Pomóż mi zapomnieć

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-04-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-02
- Liczba stron:
- 335
- Czas czytania
- 5 godz. 35 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368402155
Romans z motywem age gap autorki Poręczenia.
Osiemnastoletnia Kelsey Harlow przeszła przez piekło. Straszne wspomnienia wracają do niej jak bumerang, nie dając jej chwili wytchnienia. Dlatego w przeciwieństwie do rówieśników zamiast po liceum planować pójście na studia, postanawia zrobić sobie roczną przerwę.
Dziewczyna ma nadzieję, że ta decyzja pozwoli jej poskładać życie na nowo i zapomnieć o traumatycznych wydarzeniach. Wybiera pobyt na ranczu należącym do rodziny, licząc, że obcowanie z naturą i zwierzętami podziała kojąco na jej krwawiące serce.
W oderwaniu się od trosk niespodziewanie zaczyna pomagać jej Marlon Connery, dwudziestodziewięcioletni mężczyzna, który pewnego dnia ratuje dziewczynę spod kopyt rozjuszonego konia.
Tak zaczyna się ich znajomość, choć wielu ludziom może się ona nie spodobać.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Kup Pomóż mi zapomnieć w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pomóż mi zapomnieć
Poznaj innych czytelników
447 użytkowników ma tytuł Pomóż mi zapomnieć na półkach głównych- Przeczytane 304
- Chcę przeczytać 138
- Teraz czytam 5
- 2025 28
- Posiadam 17
- Legimi 10
- Audiobook 5
- 2026 3
- Ulubione 3
- Chcę w prezencie 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pomóż mi zapomnieć
Bardzo przyjemnie się czyta, miła i lekka i wciągająca.
Bardzo przyjemnie się czyta, miła i lekka i wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, jak myślisz że wiesz już wszystko to przy kolejnym rozdziale autorka wyprowadza cię z tego błędu ♥️
Świetna książka, jak myślisz że wiesz już wszystko to przy kolejnym rozdziale autorka wyprowadza cię z tego błędu ♥️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowna perełka! Książka porusza temat traum, leczenia, ruszenia na przód… Piękna historia.
Cudowna perełka! Książka porusza temat traum, leczenia, ruszenia na przód… Piękna historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytanie tej książki miało być gałązką oliwną w kierunku autorki, bo do tej pory nie polubiłam się z jej twórczością. Stwierdziłam, że sięgnięcie po książkę w małomiasteczkowym klimacie, z takim niby kowbojem, końmi i tym całym wiejskim klimatem to będzie to. No niestety nie było i chyba na dobre kończę przygodę z jej twórczością.
Początek był nudny jak flaki z olejem. Po osiemdziesięciu stronach miałam ochotę zrobić DNF, a wiecie, że ja się nigdy nie poddaję. Kelsey ma za sobą traumatyczne przeżycia i zmaga się z lękiem społecznym. Unika tłumów, a właściwie unika wszystkich, których nie zna. Wyjeżdża do rodziny na wieś, gdzie sielski klimat ma być lekarstwem na wszystkie jej troski. Problem w tym, że ta dziewczyna jest po prostu irytująca. Nie znoszę bohaterów, którzy użalają się nad sobą - a ona robi to bez przerwy.
Dla Kelsey niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku po tym, czego doświadczyła. Ale wystarczy widok gołej klaty i zgrabnego tyłka sąsiada, żeby nagle wszystkie jej lęki przestały istnieć, bo hot kowboj na demonicznym koniu działa jak gumka do wymazywania przeszłości. Tak odbieram jej zachowanie.
Marlon, sąsiad rodziny, pojawia się z aurą tajemniczości, ale przez większość książki zachowuje się jak creep. Zbliża się do Kelsey, próbuje zdobyć jej zaufanie i oczywiście jest jedyną osobą na świecie, która może jej pomóc.
Zachowanie Kelsey niepasujące do jej przeżyć to jedno. Bardziej martwiło mnie to, jak dziwnie zachowuje się Marlon. Pierwszy rozdział z jego perspektywy pokazuje, że ma niezdrową obsesję na punkcie dziewczyny. Kelsey przeżyła horror i walczy z traumą, a on w tym czasie fantazjuje o tym, żeby ją pocałować, rozebrać i słuchać jej jęków? Rozumiem, że mogła mu się spodobać, ale jego myśli były po prostu chore.
Do połowy historia była nużąca i przewidywalna: ona - zagubiona, straumatyzowana; on - bogaty, pewny siebie i skrywający tajemnicę. Wszystko wyglądało jak gotowiec. Kiedy pojawił się Michael, liczyłam, że akcja wreszcie ruszy. Ale chyba pojawił się tylko po to, żeby Marlon mógł zrobić sobie tatuaż. Tak, Michael to jego brat bliźniak, który zaatakował Kelsey. A ona - jeszcze bardziej przerażona - nie może mieć wątpliwości, kto jest kim, więc Marlon tatuuje sobie pół ciała, żeby ją uspokoić… po czym praktycznie następnego dnia znika z jej życia.
Niby później wszystko się wyjaśnia, ale dla mnie ta historia ani trochę się nie trzyma kupy. Autorka chciała upchnąć w krótkiej książce zbyt wiele wątków, tworząc chaos i odbierając wiarygodność całej historii. A przecież pomysł był świetny: dziewczyna po przejściach i starszy od niej bogaty ranczer, leczenie zranionej duszy, tajemnice, napięcie. To mogło być naprawdę dobre. Zamiast tego czytałam i niedowierzałam kolejnym absurdom. Ta książka naprawdę podniosła mi ciśnienie. Dobrze, że była krótka.
Przeczytanie tej książki miało być gałązką oliwną w kierunku autorki, bo do tej pory nie polubiłam się z jej twórczością. Stwierdziłam, że sięgnięcie po książkę w małomiasteczkowym klimacie, z takim niby kowbojem, końmi i tym całym wiejskim klimatem to będzie to. No niestety nie było i chyba na dobre kończę przygodę z jej twórczością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek był nudny jak flaki z...
„-Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia? […]
—Tylko taka miłość naprawdę istnieje. Jeśli myślisz, że zakochałaś się po jakimś czasie, oznacza to tylko przyzwyczajenie.”
Czasem największą barierą w drodze do drugiego człowieka nie jest odległość, lecz własna przeszłość. Trauma zakorzenia się głęboko i niczym cień otacza każdą próbę zbliżenia, sprawiając, że pragnienie bliskości splata się z lękiem przed zranieniem. To mur niewidzialny, a jednak tak realny — zamykający serce w ciszy, w której tęsknota i strach uczą się żyć obok siebie.
Po trudnych przeżyciach Kelsey pragnie tylko jednego – odzyskać kontrolę nad własnym życiem i znaleźć bezpieczne miejsce, w którym mogłaby odetchnąć. Dlatego ucieka na ranczo cioci, gdzie codzienność wypełniają zapach ziemi, dźwięk końskich kopyt i cisza, w której łatwiej usłyszeć własne myśli. To tam spotyka Marlona – starszego, dojrzałego mężczyznę, którego obecność burzy jej kruche poczucie stabilności. Choć dzieli ich różnica wieku i nieprzychylność otoczenia, rodząca się między nimi więź staje się czymś więcej niż przypadkową znajomością – jest szansą na uzdrowienie, które przychodzi wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy.
Kelsey to postać, której młodość została naznaczona cierpieniem. Choć ma zaledwie osiemnaście lat, dźwiga na barkach ciężar, z którym wielu dorosłych nie potrafiłoby sobie poradzić. Tragedia odebrała jej poczucie bezpieczeństwa i pozostawiła w niej ranę, której nie sposób szybko zagoić. Zamknięta w sobie, unika ludzi, bo każdy kontakt przypomina jej o tym, co utraciła.
Wyjazd na ranczo staje się dla niej pierwszym krokiem ku odzyskaniu siebie – miejscem, gdzie w ciszy natury i prostych obowiązkach zaczyna na nowo uczyć się ufać, cieszyć drobiazgami i wierzyć, że nawet po największym bólu można spróbować powstać.
Wrażliwa, delikatna, a jednocześnie silniejsza, niż sama przypuszcza – Kelsey to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić i której droga przypomina, że odbudowa po traumie wymaga cierpliwości, ale też odwagi, by otworzyć serce na świat.
Marlon to bohater, którego trudno nie zapamiętać – dojrzały, odpowiedzialny i pełen wewnętrznej siły, a jednocześnie skrywający własne blizny z przeszłości. Ma niemal trzydzieści lat i prowadzi ranczo, które staje się miejscem spotkań i przemian. Choć początkowo wydaje się zdystansowany, szybko okazuje się, że w jego sercu kryje się ogrom cierpliwości, troski i wrażliwości.
Dla Kelsey staje się kimś więcej niż tylko sąsiadem – to przewodnik i opoka w chwilach zwątpienia. Potrafi być stanowczy, nie boi się mówić prawdy, a zarazem nie narzuca się i daje przestrzeń, by sama mogła odnaleźć swoją drogę. Jego gesty – od nauki jazdy konnej, przez symboliczne podarunki, aż po ratunek w krytycznych momentach – układają się w obraz mężczyzny, który uczy, że bliskość rodzi się z zaufania, a miłość z cierpliwości i codziennych, drobnych działań.
To opowieść, która od pierwszych stron pochłania czytelnika, niosąc ze sobą wachlarz emocji – od smutku i bólu, po ciepło i nadzieję. Choć porusza trudne tematy, robi to w sposób niezwykle subtelny, pozwalając jednocześnie dostrzec siłę drzemiącą w bohaterach. Historia pokazuje, że nawet po najcięższych przeżyciach można krok po kroku odbudować siebie i znaleźć odwagę, by ponownie zaufać drugiemu człowiekowi. Relacja, która rodzi się na oczach czytelnika, rozwija się powoli, w rytmie pełnym cierpliwości i zrozumienia, co czyni ją jeszcze bardziej autentyczną. Joanna Chwistek po raz kolejny udowadnia, że potrafi łączyć lekki styl z głębią emocji, tworząc książkę, która jednocześnie wzrusza, otula i pozostawia refleksję na długo po zamknięciu ostatniej strony.
Motywy to: Age gap, trauma, przyjaźń, konie, terapia na ranczu, slow burn, hard past, new life.
„-Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia? […]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to—Tylko taka miłość naprawdę istnieje. Jeśli myślisz, że zakochałaś się po jakimś czasie, oznacza to tylko przyzwyczajenie.”
Czasem największą barierą w drodze do drugiego człowieka nie jest odległość, lecz własna przeszłość. Trauma zakorzenia się głęboko i niczym cień otacza każdą próbę zbliżenia, sprawiając, że pragnienie...
Następna pozycja z listy pani Joanny. Ciekawy wątek, historia wciąga, kolejny raz mamy do czynienia ze sporą różnicą wieku między bohaterami. Tutaj jest to 12 lat oraz duża przepaść nazwałabym to życiowa między parą. Arytmia miała też 10 lat ale tam bohaterowie byli na
bliższym sobie poziomie społecznym.
Ogólnie polecam wszystkim lubiącym taki wątek i ten gatunek.
Następna pozycja z listy pani Joanny. Ciekawy wątek, historia wciąga, kolejny raz mamy do czynienia ze sporą różnicą wieku między bohaterami. Tutaj jest to 12 lat oraz duża przepaść nazwałabym to życiowa między parą. Arytmia miała też 10 lat ale tam bohaterowie byli na
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobliższym sobie poziomie społecznym.
Ogólnie polecam wszystkim lubiącym taki wątek i ten gatunek.
"Pomyśl tylko, ten poranek nigdy więcej nie wzejdzie. Ciesz się nim, Kelsey".
„Bo Wczoraj niczym innym jest jak snem, a jutro tylko wizją. Lecz dobrze przeżyte Dziś uczyni każde Wczoraj snem szczęśliwym”.
"Każdy z nas miał przeszłość, na którą nie mieliśmy wpływu".
"Szybko jednak doszłam do wniosku, że każdy człowiek skrywa jakieś tajemnice, posiada swoje potwory ukryte głęboko w szafie i próbuje dalej żyć".
Gdy sięgałam po książkę "Pomóż mi zapomnieć" nie miałam żadnych oczekiwań w stosunku do tej książki, natomiast znając pióro autorki wiedziałam, że będzie to kolejny dobry romans jednakże... nie wiedziałam, że aż tak!
Joanna Chwistek zaserwowała nam opowieść w małomiasteczkowym, ranczowym klimacie, z wieloma emocjami, które będą wypełniać czytelnika całkowicie podczas lektury.
Pomiędzy bohaterami będzie 12 lat różnicy, w związku z czym będziemy mieć doczynienia ze słynnym motywem "age gap" aczkolwiek w ich zachowaniu w ogóle nie będziecie tego odczuwać.
Zarówno Marlon jak i Kelsey to dwoje ludzi z poranionymi duszami oraz przeszłością o której najchętniej by zapomnieli, choć z drugiej strony to ona właśnie ich ukształtowała. Choć to mężczyzna przede wszystkim był niczym lina ratunkowa dla Kels pokazując jej, że metodą małych kroków i drobnego przesuwania granic można poczynić olbrzymie postępy, to ona również w pewnym sensie pozwoliła mu się uwolnić od własnych demonów i zacząć żyć na nowo.
"Nie mogłam zmienić przeszłości, ale miałam wpływ na teraźniejszość i tym samym na swoją przyszłość".
To co mi się ogromnie podobało to fakt, że autorka postawiła na stopniowy rozwój relacji, przez wzajemną pomoc a co za tym idzie bliższe poznawanie się, zaprzyjaźnienie i uczucie. Obserwując jak silna więź ich łączy robi Wam się ciepło na sercu aż do pewnego momentu, gdy dzieje się coś, przez co zaczynacie kląć na czym świat stoi... 🫣
"Słowa „kocham cię” wcale nie oznaczały szczęśliwego zakończenia. Niczego nie zmieniały, jeśli między dwojgiem ludzi pojawiła się przepaść nie do pokonania".
"Pomóż mi zapomnieć" to świetna książka, która pomimo poruszanych w niej trudnych tematów jak pewne traumy czy samotne rodzicielstwo będzie dla Was tą komfortową, która spowoduje, że poczujecie w sercu ciepło. To ten typ książki, który Was odpręża i pomimo, iż czasami się wściekacie bo dzieje się coś nie po waszej myśli, to brniecie w tę historię dalej koniecznie musząc się dowiedzieć co będzie dalej i z całych sił kibicując bohaterom, aby pomimo wszystkich perturbacji udało się skończyć tę lekturę z happy endem. Czy tu udało? Przekonajcie się sami. Zdecydowanie warto. Polecam 🌻💛
"Pomyśl tylko, ten poranek nigdy więcej nie wzejdzie. Ciesz się nim, Kelsey".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Bo Wczoraj niczym innym jest jak snem, a jutro tylko wizją. Lecz dobrze przeżyte Dziś uczyni każde Wczoraj snem szczęśliwym”.
"Każdy z nas miał przeszłość, na którą nie mieliśmy wpływu".
"Szybko jednak doszłam do wniosku, że każdy człowiek skrywa jakieś tajemnice,...
'- – Wiesz co, Miles? – zagadnąłem, na co ten spojrzał na mnie.
– No?
– Teraz mówisz „fuj”, ale zdradzę ci pewien sekret.
– Jaki to sekret? – zapytał, wyraźnie zaciekawiony.
– Jeśli kiedykolwiek jakaś kobieta spojrzy na ciebie w taki sposób, jak twoja matka patrzy na mnie, to nie pozwól jej uciec. Przysięgam, nie pożałujesz. -'
'- – Wiesz co, Miles? – zagadnąłem, na co ten spojrzał na mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to– No?
– Teraz mówisz „fuj”, ale zdradzę ci pewien sekret.
– Jaki to sekret? – zapytał, wyraźnie zaciekawiony.
– Jeśli kiedykolwiek jakaś kobieta spojrzy na ciebie w taki sposób, jak twoja matka patrzy na mnie, to nie pozwól jej uciec. Przysięgam, nie pożałujesz. -'
🌻 Post RECENZENCKI 🌻
Przyznam szczerze, że " Pomóż mi zapomnieć" jest moją pierwszą historią w której spotykam motyw rancza a dodatkowo kowboja na koniu.
Kelsey to bohaterka, która zmaga się z traumą przez wspomnienia wciąż trudno jej wrócić do tej swobodnej, pełnej życia dziewczyny. Żyje w cieniu, walcząc o kolejny dzień tym samym, unikając wszystkiego, co nowe. Dopiero gdy wyjeżdża do wujostwa na ranczo tam jej życie zaczyna wracać.
Marlon to postać, która w pierwszej części bardzo mi zaimponowała. Jego opiekuńczość, determinacja i pomocna dłoń względem młodszej kobiety była piękna. Jednak cała jego wykreowana postać straciła w moich oczach w drugiej połowie.
Od tej historii nie oczekiwałam za wiele miałam w planach przeczytać w końcu jakąś książkę z motywem rancza w dodatku mamy tutaj też różnice wieku, więc super. Pierwsza połowa książki naprawdę mnie zaciekawiła, poznawanie głównych bohaterów, ich sympatia względem siebie. To jak Marlon dostarczał Kelsey słoneczniki z samego rana, dodając jej odwagi. Wszystko zmieniło się w drugiej części historii, kiedy dziewczyna w końcu wyszła na prostą mężczyzna pojawia się zniknął i burzy całe życie Kelsey. Może tęskniła zanim, jednak w końcu była sobą, pełną marzeń, uśmiechu i własnej ścieżki młodą kobietą, a on tak po prostu wkroczył w jej życie po tym, jak ją potraktował.
Mam wrażenie, jakby Marlona ktoś podmienił jego kombinowanie, mieszanie w czyimś życiu dla mnie to było za dużo i nienawidzę takich bohaterów. Stał się dla mnie wręcz toksyczny nawet ta jego tajemnica nie wywołała we mnie aż takiej niechęci. Co do Kelsey żałuję, że tak szybko mu wybaczyła, chyba wolałabym, aby poszła własną ścieżką i zaznała czegoś świeższego, a Marlon został w jej przeszłości.
🌻 Post RECENZENCKI 🌻
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze, że " Pomóż mi zapomnieć" jest moją pierwszą historią w której spotykam motyw rancza a dodatkowo kowboja na koniu.
Kelsey to bohaterka, która zmaga się z traumą przez wspomnienia wciąż trudno jej wrócić do tej swobodnej, pełnej życia dziewczyny. Żyje w cieniu, walcząc o kolejny dzień tym samym, unikając wszystkiego, co nowe. Dopiero...
Nawet fajna książka, ale trochę brakowało mi w niej czegoś.
Nawet fajna książka, ale trochę brakowało mi w niej czegoś.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to