Podróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.
Podróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.
Zagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
Nauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie spokój. Zupełnie nie wiedział, co o tym mysleć.
– Pan profesor pomylił dni – odezwał naraz inny uczeń imieniem Adaś (co na zasadzie wolnych skojarzeń przypomniało mi od razu „Akademię Pana Kleksa”).
– ?
– Tych dwóch i jeszcze trzeciego miał wypytywać za dwa dni, wtedy będą gotowi. Dzisiaj miało być trzech innych.
– Rzeczywiście, pomyliłem dni. Czekaj ... a skąd niby wiesz to wszystko ?
– Proste. Z nas trzydziestu na każdych zajęciach wypytuje pan trzech wybranych w równych odstępach – podał dalsze szczegóły, nie wymagające wielkiej bystrości do odgadnięcia (w „Sposobie na Alcybiadesa” wyglądało to znacznie trudniej).
– Diable! Szatanie! – zawołał staruszek. Sam diabeł byłby wprawdzie wystarczył, lecz zdumienie ponad ludzką miarę podparło go szatanem.
Nauczyciel próbował zrobić groźną minę i wystawił go na próbę, czy potrafi odgadnąć, kto ma odpowiadać za dwa dni. Oczywiście odgadł, tych, co i tak mieli za dwa dni.
Zdumiony nauczyciel wybaczył wszystko, zresztą wszyscy go przeprosili.
Adaś rozwiązał jeszcze kilka innych zagadek, a na wczasy nauczyciel zaprosił go do dworku swgo brata do rozwiązania prawdziwej zagadki. Książka mogła by mieć nazwę „Zagadka Starego Dworku”, tak pewnie nazwałby Conan Doyle. Znacznie lepiej mym zdaniem. Chociaż może brzmiało by zbyt zwyczajnie, skoro istnieją już z przygód Holmesa „Dworek w Hampshire” (bardziej znany jako „Copper Beeches”) czy „Myśliwski Dworek” Poirota.
Jakiś Francuz oglądał wszystkie drzwi, przez pośrednika chciał kupić dworek (wyraźnie zapożyczone ze sprawy Holmesa „Domek pod Trzema Daszkami”) później nastąpiła kradzież kilku kolejnych drzwi (odległe podobieństwo do „Sześciu Popiersi Napoleona” innej spawy Holmesa).
W takich sprawach zgodnie z Prawem Murphy'ego dopiero ostatnia proba jest tą właściwą.
Zagadka zasługuje jakby na wyższą ocenę od obrzędu Musgrave'ów, bowiem jest trzystopniową. Pierwszym zadaniem znalezienie właściwych drzwi. Drugim odczytanie na drzwiach napisu wskazującego miejsce kolejnego napisu. Trzecim odnalezienie i odczytanie tego napisu, zresztą zwierciadlanego, kierującego do kryjówki, choć i tu tkwi mała zmyłka.
Jakby, bowiem całość mym być może mylnym zdaniem sprawia wrażenie opisanej zbyt rozwlekle.
Żarty na ogół zabawne, porównania czy cytaty czasem dobrze dobrane, czasem takie sobie czy zbędne (w późniejszych „Szaleństwach Panny Ewy” wyglądało to znacznie lepiej).
Ów brat jest matematykiem, zatopionym w obliczeniach (usiłuje udowodnić Wielkie Twierdzenie Fermata, udowodnione w 1994 przeszło 40 lat po śmierci Makuszyńskiego, zagadką pozostaje jak udowodnił je Fermat) lekceważy zaś wszystko inne. Na naiwne zresztą zachwyty historyka nad Napoleonem zapytuje:
– Skąd mogę mieć pewność, że Napoleon w ogóle istniał? Czy nie został wymyślony w jakimś brudnym celu? Wierzę w Pitagorasa, bo pozostało po nim twierdzenie nie do obalenia. Przed Pitagorasem biję czołem ...
Cięta niby odpowiedź historyka zabrzmiała słabo:
– Woły czynią to również, bo całą ich setkę kazał zakatrupić przy dobrej sposobności rzeźnik jeden, Grek, pachnący czosnkiem i wzdęty od jedzenia prażonego bobu.
Nawiązał mętnie do ofiary jaką złożył Pitagoras (według Laertiosa ze stu wołów, według Porfiriusza z ciasta w kształcie wołu, co brzmi wiarygodniej) oraz do zakazu spożywania bobu obowiązującego pitagorejczyków (tu brak związku jednego z drugim, kwiatek do kożucha czy wół do karety, skoro mowa o wołach).
Oczywiście tak filhelleńsko nastawiona Piratka od razu to wychwyciła.
Ale to dopiero połową zarzutu. Po drugie bowiem, a nawet znów po pierwsze, przeciwstawienie Napoleona Pitagorasowi chybia celu, skoro ten pierwszy jako artylerzysta doskonale znał matematykę, podobno też wymyślił zadanie jak podzielić okrąg na cztery równe łuki za pomocą cyrkla bez linijki. Lubił też szachy, chcoiaż graczem był słabym, a to też jakiś związek z matematyką ma. Chyba, że wypowiedż matematyka miała być żartem Makuszyńskiego, jednak z książki to nie wynika (a szkoda) bowiem historyk powinien był odpowiedzieć zupełnie inaczej:
– Cóż, widać słabo znasz tę swoją ukochaną matematykę, nie mówiąc o historii, w przeciwnym razie wiedziałbyś bowiem, iż Napoleon wielkim był matematykiem, otaczał też siebie takimi jak Pierre-Simon Laplace, Joseph-Louis Lagrange oraz Gaspard Monge.
Obdarzany mnóstwem docinków matematyk jest przydatnym głównie do odczytania ukrytej wiadomości „strzeżcie domu” przesłanej przez Adasia, więzionego przez przestępców, co daje powód do wykładu o akrostychach, kwadratach magicznych i temuż podobnież, będący naddatkiem informacyjnym czy też kpiną z uczoności (chociaż może mylnie to odbieram).
Dużo bardziej pomysłowo wyglądała taka wiadomość „jestem uwięziony przez flaszkę pod plackiem” w „Niewiarygodnych przygodach Marka Piegusa” do jej odczytania potrzeba było znajomości ruchów konika szachowego.
Tu też mym zdaniem zabrakło dodatkowego stopnia trudności, rysunku szachownicy ze znakami zamiast słów, z powodu zbyt wielu możliwości odczytanie przekraczałoby zdolności Adasia i matematyk udzieliłby światłej rady.
– Trzy stopnie ukrycia w zupełności wystarczają – zapewne zauważy ktoś z Was.
Film z 1960 oprócz przesunięć czasowo – przestrzennych, które można próbować zrozumieć, zawiera też przygarść bezzasadnych zmian w rodzaju zastąpienia „Hrabiego Monte Christo” ... powieścią Agaty Christie. Z 2006 pozornie dokładniejszy, wypadł chyba jeszcze słabiej.
Pisarz zamierzał dorobić „Drugie wakacje Szatana”. Z pożogi wojennej ocalał detektywistyczny „List z tamtego świata” raczej słaby mym zdaniem. Sporo żartów jak zwykle dobrych, chociaż całość moga by wypaść dużo lepiej. Lecz co kto lubi. O poszukiwaniu skarbów opowiada też „Złamany Miecz” *. Początek „Awantury o Basię” z odczytywaniem rozmazanego listu przypomina początek „Dzieci Kapitana Granta”.
* Adaś spotyka postacie z tej książki i słyszy od nich:— Użył sobie na nas pan Makuszyński, użył… Powypisywał nieprawdopodobne historie o naszych rodach.
— Więc to wszystko nieprawda?
— Trochę prawdy w tym jest, ale po co zaraz o tym pisać? Od roku wszyscy się z nas śmieją… Żebyśmy go tak dostali w swoje ręce!
CDN
Zagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
Nauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie...
Kiedyś czytałam jako lekturę i jako dziecko oceniałam bardzo pozytywnie - zagadki były ciekawe, zwroty akcji trzymały w napięciu.
Z nostalgii przeczytałam ponownie, ale niestety się zawiodłam.
Kiedyś czytałam jako lekturę i jako dziecko oceniałam bardzo pozytywnie - zagadki były ciekawe, zwroty akcji trzymały w napięciu.
Z nostalgii przeczytałam ponownie, ale niestety się zawiodłam.
Bardzo zabawna, wielowątkowa powieść detektywistyczna ... o powoli kiełkującym pierwszym uczuciu miłości, o roli przyjaźni, o pomocy i lojalności, troszkę o harcerstwie, a przede wszystkim o tym, jak pokonywać trudności, jak nie poddawać się, jak "walczyć w imię dobra" ... i o tym, w jaki sposób drogą dedukcji dojąć do rozwiązania zagadki ... np. zaginionych drzwi ... Emocje gwarantowane! (U mnie to lektura w VI klasie)
Bardzo zabawna, wielowątkowa powieść detektywistyczna ... o powoli kiełkującym pierwszym uczuciu miłości, o roli przyjaźni, o pomocy i lojalności, troszkę o harcerstwie, a przede wszystkim o tym, jak pokonywać trudności, jak nie poddawać się, jak "walczyć w imię dobra" ... i o tym, w jaki sposób drogą dedukcji dojąć do rozwiązania zagadki ... np. zaginionych drzwi ......
Nie spodziewałam się, że książka napisana w roku 1937 będzie tak wciągać! Owszem, język jest momentami bardzo literacki i nieco archaiczny, ale przygoda - pierwsza klasa!
Tytułowym Szatanem jest 17-letni Adam Cisowski, znany ze swojej wybitnej inteligencji, umiejętności łączenia faktów i bystrego myślenia. Nie tylko rozszyfrowuje on system profesora historii -szacownego pana Gąsowskiego, ale też pomaga rozwikłać zagadkę zaginionych pieniędzy, aż w końcu wspomaga profesora z rozwiązaniu tajemnicy złodziei drzwi w jego rodzinnej wsi położonej niedaleko Wilna. Akcja dzieje się we wsi Bejgoła, tam Adaś z rękopisu księdza Koszyczka dowiaduje się o tym, że na początku 1813 roku w dworku przebywał Francuz z amii napoleońskiej, który na tym właśnie terenie ukrył coś bardzo cennego. Adam wpada w sam wir niebezpiecznych wydarzeń - nie tylko on próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego listu. Polecam i audiobooka i książkę!
Nie spodziewałam się, że książka napisana w roku 1937 będzie tak wciągać! Owszem, język jest momentami bardzo literacki i nieco archaiczny, ale przygoda - pierwsza klasa!
Tytułowym Szatanem jest 17-letni Adam Cisowski, znany ze swojej wybitnej inteligencji, umiejętności łączenia faktów i bystrego myślenia. Nie tylko rozszyfrowuje on system profesora historii -szacownego...
Pełna humoru i zagadek powieść detektywistyczna, której głównym bohaterem jest Adaś, sprytny i przenikliwy uczeń siódmej klasy, okrzyknięty przez kolegów "Szatanem" za swoją inteligencję. To urocza, choć nieco staroświecka, powieść. Jej zagadka i styl narracji są dziś mniej porywające niż kiedyś.
Pełna humoru i zagadek powieść detektywistyczna, której głównym bohaterem jest Adaś, sprytny i przenikliwy uczeń siódmej klasy, okrzyknięty przez kolegów "Szatanem" za swoją inteligencję. To urocza, choć nieco staroświecka, powieść. Jej zagadka i styl narracji są dziś mniej porywające niż kiedyś.
„Szatan z siódmej klasy” to niezwykle wciągająca, pełna humoru i sprytu powieść, która od pierwszych stron zaciekawia tajemnicą i inteligentnymi rozwiązaniami. Ma świetny klimat, sympatycznych bohaterów i naprawdę pomysłową zagadkę. Czyta się ją lekko, przyjemnie i z uśmiechem — bardzo mi się podobała i uważam ją za jedną z najlepszych klasycznych przygodówek dla młodzieży.
„Szatan z siódmej klasy” to niezwykle wciągająca, pełna humoru i sprytu powieść, która od pierwszych stron zaciekawia tajemnicą i inteligentnymi rozwiązaniami. Ma świetny klimat, sympatycznych bohaterów i naprawdę pomysłową zagadkę. Czyta się ją lekko, przyjemnie i z uśmiechem — bardzo mi się podobała i uważam ją za jedną z najlepszych klasycznych przygodówek dla młodzieży.
Mnie się podobało, ale sama od siebie bym jej nie przeczytałam, zostałam do tego zmuszona, bo jest to lektura szkolna, jednak jak na lekturę to mi się strasznie podobało
Mnie się podobało, ale sama od siebie bym jej nie przeczytałam, zostałam do tego zmuszona, bo jest to lektura szkolna, jednak jak na lekturę to mi się strasznie podobało
„Szatan z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego to pełna humoru i przygód powieść o bystrym chłopcu, Adamie Cisowskim, który dzięki sprytowi i inteligencji rozwiązuje zagadki kryminalne. Autor łączy elementy tajemnicy, przygody i młodzieńczego zapału, tworząc barwną i wciągającą historię. Książka pokazuje, że wiedza, odwaga i uczciwość zawsze się opłacają. To lektura, która bawi, uczy i inspiruje młodych czytelników.
„Szatan z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego to pełna humoru i przygód powieść o bystrym chłopcu, Adamie Cisowskim, który dzięki sprytowi i inteligencji rozwiązuje zagadki kryminalne. Autor łączy elementy tajemnicy, przygody i młodzieńczego zapału, tworząc barwną i wciągającą historię. Książka pokazuje, że wiedza, odwaga i uczciwość zawsze się opłacają. To lektura, która...
„Szatan z siódmej klasy”. Premiera? Rok 1937, prawie 90 lat temu, filmowa adaptacja powstała 65 lat temu (wiecie, że był to drugi polski film zgłoszony do walki o Oscara?), a rzecz wciąż jest znakomita. Wiadomo, archaiczna językowo, ale dzięki temu bardziej treściwa i dojrzalsza od współczesnych powieści tego typu. I pokazująca, jak wielki wpływ miała na podobną jej literaturę, w tym jedną z moich ulubionych polskich książek młodzieżowych. Przede wszystkim jednak wciąż dobrze wchodzi i dostarcza rozrywki na poziomie.
Głównym bohaterem jest Adam Cisowski, nastolatek o wielkiej inteligencji i zaskakujących zdolnościach swojego umysłu, talent wykorzystuje do pomagania swoim szkolnym kolegom, rozpracowując kolejność odpytywania przez nauczyciela. Ale gdy to wychodzi na jaw, chłopak zostanie zaangażowany przez profesora do pomocy w odkryciu tajemnicy, która swoimi korzeniami okaże się sięgać aż do czasów napoleońskich i…
„Szatan z siódmej klasy”. Premiera? Rok 1937, prawie 90 lat temu, filmowa adaptacja powstała 65 lat temu (wiecie, że był to drugi polski film zgłoszony do walki o Oscara?), a rzecz wciąż jest znakomita. Wiadomo, archaiczna językowo, ale dzięki temu bardziej treściwa i dojrzalsza od współczesnych powieści tego typu. I pokazująca, jak wielki wpływ miała...
Przesłuchaliśmy audiobooka z dzieciakami (5 l.i 7l.) w drodze na wakacje. Dla nas był to fajny powrót do historii znanej z dzieciństwa, chłopakom też się podobało. Prosta, naiwna, ale i sympatyczna historia. Lekka literatura, bo nie wszystko musi traktować o sensie jestestwa oraz martyrologii duszy ludzkiej. Biorąc to pod uwagę daję mocne 7.
Sam audiobook super zrealizowany, a smaczkiem w całości na pewno jest archaiczny język jakim jest napisana książka, która powstała w latach 30stych XX wieku.
Przesłuchaliśmy audiobooka z dzieciakami (5 l.i 7l.) w drodze na wakacje. Dla nas był to fajny powrót do historii znanej z dzieciństwa, chłopakom też się podobało. Prosta, naiwna, ale i sympatyczna historia. Lekka literatura, bo nie wszystko musi traktować o sensie jestestwa oraz martyrologii duszy ludzkiej. Biorąc to pod uwagę daję mocne 7.
Sam audiobook super...
„Szatan z siódmej klasy” to znacznie więcej niż tylko zabawna opowieść o błyskotliwym uczniu rozwiązującym tajemnice starego dworku. Książka odsłania nam autora jako człowieka głęboko związanego z Polską i jej historią (ach, te nawiązania do klasyki literatury). W słowach profesora Gąsowskiego pobrzmiewa ciche, ale mocne przypomnienie – dla przedwojennej Polski, ale i dla nas dziś – by nie zapominać, co w życiu najważniejsze. Uczciwość, pamięć, szacunek dla przeszłości, troska o rodzinę i Ojczyznę a nie egocentryzm – to wartości, które Makuszyński przemyca pod płaszczem przygody i humoru.
„Szatan z siódmej klasy” to znacznie więcej niż tylko zabawna opowieść o błyskotliwym uczniu rozwiązującym tajemnice starego dworku. Książka odsłania nam autora jako człowieka głęboko związanego z Polską i jej historią (ach, te nawiązania do klasyki literatury). W słowach profesora Gąsowskiego pobrzmiewa ciche, ale mocne przypomnienie – dla przedwojennej Polski, ale i dla...
Ta książka to ostatnia, którą pamiętam, za wyniki w nauce.
Wydaje mi się, że z VIII klasy.
Pamiętam świetny film fabularny ( przynajmniej wtedy jak oglądałem, tak mi się wydawało ) nakręcony na podstawie książki w 1960 r.
Czy powodem nie była czasemi Pola Raksa obsadzona w jednej z głównych ról ?
Książki autora ZAWSZE BĘDĘ POLECAŁ !!!
SENTYMENTY, SENTYMENTY, SENTYMENTY.
Ta książka to ostatnia, którą pamiętam, za wyniki w nauce.
Wydaje mi się, że z VIII klasy.
Pamiętam świetny film fabularny ( przynajmniej wtedy jak oglądałem, tak mi się wydawało ) nakręcony na podstawie książki w 1960 r.
Czy powodem nie była czasemi Pola Raksa obsadzona w jednej z głównych ról ?
Jeżeli nie musicie - to oszczędźcie sobie tego trudu i nie czytajcie. Książka chyba jakaś przedwojenna, trudna do przeczytania, wypowiedzi nawet między przyjaciółmi są.. no trochę zbyt oficjalne, aż nawet wkurzajace. Za dużo opisów przyrody, za mało dialogów. Mało się dzieje. Trudno się to czytalo. Nie rozumiem tego całego "zachwycenia" wokół tej książki, naprawdę nie rozumiem.
Podsumowując - jak nie musicie, to nie czytajcie. Oszczędzicie sobie tym sposobem dużo czasu.
Nie polecam nikomu.
Jeżeli nie musicie - to oszczędźcie sobie tego trudu i nie czytajcie. Książka chyba jakaś przedwojenna, trudna do przeczytania, wypowiedzi nawet między przyjaciółmi są.. no trochę zbyt oficjalne, aż nawet wkurzajace. Za dużo opisów przyrody, za mało dialogów. Mało się dzieje. Trudno się to czytalo. Nie rozumiem tego całego "zachwycenia" wokół tej książki, naprawdę nie...
Świetna młodzieżowa lektura, przy której dobrze się bawiłam i którą nie raz czytałam.
Muszę przyznać, że dużo lepsza niż ekranizacje - a może po prostu miałam inne wyobrażenia....
Przygodówka godna polecenia!
Świetna młodzieżowa lektura, przy której dobrze się bawiłam i którą nie raz czytałam.
Muszę przyznać, że dużo lepsza niż ekranizacje - a może po prostu miałam inne wyobrażenia....
Przygodówka godna polecenia!
„Szatan z siódmej klasy” to pełna przygód i humoru opowieść Kornela Makuszyńskiego. Jest bardzo lubianą lekturą wśród czytelników. Głównym bohaterem jest Adam Cisowski, uczeń siódmej klasy, który zostaje wciągnięty w tajemniczą historię związaną z dawnym majątkiem profesora Gąsowskiego. Dzięki swojej inteligencji, odwadze i poczuciu humoru, Adam staje się nie tylko detektywem, ale też bohaterem godnym podziwu.Książkę przez jej styl pisania czyta się bardzo sprawnie i z łatwością.
„Szatan z siódmej klasy” to pełna przygód i humoru opowieść Kornela Makuszyńskiego. Jest bardzo lubianą lekturą wśród czytelników. Głównym bohaterem jest Adam Cisowski, uczeń siódmej klasy, który zostaje wciągnięty w tajemniczą historię związaną z dawnym majątkiem profesora Gąsowskiego. Dzięki swojej inteligencji, odwadze i poczuciu humoru, Adam staje się nie tylko...
Przeczytałam tę książkę jako lekturę szkolną i była.... okej. Ani bardzo fajna ani słaba. Zagadka była ciekawa, ale pierwsze rozdziały były nieco meczące przez sposób pisania autora. Potem kiedy Adam był już w Bejgole akcja przyśpieszyła i tak właściwie, dopiero wtedy zaangażowałam się w powieść.
Przeczytałam tę książkę jako lekturę szkolną i była.... okej. Ani bardzo fajna ani słaba. Zagadka była ciekawa, ale pierwsze rozdziały były nieco meczące przez sposób pisania autora. Potem kiedy Adam był już w Bejgole akcja przyśpieszyła i tak właściwie, dopiero wtedy zaangażowałam się w powieść.
Super
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra mam trzy części
Bardzo dobra mam trzy części
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.
Podróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
Nauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie spokój. Zupełnie nie wiedział, co o tym mysleć.
– Pan profesor pomylił dni – odezwał naraz inny uczeń imieniem Adaś (co na zasadzie wolnych skojarzeń przypomniało mi od razu „Akademię Pana Kleksa”).
– ?
– Tych dwóch i jeszcze trzeciego miał wypytywać za dwa dni, wtedy będą gotowi. Dzisiaj miało być trzech innych.
– Rzeczywiście, pomyliłem dni. Czekaj ... a skąd niby wiesz to wszystko ?
– Proste. Z nas trzydziestu na każdych zajęciach wypytuje pan trzech wybranych w równych odstępach – podał dalsze szczegóły, nie wymagające wielkiej bystrości do odgadnięcia (w „Sposobie na Alcybiadesa” wyglądało to znacznie trudniej).
– Diable! Szatanie! – zawołał staruszek. Sam diabeł byłby wprawdzie wystarczył, lecz zdumienie ponad ludzką miarę podparło go szatanem.
Nauczyciel próbował zrobić groźną minę i wystawił go na próbę, czy potrafi odgadnąć, kto ma odpowiadać za dwa dni. Oczywiście odgadł, tych, co i tak mieli za dwa dni.
Zdumiony nauczyciel wybaczył wszystko, zresztą wszyscy go przeprosili.
Adaś rozwiązał jeszcze kilka innych zagadek, a na wczasy nauczyciel zaprosił go do dworku swgo brata do rozwiązania prawdziwej zagadki. Książka mogła by mieć nazwę „Zagadka Starego Dworku”, tak pewnie nazwałby Conan Doyle. Znacznie lepiej mym zdaniem. Chociaż może brzmiało by zbyt zwyczajnie, skoro istnieją już z przygód Holmesa „Dworek w Hampshire” (bardziej znany jako „Copper Beeches”) czy „Myśliwski Dworek” Poirota.
Jakiś Francuz oglądał wszystkie drzwi, przez pośrednika chciał kupić dworek (wyraźnie zapożyczone ze sprawy Holmesa „Domek pod Trzema Daszkami”) później nastąpiła kradzież kilku kolejnych drzwi (odległe podobieństwo do „Sześciu Popiersi Napoleona” innej spawy Holmesa).
W takich sprawach zgodnie z Prawem Murphy'ego dopiero ostatnia proba jest tą właściwą.
Zagadka zasługuje jakby na wyższą ocenę od obrzędu Musgrave'ów, bowiem jest trzystopniową. Pierwszym zadaniem znalezienie właściwych drzwi. Drugim odczytanie na drzwiach napisu wskazującego miejsce kolejnego napisu. Trzecim odnalezienie i odczytanie tego napisu, zresztą zwierciadlanego, kierującego do kryjówki, choć i tu tkwi mała zmyłka.
Jakby, bowiem całość mym być może mylnym zdaniem sprawia wrażenie opisanej zbyt rozwlekle.
Żarty na ogół zabawne, porównania czy cytaty czasem dobrze dobrane, czasem takie sobie czy zbędne (w późniejszych „Szaleństwach Panny Ewy” wyglądało to znacznie lepiej).
Ów brat jest matematykiem, zatopionym w obliczeniach (usiłuje udowodnić Wielkie Twierdzenie Fermata, udowodnione w 1994 przeszło 40 lat po śmierci Makuszyńskiego, zagadką pozostaje jak udowodnił je Fermat) lekceważy zaś wszystko inne. Na naiwne zresztą zachwyty historyka nad Napoleonem zapytuje:
– Skąd mogę mieć pewność, że Napoleon w ogóle istniał? Czy nie został wymyślony w jakimś brudnym celu? Wierzę w Pitagorasa, bo pozostało po nim twierdzenie nie do obalenia. Przed Pitagorasem biję czołem ...
Cięta niby odpowiedź historyka zabrzmiała słabo:
– Woły czynią to również, bo całą ich setkę kazał zakatrupić przy dobrej sposobności rzeźnik jeden, Grek, pachnący czosnkiem i wzdęty od jedzenia prażonego bobu.
Nawiązał mętnie do ofiary jaką złożył Pitagoras (według Laertiosa ze stu wołów, według Porfiriusza z ciasta w kształcie wołu, co brzmi wiarygodniej) oraz do zakazu spożywania bobu obowiązującego pitagorejczyków (tu brak związku jednego z drugim, kwiatek do kożucha czy wół do karety, skoro mowa o wołach).
Oczywiście tak filhelleńsko nastawiona Piratka od razu to wychwyciła.
Ale to dopiero połową zarzutu. Po drugie bowiem, a nawet znów po pierwsze, przeciwstawienie Napoleona Pitagorasowi chybia celu, skoro ten pierwszy jako artylerzysta doskonale znał matematykę, podobno też wymyślił zadanie jak podzielić okrąg na cztery równe łuki za pomocą cyrkla bez linijki. Lubił też szachy, chcoiaż graczem był słabym, a to też jakiś związek z matematyką ma. Chyba, że wypowiedż matematyka miała być żartem Makuszyńskiego, jednak z książki to nie wynika (a szkoda) bowiem historyk powinien był odpowiedzieć zupełnie inaczej:
– Cóż, widać słabo znasz tę swoją ukochaną matematykę, nie mówiąc o historii, w przeciwnym razie wiedziałbyś bowiem, iż Napoleon wielkim był matematykiem, otaczał też siebie takimi jak Pierre-Simon Laplace, Joseph-Louis Lagrange oraz Gaspard Monge.
Obdarzany mnóstwem docinków matematyk jest przydatnym głównie do odczytania ukrytej wiadomości „strzeżcie domu” przesłanej przez Adasia, więzionego przez przestępców, co daje powód do wykładu o akrostychach, kwadratach magicznych i temuż podobnież, będący naddatkiem informacyjnym czy też kpiną z uczoności (chociaż może mylnie to odbieram).
Dużo bardziej pomysłowo wyglądała taka wiadomość „jestem uwięziony przez flaszkę pod plackiem” w „Niewiarygodnych przygodach Marka Piegusa” do jej odczytania potrzeba było znajomości ruchów konika szachowego.
Tu też mym zdaniem zabrakło dodatkowego stopnia trudności, rysunku szachownicy ze znakami zamiast słów, z powodu zbyt wielu możliwości odczytanie przekraczałoby zdolności Adasia i matematyk udzieliłby światłej rady.
– Trzy stopnie ukrycia w zupełności wystarczają – zapewne zauważy ktoś z Was.
Film z 1960 oprócz przesunięć czasowo – przestrzennych, które można próbować zrozumieć, zawiera też przygarść bezzasadnych zmian w rodzaju zastąpienia „Hrabiego Monte Christo” ... powieścią Agaty Christie. Z 2006 pozornie dokładniejszy, wypadł chyba jeszcze słabiej.
Pisarz zamierzał dorobić „Drugie wakacje Szatana”. Z pożogi wojennej ocalał detektywistyczny „List z tamtego świata” raczej słaby mym zdaniem. Sporo żartów jak zwykle dobrych, chociaż całość moga by wypaść dużo lepiej. Lecz co kto lubi. O poszukiwaniu skarbów opowiada też „Złamany Miecz” *. Początek „Awantury o Basię” z odczytywaniem rozmazanego listu przypomina początek „Dzieci Kapitana Granta”.
* Adaś spotyka postacie z tej książki i słyszy od nich:— Użył sobie na nas pan Makuszyński, użył… Powypisywał nieprawdopodobne historie o naszych rodach.
— Więc to wszystko nieprawda?
— Trochę prawdy w tym jest, ale po co zaraz o tym pisać? Od roku wszyscy się z nas śmieją… Żebyśmy go tak dostali w swoje ręce!
CDN
Zagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie...
Fenomenalny audiobook! Słuchaliśmy całą rodziną i wszyscy byliśmy oczarowani. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej "superprodukcji".
Fenomenalny audiobook! Słuchaliśmy całą rodziną i wszyscy byliśmy oczarowani. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej "superprodukcji".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś czytałam jako lekturę i jako dziecko oceniałam bardzo pozytywnie - zagadki były ciekawe, zwroty akcji trzymały w napięciu.
Z nostalgii przeczytałam ponownie, ale niestety się zawiodłam.
Kiedyś czytałam jako lekturę i jako dziecko oceniałam bardzo pozytywnie - zagadki były ciekawe, zwroty akcji trzymały w napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ nostalgii przeczytałam ponownie, ale niestety się zawiodłam.
Świetna! Polecam.
Świetna! Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo zabawna, wielowątkowa powieść detektywistyczna ... o powoli kiełkującym pierwszym uczuciu miłości, o roli przyjaźni, o pomocy i lojalności, troszkę o harcerstwie, a przede wszystkim o tym, jak pokonywać trudności, jak nie poddawać się, jak "walczyć w imię dobra" ... i o tym, w jaki sposób drogą dedukcji dojąć do rozwiązania zagadki ... np. zaginionych drzwi ... Emocje gwarantowane! (U mnie to lektura w VI klasie)
Bardzo zabawna, wielowątkowa powieść detektywistyczna ... o powoli kiełkującym pierwszym uczuciu miłości, o roli przyjaźni, o pomocy i lojalności, troszkę o harcerstwie, a przede wszystkim o tym, jak pokonywać trudności, jak nie poddawać się, jak "walczyć w imię dobra" ... i o tym, w jaki sposób drogą dedukcji dojąć do rozwiązania zagadki ... np. zaginionych drzwi ......
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo pozytywne zaskoczenie! Czytało się się świetnie. Aż dziw bierze, że książka ma niemal 90 lat!
Bardzo pozytywne zaskoczenie! Czytało się się świetnie. Aż dziw bierze, że książka ma niemal 90 lat!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka. Dla współczesnej młodzieży może być trudna do strawienia. Dla mnie w latach 90tych już nie była najlatwiejsza
Klasyka. Dla współczesnej młodzieży może być trudna do strawienia. Dla mnie w latach 90tych już nie była najlatwiejsza
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś się z matką kłóciłem, że to jest Szatan z 6 klasy a nie z 7 i przegrałem zakład o zmywanie...
Kiedyś się z matką kłóciłem, że to jest Szatan z 6 klasy a nie z 7 i przegrałem zakład o zmywanie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się, że książka napisana w roku 1937 będzie tak wciągać! Owszem, język jest momentami bardzo literacki i nieco archaiczny, ale przygoda - pierwsza klasa!
Tytułowym Szatanem jest 17-letni Adam Cisowski, znany ze swojej wybitnej inteligencji, umiejętności łączenia faktów i bystrego myślenia. Nie tylko rozszyfrowuje on system profesora historii -szacownego pana Gąsowskiego, ale też pomaga rozwikłać zagadkę zaginionych pieniędzy, aż w końcu wspomaga profesora z rozwiązaniu tajemnicy złodziei drzwi w jego rodzinnej wsi położonej niedaleko Wilna. Akcja dzieje się we wsi Bejgoła, tam Adaś z rękopisu księdza Koszyczka dowiaduje się o tym, że na początku 1813 roku w dworku przebywał Francuz z amii napoleońskiej, który na tym właśnie terenie ukrył coś bardzo cennego. Adam wpada w sam wir niebezpiecznych wydarzeń - nie tylko on próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego listu. Polecam i audiobooka i książkę!
Nie spodziewałam się, że książka napisana w roku 1937 będzie tak wciągać! Owszem, język jest momentami bardzo literacki i nieco archaiczny, ale przygoda - pierwsza klasa!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowym Szatanem jest 17-letni Adam Cisowski, znany ze swojej wybitnej inteligencji, umiejętności łączenia faktów i bystrego myślenia. Nie tylko rozszyfrowuje on system profesora historii -szacownego...
Mialam ja przeczytać na polski wsm git nic więcej
Mialam ja przeczytać na polski wsm git nic więcej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna humoru i zagadek powieść detektywistyczna, której głównym bohaterem jest Adaś, sprytny i przenikliwy uczeń siódmej klasy, okrzyknięty przez kolegów "Szatanem" za swoją inteligencję. To urocza, choć nieco staroświecka, powieść. Jej zagadka i styl narracji są dziś mniej porywające niż kiedyś.
Pełna humoru i zagadek powieść detektywistyczna, której głównym bohaterem jest Adaś, sprytny i przenikliwy uczeń siódmej klasy, okrzyknięty przez kolegów "Szatanem" za swoją inteligencję. To urocza, choć nieco staroświecka, powieść. Jej zagadka i styl narracji są dziś mniej porywające niż kiedyś.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Szatan z siódmej klasy” to niezwykle wciągająca, pełna humoru i sprytu powieść, która od pierwszych stron zaciekawia tajemnicą i inteligentnymi rozwiązaniami. Ma świetny klimat, sympatycznych bohaterów i naprawdę pomysłową zagadkę. Czyta się ją lekko, przyjemnie i z uśmiechem — bardzo mi się podobała i uważam ją za jedną z najlepszych klasycznych przygodówek dla młodzieży.
„Szatan z siódmej klasy” to niezwykle wciągająca, pełna humoru i sprytu powieść, która od pierwszych stron zaciekawia tajemnicą i inteligentnymi rozwiązaniami. Ma świetny klimat, sympatycznych bohaterów i naprawdę pomysłową zagadkę. Czyta się ją lekko, przyjemnie i z uśmiechem — bardzo mi się podobała i uważam ją za jedną z najlepszych klasycznych przygodówek dla młodzieży.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie się podobało, ale sama od siebie bym jej nie przeczytałam, zostałam do tego zmuszona, bo jest to lektura szkolna, jednak jak na lekturę to mi się strasznie podobało
Mnie się podobało, ale sama od siebie bym jej nie przeczytałam, zostałam do tego zmuszona, bo jest to lektura szkolna, jednak jak na lekturę to mi się strasznie podobało
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Szatan z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego to pełna humoru i przygód powieść o bystrym chłopcu, Adamie Cisowskim, który dzięki sprytowi i inteligencji rozwiązuje zagadki kryminalne. Autor łączy elementy tajemnicy, przygody i młodzieńczego zapału, tworząc barwną i wciągającą historię. Książka pokazuje, że wiedza, odwaga i uczciwość zawsze się opłacają. To lektura, która bawi, uczy i inspiruje młodych czytelników.
„Szatan z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego to pełna humoru i przygód powieść o bystrym chłopcu, Adamie Cisowskim, który dzięki sprytowi i inteligencji rozwiązuje zagadki kryminalne. Autor łączy elementy tajemnicy, przygody i młodzieńczego zapału, tworząc barwną i wciągającą historię. Książka pokazuje, że wiedza, odwaga i uczciwość zawsze się opłacają. To lektura, która...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSZATAŃSKIE ŚLEDZTWO
„Szatan z siódmej klasy”. Premiera? Rok 1937, prawie 90 lat temu, filmowa adaptacja powstała 65 lat temu (wiecie, że był to drugi polski film zgłoszony do walki o Oscara?), a rzecz wciąż jest znakomita. Wiadomo, archaiczna językowo, ale dzięki temu bardziej treściwa i dojrzalsza od współczesnych powieści tego typu. I pokazująca, jak wielki wpływ miała na podobną jej literaturę, w tym jedną z moich ulubionych polskich książek młodzieżowych. Przede wszystkim jednak wciąż dobrze wchodzi i dostarcza rozrywki na poziomie.
Głównym bohaterem jest Adam Cisowski, nastolatek o wielkiej inteligencji i zaskakujących zdolnościach swojego umysłu, talent wykorzystuje do pomagania swoim szkolnym kolegom, rozpracowując kolejność odpytywania przez nauczyciela. Ale gdy to wychodzi na jaw, chłopak zostanie zaangażowany przez profesora do pomocy w odkryciu tajemnicy, która swoimi korzeniami okaże się sięgać aż do czasów napoleońskich i…
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2025/09/szatan-z-siodmej-klasy-kornel.html
SZATAŃSKIE ŚLEDZTWO
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Szatan z siódmej klasy”. Premiera? Rok 1937, prawie 90 lat temu, filmowa adaptacja powstała 65 lat temu (wiecie, że był to drugi polski film zgłoszony do walki o Oscara?), a rzecz wciąż jest znakomita. Wiadomo, archaiczna językowo, ale dzięki temu bardziej treściwa i dojrzalsza od współczesnych powieści tego typu. I pokazująca, jak wielki wpływ miała...
Przesłuchaliśmy audiobooka z dzieciakami (5 l.i 7l.) w drodze na wakacje. Dla nas był to fajny powrót do historii znanej z dzieciństwa, chłopakom też się podobało. Prosta, naiwna, ale i sympatyczna historia. Lekka literatura, bo nie wszystko musi traktować o sensie jestestwa oraz martyrologii duszy ludzkiej. Biorąc to pod uwagę daję mocne 7.
Sam audiobook super zrealizowany, a smaczkiem w całości na pewno jest archaiczny język jakim jest napisana książka, która powstała w latach 30stych XX wieku.
Przesłuchaliśmy audiobooka z dzieciakami (5 l.i 7l.) w drodze na wakacje. Dla nas był to fajny powrót do historii znanej z dzieciństwa, chłopakom też się podobało. Prosta, naiwna, ale i sympatyczna historia. Lekka literatura, bo nie wszystko musi traktować o sensie jestestwa oraz martyrologii duszy ludzkiej. Biorąc to pod uwagę daję mocne 7.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam audiobook super...
„Szatan z siódmej klasy” to znacznie więcej niż tylko zabawna opowieść o błyskotliwym uczniu rozwiązującym tajemnice starego dworku. Książka odsłania nam autora jako człowieka głęboko związanego z Polską i jej historią (ach, te nawiązania do klasyki literatury). W słowach profesora Gąsowskiego pobrzmiewa ciche, ale mocne przypomnienie – dla przedwojennej Polski, ale i dla nas dziś – by nie zapominać, co w życiu najważniejsze. Uczciwość, pamięć, szacunek dla przeszłości, troska o rodzinę i Ojczyznę a nie egocentryzm – to wartości, które Makuszyński przemyca pod płaszczem przygody i humoru.
„Szatan z siódmej klasy” to znacznie więcej niż tylko zabawna opowieść o błyskotliwym uczniu rozwiązującym tajemnice starego dworku. Książka odsłania nam autora jako człowieka głęboko związanego z Polską i jej historią (ach, te nawiązania do klasyki literatury). W słowach profesora Gąsowskiego pobrzmiewa ciche, ale mocne przypomnienie – dla przedwojennej Polski, ale i dla...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSENTYMENTY, SENTYMENTY, SENTYMENTY.
Ta książka to ostatnia, którą pamiętam, za wyniki w nauce.
Wydaje mi się, że z VIII klasy.
Pamiętam świetny film fabularny ( przynajmniej wtedy jak oglądałem, tak mi się wydawało ) nakręcony na podstawie książki w 1960 r.
Czy powodem nie była czasemi Pola Raksa obsadzona w jednej z głównych ról ?
Książki autora ZAWSZE BĘDĘ POLECAŁ !!!
SENTYMENTY, SENTYMENTY, SENTYMENTY.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to ostatnia, którą pamiętam, za wyniki w nauce.
Wydaje mi się, że z VIII klasy.
Pamiętam świetny film fabularny ( przynajmniej wtedy jak oglądałem, tak mi się wydawało ) nakręcony na podstawie książki w 1960 r.
Czy powodem nie była czasemi Pola Raksa obsadzona w jednej z głównych ról ?
Książki autora ZAWSZE BĘDĘ POLECAŁ !!!
a
a
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli nie musicie - to oszczędźcie sobie tego trudu i nie czytajcie. Książka chyba jakaś przedwojenna, trudna do przeczytania, wypowiedzi nawet między przyjaciółmi są.. no trochę zbyt oficjalne, aż nawet wkurzajace. Za dużo opisów przyrody, za mało dialogów. Mało się dzieje. Trudno się to czytalo. Nie rozumiem tego całego "zachwycenia" wokół tej książki, naprawdę nie rozumiem.
Podsumowując - jak nie musicie, to nie czytajcie. Oszczędzicie sobie tym sposobem dużo czasu.
Nie polecam nikomu.
Jeżeli nie musicie - to oszczędźcie sobie tego trudu i nie czytajcie. Książka chyba jakaś przedwojenna, trudna do przeczytania, wypowiedzi nawet między przyjaciółmi są.. no trochę zbyt oficjalne, aż nawet wkurzajace. Za dużo opisów przyrody, za mało dialogów. Mało się dzieje. Trudno się to czytalo. Nie rozumiem tego całego "zachwycenia" wokół tej książki, naprawdę nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to62/2025 (A)
62/2025 (A)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłość z mojego dzieciństwa, ah i ten język!
Miłość z mojego dzieciństwa, ah i ten język!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna młodzieżowa lektura, przy której dobrze się bawiłam i którą nie raz czytałam.
Muszę przyznać, że dużo lepsza niż ekranizacje - a może po prostu miałam inne wyobrażenia....
Przygodówka godna polecenia!
Świetna młodzieżowa lektura, przy której dobrze się bawiłam i którą nie raz czytałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że dużo lepsza niż ekranizacje - a może po prostu miałam inne wyobrażenia....
Przygodówka godna polecenia!
„Szatan z siódmej klasy” to pełna przygód i humoru opowieść Kornela Makuszyńskiego. Jest bardzo lubianą lekturą wśród czytelników. Głównym bohaterem jest Adam Cisowski, uczeń siódmej klasy, który zostaje wciągnięty w tajemniczą historię związaną z dawnym majątkiem profesora Gąsowskiego. Dzięki swojej inteligencji, odwadze i poczuciu humoru, Adam staje się nie tylko detektywem, ale też bohaterem godnym podziwu.Książkę przez jej styl pisania czyta się bardzo sprawnie i z łatwością.
„Szatan z siódmej klasy” to pełna przygód i humoru opowieść Kornela Makuszyńskiego. Jest bardzo lubianą lekturą wśród czytelników. Głównym bohaterem jest Adam Cisowski, uczeń siódmej klasy, który zostaje wciągnięty w tajemniczą historię związaną z dawnym majątkiem profesora Gąsowskiego. Dzięki swojej inteligencji, odwadze i poczuciu humoru, Adam staje się nie tylko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku mega nudne, prawie nic się
nie dzieje, ale nie było aż tak źle. Jeśli się przyłożysz to przeczytasz.
Na początku mega nudne, prawie nic się
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie dzieje, ale nie było aż tak źle. Jeśli się przyłożysz to przeczytasz.
Przeczytałam tę książkę jako lekturę szkolną i była.... okej. Ani bardzo fajna ani słaba. Zagadka była ciekawa, ale pierwsze rozdziały były nieco meczące przez sposób pisania autora. Potem kiedy Adam był już w Bejgole akcja przyśpieszyła i tak właściwie, dopiero wtedy zaangażowałam się w powieść.
Przeczytałam tę książkę jako lekturę szkolną i była.... okej. Ani bardzo fajna ani słaba. Zagadka była ciekawa, ale pierwsze rozdziały były nieco meczące przez sposób pisania autora. Potem kiedy Adam był już w Bejgole akcja przyśpieszyła i tak właściwie, dopiero wtedy zaangażowałam się w powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze napisana przygodówka dla młodszych czytelników. Postaci barwne, wydarzenia nieprzewidywalne, super pozycja.
Bardzo dobrze napisana przygodówka dla młodszych czytelników. Postaci barwne, wydarzenia nieprzewidywalne, super pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to