Wykwintne zwłoki

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Exquisite Corpse
- Data wydania:
- 2025-11-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-26
- Data 1. wydania:
- 1996-08-01
- Liczba stron:
- 242
- Czas czytania
- 4 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384172650
- Tłumacz:
- Jolanta Kozak
Najbardziej kontrowersyjna powieść grozy lat 90. – dziś klasyk kultowego horroru.
Zwyrodnialcy, mordercy, kanibale. Seks, śmierć i cielesność bez tabu. Dwóch psychopatów łączy coś więcej niż zbrodnia – wspólna wizja miłości, która kończy się rozkładem. Wciągają w nią młodego chłopaka, który nieświadomie staje się pionkiem w ich chorej grze. A Ty? Jesteś tylko czytelnikiem… ale czy na pewno bezpiecznym?
„Wykwintne zwłoki” to kultowa powieść ekstremalnego horroru, która przekracza granice nie tylko gatunku, ale i ludzkiej wytrzymałości. Odarta z cenzury, bezkompromisowa, brutalna i hipnotyzująco piękna w swoim szaleństwie. Długo była uznawana za „zbyt obrzydliwą”, „zbyt kontrowersyjną”, „zbyt gejowską”. Dziś jest klasykiem, o którym mówi się szeptem.
Kup Wykwintne zwłoki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wykwintne zwłoki
Poznaj innych czytelników
393 użytkowników ma tytuł Wykwintne zwłoki na półkach głównych- Chcę przeczytać 257
- Przeczytane 123
- Teraz czytam 13
- Posiadam 30
- 2025 10
- 2026 9
- Ulubione 7
- Chcę w prezencie 6
- Legimi 6
- Horror 5




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wykwintne zwłoki
Najbardziej kontrowersyjna powieść grozy lat 90. – dziś to kultowa powieść ekstremalnego horroru, która przekracza granice nie tylko gatunku, ale i ludzkiej wytrzymałości. Odarta z cenzury, bezkompromisowa, brutalna i hipnotyzująco piękna w swoim szaleństwie. Długo była uznawana za „zbyt obrzydliwą”, „zbyt kontrowersyjną”, „zbyt gejowską”. Obecnie jest uznawana za klasyk w swym gatunku, który do tej pory wzbudza kontrowersje. Tyle w teorii, a jak było w praktyce? 😏 kto widział moje storki ten już wie, pozostali zaraz się przekonają 🤭 przyznam, że podchodziłem z ogromną rezerwą do tej książki, a i tak wywołała we mnie jakieś emocje 😏 krótko o fabule, acz łatwo nie będzie, bo tu ciężko wskazać jakiś konkretny zarys fabularny. Mamy dwóch seryjniaków, zwyrodnialców, jeden siedzi w angielskim więzieniu, ale z niego ucieka, a drugi grasuje po ulicach Nowego Orlenu. Andrew Compton zbieg z brytyjskiego więzienia ucieka do USA i przypadkowo poznaje pokrewną dusze w postaci Jaya Byrne'a, obaj psychopaci łączą siły zatracając się w swoich chorych seksualnych i kanibalistycznych obsesjach 😳 i powiem Wam szczerze, że mój opis brzmi dużo lepiej niż treść tej książki, serio, sam bym ją ciekawiej napisał 😂 trochę szybko się zdradziłem co do mojej opinii o tej książce, ale cóż. Nie będę ukrywał, będzie rant 😂
Zacznę od tego, że trochę mi przykro iż muszę zglanować książkę wydaną akurat przez Move, bo uważam iż to wydawnictwo na ogół wydaje co najmniej dobre, w jakimś sposób wartościowe książki, no ale cóż, zdarza się najlepszym 🤷♂️ ale tak szczerze gdyby nie fakt, że ta książka jest tak świetnie wydana, to nawet bym jej chyba nie doczytał, a mi dnfy się nie zdarzają, lecz tu miałem ochotę 😏 powieść ta liczy raptem niespełna 300 stron, a męczyłem ją 3 dni, a to już wiele o niej mówi. Po bardzo obiecującym 1.rozdziale, który był dość długą sekwencją gdzie podążamy za seryjnym mordercą i jego wymyślną ucieczką z więzienia jest już niestety tylko gorzej 🫣 powiem brutalnie, ta książka wygląda jakby ją jakiś ultraprawicowy homofob napisał, który sobie gejów wyobraża właśnie w taki sposób. Jako krwiożercze, zdegenerowane, skrajnie zboczone, wiecznie nafurane i popaprane bestie 😂 no tego momentami nie dało się czytać. To jest tak obrzydliwe, te sceny perwersyjnego seksu są tak opisane, że się rzygać chce 🤢 coś okropnego, a co najgorsze ta książka zwyczajnie nie ma fabuły, dodatkowo bohaterowie są tak beznadziejni i wykreowani na jedno kopytu, że ciężko się w ogóle wkręcić w te historię, przejąć się losem kogokolwiek, przez dłuższy czas części tych postaci nawet nie rozróżniałem, bo oni byli tak podobni do siebie 😂 same ćpuny i degeneruchy 😂 Od technicznej strony książka nie jest źle napisana, da się to czytać, ale sama treść, fabuła, skala patologii i wynaturzeń tu opisanych przekracza wszelkie normy, nawet moje, choć nie jestem szczególnie wrażliwy 😂 no i te długie opisy o niczym plus pseudointelektualne przemyślenia bohaterów, porażka 🤦♂️ książka niby jest krótka, ale ciągnie się jak glut z nosa 😂 Nie spodziewałem się po tej książce niczego wybitnego, ale że to będzie aż taki gniot to nie przypuszczałem 😳 no tyle to nie 😂 poza 1.rozdziałem ja tu nie mam żadnego pozytywnego punktu zaczepienia. Tu nie było nic poza perwersyjnym seksem, wymyślnymi sposobami na morderstwo i kanibalizmem. Fabuła jest kompletnie pusta, nie wiem co trzeba mieć we łbie, aby wypocić z siebie taki twór, bo o ile to nie jest jakaś prowokacja to raczej niewiele 🤦♂️ chore, obrzydliwe, popaprane, a do tego kompletnie nudne, nie dążące do niczego z fatalnymi, jednowymiarowymi bohaterami. Tutaj poza ćpającymi nosicielami HIV, zboczonymi aż do przesady i zwyrolami nie ma innych postaci. Nic tylko ręce załamać nad taką książką. To chore gówno, rzadko aż tak ostro oceniam książki, ale tutaj trudno za cokolwiek pochwalić autorkę 🙄 bo przy takim braku fabuły, braku próby opowiedzenia ciekawej historii, płaskich postaciach za co ją chwalić? Że dość sprawnie operuje językiem i jakoś da się to czytać? Bo chyba za nic więcej 🤷♂️ autorka napisała jakiegoś obrzydliwego, chorego, homoseksualnego pornosa 😳
Podwyższam ocenę o 1⭐️ za to, że dało się to jakoś czytać i za ładne wydanie 😏 poza tym nie mam nic dobrego do powiedzenia o tym tworze 🤷♂️ środowiska gejowskie powinny pozwać autorkę za taką obrzydliwą "reklamę" społeczności LGBT. I teraz deser. Niektóre sceny są wręcz obrazą dla inteligencji czytelnika, takie rzeczy może i by mogły się dziać publicznie gdzieś w kraju trzeciego świata (a i tak wątpię),a nie w USA, w centrum dużego miasta na oczach biernej policji. Nagi, naćpany i poraniony młody chłopak biega po ulicach miasta, zatrzymuje go policja, ale od razu oddaje w ręce swojego opawcy, bo ten dał im 100 dolarów łapówki tłumacząc, że to jego przyjaciel 😂 a nie to luz, normalna sprawa, czasem się z kimś pokłócisz, a ten wylatuje nago z domu mając rozerwany odbyt, przecież to się zdarza na codzień, zero podejrzeń 🤷♂️😂 Tutaj nic nie ma sensu, jest scena gdzie gość morduje faceta i kradnie mu karty kredytowe. Potem zastanawia się jak z nich skorzystać, bo przecież nie ma PINu, a nagle w następnej scenie płaci tymi kartami za bilety lotnicze 😳 no jak? Olśniło go? Zgadł PIN? Ja mam wrażenie, że dla autorki jedynym ważnym elementem było, aby jak najdokładniej opisać proces połykania spermy i analizy jej składu, a także smaku 🤦♂️ to chyba jedyny obszar zainteresowań tej autorki, ręce i nie tylko opadają 😂
Najbardziej kontrowersyjna powieść grozy lat 90. – dziś to kultowa powieść ekstremalnego horroru, która przekracza granice nie tylko gatunku, ale i ludzkiej wytrzymałości. Odarta z cenzury, bezkompromisowa, brutalna i hipnotyzująco piękna w swoim szaleństwie. Długo była uznawana za „zbyt obrzydliwą”, „zbyt kontrowersyjną”, „zbyt gejowską”. Obecnie jest uznawana za klasyk w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"𝚆𝚜𝚣𝚢𝚜𝚌𝚢 𝚌𝚑ł𝚘𝚙𝚌𝚢 𝙹𝚊𝚢𝚊 𝚜𝚝𝚊𝚕𝚒 𝚜𝚒ę 𝚓𝚎𝚐𝚘 𝚌𝚣ęś𝚌𝚒ą. 𝚉𝚘𝚜𝚝𝚊𝚗ą 𝚣 𝚗𝚒𝚖 𝚗𝚊 𝚣𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎, 𝚌𝚒𝚊ł𝚘 𝚣 𝚓𝚎𝚐𝚘 𝚌𝚒𝚊ł𝚊, 𝚔𝚘𝚌𝚑𝚊𝚓ą𝚌𝚎 𝚐𝚘 𝚘𝚍 𝚠𝚎𝚠𝚗ą𝚝𝚛𝚣."
"Wykwintne zwłoki" to kanibalistyczna, nekrofilska opowieść miłosna o seryjnym mordercy Andrew, który zakochuje się w Jayu, mężczyźnie dzielącym jego wspólne zwyrodniałe "pasje". Razem wyruszają w krwawą pogoń po ulicach Nowego Orleanu szukając młodych chłopców w celu spełnienia swoich chorych fantazji.
To historia, która ukazała się w latach 90.- przedstawiana jako horror ekstremalny ale polskiego przekładu doczekała się dopiero teraz. Okrzyknięta klasykiem gatunku. Szokującym, prowokacyjnym klasykiem.
🙊O mamo, zmiotło mnie. Ostra jazda bez trzymanki. Gdybym miała określić tę książkę jednym słowem napisałabym: OBRZYDLIWA. Uwielbiam pokręcone historie, im dziwniej tym lepiej ale tutaj perwersja goni perwersję. Kanibalizm, nekrofilia, dewiacje i wynaturzenia. Poppy Z przekracza wszelkie granice dając nam książkę pełną kontrowersji.
Fabuła skupia się na płci męskiej. Nie ma tu ani jednej kobiecej bohaterki. Homoseksualizm gra tutaj pierwsze skrzypce. Sceny współżycia są opisane delikatnie mówiąc w sposób wulgarny. Bohaterowie to głównie wykluczeni społecznie nosiciele wirusa HIV, którzy "rozdają" go na prawo i lewo.
Minusem tej historii jest brak konkretnej fabuły. Skupiamy się głównie na opisach patroszenia, obdzierania ze skóry, zajadania swoich ofiar ale brak tu akcji. Co prawda zaczęło się całkiem dobrze. Andrew ucieka z więzienia po drodze za.bijając kilka osób i znajduje schronienie w całkowicie odległym miejscu. No i w sumie tyle. Autor (Poppy jest aktualnie transpłciowym mężczyzną) wolał zszokować czytelnika niż rozwinąć tę opowieść fabularnie.
Poppy wręcz poetycko opisuje śmierć i rozkład.
Miłość ukazana jest jako obsesja i forma przemocy. Kocham Cię to Cię skrzywdzę, tak z miłości.
Końcowa scena z śrubokrętem w odb.ycie była porażająca. Czytałam z odrazą wymalowaną na twarzy i na pewno zapamiętam ją do końca życia.
"Wykwintne zwłoki" to zdecydowanie pozycja dla czytelników o mocnych nerwach, lubiących brutalne historie. Serio, nie żartuję 🤭
"𝚆𝚜𝚣𝚢𝚜𝚌𝚢 𝚌𝚑ł𝚘𝚙𝚌𝚢 𝙹𝚊𝚢𝚊 𝚜𝚝𝚊𝚕𝚒 𝚜𝚒ę 𝚓𝚎𝚐𝚘 𝚌𝚣ęś𝚌𝚒ą. 𝚉𝚘𝚜𝚝𝚊𝚗ą 𝚣 𝚗𝚒𝚖 𝚗𝚊 𝚣𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎, 𝚌𝚒𝚊ł𝚘 𝚣 𝚓𝚎𝚐𝚘 𝚌𝚒𝚊ł𝚊, 𝚔𝚘𝚌𝚑𝚊𝚓ą𝚌𝚎 𝚐𝚘 𝚘𝚍 𝚠𝚎𝚠𝚗ą𝚝𝚛𝚣."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wykwintne zwłoki" to kanibalistyczna, nekrofilska opowieść miłosna o seryjnym mordercy Andrew, który zakochuje się w Jayu, mężczyźnie dzielącym jego wspólne zwyrodniałe "pasje". Razem wyruszają w krwawą pogoń po ulicach Nowego Orleanu szukając młodych...
I'm not sure how I feel about this book. As everybody's saying it's extremely gruesome, disgusting and terrifying but it actually kind of works in its favour with the way it's written. It is definitely not for everybody, actually, not for most people. With every page you read something even more repulsive than the last page when you already thought it was the absolute maximum. And then you find yourself actually curious about what is going on in Jay and Andrews minds. You realize, with constantly changing pov, you're rooting for either/both the serial killers or their victim, Tran.
The ending felt rushed and empty for me, but it also has its purpose and benefits. For me, this ending showcased the fragility of life in a ingenious way.
Multiple times thorough this book I thought if I should dnf because but still reading till the end. Whenever I put the book down I found myself actually curious and constantly thinking about it.
I wasn't really sure how I would rate this book till the last page and I'm still not sure.
I'm not sure how I feel about this book. As everybody's saying it's extremely gruesome, disgusting and terrifying but it actually kind of works in its favour with the way it's written. It is definitely not for everybody, actually, not for most people. With every page you read something even more repulsive than the last page when you already thought it was the absolute...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę się zawiodłem. Oczekiwałem mocnej ekstremy a otrzymałem historię o gejach z nutką ekstremy.
Trochę się zawiodłem. Oczekiwałem mocnej ekstremy a otrzymałem historię o gejach z nutką ekstremy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa]
Kolejna przeczytana przeze mnie, obrzydliwa, przerażająca, obrazowa. „Wykwintne zwłoki” nie mają praktycznie fabuły. Akcja skupia się na strasznych, szczegółowych opisach scen morderstw i chorych aktów kanibalizmu czy zbliżeń. Autor całkowicie puszcza hamulce i przekracza granice, więc nie jest to pozycja dla osób słabo znoszących tego typu tematy.
Czy będę dziwna jak powiem, że nie ruszyło mnie to tak jak powinno? Nie zamierzam mówić, że cała książka nie jest brutalna czy odrażająca, ale mnie chyba ciężko złamać i oczekiwałam czegoś jeszcze gorszego, nawet jeśli niektórym będzie już trudno znieść treść tego tytułu. Pomimo całej tej otoczki odrazy, całość delikatnie fascynuje, przyciąga, prosi się by czytać stronę za stroną, a to wszystko przez mroczny i ciężki klimat unoszący się nad kartkami od samego początku. Ale także przez pióro autora i jego wręcz graficzne przedstawianie wszystkich czynów. Czytając najgorsze ze scen, można czuć zapach krwi, a przed oczami mieć obrazy, o których nie da się myśleć. Bohaterowie wyprani z jakiejkolwiek moralności, bez zahamowań oddają się swojej żądzy, pokazują przerażającą wizję ludzi, których mogliśmy mijać na ulicy oraz przedstawiają świat społeczności queer.
Polecam dla ludzi z mocną psychiką:)
[współpraca reklamowa]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna przeczytana przeze mnie, obrzydliwa, przerażająca, obrazowa. „Wykwintne zwłoki” nie mają praktycznie fabuły. Akcja skupia się na strasznych, szczegółowych opisach scen morderstw i chorych aktów kanibalizmu czy zbliżeń. Autor całkowicie puszcza hamulce i przekracza granice, więc nie jest to pozycja dla osób słabo znoszących tego typu tematy....
Nie mam pojęcia, skąd się wzięły wysokie noty dla tej powieści. Książka jest koszmarna, jedyne co się broni i faktycznie jest wykwintne to tłumaczenie.
Nie mam pojęcia, skąd się wzięły wysokie noty dla tej powieści. Książka jest koszmarna, jedyne co się broni i faktycznie jest wykwintne to tłumaczenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdjazd!!!! Wtf???
Odjazd!!!! Wtf???
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"To jest najbardziej kontrowersyjna powieść grozy lat 90, która dziś uznawana jest za klasyk kultowego horroru."
Miało być bez cenzury (i po częsci było),miało być brutalnie, wręcz odrażająco i obrzydliwie (i po części było),mieli być zwyrodnialcy, mordercy, kanibale i pojebani psychopaci (i w większej części byli),seks i śmierć miała być bez tabu (i po części była),ale zamiast prawdziwego i ekstremalnego horroru było gejowskie porno z świetnie zapowiadającym się początkiem, zamiast horroru w którym kartki byłyby nasiąknięte krwią, zapach flaków wyczuwalny przy przerwacaniu stron, a szelest kartek przypominałby zupełnie coś innego, był nudny środek (przez który chciałam kilka razy zrobić DNF) i nawet brutalne zakończenie, które i mogłoby po części uratować historię, ale tak się nie stało, bo było kompletnie z dupy.
"To jest najbardziej kontrowersyjna powieść grozy lat 90, która dziś uznawana jest za klasyk kultowego horroru."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiało być bez cenzury (i po częsci było),miało być brutalnie, wręcz odrażająco i obrzydliwie (i po części było),mieli być zwyrodnialcy, mordercy, kanibale i pojebani psychopaci (i w większej części byli),seks i śmierć miała być bez tabu (i po części była),ale...
Książka , która czytałam w oryginale teraz w języku polskim kolejny raz wywarła na mnie wrażenie. Jest momentami ekstremalnie co jest charakterystyczne dla tego gatunku, ale czyta się dobrze, lekko pomimo treści.
Książka , która czytałam w oryginale teraz w języku polskim kolejny raz wywarła na mnie wrażenie. Jest momentami ekstremalnie co jest charakterystyczne dla tego gatunku, ale czyta się dobrze, lekko pomimo treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wykwintne zwłoki" choć bazują na koncepcie horroru ekstremalnego to jednak w moim odczuciu nie są niczym nowym. Całkiem niedawno Wydawnictwo wypuściło spod swych skrzydeł dość bliźniaczo podobny "Ten głód" z tym, że zakotwiczony w rolach kobiecych. Tutaj zaś nie mamy ani jednej bohaterki. Zamysł obydwu książek jest ten sam - brak fabuły, a siła ciężkości położona na opisywane sceny zbliżeń i mordowanie swych ofiar. Na pewno ta historia zszokuje, choć poprzez brak głębszej warstwy szybko też znuży.
Dużo tu opisów męsko-męskich zbliżeń, patroszenia i obdzierania ze skóry. Jestem nawet skłonna zgodzić się z tymi burblami, że jest to dzieło drastyczne do granic, słowem jazda bez trzymanki. I przez pierwszą część książki będziemy zaintrygowani, jednak uczucie ciekawości szybko zamieni się miejscami ze znużeniem. Ogromnie podobał mi się początek tej historii - te więzienne sceny, moment uwolnienia, pokazano nawet wszystko, co działo się w głowie naszego bohatera i liczyłam, że książka utrzyma podobny ton do samego końca, jednak brak głębszej warstwy psychologicznej, czy fabularnej sprawia, że powieść mocno traci na znaczeniu. Zatem jeśli usatysfakcjonował Was "Ten głód" to z pewnością odnajdziecie się i tutaj. Stawka została nawet podbita o jeszcze więcej perwersji i jeszcze więcej zła.
"Wykwintne zwłoki" choć bazują na koncepcie horroru ekstremalnego to jednak w moim odczuciu nie są niczym nowym. Całkiem niedawno Wydawnictwo wypuściło spod swych skrzydeł dość bliźniaczo podobny "Ten głód" z tym, że zakotwiczony w rolach kobiecych. Tutaj zaś nie mamy ani jednej bohaterki. Zamysł obydwu książek jest ten sam - brak fabuły, a siła ciężkości położona na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to