnikiem na długo. @Marcelina Bobeł - autorka
zaczytane_sercee - awatar zaczytane_sercee
ocenił na101 miesiąc temu
Everything I Want Hope S. Ward
Everything I Want
Hope S. Ward
"Za dnia była aniołem z oczami diabła, a teraz stała się diablicą z oczami anioła." Q: Jakie macie plany na walentynki? Współpraca reklamowa @wydawnictwokreatywne Słyszałam o tej książce bardzo różne opinie, więc podeszłam do niej, mając z tyłu głowy, żeby brać ją z dystansem, tym bardziej że zawiera mój ulubiony motyw przyjaciela brata. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że naprawdę dobrze się przy niej bawię. To, co wyróżnia tę książkę spośród innych z tym motywem, to główna bohaterka, która owszem, kiedyś kochała się w przyjacielu brata, ale teraz już za nim tak nie lata. Czytając tę książkę, miałam dosłownie wrażenie, że przeżywam po raz kolejny swoją nastoletnią miłość (ale w wersji +18 👀). Styl pisania jest bardzo przyjemny, a dużo szczegółowych opisów, np. dotyczących tego, czym zajmuje się firma, jest ogromnym atutem tej historii i widać, że autorka zrobiła tu dogłębny research. To, co mnie trochę drażniło podczas czytania, to skakanie w czasie. Mieliśmy akcję w jednym miejscu, następny rozdział to był kolejny dzień albo parę dni później, a podczas tego samego rozdziału, w dalszej części akcji, wracaliśmy do wydarzeń z poprzedniego rozdziału, ale z innej perspektywy. Strasznie nie lubię skoków w czasie w książkach, a tutaj są one zbędne. Preferuję, kiedy akcja dzieje się ciągiem, nawet jeśli jest to ta sama scena, ale z dwóch perspektyw. Ale wiecie, to jest kwestia gustu. Przeczytałam ją ekspresowo, bo tak mnie wciągnęła. Cudownie było widzieć rozwój nieświadomego przywiązywania się Zandersa do Lei. Z czasem zaczynał robić wszystko, czego nigdy wcześniej z żadną kobietą nie robił. I mimo że dalej twierdził, że to tylko seks, to po tych drobnych gestach było widać, że nieświadomie, powoli zakochuje się w siostrze swojego przyjaciela. Nie zauważał tego, bo nigdy się w nikim nie kochał i nie znał tego uczucia.
juliet - awatar juliet
ocenił na92 miesiące temu

Cytaty z książki Będę twoim zawsze

Więcej

Kiedy po raz pierwszy powiedział, że zawsze będzie przy mnie, stało się to jego rytuałem. Za każdym razem, jak się żegnaliśmy, najpierw mówił te słowa, a potem dodawał, że mnie kocha”.

Kiedy po raz pierwszy powiedział, że zawsze będzie przy mnie, stało się to jego rytuałem. Za każdym razem, jak się żegnaliśmy, najpierw mówił te słowa, a potem dodawał, że mnie kocha”.

Monika Kondas Będę twoim zawsze Zobacz więcej
Więcej