Wszystkie barwy mroku

Okładka książki Wszystkie barwy mroku autorstwa Chris Whitaker
Okładka książki Wszystkie barwy mroku autorstwa Chris Whitaker
Chris Whitaker Wydawnictwo: Editio kryminał, sensacja, thriller
632 str. 10 godz. 32 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
All the Colours of the Dark
Data wydania:
2025-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-04
Liczba stron:
632
Czas czytania
10 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328920538
Tłumacz:
Piotr Cieślak
W 1975 roku małe miasteczko Monta Clare w stanie Missouri jakby nie zauważyło, że Ameryka wchodzi w czas przemian. Wojna w Wietnamie dobiegała wyczekiwanego końca. Muhammad Ali walczył z Joe Frazierem. Wszystkie te wielkie sprawy umykały uwadze mieszkańców Monta Clare. W miasteczku znikały dziewczyny i nikt nie wiedział, kto za tym stoi. Aż los zadecydował inaczej.

Patch, jednooki chłopiec, marzył o przygodach godnych najdzielniejszych piratów. I o zdobyciu serca Misty Meyer. Tyle że dzieliła ich zbyt wielka przepaść. Ale kiedy zobaczył Misty na polanie przy starej kolei, atakowaną przez olbrzymiego faceta w kominiarce, postąpił tak, jak postąpiliby nieustraszeni - zachował się jak bohater. Dziewczyna uciekła. Uratował ją.

Wtedy nie przypuszczał, że ten akt odwagi zmieni wszystko. Dość szybko jednak się przekonał, jak cienka bywa granica między triumfem a tragedią, gdy w cieniu czai się czyjeś nieposkromione szaleństwo.

Niepokojący thriller i epicka historia miłosna - wszystko to w jednej powieści, której akcja toczy się na przestrzeni kilku dekad.
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie barwy mroku w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystkie barwy mroku



1746 671

Oceny książki Wszystkie barwy mroku

Średnia ocen
8,0 / 10
199 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wszystkie barwy mroku

avatar
417
328

Na półkach:

„Wszystkie barwy mroku” to poruszająca i klimatyczna powieść, która wciąga nie gwałtowną akcją, lecz powolnym, emocjonalnym rytmem. Autor prowadzi czytelnika przez historię pełną napięcia i niepokoju, ale też głębokich przeżyć wewnętrznych bohaterów. To książka, którą czyta się niespiesznie — bardziej się w niej zanurza, niż przez nią przelatuje.

Losy Patcha i Misty pokazują, jak cienka granica oddziela odwagę od tragedii, a jedno wydarzenie potrafi na zawsze odmienić życie. Szczególnie mocno wybrzmiewa tu temat przełamywania strachu oraz traumy, która nie znika, lecz zostaje z człowiekiem na długie lata.

To nie tylko thriller, ale też przejmująca opowieść o dorastaniu, miłości i radzeniu sobie z mrokiem — zarówno tym zewnętrznym, jak i wewnętrznym. Idealna dla tych, którzy cenią historie pełne emocji i refleksji.

„Wszystkie barwy mroku” to poruszająca i klimatyczna powieść, która wciąga nie gwałtowną akcją, lecz powolnym, emocjonalnym rytmem. Autor prowadzi czytelnika przez historię pełną napięcia i niepokoju, ale też głębokich przeżyć wewnętrznych bohaterów. To książka, którą czyta się niespiesznie — bardziej się w niej zanurza, niż przez nią przelatuje.

Losy Patcha i Misty...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
2

Na półkach:

Całkowicie mnie pochłonęła - pierwsza książka, podczas której mogłam się wcielić w uczucia i przeżycia ofiary, a nie drapieżnika. Ciekawa historia o sile milości i wytrwałości w dążeniu do celu.

Całkowicie mnie pochłonęła - pierwsza książka, podczas której mogłam się wcielić w uczucia i przeżycia ofiary, a nie drapieżnika. Ciekawa historia o sile milości i wytrwałości w dążeniu do celu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2581
358

Na półkach:

Powieść Chrisa Whitakera dołącza do niechlubnego grona pozycji, które cieszyły się ogromną popularnością za granicą, ale nie powtórzyły tego sukcesu na polskim rynku wydawniczym. A po skończonej lekturze (ponownie jak to miało miejsce w przypadku choćby „Ostatniej przewodniczki” czy „Niezwykle szlachetnego stworzenia”) nie do końca rozumiem dlaczego. Nie nazwałabym „Wszystkich barw mroku” thrillerem, mimo że wątek seryjnego zabójca stanowi punkt wyjścia dla tej historii i przewija się tak naprawdę przez całą powieść. To opowieść o ludziach i o tym, jak jeden moment może wpłynąć na losy poszczególnych jednostek. Chris Whitaker opowiada całość w taki sposób, że czytelnik mimowolnie zaczyna się troszczyć o jej bohaterów, co jest o tyle niefortunne, że autor nie funduje im łatwego życia. Jasne, historia nie epatuje mrokiem i graficznymi opisami, ale dostrzegamy piętno jakie ów wydarzenia odciskają na życiu wielu ludzi przez kolejne lata. A fakt, że Chris Whitaker wplata niekiedy perspektywę dzieci i niemal namacalnie pokazuje moment utraty przez bohaterów takiej dziecięcej niewinności tylko podkreśla skalę tragedii. Czy polecam? Zdecydowanie tak! Chociaż naczytałam się przed lekturą wiele pozytywnych opinii, nie spodziewałam się takiego ładunku emocjonalnego i żałuję że ta historia nie dotarła do szerszego grona.

Powieść Chrisa Whitakera dołącza do niechlubnego grona pozycji, które cieszyły się ogromną popularnością za granicą, ale nie powtórzyły tego sukcesu na polskim rynku wydawniczym. A po skończonej lekturze (ponownie jak to miało miejsce w przypadku choćby „Ostatniej przewodniczki” czy „Niezwykle szlachetnego stworzenia”) nie do końca rozumiem dlaczego. Nie nazwałabym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

740 użytkowników ma tytuł Wszystkie barwy mroku na półkach głównych
  • 498
  • 227
  • 15
90 użytkowników ma tytuł Wszystkie barwy mroku na półkach dodatkowych
  • 48
  • 18
  • 8
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy Wszystkie barwy mroku przeczytali również

Śmierć Pod Białym Jeleniem Chris Chibnall
Śmierć Pod Białym Jeleniem
Chris Chibnall
Dzień dobry💙 Bo czasem to, co najcichsze, jest najbardziej niepokojące. Ciało do krzesła przywiązane, wszystko z pewnością zostało zaplanowane, i w przemyślany sposób upozorowane. Tyle samo dziwny, co intrygujący przypadek. Naprawdę podejrzany zgon. "Sympatyczny, miał szczery uśmiech, mocny uścisk dłoni, zawsze patrzył w oczy". Komu popatrzył w nie po raz ostatni? Pub Pod Białym Jeleniem uchodził za bezpieczną przystań dla wszystkich, niestety. A jakże, był trop. Niestety, trafiłam kulą w płot. Detektyw Nicola Bridge, nazywana przez niektórych "ludzkim wykrywaczem kłamstw," będzie w śledztwie udział brała, choć to ostatnia rzecz, której teraz potrzebowała. Małe miasteczko. Miejsce, gdzie wszyscy się znają, gdzie pozornie nic się nie dzieje, a jeśli już, to raczej „przy kawie i plotkach”, nie w policyjnych raportach. I właśnie tam pojawia się śmierć. Mamy tu napięcie, które rośnie powoli, jakby coś wisiało w powietrzu. "Diabeł nigdy nie znika, on tylko odpoczywa". Nie ma tu prostego podziału na dobrych i złych. Są decyzje, które ktoś kiedyś podjął. Słowa, których nie powiedział. Sekrety, które miały nigdy nie wyjść na światło dzienne, i nagle wszystko zaczyna wychodzić. Tak dochodzisz do momentu, w którym myślisz: „to nie jest taka prosta historia, jak mi się wydawało"... Bohaterowie, to nie są papierowe postacie. To ludzie z historią. Z błędami. Z przemilczeniami. Z tajemnicami. Relacje między nimi są tu ważniejsze niż sama zbrodnia i właśnie to buduje napięcie: nie wiesz, komu ufać. Pytasz siebie, czy w ogóle komukolwiek powinnaś? Owszem, jest śledztwo. Jest zagadka. Są tropy, ale ta historia nie jest tylko o tym, kto zabił. Ona jest też o tym, co ludzie potrafią ukrywać, nawet przed sobą. To historia o: sekretach, pozorach „normalnego życia” i o tym, że prawda rzadko jest czarno-biała. Ten moment, kiedy czujesz, że coś się zaraz wydarzy, ale jeszcze nie wiesz co. Lubię uczucie to. ✔️Co zostaje po przeczytaniu? Nie szok. Nie jedno wielkie „WOW”. Tylko coś bardziej niepokojącego, refleksja, że każdy człowiek ma swoją wersję prawdy i że czasem to, co widzimy, to tylko fragment większej historii. Ta książka pokazuje, że „porządne życie” często stoi na kruchych fundamentach i że wystarczy jeden impuls, żeby wszystko zaczęło się sypać. ✔️ Dla kogo jest ta książka? Ta historia będzie idealna dla Ciebie, jeśli: • lubisz kryminały z klimatem, a nie tylko akcją • cenisz psychologię postaci bardziej niż pościgi i strzały • lubisz małomiasteczkowy klimat • chcesz czegoś, co wciąga powoli, ale zostaje na dłużej Jeśli jednak szukasz szybkiej, dynamicznej sensacji to może nie być „to”. [Współpraca barterowa@filiamrocznastrona]
Ania Dziubak - awatar Ania Dziubak
ocenił na61 miesiąc temu
Zaledwie moment Liane Moriarty
Zaledwie moment
Liane Moriarty
Czy chcielibyście poznać datę swojej śmierci i sposób, w jaki odejdziecie z tego łez padołu? Przyznam, że wielokrotnie się nad tym zastanawiałam i nie potrafię na takie pytania podać jednoznacznej odpowiedzi. Bohaterowie najnowszej powieści Liane Moriarty nie mieli możliwość podumać nad tymi kwestiami, bo pewna starsza pani nazwana „Panią Śmierć”, nie pytając nikogo o zdanie, prosto z mostu oznajmiła, co ich czeka w przyszłości… Liane Moriarty po raz kolejny oddała w ręce czytelników bardzo obszerną i rozbudowaną powieść obyczajową, od której nie sposób się oderwać. Mimo sporych gabarytów książka praktycznie czytała się sama, a przez ponad 600 stron po prostu się płynie. Autorka w interesujący i angażujący sposób przedstawiła, jak jedno wydarzenie może wpłynąć na nasz los i na sposób myślenia. Życie niektórych bohaterów bardzo się pokomplikowało i cień przepowiedni ciągnął się za nimi jeszcze przez dłuższy czas, sprawiając, że podejmowali decyzje, których w normalnych okolicznościach by nie powzięli. Powieść precyzyjnie ukazuje także, jak przeróżnie ludzie reagują na niespodziewane i stresujące sytuacje, jak zmienia się ich tok myślenia, stosunek do bliskich i otoczenia. Równocześnie śledzimy losy starszej kobiety od czasów jej dzieciństwa aż do feralnego lotu samolotem. Dzięki temu możemy wczuć się w jej psychikę i starać się ją zrozumieć. Podczas lektury odczułam pewną więź z „Panią Śmierć”, ponieważ tak jak i ona jestem introwertyczką nastawioną zadaniowo do życia i świata – bez konkretnych planów i założeń źle się czuję. Dlatego rozdziały z jej historią tak przypadły mi do serca. Autorka w fabule sprytnie wykorzystała determinizm, czyli pogląd filozoficzny, który zakłada, że wszystko, co się dzieje, jest skutkiem czegoś, co zdarzyło się wcześniej, i że nie ma miejsca na przypadek ani wolną wolę. Koncepcja idealnie współgra z przepowiedniami bohaterki, dając dodatkowy powód do rozmyślań. Lektura wywołuje więc mnóstwo refleksji na temat życia i postępowania. Czy nie za bardzo wszystkim się przejmujemy? Czy nie za dużo czasu poświęcamy tylko na pracę? Czy zwracamy wystarczającą uwagę na swoich bliskich? Czy robimy wszystko by żyć pełnią życia? Czy potrafimy cieszyć się z drobnostek? Czy wyciągamy wnioski z popełnionych błędów? Czy cały czas jesteśmy sobą? Powieść raczej nie jest dla każdego. Ktoś, kto nie lubi wolnego tempa wydarzeń i dużej liczby bohaterów może się poczuć przytłoczony. Ja jednak właśnie za to uwielbiam książki Autorki. Kreuje nietuzinkowych bohaterów, których mogę bezkarnie podglądać w różnych sytuacjach, nie tylko w tych przyjemnych i komfortowych. Podsumowując, „Zaledwie moment” to przepiękna powieść psychologiczna: wielowymiarowa, wielowątkowa, inteligentna, mądra, trochę cyniczna, przejmująca i wzruszająca. Czy z losem można wygrać? Myślę, że po prostu trzeba żyć najmocniej, jak się umie, i każdego poranka po wstaniu z łóżka podśpiewywać pod nosem „Jeszcze w zielone gramy…”.
Książka_koc_kot - awatar Książka_koc_kot
ocenił na83 dni temu
Nasza czuła ziemia William Kent Krueger
Nasza czuła ziemia
William Kent Krueger
Książka roku. W swojej kategorii czytałam w tym roku dużo znakomitych kryminałów, romansów, obyczajówek. Ale książka o której Wam dzisiaj opowiem, poruszyła mnie przeogromnie. Jak żadna inna. Książka drogi. Skoro są filmy drogi, są również książki drogi, taka sama jest moja teoria. W podróż wyruszają jednak nie dorośli ale dzieci, uciekające przed okrutną dyrektorką Szkoły Przysposobienia Indian. Wiedziałam, że w Kanadzie istniały takie ośrodki, ale nie wiedziałam że w USA również. Dziesiątki tysięcy dzieci rdzennych mieszkańców wywożono daleko od domu, obcinano włosy, zabierano pamiątki i zakazywano mówić w rodzimym języku. Nie brakowało znęcania się i nadużyć. Przenosimy się więc do roku 1932 i śledzimy naszych bohaterów, którzy niczym mityczny bohater Odysei, przemierza kolejne krainy, a każde z tych miejsc zmienia towarzyszy bezpowrotnie. Wspaniała jest ta opowieść. Porusza i wstrząsa los małych, samotnych dzieci, które napotykają na swojej drodze różnych ludzi. Czasami to miłe spotkania, czasami niebezpieczne. Niektóre dają nadzieję i krzepią, inne otwierają oczy na straszną prawdę, która zmienia los wagabundów na zawsze. Poznajemy Amerykę podczas Wielkiego Kryzysu, widzimy zapomniane przez Boga i ludzi miejsca, słyszymy echa dawnych zbrodni wobec rdzennych mieszkańców. A w tym wszystkim rodzina z wyboru, czyli czwórka dzieci, która wspiera się mimo wszystko i z odwagą i nadzieją podąża rzeką Missisipi. "Nasza czuła ziemia" Williama Kruegera ściska za gardło, wyciska łzy, uczy nas dużo o nadziei i przetrwaniu, przyjaźni i wierze, a także - przeogromnie zaskakuje! Plot twist w tej książce to był jakiś inny wymiar! Epicka, epicka opowieść, która robi to co lubię najbardziej, uczy nieznanej historii i przywraca pamięć o tych o których wielu zapomniało. Kawał dobrej literatury.
lady_stawrogin - awatar lady_stawrogin
ocenił na93 miesiące temu
Camino Anya Niewierra
Camino
Anya Niewierra
Początkowo miałam duże trudności, żeby wejść w klimat książki i się w nią wciągnąć - zupełnie mnie nie intrygowała. Jednak im dalej, tym było lepiej i ostatecznie oceniam ją całkiem pozytywnie. Główna bohaterka, Lotte, postanawia wyruszyć Camino de Santiago, ponieważ rok wcześniej na tej trasie jej mąż popełnił samobójstwo. W trakcie wędrówki wydarzenia z przeszłości zaczynają wpływać na jej życie w zupełnie inny sposób, niż mogła przypuszczać, a sekrety zmarłego męża tworzą coraz gęstszą sieć tajemnic. Najważniejsze pytania brzmią: jak naprawdę miał na imię i kim właściwie był? Podczas drogi Lotte poznaje wiele osób, przez co jej pielgrzymka przebiega zupełnie inaczej, niż początkowo planowała. Z czasem okazuje się też, że grozi jej niebezpieczeństwo i ktoś bardzo nie chce, aby odkryła prawdę o przeszłości męża. Przyznam, że już dawno nie spotkałam się z główną bohaterką, która aż tak by mnie irytowała. O ile jej motywacje były dla mnie spójne i zrozumiałe, o tyle jej zachowanie podczas wędrówki często zupełnie się z nimi rozmijało. Miałam wrażenie, że z każdą kolejną decyzją działa coraz bardziej nielogicznie, co momentami naprawdę odbierało mi przyjemność z lektury. Szczególnie raziło mnie to, jak reagowała na pewnego mężczyznę - chwilami bardziej przypominało to zachowanie zauroczonej nastolatki niż dojrzałej kobiety po trudnych przejściach. Nie pomagała też konstrukcja książki, która dość wyraźnie sugerowała sprawcę. Rozumiem, że był to celowy zabieg, jednak nie przepadam za takim prowadzeniem narracji w kryminałach - lubię mieć przestrzeń do własnych podejrzeń, a tutaj miałam poczucie, że jest ona ograniczona. Na duży plus wypada natomiast tło historyczne, związane z przeszłością męża Lotte. Sięgając po Camino, zupełnie nie spodziewałam się wątków wojennych, a szczególnie tych osadzonych w realiach konfliktów serbsko-chorwacko-bośniackich. Było to zaskakujące i dodało książce głębi. Z drugiej strony, dla mnie thrillery to raczej gatunek lżejszy, więc nagłe wejście w cięższe, historyczne tematy sprawiło, że lektura momentami odbiegała od tego, czego oczekiwałam. Mimo tego uważam, że książka dzięki temu zyskała i zdecydowanie nie jest jedną z tych, o których łatwo się zapomina.
sznurowka - awatar sznurowka
oceniła na725 dni temu
Sami dobrzy ludzie Ashley Flowers
Sami dobrzy ludzie
Ashley Flowers
„Sami dobrzy ludzie” to powieść, która w niespiesznym tempie odsłania historię rodziny — z pozoru prawidłowo funkcjonującej — na tle specyficznego, dusznego miasteczka, w którym każdy zna każdego, a jednak nikt nie mówi całej prawdy. Fabuła rozwija się powoli, niemal leniwie, pozwalając czytelnikowi wsiąknąć w atmosferę miejsca i relacje między bohaterami. Ten spokój zostaje jednak brutalnie przerwany przez nieszczęśliwe zdarzenie, które uruchamia lawinę pytań i wątpliwości. Autorka sprawnie przeplata przeszłość z teraźniejszością, stopniowo odkrywając kolejne elementy układanki. Wielowątkowość historii sprawia, że nic nie jest tu jednoznaczne — mamy tajemnice, plotki, niedomówienia i nieszczerość. To właśnie te ludzkie słabości budują napięcie i nadają powieści autentyczności. Bo przecież w małych społecznościach najgłośniej krzyczą sekrety, o których oficjalnie nikt nie chce mówić. Sięgając po tę książkę, znając zainteresowania i dotychczasową działalność autorki, można oczekiwać dynamicznego thrillera o wyraźnym tempie i mocnym akcencie true crime. Tymczasem Flowers proponuje historię bardziej psychologiczną, opartą na klimacie i emocjach, a nie wyłącznie na sensacyjnych zwrotach akcji. To może zaskoczyć — i niekoniecznie od razu pozytywnie. Początkowo rzeczywiście można odnieść wrażenie, że akcja stoi w miejscu, jednak z czasem narracja nabiera wyrazu, a atmosfera gęstnieje. Zakończenie jest szokujące i zaskakujące, choć wątek reporterki wydaje się nieco zbyt szybko ucięty. Pozostawia to pewien niedosyt, ale jednocześnie daje przestrzeń do własnych interpretacji. I być może właśnie w tym tkwi siła tej historii — nie wszystko zostaje podane wprost. Od siebie dodam, że „Sami dobrzy ludzie” to opowieść bardziej o mechanizmach milczenia niż o samej zbrodni. To historia o tym, jak łatwo społeczność potrafi zbudować fasadę „dobrych ludzi”, pod którą kryją się lęk, egoizm i wygoda. To nie jest thriller, który pędzi — to taki, który powoli zaciska pętlę. I choć nie jest wolny od niedociągnięć, zostawia po sobie niepokój, który zostaje z czytelnikiem na dłużej. Jeśli oczekujemy wartkiej akcji od pierwszej strony, możemy poczuć rozczarowanie. Jeśli jednak damy tej historii czas — odwdzięczy się klimatem i refleksją nad tym, jak cienka bywa granica między „dobrym człowiekiem” a kimś, kto po prostu milczy.
Judyta Kowal - awatar Judyta Kowal
ocenił na82 miesiące temu
Lista podejrzanych spraw Jennie Godfrey
Lista podejrzanych spraw
Jennie Godfrey
🖤🗒️ Świetny notatnik, żywe miasteczko, a potem coraz mocniej czuć rękę fabuły 🗒️🖤 ⭐ Moja ocena: 6/10 — i to jest ta szóstka z żalem, bo początek naprawdę obiecywał mi coś lepszego. Przez chwilę wyglądało to nie jak kryminał, tylko jak bardzo dobra opowieść o dziewczynce, klasie, lęku i społeczności żyjącej pod cieniem Rozpruwacza z Yorkshire. I właśnie ten kawałek książki był dla mnie najcenniejszy. 📍 Zanim lista zaczyna rządzić światem 📍
 Najmocniej działa tu dla mnie nie sama zagadka, tylko codzienność Miv. Sharon, ciocia Jean, sklep Bashira, szkolny świat, zwykłe drogi, zwykłe rozmowy, dom, w którym emocjonalnie ciągle czegoś brakuje — to wszystko na początku ma świetny ciężar. Miv mówi głosem młodej dziewczyny, chwilami naiwnym, chwilami prostym, ale właśnie dlatego wiarygodnym. Czuć, że ona jeszcze nie rozumie świata do końca — i przez to dobrze go odsłania. 🧠 To nie podejrzani są tu najciekawsi, tylko ludzie obok 🧠 
Omar, Helen, Brian Lockwood, nawet pan Ware — przy nich ta powieść naprawdę oddycha. Bo wtedy nie chodzi tylko o „czy to on?”, ale o samotność, przemoc, rasizm, wstyd, żałobę i ten dziwny ciężar małego miasta, które żyje obok wielkiego strachu. Właśnie tam książka ociera się o coś więcej niż thriller. 🗂️ Notatnik, który najpierw ożywia świat, a potem go ustawia 🗂️
 Na początku notatnik Miv jest świetnym pomysłem — naturalnym, dziecięcym, trochę rozpaczliwą próbą ogarnięcia chaosu. Ale z czasem to, co miało być sposobem patrzenia na świat, staje się coraz bardziej taśmą dla fabuły. Kolejne osoby, miejsca i sekrety zaczynają układać się trochę zbyt sprawnie. I wtedy powieść traci część powietrza. 🎭 Im ciaśniej to się zazębia, tym mniej w tym życia 🎭
 Nie chodzi o to, że książka skręca w kryminał. Bardziej o to, że coraz wyraźniej czuć mechanizm. Relacje, zbiegi okoliczności, napięcia między postaciami, kolejne odkrycia — wszystko zaczyna obracać się w coraz ciaśniejszym układzie. A mnie najbardziej interesowała ta wcześniejsza wersja tej historii: bardziej społeczna, bardziej wewnętrzna, mniej ustawiona pod fabularne trybienie. 🌫️ Największy żal: ta książka miała szansę być czymś więcej 🌫️
 I tu właśnie mam ten swój czytelniczy zgrzyt. Bo to, co mnie najbardziej poruszyło na początku, później zostało trochę podporządkowane temu, żeby historia była bardziej nośna, bardziej sensacyjna, bardziej domknięta. Ale uczciwie mówiąc: to wcale nie musi być wada dla każdego. Podejrzewam nawet, że wielu czytelników polubi tę książkę właśnie za to, za co ja lekko nie przepadam — za wyraźniejszą intrygę, za spinanie tropów, za to, że wszystko zaczyna mocniej pracować jako opowieść. I ja to rozumiem. Być może właśnie o to chodziło autorce: połączyć świat obyczajowy i emocjonalny z bardziej przystępnym rytmem kryminału. Po prostu mnie najmocniej brała ta wcześniejsza, mniej „uruchomiona” wersja tej historii. 🖤 Domknięcie: dobra książka, ale z utraconym pułapem 🖤 
Najbardziej podobała mi się ta wersja tej książki, w której Miv jeszcze po prostu patrzy: na ludzi, na dom, na sąsiadów, na pęknięcia dorosłego świata. Najmniej — ta, w której wszystko zaczyna coraz wyraźniej służyć liście, podejrzeniom i fabularnemu domykaniu. 📈 6/10 — nie dlatego, że to rzecz słaba, tylko dlatego, że przez dobry kawałek zapowiadała mi się na coś lepszego.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na615 dni temu
Wspólniczka Steve Cavanagh
Wspólniczka
Steve Cavanagh
Recenzja książki Wspólniczka autorstwa Steve Cavanagh „Wspólniczka” to książka, która naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Najbardziej spodobało mi się unikalne połączenie kryminału i powieści sensacyjnej z wyraźnym, prawniczym twistem. Nie spotkałam się wcześniej z tak udanym zestawieniem tych gatunków i uważam, że jest ono niezwykle trafione. Wszystkie wstawki ze świata sądowniczego oraz prawniczy żargon znacząco ubogacają fabułę i nadają jej autentyczności. Ogromnym atutem powieści jest także główny bohater – Eddie Flynn. Błyskotliwy i przebiegly adwokat, który w przeszłości sam łamał prawo, teraz stoi na jego straży i często podejmuje się obrony tzw. "spraw beznadziejnych". Eddie to postać wielowymiarowa, która zdecydowanie przyciąga uwagę i budzi sympatię. Mimo wielu trudnych doświadczeń oraz dość mrocznej i tajemniczej przeszłości, sam obecnie stara się prowadzić uczciwe życie i (przeważnie 😉) działać zgodnie z literą prawa. Trochę żałuję, że nie zaczęłam czytania serii od pierwszego tomu, wtedy miałabym pełniejszy obraz Eddiego oraz lepiej rozumiałabym motywy kierujące jego działaniami. Na szczęście każda część stanowi odrębną historię, więc nie ma problemu ze zrozumieniem fabuły. Z pewnością jednak nadrobię pozostałe tomy w wolnym czasie, bo ta książka skutecznie zachęciła mnie do sięgnięcia po więcej.
Oczy_tana_ja - awatar Oczy_tana_ja
oceniła na719 dni temu
Siedem dni Tomasz Sablik
Siedem dni
Tomasz Sablik
Ok, ręka do góry – kto w trakcie czytania nie miał choć jednego skojarzenia z serialem „Biały Lotos”? No właśnie… Bo wszystko tu się zgadza: wakacyjna sceneria, sycylijskie słońce, duszne powietrze i grupa ludzi, którzy – choć przypadkowi – zaczynają się o siebie ocierać. Ich historie splatają się niepostrzeżenie, a pod powierzchnią letniego luzu buzują emocje, których nie da się już dłużej ignorować. Każdy z nich przyjechał tu z czymś więcej niż walizką – z ciężarem, który w końcu domaga się uwagi. I choć konstrukcja może wydawać się znajoma, to działa. Działa bardzo dobrze. Bo Siedem dni to książka, którą się po prostu… połyka. Nie przytłacza objętością, nie męczy formą – a mimo to trafia dokładnie tam, gdzie powinna. Czytasz „jeszcze jeden rozdział”… i nagle jesteś na końcu. Cztery postacie. Cztery różne światy. Cztery potrzeby, które – choć pozornie odległe – zaczynają się do siebie zbliżać. To, co tu wybrzmiewa najmocniej, to cisza. Nie ta niezręczna, tylko ta pełna znaczeń. Spojrzenia, niedopowiedzenia, obecność drugiego człowieka bez słów. Relacje, które rodzą się gdzieś pomiędzy. Bo czasem wystarczy zetknąć ze sobą dwie skrajności, żeby… „cząsteczki zaczęły łączyć się w pary”. To historia o samotności – tej cichej, niewidocznej dla świata. O smutku, który nosimy pod skórą. Ale też o nadziei, która pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy. O tym, że życie potrafi zaskoczyć, a przypadkowe spotkania mogą zmienić więcej, niż jesteśmy gotowi przyznać. I przede wszystkim – o miłości. Tej, która nie zawsze jest łatwa, ale zawsze jest potrzebna. Bo bycie dla kogoś ważnym, zauważonym, chcianym… to jeden z największych darów, jakie możemy dostać. To jedna z tych historii, które nie potrzebują wielkich słów ani spektakularnych zwrotów akcji, żeby zadziałać. Przypomina, że w całym tym pędzie nadal jesteśmy takimi samymi ludźmi. Że potrzebujemy siebie nawzajem. I że czasem wystarczy jeden tydzień… żeby coś w nas pękło. Albo przeciwnie – żeby coś w końcu się poskładało.
OczamiMatkiWiedźmy - awatar OczamiMatkiWiedźmy
ocenił na822 dni temu

Cytaty z książki Wszystkie barwy mroku

Więcej

Kochać i być kochanym to więcej, niż można oczekiwać; więcej, niż wystarczy na tysiąc zwykłych żyć.

Kochać i być kochanym to więcej, niż można oczekiwać; więcej, niż wystarczy na tysiąc zwykłych żyć.

Chris Whitaker Wszystkie barwy mroku Zobacz więcej

Złość to źle ulokowany strach.

Złość to źle ulokowany strach.

Chris Whitaker Wszystkie barwy mroku Zobacz więcej

Kochać i być kochanym to więcej niż można oczekiwać. Więcej niż wystarcza na więcej niż tysiąc zwykłych żyć.

Kochać i być kochanym to więcej niż można oczekiwać. Więcej niż wystarcza na więcej niż tysiąc zwykłych żyć.

Chris Whitaker Wszystkie barwy mroku Zobacz więcej
Więcej