Sen niczym śmierć

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Sleep Like Death
- Data wydania:
- 2025-02-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-26
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381354530
- Tłumacz:
- Zbigniew Kościuk
Magia nie jest dobra ani zła, czarna ani biała.
Jest taka, jakiej chce ten, kto się nią posługuje.
Znana jako Furia Królowej księżniczka Eve nie bała się nikogo i niczego. Dziewczyna przez lata przygotowywała się do walki z Rycerzem – istotą, która od wieków siała niepokój wśród mieszkańców Queen’s Bridge. Tych, którzy potajemnie odwiedzali zamek Rycerza, spotykał tragiczny los, a za każde spełnione przez niego życzenie płacili wysoką cenę. Królowa Sanaa doświadczyła konsekwencji czarnej magii, gdy z powodu źle wypowiedzianego życzenia została na zawsze uwięziona w ciele słowika.
Gdy klątwa została rzucona na jedną z jej matek, Eve poprzysięgła, że nie spocznie, dopóki nie wytropi i nie zgładzi Rycerza. Ale na jaw wychodzą od lat strzeżone sekrety... Jedna zła decyzja może zaważyć na losach całego królestwa. Jednak Eve nie zamierza poddać się bez walki – w końcu klątwy są po to, by je łamać.
Zapomnij o Królewnie Śnieżce czekającej na księcia z bajki. Ta księżniczka sama zdecyduje, jak potoczy się jej historia.
Kup Sen niczym śmierć w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Sen niczym śmierć
Poznaj innych czytelników
180 użytkowników ma tytuł Sen niczym śmierć na półkach głównych- Chcę przeczytać 118
- Przeczytane 59
- Teraz czytam 3
- Posiadam 20
- Chcę w prezencie 4
- Fantastyka 3
- 2025 2
- W planach ebook 1
- Wiktoria 1
- Posiadam w bibliotece 1

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sen niczym śmierć
„Sen niczym śmierć” autorstwa Kalynn Bayron to mroczny retelling Królewny Śnieżki w klimacie fantasy 🖤 Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, uważam je za udane aczkolwiek pozostawiło po sobie trochę mieszane odczucia.
„Sen niczym śmierć” to ciekawa powieść z interesującym klimatem 👑 Początek powieści był dość powolny i trochę nużący, fabuła rozwijała się powoli i początkowo nie mogłam się wciągnąć w tą historię. Z czasem akcja nabrała tempa, a mroczny klimat baśniowej opowieści wpłynął na jej korzyść.
Główna bohaterka była dla mnie momentami irytująca, jej decyzje często wydawały się impulsywne i mało przemyślane. Lecz z drugiej strony autorka stworzyła silną bohaterkę, która próbowała stoczyć walkę ze złym bohaterem.
Nie do końca przypadł mi do gustu wątek LGBT, nie przepadam za nim w książkach, ale na szczęście nie był to rozwinięty wątek.
Skoro wiemy do jakiej baśni autorka nawiązuje to wiemy też jakie będzie zakończenie 🤭
Ogólnie polecam, spędziłam przy niej miło czas.
„Sen niczym śmierć” autorstwa Kalynn Bayron to mroczny retelling Królewny Śnieżki w klimacie fantasy 🖤 Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, uważam je za udane aczkolwiek pozostawiło po sobie trochę mieszane odczucia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sen niczym śmierć” to ciekawa powieść z interesującym klimatem 👑 Początek powieści był dość powolny i trochę nużący, fabuła rozwijała się...
Kilka lat temu przeczytałam "Cinderella Is Dead", poprzedni retelligniem autorki. Byłam zauroczona fabułą, formą już niestety nie - przez duże braki m.in. w opisach, cały czas towarzyszyło uczucie pustki, zmarnowanego potencjału... Liczyłam więc, że "Sen niczym śmierć" będzie choć trochę lepszym doświadczeniem - tak samo ciekawym, ale nieco lepiej napisany. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że wrażenia były gorsze.
Po pierwsze - marnej jakości tłumaczenie. Ilość błędów, które mogły wynikać z łopatologicznego tłumaczenia, bądź brania pod uwagę najbardziej popularnego użycia słowa z jednoczesnym olaniem kontekstu, jest spora. Pojawia się też kilka archaicznych słów, które nie wpasowują się w język, jakim posługują się bohaterowie.
Po drugie - logistyczne błędy. Izba z siedmioma łóżkami nagle jest podzielona na pokoje z drziwami, bohater dostaje informacje o sytuacji, której był świadkiem, a zachowuje się tak, jakby to była dla niego nowość (nie, nie ma ku temu powodu),ciężka belka niesiona przez trzech robotników jest łatwo podonoszona przez osłaioną królową...
Po trzecie - brak opisów. Prawie nic nie wiemy o wyglądzie bohaterów, o otoczeniu tym bardziej. Było ich tak niewiele, że były bardzo zauważalne, kiedy już się pojawiały.
Po czwarte - biedne życie emocjonalne protagonistki. Jeśli już mówi o jakichś emocjach, jest to głównie gniew i nienawiść. To mógłby być zabieg wskazania tego, jak ją zaślepia, ale w wielu momentach nie komentuje w żaden sposób nowo otrzymanych informacji, tak jakby po wspomnieniu raz o złości nie było konieczności tego powtarzać.
Po piąte - ukrycie intencji. To się wiąże z dwoma powyższymi, ponieważ w tekście rzeczy się po prostu dzieją. Np. bohaterka układa się do snu, potem wstaje przeszukać swoje pudło skarbów, a potem, w środku nocy, decyduje się pójść do mamy pogadać. Czemu? Chyba tylko po to, żeby pchnąć fabułę.
Po szóste - Mary-Sue. Kilka ekstra zdolności i umiejętności robiących z tej Śnieżki kogoś bardziej w stronę wojownika niż księżniczki było w porządku, ale nasza (niespełna) 17latka umie zmieniać np. ogień w broń oraz jest najbliższą i najważniejszą doradczynią swojej matki, królowej.
Po siódme - bezsensowne enemies to lovers. "Zabiłabym cię, gdybym mogła, ale teraz jak mogę to nie mam na to czasu, więc masz za mną nie iść, ale nic nie zrobię z tym, że idziesz, choć to może zniszczyć mój plan. Ugh, jak ja cię strasznie nienawidzę!".
Po ósme - wątpliwej jakości elementy retellingu. Najwięcej pojawia się w okolicach 100 ostatnich stron, nawet mniej i choć większość z nich brzmi ciekawie, to wykonanie i niewielki czas jaki dostają w książce marnuje ich potencjał.
Po dziewiąte - warunek a zapłata to bezsens. Nasze wielkie zło spełnia życzenia, kiedy albo się zapłaci, albo zgodzi na warunek... Z tym, że ten warunek to zapłata - np. oddaj mi swoje dziecko, zabij kogoś, itd. A wybranie zapłaty zawsze doprowadza do tego, że jakoś "płacisz" za swój wybór, nawet jeśli coś mu zostawisz w ramach "płatności". Tak więc on i tak zawsze dostaje to, czego chce (a przez to, jak pisze autorka, nie wierzę, że intencjonalnie wpisała iluzję wyboru).
Po dziesiąte - nie tak wielkie zło. Ostateczna walka nie jest fascynująca, a oprócz obecności innych osób, nie zmieniło się nic. Bohaterka nie wykonała żadnych podstępów od ostatniej potyczki, żeby być w stanie zrobić to, do czego szykowała się całe życie, jednocześnie wspierając się na ludziach o 0 umiejętnościach (w porównaniu do niej),którzy odwalili większość ciężkiej roboty za nią. Pan wielkie zło daje też bohaterce szansę na szczęśliwe zakończenie, choć od wieków torturował jej lud w ramach zemsty... Bo tak.
Te wszystkie rzeczy bardzo ciągnęły w dół fantastyczne pomysły autorki. Po raz kolejny zostałam zauroczona wieloma elementami budowanego przez nią świata i pragnęłam więcej! Nawet czas teraźniejszy, którego nie znoszę, potrafił być momentami przyjemny do czytania, bo autorka potrafi również całkiem spoko pisać (jest to bardziej sinusoida niż stała, ale nadal).
Tak więc mając to wszystko na uwadze, o czym jest książka? Jest to opowieść o potężnej nastolatce, Eve, która całe życie szkoli się do pokonania Rycerza - wielkiego pana zło, który spełnia pragnienia zrozpaczonych ludzi, ale jest przy tym takim trochę dżinem, gdzie przekręca trochę te ich pragnienia (w stylu chcesz ładnie śpiewać? zmienię cię w ptaka lol). Ponad to musi otrzymać za nie opłatę bądź musi zostać spełniony jego warunek (o czym już mówiłam, że ma mało sensu). Podczas stron lektury podążamy za jej próbami ratowania swojego królestwa oraz matki, poprzez dążenie do pokonania Rycerza. Jest w to wpleciony oczywiście romans tak subtelnie i potrzebnie jak cegła spadająca na łeb z czwartego piętra i to z postacią, która wydaje się nie istnieć po nic innego jak łatwe wyjście z sytuacji dla Eve. Bo w końcu po co postać ma się rozwijać na poziomie fizycznym oraz emocjonalnym, skoro plot armor istnieje... Zakończenie robi z Eve głupka, który przez dwa lata nie umiał dodać dwa do dwóch, a z Rycerza niekonsekwentną postać, która daje synowi, którego torturował wiekami, oraz dziewczynie, której nienawidzi z powodu jej przodkini, szansę na szczęśliwe zakończenie.
Skracając jednak ten wylew (który i tak mocno ograniczyłam, nie ma za co) do minimum - wychodzę mocno zawiedziona z tej lektury. Nie przestanę dawać szans autorce bo bez wątpienia ma talent, ale myślę, że powinna zacząć pracować z lepszą redakcją, a polskie wydawnictwo - z lepszym tłumaczem.
Kilka lat temu przeczytałam "Cinderella Is Dead", poprzedni retelligniem autorki. Byłam zauroczona fabułą, formą już niestety nie - przez duże braki m.in. w opisach, cały czas towarzyszyło uczucie pustki, zmarnowanego potencjału... Liczyłam więc, że "Sen niczym śmierć" będzie choć trochę lepszym doświadczeniem - tak samo ciekawym, ale nieco lepiej napisany. Z przykrością...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReteling ,, królewny śnieżki " z power girl, tajemniczym bohaterem, i pobocznym wątkiem LGBT, mrocznym klimatem.Mamy magię, czarny charakter. Czyta się przyjemnie. Finalny pojedynek Eve i Rycerza dla mnie zbyt szybki i mało przekonujący.
Reteling ,, królewny śnieżki " z power girl, tajemniczym bohaterem, i pobocznym wątkiem LGBT, mrocznym klimatem.Mamy magię, czarny charakter. Czyta się przyjemnie. Finalny pojedynek Eve i Rycerza dla mnie zbyt szybki i mało przekonujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowa wersja bajki, która łączy w sobie już znane nam historie.
Nowa wersja bajki, która łączy w sobie już znane nam historie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🍏 Podchodząc do tej książki, nie miałam w sumie żadnych oczekiwań. Z opisu daje się wywnioskować, że książka ma vibe Królewny Śnieżki, ale w zmienionej, mroczniejszej odsłonie. No i jest, jakoś wyszło. Mam mieszane uczucia, bo historia miała potencjał i poniekąd stanowi dobre połączenie znanych elementów - to mi się podobało (choć zawsze może być lepiej),ale sporo rzeczy jest tu nie tak, jakby nie zostały do końca przemyślane.
🍏 Eve - księżniczka obdarzona magicznymi zdolnościami od lat jest szkolona do walki z tajemniczym Rycerzem, który sieje postrach w okolicy Queen's Bridge, obiecując spełnienie pragnień w zamian za odpowiednią zapłatę. Rycerz jednak na swój sposób przekręca żądania i sprowadza nieszczęście na swoje ofiary. Królowa Sanaa skorzystała z kontraktu i wiedzie żywot słowika zamkniętego w klatce. Dziewczyna przepełniona chęcią zemsty za wszelką cenę pragnie konfrontacji z potworem, który odebrał jej jedną z matek, jednak nie jest świadoma tajemnic, które wiążą się z nią samą. Eve postanawia wytropić swojego wroga, ale wszystko zaczyna się komplikować, gdy poznaje sekrety drugiej matki oraz odkrywa tajemnicze zwierciadło.
🍏 Eve to postać, która miała być odważna, waleczna. I taka jest. Tylko równocześnie jest też niecierpliwą, porywczą, pewną siebie i swoich mocy nastolatką, która ma jeden cel - zabić Rycerza. Przygotowuje się do tego całe życie, ale już przy pierwszej konfrontacji przekonuje się, że nie jest to wystarczające i musi znaleźć inny sposób, by go pokonać, ale potrzebuje czasu, którego - jak się dowiaduje - nie ma zbyt wiele. Na jaw wychodzą tajemnice matki dziewczyny oraz kilka innych spraw, które mają dodatkowe znaczenie w kontekście całej historii. Pojawiają się także nowi sojusznicy i wrogowie, a Eve kończą się pomysły na rozwiązanie sytuacji.
🍏 Mamy wątek magii, przekręcanych obietnic, ludzkiego pragnienia, chęci zemsty, miłości oraz kwestii zasłużenia na przebaczenie. Myślę, że ten ostatni najbardziej przypadł mi do gustu, chociaż nie wszystko w kwestii postępowania postaci np. Rycerza jest dla mnie jasne. Podobnie sprawa ma się z widzącym kamieniem i źródłami magii. Za to jest Nova - fragmentów z nim jest stanowczo za mało. I momenty, gdy Eve pokazuje, co potrafi - na olbrzymi plus.
🍏 Z jednej strony to całkiem niezła kombinacja kilku historii i w gruncie rzeczy dobrze, że nie została zbyt pogmatwana - mamy elementy ze Śnieżki i baśni o Rumpelstiltskinie. Teraz trudniejsza kwestia szacunku do pierwowzoru, bo wracając do tematu, bohaterowie i szczegóły są, ale zabrakło tutaj akcji. Tempo za bardzo skacze - raz uciekają, raz czekają, znowu biegają i znowu się chowają. Mam taki dysonans, bo uwielbiam bajki i baśnie, ale zabrakło mi tu czegoś, czego w sumie sama nie jestem w stanie określić. Może mroku, brutalności, intensywności? Nie wiem.
🍏 Spodziewałam się trochę więcej, a wychodzę ze stwierdzeniem, że było ok, ale nie porwało jakoś mocno. Może młodszemu czytelnikowi bardziej by odpowiadało. Dla mnie bez większych fajerwerków, ale cieszę się, że zaczęłam przygodę z retellingiem i mam nadzieję poznać więcej moich ulubionych historii opowiedzianych na nowo.
🍏 Podchodząc do tej książki, nie miałam w sumie żadnych oczekiwań. Z opisu daje się wywnioskować, że książka ma vibe Królewny Śnieżki, ale w zmienionej, mroczniejszej odsłonie. No i jest, jakoś wyszło. Mam mieszane uczucia, bo historia miała potencjał i poniekąd stanowi dobre połączenie znanych elementów - to mi się podobało (choć zawsze może być lepiej),ale sporo rzeczy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja: Sen niczym śmierć – Kalynn Bayron.
Kalynn Bayron w „Sen niczym śmierć” pokazuje, że potrafi przekształcać znane baśnie w coś świeżego, mrocznego i pełnego emocji. Ten retelling Królewny Śnieżki to nie urocza opowieść na dobranoc, a raczej brutalna i emocjonalna podróż przez świat, w którym każda decyzja ma swoją cenę.
Główna bohaterka, Eve – znana jako Furia Królowej – to niepokorna księżniczka wychowywana przez dwie potężne kobiety: królową i czarownicę. Gdy jedna z nich zostaje zamieniona w słowika przez złowrogiego Czarnego Rycerza, Eve decyduje się znaleźć go i pokonać raz na zawsze, by odzyskać swoją rodzinę i ocalić królestwo.
Właśnie wtedy na jej drodze pojawia się Nova – tajemniczy, pełen sprzeczności chłopak uwięziony w magicznym lustrze. Jak się okazuje, jest synem Czarnego Rycerza – istoty, która zburzyła życie Eve. Ta relacja od początku jest napięta i niejednoznaczna – łączy ich wspólny cel, ale dzieli wszystko inne. Nova to postać cicha, opanowana, niosąca w sobie cień, ale i nieoczekiwaną czułość. Między nim a Eve powoli rodzi się porozumienie – oparte na wzajemnym zaufaniu, cierpliwości i zrozumieniu, a nie na porywach serca.
Bayron z wielkim wyczuciem prowadzi ten wątek – romantyczny, ale nienachalny. Relacja Eve i Novy rozwija się naturalnie i jest jednym z najmocniejszych elementów książki. Ich uczucie dojrzewa w cieniu magii, walki i traumy, co sprawia, że wydaje się prawdziwe i głęboko poruszające.
Styl autorki jest lekko poetycki, mroczny, a świat przedstawiony przypomina gotycką baśń – z zaklętymi zwierzętami, legendami i niebezpieczeństwami czającymi się za każdym rogiem. Tempo fabuły bywa szybkie, ale nigdy nie nudzi. To opowieść o sile, odwadze, żałobie i nadziei – spleciona z baśniowymi motywami, ale bardzo ludzka w emocjach.
Gorąco polecam każdemu fanowi romantasy ❣️❣️❣️
Recenzja: Sen niczym śmierć – Kalynn Bayron.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKalynn Bayron w „Sen niczym śmierć” pokazuje, że potrafi przekształcać znane baśnie w coś świeżego, mrocznego i pełnego emocji. Ten retelling Królewny Śnieżki to nie urocza opowieść na dobranoc, a raczej brutalna i emocjonalna podróż przez świat, w którym każda decyzja ma swoją cenę.
Główna bohaterka, Eve – znana jako Furia...
Czytając opis książki czułam się bardzo podekscytowana tym retellingiem.
„Zapomnij o Królewnie Śnieżce czekającej na księcia z bajki. Ta księżniczka sama zdecyduje, jak potoczy się jej historia.”
To miało taki potencjał, więc jeszcze bardziej ubolewam, że ta książka przyniosła tak wielkie rozczarowanie. Spodziewałam się więcej akcji, może jakiś intryg. Rycerz miał być mroczny niczym ponury żniwiarz, a tym czasem czytałam o jego okrucieństwie, ale jakoś tego nie czułam. Czegoś brakowało - niby był jedną z głównych postaci, a jednak go nie było. Eve powinna dostać wyróżnienie za najbardziej irytującą postać, która ma być niby silną bohaterką - według mnie zachowywała się jak rozkapryszona nastolatka z wybujałym ego. Całe życie szkolono ją by pokonać Rycerza, a pierwsze starcie trwało może z 3 minuty, wygląda to tak jakby ani autorce, ani bohaterom nie chciało się tego robić. Później jest tylko gorzej, bo zamiast obiecanej magii, podstępów i walk dostajemy uciekanie, ukrywanie się i czekanie.
Nie rozumiem też zakończenia, bo skoro ten Rycerz to zło wcielone, które nienawidzi rodu głównej bohaterki to, dlaczego dał Eve szansę na „żyli długo i szczęśliwie”. Obudziły się w nim rodzicielskie instynkty? Bo jeśli tak to gdzie były, gdy znęcał się nad własnym dzieckiem.
Pomówmy jeszcze o epilogu, najgorsza forma przekazania niedopowiedzianych szczegółów. Nie potrafisz wpleść w fabułę potrzebnych informacji? Przedstaw je jako opowieść kogoś innego, albo monolog złoczyńcy.
Największym zarzutem do tej książki jest nuda 🥱
Czytając opis książki czułam się bardzo podekscytowana tym retellingiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zapomnij o Królewnie Śnieżce czekającej na księcia z bajki. Ta księżniczka sama zdecyduje, jak potoczy się jej historia.”
To miało taki potencjał, więc jeszcze bardziej ubolewam, że ta książka przyniosła tak wielkie rozczarowanie. Spodziewałam się więcej akcji, może jakiś intryg. Rycerz miał być...
W tej książce ewidentnie wszystko poszło nie tak. Fabuła nie ma żadnej logiki, a główna bohaterka jest tak irracjonalnie głupia, że ledwie dałam radę przebrnąć przez kolejne rozdziały. Właściwie istnienie tej postaci ogranicza się do machania sztyletem i bezdennej bezmyślności. Chyba miała być typową "silną bohaterką", ale w rzeczywistości była tylko irytującą dziewczynką biegającą z miejsca w miejsce i wymachującą bronią.
W tej książce ewidentnie wszystko poszło nie tak. Fabuła nie ma żadnej logiki, a główna bohaterka jest tak irracjonalnie głupia, że ledwie dałam radę przebrnąć przez kolejne rozdziały. Właściwie istnienie tej postaci ogranicza się do machania sztyletem i bezdennej bezmyślności. Chyba miała być typową "silną bohaterką", ale w rzeczywistości była tylko irytującą dziewczynką...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRetelling „Królewny Śnieżki”, który zaintrygował mnie jak tylko zobaczyłam jego zapowiedź. Dlaczego? - Bo ta książka ma być mroczną odsłoną znanej i lubianej bajki Disneya. Wręcz powinnam powiedzieć pierwszej bajki Disneya.
Czy Kalynn Bayron to się udało?
Moim zdaniem tak, jak najbardziej 💜
„Sen niczym śmierć” opowiada historie Eve, młodej księżniczki, która poświęciła całe swoje życie na trening. A do czego trenuje?
Jej celem życiowym jest pokonanie, ogólnie doprowadzenie do 💀 rycerza, który od lat nawiedza Queen’s Bridge spełniając marzenia jego mieszkańców. W sumie jak tak to przedstawiłam to nie brzmi to jak powód do 💀 😜 zapomniałam dodać, że każde ze spełnionych pragnień kończy się katastrofą. Układ z rycerzem zawsze wiąże się z cierpieniem a marzenia spełniają się zbyt dosłownie. Koniec końców, pójście na układ z rycerzem nigdy nie skończyło się dla nikogo tak jak miało.
W całym królestwie panuje jedna zasada, nikt z poddanych nie może nawiązać kontaktu z rycerzem. Co jednak w sytuacji, gdy ktoś z królestwa poszedł na układ z potworem z lasu? Czy Eve posiadając magiczna moc będzie w stanie pokonać wieloletnie zło, czające się w najgłębszych zakątkach lasu? Dlaczego jej matka znika w komnatach królewskich, z których późną nocą da się słyszeć niepokojące rozmowy?
Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania polecam sięgnąć po Sen niczym śmierć !
Ten retelling, przypadł mi do gustu ze względu na to, że pomimo znania przeze mnie historii Królewny Śnieżki nadal potrafił mnie zaskoczyć. Podobała mi się ciągła akcja, momentami wydawało mi się że historia nie zwalnia ani na moment. Podobał mi się klimat całej opowieści, bo pomimo prostego języka i dość łatwej do zrozumienia fabuły książka wciągała i zupełnie szczerze przeczytałam ją w dwa dni.
Mankamentem może być zbyt proste podejście do historii (ale trzeba wziąć pod uwagę, że jest to książka +14, na dodatek jednotomówka) oraz zbyt mała ilość opisów - nie wierzę że to mówię - ale czasami chciałam więcej.
Ogólnie jestem bardzo zadowolona że mogłam poznać tą historie, polecam ją każdemu wielbicielowi retellingów. A także każdemu, kto szuka książki na jeden wieczór, przy której nie będzie się nudził.
3,75/5 ⭐️
PS. Uroczy wątek romantyczny też jest 🩷
Retelling „Królewny Śnieżki”, który zaintrygował mnie jak tylko zobaczyłam jego zapowiedź. Dlaczego? - Bo ta książka ma być mroczną odsłoną znanej i lubianej bajki Disneya. Wręcz powinnam powiedzieć pierwszej bajki Disneya.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy Kalynn Bayron to się udało?
Moim zdaniem tak, jak najbardziej 💜
„Sen niczym śmierć” opowiada historie Eve, młodej księżniczki, która poświęciła...
Szczególnie urzekł mnie motyw klątwy królowej Sanaa, to piękne, a jednocześnie tragiczne przypomnienie o cenie, jaką można zapłacić za nierozważne życzenie.
Największym atutem książki jest jednak jej bohaterka. Eve nie jest typową księżniczką z bajki. Nie czeka na ratunek, nie podporządkowuje się losowi, ale aktywnie go kształtuje. To postać, która inspiruje i pokazuje, że każda walka ma sens, jeśli tylko wierzymy w swój cel. Jeśli lubicie mroczne baśnie, silne bohaterki i historie, w których nic nie jest czarno-białe, ta książka będzie dla was prawdziwą ucztą.
Szczególnie urzekł mnie motyw klątwy królowej Sanaa, to piękne, a jednocześnie tragiczne przypomnienie o cenie, jaką można zapłacić za nierozważne życzenie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększym atutem książki jest jednak jej bohaterka. Eve nie jest typową księżniczką z bajki. Nie czeka na ratunek, nie podporządkowuje się losowi, ale aktywnie go kształtuje. To postać, która inspiruje i pokazuje, że...