Żelazna pięść Olbrzyma

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-07-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-07-18
- Liczba stron:
- 428
- Czas czytania
- 7 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382907520
Trzy epoki, jedna dzielnica, niezliczone losy.
Przez pół wieku Dakota była labiryntem ludzkich namiętności, w którym młodość splata się z bezwzględnością, a przyjaźń wystawiona jest na najcięższe próby.
W latach 40. transatlantyk podsyca nadzieje emigrantów, by z powrotem rzucić ich w wir powojennej Polski. Jack Dakota, syn emigranta, buduje imperium na pięściach i gorzałce, a legenda sprawia, że na jego cześć zostaje nazwana dzielnica, w której rządzi bezwzględnie.
Lata 90. XX wieku to okres inicjacji i buntu, alkohol i seks są ucieczką od szarej codzienności, a rodzinne dramaty rysują portret rozpadającego się świata. W takiej szarej rzeczywistości, pełnej dramatów, upadków zakładów pracy i biedy, dorastają dwaj przyjaciele – Gilbert i Artek.
Współczesność to czas Wiaczesława Palamara, którego mroczne interesy odkrywa komisarz Dukla. Masowe mogiły i pytania bez odpowiedzi prowadzą do człowieka zwanego Papieżem – czy to on pociąga za sznurki, kontrolując życie i śmierć w Dakocie?
Żelazna pięść Olbrzyma to surowa opowieść o marzeniach, przyjaźni i kręgosłupie moralnym. To studium ludzkich charakterów, pełne pęknięć i rys, ale też heroizmu i uporu. W tej dzielnicy każdy szuka miłości, nawet za cenę największego poświęcenia.
Odkryj Dakotę – miejsce, w którym rodzą się legendy, a grzech i cnota tańczą w jednym rytmie. Poznaj dzielnicę, w której władza i pieniądze znaczą więcej niż prawo.
Kup Żelazna pięść Olbrzyma w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Żelazna pięść Olbrzyma
Poznaj innych czytelników
59 użytkowników ma tytuł Żelazna pięść Olbrzyma na półkach głównych- Przeczytane 37
- Chcę przeczytać 21
- Teraz czytam 1
- Posiadam 13
- 2025 2
- Biblioteczka domowa 1
- Chcę w prezencie 1
- Współpraca recenzencka 1
- Mój patronat. 1
- Legimi 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Żelazna pięść Olbrzyma
Są w życiu rzeczy, których nikt nas nie uczy. Pierwszymi są strata i jej siostra samotność, dwie czarne panny, które wyciągają po człowieka swe ramiona jedna po drugiej. Potem jest miłość podyktowana sercem albo rozumem, jak kto woli; a czasem namiętnością krótką, jak krótki bywa lot latawca. I w końcu czwarta, o której wszyscy wiedzą, milcząc zaciekle, jakby siły złowróżbne mo...
Rozwiń





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Żelazna pięść Olbrzyma
„Przyjaciel to ktoś, kto wie o tobie wszystko i wciąż cię lubi.” — Elbert Hubbard
„W przyjaźni nie chodzi o to, kogo znasz najdłużej, lecz kto przyszedł i nigdy nie odszedł.” — Walter Winchell
Dziś o książce, w której najważniejsza jest przyjaźń. Ta prawdziwa i silna, jak żelazna pięść. Ta wielka, jak olbrzym, który nie boi się niebezpieczeństwa. Pamiętać jednak trzeba, że największy nawet olbrzym z pięściami żelaznymi I niepokonanymi staje się bezsilny, gdy w obliczu próby pozostaje sam...
... bez prawdziwego przyjaciela.
Skomplikowany świat nie łatwo jest przedstawić na kartkach papieru. Nie zagubić się we własnej fabule, gdy kroczymy przez tak wiele lat historii to nie lada wyczyn. A do tego wykreować porywającą opowieść tak brutalnie prawdziwą i pełną emocji to cud. I tu właśnie mamy taki cud.
Trzy linie czasowe w których żyją nasi bohaterowie choć łączy ich jedno miescje.Trzy zupełnie inne historie, tak realne i pozbawione koloryzowania, a przy tym podobne do siebie wszak każda obnaża przed nami prawdziwe ludzkie charaktery. Z jednej strony te piękne i czyste z drugiej zaś paskudne pełne pogardy i przyprawiające o mdłości.
Emocje poruszające nie tylko serce, ale I rozum czytelnika głęboko wwiercają się w nasze głowy I pozostają z nami na długo.
Język jakim posługuje się autor to wisienka na torcie tegoż dzieła literackiego. Doskonale dopasowany do klimatu książki wszak z jednej strony tak barwny i bogaty, a z drugiej surowy jednocześnie potoczny i artystyczny. Wszystko doskonale się ze sobą łączy tworząc niesamowitą opowieść.
Bohaterowie tak namacalni, że czasami zapominamy o tym, że to tylko fikcja literacka, a oni nie są prawdziwi. Postacie z krwi i kości najbardziej bowiem przemawiają do czytelnika I sprawiają, że dużo łatwiej jest poczuć nam to co czują oni. A to tworzy między czytelnikiem i bohaterem wyjątkową więź. Tu właśnie tak jest, bo czujemy całym sobą każdą z emocji. I nie są to jedynie przyjemne momenty, ale to nadaje całości jeszcze bardziej wyjatkowego charakteru.
To nie jest prosta opowieść na jeden wieczór. Wymaga skupienia i ciszy, by nie pogubić się w kolejnych przeplatanych ze sobą wątkach. Ale ja lubię wymagające książki. To właśnie one wciągają mnie bowiem najmocniej. Autor doskonale operuje językiem i wie, jak uzależnić od swojej opowieści czytelnika.
Historia Gilberta jego mamy tajemniczego Pana Magnusa i ojca bawidamka boleśnie uświadamia, jak często życie przecieka nam przez palce. Pokazuje, jak mocno ukochana osoba potrafi zranić i jak zepsuty mamy świat.
Opowieść o komisarzu Dukli i prowadzonym przez niego śledztwie doskonale prezentuje nam realia walki prawa z zakonserwowanymi układami. A historia Jacka Dakoty to obraz walki o lepsze jutro, która często jest ciężka, a czasami wręcz wydaje się nieosiągalna.
Każda z tych opowieści suto zakrapiana alkoholem daje nam także pewien obraz tego, jak nałóg potrafi niszczyć życie I przejmować nad nim kontrolę. Autor ukazał to brutalnie, ale przy tym bardzo realistycznie I przerażająco prawdziwie.
To jedna z tych książek, która na dłużej zagości w mojej głowie, bo obrazy po jej przeczytaniu jeszcze długo pojawiają się w moich snach.
„Przyjaciel to ktoś, kto wie o tobie wszystko i wciąż cię lubi.” — Elbert Hubbard
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„W przyjaźni nie chodzi o to, kogo znasz najdłużej, lecz kto przyszedł i nigdy nie odszedł.” — Walter Winchell
Dziś o książce, w której najważniejsza jest przyjaźń. Ta prawdziwa i silna, jak żelazna pięść. Ta wielka, jak olbrzym, który nie boi się niebezpieczeństwa. Pamiętać jednak trzeba,...
Gilbert nie ma łatwego życia. Ojciec alkoholik, wiecznie pijany oraz niestroniący od kobiet, ciągle uprzykrza życie jemu oraz jego matce. Gdy stracił pracę w tartaku było tylko gorzej.Chłopak w matce miał oparcie, która mimo iż nie miała łatwo życia dbała o dom i była bardzo cierpliwa oraz wytrwała. Kochała syna ponad życie. On postanowił zrobić wszystko aby chronić ją przed wszystkim i przed wszystkimi. Później poznajemy Jacka Dakotę, chłopaka który totalnie nie miał głowy do nauki. Więc w ramach zarobku zaczął uczęszczać w walkach. Niestety i to zajęcie nie trwało długo. Gdy zabił człowieka, aby nie trafić do więzienia, postanowił wrócić w rodzinie strony ojca a mianowicie do Polski. Jednak rzeczywistość okazała się okrutna a alkohol ucieczką i lekiem na wszelkie zło. Jednak to właśnie spirytus okazał się dla niego pomysłem na przyszłość oraz źródłem utrzymania. Jako ostatni pojawia się komisarz Jeremi Dukla, doświadczony policjant, który prowadzi śledztwo w sprawie odkrytych masowych mogił. Sprawa ta ma powiązanie z wydarzeniami z przed kilkudziesięcioma latami. Jest to nie łatwe dochodzenie i spotyka się z próbami zablokowania śledztwa.
,,Żelazna pięść olbrzyma” to wielowątkowa powieść ukazująca nam losy ludzi ściśle związanych z dzielnicą Dakota na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Autor łączy historię wojenną, realia powojenne, czas transformacji oraz współczesność, ukazując nam jak wydarzenia z przeszłości wpływają na kolejne pokolenia. Wątek kryminalny związany z odkryciem masowych mogił nadaje fabule napięcie i spaja wszystkie linie czasowe. Komisarz Dukla stara się dotrzeć do prawdy oraz sprawiedliwości w świecie gdzie prawo zderza się z wieloletnimi układami. Autor nie daje czytelnikowi prostych odpowiedzi ani jednoznacznego zakończenia, podkreślając że zło i odpowiedzialność za zbrodnie nie zawsze zostają rozliczone.
Książka ta może nie należy do łatwych oraz lekkich, wymaga maksymalnego skupienia podczas czytania ale według mnie warto po nią sięgnąć.
#recenzjaksiążki #czytam #czytanieuzależnia #współpracabarterowa #book
Gilbert nie ma łatwego życia. Ojciec alkoholik, wiecznie pijany oraz niestroniący od kobiet, ciągle uprzykrza życie jemu oraz jego matce. Gdy stracił pracę w tartaku było tylko gorzej.Chłopak w matce miał oparcie, która mimo iż nie miała łatwo życia dbała o dom i była bardzo cierpliwa oraz wytrwała. Kochała syna ponad życie. On postanowił zrobić wszystko aby chronić ją...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaledwie odłożyłam „Żelazną Pięść Olbrzyma” i wciąż nie mogę ochłonąć! To była absolutnie porywająca podróż! Albin Perc stworzył świat, który od pierwszej strony wciąga bez reszty.
„Żelazna pięść olbrzyma” to brutalna, gęsta od emocji i symbolizmu opowieść o władzy, sile i moralnym upadku człowieka, który zapomniał, czym jest człowieczeństwo.
🩸 Fabuła porywa od pierwszych stron — Albin Perc nie owija w bawełnę. Dostajemy świat, w którym przemoc jest walutą, a honor to luksus, na który mało kto może sobie pozwolić. Autor ma niesamowity talent do tworzenia mrocznego, niemal filmowego klimatu — czuć pot, krew i żelazo.
⚙️ To nie jest łatwa lektura. Ale jeśli lubisz książki, które zostają w głowie długo po ostatniej stronie, to właśnie znalazłaś/eś swoją perełkę. Perc pokazuje, że siła to nie tylko mięśnie — to także (a może przede wszystkim) zdolność stanięcia twarzą w twarz z własnym sumieniem.
🔥 Styl autora? Surowy, intensywny. Każde zdanie brzmi jak uderzenie młota — przemyślane, mocne, zapadające w pamięć.
📖 Moja ocena: 9/10
💬 Dla fanów: dark fantasy, mitologicznych alegorii, literatury z pazurem.
Nie dla wrażliwych — ale zdecydowanie dla tych, którzy lubią, gdy książka wywraca emocje na drugą stronę.
Jeśli szukacie fantasy z pazurem, mrocznego, ale z poczuciem humoru, to JEST KSIĄŻKA DLA WAS! Polecam z całego serca! ❤️
BRUNETTE BOOKS
Zaledwie odłożyłam „Żelazną Pięść Olbrzyma” i wciąż nie mogę ochłonąć! To była absolutnie porywająca podróż! Albin Perc stworzył świat, który od pierwszej strony wciąga bez reszty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Żelazna pięść olbrzyma” to brutalna, gęsta od emocji i symbolizmu opowieść o władzy, sile i moralnym upadku człowieka, który zapomniał, czym jest człowieczeństwo.
🩸 Fabuła porywa od pierwszych...
Historia, która trwa ponad pół wieku: w latach czterdziestych, dziewięćdziesiątych oraz współczesnych. Łączy je jedno fikcyjne miejsce - dzielnica Dakota. To tu znajdziemy kalejdoskop emocji, ambicji, moralnych wyborów i brutalności. Przyznam, że początkowo miałem mieszane uczucia, ale to na pewno jest literatura obok, której nie można przejść obojętnie..
Historia, która trwa ponad pół wieku: w latach czterdziestych, dziewięćdziesiątych oraz współczesnych. Łączy je jedno fikcyjne miejsce - dzielnica Dakota. To tu znajdziemy kalejdoskop emocji, ambicji, moralnych wyborów i brutalności. Przyznam, że początkowo miałem mieszane uczucia, ale to na pewno jest literatura obok, której nie można przejść obojętnie..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 Recenzja książki „Żelazna pięść olbrzyma” Albina Perca
„Żelazna pięść olbrzyma” to książka, która od pierwszych stron wciąga swoją atmosferą i rozmachem. To nie jest zwykła historia to opowieść, która pachnie legendą, a jednocześnie dotyka bardzo ludzkich emocji i pytań o siłę, władzę i odpowiedzialność.
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że przenoszę się do świata, w którym granica między mitem a rzeczywistością staje się cienka jak mgła o poranku.
Olbrzym, o którym pisze Albin Perc, to metafora. Żelazna pięść staje się symbolem potęgi, ale i ciężaru, jaki niesie ze sobą władza i możliwość wpływania na losy innych.
Najciekawsze dla mnie było to, że autor nie prowadzi tej historii prostą, przewidywalną ścieżką. W tle epickiej opowieści kryją się pytania, które każdy z nas mógłby zadać samemu sobie: czy siła zawsze musi oznaczać brutalność? Czy olbrzym to wróg, czy może ktoś, kto odzwierciedla nasze własne słabości i pragnienia?
Narracja jest gęsta, obrazowa i momentami wręcz poetycka.
Czułam się, jakbym oglądała film utkany ze słów pełen monumentalnych scen, a jednocześnie intymnych momentów, gdy bohaterowie muszą zmierzyć się z własnym strachem i sumieniem.
To książka, która zostawia w głowie wiele pytań i skłania do rozmowy. Bo każdy może odebrać ją inaczej jedni zobaczą w niej fantastyczną przygodę, inni alegorię naszej rzeczywistości. Dla mnie „Żelazna pięść olbrzyma” to przede wszystkim przypomnienie, że nawet największa siła nic nie znaczy, jeśli nie towarzyszy jej mądrość i serce.
#ŻelaznaPięśćOlbrzyma #AlbinPerc #książka #recenzja #fantastyka #epickahistoria #refleksje #wartoczytać
📖 Recenzja książki „Żelazna pięść olbrzyma” Albina Perca
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Żelazna pięść olbrzyma” to książka, która od pierwszych stron wciąga swoją atmosferą i rozmachem. To nie jest zwykła historia to opowieść, która pachnie legendą, a jednocześnie dotyka bardzo ludzkich emocji i pytań o siłę, władzę i odpowiedzialność.
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że przenoszę się do świata,...
Jeżeli chcielibyście spróbować uchwycić definicje przyjaźni, myślę że książka "Żelazna pięść Olbrzyma" autorstwa Albina Perc może Wam przyjść z pomocą.
Fabuła zabiera nas w poniekąd gangsterski światek Dakoty, dzielnicy w której dorasta dwóch przyjaciół Gilbert i Artek. Szary świat lat dziewięćdziesiątych XX wieku, w którym zdaje się rządzić alkohol, a seks być wymarzonym i upragnionym celem męskiego świata, pragnącego zapomnieć o swojej biedzie. Sposób narracji, jakże barwny a zarazem dobitnie prawdziwy prowadzi nas przez trudne lekcje i głowę pełną młodzieńczych wybryków i ciekawości świata, przy której nie raz się uśmiechnęłam.
Równolegle z historią dwójki przyjaciół poznajemy również losy Jacka Dakoty, od którego nazwiska dostanie swą nazwę dzielnica w której mieszkają Gilbert i Artek. Mamy tu przeskok do lat 40. i niezwykle charyzmatycznego bohatera, który z powodu tarapatów w jakie wplątał się w USA, wraca transatlantyckiem do Polski, do kraju swoich przodków. W powojennej Polsce, mając raptem kilka dolarów w kieszeni zbuduje imperium gorzelnicze. Aż prosi się o przywołanie powiedzenia, że dążąc do bogactwa pierwszy milion trzeba ukraść, i tu z pomocą przychodzą osoby, które Jack spotkał na swojej drodze, a które wiernie i oddanie będą pomagać mu osiągnąć cel.
W mniejszym stopniu, ale nie do pominięcia jest jeszcze współczesna Dakota, w której zdecydowanie rządzi Wiaczesław Palamar, zwany w mafijnym środowisku jako Papież.
Wielowatkowo, to racja. Przeplata się czas akcji i różne wydarzenia, które zdaje się łączyć przyjaźń, marzenia, dążenie do władzy i pieniądza. Jest to powieść, która zarówno wywoła momentami uśmiech, ale także w prawia w zadumę. Powieść, która jednocześnie atakuje przemocą i jednocześnie podkreśla i unaocznia pewne zasady.
Autor w swojej książce wykreował świat w którym jesteśmy w stanie uwierzyć że Dakota i legenda bohatera istnieje naprawdę. Podróże przez Atlantyk każą zastanowić się, czy rzeczywiście Ameryka, która miała być wymarzonym celem podróży rzeczywiście okazywała się spełnieniem marzeń dla osiadłych tam Polaków. Książka uwidocznia także zalety młodego wieku, bardziej odważnego w realizowaniu marzeń i podejmowaniu ryzyka. To co jednogłośnie wybrzmiewa z tej historii to motyw przyjaźni. Nie wydaje mi się też przypadkiem, że Dakota, nazwisko bohatera, które później stało się nazwą dzielnicy, wywodzi swoją nazwę z 'dakotah', którego tłumaczeniem jest właśnie 'przyjaciel'. Mogłabym oczywiście przyczepić się do przedmiotowego i seksistowskiego potraktowania w powieści kobiet, jednak to także oddawało swojego rodzaju klimat tej historii. Zdecydowanie zaliczyłabym tę książkę do tych rodzajów męskiego. Jest dosyć twarda i gorzka, niczym spożywane niejednokrotnie przez bohaterów trunki. Ale zdecydowanie mogę powiedzieć, że podobała mi się zachowana na stronach powieści atmosfera. Jedyne czego mi nieco zabrakło to większe powiązanie trzech historii, którego do samego końca wypatrywałam.
Moja ocena 7,5 /10. Bardzo dobra, napisana w bardzo charakterystycznym stylu, jaki to mnie przemawia, wciągająca i na skroś prawdziwa, choć fabularnie fikcyjna.
Jeżeli chcielibyście spróbować uchwycić definicje przyjaźni, myślę że książka "Żelazna pięść Olbrzyma" autorstwa Albina Perc może Wam przyjść z pomocą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła zabiera nas w poniekąd gangsterski światek Dakoty, dzielnicy w której dorasta dwóch przyjaciół Gilbert i Artek. Szary świat lat dziewięćdziesiątych XX wieku, w którym zdaje się rządzić alkohol, a seks być wymarzonym...
Choć po tej lekturze spodziewałam się przede wszystkim prozy surowej i realistycznej to, ku mojemu zaskoczeniu, autorowi udało się mnie również rozbawić. Nie zrozumcie mnie źle- rzeczywistość przedstawiona przez Albina Perca jest też brutalnie szczera, pełna przemocy, uzależnień, biedy i społecznej frustracji. Jednak wyraziści bohaterowie, którzy niejako walczą tu o przetrwanie, wprowadzają w ten świat całkiem sporo humoru.
„Żelazna pięść olbrzyma” to książka na pograniczu obyczaju i kryminału. Autor snuje swoją opowieść w trzech skrajnie różnych liniach czasowych - latach 40. i 90. XX wieku oraz we współczesności. Ich wspólnym mianownikiem jest dzielnica „Dakota”, która oprócz tego, że stanowi tło dla losów bohaterów, kształtuje też ich osobowość.
Stylu Albina Perca nie da się pomylić z żadnym innym. Jest gęsty i fragmentami bardzo intensywny. To wymagająca historia - trzeba czytać ją w skupieniu, bo częste skoki w czasie oraz zmiany bohaterów mogą sprawić, że łatwo zgubicie wątek. Jednak jej wielowymiarowość oraz silny przekaz moralny z pewnością dostarczą Wam niemałej satysfakcji z lektury.
Choć po tej lekturze spodziewałam się przede wszystkim prozy surowej i realistycznej to, ku mojemu zaskoczeniu, autorowi udało się mnie również rozbawić. Nie zrozumcie mnie źle- rzeczywistość przedstawiona przez Albina Perca jest też brutalnie szczera, pełna przemocy, uzależnień, biedy i społecznej frustracji. Jednak wyraziści bohaterowie, którzy niejako walczą tu o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, czy czytaliście coś Albina Perca. Przyznam się, że ja nie i wiecie co. Od dzisiaj autor wpada do mojej topki najlepszych autorów i każda następna książka, będzie przeze mnie wypatrywana z wielką niecierpliwością. Jednego sobie zazdroszczę, że mam tyle do nadrobienia, a już teraz wiem, że będą to doskonałe podróże.
Zacznijmy od klimatu książki, który momentami wysysał mi powietrze z płuc. Łapałam się na tym, że śledząc akcję, zapominałam na chwilę oddychać, tak bardzo się wciągałam. Wywołany jest zapewne przekrojem czasowym. Książka prowadzi nas od lat 40, przez 90, aż do współczesności. Jest w niej i trochę kryminału, sensacji, powieści obyczajowej. Nie da się jej zakwalifikować i jednoznacznie z całą pewnością stwierdzić, do jakiego gatunku przynależy. Właśnie dzięki tym latom 40 i powrotowi głównego bohatera do kraju, wpadamy w specyficzny nastrój. Jest mrocznie, trochę czarno-biało i to jest takie doskonałe.
Główny bohater. Jack Dakota. Uciekinier, który przemierza ocean, aby uciec z przeklętej Ameryki do kraju. Na statku poznaje miłość swojego życia, I już tu poznajemy jego niezłomny charakter. Tu nie ma błagania o uczucie. Tu jest pewność i stanowczość, tu jest przekonanie i jedno zdanie, które sprawia, że każda z nas uwierzyłaby w to, co nas właśnie spotkało. Ta pewność siebie Dakoty, przyciąga każdego, kto znalazł się w jej zasięgu. Jest człowiekiem lojalnym, dobrym, stojącym twardo na ziemi, lecz nie zapominajmy, że jest również bezwzględną osobą, która dla osiągnięcia swojego celu, jest w stanie zrobić wszystko. Dosłownie wszystko. I wiecie co? Ja go rozumiałam i miałam głębokie przekonanie, że gdybym miała dokonać takiego wyboru, uczyniłabym pewnie tak samo, bo moje dobro jest najważniejsze.
Każdy napotkany człowiek zaczyna wierzyć w Jacka, bo on ma tę niezłomność i wytwarza nad każdym ten parasol ochronny, który powoduje tę pewność. W niego i w to co robi. Jest to tak przekonujące, że ja nie miałam chwili zwątpienia, że wszystko, za co się nasz główny bohater weźmie, zostanie zrealizowane. Nikt nie jest w stanie, ani nawet nie próbuje odwieść go od wprowadzenia w życie, nawet najbardziej szalonych pomysłów, bo wiadome jest, że wszystkie one zostaną zrealizowane.
A co z bohaterami drugoplanowymi? Ja nawet nie wiem, czy oni stoją na drugim planie, gdyż tak bardzo są charyzmatyczni, tak soczyści i tak wypełniają tę historię. Nie wyobrażam sobie książki bez nich. Widzę oczyma wyobraźni, jak siedzą wieczorami w swoim zaciszu i dyskutują. Tak różni, a tak scaleni ze sobą.
"Z nagła uświadamiamy sobie, że jesteśmy kimś więcej aniżeli sumą rąk i nóg oraz wrzeszczącą paszczą. Odkrywamy, że odtąd, to znaczy od chwili przyjacielskiego pasowania, jesteśmy kimś ważnym: kimś, komu nie można tak po prostu zamknąć drzwi przed nosem; kimś, komu nie wypada nie podać ręki, kiedy ten osunie się niefrasobliwie z drzewa; kimś, komu w chwili słabości należy się twardy poplecznik stojący za plecami".
Edward, Horacy, Magnus, Hrabia Szu Szu, Artek, Gabriel, Hans, Nadzieja, Marion. Każdy z nich zagościł w moim sercu, każdy stał się ważny, niczym Jack. Każdego pokochałam i starałam się zrozumieć. Odnaleźć w ich zagubieniu, poszukiwaniach, codzienności i marzeniach, które może i zostały spełnione? Kto wie...
W tej historii mamy wszystko. Przyjaźń, miłość, heroiczną walkę o dzień teraźniejszy i następny, lojalność, obawy i wątpliwości. Radość, smutek, żal, rozgoryczenie, nienawiść, niezrozumienie. Miałam momenty, kiedy cierpiałam z bohaterami, ale były też chwile, kiedy tak się śmiałam, że brakowało mi tchu.
Niebywała to książka, której każda strona była obietnicą, a zakończenie boleśnie pokazało, czym mogą być wielkie marzenia, dokąd mogą nas zaprowadzić i że tak naprawdę, życie zatacza zawsze koło.
Dziękują autorowi za egzemplarz do recenzi.
Nie wiem, czy czytaliście coś Albina Perca. Przyznam się, że ja nie i wiecie co. Od dzisiaj autor wpada do mojej topki najlepszych autorów i każda następna książka, będzie przeze mnie wypatrywana z wielką niecierpliwością. Jednego sobie zazdroszczę, że mam tyle do nadrobienia, a już teraz wiem, że będą to doskonałe podróże.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od klimatu książki, który momentami...
Brutalna, wymagająca i niezwykle satysfakcjonująca – taka jest „Żelazna pięść Olbrzyma” Albina Perc.
To powieść, która wymaga od czytelnika pełnego skupienia i cierpliwości. Autor prowadzi nas przez trzy epoki – lata 40.⏳, 90. oraz współczesność – pokazując, jak zmienia się dzielnica Dakota i jak kolejne pokolenia mierzą się z brutalnością życia, biedą, ambicjami oraz moralnymi dylematami.
Na początku poznajemy Jacka Dakotę, syna emigranta, który buduje swoje imperium siłą pięści i alkoholem, stając się legendą i patronem dzielnicy. W latach 90. obserwujemy Gilberta i Artka – młodych chłopaków dorastających w czasach transformacji, gdzie upadek zakładów pracy i bieda popychają do buntu i szukania ucieczki w alkoholu i relacjach pełnych namiętności. Współczesny wątek skupia się na Wiaczesławie Palamarze i śledztwie komisarza Dukli, który odkrywa mroczne sekrety Dakoty, prowadzące aż do postaci znanej jako Papież.
Największą siłą książki są bohaterowie – nawet drugoplanowe postacie mają rozbudowane historie, co czyni opowieść wielowarstwową i bogatą w emocje. Jednocześnie to sprawia, że lektura nie należy do łatwych – liczne skoki czasowe i rozbudowane opisy mogą powodować zagubienie. Styl autora jest surowy i obrazowy, często brutalny, ale nadaje całości autentyczności i ciężaru.
„Żelazna pięść Olbrzyma” to nie tylko historia o przemocy i zbrodniach, ale też o marzeniach, przyjaźni i kręgosłupie moralnym. To książka dla czytelników, którzy szukają wymagającej, głębokiej literatury, a nie prostej rozrywki. Surowa, trudna, ale niezwykle satysfakcjonująca ✅.
Brutalna, wymagająca i niezwykle satysfakcjonująca – taka jest „Żelazna pięść Olbrzyma” Albina Perc.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo powieść, która wymaga od czytelnika pełnego skupienia i cierpliwości. Autor prowadzi nas przez trzy epoki – lata 40.⏳, 90. oraz współczesność – pokazując, jak zmienia się dzielnica Dakota i jak kolejne pokolenia mierzą się z brutalnością życia, biedą, ambicjami oraz...
Żelazna pięść olbrzyma - Albin Perc
Dziękuję autorowi i wydawnictwu WasPos za możliwość przeczytania tej książki.
Książkę przeczytałam bardzo szybko. Jest ona wielowymiarowa i prosta w przekazie.
Wbrew pozorom, nie jest to łatwa lektura. Niby opowiada ona o życiu ludzi lat 40 XX wieku, a jednocześnie pokazuje konsekwencje podjętych decyzji.
Czasem były one zrządzeniem losu i przypadku.
Mówią, że każdy jest kowalem swojego losu.
Autor daję nam wiele ważnych lekcji, dla wszystkich warstw społecznych, robotniczych jak i zawodowych. I to wręcz bardzo boleśnie. Mimo tylu nowych pokoleń, my wciąż jesteśmy tacy sami. Każdy z nas będąc na górze, może z niej spaść.
To coś więcej niż słowa... To krzyk dla tych, co myślą, że wszelkimi dobrami materialnymi dają miłość.
I choć historia nie kończy się optymistycznie... To jednocześnie daję wiele do przemyśleń na wielu płaszczyznach naszego życia.
Czy polecam?
Tak, to historia, która uczy między innymi tego, do czego może prowadzić obsesja, np. za bogactwem.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Jest we mnie gdzieś w środku uczucie tak ogromnej straty. Jakby mi ktoś ciekły metal wlewał do przełyku. Pamiętam, jak za dzieciaka, o tak małego pokazał - ganiałem tu z wystruganym z kawałka drewna mieczem. Świat był dla mnie prosty jak wiązanie butów. "
"Czy ja mądry i inteligentny? (...)
Chyba życiowo jakoś pokręcony, bo ciągle mnie kusi, żeby przeżyć więcej, mam to zdradzieckie poczucie, że życie przelatuje mi przez palce a ja się temu tylko przyglądam, nic z tym nie robię!"
"Ziemia zabiera ze sobą tajemnice. Wyzbywa lęku, który na wzór wylanej z rany krwi barwi ciemny przestwór gruntu. Tylko wiatr zdaje się pamiętać skargą pomordowanych."
"Złoto potrafi omamić. Odebrać rozum i zdolność podejmowania słusznych decyzji. Dlatego w kodeksie każdego porządnego złodzieja jest naczelna zasada. Trzeba wiedzieć, kiedy się wycofać, kiedy nabyte wątpliwości drogą bogactwa spieniężyć albo ukryć."
" Jak rozumiem, chcecie pomnażać kapitał, a więc zbytek, a mnie nie interesują zbytki, wyleczyłem się z manii posiadania, bo to czyni człowieka niewolnikiem. Praca, jak już, powinna bawić, frapować, być pretekstem do zadawania celnych i ważnych pytań. Tylko taką pracę mógłbym przyjąć, bo nie zaślepiałaby we mnie jasności osądu, zbytek czyni to w sposób katastrofalny dla człowieka!"
"Naturalnie, o to właśnie chodzi, o wybór. Życie to sztuka wyboru, czyli opowiadania się za albo przeciw, albo znowu za! Człowiek, który umie się opowiedzieć, z gruntu uchodzi za wygranego, co innego gdy wybór nastręcza problemów. I wtedy pojawiają się wszystkie domorosłe hipotezy, milion za i milion przeciw, i stoi człowiek w idiotycznym rozkroku. A czas ucieka, a życie nie poczeka, bo mamy je jedno i nic poza tym, i basta. Więc roztropniej będzie podjąć decyzję. Wiadomo, każdy wybór obarczony jest ryzykiem, to jakby położyć statek na wodzie i oddać się głupocie, że nigdy nie zatonie. To nonsens. Ale nie znaczy to, że trzeba przez cały jego żywot trzymać go w porcie z racji lęku i obaw z tym związanych."
"Miłość jest jak latawiec; jeśli nie wypuścisz jej z rąk, nigdy nie zobaczysz, jak rozkłada skrzydła, jak mieni się w słońcu targana wiatrem, jak tnie miarowo niebo, a później majestatycznie opada. Latawiec w ręku jest tylko obietnicą miłości, nad którą człowiek jedynie pozornie panuje."
"Są w życiu rzeczy, których nikt nas nie uczy. Pierwszymi są strata i jej siostra samotność, dwie czarne panny, które wyciągają po człowieka swe ramiona jedna po drugiej. Potem jest miłość podyktowana sercem albo rozumem, jak kto woli; a czasem namiętnością krótką, jak krótki bywa lot latawca. I w końcu czwarta, o której wszyscy wiedzą, milcząc zaciekle, jakby siły złowróżbne mogły sprowadzić ją z daleka. Śmierć. "
"Czasem tak bywa, że przeszłość dogania człowieka w najmniej spodziewanym momencie. Przeszłość, która jak kajdany pęta najmocniej, zamieniając jasność i racjonalizm myśli w odwieczną udrękę i koszmar.
Podobnie jak statek, który bezwiednie płynie na spotkanie góry lodowej, by dopełnić w ten sposób swój los."
"Człowiek, który chce od życia ciągle więcej i więcej, utonie w końcu na dnie oceanu i nie mam tutaj na myśli Atlantyku, [...] ale ocean własnej duszy. Podążanie za potrzebą posiadania pęta człowieka, skazując go na wieczną udrękę i niespełnienie. Banicję, podczas której nadal śni o triumfie, rozdrapuje dawno rozmyte sensy, które za sprawą złowróżbnej siły wody nigdy na powrót nie układają się pomyślnie."
"Wszystko to już obrosło w niepamięć. Życie znów zatoczyło koło, domknęło swój liniowy porządek. Wszystko, co zostało powiedziane i uczynione wbrew porządkowi, przykrywają kolejne karty powieści.
Cóż, życie potrafi płatać figla. Bawić i zaskakiwać. Skłaniać do refleksji wyciskać łzy. Wzruszać i pouczać, dając pstryczka w nos."
Żelazna pięść olbrzyma - Albin Perc
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję autorowi i wydawnictwu WasPos za możliwość przeczytania tej książki.
Książkę przeczytałam bardzo szybko. Jest ona wielowymiarowa i prosta w przekazie.
Wbrew pozorom, nie jest to łatwa lektura. Niby opowiada ona o życiu ludzi lat 40 XX wieku, a jednocześnie pokazuje konsekwencje podjętych decyzji.
Czasem były one zrządzeniem...