
For Whom the Belle Tolls

- Kategoria:
- romantasy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Hell's Belles (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- For Whom the Belle Tolls: a hotter-than-hell, darkly funny romantasy from TikTok star Jaysea Lynn
- Data wydania:
- 2025-01-28
- Data 1. wydania:
- 2025-01-28
- Liczba stron:
- 695
- Czas czytania
- 11 godz. 35 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781398550728
THEY TOLD HER TO GO TO HELL.
SHE WENT ON HER OWN TERMS.
Lily isn’t exactly thrilled with her arrival in the Afterlife, but what awaits her there is more fantastical than she ever could have Deities wait in line at the coffee shop. Fae flit between realms. Souls find ways to make death a beginning.
As she explores the many corners of the Afterlife, Lily finds herself surprisingly drawn to a place most people would avoid at all Hell. Armed with years of customer service experience and pent-up sarcasm, Lily carves a job out for herself amongst Hell’s demons, sending souls to their rightful circles with more than a hint of sass.
Lily’s expectations are subverted every day in Hell—especially by Bel, a demon general with a distractingly sexy voice. The two meet by chance and form an immediate, deeply healing friendship, but the undeniable heat between them threatens to combust.
Meanwhile, something stirs beyond the boundaries of their world, threatening to destroy everything they’ve known and everything that could be…unless they fight like Hell to stop it.
Kup For Whom the Belle Tolls w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki For Whom the Belle Tolls
Poznaj innych czytelników
835 użytkowników ma tytuł For Whom the Belle Tolls na półkach głównych- Chcę przeczytać 579
- Przeczytane 209
- Teraz czytam 47
- Posiadam 68
- 2026 27
- Ebook 9
- Chcę w prezencie 9
- Legimi 9
- Ulubione 8
- Fantastyka 7






























OPINIE i DYSKUSJE o książce For Whom the Belle Tolls
To jedna z tych książek, które mają świetny punkt wyjścia, a potem konsekwentnie rozmijają się z oczekiwaniami. Pomysł na historię był naprawdę obiecujący: dziewczyna umiera, trafia do Zaświatów, poznaje demonicznego generała i odkrywa, że piekło może być czymś więcej niż miejscem wiecznej kary. Brzmi jak materiał na soczyste, ironiczne romantasy z pazurem.
Problem w tym, że przez pierwsze sto stron trudno poczuć cokolwiek poza znużeniem. Wstęp rozwleka się niemiłosiernie, a zamiast napięcia dostajemy długie, przegadane wprowadzenie do świata, który sam w sobie powinien być fascynujący. Motyw śmierci - zamiast być emocjonalnym punktem wyjścia - zostaje potraktowany jak formalność, którą trzeba odhaczyć przed właściwą akcją.
Najbardziej niezrozumiała jest dla mnie decyzja Lily. Trafia do miejsca przypominającego raj: ma wszystko - książki, jedzenie, wygodę, inteligentny dom spełniający zachcianki. A jednak z własnej woli wybiera pracę w piekle, bo… się nudzi. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby ta praca miała sens fabularny i moralny. Tymczasem hell desk funkcjonuje jak biuro obsługi klienta dla potępionych dusz, które i tak już są pod opieką demonów. Lily przejmuje rolę, która w praktyce sprowadza się do emocjonalnego (a czasem i fizycznego) „zarządzania” grzesznikami. Trudno zrozumieć, dlaczego to ona jest tu niezbędna.
Największy zgrzyt dotyczy jednak demonów. W książce pojawia się cała plejada istot: rogaci generałowie, skrzydlate bestie, książęta piekieł, sukuby, Lucyfer… a mimo to atmosfera bardziej przypomina konwent sympatycznych, nieco napalonych kucyków, niż królestwo potępionych. Demony są ugrzecznione, przesłodzone, momentami wręcz rozczulająco przyjazne. Nawet Lucyfer - zamiast budzić respekt - pełni funkcję papcia Luciego i opiekuna dzieci. Przy inwazji z innych wymiarów znajduje czas na niańczenie i oprowadzanie po piekle.
Romantyczny wątek z Belem również cierpi przez brak wyczucia proporcji. Napięcie między bohaterami jest wyraźne, ale sposób jego wprowadzania bywa nietrafiony. Lily potrafi w jednej chwili przejmować się losem dziecka, które przeszło przez traumę i uważa, że zasłużyło na piekło, a w następnej fantazjować o Belu mizającym ją ogonem. Ten kontrast nie jest prowokacyjny ani ironiczny — jest po prostu emocjonalnie niespójny.
Książka jest też bardzo przegadana. Dialogi i monologi wewnętrzne ciągną się długo, często bez wyraźnego celu fabularnego. Zamiast dynamiki dostajemy nadmiar słów, a po zakończeniu lektury pozostaje przede wszystkim zmęczenie.
Dla czytelników szukających lekkiego, bardzo „comfortowego” fantasy z piekielną estetyką książka może być przyjemną odskocznią. Dla mnie jednak była przede wszystkim męcząca i momentami zwyczajnie niesmaczna w zestawianiu poważnych tematów z erotycznym napięciem bez odpowiedniego wyczucia.
To jedna z tych książek, które mają świetny punkt wyjścia, a potem konsekwentnie rozmijają się z oczekiwaniami. Pomysł na historię był naprawdę obiecujący: dziewczyna umiera, trafia do Zaświatów, poznaje demonicznego generała i odkrywa, że piekło może być czymś więcej niż miejscem wiecznej kary. Brzmi jak materiał na soczyste, ironiczne romantasy z pazurem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblem w tym,...
Lily nie miała łatwo pracując w obsłudze klienta, ale czara się przelała gdy lekarz potwierdził diagnozę. Lecz to co dla Lily było końcem okazało się początekiem czegoś większego.
🌟Życie po śmierci
🌟Duża dawka Humoru
🌟Demon x Dusza
"Stali się narzędziem kontroli, a ich imiona i postacie zostały zwyczajnie wypaczone"
Może i nie ma tutaj bardzo rozbudowanego świata, ale są świetne relacje bohaterów. Skupiamy się w dużej mierze właśnie na nich.
Beleth oraz Lily przechodzą długą drogę do swojej relacji, ale o tak zdrowej i pięknej miłości to dawno nie czytałam! Bohaterowie uwielbiają rozmawiać ze sobą o swoich uczuciach, wszystkie sprawy od razu jasno stawiają. Ale to nie koniec, bo ich przepychanki słowne często wprawiały mnie w głośny śmiech oraz uśmiechy do telefonu.
Główna bohaterka jednak zmaga się z dużym brzemieniem swojej śmierci oraz poczuciem, że nie wszystko zrobiła tak jak należy. Światłem w tym wszystkim okazuje się praca w Hellp desku, gdzie może dać upust swoim emocjom. Na jej drodze również pojawia się Rekiniczka, dziecko z trudną przeszłością i bardzo nie ufne. Lily postanawia wziąść sobie za cel, by pokazać małej istocie co tak naprawdę znaczy być kochanym.
No i mamy naszego kochanego Bela! Jedną z moich ulubionych postaci, jest on zabawny, cierpliwy a do tego piekielne przystojny! To w jaki sposób on traktuje swoich przyjaciół oraz ludzi wkoło siebie, jest największą zieloną flagą jaką poznałam!
Ta książka porusza trudne oraz ważne tematy, ale to z jakim uczuciem oraz rozwagą pisze o tym Autorka sprawia, że stałam się jej największą fanką już po pierwszym rozdziale.
Przepiękna historia, w której skupiamy się na bohaterach, oraz tym co oni czują. Tu nie ma plot twistów, ani ogromnego rozbudowanego świata, a mimo to wszystko przez 800 stron płynęłam wraz z tekstem. Jeśli macie ochotę na cozy fantasy skupiające się na emocjach bohaterów to ta ksiązka jest dla was idealna! Ja już ją pokochałam teraz wasza kolej 🥹
Lily nie miała łatwo pracując w obsłudze klienta, ale czara się przelała gdy lekarz potwierdził diagnozę. Lecz to co dla Lily było końcem okazało się początekiem czegoś większego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌟Życie po śmierci
🌟Duża dawka Humoru
🌟Demon x Dusza
"Stali się narzędziem kontroli, a ich imiona i postacie zostały zwyczajnie wypaczone"
Może i nie ma tutaj bardzo rozbudowanego świata,...
Są książki, które wciągają historią. Są też takie, które wciągają atmosferą. A potem pojawia się For Whom The Belle Tolls autorstwa Jaysea Lynn — i nagle okazuje się, że można przepaść w obu tych rzeczach jednocześnie.
Ta historia zaczyna się od śmierci, ale absolutnie nie ma w niej ciszy, pustki ani chłodu. Wręcz przeciwnie — Zaświaty w tej książce tętnią życiem. Są zaskakująco barwne, pełne ironii, chaosu i przedziwnej codzienności, w której bóstwa mogą ustawić się po kawę, a dusze odnajdują drugą szansę tam, gdzie nikt by się jej nie spodziewał. Ten świat ma w sobie coś dziwnie znajomego, a jednocześnie niepokojąco innego — jak sen, który wydaje się zbyt realny.
Lily jest bohaterką, którą bardzo łatwo polubić. Sarkastyczna, błyskotliwa, odważna i zawsze gotowa do działania — nawet wtedy, gdy trafia w sam środek piekła. I choć jej charakter oraz sposób radzenia sobie z rzeczywistością budzą sympatię, w mojej opinii jest w niej też coś, co momentami wybijało mnie z historii. Lily bywa aż zbyt idealna. Taka trochę „och i ach” — zawsze trafnie odpowie, zawsze znajdzie rozwiązanie, zawsze jest silna dokładnie wtedy, kiedy trzeba. Brakowało mi chwil, w których byłaby bardziej krucha, bardziej zagubiona, bardziej… ludzka. Paradoksalnie jednak nawet ta przesadna perfekcyjność nie odbiera jej uroku, a raczej sprawia, że czytelnik jeszcze mocniej chce zobaczyć moment, w którym pęknie jej maska.
A potem pojawia się Bel.
Demoniczny generał o głosie, który prawdopodobnie potrafiłby zatrzymać czas. Ich relacja rozwija się powoli, ale z niezwykłą intensywnością. To nie jest zwykłe romantyczne napięcie — między nimi od początku czuć coś głębszego. Zrozumienie. Spokój. Jakby dwoje istot, które całe życie — albo całe wieki — szukały miejsca dla siebie, nagle znalazło je w drugiej osobie.
To właśnie relacja Lily i Bela jest sercem tej historii. Pełna subtelnych momentów, drobnych gestów i emocji, które narastają niemal niezauważalnie, aż w pewnym momencie czytelnik orientuje się, że jest w samym środku czegoś naprawdę pięknego.
Ale ta książka ma też drugie oblicze.
Pod powierzchnią humoru, sarkazmu i niezwykłej codzienności Zaświatów czai się coś mroczniejszego. Napięcie powoli narasta, a poczucie zagrożenia sprawia, że ta historia zaczyna przypominać spokojną wodę, pod którą kryje się coś znacznie głębszego i groźniejszego.
I właśnie ta mieszanka sprawia, że trudno się od niej oderwać. Fantastyka, humor, emocje i relacja, która rozwija się w sposób niezwykle naturalny — wszystko to splata się w historię, która jest jednocześnie lekka i pełna znaczeń.
To opowieść o śmierci, która okazuje się początkiem.
O piekle, które może stać się domem.
I o spotkaniu, które zmienia wszystko.
A kiedy zamyka się ostatnią stronę, zostaje jedno bardzo wyraźne wrażenie — że to dopiero początek tej historii.
Są książki, które wciągają historią. Są też takie, które wciągają atmosferą. A potem pojawia się For Whom The Belle Tolls autorstwa Jaysea Lynn — i nagle okazuje się, że można przepaść w obu tych rzeczach jednocześnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia zaczyna się od śmierci, ale absolutnie nie ma w niej ciszy, pustki ani chłodu. Wręcz przeciwnie — Zaświaty w tej książce tętnią życiem. Są...
Plan na książkę był dobry ale wykonanie bardzo słabe. Za dużo opisów i za duży chaos w treści.
Plan na książkę był dobry ale wykonanie bardzo słabe. Za dużo opisów i za duży chaos w treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była mega przyjemna historia i zdecydowanie więcej niż raz doprowadziła mnie do łez (tak, stałam na środku kuchni i wyłam, słuchając audiobooka 😅),ale też wielokrotnie mnie rozbawiła. Słuchanie jej było czystą przyjemnością.
Do tego zaskoczyła mnie swoją długością. Przywykłam do tego, że tak długie książki są dzielone na tomy, i niestety w tej historii dało się wyczuć momenty, w których taki podział miałby sens. Były chyba ze trzy fragmenty, gdzie tempo wyraźnie zwalniało i wszystko się rozwlekało do tego stopnia, że słuchając audiobooka — i nie mając pojęcia, na jakim etapie książki jestem — byłam przekonana, że właśnie zbliżam się do końca. Nie powiem, żeby było to przyjemne uczucie. Tym bardziej że wiem, iż w wersji papierowej byłyby to dokładnie te momenty, w których odłożyłabym książkę bez tego uczucia: „czytam dalej, bo muszę wiedzieć, co się stanie”.
To była mega przyjemna historia i zdecydowanie więcej niż raz doprowadziła mnie do łez (tak, stałam na środku kuchni i wyłam, słuchając audiobooka 😅),ale też wielokrotnie mnie rozbawiła. Słuchanie jej było czystą przyjemnością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tego zaskoczyła mnie swoją długością. Przywykłam do tego, że tak długie książki są dzielone na tomy, i niestety w tej historii dało się wyczuć...
To jest niesamowite, jak ta książka mnie wymęczyła. I jak marketing może nam wcisnąć paździerz.
Pierwsza połowa super, zabawna, ciekawa i kibicujemy tej dwójce. Druga... niemal doprowadziła mnie do DNF'u i tak się cieszę, że jutro zabiorę się za coś innego.
Rozmowy bohaterów po wielokroć powielone, za dużo opisów które nic nie wnoszą, a główny problem? Rozwiązany w 3 strony...
Co to było?
Bez przerwy mówiono nam jak to się śmieją do rozpuku, jacy są szczęśliwi i jak się kochają. Wolałbym to zobaczyć w akcji, a nie obuchem w twarz i wcierane do skutku. Jezu no ile można...
Przereklamowana, za długa o połowę i w sumie... całkiem bez treści. Paradoks dla 800+ stron. Szkoda czasu.
To jest niesamowite, jak ta książka mnie wymęczyła. I jak marketing może nam wcisnąć paździerz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza połowa super, zabawna, ciekawa i kibicujemy tej dwójce. Druga... niemal doprowadziła mnie do DNF'u i tak się cieszę, że jutro zabiorę się za coś innego.
Rozmowy bohaterów po wielokroć powielone, za dużo opisów które nic nie wnoszą, a główny problem? Rozwiązany w 3...
Niestety kompletnie nie mogłam wciągnąć się w tę historię – i szczerze mówiąc, cieszę się, że czytałam ją w ebooku.
Przede wszystkim poziom słodyczy był dla mnie zdecydowanie za wysoki. Lubię w książkach przekomarzanie bohaterów, napięcie i iskry między postaciami, a tutaj wszystko było zbyt wyidealizowane.
Podobnie z główną bohaterką. Kojarzycie koncept Mary Sue – bohaterki idealnej, która wszystko potrafi, wszystkich zachwyca i zawsze wychodzi z każdej sytuacji zwycięsko? Niestety miałam bardzo podobne odczucia wobec Lily. Na każdym kroku dostaje komplementy, wszyscy śmieją się z jej żartów, a gdy pojawia się problem – ona niemal od razu znajduje rozwiązanie. Z czasem zaczęło mnie to zwyczajnie irytować.
Wątek romantyczny również mnie nie przekonał. Był bardzo słodki, ale przez to też mdły i mało emocjonujący. Między bohaterami brakowało napięcia czy momentów, które faktycznie sprawiłyby, że kibicowałabym tej relacji.
Najbardziej szkoda mi samego pomysłu na historię. Koncepcja Zaświatów, demonów i różnych istot funkcjonujących w jednym świecie zapowiadała naprawdę ciekawą fabułę. Niestety większość książki okazała się dla mnie po prostu nużąca. To dość gruba powieść, którą – moim zdaniem – spokojnie można by skrócić o połowę.
Dodatkowo mamy tutaj narrację trzecioosobową. Przy takiej liczbie opisów i przemyśleń głównej bohaterki była ona dla mnie męcząca. W tym przypadku znacznie lepiej sprawdziłaby się narracja pierwszoosobowa. Może po prostu odzwyczaiłam się od narratora zewnętrznego, ale naprawdę trudno było mi wejść w tę historię i dać się jej porwać.
Podsumowując:
➖ nudna, przeciągnięta fabuła
➖ mało przekonująca bohaterka
➖ mdły wątek romantyczny
➕ ciekawy pomysł na świat
➕ piękna oprawa książki
Ale przecież nie trzymamy książek na półce tylko dlatego, że są ładne… prawda?
Niestety kompletnie nie mogłam wciągnąć się w tę historię – i szczerze mówiąc, cieszę się, że czytałam ją w ebooku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim poziom słodyczy był dla mnie zdecydowanie za wysoki. Lubię w książkach przekomarzanie bohaterów, napięcie i iskry między postaciami, a tutaj wszystko było zbyt wyidealizowane.
Podobnie z główną bohaterką. Kojarzycie koncept Mary Sue –...
DNF, 38% bo wciaz wierzyłam, że bedzie w koncu lepiej
DNF, 38% bo wciaz wierzyłam, że bedzie w koncu lepiej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam
Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli spodziewacie się jakiejkolwiek akcji w tej książce to radze się nie nastawiać. Spokojnie mogłaby mieć polowe stron mniej, bo większość przemyśleń i rozmów się powiela. Jest ładnie wydana i... nic więcej. Jest przyjemna, ciepła ale 850 stron?! Zmarnowany czas
Jeśli spodziewacie się jakiejkolwiek akcji w tej książce to radze się nie nastawiać. Spokojnie mogłaby mieć polowe stron mniej, bo większość przemyśleń i rozmów się powiela. Jest ładnie wydana i... nic więcej. Jest przyjemna, ciepła ale 850 stron?! Zmarnowany czas
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to