
Szatan z siódmej klasy

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Seria:
- Lektura z opracowaniem
- Data wydania:
- 2024-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-01-01
- Liczba stron:
- 252
- Czas czytania
- 4 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381861373
Wydanie Szatana z siódmej klasy kompletne bez skrótów i cięć w treści. W tym wydaniu znajdziesz odpowiedzi na pytania z podręcznika - „pewniak na teście”, czyli wskazanie zagadnień, które zwykle pojawiają się w pytaniach z danej lektury we wszelkich testach sprawdzających wiedzę, a także w podręcznikach i na klasówkach. Książka zawiera pełen tekst lektury. Na końcu książki zamieszczono opracowanie, w którym znajduje się bardzo szczegółowe streszczenie oraz drugie skrócone, ułatwiające szybkie przygotowanie się przed lekcją. Opracowanie zawiera ponadto plan wydarzeń, wnikliwie wyjaśnioną problematykę oraz szerokie charakterystyki bohaterów.
Ukryty skarb, złoczyńcy, zagadki i... miłość
W tej książce znajdziemy wszystko, czego potrzebuje powieść, od której nie można się oderwać. Mamy więc młodego detektywa - szatańsko sprytnego i inteligentnego Adasia, zagadkę, sięgającą czasów wojen napoleońskich, szajkę opryszków, a do tego liczne zwroty akcji, tajemnicze szyfry, prawdziwy skarb, a do tego fiołkowe oczy pewnej bardzo ładnej dziewczyny. To przepis na idealną książkę dla dzieci i młodzieży. Nic dziwnego zatem, że książka cieszy się niesłabnącą popularnością od lat!
Mnóstwo niezbędnych przypisów
Szatan z siódmej klasy został wydany w 1937 roku, w tym roku też rozgrywa się akcja powieści. Do tekstu dodaliśmy wiele przypisów, które pozwolą zrozumieć realia owych czasów, przybliża też znaczenie wielu sentencjom, powiedzonkom, uczeń będzie mógł dowiedzieć się wiele o przywoływanych postaciach i wydarzeniach - to prawdziwa skarbnica wiedzy!
Szczegółowe opracowanie
Opracowanie, które znajduje się na końcu książki, zawiera wszystkie niezbędne informacje, które będą potrzebne uczniom podczas pracy z lekturą. Biografia Kornela Makuszyńskiego, geneza powieści, spis bohaterów, plan wydarzeń, streszczenie - a nade wszystko pewniaki na test - wyróżnione zostały wiadomości, o które najczęściej pytają nauczyciele.
Lektura dla przyjemności
Szatan z siódmej klasy jest polecany jako lektura w szkole podstawowej. I jest niezwykle często proponowana uczniom, ponieważ to jedna z tych lektur, które czyta się z zapartym tchem i prawdziwą przyjemnością. Polecamy!
Kup Szatan z siódmej klasy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Szatan z siódmej klasy
Po wielu latach wracam do "Szatana z siódmej klasy" by go odkryć na nowo i stwierdzić że to była jedna z mych ulubionych lektur. Kornel Makuszyński stworzył wspaniałego bohatera Adasia Cisowskiego. Inteligentnego, nad wiek dojrzałego, mistrza w rozwiązywaniu arcytrudnych zagadek, przy tym spokojnego, wrażliwego po prostu dobrego człowieka. Ujął mnie język, już nie staropolszczyzna a jeszcze nie współczesny, z mnóstwem nieco poetycznych przenośni w których panowała przesada. Nieprzeciętne poczucie humoru urodzonego w Stryju artysty sprawiło że, co chwilę głośno się śmiałem. Świetne, pełne życia dialogi często określają bohaterów. Ci z kolei zachowują się w zupełności jak prawdziwi ludzie. Choć dziś coraz mniej w nas honoru gdzie wierzyło się na słowo i braterstwa. Wszystko uzupełnia zwięzły i barwny język. Mam wrażenie że czym dłużej czytałem, tym powieść stawała się coraz lepsza, przygody mroziły krew w żyłach, a mi trudno było oderwać się od książki. Zdecydowanie polecam, tę lekturę. Stawiam w pełni zasłużone 9/10, choć wahałem się nad dziesiątką.
Oceny książki Szatan z siódmej klasy
Poznaj innych czytelników
25495 użytkowników ma tytuł Szatan z siódmej klasy na półkach głównych- Przeczytane 24 583
- Chcę przeczytać 912
- Posiadam 2 139
- Lektury 1 219
- Ulubione 626
- Lektury szkolne 262
- Dzieciństwo 228
- Z biblioteki 151
- Literatura polska 132
- Z dzieciństwa 120

























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szatan z siódmej klasy
Super
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra mam trzy części
Bardzo dobra mam trzy części
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.
Podróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
Nauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie spokój. Zupełnie nie wiedział, co o tym mysleć.
– Pan profesor pomylił dni – odezwał naraz inny uczeń imieniem Adaś (co na zasadzie wolnych skojarzeń przypomniało mi od razu „Akademię Pana Kleksa”).
– ?
– Tych dwóch i jeszcze trzeciego miał wypytywać za dwa dni, wtedy będą gotowi. Dzisiaj miało być trzech innych.
– Rzeczywiście, pomyliłem dni. Czekaj ... a skąd niby wiesz to wszystko ?
– Proste. Z nas trzydziestu na każdych zajęciach wypytuje pan trzech wybranych w równych odstępach – podał dalsze szczegóły, nie wymagające wielkiej bystrości do odgadnięcia (w „Sposobie na Alcybiadesa” wyglądało to znacznie trudniej).
– Diable! Szatanie! – zawołał staruszek. Sam diabeł byłby wprawdzie wystarczył, lecz zdumienie ponad ludzką miarę podparło go szatanem.
Nauczyciel próbował zrobić groźną minę i wystawił go na próbę, czy potrafi odgadnąć, kto ma odpowiadać za dwa dni. Oczywiście odgadł, tych, co i tak mieli za dwa dni.
Zdumiony nauczyciel wybaczył wszystko, zresztą wszyscy go przeprosili.
Adaś rozwiązał jeszcze kilka innych zagadek, a na wczasy nauczyciel zaprosił go do dworku swgo brata do rozwiązania prawdziwej zagadki. Książka mogła by mieć nazwę „Zagadka Starego Dworku”, tak pewnie nazwałby Conan Doyle. Znacznie lepiej mym zdaniem. Chociaż może brzmiało by zbyt zwyczajnie, skoro istnieją już z przygód Holmesa „Dworek w Hampshire” (bardziej znany jako „Copper Beeches”) czy „Myśliwski Dworek” Poirota.
Jakiś Francuz oglądał wszystkie drzwi, przez pośrednika chciał kupić dworek (wyraźnie zapożyczone ze sprawy Holmesa „Domek pod Trzema Daszkami”) później nastąpiła kradzież kilku kolejnych drzwi (odległe podobieństwo do „Sześciu Popiersi Napoleona” innej spawy Holmesa).
W takich sprawach zgodnie z Prawem Murphy'ego dopiero ostatnia proba jest tą właściwą.
Zagadka zasługuje jakby na wyższą ocenę od obrzędu Musgrave'ów, bowiem jest trzystopniową. Pierwszym zadaniem znalezienie właściwych drzwi. Drugim odczytanie na drzwiach napisu wskazującego miejsce kolejnego napisu. Trzecim odnalezienie i odczytanie tego napisu, zresztą zwierciadlanego, kierującego do kryjówki, choć i tu tkwi mała zmyłka.
Jakby, bowiem całość mym być może mylnym zdaniem sprawia wrażenie opisanej zbyt rozwlekle.
Żarty na ogół zabawne, porównania czy cytaty czasem dobrze dobrane, czasem takie sobie czy zbędne (w późniejszych „Szaleństwach Panny Ewy” wyglądało to znacznie lepiej).
Ów brat jest matematykiem, zatopionym w obliczeniach (usiłuje udowodnić Wielkie Twierdzenie Fermata, udowodnione w 1994 przeszło 40 lat po śmierci Makuszyńskiego, zagadką pozostaje jak udowodnił je Fermat) lekceważy zaś wszystko inne. Na naiwne zresztą zachwyty historyka nad Napoleonem zapytuje:
– Skąd mogę mieć pewność, że Napoleon w ogóle istniał? Czy nie został wymyślony w jakimś brudnym celu? Wierzę w Pitagorasa, bo pozostało po nim twierdzenie nie do obalenia. Przed Pitagorasem biję czołem ...
Cięta niby odpowiedź historyka zabrzmiała słabo:
– Woły czynią to również, bo całą ich setkę kazał zakatrupić przy dobrej sposobności rzeźnik jeden, Grek, pachnący czosnkiem i wzdęty od jedzenia prażonego bobu.
Nawiązał mętnie do ofiary jaką złożył Pitagoras (według Laertiosa ze stu wołów, według Porfiriusza z ciasta w kształcie wołu, co brzmi wiarygodniej) oraz do zakazu spożywania bobu obowiązującego pitagorejczyków (tu brak związku jednego z drugim, kwiatek do kożucha czy wół do karety, skoro mowa o wołach).
Oczywiście tak filhelleńsko nastawiona Piratka od razu to wychwyciła.
Ale to dopiero połową zarzutu. Po drugie bowiem, a nawet znów po pierwsze, przeciwstawienie Napoleona Pitagorasowi chybia celu, skoro ten pierwszy jako artylerzysta doskonale znał matematykę, podobno też wymyślił zadanie jak podzielić okrąg na cztery równe łuki za pomocą cyrkla bez linijki. Lubił też szachy, chcoiaż graczem był słabym, a to też jakiś związek z matematyką ma. Chyba, że wypowiedż matematyka miała być żartem Makuszyńskiego, jednak z książki to nie wynika (a szkoda) bowiem historyk powinien był odpowiedzieć zupełnie inaczej:
– Cóż, widać słabo znasz tę swoją ukochaną matematykę, nie mówiąc o historii, w przeciwnym razie wiedziałbyś bowiem, iż Napoleon wielkim był matematykiem, otaczał też siebie takimi jak Pierre-Simon Laplace, Joseph-Louis Lagrange oraz Gaspard Monge.
Obdarzany mnóstwem docinków matematyk jest przydatnym głównie do odczytania ukrytej wiadomości „strzeżcie domu” przesłanej przez Adasia, więzionego przez przestępców, co daje powód do wykładu o akrostychach, kwadratach magicznych i temuż podobnież, będący naddatkiem informacyjnym czy też kpiną z uczoności (chociaż może mylnie to odbieram).
Dużo bardziej pomysłowo wyglądała taka wiadomość „jestem uwięziony przez flaszkę pod plackiem” w „Niewiarygodnych przygodach Marka Piegusa” do jej odczytania potrzeba było znajomości ruchów konika szachowego.
Tu też mym zdaniem zabrakło dodatkowego stopnia trudności, rysunku szachownicy ze znakami zamiast słów, z powodu zbyt wielu możliwości odczytanie przekraczałoby zdolności Adasia i matematyk udzieliłby światłej rady.
– Trzy stopnie ukrycia w zupełności wystarczają – zapewne zauważy ktoś z Was.
Film z 1960 oprócz przesunięć czasowo – przestrzennych, które można próbować zrozumieć, zawiera też przygarść bezzasadnych zmian w rodzaju zastąpienia „Hrabiego Monte Christo” ... powieścią Agaty Christie. Z 2006 pozornie dokładniejszy, wypadł chyba jeszcze słabiej.
Pisarz zamierzał dorobić „Drugie wakacje Szatana”. Z pożogi wojennej ocalał detektywistyczny „List z tamtego świata” raczej słaby mym zdaniem. Sporo żartów jak zwykle dobrych, chociaż całość moga by wypaść dużo lepiej. Lecz co kto lubi. O poszukiwaniu skarbów opowiada też „Złamany Miecz” *. Początek „Awantury o Basię” z odczytywaniem rozmazanego listu przypomina początek „Dzieci Kapitana Granta”.
* Adaś spotyka postacie z tej książki i słyszy od nich:— Użył sobie na nas pan Makuszyński, użył… Powypisywał nieprawdopodobne historie o naszych rodach.
— Więc to wszystko nieprawda?
— Trochę prawdy w tym jest, ale po co zaraz o tym pisać? Od roku wszyscy się z nas śmieją… Żebyśmy go tak dostali w swoje ręce!
CDN
Zagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie...
Fenomenalny audiobook! Słuchaliśmy całą rodziną i wszyscy byliśmy oczarowani. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej "superprodukcji".
Fenomenalny audiobook! Słuchaliśmy całą rodziną i wszyscy byliśmy oczarowani. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej "superprodukcji".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś czytałam jako lekturę i jako dziecko oceniałam bardzo pozytywnie - zagadki były ciekawe, zwroty akcji trzymały w napięciu.
Z nostalgii przeczytałam ponownie, ale niestety się zawiodłam.
Kiedyś czytałam jako lekturę i jako dziecko oceniałam bardzo pozytywnie - zagadki były ciekawe, zwroty akcji trzymały w napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ nostalgii przeczytałam ponownie, ale niestety się zawiodłam.
Świetna! Polecam.
Świetna! Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo zabawna, wielowątkowa powieść detektywistyczna ... o powoli kiełkującym pierwszym uczuciu miłości, o roli przyjaźni, o pomocy i lojalności, troszkę o harcerstwie, a przede wszystkim o tym, jak pokonywać trudności, jak nie poddawać się, jak "walczyć w imię dobra" ... i o tym, w jaki sposób drogą dedukcji dojąć do rozwiązania zagadki ... np. zaginionych drzwi ... Emocje gwarantowane! (U mnie to lektura w VI klasie)
Bardzo zabawna, wielowątkowa powieść detektywistyczna ... o powoli kiełkującym pierwszym uczuciu miłości, o roli przyjaźni, o pomocy i lojalności, troszkę o harcerstwie, a przede wszystkim o tym, jak pokonywać trudności, jak nie poddawać się, jak "walczyć w imię dobra" ... i o tym, w jaki sposób drogą dedukcji dojąć do rozwiązania zagadki ... np. zaginionych drzwi ......
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo pozytywne zaskoczenie! Czytało się się świetnie. Aż dziw bierze, że książka ma niemal 90 lat!
Bardzo pozytywne zaskoczenie! Czytało się się świetnie. Aż dziw bierze, że książka ma niemal 90 lat!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka. Dla współczesnej młodzieży może być trudna do strawienia. Dla mnie w latach 90tych już nie była najlatwiejsza
Klasyka. Dla współczesnej młodzieży może być trudna do strawienia. Dla mnie w latach 90tych już nie była najlatwiejsza
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to