rozwińzwiń

Na tropie zaginionych wspomnień

Okładka książki Na tropie zaginionych wspomnień autora Mickaël Brun-Arnaud, 9788367943185
Okładka książki Na tropie zaginionych wspomnień
Mickaël Brun-Arnaud Wydawnictwo: Babaryba Cykl: Zwierzoksiąg (tom 1) opowiadania, powieści dla dzieci
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
opowiadania, powieści dla dzieci
Format:
papier
Cykl:
Zwierzoksiąg (tom 1)
Tytuł oryginału:
Les souvenirs de Ferdinand Taupe
Data wydania:
2024-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367943185
Tłumacz:
Paweł Łapiński
Średnia ocen

8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na tropie zaginionych wspomnień w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Na tropie zaginionych wspomnień



książek na półce przeczytane 3720 napisanych opinii 152

Oceny książki Na tropie zaginionych wspomnień

Średnia ocen
8,8 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Na tropie zaginionych wspomnień

avatar
78
43

Na półkach:

Mickaël Brun-Arnaud i „Zwierzoksiąg. Na tropie zaginionych wspomnień" to fantasy dla młodszych czytelników, którego akcja rozgrywa się w świecie zwierząt, a zwierzęta mają cechy… typowo ludzkie.

Lis Archibald prowadzi Leśną Księgarnię, która sprzedaje książki napisane tylko w jednym egzemplarzu.
W nowe pozycje do czytania u Archibalda często zaopatruje się jego przyjaciel – kret Ferdynand. Pewnego dnia Ferdynand wpada do księgarni z zamiarem odkupienia książki, którą dawno temu oddał do sprzedania – to wspomnienia z najpiękniejszych lat życia spędzonych z żoną Malwiną. Okazuje się, że kret cierpi na przypadłość, która nazywa się zapominalia. Ona odbiera pamięć staremu Ferdynandowi, a wraz z nią najwspanialsze wspomnienia. Zabranie z księgarni własnej historii to dla niego jedyny sposób aby odzyskać tracone z każdym dniem wspomnienia.
Niestety, dzień wcześniej najprawdopodobniej ktoś kupił akurat ten egzemplarz.

Przyjaciele postanawiają wyruszyć w niezwykłą podróż nie tylko w poszukiwaniu książki, którą napisał kret, ale także by dowiedzieć się, co stało się z jego ukochaną żoną. To podróż śladem wspomnień, za którymi zamykają się kolejne drzwi w umyśle Ferdynanda, a które zostały uwiecznione na oznaczonych datami fotografiach. To one wyznaczają im kierunek, w jakim muszą podążać. 

Czy przyjaciołom uda się odnaleźć zaginioną księgę? Kogo spotkają na swojej drodze? Dokąd dotrą w swojej wędrówce? Czy kretowi uda się odzyskać wspomnienia? Jakie tajemnice kryje jeszcze umysł dotknięty tak straszną chorobą?

Pięknie wydana książka, napisana pięknym językiem i zawierająca cudowne, działające na wyobraźnię ilustracje.

Bohaterów nie da się nie lubić, nie tylko Archibalda i Ferdynanda, ale także i innych, o których autor wspomina w książce.

Choroba sprawiła, że Ferdynand stał się kimś na kształt podróżnika w czasie, który błąka się między epokami a Archibald stawał się liną, której stary kret się trzymał.

„Zwierzoksiąg” to niesamowita, poruszająca serce historia. To książka poruszająca trudny temat opieki nad ciężko chorą osobą. Temat trudny, gdy borykamy się z chorobą bliskiej osoby, chorobą, która powoduje, że przestajemy być przez nie pamiętani. Pogodzenie się z tym faktem jest niezwykle trudne, zwłaszcza gdy gorsze momenty przeplatane są lepszymi, a pamięć na chwilę wraca tylko po to, by za chwilę ponownie zamknąć chorego w pokoju niepamięci. Choroba wymaga pogodzenia się z utratą tego, kim dana osoba była.

To książka, w której nie brakuje przykładów bezgranicznej i szczerej przyjaźni, pełnej zrozumienia i wsparcia, przyjaznej dłoni, która prowadzi w mroku i daje zakotwiczenie w tu i teraz.

To piękna, wartościowa powieść nie tylko dla młodych czytelników ale i dla dorosłych, dająca wspólne wyjście do rozmowy o trudnym temacie choroby, jaką jest Alzheimer.

Mickaël Brun-Arnaud i „Zwierzoksiąg. Na tropie zaginionych wspomnień" to fantasy dla młodszych czytelników, którego akcja rozgrywa się w świecie zwierząt, a zwierzęta mają cechy… typowo ludzkie.

Lis Archibald prowadzi Leśną Księgarnię, która sprzedaje książki napisane tylko w jednym egzemplarzu.
W nowe pozycje do czytania u Archibalda często zaopatruje się jego przyjaciel...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
52
45

Na półkach:

Serdecznie polecam! Mimo, że to książka jest bardziej dla kategorii dzieci, duży druk oraz ilustracje, to mnie bardzo dotknęła ,poruszanymi tematami oraz problemami. Jako osoba wrażliwa prawie kilak razy się popłakałam, jestem wdzięczna za to, że trafiłam na daną lekturę.
Same ilustracje są przepiękne, bardzo je lubię, na pewno częściowo zmienili moje podejście do ilustracji w książkach.
Polecam, miła, czuła, rozmawiającą na poważne tematy książka. Mam nadzieję że kiedyś się ukaże w mojej prywatnej biblioteczce.

Serdecznie polecam! Mimo, że to książka jest bardziej dla kategorii dzieci, duży druk oraz ilustracje, to mnie bardzo dotknęła ,poruszanymi tematami oraz problemami. Jako osoba wrażliwa prawie kilak razy się popłakałam, jestem wdzięczna za to, że trafiłam na daną lekturę.
Same ilustracje są przepiękne, bardzo je lubię, na pewno częściowo zmienili moje podejście do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
237
237

Na półkach:

Z pożółkłych od upływającego czasu stronnic pamięci, gubią się i ulatują wspomnienia, przez dziury, które jak mole, wyjada w niej choroba. To zapominalia. Przypadłość sędziwych już zwierząt. Los chciał, że na zapominalie zapadł kret Ferdynand, a strzępki tlącej się w jego umyśle pamięci, pchają go ku próbuje odnalezienia księgi, w której w latach młodości spisał najpiękniejsze chwile swego życia.

Księga, jak większość dzieł tworzonych przez leśnych pisarzy, trafiła do prowadzonej przez lisa Archibalda Leśnej Księgarni. Traf jednak chciał, że księgę ktoś kupił. Poruszony chorobą i historią kreta, lis postanawia mu pomóc w jej odnalezieniu. Drogowskazem w ich niezwykłej wyprawie będą strzępki wspomnień kreta, fotografie z jego młodości oraz odrobina szczęścia, która jak wiemy zawsze się przydaje 😉.

Przed dwójką przyjaciół nie lada przygoda, w trakcie której odwiedzą różnorodne leśne zakątki i spotkają ciekawe postacie. Czy uda im się odnaleźć bliskie sercu Ferdynanda osoby, zanim choroba ostatecznie odbierze mu pamięć?

Za sprawą wyd. Babaryba do rąk młodych czytelników trafiła oto ta intrygująca powieść. Niespieszna, poruszająca, zaskakująca. Zaprasza do podróży, w trakcie której uświadomimy sobie, co jest w życiu najcenniejsze. Przyjaźń, miłość, empatia, troska o innych i chęć niesienia pomocy. Uczy też szacunku do starszych oraz pokazuje, jak ważne jest pielęgnowanie wspomnień. To wartości, które warto przekazywać młodemu pokoleniu.

To pierwsza część z bardzo dobrze zapowiadającej się serii. Nam się spodobała i serdecznie ją Wam polecam 💛.

Z pożółkłych od upływającego czasu stronnic pamięci, gubią się i ulatują wspomnienia, przez dziury, które jak mole, wyjada w niej choroba. To zapominalia. Przypadłość sędziwych już zwierząt. Los chciał, że na zapominalie zapadł kret Ferdynand, a strzępki tlącej się w jego umyśle pamięci, pchają go ku próbuje odnalezienia księgi, w której w latach młodości spisał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Na tropie zaginionych wspomnień na półkach głównych
  • 27
  • 25
10 użytkowników ma tytuł Na tropie zaginionych wspomnień na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Na tropie zaginionych wspomnień

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miś i Zając: dobrzy sąsiedzi Ewa Kozyra-Pawlak
Miś i Zając: dobrzy sąsiedzi
Ewa Kozyra-Pawlak
Świat różne sąsiedzkie historie widział na oczy. O choćby taką o dwóch zza czeskiej granicy. Przeuroczy, trochę fajtłapowaci, ale grunt, że żyli ze sobą w zgodnie. Nie to co Paweł i Gaweł. Ci to z czystej przekory umilali sobie własne życie, uprzykrzając je temu drugiemu 😉 A jakimi sąsiadami jest Miś i Zając? Już sam tytuł wiele nam zdradza, a autorzy konsekwentnie tej dobrej i wspierającej relacji przyklaskują, opisując nie raz ich przezabawne, ale pewne życzliwości perypetie. Jeśli szukacie przykładu dobrego sąsiedztwa, co to w odwiedziny z własnym ciastem zawita, fotelem się podzieli, przy płocie słów kilka zamieni, ba nawet staw na własnej posesji wykopie, gdy ten drugi zapragnie nauczyć się pływać, to oto on. Bo Miś i Zająć to nie tylko sąsiedzi. Nie tylko wspólne dzielenie tego samego ogrodzenia, nasion w ogródkach i czasu ich łączy. Przede wszystkim to najlepsi przyjaciele. Ze świecą zapachową po ciemku szukać takiego w potrzebie. Oni udowodnią, że się da. 💛 Niespiesznie i spokojnie płynną te krótkie historie, kończąc się przyjemną i zaskakującą puentą. Do tego są tak ślicznie ilustrowane. Może dlatego tak sprawnie moszczą się w naszych czytelniczych sercach, zostawiając w nich ciepełko ☺️. Jeszcze jedna rzecz mnie w tej książce urzekła - wyklejka. Nie tylko jest piękna jak z obrazka, ale ta spod pierwszej okładki różni się od tej spod ostatniej. A te zmiany odpowiadają temu, o czym tu przeczytamy. No genialne 👏. Choć kusi wiosenną ilustracją na okładce, to można ją czytać przez cały rok. Do czego Was serdecznie zapraszam. ❤️
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na82 miesiące temu
Idealne jajko. Pingwinek i Szczeniak Hazel Gardner
Idealne jajko. Pingwinek i Szczeniak
Hazel Gardner
Pingwinek i Szczeniaczek są przyjaciółmi, chociaż znacznie różnią się temperamentem. Ten pierwszy jest skromny i spokojny, a drugi ma milion pomysłów na minutę. W książce „Idealne święta” stoczyli istny bój, o to jak spędzać Boże Narodzenie. Na horyzoncie Wielkanoc. Czy tym razem przyjaciołom uda się osiągnąć kompromis? Przeczytacie o tym w wierszowanej bajce autorstwa Hazel Gardner pt. „Idealne jajko”. Muszę przyznać, że wielkanocna odsłona „Pingwinka i Szczeniaczka” wypada znacznie lepiej niż bożonarodzeniowa. Na hasło święta Szczeniaczek zaczyna zarzucać Pingwinka zwariowanymi pomysłami na wielkanocne jajo. My wyjątkowo się uśmialiśmy słuchając, co on wymyślił. „Jajokopter? Przecież jajka nie latają.” - komentował mój synek z łobuzerskim uśmiechem. Pingwinek próbuje stopować przyjaciela, ale ciężko uspokoić lawinę pomysłów, jaka pojawia się w głowie pieska. W końcu autorka doprowadza do kulminacji, której efektem jest kompromisowe rozwiązanie. Coś czego brakowała mi w książce „Idealna święta”. Idealne jajko, które pojawia się w finale tej historii może zadowolić i kochającego przesadę Szczeniaczka i spokojnego Pingwinka. A zwieńczeniem tej bajki jest morał, o wspólnym przeżywaniu świąt. Bardzo udana książka dla dzieci. Hazal Gardner pokazuje, że każdy jest inny, ma inne potrzeby i ma prawo o nich mówić, a także oczekiwać ich poszanowania. Autorka dokłada do tej historii dużą łychę szaleństwa w postaci Szczeniaczka, co jest zabawne i wyjątkowo atrakcyjne dla młodego czytelnika, a kolorowe wydanie jeszcze ubarwia tę dynamiczną bajkę.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na87 miesięcy temu
Wyprawa przez Atlantyk Nicki Greenberg
Wyprawa przez Atlantyk
Nicki Greenberg
Przez oceany słów, na wzburzonych falach ludzkich losów, przepłyniemy przez tą powieść zdecydowanie za szybko. Jej fabuła wciąga bowiem, jak Trójkąt Bermudzki w otchłań wyczekiwanej, ale z nieoczywistym rozwiązaniem zagadki. Nie wahaj się ani chwili i wsiądź na pokład przepięknego, urządzonego z rozmachem i przepychem transatlantyku RMS Aqutania, pod dowództwem legendarnego kapitana Starka i wyrusz w podróż u boku jego córki Pepper. Nastolatka marzyła o tej chwili przez długie lata. Trudne relacje z wiecznie nieobecnym ojcem i obawa o jedynaczkę trzymały dziewczynę na lądzie jak w pułapce, z której bardzo pragnęła się wyrwać ku światu, przygodzie i nowym doświadczeniom. Nie spodziewała się jak ta szansa, którą w końcu udało się uprosić u Kapitana, odmieni jej życie i wyzwoli żyłkę detektywistyczną. Podczas tej jednej podróży nawiąże przyjaźnie, uwolni się spod klosza nadopiekuńczej guwernantki, wykaże się odwagą, empatią i dobrym sercem. W świecie dorosłych spowitym tajemnicami, rządzami i konwenansami, utoruje sobie drogę ku prawdzie i miłość własnego ojca. I tak zupełnie przy okazji będzie podążać tropem pewnego Wielkiego Brylantu Szafranowego. Czy uda się jej go odnaleźć? Wykreowany przez autorkę świat, będący niejako wehikułem do lat 20-30 XX wieku, wciąga i hipnotyzuje. Dodatkowo lekkie pióro, barwne opisy i społeczna hierarchizacja z początków wieku, intrygują i nie pozwalają tak łatwo oderwać się od powieści. Mimo, że dedykowana dla młodzieży, sprawiła mi dużo przyjemności, a i starszy syn chętnie przysiadał ze mną do wspólnej lektury. ☺️ Nie wahajcie się ani chwili i sami wybierzcie się w tą literacką podróż 💛. Polecam!
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na82 miesiące temu
Nie musisz być grzeczny. Potrzeby Aleksandra Srokowska-Ziółkowska
Nie musisz być grzeczny. Potrzeby
Aleksandra Srokowska-Ziółkowska
Przez leśne zakątki historii, z którymi tu się spotkacie, jak echo niosą się słowa, które z przyjemnością rozgoszczą się w sercu Waszego dziecka. Proste, a czasami nam dorosłym więzną w gardle, no bo jak to tak, czy nasze dzieci na prawdę "nie muszą być grzeczne"? Ano nie muszą. Mają absolutne prawo do tego, aby być sobą, eksplorować świat na własnych zasadach, popełnić błędy i uczyć się brać za nie odpowiedzialność, a przede wszystkim znać i podążać za swoimi potrzebami. To już drugi tytuł z serii "Nie musisz być grzeczny", który skupia się właśnie wokół zagadnienia potrzeb, w szerokim i uniwersalnym tego słowa znaczeniu. A jakie one są? Dobrze jest sobie na to pytanie odpowiedzieć, bo dzieci często nie wprost o nich nam mówią. Czasami same nie wiedzą o co im tak na prawdę chodzi. Dlatego drodzy rodzice zaproście do wspólnej lektury Wasze dzieci i wysłuchacie się w te historie, bo to ważna lekcja dla Was obojga. Za sprawą leśnych bohaterów - małej wilczycy, niedźwiadka, jeżynki, bobra i rysia - dowiecie się, jak dużą rolę w życiu Waszych dzieci może odgrywać potrzeba bycia wysłuchanym i zrozumianym, samoakceptacji, zaufania i szczerości, poczucia sprawczości i budowania poczucia własnej wartości. Na prostych i życiowych przykładach dzieci zobaczą, jak zwierzęta sprawiły, że ich potrzeby zostały dostrzeżone przez ich bliskich i jak to wpłynęło na poprawę ich samopoczucia. Bo te historie są pełne różnorodnych emocji. Nie ma studiów, które by uczyły jak być świadomym i dobrym rodzicem, ale i dzieckiem. Tą lukę wypełnia literatura, która jest niezastąpioną skarbnicą wiedzy, daje impuls do refleksji i zaczytywanie się w niej przynosi ulgę oraz sprawią dużo frajdy. Taka jest ta książka. Must have domowej biblioteczki. Idealna do wieczornego czytania i ważnych rozmów z dziećmi 💛.
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na82 miesiące temu
Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości? Marta Guzowska
Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości?
Marta Guzowska Joanna Czaplewska Wiesław Więcławski
🦴To jedna z tych książek, które zaskakują. Na pierwszy rzut oka wygląda jak pozycja typowo dla dzieci – kolorowa, z ilustracjami, napisana lekkim językiem. Ale po przeczytaniu muszę powiedzieć: to książka dla każdego, kto jest choć trochę ciekawy świata. Autorzy w przystępny sposób opowiadają o tym, co można wyczytać z ludzkich kości. A okazuje się, że naprawdę dużo! 📖 W pierwszej części cofamy się w czasie i poznajemy wcześniejsze gatunki człowieka – sprzed Homo sapiens. Dowiadujemy się, jak wyglądali, gdzie żyli, jakie mieli zwyczaje i czym różnili się od nas. To ciekawie opowiedziana historia człowieka, oparta na znaleziskach i odkryciach z różnych stron świata. 📖 Druga część skupia się już na nas – współczesnych ludziach. Z kości można odczytać nie tylko wiek czy płeć, ale też sposób życia, dietę, stres, a nawet choroby. Nasze ciała są jak archiwa – trzeba tylko umieć je czytać. 💀To naprawdę bardzo ciekawa książka. Fajne jest to, że można ją czytać po kawałku – każdy rozdział to osobna ciekawostka. Styl jest lekki – idealny również dla dorosłych. Ilustracje dobrze tłumaczą trudniejsze kwestie i dodają książce charakteru. Niektóre fragmenty naprawdę mnie zaskoczyły – np. jak bardzo kości mogą „pamiętać” to, jak żyliśmy. 🍖 Jeśli lubicie książki, które uczą czegoś nowego, a jednocześnie są przyjemne w czytaniu – „Tajemnice szkieletów” naprawdę warto poznać. Dobra dla dzieci, świetna dla dorosłych. I kto wie, może po niej spojrzycie na własne kości trochę inaczej. 😉 [Współpraca barterowa]
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na108 miesięcy temu
Ojej, pudełko! Anna Jankowska
Ojej, pudełko!
Anna Jankowska
Poznajcie Czarusia! To żółty kot gałgankowy, którego tata Loli znalazł na strychu! Zamieszkuje więc teraz dom Loli wspólnie z miśkiem Ryśkien i lalką Zosią 💚 Czaruś jest uroczym stworzeniem, ciekawym świata, lecz tego jednego, konkretnego dnia obudził się z poczuciem, że to właśnie dziś będzie NUUUUUDNY dzień 😯 I choć on sam był przerażony tym, że nuda i jego dopadnie, Lola była przeszczęśliwa. Hmmm, ale cóż ta radość mogła oznaczać? Po śniadaniu Czaruś wybrał się na spacer. Gdy tak szedł i szedł i się nudził, jego wzrok przykuło coś niezwykłego. PUDEŁKO! To niewielkie, brązowe pudełko sprawiło, że w bohaterze obudziła się chęć poznania bliżej tej zwykłej niezwykłej rzeczy, poczuł, że to czas na prawdziwą przygodę. Do pudełka była przyczepiona kartka z napisem, problem był tylko jeden... Czaruś nie umiał czytać 📖 Znał jednak kogoś, kto tę umiejętność znakomicie przyswoił i postanowił udać się do domu po pomoc do swoich przyjaciół 💚 Czy Czarusiowi uda się rozwiązać tajemnicę pudełka? Czy znajdzie swój sposób na nudę? Przekonajcie się sami, czytając książkę "OJEJ, pudełko!" autorstwa @ksiazki_aktywneczytanie 📖 Przyznam się szczerze, że książkę kupiłam zaraz po premierze, ale brakowało mi czasu na jej dokładne przestudiowanie. Wczoraj przeczytałam i stwierdziłam, że muszę Wam ją bliżej pokazać! Jest naprawdę warta uwagi! Skierowana do przedszkolaków opowieść jest prosta, a fabuła bardzo ciekawa i wciągająca. Mimo dużej ilości stron, nie sposób się przy niej nudzić 💚 Pozycja ta nie jest klasyczną książka do nauki czytania, zawiera także szereg pytań i zadań dla dzieci, co sprawia, że aktywne czytanie staje się przyjemnością! Podobają mi się także ilustracje, nieco komiksowe, przyciąga wzrok! 🎨 Wczoraj czytałam to opowiadanie z moją trzylatką i powiem Wam, że i ona wciągnęła się i nie chciała kończyć wspólnego czytania zbyt szybko (a dodam, że była to już 22:00) 💚 Dziś czeka na kolejne przygody kota Czarusia, a ja z nią!
Iza Winiecka - awatar Iza Winiecka
oceniła na108 miesięcy temu
Kiedy potrzebuję ciszy Zornitsa Hristova
Kiedy potrzebuję ciszy
Zornitsa Hristova Kiril Zlatkov
Bywa, że słowa są zbyt małe. Że nie pomieszczą naszego odczuwania. Bywa, że chcemy zanurzyć się w ciszy. Tej, której światu ubywa. Tej, która koi, otula, pozwala usłyszeć siebie w krzyku nadmiaru. To głęboka opowieść ukryta w prostocie. Choć niepozorna, minimalistyczna, w rzeczywistości niczym echo, które wraca i wraca. Mały niedźwiadek, utkany ze wspomnień, odkrywa życie poprzez język, który dorośli podsuwają mu pod sam nos. Ale z czasem dociera do tego, że nie wszystko da się nazwać, wyrazić, powiedzieć. Że autentyczne odczuwanie i sprawy najważniejsze, często najlepiej odnajdują się w milczeniu. Czarno-białe ilustracje Kirila Zlatkova to coś magicznego. Tak czule oddają nastrojowość tej lektury. Są jak szept, w który trzeba się wsłuchać. Pozwalają się zatrzymać. Otwierają delikatną przestrzeń na rozmowę z dzieckiem, ale i z samym sobą. To opowieść o pragnieniu uspokojenia. Schronienia się w tym, co nie jest głośne. O granicach, które warto szanować i o tym, że czasem największym darem, jaki możemy sobie i innym ofiarować, jest właśnie cisza. Towar deficytowy? Działa jak miękki koc w szarobury dzień. Niczego nie narzuca, nie moralizuje. Ona po prostu jest, a to okazuje się bezcenne. To ocala. Idealna do wspólnego czytania przed snem, po trudnym dniu, w chwilach, gdy słowa są niepotrzebne. To ja to tak Wam zostawię i nic już więcej nie powiem. Ciiii....❤️
ZyjBardziej - awatar ZyjBardziej
ocenił na910 miesięcy temu
Szkatułka. Muzyka spoza czasu Emilia Kiereś
Szkatułka. Muzyka spoza czasu
Emilia Kiereś
Książki Emilii Kiereś, które dotychczas poznałam, mają niezwykły klimat i jasno wyartykułowane przesłanie. Nie inaczej jest w przypadku „Szkatułki. Muzyki spoza czasu”, która pokazała, że choć nie lubimy chaosu i trudnych czasów, to dzięki nim się rozwijamy, a świat staje się lepszy. Nie jest łatwo myśleć w tym kontekście o wojnie i jej potwornościach, które dotykają pojedynczych ludzi i burzą cały ich świat. Jednak wszystko, co złe, ma swój kres, a ze zniszczeń wyłaniają się nowe porządki. "Ależ skąd - odparł twardo mężczyzna. - Tam, gdzie panowałaby niezmącona Harmonia, nic by się nie zmieniało. A tam, gdzie nic się nie zmienia, panuje zastój. Jednostajność. Śmierć. Chaos jest twórczy, wnosi życie. Żeby cokolwiek zaistniało we wszechświecie, najpierw, za sprawą Chaosu, musi nastąpić zmiana. Dopiero potem Harmonia nadaje jej właściwy bieg." Fabuła „Szkatułki” dzieje się w dwóch planach czasowych. We współczesnym świecie nastoletni Wojtek, podczas przekopywania grządki w ogródku, odnajduje tajemniczą szkatułkę, w której znajduje list. Od tej chwili wokół niego pojawiają się dziwne, niepokojące postaci, których zamiarów chłopiec nie potrafi od razu rozpoznać. Z całą pewnością jednak ich obiektem zainteresowania jest zawartość wydobytego puzderka. W drugim planie czasowym przenosimy się do 1942 roku, w sam środek II wojny światowej i niemieckiej okupacji. Poznajemy Halinkę, której tata znika w wojennej zawierusze, a mama trafia do więzienia. Dziewczynka trafia pod opiekę kuzyna, Gustawa, trochę szalonego naukowca, który uważa, że dzięki matematyce jest w stanie odtworzyć melodię sfer. Według niego przywróci to porządek na świecie, zakończy wojny i przyniesie spokój, szczęście i dobrobyt. Wtedy do niego również docierają tajemniczy ludzie, ci sami, którzy śledzą poczynania Wojtka. Dlaczego chcą powstrzymać Gustawa? W jaki sposób te dwie historie są ze sobą powiązane? Jestem ogromną fanką twórczości Emilii Kiereś. Autorka tworzy ciekawe opowieści i doskonale poradziła sobie z wątkami fantastycznymi. Uważam, że motywy dotyczące podróży w czasie i wpływania na przyszłość są bardzo trudne, jednak w „Szkatułce” zastosowano rozwiązania fabularne, które są czytelne i nie komplikują przesadnie historii. Autorka pisze również obrazowym, bogatym językiem, który pozwala czerpać ogromną przyjemność z lektury i delektować się przepiękną polszczyzną. Warto też zwrócić uwagę na refleksyjny, nawet filozoficzny wydźwięk jej utworu. Z powyższych powodów uznaję „Szkatułkę” za opowieść wartą polecenia jako lektura szkolna. Książka pozwala porozmawiać z czytelnikami o nieodgadnionym porządku świata, którego prawideł nie możemy zrozumieć. Możemy się nie zgadzać na zło i nieszczęście, którego jest pełno wokół nas, jednak musimy je zaakceptować i wierzyć, że są elementem niezbędnym do zrównoważonego funkcjonowania świata. Powieść niesie nadzieję, że wszystko, co złe, kiedyś minie, a jutro będzie lepsze.
LiterAnka - awatar LiterAnka
oceniła na102 miesiące temu

Cytaty z książki Na tropie zaginionych wspomnień

Więcej
Mickaël Brun-Arnaud Na tropie zaginionych wspomnień Zobacz więcej
Więcej