rozwińzwiń

Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących

Okładka książki Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących autora David R. Hawkins, 9788365400475
Okładka książki Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących
David R. Hawkins Wydawnictwo: Virgo nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Map of Consciousness Explained: A Proven Energy Scale to Actualize Your Ultimate Potential
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-01
Data 1. wydania:
2020-01-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365400475
Średnia ocen

9,0 9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących

Średnia ocen
9,0 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących

Sortuj:
avatar
84
58

Na półkach: , , , , ,

Rewelacyjna, ląduje do ulubionych. Nie jest łatwo ją czytać , jest naszpikowana głębokimi treściami, które po prostu trzeba poddać refleksji . Bardziej kompletnej książki w zakresie świadomości nie czytałam.
To pozycja, która zebrała dorobek duchowy D. Hawkinsa. Stany, których doświadczał , są nieziemskie i boskie - dosłownie:). Tak pełny opis tych niedoścignionych większości stanów nie zdarza się często, tylko wielkim Mistrzom Duchowym, a na to miano zasłużył. Warto wiedzieć, jak do nich zmierzać.
To zaledwie rąbek tajemnicy, ponieważ zakładam , że resztę trzeba doświadczyć samemu. Poza tym sięgam po kolejne książki tego autora w celu rozszerzenia poszczególnych aspektów poruszonych w tej książce.
Polecam.

Rewelacyjna, ląduje do ulubionych. Nie jest łatwo ją czytać , jest naszpikowana głębokimi treściami, które po prostu trzeba poddać refleksji . Bardziej kompletnej książki w zakresie świadomości nie czytałam.
To pozycja, która zebrała dorobek duchowy D. Hawkinsa. Stany, których doświadczał , są nieziemskie i boskie - dosłownie:). Tak pełny opis tych niedoścignionych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
5

Na półkach:

Dla mnie to było wielkie WOW ! Holistyczny paradygmat rzeczywistości, który w zasadzie łączy wszystkie inne, które znałem, zarazem nie wykluczając żadnego z nich. To byla pierwsza książka Autora jaką przeczytałem i jest to taki swoisy "promomix" twórczości Dr Hawkinsa, przynajmniej tej wydanej w języku polskim. Polecam szczególnie na początek.

Dla mnie to było wielkie WOW ! Holistyczny paradygmat rzeczywistości, który w zasadzie łączy wszystkie inne, które znałem, zarazem nie wykluczając żadnego z nich. To byla pierwsza książka Autora jaką przeczytałem i jest to taki swoisy "promomix" twórczości Dr Hawkinsa, przynajmniej tej wydanej w języku polskim. Polecam szczególnie na początek.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

170 użytkowników ma tytuł Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących na półkach głównych
  • 139
  • 24
  • 7
25 użytkowników ma tytuł Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących na półkach dodatkowych
  • 16
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

David R. Hawkins
David R. Hawkins
Dr nauk medycznych, znany psychiatra, klinicysta, nauczyciel duchowy i wykładowca. Był dożywotnim członkiem American Psychiatric Association (Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego),a swoją karierę w psychiatrii zaczął w 1952 roku. Od czasu kiedy zaniechał swojej intensywnej praktyki w Nowym Jorku, aby wieść życie naukowca, nadal zajmował się pacjentami o specjalnych potrzebach. W 1973 roku wraz z noblistą Linusem Paulingiem, napisał nowatorską książkę Orthomolecular Psychiatry. Jego wybitne dokonania jako terapeuty i nauczyciela zostały odnotowane w biograficznej publikacji Who's who in America. Był dyrektorem The Institute for Advanced Theoretical Research (Instytutu Zaawansowanych Badań Teoretycznych). Jego prace jako badacza, który opracował Mapę Poziomów Świadomości oraz lekarza były pionierskie, a jego praktyka kliniczna była w latach 1968-1979 największą w USA. Opublikował setki artykułów i wykładów oraz kilkadziesiąt książek. Wykładał na największych uniwersytetach (Harvard, Oxford i inne),a także dla międzynarodowej dyplomacji. Swoje życie poświęcił podniesieniu ludzkiej świadomości.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Droga rzadziej przemierzana Morgan Scott Peck
Droga rzadziej przemierzana
Morgan Scott Peck
Książka składa sie z czterch części, z czego w mojej opinii dwa pierwsze są świetne a dwa ostatnie wywołują we mnie mieszane uczucia. Te dwie pierwsze tematy to Dyscplina i Miłość, które powinny być włączone jako rzecz obowiązkowa w kursy przedmałżeńskie i pewnie w jakiejś formie są (swój kurs robiłem już dawno temu więć nie pamiętam). Ale są to treści mi znane, choć tutaj przedstawione w sposób spójny i klarowny. Dwie ostatnie części czyli Rozwój a religia, Łaska są już bardziej rozmyśleniami, które pewnie wiekszość osób będzie odczytywać w kluczy własnych poglądów na te tematy, a często się buntować w przypadku gdy dotyka to już pewnych dogmatów. Chociażby kwestia grzechu pierowrodnego traktowanego jako lenistwa czy Boga jako nieświadomości zbiorowej. Tak czy mi pozwoliło szerzej spojrzeć na kwestie duchowości i ciekawe poczytać o takich duchowych pisanych innym językiem. Jest też jednak kilka rzeczy, które wzbudzają mój niepokój, choćby to jakich wyborów dokonał w swoim życiu autor i to ileś lat po popełeniu tej książki. Do tego sporo odniesień do konkretnych przypadków z gabinetu, czasami niezbyt potrzebnych i nieco mnie zmroziło, gdy autor pisze o przekraczaniu intymnej granicy z pacjentem, gdyby wiedział, że to pomoże. Tak czy inaczej, polecam bo mało jest publikacji łączących tak ciekawe kwestie duchowości i psychologii.
Piotr Siłka - awatar Piotr Siłka
oceniła na83 miesiące temu
Dlaczego buddyzm jest prawdziwy. Naukowe i filozoficzne podstawy medytacji i oświecenia Robert Wright
Dlaczego buddyzm jest prawdziwy. Naukowe i filozoficzne podstawy medytacji i oświecenia
Robert Wright
"Myślę, że ratunkiem dla świata może być pielęgniowanie opanowanego, czystego umysłu i mądrość, jaką to daje". Nie do końca wiem, jak podejść do recenzowania książki popularnonaukowej, popularyzującej dziedziny, w których jestem laiczką: kognitywistykę i psychologię ewolucyjną. Nie jestem też buddystką, cechują mnie duża przyziemność i sceptycyzm. Po "Dlaczego buddyzm jest prawdziwy? Naukowe i filozoficzne podstawy medytacji i oświecenia" Roberta Wrighta sięgnęłam po troszę z uwagi na chwytliwy tytuł, po troszę z polecajki @drjoanwojsiat, w końcu – bo wciąż szukam dobrostanu i chcę uczynić go bardziej stabilnym, długotrwałym, osadzonym na solidnych fundamentach wewnętrznej harmonii. Jak na książkę popularnonaukową, Wright bardzo podkreśla w nim swoje "ja". Począwszy od dzielenia własnymi doświadczeniami z medytacją (uzasadnione),skończywszy nad kilkukrotnym podkreślaniu swoich słabości: wcinanie pączków, trudności z koncentracją, złoszczenie się na innych. Zaczęłam podejrzewać, że to zabieg retoryczny, pozwalający czytelnikom na łatwiejszą identyfikację z autorem. Mogę jednak się mylić, narzucać swój osąd i na podstawie odczuć tworzyć esencję Wrighta-manipulatora... Wróć ;) To próbka jego wywodu! W książce Wright skupia się na medytacji uważności oraz kilku istotnych koncepcjach buddyjskich, takich jak nie-jaźń, pustka, rozproszenie granic, prawdy moralne. Zaznacza różnicę między buddyzmem tradycyjnym (religijnym) i naturalistycznym (świeckim). Już w tym drugim widzi szansę na lepsze życie tu i teraz, podając na to dowody naukowe, związane z nowoczesnymi badaniami mózgu. Obserwowanie myśli i emocji z dystansu, ze świadomością, że część z nich pojawia się automatycznie, nie przedstawiając prawdy o nas samych, a tym bardziej świecie wokół, to duży krok w pracy nad spokojem wewnętrznym. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o indywidualny rozwój duchowy. Właśnie w błędach poznawczych, braku klarownego oglądu i przypisywaniu nieprzyjaciołom łatek (esencji) Wright widzi przyczynę wzrastających podziałów plemiennych, w wyniku których króluje nienawiść i pogarda. Nie chcę przekonywać nieprzekonanych, ale jeśli praktykujesz jogę i/lub medytujesz, a hasło "wyjdź ze swojej głowy" ratuje Twoje zdrowie psychiczne, polecam zapoznać się z naukowymi podstawami praktyki uważności. Zakończę cytatem, pod którym mogłabym się podpisać: "Nie chciałbym zajść tak daleko w drodze do nirwany, żeby opuścił mnie wojowniczy duch. Jeśli pełne oświecenie oznacza koniec ze wszelkimi wartościującymi osądami i koniec z walką o zmiany, to ja się wypisuję. Zapewniam jednak, że dotarcie tak daleko jest zagrożeniem mało realnym (...). Pytanie, czy dotrę na tyle daleko, aby walczyć z tymi ludźmi mądrze i w oparciu o prawdę, co oznacza patrzenie na nich w sposób bardziej obiektywny i w pewnym sensie bardziej wielkodusznie". Wcześniej opublikowane na instagram.com/brakprzypisu
gallowdance - awatar gallowdance
ocenił na77 dni temu
Mapa duszy. Wprowadzenie do psychologii C. G. Junga Murray Stein
Mapa duszy. Wprowadzenie do psychologii C. G. Junga
Murray Stein
„Zrozumieć Junga” Dobre wprowadzenie do Junga, ale nie powtórzyłbym za blurbem: „najlepsze” – lepiej wspominam choćby „Psychologię C. G. Junga” Jolande Jacobi. Solidnymi atutami wprowadzenia Steina są: chronologia jungowskich pomysłów powiązana z wydarzeniami z jego życia, oraz wyjaśnienie zmagań z Freudem (a przy tym dobrze objaśniona teoria libido). Rozczarowuje za to zbyt pobieżna charakterystyka typów psychologicznych i rozwoju osobowości. Do tego wydaje mi się momentami, że Stein bardziej interpretuje niż prezentuje nauki Junga. Nie poleciłbym na pierwszy kontakt z psychologią głębi, momentami może wydać się zbyt akademicka, ale może sprawdzić się w przypadku osób, które już coś wiedzą, a chciałyby pogłębić wiedzę. Ciekawostka na zachętę: „Jung mówi, że mężczyźni są męscy na zewnątrz i kobiecy wewnątrz, a kobiety – na odwrót. Kobiety są relacyjne i receptywne w swoim ego i personie, a po drugiej stronie swojej osobowości twarde i przenikliwe; mężczyźni są twardzi i agresywni na zewnątrz, a wewnątrz łagodni i relacyjni. Zdejmijmy z dorosłych kobiet i mężczyzn personę, a postrzeganie różnic płciowych zostanie odwrócone. Kobiety zaczną jawić się jako twardsze i bardziej kontrolujące niż mężczyźni, a mężczyźni jako bardziej pielęgnujący i relacyjni niż kobiety”. – Czyżby Jung pół wieku temu przewidział skutki, które obserwujemy dziś? Czy rzeczywiście feministki zakładając spodnie doprowadziły do kryzysu męskości? A może odcinanie się od tradycjonalizmu sprawiło, że obie płcie uchyliły maski persony i udają trochę mniej – a zatem to nie kryzys, a krok ku rozwojowi, krok ku całkowitości? ---------------------- „Wykłady z Zofingi” przedstawiają wczesne zmagania Junga z zagadnieniami, które będą go nurtowały przez całe życie, takimi jak kwestia poddawania religii i doświadczeń mistycznych naukowym, empirycznym badaniom. Już jako młody człowiek Jung twierdził, że takie obszary powinny zostać poddane badaniom doświadczalnym i należy do nich podchodzić z otwartym umysłem. Punktem kulminacyjnym było spotkanie w 1909 roku na Uniwersytecie Clarka Williama Jamesa, który przyjął to samo stanowisko i przy użyciu właśnie takiej metody stworzył swoje klasyczne studium, „Odmiany doświadczenia religijnego””. „Wbrew opinii Wschodu Jung twierdzi, że bez ego sama świadomość staje się wątpliwa”. „Chociaż wiele cech ego wyraźnie rozwija się i zmienia, zwłaszcza w zakresie poznania, samoświadomości, tożsamości psychospołecznej, kompetencji itp., wyczuwa się również istotną ciągłość w samym rdzeniu ego. Wiele osób odczuwa potrzebę odnalezienia w sobie „wewnętrznego dziecka”. Jest to nic innego, jak uznanie, że osoba, którą byłem w dzieciństwie, jest tą samą osobą, którą jestem jako dorosły. Prawdopodobnie zasadnicze jądro ego nie zmienia się przez całe życie. Może to również tłumaczyć silną intuicję i przekonanie wielu ludzi, że to jądro jaźni nie znika wraz ze śmiercią fizyczną. Zamiast tego dochodzi ono do miejsca wiecznego spoczynku (nieba, nirwany) lub odradza się w innym życiu na planie fizycznym (reinkarnacja)”. „Jak wspomniałem wcześniej, należy odróżnić ego od pola świadomości, w którym jest ono osadzone i dla którego stanowi centralny punkt odniesienia. Jung pisze: „Kiedy stwierdziłem, że ego »spoczywa« w całkowitym polu świadomości, nie miałem na myśli tego, że ono składa się z tego pola. Gdyby tak nie było, byłoby ono nieodróżnialne od pola świadomości jako całości”. Podobnie jak William James, który odróżniał ja będące podmiotem doświadczenia (ang. „I”) od ja jako obiektu doświadczeń (ang. „me”),Jung wprowadza różnicę między ego a tym, co James nazywał „strumieniem świadomości”. Ego jest punktem lub kropką, która zanurza się w strumieniu i może oddzielić się od strumienia świadomości, stają się go świadoma, jako czegoś innego niż ona sama. Ego nie ma pełnej kontroli nad świadomością, nawet jeśli nabierze do niej dystansu wystarczającego by obserwować i badań jej przepływ. Ego porusza się w polu świadomości, obserwując, dokonując wyborów, do pewnego stopnia kierując aktywnością motoryczną, ale także ignorując znaczą część materiału, na który świadomość skądinąd zwraca uwagę. Gdy jedziesz samochodem dobrze znaną trasą, uwaga ego będzie często błądzić i zajmować się sprawami innymi niż prowadzenie samochodu. Po pokonaniu świateł i wielu niebezpiecznych sytuacji drogowych docierasz bezpiecznie do celu i zastanawiasz się jak tam dotarłeś! Uwaga była skupiona gdzie indziej, ego błądziło i pozostawiło prowadzenie świadomości nieprzynależącej do ego (nie-egoicznej). Świadomość w tym czasie, poza ego, stale monitoruje, przyjmuje, przetwarza i reaguje na informacje. W sytuacji kryzysowej ego powraca i przejmuje dowodzenie. Ego często koncentruje się na wspomnieniu, myśli lub uczuciu, albo na planach, które wyrwało ze strumienia świadomości. Inne rutynowe czynności pozostawia warstwie świadomości, która ulega habituacji. Ta możliwość oddzielenia ego od świadomości jest łagodną i niepatologiczną formą dysocjacji. Ego może do pewnego stopnia dysocjować się od świadomości”. „Bliższa refleksja ujawnia, że człowieka tak samo zniewala jego własna struktura charakteru i wewnętrzne demony, jak władza zewnętrzna”. „Ten obszar – nieświadomość zbiorowa – spowodował, że psychologia akademicka przez jakiś czas [od czasu wydania niniejszej książki uległo to znaczącej zmianie – przyp. Tłum.] stroniła od Junga i nazywała go mistykiem. Dopiero w ostatnich czasach pojawiły się narzędzia w postaci technik badań biologicznych, szczególnie nad mózgiem i związkiem chemii mózgu z nastrojem i myśleniem, aby zając się daleko idącymi hipotezami wysuniętymi przez Junga wiele dekad temu. Wiele ostatnich badań nad biologicznymi podstawami ludzkiego zachowania zdaje się potwierdzać poglądy Junga, że dziedziczymy liczne mentalne i behawioralne wzorce, które wcześniej uważano za wyuczone i będące wynikiem wychowania, a nie natury (patrz Satinover, Stevens, Tresan). Dla Junga archetypy są jak instynkty, w tym sensie, że są przekazywane wraz z naszym składem genetycznym, czyli wrodzone”. „Jung lubił czasem mówić, że myśli są jak ptaki: przylatują i zakładają gniazda na drzewach świadomości na jakiś czas, a potem odlatują; zostają zapomniane i znikają”.
Graven - awatar Graven
ocenił na65 miesięcy temu
Radykalna manifestacja marzeń Colin C. Tipping
Radykalna manifestacja marzeń
Colin C. Tipping
#1620 - „Radykalna manifestacja marzeń” - Colin C. Tipping - Wydawnictwo Medium #90/2025 „Gdy uczymy się nowej ujętności, docenianie stopniowych, niewielkich sukcesów na każdym poziomie jest niezwykle ważne, ponieważ wzmacnia naszą wiarę i poczucie własnej wartości. Pamiętajmy, by intencje formułowane na pierwszym etapie nauki miały duże prawdopodobieństwo spełnienia.” 📖 Radykalna Manifestacja Marzeń ✍️ Colin C. Tipping 🏛️ Wydawnictwo Medium 📚 184 strony 📅 Premiera: 01.01.2011 📂 Kategoria – Nauki Społeczne, Psychologia, Socjologia Colin C. Tipping w „Radykalnej Manifestacji Marzeń” podkreśla znaczenie małych kroków i konsekwentnej pracy nad sobą w procesie osiągania celów. Książka jest pełna praktycznych wskazówek, ćwiczeń i refleksji, które pomagają zbudować pewność siebie oraz wiarę we własne możliwości. Autor uczy, że każda, nawet najmniejsza zmiana, ma znaczenie, a skupienie na realistycznych i osiągalnych celach zwiększa szansę na sukces. To poradnik, który łączy elementy psychologii, samorozwoju i socjologii, pokazując, jak świadomie kształtować życie, by przyciągać pożądane rezultaty. 🌿 Polecam tę książkę każdemu, kto chce nauczyć się skutecznej manifestacji swoich marzeń i rozwijać poczucie własnej wartości. https://www.facebook.com/photo/?fbid=1577143126914756&set=a.782581979704212
Eliza Żywicka - awatar Eliza Żywicka
oceniła na103 miesiące temu
Mężczyzna w budowie Murray Stein
Mężczyzna w budowie
Murray Stein
Gdzie te chłopy, czyli o mężczyznach w budowie i... o tęsknocie... Jednym z najczęstszych tematów w gabinecie są... mężczyźni. Partnerzy, mężowie, kochankowie, synowie, bracia i ojcowie. Mężczyźni, których kobiety kochają. Próbują kochać. Walczą o miłość, związki, relacje, partnerstwo. O bliskość. I nie będę teraz pisać o tym, że droga do drugiego człowieka prowadzi zawsze przez samą/samego siebie, bo to temat na osobny post. Kobiety zajmują się sobą, od wielu już lat. Poszukują, rozwijają się, piszą niesamowite książki, które są jak mapy, w podróżach bohaterek. Chodzą na terapie, biorą udział w warsztatach, tworzą kręgi, w których znajdują wsparcie i przestrzeń na siebie i siebie na wzajem. Uczą się. Pragną Żyć. I wtedy... wtedy zaczyna się problem... Bo te kobiety... zaczynają chcieć w relacjach czegoś więcej. Chcą prawdziwych, głębokich i autentycznych relacji. Chcą satysfakcojonujacej komunikacji. Są gotowe, w dojrzały sposób brać na siebie odpowiedzialność za siebie. Nie chcą już być córeczkami swoich mężów/partnerów, nie chcą też być ich matkami. Szukają pełnowymiarowej relacji. Coraz częściej gotowe na bycie w związku bez iluzji, z wszystkimi tego konsekwencjami. Ze zgodą na niedoskonałości. Kobiety uzdrawiają kolektywne rany, w relacjach między sobą. Kobiecość w rozwoju*, zbliża je do siebie. Biegają z wilkami, płoną ogniem wewnętrznej przemiany. I wtedy... wtedy pojawia się pytanie... - no dobrze, jestem gotowa... ale... gdzie te chłopy? Nieobecność mężczyzn... Tak gęsta i wyraźna. Przeanalizowałam z kobietami dziesiątki genogramów** - ginęli na wojnach, w obozach i powstaniach. Znikali bez wieści. Wracali odmienieni - puści w środku. Albo pili. Pili bez umiaru. Bili. Nie pracowali, albo pracowali wyłącznie. Z rzadka pojawiał się Mężczyzna dojrzały. Nieobecność Ojca, jest wynikiem patriarchalnego procesu, odbierania ludziom władzy nad sobą (kobietom i mężczyznom) i oddaniu jej w ręce uprzywilejowanej grupy mężczyzn. To proces, o którym napisano już wiele i który zaczyna być już wyraźny i oczywisty dla coraz większej grupy ludzi. Mężczyźni coraz częściej stają wobec konieczności przemiany... Ostatnie miesiące przyniosły tych historii tak wiele. Świat staje na głowie, kiedy partnerka, żona, po latach decyduje się wziąć swoje życie w swoje ręce, odchodząc z patriarchalnej iluzji, do Życia. Mężczyźni coraz częściej zasiadają w gabinetach terapeutów, coraz częściej budują kręgi. Pytają też o książki... I oto jest. "Mężczyzna w budowie. Wyzwania i perspektywy" Murray'a Steina, wydane przez nowo powstałe Wydawnictwo Therapeutes Książka prosta, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Napisana przejrzystym językiem i znakomicie przetłumaczona przez Bartosza Samitowskiego. To bardzo dobry trend, że dzieła analityków i psychoterapeutów, tłumaczone są przez kolegów po fachu, bowiem udaje im się oddać ducha książki w profesjonalny sposób. Książka złożona jest z trzech części: wykładów o pięciu etapach rozwoju psychicznego mężczyzn, rozdziału o przyjaźni mężczyzn i o ojcowskich gestach. Ta książka, to esencja esencji - bez nadmiernego rozwodzenia się, krótko i treściwie, w punkt, prostymi zdaniami, ujmuje fundamentalne treści. Na spotkaniu autorskim z Maurray'em Steinem 3/4 uczestników, stanowiły kobiety... Być może dlatego, że droga do męskości, prowadzi przez pierwszy etap, etap chłopca, gdzie relacja z matką stanowi podstawę całego przyszłego rozwoju człowieka? Być może droga do męskości prowadzi przez tę tęsknotę kobiet za nią...? "Wiadomo, że dla wielu mężczyzn rozmowa o sprawach osobistych: ich małżeństwach, konfliktach, seksualnych rozterkach i fantazjach, bywa trudna a nawet bolesna. Nie jest to wina braku odpowiedniego języka. To za hamowania. Kryją się za nimi obawy przed nieadekwatnością, a nawet poczucie wstydu z powodu posiadania jakichkolwiek uczuć i tęsknot. Istnieje lęk przed byciem pokonanym w rywalizacji o sprawność. Najczęściej gdy mężczyźni mówią o seksie, przechwalają się; rzadko kiedy przyznają się do porażki, braku doświadczenia, niespełnionej teksnoty, czy nieadekwatności." Odpowiadając na pytanie - gdzie te chłopy...? W budowie... A książka Murray'a Steina jest jak instrukcja obsługi dla budowniczych. Pozdrawiam spod Jabłoni, Małgorzata * Genogram – graficzny schemat przekazów transgeneracyjnych w rodzinie, podobny do drzewa genealogicznego. * Kobiecość w rozwoju, to tytuł książki Pii Skogemann #notatkispodjabłoni #książkispodjabłoni #gestaltystkaipsychoanaliza
Małgorzata Rychert-Kita - awatar Małgorzata Rychert-Kita
oceniła na104 lata temu
Droga rzadziej przemierzana. Nowa psychologia miłości, wartości tradycyjnych i rozwoju duchowego Morgan Scott Peck
Droga rzadziej przemierzana. Nowa psychologia miłości, wartości tradycyjnych i rozwoju duchowego
Morgan Scott Peck
Książkę tę dość długo czytałam - a właściwie podczytywałam. Na początku bardzo mnie zainteresowała, jednak wraz z biegiem stron mój entuzjazm słabł. Nie chcę przez to powiedzieć, że mi się nie podobała, czy że to jest jakaś przeciętna pozycja, tylko że autor nie utrzymał mojej uwagi. Myślę, że winą tej sytuacji jest fakt, że obecnie na rynku mamy sporo książek poruszających podobne tematy. Gdy DROGA RZADZIEJ PRZEMIERZANA ukazała się po raz pierwszy, była pewną nowością, świeżością, czymś czego ludzie potrzebowali nawet o tym nie wiedząc. Teraz autorzy zasypują nas psychologicznymi radami - jak żyć, by żyć dobrze itp. M. Scott Peck przypomina mi trochę fenomen Paulo Coelho, czy Olivera Sacksa. Obaj panowie zaprezentowali coś oryginalnego w konkretnym czasie - coś, co się dobrze czytało i co zaspokajało ludzką ciekawość i potrzebę spojrzenia na życie z innej perspektywy. Uważam, że Sacks i Peck mają oczywiście więcej do powiedzenia niż Coelho... zwłaszcza, że bazują na własnym doświadczeniu i nauce, a nie na cudzym przyprawionym filozoficzną gadką. DROGA RZADZIEJ PRZEMIERZANA, to pozycja, w której znajdziecie bardzo dużo przykładów z gabinetu doktora (Peck jest amerykańskim psychiatrą i neurologiem). To niezwykłe relacje, które mają dobitnie pokazać czytelnikowi, gdzie popełnia błędy, nawet o tym nie wiedząc. Ta książka to RADA, ale taka momentami wstrząsająca, bo prawda czasem boli, mimo to warto właśnie w niej żyć. Nie unikać problemów, tylko je rozwiązywać... a przede wszystkim na początku w ogóle je zauważać i zdiagnozować. Może nie oszalałam na punkcie tej książki, ale ją doceniam. Wiele można z niej wyciągnąć dla siebie. Jedną z ważniejszych prawd, od której zaczyna się cała "zabawa" jest fakt, że ŻYCIE JEST TRUDNE - banał, ale okazuje się, że wcale nie.... życie jest trudne Wydawnictwo Zysk i S-ka egzemplarz recenzencki
πPi - awatar πPi
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mapa Poziomów Świadomości. Przewodnik dla początkujących