League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka

Okładka książki League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka autora C. L. Clark, 9788368352122
Okładka książki League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka
C. L. Clark Wydawnictwo: Insignis fantasy, science fiction
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Ambessa: Chosen of the Wolf: A League of Legends: Arcane
Data wydania:
2025-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-26
Data 1. wydania:
2025-02-18
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368352122
Tłumacz:
Dawid Świonder
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka

Średnia ocen
7,0 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka

avatar
1266
675

Na półkach: , ,

robię DNF po roku. no nic mnie nie ciągnie do tej książki, nie będę się zmuszać.

robię DNF po roku. no nic mnie nie ciągnie do tej książki, nie będę się zmuszać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
14

Na półkach:

W samym arcane postać ambessy była jedną z najbardziej nie lubianych na mojej liście. Ta książka to zmieniła. Tutaj widzimy postać prawdziwej wilczycy - wojowniczki i zarazem matki. Kobiety która wychowywana była bez miłości, gdzie siła i walka są priorytetem, czymś koniecznym do przetrwania. Bardzo ciekawie czytało się te wszystkie przemyślenia i diametralnie różne spojrzenie na władze przez matkę i przez córkę. Dla fanów arcane wyjaśnia się tu wiele rzeczy ale książka nie jest tylko dla fanów. Bardzo polecam.

W samym arcane postać ambessy była jedną z najbardziej nie lubianych na mojej liście. Ta książka to zmieniła. Tutaj widzimy postać prawdziwej wilczycy - wojowniczki i zarazem matki. Kobiety która wychowywana była bez miłości, gdzie siła i walka są priorytetem, czymś koniecznym do przetrwania. Bardzo ciekawie czytało się te wszystkie przemyślenia i diametralnie różne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
4

Na półkach: ,

Rozczarowanie. Choć postać Ambessy odwzorowana jest perfekcyjnie, to praktycznie całej reszcie brak jest głębi i kolorytu.

W historii pojawiają się okoliczności, dzięki którym dany bohater przeżywa o włos. I to by przeszło, gdyby nie zrobiło się monotonne.

Na ostatni minus składa się kilka czynników. Język, przez który ciężko się czasem odnaleźć - wplecenie niezrozumiałego onu/jenu i odmiana słów w takim sensie; czytanie o jakiś przywódczyniach czy maginiach, ale jednocześnie pozostawienie zwrotu "pani generał". Ciężko było przez to przebrnąć. Do tego minusa dopisuję jeszcze zbudowanie świata w sumie to na kobiecych bohaterkach. Nie byłoby to złe, gdyby nie wyglądało tak trywialnie. I tutaj spoiler: jedynymi wysoko postawionymi osobami, które pomogły Ambessie były kobiety. Na facetów złożyły się łapówkarstwo, egocentryzm, fałsz i tym podobne kwestie. Na arenie główne skrzypce grały kobiety, z których jedna trafiła do oddziału Ambessy. Nie chcę, żeby było to przydługie, więc na tym skończę.

Chciałem otrzymać multum fascynującego świata League of Legends. A otrzymałem garść ciekawostek owiniętych w kulturową wojenkę ze słabą historią.

Rozczarowanie. Choć postać Ambessy odwzorowana jest perfekcyjnie, to praktycznie całej reszcie brak jest głębi i kolorytu.

W historii pojawiają się okoliczności, dzięki którym dany bohater przeżywa o włos. I to by przeszło, gdyby nie zrobiło się monotonne.

Na ostatni minus składa się kilka czynników. Język, przez który ciężko się czasem odnaleźć - wplecenie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

255 użytkowników ma tytuł League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka na półkach głównych
  • 149
  • 88
  • 18
79 użytkowników ma tytuł League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka na półkach dodatkowych
  • 60
  • 6
  • 6
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka

Inne książki autora

C. L. Clark
C. L. Clark
C.L. Clark graduated from Indiana University's creative writing MFA. She's been a personal trainer, an English teacher, and an editor, and is some combination thereof as she travels the world. When she's not writing or working, she's learning languages, doing P90something, or reading about war and [post-]colonial history. Her short fiction has appeared in Beneath Ceaseless Skies, FIYAH, PodCastle and Uncanny.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Snowglobe Soyoung Park
Snowglobe
Soyoung Park
„Snowglobe” Park So Yong to młodzieżowa dystopia osadzona w świecie po katastrofie klimatycznej. Ziemia została skute lodem, a temperatura spada nawet do –45°C. Większość ludzi żyje w trudnych warunkach, w małych osadach, pracując w elektrowniach napędzanych siłą ludzkich mięśni. Jedyną ucieczką od tej surowej rzeczywistości jest oglądanie reality show. Wszystkie transmitowaną są ze Snowglobe (miasta ukrytego pod ogromną kopułą, gdzie panuje ciepło, dostatek i pozornie idealne życie). Luksus ma jednak swoją cenę, bo mieszkańcy Snowglobe żyją nieustannie pod okiem kamer, a ich codzienność jest częścią spektaklu oglądanego przez miliony widzów. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że patrzę na dwa zupełnie różne światy oddzielone nie tylko lodem, ale też marzeniami. Z jednej strony surowa rzeczywistość - zimno, ciężka praca i walka o przetrwanie. Z drugiej błyszcząca kopuła, która z daleka wygląda jak obietnica lepszego życia. A jednak im dłużej o tym myślę, tym bardziej czuję, że ta historia mówi o czymś znacznie głębszym niż tylko dystopijna wizja przyszłości. Najbardziej poruszył mnie sam pomysł na ten świat. Kontrast między lodową pustką a ciepłym, perfekcyjnie wykreowanym Snowglobe działa na wyobraźnię, ale też skłania do refleksji. Bo tak naprawdę to nie tylko opowieść o przyszłości. To trochę historia o nas - o tym, jak bardzo potrafimy wierzyć w obrazy, które ktoś dla nas stworzył. O tym, jak łatwo zachwycić się idealnym światem, nie widząc ceny, którą ktoś za niego płaci. Wątek życia pod ciągłą obserwacją kamer wydał mi się szczególnie niepokojący. W Snowglobe prywatność właściwie nie istnieje, a życie staje się spektaklem dla milionów widzów. Zaczęłam się zastanawiać, gdzie właściwie kończy się prawdziwe „ja”, a zaczyna rola, którą gramy dla innych. I czy człowiek może naprawdę być sobą, kiedy wie, że ktoś patrzy na każdy jego ruch. Bohaterka, Chobahm, też bardzo mnie zainteresowała. Na początku jej marzenie wydaje się tak ludzkie i zrozumiałe – kto z nas nie chciałby wyrwać się z trudnej rzeczywistości i dostać szansę na coś lepszego? Jednak im dalej w historię, tym bardziej widać, że spełnienie marzeń bywa skomplikowane. Czasem okazuje się, że to, czego tak bardzo pragnęliśmy, wcale nie daje nam wolności. Mam jednak wrażenie, że świat przedstawiony mógłby być pokazany jeszcze głębiej. Chciałabym dowiedzieć się więcej o tym, jak dokładnie funkcjonuje Snowglobe i co doprowadziło do tak drastycznej zmiany klimatu. W drugiej połowie książki akcja momentami przyspiesza i niektóre wątki wydają się tylko lekko zarysowane, choć aż prosiły się o rozwinięcie. Warto też zaznaczyć, że choć książka bywa reklamowana jako historia dla fanów „Squid Game” czy „Igrzysk śmierci”, w praktyce trudno znaleźć tu podobny klimat czy bezpośrednie nawiązania. „Snowglobe” nie skupia się na brutalnej rywalizacji ani widowiskowej walce o przetrwanie, lecz raczej na refleksji nad światem mediów, iluzją idealnego życia i ceną, jaką płaci się za bycie nieustannie obserwowanym. Mimo to książkę czytało mi się bardzo dobrze. Ta historia ma w sobie coś wciągającego, ale też trochę melancholijnego. Co więcej, zostawiła mnie z myślą, że czasem to, co wygląda jak raj, może być tylko pięknie oświetloną sceną. Myślę, że mimo pewnych niedociągnięć to naprawdę ciekawa dystopia. A ja z czystej ciekawości chętnie sięgnę po drugi tom, żeby zobaczyć, dokąd on zaprowadzi.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na81 miesiąc temu
Wschód słońca w dniu dożynek Suzanne Collins
Wschód słońca w dniu dożynek
Suzanne Collins
Wschód słońca w dniu dożynek Seria: Igrzyska śmierci, tom 5 Wydawnictwo: Must Read Autor: Suzanne Collins „Nikt nie uważa mnie za bohatera, Haymitch. Ale przynajmniej nadal jestem w grze.” ✨Ja nie będę ukrywać, że uwielbiam zarówno jej książkową i filmową wersję. Gdy tylko pojawiły się zapowiedzi „Wschodu słońca w dniu dożynek”, to byłam bardzo ciekawa, czego doświadczył Haymitch w trakcie drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia. Na arenę trafia dwukrotnie więcej zawodników, nowa arena i nowe możliwości. Jednak przekaz nadal jest ten sam. To Kapitol ma władzę, to oni swoją brutalnością i siłą wywierają nacisk i presję na społeczeństwo. Krzykliwe slogany: „BEZ POKOJU NIE MA DOBROBYTU! BEZ GŁODOWYCH IGRZYSK NIE MA POKOJU” tylko podsycają gniewne nastroje, bo czy nie wystarczy już karania dystryktów za wydarzenia, które miały miejsce pięćdziesiąt lat wcześniej? ✨ „Wschód słońca w dniu dożynek” pozwolił nam bliżej poznać Haymitcha. Dla Kapitolu był czarującym, niesfornym łobuzem, egoistą, którego głównym celem był powrót do domu i życie w dostatku. Jednym pokazał, że jest inteligentnym, lojalnym i walecznym chłopcem. Inni znaleźli w nim cel, który pozwoli im wstrząsnąć Kapitolem. Wiedziałam, jak ta historia się skończy, bo znam pierwotną trylogię. Powinnam być przygotowana na ból i cierpienie trybutów. Jednak zwycięstwo Haymitcha i jego powrót do Dwunastego Dystryktu złamał mi serce, ponieważ (uwaga!) tu nie ma szczęśliwego zakończenia. Trzęsienie ziemi, do którego doprowadził Haymitch w trakcie Igrzysk, dosięga go w najbardziej okrutny sposób. ✨ Absolutnie nie żałuję czasu spędzonego nad tą książką, bo ta historia pokazała mi, jak bardzo lubię wykreowany przez Collins świat, to jak opisuje konflikt, niesprawiedliwość i okrucieństwo Panem.
natkoweczytanie - awatar natkoweczytanie
ocenił na91 dzień temu
O kocie, który ratował bibliotekę Sosuke Natsukawa
O kocie, który ratował bibliotekę
Sosuke Natsukawa
Po pierwszym tomie z cyklu Kot, który... autorstwa Sosuke Natsukawy sięgnęłam od razu po tom drugi, czyli "O kocie, który ratował bibliotekę". Byłam ciekawa, czy kontynuacja okaże się równie magiczna i intrygująca, co pierwsza część. Chociaż w tej powieści również występuje znany nam już z pierwszego tomu Rintaro Natsuki, jej główną bohaterką jest trzynastoletnia Nanami Kosaki, dziewczynka, która uwielbia czytać, a jej ukochanym miejscem jest lokalna biblioteka. Nanami zmaga się z chorobą, która utrudnia jej normalne funkcjonowanie. Jej ojciec natomiast jest bardzo opiekuńczy w stosunku do córki, szczególnie, że matka dziewczynki przedwcześnie zmarła. Nanami nie może robić wielu rzeczy, które dla jej rówieśników są codziennością, jednak czytania i odwiedzania biblioteki nie zamierza sobie odmawiać. Kiedy pewnego dnia dostrzega w ukochanej placówce podejrzanego mężczyznę w szarym garniturze, zwraca na niego uwagę i zastanawia się nad jego zachowaniem. W odpowiednim momencie, rzecz jasna, pojawia się również rudy gadający kot. I jak możecie się domyślić, potrzebuje pomocy Nanami. I tak rozpoczyna się przygoda, chociaż nowa, to jednak trochę podobna do tej, którą przeżył nieśmiały Rintaro. Teraz Rintaro jest dorosłym żonatym mężczyzną i właścicielem antykwariatu, który odziedziczył po dziadku. Tym razem jednak to nie on wiedzie prym w ratowaniu biblioteki, lecz delikatna nastolatka z astmą, która przezwycięża wszelkie trudności, aby ratować to, co kocha najbardziej - książki. Świat, do którego wkracza Nanami z kotem Torą, okazuje się miejscem zimnym i nieprzyjaznym, zupełnie jak w dużej mierze ten nam współczesny. Można się wystraszyć jego mieszkańców i ich działań, zmierzających do zniszczenia literatury. Czy Nanami zdoła rozwiązać zagadkę mężczyzny w szarym garniturze? Gdzie znikają książki z bibliotecznych półek? Drugi tom trochę mniej mi się podobał, jednak magiczny klimat został zachowany, a morał jest równie filozoficzny, jak w przypadku pierwszej części. Spodziewajcie się wielu fragmentów, nad którymi warto się zatrzymać i zastanowić nad tym, jaką rolę w życiu człowieka odgrywają książki i co tak naprawdę nam daje ich czytanie. Polecam!
Bibliotecznie - awatar Bibliotecznie
ocenił na725 dni temu
Królowa śmiertelnych ziół Hannah F. Whitten
Królowa śmiertelnych ziół
Hannah F. Whitten
"Jeśli grzeszysz, spraw, by to coś znaczyło.” “Królowa śmiertelnych ziół” Hannah F. Whitten „Niektóre więzi są nierozerwalne. Tylko się gną.” Nowa rzeczywistość. Śmierć, która miała przynieść zmiany w królestwie, wcześniej zupełnie nieinteresującym korony. Jednak czasami zmiany, które miały być na lepsze, wcale nimi nie są. Upadek króla i początek nowego. A wraz z nim początek nowej królowej – Lore. I choć wcześniej wydawało się to dla nich najlepszą opcją, powoli zmienia się w najgorszy możliwy wybór. Głosy, które zaczynają słyszeć w swoich głowach. I opętanie, któremu jedno z nich nie potrafi się nie poddawać. I chociaż walka wewnętrzna trwa, wydaje się być z góry przesądzona. Bastian jako nowy król miał uzdrowić królestwo i zaprowadzić porządek w sprawach tak dawno spychanych pod dywan. Lista problemów tylko narastała - od możnych podnoszących bunt przeciwko nowej władzy, po widmo wojny z Cesarstwem Jaxa. A to okazało się być tylko wierzchołkiem góry lodowej, z którą przyszło im się zmierzyć. A na dodatek ten głos w jej głowie... Głos, którego właściciela obawiała się bardziej niż kogokolwiek innego. Jak można próbować ratować ukochanego, najbliższych i królestwo, jeżeli tak trudno jest ratować samego siebie? Z początku to miało być tajemnicą, ale sekrety czasami wychodzą na jaw wbrew naszej woli. Czy świadomość, że nie jesteśmy w czymś sami, jest zawsze pocieszająca? „Są dwa rodzaje prawdy. Kiedy ty coś wiesz i kiedy w końcu powiesz to komuś innemu.” Miłość, która nie wyklucza nienawiści. Oddanie, które potrafi zabijać nas dzień po dniu. I nadzieja, która potrafi runąć jak domek z kart. Nekromancja, brutalność i manipulacja. Ta historia trzyma w napięciu do samego końca, a po ostatniej stronie będziecie się zastanawiać, co Was u licha podkusiło, żeby sięgać po niedokończoną serię.
readwithala - awatar readwithala
oceniła na74 miesiące temu
Eryk Scott. Przeklęta Magia Matt Burczyk
Eryk Scott. Przeklęta Magia
Matt Burczyk
✨To bardzo wciągająca i przyjemna książka fantasy dla młodszych czytelników. Autor stworzył ciekawy świat magii, pełen tajemnic, niebezpieczeństw i szkolnych wyzwań, który szybko potrafi wciągnąć. Historia czyta się lekko, a akcja rozwija się dynamicznie, dzięki czemu trudno się od niej oderwać. Główny bohater, Eryk Scott, to postać łatwa do polubienia – nieidealna, pełna wątpliwości i jednocześnie bardzo autentyczna. Jego „inność”, polegająca na tym, że widzi magię, ale nie potrafi jej używać, jest ciekawym pomysłem i stanowi mocny punkt całej fabuły. Na plus zasługują również motywy przyjaźni, odwagi i dojrzewania, które zostały naturalnie wplecione w magiczną przygodę. 🪄Niestety, w trakcie czytania trudno nie odnieść wrażenia, że książka momentami zbyt mocno przypomina serię „Harry Potter”. Magiczna szkoła, podział uczniów na grupy, lekcje, rywalizacja czy niektóre wątki fabularne wywołują bardzo wyraźne skojarzenia. Nie jest to coś, co całkowicie psuje odbiór książki, ale sprawia, że historia traci na oryginalności. Choć książka nie jest pozbawiona niedociągnięć, jej ilustracje zdecydowanie rekompensują te braki — są pełne uroku, dopracowane i nadają całości niezwykłego charakteru. 🧙🏻‍♀️Mimo tych podobieństw „Eryk Scott. Przeklęta magia” pozostaje solidną i angażującą lekturą. To dobra propozycja dla osób, które lubią klimat magicznych szkół i przygodowe fantasy, szczególnie jeśli są fanami Harry’ego Pottera. Książka ma potencjał, dlatego z chęcią sięgnę po kolejne tomy — licząc na jeszcze więcej własnych, unikalnych pomysłów. [Współpraca barterowa]
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na716 dni temu
Kwiat Żelazny Laurie Forest
Kwiat Żelazny
Laurie Forest
Elloren nie zdawała sobie sprawy, gdzie dokładnie zaprowadzą ją działania jakie zupełnie przypadkowo rozpoczęło. To co zaczęło się jako pomoc przyjaciołom, stało się walką w ruchu oporu przeciwko bezwzględnemu magowi Vogelowi. Teraz dziewczyna wie już więcej, ma większą świadomość rozgrywających się wydarzeń ale równocześnie zdaje sobie sprawę, że to zaledwie początek. Jej działania rodzą podziw wśród innych narodów i budują sojusze ale to tylko maleńki krok bo Zło rośnie w siłę. Jednak nie tylko walka o wolność zabiera myśli dziewczyny. Wielkimi krokami zbliża się moment, gdy będzie musiała poddać się przyrzeczeniu. Ciotka coraz mocniej naciska by połączyła się z Lukasem Greyem, jednak uczucia dziewczyny mocno skręcają w kierunku tajemniczego Kelta, Yvana. Drugi tom serii o Czarnej Wiedźmie zaczyna się niepozornie i bardzo spokojnie. Elloren ma już zbudowane swoje środowisko, krąg przyjaciół wśród których czuje się pewnie i wspólnie z którymi zaczyna odnosić pierwsze małe sukcesy w walce przeciw Vogelowi. Ratuje kolejne istoty oraz odkrywa zaskakujące sekrety, które pomagają jej budować nowe sojusze. Wydaje się, że w chaosie jaki zapanował na świecie ona ma swoje miejsce. Jej siła, determinacja i oddanie przyjaciołom budzą podziw, mimo, że sama Elloren nie posiada mocy magicznej. Jednak to tylko pozory przed prawdziwą burzą. Cios nadejdzie z niespodziewanej strony i pokaże ile naprawdę warte są przyjaźnie oraz na kogo można liczyć w najmroczniejszym momencie. Jeśli początek ,,Kwiatu żelaznego" uśpił moją czujność to finał zdecydowanie rozpalił emocje. Wszystko nabrało sensu i całość nabrała nowego wydźwięku. Dopiero po dotarciu do finału tomu widzimy jak misternie i przemyślanie została skonstruowana fabuła by pozostawić czytelnika z mnóstwem pytań oraz w niepewności. Bo świat wokół Elloren i jej przyjaciół nigdy już nie będzie taki sam. Została zburzona krucha równowaga, która udawała porządek i jedność. Ale to nie tylko opowieść o walce. To historia prawdziwych przyjaźni, determinacji oraz rodzących się uczuć, które nie poddają się przeciwnościom. Polecam!
deana - awatar deana
oceniła na76 miesięcy temu
Wezwanie Żmija Agnieszka Kulbat
Wezwanie Żmija
Agnieszka Kulbat
Słowiańska magia, słowiańskie wierzenia - to oznacza, że "Wezwanie Żmija" Cię woła! Wojmir to chłopak, który widzi stwory ze słowiańskich wierzeń i jest zobowiązany do odprowadzania zbłąkanych dusz pod bramy Nawii, do swojego ojca - Żmija. Mężczyzna jest także zwolennikiem podejmowania się łatwych misji, by łatwo zyskać pieniądze. Wszystko się zmienia, gdy razem z Żywią (strzygą) i Stefą (szeptuchą) dociera do Poznania, gdzie musi rozwiązać pewną zagadkę. Historia jaką wykreowała Agnieszka Kulbat jest przesycona wierzeniami słowiańskimi, które koegzystują z chrześcijaństwem. Autorka idealnie ukazuje, jak te dwie skrajne ideologie żyją obok siebie. Cudownie było mi się zanurzyć w tej powieści, gdzie humor i słowiańska magia królowały. Agnieszka Kulbat ma lekkie pióro, które umożliwia szybką lekturę. Postaci mają swoje cechy charakterystyczne, które umożliwiają polubienie danego bohatera, a co za tym idzie - przywiązanie się do niego. Wojmir, Żywia i Stefa mają zacięty język, co powoduje, że gdy dochodzi do potyczek słownych między nimi to śmiechu nie było końca. Poczułam jednak lekki niedosyt - miałam wrażenie, że ta "odpowiednia" akcja zaczęła się gdzieś za połową książki, jednak wszystkie powyżej wspomniane przeze mnie pozytywy, wynagrodziły mi to. Dodatkowo to, co zaczął robić Wojmir na końcu też mnie oczarowało, bo poczułam, że jestem bliżej tych słowiańskich zwyczajów. Jestem ciekawa, co autorka wymyśliła w drugim tomie, i jak tylko znajdę czas, będę czytać "Wolę Żmija"!
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na718 godzin temu
Japonia. Przewodnik po bóstwach, bohaterach i duchach Joshua Frydman
Japonia. Przewodnik po bóstwach, bohaterach i duchach
Joshua Frydman
W rozdz. „Potwory i ludzie z metalu” zwraca uwagę kadr z filmu z 1954 r. „Godzilla”. Horror o potworach z egzotycznej krainy (odwołanie do dramatu i okrucieństwa II wojny światowej, także do zagrożeń związanych z bronią nuklearną). To historia również bliska współczesnym lękom i zagrożeniem militarnym. Japonia. Przewodnik po bóstwach, duchach i bohaterach. Joshua Frydman. Przekład Nika Sztorc. Wyd. Poznańskie, Poznań 2025. Mitologie Świata. Japonia, na planie pierwszym wraz z przewodnikiem po bóstwach, duchach i bohaterach, skreślona ręką naukowca (doktorat na Uniwersytecie Yale),specjalizującego się w kulturze dawnego Kraju Kwitnącej Wiśni. W tekście tyle wiedzy, ile udźwignie przeciętny Czytelnik, bez naukowych eksperymentów. Znakomite ilustracje w szaro- niebieskiej kolorystyce nadają ton opowieściom. Z rozdz. „Kim jest cesarz?’ Dowiesz się, że to nie tylko władca, ale i symbol Japonii i Japończyków. Określenie „tenno” znaczy „niebiański władca”. W chińskich źródłach łączy się z Gwiazdą Polarną, nazywaną Polaris (najjaśniejsza gwiazda - Małej Niedźwiedzicy),także centralna postać świata. Z rozdz. „Świat pełen duchów” Świat zwierząt - to świat istot obdarzonych duchową mocą. Należą do nich nie tylko koty,ale i żółwie, i żurawie. W przypadku tych ostatnich symbolizują one długowieczność: żurawie żyją tysiąc lat, a żółwie - dziesięć tysięcy. Negatywną reputacją obdarzone są: stonogi i pająki. Z drastycznych opowieści o tych ostatnich: potrafią zamieniać się w piękne kobiety, wabić do swych domów podróżników, po czy uwodzić, obcinać im głowy, by wypić ich krew. Stonogi, łasicie, małpy, kuny i gronostaje – to galeria zwierząt, bez których nie istnieją japońskie opowieści. W japońskich mitach jest moc, oryginalna forma i urok mimo grozy… 8/10
zoe - awatar zoe
ocenił na81 miesiąc temu
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa Mai Corland
Four Ruined Realms. Cztery stracone królestwa
Mai Corland
Zabrałam się za tę historię, nie mając pewności, czy będzie to coś dla mnie. Od razu zdecydowałam się na przeczytanie całej trylogii, chociaż wiedziałam, że fantastyka zbudowana na koreańskiej mitologii jest daleka od tego, z czym czuję się komfortowo. A jednak pierwsza część – „Five Broken Blades” – sprawiła, że bezpowrotnie wciągnęłam się w literaturę tego typu. Teraz już nie wyobrażam sobie nie znać tej historii. „Four Ruined Realms” to kontynuacja historii sześciu znanych nam wcześniej bohaterów. Nadszedł czas zemsty, w której kłamstwa nawarstwiają się w niekontrolowany sposób. Niezwykle satysfakcjonujące było dla mnie to, jak widoczna była zmiana w charakterach postaci. Zaczynając drugą część, czytelnik mógł mieć wrażenie, że całkiem dobrze zna już Aeri, Royo, Mikaila, Tiyunga, Sorę czy Euyna. A jednak to tylko pozory. Każda z tych postaci zaczyna przechodzić w tej części przemianę. Pewne cechy wzmacniają się, inne osłabiają, skręcając w zaskakującym kierunku. W tej grze nie ma osób przeźroczystych. Nie ma bohaterów wyłącznie dobrych lub wyłącznie złych. I to jest dla mnie największym atutem całej serii. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, tę także pochłonęłam w niesamowitym tempie. Ta historia wciąga na tyle mocno, że naprawdę ciężko się oderwać. Doskonałym zagraniem jest tutaj rozdzielenie narracji pomiędzy sześciu narratorów. Dzięki temu czytelnik może śledzić akcję dziejącą się w kilku miejscach jednocześnie. Jeszcze większym plusem jest jednak fakt, że taki podział zapewnia wiele cliffhangerów. Praktycznie każdy rozdział kończy się niespodziewanym zwrotem akcji i przerwaniem narracji w kluczowym, pełnym napięcia momencie. Dzięki temu aż chce się czytać dalej! Cała seria jest fantastyką z kilkoma wątkami romantycznymi, jednak nigdy nie wychodzą one na pierwszy plan. I właśnie takich książek potrzebowałam! Już od samego początku możemy śledzić losy trzech formujących się par kochanków. Par różnorodnych, odmiennych od siebie, a jednocześnie walczących o to samo – o możliwość kochania w spokoju. Uczucia bohaterów są jedynie tłem całej historii, jednak znacząco wpływają na podejmowane przez nich decyzje. Serce miesza się z rozumem, a opowieść, mimo fantastycznych elementów, staje się ludzka i mocno przyziemna. Jestem zachwycona tym tomem i od razu po jego skończeniu, miałam ochotę sięgnąć po trzecią, kończącą całą serię część (i tak też zrobiłam).
Natalia - awatar Natalia
oceniła na910 dni temu

Cytaty z książki League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki League of Legends. Ambessa. Wybrana przez wilka