Rubyfruit Jungle

304 str. 5 godz. 4 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Rubyfruit Jungle
- Data wydania:
- 2024-06-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-05
- Data 1. wydania:
- 1973-01-01
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383433660
- Tłumacz:
- Rafał Bzdak
Powieść napisana mocnym i bezpardonowym językiem, w środowisku queerowym okrzyknięta mianem kultowej. Pełna optymizmu historia walki o świadome i prawdziwe życie. Pół wieku po premierze wciąż mocna, kąśliwa, a przede wszystkim aktualna. Amerykańskie Południe przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Pochodząca z przeciętnej i niezbyt zamożnej rodziny Molly Bolt wyróżnia się wybitną inteligencją i silną osobowością. Odkrywając siebie, nie zamierza nikogo przepraszać za miłość, nie chce się z niej tłumaczyć. Mimo niechęci konserwatywnego otoczenia odważnie i dumnie staje wobec uprzedzeń, niezrozumienia, a nawet wrogości. Ponieważ wie, kim jest.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Rubyfruit Jungle w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rubyfruit Jungle
Poznaj innych czytelników
121 użytkowników ma tytuł Rubyfruit Jungle na półkach głównych- Chcę przeczytać 67
- Przeczytane 54
- Posiadam 7
- 2024 7
- 2025 4
- LGBT+ 2
- Legimi 2
- E-book 2
- 2020 1
- Własne 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rubyfruit Jungle
Dlaczego wciąż nie wyciągamy wniosków z tak mądrej i błyskotliwej literatury .
Dlaczego wciąż nie wyciągamy wniosków z tak mądrej i błyskotliwej literatury .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Najbardziej rewolucyjną rzeczą, jaką możesz zrobić, to być sobą, opowiadać swoją prawdę i otworzyć ramiona na życie, w tym także na ból.“
„Rubyfruit Jungle“ to książka napisana stylem niedojrzałym oraz niezgrabnym, ale opisane w niej wydarzenia mają ogromną wagę, więc warta jest każdej poświęconej minuty. Rita Mae Brown wspomina o terapii, jakiej poddawanie były osoby homoseksualne, dyskryminacji na uczelni, braku zrozumienia wśród znajomych czy odrzuceniu przez rodzinę. Pojawia się temat bezdomności, pracy seksualnej czy sponsoringu, jaki ratował osoby, które nie miały nic. Druga połowa wieku dwudziestego, to czas ogromnych przemian, jeśli chodzi o prawa społeczeństwa LGBTQ+, ale też okres, gdy króluje niezrozumienie oraz wykluczenie. Cierpienie i beznadzieja wylewają się z kolejnych stron , ale wśród nich znaleźć można też szczęście, dumę czy wręcz butę. Bohaterka/osoba autorska (trudno odróżnić od siebie te dwie osoby, granica między nimi istnieje, ale jest zbyt niewyraźna) może irytować i nie budzić sympatii, ale ujmuje w słowa wydarzenia, o jakich historia lubi zapominać. I ma to wagę na tyle dużą, że zabrało mi oddech.
Dzisiaj powieść ta nie budzi już licznych kontrowersji, ale w 1973 roku była przełomowa. Poza reprezentacją homoseksualną postawiła na zapis fizyczności oraz trudów, jakie są efektem życia w zgodzie ze sobą. Postawiła na szokowanie i wstrząsanie. Na próby uchwycenia własnego życia. Nie wiem, na ile wszystko to było celowe, na ile wyniknęło przypadkiem. Co istotne — to powieść ważna, choć słaba warsztatem. Kuleje kreacja bohaterów, a język i w tłumaczeniu, i w oryginale nie zachwyca. Wiele pozostawia do życzenia, ale też wiele sobą daje.
przekł. Rafał Bzdak
Spójrzymy smutnej prawdzie w oczy — to było słabe tłumaczenie. Jako część tęczowej społeczności, były pracownik queerowego klubu oraz osoba, która ma zaszczyt udziału w wolontariacie Centrum Równości, gdzie tworzymy LGBTQ+ treści — śmieję się w głos. W życiu nie słyszałam o żadnej „czołgistce“, a -izmów czy „homoseksualistów“ w takich tekstach się unika. Po prostu.
„Najbardziej rewolucyjną rzeczą, jaką możesz zrobić, to być sobą, opowiadać swoją prawdę i otworzyć ramiona na życie, w tym także na ból.“
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rubyfruit Jungle“ to książka napisana stylem niedojrzałym oraz niezgrabnym, ale opisane w niej wydarzenia mają ogromną wagę, więc warta jest każdej poświęconej minuty. Rita Mae Brown wspomina o terapii, jakiej poddawanie były osoby...
Urodzona w latach 50-60. XX wieku, nie zgadzała się na to, by jej życie przebiegało jak większości kobiet, w tamtych czasach. Zdecydowanie nie widziała się w roli patronki domowego ogniska, żony, matki. Jako ujawniona lesbijka otwarcie mówiła o swojej orientacji i pociągu do przedstawicielek płci pięknej. Jej wypowiedzi są bezpardonowe, dosadne i mocne w słowach.
Ta okrzyknięta jedną z ważniejszych queerowych powieści została wydana 50 lat temu. Dopiero po upływie tego czasu mamy możliwość poznać ją w rodzimym języku, a mimo to niewiele straciła na aktualności.
Podjęte na jej kartach problemu społeczne pozostają nadal nie do końca rozwiązane, a ostracyzm i niezrozumienie osób pozostających w związkach jednopłciowych nadal jest tematem dyskusyjnym.
W książce znajdziemy elementy autobiograficzne autorki, które opowiedziane w dosadny, odważny sposób trafiają do czytelnika.
Postać głównej bohaterki jest wykreowana w żywy sposób. Z jednej strony broniąca własnych ideałów kobieta, którą dotyka morze niesprawiedliwości. Z drugiej jest żywym człowiekiem, którego ponoszą własne emocje.
W tej historii znajdziecie zarówno wzruszające sceny, jak i błyskotliwy humor obnażający przywary społeczeństwa.
Urodzona w latach 50-60. XX wieku, nie zgadzała się na to, by jej życie przebiegało jak większości kobiet, w tamtych czasach. Zdecydowanie nie widziała się w roli patronki domowego ogniska, żony, matki. Jako ujawniona lesbijka otwarcie mówiła o swojej orientacji i pociągu do przedstawicielek płci pięknej. Jej wypowiedzi są bezpardonowe, dosadne i mocne w słowach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa...
🍉🥝 Rubyfruit Jungle to powieść, która pokazuje, że niektóre queerowe historie mogą z czasem stracić swoją aktualność. Jednocześnie książka ta udowadnia, że utrwalanie szkodliwych stereotypów na temat społeczności LGBTQ+ może przynieść więcej szkody niż pożytku. Oczywiście, trzeba uwzględnić fakt, że utwór powstał w latach siedemdziesiątych, ale czy patrząc z tej perspektywy, wydawanie go dziś ma sens? Od tego czasu świadomość polskiego odbiorcy znacząco się rozwinęła, więc czy jest potrzeba publikowania tekstu, który w dużej mierze promuje toksyczne refleksje, mogące jeszcze bardziej wypaczyć postrzeganie rzeczywistości przez czytelnika?
🍍🍓 Ta książka mnie zirytowała. Nie twierdzę, że w całości nadaje się jedynie do przeszłości, z której pochodzi. W końcu nie bez powodu dla niektórych to klasyk. Ale wiecie co? Jak już napotykam takich ludzi to wspominają mi tylko o orygnialnej wersji językowej. Może więc to po prostu kwestia kiepskiego tłumaczenia? Bo wierzcie mi nie wystarczy znać angielski i polski aby przetłumaczyć tą do bólu feministyczną powieść w dobry sposób. Niestety to nie jedyny problem tej powieści — chociaż fakt. Nasza polska wersja od strony stylistycznej kuleje.
🍒🍋 Dla zasady — główną bohaterką i narratorką tej powieści jest Molly Bolt – pewna siebie kobieta, która postrzega siebie jako wyjątkowo inteligentną lesbijkę. Jej historia w książce to przede wszystkim opis codziennej walki o to, by żyć w skrajnie konserwatywnym i sztywnym społeczeństwie. Molly jest uparta, dumna i zdeterminowana, by nie dać się wtłoczyć w żadne narzucone normy. W związku z tym, jak można się domyślić, zdecydowanie sprzeciwia się instytucji małżeństwa, a także nie interesuje jej rola matki.
🍇🍏Brzmi dobrze, prawda? W dzisiejszych czasach nadal potrzebujemy queerowych bohaterów, którzy pokażą, że warto walczyć o siebie i żyć zgodnie z własnymi pragnieniami. Więc gdzie tkwi problem? Otóż, wystarczy zagłębić się w tekst, by go dostrzec. Pierwszym, co mnie uderzyło, był fragment, w którym główna bohaterka kpi z kobiet wybierających męską rolę społeczną w relacjach z innymi kobietami. Molly wyśmiewa je, twierdząc, że to nie tak powinno wyglądać. Serio, Rita – czy słyszałaś kiedyś o butch i femme? (to społeczno-kulturowe wzorce, które identyfikują lesbijki w związkach). Butch to lesbijka, która pełni dominującą rolę w związku, często ubierając się bardziej męsko, a femme to jej przeciwieństwo. A wiecie co jest najważniejsze? Nigdzie nie jest powiedziane, że np. dwie butch nie mogą być razem. Właśnie dlatego zachowanie Molly jest żenujące i pokazuje brak społecznej wrażliwości autorki.
⠀
🍑🥥 Drugą rzeczą, którą tu wspomnę jest coś co z mojej perspektywy było po prostu obrzydliwe. Podważać stereotypy społeczne trzeba umieć. Tak. Jak najbardziej są nam potrzebni bohaterowie którzy umieją to robić lecz kiedy przeczytałam fragment, że gdyby nie role społeczne to matka z córką równie dobrze mogłyby uprawiać razem seks - no ludzie... po prostu nie.
🍎🍊Rozumiem, że w tamtych czasach Rubyfruit Jungle z pewnością była społecznie potrzebna. Wszak nie wolno nam zapomnieć, że tekst został napisany w czasach kiedy lesbijki żyły w głębokim społecznym podziemiu. Jednak czy Ruby była nam potrzebna we współczesnych czasach? Z powodu toksycznych wartości, konspektów, które próbuje przekazywać — absolutnie nie. Młodzi twórcy dobrze osadzeni w rzeczywistości umieją poruszać te społecznie potrzebne wątki o niebo lepiej. Naprawdę szkoda marnować na nia czas, pieniądze i nerwy.
🍉🥝 Rubyfruit Jungle to powieść, która pokazuje, że niektóre queerowe historie mogą z czasem stracić swoją aktualność. Jednocześnie książka ta udowadnia, że utrwalanie szkodliwych stereotypów na temat społeczności LGBTQ+ może przynieść więcej szkody niż pożytku. Oczywiście, trzeba uwzględnić fakt, że utwór powstał w latach siedemdziesiątych, ale czy patrząc z tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to☺Powieść, została zapisana w surowych, prostych słowach. Przypomina mi „Smażone zielone pomidory’ oraz „Zabić drozda”. Ten sam styl snucia opowieści przez dziecko, które widzi świat nieco inaczej niż dorosłe otoczenie. Wprawdzie w #rubyfruitjungle bohaterka dorasta i jej opowieść ewoluuje, zmieniając punkt, postrzegania świata.
☺ Napisana i wydana w latach siedemdziesiątych, ale dopiero w tym roku doczekała się polskiego tłumaczenia. Uznawana za kontrowersyjną prozę, zepchnięta na margines literatury, uznawana za powieść lesbijską i bardzo feministyczną.
☺ Mnie osobiście uderzyła głęboka myśl na ważne społeczne tematy, które zostały poruszone - miłość, związek, wiara i polityka. Najwięcej uwagi poświęciła Rita Mae Brown aspektom tolerancji i fizyczności, co skazało jej utwór na ostracyzm w wielu środowiskach.
☺ W tę książkę trzeba się wczytać, wsłuchać w słowa, które płyną strumieniem z akceptacją, pokorą i skruchą. Wiara we własne możliwości, nie jest butą, czy snobizmem, a pragnieniem osiągnięcia celu w życiu. Robienia rzeczy interesujących i życia w zgodzie z własnymi potrzebami, które nie ranią otoczenia.
☺ Odważna i autentyczna, łączy w sobie humor z głęboką refleksją nad tożsamością. Jest odpowiedzią na nurtujące pytania o prawdę, dodatkowo inspirując kolejne pokolenia czytelników.
empikgo #reklama
☺Powieść, została zapisana w surowych, prostych słowach. Przypomina mi „Smażone zielone pomidory’ oraz „Zabić drozda”. Ten sam styl snucia opowieści przez dziecko, które widzi świat nieco inaczej niż dorosłe otoczenie. Wprawdzie w #rubyfruitjungle bohaterka dorasta i jej opowieść ewoluuje, zmieniając punkt, postrzegania świata.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to☺ Napisana i wydana w latach...
Główna bohaterka Molly wychowuje się w rodzinie adopcyjnej i o ile jej relacja z tatą jest w porządku, to z mamą już gorzej, bo ona jej nie rozumie i nie akceptuje w pełni jej osobowości i podejścia do życia. Do tego dziewczyna odkrywa, że woli kobiety, jednak w czasach, w których żyje, ciężko jest o bezproblemowe ujawnienie.
“Rubyfruit jungle” to queerowa książka, która swoją premierę miała w 1973, a teraz doczekała się polskiego tłumaczenia i została wydana u nas. Jest całkowicie inna, niż te, które czytałam do tej pory.
Gdybym miała użyć kilku słów do opisania tej powieści, użyłabym określeń: odważna, błyskotliwa i interesująca i dojrzała. Dokładnie jak nasza główna bohaterka, Molly. Bardzo polubiłam jej postać. Jest otwarta, pełna życia, ma w sobie ogromne pokłady zapału dosłownie do wszystkiego i wie, czego chce. Nie wstydzi się też tego, kim jest i co czuje.
Drugoplanowe postacie również zostały napisane w interesujący sposób, ale nie mogę powiedzieć, że wszystkie wydarzenia z ich udziałem opisane w książce przypadły mi do gustu. Czasem wręcz wydawały mi się mało realne, choć nie było ich dużo.
To nie tylko książka o łamaniu tematu tabu czy wyjściu poza schemat. Autorka kładzie tutaj ogromny nacisk na akceptację, na walkę o własną niezależność i dążenie do wyznaczonych sobie celów. Owszem, s€k$u@lność gra tutaj dużą rolę, ale moim zdaniem w większym stopniu jest to historia o dorastaniu kobiety, która mimo młodego wieku twardo stąpa po ziemi i jest świadoma siebie i tego, do czego chce w życiu dojść.
Nie jest to powieść bez wad. Jeśli chodzi o pióro, jakim jest napisana, to delikatnie czuć jej “wiek”, ale generalnie czyta się ją bardzo swobodnie. Dialogi są zabawne, błyskotliwe i poprowadzone w ciekawy sposób. Zdecydowanie warto poświęcić jej czas.
Główna bohaterka Molly wychowuje się w rodzinie adopcyjnej i o ile jej relacja z tatą jest w porządku, to z mamą już gorzej, bo ona jej nie rozumie i nie akceptuje w pełni jej osobowości i podejścia do życia. Do tego dziewczyna odkrywa, że woli kobiety, jednak w czasach, w których żyje, ciężko jest o bezproblemowe ujawnienie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Rubyfruit jungle” to queerowa książka, która...
,,Gdzie się podział miniony czas? Jeśli się dowiesz, powiedz mi."
Jeśli każdego dnia żyjesz tak, jak nauczyli cię rodzice, dziadkowie i pradziadkowie, to ta książka cię trochę zniesmaczy. Ona jak nikt podkreśla przekonania z dawnych lat, gdzie najlepsze, co ludziom wychodziło to, osądzanie innych, bez patrzenia na siebie. Dziecko, które wychowywał ktoś inny niż jego matka było nazywane bękartem i wręcz mszczono się na nim za błędy jego rodziców. Zawsze ten temat mnie drażnił, bo co jest winne, skoro to nie ono pchało się na świat? Czy naprawdę ma nosić piętno jego płodzicieli? Poza tym, czym się różni od innego dziecka? Ma ogon, czy łuski? A może zamiast jego oczu są zwykłe kulki wodne, a za mózg powstało miejsce na siano? Widzę, że autorka również nie była zadowolona z takiego nazewnictwa. Opowiada o tym jak ludzie sami siebie ograniczyli biorąc przeciwieństwo dobrego nazewnictwa za najgorsze, które używają zawsze wtedy, kiedy coś nie jest dobre. I co to za słowo: brzydki? Jak wiadomo każdy z nas jakiś jest, ale nie ma brzydkich ludzi, są tylko brzydkie słowa, zachowania i charaktery, które ranią innych, bo sprawia im to przyjemność. Dlaczego kimś grzesznym jest kobieta, która kocha kobietę? Skoro każdy z nas ma prawo kochać kogo chce, najlepiej ze wzajemnością, to czy skoro obie kobiety darzą się uczuciem, to już jakiś dramat? To z kim kto się połączy nie ma wpływu na moje życie, nic mi nie dodaje, ani niczego nie zabiera. Zamiast złości na nich powinno się im współczuć, bo ludziom najłatwiej jest oceniać innych, ale do swojego życia nie życzą sobie wchodzić. Więc dlaczego wchodzą do cudzego?
Jak widzicie, cała pozycja skupia się na rzeczach o których nie każdy chce rozmawiać, bo żyje według starych przekonań. Ja chętnie przez nią przepłynęłam przypominając sobie własne dzieciństwo. Jest napisana w sposób prosty, opowiada o różnych rzeczach obranych w formę tabu i bez koloryzowania pokazuje rzeczy jakimi są. Choć napisana dawno temu, to jednak pokazała, że ludzie potrafili myśleć współcześnie i wybiegać ponad to.
Bo szczęśliwy jest ten, kto ma własne myśli:-) Bardzo polecam!
,,Gdzie się podział miniony czas? Jeśli się dowiesz, powiedz mi."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli każdego dnia żyjesz tak, jak nauczyli cię rodzice, dziadkowie i pradziadkowie, to ta książka cię trochę zniesmaczy. Ona jak nikt podkreśla przekonania z dawnych lat, gdzie najlepsze, co ludziom wychodziło to, osądzanie innych, bez patrzenia na siebie. Dziecko, które wychowywał ktoś inny niż jego matka...
Książkę przeczytałam jakiś czas temu. W sumie do akońca nie wiem nadal co o niej myśleć. Z jednej strony porusza trudny temat w czasach kiedyś był on uważany za chorobę, z drugiej strony pokazuje, że w sumie jest dalej to aktualne. Niby jesteśmy bardziej tolerancyjni podobno, ale nadal bardzo dużo znajdzie się przeciwników homosek*ualizmu. Każdy z rozdziałów książki opowiada o innym etapie życia Molly Bolt. Akcja dzieje się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Sam bohaterka jest bardzo inteligenta. Idzie do przodu pomimo wielu przeciwności jakie zgotował jej los. Cały czas była sobą mimo, że wiele osób się od niej odsunęło. Mimo cierpienia jakiego doznała.
Mi czegoś w tej książce brakowało, okłada bardzo mnie skusiła. Mam wrażenie, że spodziewałam się czegoś innego, ale czego? Nie jestem w stanie Wam powiedzieć. Mimo to cieszę się, że poznałam ta historię. Czy polecam? Z jednej strony tak, jeżeli chcecie porównać życie kiedyś a teraz, dowiedzieć się czy bardzo się zmieniło i zobaczyć ile odwagi i pasji miałam w sobie główna bohaterka. Decyzję zostawiam Wam.
Książkę przeczytałam jakiś czas temu. W sumie do akońca nie wiem nadal co o niej myśleć. Z jednej strony porusza trudny temat w czasach kiedyś był on uważany za chorobę, z drugiej strony pokazuje, że w sumie jest dalej to aktualne. Niby jesteśmy bardziej tolerancyjni podobno, ale nadal bardzo dużo znajdzie się przeciwników homosek*ualizmu. Każdy z rozdziałów książki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to historia Molly Bolt, niezwykle inteligentnej dziewczyny, która wbrew rodzinie, wychowaniu i normom społecznym pragnie... być sobą, spełniać marzenia, realizować się, kochać kogo chce. Jesteśmy jednak na południu Ameryki w latach sześćdziesiątych XX wieku i nie jest to takie łatwe. Jak poradzi sobie Molly? Przekonajcie się sami...
Książka została wydana w 1973 roku i narobiła sporo szumu i wzbudziła kontrowersje. Jest też nazywana "kultowa queerową powieścią o przełamywaniu tabu". Autorka zawarła w niej wątki autobiograficzne.
Historię poznajy z perspektywy Molly. Wydawnictwo na okładce ostrzega, że jest "napisana mocnym.i bezpardonowym językiem" i tak właśnie jest. Narratorka nie owija w bawełnę, pisze, co myśli, bez skrępowania. Muszę przyznać, że styl Autorki jest niezwykle barwny i soczysty, a sama historia wciąga I czyta się ją bardzo szybko. Co do treści.. Molly jest bardzo inteligentna, ale trochę nie podobal mi się jej stosunek do innych - trochę pogardliwy i prześmiewczy. Sama walczy o to, by być kim chce i kochać kogo chce, bez łatek, ale do innych nie do końca odnosi się fair. Molly realizuje swój plan i jest autentyczna, prawdziwa.
Ciekawe było tu tło społeczne, które wyłania się z lektury - podział ról w społeczeństwie, miejsce w nim kobiety, stosunek do osób o innym.kolorze skóry lub niehetronormatywnych... Trochę się zmieniło, sporo jednak wciąż zostaje takich samych - i z nimi wciąż muszą mierzyc sie odoby o odmiennych pogladach, orientacji. Mimo, że od premiery minęło już 50 lat, wciąż jest aktualna...
Czy polecam?
Myślę, że to ciekawe doświadczenie czytelnicze. Jak wspominałam - Autorka ma naprawdę świetne pióro, potrafi wciągnąć czytelnika w świat bohaterów, choć niektóre jej poglądy mogą szokować i wzbudzać kontrowersje. Ja nie żałuję, że ja przeczytałam.
Jest to historia Molly Bolt, niezwykle inteligentnej dziewczyny, która wbrew rodzinie, wychowaniu i normom społecznym pragnie... być sobą, spełniać marzenia, realizować się, kochać kogo chce. Jesteśmy jednak na południu Ameryki w latach sześćdziesiątych XX wieku i nie jest to takie łatwe. Jak poradzi sobie Molly? Przekonajcie się sami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka została wydana w 1973 roku i...
Niesamowite, że ta książka jest starsza ode mnie…
"Nie ma niższych sfer. Nie ma homoseksualistów, osób transpłciowych czy...(wypełnij puste miejsce). Są tylko ludzie, szalona mieszanka energii, różnych zdolności, kolorów (...)"
Molly Bolt – bohaterka i narratorka, ponadprzeciętnie inteligentna, lesbijka – opowiada o walce o własną niezależność w konserwatywnym, pełnym uprzedzeń i schematów amerykańskim społeczeństwie przełomu lat 50/60. Zdeterminowana, pewna siebie, od dziecka niedająca się włożyć w stereotypowe ramy kobiecości, stanowczo sprzeciwiająca się małżeństwu, macierzyństwu i sprowadzania kobiety jedynie do roli kury domowej. Nierozumiana i wyklęta, bo inna, a na inność nie było przyzwolenia.
To bardzo odważna książka, bezpruderyjna, przełamująca tabu, zważywszy na nieprzyjazne i nietolerancyjne czasy, w których powstała. Zgodzę się ze zdaniem okładkowego opisu, że powieść jest napisana mocnym i bezpardonowym językiem. Momentami jest wręcz szokująca, a zachowanie Molly czasem nie mieściło się w ramach zwykłego nonkonformizmu. Było demonstracją i silnym przejawem jej świadomości seksualnej, odwagi i siły. Jednak nie zawsze zgadzałam się z postawą Molly, szczególnie w odniesieniu do innych osób, które pojawiały się w jej życiu. Wyrażała się o nich w sposób krytyczny, traktowała prześmiewczo, a wręcz wyszydzała ich (referencyjnym przykładem jest tu Paul Digit),co trochę kłóci się z wizerunkiem osoby walczącej o prawo do odmienności. Mimo że walka bohaterki o bycia sobą, życia wg własnych zasad i w zgodzie ze sobą jest godna podziwu, to jednak czasami umykało mi to właściwe sedno powieści, jej prawdziwy przekaz, bo odnosiłam wrażenie, że pod przykrywką sprzeciwiania się kategoryzacji, tak naprawdę Molly toczy walkę o wolność seksualną, wręcz rozwiązłość i życie bez kompletnie żadnych ograniczeń (np. jej stosunek na kazirodztwa).
"Najbardziej rewolucyjną rzeczą, jaką możesz zrobić, to być sobą, opowiadać swoją prawdę i otworzyć ramiona na życie, w tym także na ból. Odkryć swoje pasje".
Mimo upływu pięciu dekad od napisania powieści i wielu zmian społecznych, jakie zaszły, treść książki nie traci na aktualności, bo nawet dziś, w czasach większej tolerancji, otwartości i akceptacji różnic, problemy w niej opisane wciąż są żywe, nadal toczy się walka ze stereotypami, konwenansami i narzuconymi normami społecznymi, a wszystko, co się w nich nie mieści ma przyklejaną etykietę odmienności.
Niesamowite, że ta książka jest starsza ode mnie…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie ma niższych sfer. Nie ma homoseksualistów, osób transpłciowych czy...(wypełnij puste miejsce). Są tylko ludzie, szalona mieszanka energii, różnych zdolności, kolorów (...)"
Molly Bolt – bohaterka i narratorka, ponadprzeciętnie inteligentna, lesbijka – opowiada o walce o własną niezależność w konserwatywnym, pełnym...