W blasku fleszy

Okładka książki W blasku fleszy autorstwa Aleksandra Lalak
Okładka książki W blasku fleszy autorstwa Aleksandra Lalak
Aleksandra Lalak Wydawnictwo: NieZwykłe literatura obyczajowa, romans
380 str. 6 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-08-06
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-06
Liczba stron:
380
Czas czytania
6 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384181638
Siedemnastoletnia Kelsey Lester przeprowadza się wraz z rodziną do słonecznego Los Angeles, aby zaopiekować się dziadkiem pogrążonym w żałobie po stracie małżonki.

Jej siostra Jade jest ogromną fanką mieszkającego w mieście młodego piosenkarza Holdena Carsona. W przeciwieństwie do Kelsey dziewczyna ma na jego punkcie prawdziwą obsesję i nie może się doczekać, żeby osobiście go poznać.

Traf sprawia, że na jednej z imprez to właśnie Kelsey wpada na gwiazdora. Chłopak ma kłopoty i musi uważać na swój wizerunek. Każdy jego krok śledzą paparazzi, więc stara się ich unikać. Kiedy nastolatka go rozpoznaje, Carson decyduje się złapać ją mocno za rękę i uciec z nią przed obiektywami wścibskich reporterów.

Niespodziewany wieczór to tylko początek skomplikowanej relacji tej dwójki. Czy Kelsey i Holden zdołają przetrwać nieubłagany blask fleszy?



Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W blasku fleszy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

W blasku fleszy



1225 668

Oceny książki W blasku fleszy

Średnia ocen
6,1 / 10
128 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce W blasku fleszy

avatar
4
4

Na półkach:

Współpraca reklamowa

W Blasku Fleszy
💙❤️💙/5

❤️„– Przestań, nie jestem nikim wyjątkowym.
– I tu się mylisz, Kelsey Lester. Nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak ty. I już nigdy nie spotkam, bo skończyłem szukać.”

💙Czasem największy blask nie płynie z fleszy, lecz z emocji, które naprawdę potrafią poruszyć — a nie każda historia umie ten blask w sobie utrzymać.

❤️Przeprowadzka do Los Angeles miała być dla Kelsey po prostu nowym początkiem i czasem spędzonym z rodziną w trudnym momencie, ale bardzo szybko staje się czymś znacznie bardziej skomplikowanym. Przez zbieg okoliczności dziewczyna trafia do świata Holdena, młodego piosenkarza, którego życie z zewnątrz może wydawać się spełnionym marzeniem, a w rzeczywistości jest pełne presji, chaosu i ciągłej ucieczki przed cudzą ciekawością. Ich znajomość zaczyna się nagle i w mało sprzyjających okolicznościach, a z czasem przeradza się w relację, która musi zmierzyć się nie tylko z emocjami, ale też z blaskiem sławy i wszystkim, co się z nim wiąże.

📸Kelsey to bohaterka, która wzbudza mieszane odczucia. Z jednej strony ma charakter, potrafi powiedzieć, co myśli, i nie próbuje na siłę dopasować się do otoczenia, co momentami było jej dużym plusem. Z drugiej jednak jej zachowanie, szczególnie wobec Holdena, często wydawało mi się niespójne i przez to bywała irytująca. Miałam wrażenie, że raz wyraźnie go odpycha, a za chwilę znowu sama do niego wraca, przez co trudno było mi w pełni zrozumieć jej emocje. Szkoda też, że wątek jej pasji do fotografii nie został mocniej rozwinięty, bo mógł dodać tej postaci więcej głębi.

🎸Holden to postać, którą ostatecznie odbierałam lepiej niż Kelsey, choć i on nie był bohaterem bez wad. Z jednej strony widać w nim urok, charyzmę i to, że pod całą otoczką sławy kryje się chłopak mierzący się z presją, samotnością i koniecznością ciągłego pilnowania swojego wizerunku. Z drugiej jednak momentami wydawał się dość schematyczny i chwilami brakowało mi w nim czegoś, co naprawdę mocniej by go wyróżniło. Mimo to jego zachowanie było bardziej spójne, a ja łatwiej potrafiłam zrozumieć jego emocje, dzięki czemu finalnie wypadł dla mnie korzystniej.

📸🎸Relacja Kelsey i Holdena miała kilka dobrych momentów, ale całościowo nie do końca mnie przekonała. Pojawiały się między nimi humor i napięcie, jednak rozwój ich uczuć był dla mnie zbyt mało wyraźny. Miałam też wrażenie, że to Holden wnosił do tej relacji więcej emocji i zaangażowania.

💙„W blasku fleszy” to książka, która zostawiła mnie z mieszanymi odczuciami. Nie była zła i przeczytałam ją dość szybko, ale niestety od początku czułam, że ta historia nie daje mi tyle emocji, ile powinna. Momentami było przyjemnie, jednak całość nie wciągnęła mnie tak mocno, jak się spodziewałam.

Na plus na pewno mogę zaliczyć sam motyw sławy i presji, jaka się z nią wiąże. Wątek życia pod obserwacją, obecność paparazzi i pokazanie, jak rozpoznawalność wpływa na prywatność, miały w sobie potencjał i to właśnie te elementy najbardziej mnie tu interesowały. Książkę czyta się też lekko, więc przez historię można płynnie przejść.

Zabrakło mi natomiast większej głębi, oryginalności i lepiej poprowadzonych emocji. Podczas lektury bardzo mocno rzucało mi się też w oczy podobieństwo do filmu „Randka z gwiazdą”, przez co momentami trudno było mi poczuć, że dostaję coś naprawdę świeżego i własnego. Niektóre wątki wydały mi się zbyt powierzchowne, a relacja bohaterów nie wybrzmiała dla mnie tak mocno, jak powinna.

Najbardziej szkoda mi chyba tego, że sięgałam po tę książkę z dużą sympatią, bo bardzo lubię twórczość Aleksandry Lalak. Tym razem ta historia zdecydowanie nie spełniła moich oczekiwań i niestety nie została ze mną na dłużej. Myślę, że może spodobać się osobom szukającym lekkiej młodzieżówki, ale ja po prostu liczyłam na coś więcej.

❤️Motywy jakie tu znajdziecie to❤️:
📸 hate-love
🎸on zakochuje się pierwszy
📸grumpy and sunshine
🎸strangers to lovers
📸sława
🎸paparazzi
📸życie w blasku fleszy
🎸presja popularności
📸letni klimat
🎸idol i zwyczajna dziewczyna
📸zakazana relacja
🎸świat show-biznesu
📸pierwsza miłość

Współpraca reklamowa

W Blasku Fleszy
💙❤️💙/5

❤️„– Przestań, nie jestem nikim wyjątkowym.
– I tu się mylisz, Kelsey Lester. Nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak ty. I już nigdy nie spotkam, bo skończyłem szukać.”

💙Czasem największy blask nie płynie z fleszy, lecz z emocji, które naprawdę potrafią poruszyć — a nie każda historia umie ten blask w sobie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
75
2

Na półkach:

Nie jest najgorsza, ale fakt, że łudząco przypomina popularny film jest bardzo odtrącający, przez to nie było elementów zaskoczenia

Nie jest najgorsza, ale fakt, że łudząco przypomina popularny film jest bardzo odtrącający, przez to nie było elementów zaskoczenia

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
191
22

Na półkach: ,

Skądś to już znam... Rozumiem inspirację, ale w pewnym momencie byłam kompletnie zmęczona tym, że wiem co stanie się zaraz. Fajnie wrócić do historii z nastoletnich lat, ale w takim wypadku wolę obejrzeć film

Skądś to już znam... Rozumiem inspirację, ale w pewnym momencie byłam kompletnie zmęczona tym, że wiem co stanie się zaraz. Fajnie wrócić do historii z nastoletnich lat, ale w takim wypadku wolę obejrzeć film

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

222 użytkowników ma tytuł W blasku fleszy na półkach głównych
  • 149
  • 69
  • 4
47 użytkowników ma tytuł W blasku fleszy na półkach dodatkowych
  • 13
  • 13
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy W blasku fleszy przeczytali również

For Good Luck Ewa Remek
For Good Luck
Ewa Remek
Sięgnęłam po książkę ,,For Good Luck" zupełnie spontanicznie. Wcześniej w ogóle nie miałam tej książki w planach. Zbliżająca się premiera czwartego tomu z serii Thin Ice Games, a także zachęcający opis i opinie innych czytelników sprawiły, że postanowiłam dać szansę pierwszemu tomowi. . Niestety, choć książka nie była zła, to zdecydowanie nie nazwałabym jej arcydziełem. Jak na debiut wypada troszeczkę przyzwoicie, szczególnie że początek zapowiadał się naprawdę obiecująco. Z czasem jednak historia zaczęła mnie momentami nużyć, a rozwój wydarzeń nie do końca mnie przekonał. Zdarzało mi się przewracać strony w przekonaniu, że nic nie tracę. Jak się okazało, to nic ciekawego mnie nie ominęło. Jeśli chodzi i relacje między Jamie a Braydenem, to muszę przyznać że chwilami kręciłam nosem. W moim odczuciu wszystko między nimi działo się zdecydowanie za szybko i przez to było mało wiarygodne. Trudno było mi też uwierzyć w to, że bohaterka tak łatwo zapomniała o swoim byłym chłopaku, z którym była aż cztery lata, i praktycznie nie przeżywała rozstania. Na plus zdecydowanie wyróżnia się końcówka, która była bardziej ciekawa czy bohaterowie drugoplanowi. To właśnie Beck i Elis wzbudzili moje największe zainteresowanie i to dla nich rozważam sięgnięcie po drugi tom. A szczególnie że pojawia się tam motyw fake dating, który bardzo lubię. Mimo wszystko widzę potencjał u Ewy Reme i mam nadzieję, że jej każda kolejna książka może być lepsza. Być może następne części serii pozytywnie mnie zaskoczą i chętnie się o tym przekonam.
ew_cia - awatar ew_cia
oceniła na622 dni temu
Sail Away Marcelina Bobeł
Sail Away
Marcelina Bobeł
Harper i Maxwell poznają się na statku, który miał sprzyjać zakochiwaniu się – ironia losu, bo oboje są ostatnimi osobami, które chciałyby znaleźć miłość. Ona została wysłana tam przez matkę, on pojawił się na pokładzie z powodów, które nie mają nic wspólnego z miłością. Główni bohaterowie to zołza i gbur, a mimo wszystko ich polubiłam. Harper i Maxwell potrafią nieźle działać na nerwy, ale są tak wyraziści. Z czasem da się ich zaskakująco dobrze znieść, a nawet poczuć do nich sympatię. Zwłaszcza że z biegiem historii zaczynają odsłaniać nie tylko swoje wady, ale i te lepsze, cieplejsze strony. Atmosfera tej książki jest jedyna w swoim rodzaju. Luksusowy rejs to nie tylko moje osobiste marzenie, ale też ciekawy zabieg fabularny – no bo co może pójść nie tak, kiedy dwie osoby, które ledwo się tolerują, muszą przebywać ze sobą 31 dni na statku? Nie brakuje tu sarkazmu, kąśliwych uwag, irytujących i zadufanych w sobie postaci oraz ostrych wymian zdań. To właśnie one nadają tej historii charakter. Najlepsze są sceny z animatorką, zbyt entuzjastyczną, aż przesadną w swoim zaangażowaniu, która świetnie kontrastuje z chłodnym i zdystansowanym nastawieniem Harper. Najbardziej przyciągnął mnie pomysł podróży po europejskich miastach. Szkoda tylko, że ten wątek został potraktowany trochę po macoszemu – szkoda, bo mógłby dodać więcej dynamiki akcji. Były listy, ale samej akcji w miastach opisanych nie było. Przyznam też, że finałowy konflikt między bohaterami nie do końca mnie przekonał. Zachowanie Maxwella, a już tym bardziej Harper nie miało dla mnie większego sensu – oboje przesadzili i kompletnie się zagubili. Mimo tych kilku zastrzeżeń podczas lektury bawiłam się świetnie. Całość napisana jest naprawdę dobrze, a książkę pochłonęłam dosłownie w jeden wieczór. Podoba mi się też to, że bohaterowie nie porzucili swojego życia w imię wielkiej miłości, tylko spróbowali nauczyć się być razem bez rezygnowania z siebie. To historia przypomina o tym, że nie musimy być idealni, żeby ktoś nas kochał.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na914 dni temu
W moim małym świecie Magdalena Pisarska
W moim małym świecie
Magdalena Pisarska
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Niezwykłe. — 𝐆𝐨𝐫𝐝𝐨𝐧, 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞. — 𝐂𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐜𝐡𝐜𝐞𝐬𝐳? — 𝐖 𝐭𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐤𝐮 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐟𝐚𝐬𝐳𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐤𝐮𝐫𝐞̨ 𝐜𝐳𝐲 𝐰𝐫𝐞𝐬𝐳𝐜𝐢𝐞 𝐢𝐧𝐝𝐲𝐤𝐚? — 𝐍𝐚𝐣𝐜𝐡𝐞̨𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐜𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. 𝐎𝐥𝐨𝐰𝐢𝐞𝐦. Do 𝐖 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐦𝐚𝐥𝐲𝐦 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 podeszłam bez większych oczekiwań i nie przypuszczałam, że ten tytuł aż tak mnie zachwyci. Przepadłam dla studentów z 𝐋𝐞𝐱𝐢𝐧𝐠𝐭𝐨𝐧, a ich uniwersytecki świat przyciągnął mnie do siebie już od pierwszych rozdziałów i nie opuścił mnie nawet na moment. Styl pisania autorki jest tak przyjemny, że nawet nie wiem, kiedy pochłonęłam taką cegiełkę. 𝐋𝐚𝐮𝐫𝐞𝐧 𝐆𝐨𝐫𝐝𝐨𝐧 dzięki swoim ambicjom i ciężkiej pracy rozpoczyna nową etap życia. Już od pierwszych chwil na uniwersytecie jest traktowana odrobinę inaczej od pozostałych. A to za sprawą naukowemu stypendium, które otrzymała. Jej pokój jest niemal idealny, oprócz jednego szczegółu — współlokatora. Jest nim gwiazda siatkarskiej drużyny, 𝐃𝐨𝐦𝐢𝐧𝐢𝐜 𝐖𝐚𝐥𝐥𝐞𝐫, którego poznała jeszcze za czasów szkolnych. Wspólne cztery ściany są dopiero początkiem ich wspólnego chaosu, choć może przyjdą i takie chwile, kiedy znajdą wspólny język? Ta dwójka złapała moją sympatię tak mocno, że nie mogę doczekać się ich dalszych losów. Mimo, że fabuła jest dosyć prosta, w żaden sposób nie odebrało mi to niesamowitego czasu spędzonego z nimi w roli głównej. Nie pamiętam, kiedy przy książce bawiłam się tak fenomenalnie, a co więcej, po zakończeniu aż tak bardzo pragnęłam kontynuacji. Oprócz naszych narcyzów, których sprzeczek, ripost i konfliktów nie da się zliczyć, pojawiają się też cudownie wykreowane postacie drugoplanowe. Choć 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞 nieraz wysuwał się na pierwszy plan, i wcale mu się nie dziwię, bo swoim charakterem kupił mnie od razu. Ona — poukładana i dojrzała dziewczyna, za to on — bałaganiarz z wielkim ego, który pragnie pokazać jej, jak wiele może zaoferować wielki świat, którego dotąd nie miała okazji poznać. Czy 𝐋𝐚𝐮𝐫𝐞𝐧 będzie w stanie wyjść ze skorupy swojego małego świata? A może nadchodzące zmiany wcale nie okażą się takie przerażające? @kochajacaczytac
klarcia - awatar klarcia
oceniła na101 miesiąc temu
Na chwilę Adriana Kowalczyk
Na chwilę
Adriana Kowalczyk
Przeczytałam wiele książek Ady. Co prawda na wattpadzie, bo w papierze mam tylko dwie. I jak do tej pory jej styl pisania to istne arcydzieło. Po takim wstępie możecie się już spodziewać, że nie jest to recenzja negatywna. I MACIE RACJĘ. ɴᴀ ᴄʜᴡɪʟᴇ̨ dało mi wszystko czego mogłabym tylko od tej książki wymagać. Super klimat, wciągającą fabułę i równie dobre plot twisty. Nadal nie mogę pozbierać po nich szczęki z podłogi. Strasznie się wciągnęłam w tą książkę. Pomysł na nią był naprawdę fajny i kreatywny włączając w to plot twisty. Nie czytałam jeszcze równie wciągającej historii z takim klimatem! Polubiłam to jak zostały wykreowane postacie. Julia choć na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że słaba – okazała się silną bohaterką z równie wytrzymałą psychiką. Nie wyobrażam sobie jaki to cios zostać porzuconą PO LATACH ZWIĄZKU, chwilę przed ślubem, dowiedzieć się, że on się odbędzie z inną panną młodą. A na dodatek zostać zaproszoną na tą jakżeby cudowną uroczystość. Co do reszty bohaterów, a w tym Cartera mam mieszane odczucia. Z początku traktowałam go jako postać ciekawą i tajemniczą. Potem nawet go polubiłam, a na koniec zrzucił taką bombę, że ja już sama nie wiem. Takie trochę fifti-fifty. Choć książka krótka relacja bohaterów została poprowadzona bardzo dobrze. Niczego mi tam nie brakowało (o dziwo) i się do nich przywiązałam. Polubiłam tę dwójkę, ich zaczepki i skomplikowane stosunki. Zakończenie ZMIOTŁO MNIE Z PLANSZY. Jak już z resztą mówiłam. Nie spodziewałam się tego co tam się odwaliło i strasznie żałuję, że nie mogę wam powiedzieć co dokładnie się stało, ale totalny szok. Kreatywność Agi mnie przerasta (oczywiście w tym dobrym znaczeniu). Nie wiem jak ta kobieta na to wpada, ale dajcie mi tego więcej! Uwielbiam momenty w książkach, podczas których pojawiają się momenty, do których nie jestem przygotowana i nic ich nie zapowiada wcześniej. I.LOVE.IT Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny i płynny. Bardzo szybko się go czyta. Szybciej niż ja pisałam tą recenzję, a słowo — napisałam ją jak dotąd najszybciej ze wszystkich. Cudownie się bawiłam na tej książce. Były momenty śmiechu, słodyczy i radości, a także szoku. Kocham, kocham, kocham. [ ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ ]
NieRuda - awatar NieRuda
oceniła na104 miesiące temu
Forget me not Ludka Skrzydlewska
Forget me not
Ludka Skrzydlewska
Jest to moja pierwsza pozycja po długim czasie z literaturą Pani Ludki Skrydlewskiej. To lekki romans, który ma w sobie wszystko, co kochamy w tym gatunku: chemię, emocje i fabułę, która pędzi jak szalona. Autorka ma niesamowity dar – wciąga od pierwszej strony i dosłownie nie wypuszcza z objęć, dopóki nie zamkniesz okładki po przeczytaniu finału (ja nawet nie wiem kiedy mnie tak usidliła) Ale do brzegu. Historia skupia się na dwudziestopięcio letniej programiste Astrze i jej przystojnym wybranku Thanie. Spotykają się na jedno nocną przygodę a później dzieje się rzecz nieoczekiwana, bo przy ponownym spotkaniu on po prostu jej nie rozpoznaje. Historia płynie gładko i jest niczym ciepły kocyk bo przedstawia fabułę niemal idealną i wyczekiwany przez fanów romansów a to wszystko dzięki lekkiemu stylowi pisania samej autorki. Jest naprawdę przystępnie a momentami nawet gorąco w naprawdę dobrym stylu. Sami bohaterowie nie są tu przedstawienie jako postanie kompletnie nie myślące, za co daje ogromny plus a co często spotykam ostatnio w tej tematyce. Jeżeli chodzi o sceny +18 to jest ich kilka, ale nie są one wulgarne ani przerysowane za mocno. Dla mnie były w sam raz i nie przeszkadzały mi zbytnio. To, co najbardziej wyróżnia tę historię na tle innych romansów, to wątek prozopagnozji. Muszę przyznać, że niesamowicie mi się on podobał (przyznaję, że trochę w to nie dowierzałam na początku ale jak widać ludzki mózg potrafi nawet zepsuć się w ciekawym stylu ),mimo że... sama kompletnie nie potrafię sobie tego wyobrazić. Skrzydlewska ograła ten temat po mistrzowsku. Śledzenie tego, jak bohater radzi sobie w świecie pełnym "obcych" twarzy, dodaje relacji bohaterów unikalnej głębi i sprawia, że ich więź budowana jest na czymś znacznie trwalszym niż tylko powierzchowna atrakcyjność. Forget Me Not" to słodki, inteligentny i zabawny romans, na który zdecydowanie warto poświęcić wieczór. To idealna "odstresowywaczka" – lekka, ale z charakterem. Jeśli lubisz historie, w których serce bije szybciej, a wątki medyczne czy psychologiczne są podane w przystępny sposób, będziesz zachwycona!
Dzela22 - awatar Dzela22
ocenił na68 godzin temu

Cytaty z książki W blasku fleszy

Więcej

- Dziewczyno, ale ty masz prawy prosty - wykrztusił, masując obolałe miejsce. Natomiast mnie odechciało się jakichkolwiek rozmów, bo, cholera...!
Stał przede mną sam Holden Carson, a ja właśnie potężnie przywaliłam mu pięścią w brzuch.

- Dziewczyno, ale ty masz prawy prosty - wykrztusił, masując obolałe miejsce. Natomiast mnie odechciało się jakichkolwiek rozmów, bo, choler...

Rozwiń
Aleksandra Lalak W blasku fleszy Zobacz więcej

- Mogę też pójść tam na piechotę - oznajmiłam, przyglądając się chodnikowi.
- Nie radziłbym. Nocami nie jest tu aż tak bezpiecznie. Szczególnie odradzałbym takie spacery dziewczynie nieuzbrojonej w gaz pieprzowy - oznajmił.
- A skąd wiesz, że go nie mam?
- Bo gdybyś go miała, to już dawno bym nim oberwał.
I tu mnie miał, skubany.

- Mogę też pójść tam na piechotę - oznajmiłam, przyglądając się chodnikowi.
- Nie radziłbym. Nocami nie jest tu aż tak bezpiecznie. Sz...

Rozwiń
Aleksandra Lalak W blasku fleszy Zobacz więcej

Ludzie traktowali sławę jak największe osiągnięcie życia, jednak często zapominali, że razem z nią łączyło się wiele nieprzyjemności. Nigdy do końca nie wiedziałem, czy ktoś nie próbuje zaprzyjaźnić się ze mną dla swoich korzyści lub, czy w ogóle można człowiekowi zaufać.

Ludzie traktowali sławę jak największe osiągnięcie życia, jednak często zapominali, że razem z nią łączyło się wiele nieprzyjemności. Nigdy ...

Rozwiń
Aleksandra Lalak W blasku fleszy Zobacz więcej
Więcej