Dragon Ball Full Color Saga 3 tom 2

256 str. 4 godz. 16 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dragon Ball Full Color (tom 14)
- Data wydania:
- 2023-11-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-30
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
Drugi tom pełnokolorowej Sagi Saiyan z serii Dragon Ball Full Color przedstawia kulminacyjne wydarzenia w walce o Ziemię. Po intensywnych przygotowaniach ziemscy wojownicy, znani jako Z-Fighters, stają do walki z dwoma potężnymi Saiyanami – Nappą i Vegetą, którzy przybyli, by zemścić się za śmierć Raditza i zdobyć Smocze Kule. Ich plan to zniszczyć ludzkość i przygotować planetę do sprzedaży w kosmicznym handlu. W międzyczasie Son Goku, po wyczerpującym treningu u Północnego Króla Światów, spieszy z Zaświatów na pomoc swoim przyjaciołom, wnosząc do starcia nową nadzieję. Walka z Saiyanami staje się jednym z najważniejszych i najbardziej emocjonujących starć w historii Dragon Ball, oferując widowiskowe pojedynki, dynamiczne zwroty akcji oraz dramatyczne chwile, które na stałe wpisały się w kanon serii.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dragon Ball Full Color Saga 3 tom 2 w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dragon Ball Full Color Saga 3 tom 2
Poznaj innych czytelników
78 użytkowników ma tytuł Dragon Ball Full Color Saga 3 tom 2 na półkach głównych- Przeczytane 56
- Chcę przeczytać 22
- Posiadam 28
- Manga 9
- 2024 3
- 2023 3
- Komiksy 2
- Dragon Ball 2
- 2. Komiksy/powieści graficzne/mangi 2
- Ulubione 2



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dragon Ball Full Color Saga 3 tom 2
Książkę otrzymałem na Mikołajki i to jest dla mnie taki powrót do dzieciństwa. Bardzo emocjonujący tom.
Książkę otrzymałem na Mikołajki i to jest dla mnie taki powrót do dzieciństwa. Bardzo emocjonujący tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom pełnokolorowej Sagi Saiyan autorstwa Akiry Toriyamy stanowi kulminację intensywnych przygotowań bohaterów i prowadzi do jednych z najbardziej pamiętnych starć w całym Dragon Ballu. Po miesiącach wyczekiwania na nadchodzące zagrożenie, Ziemię najeżdżają Saiyanie: bezlitosny Nappa i dumna elita wojowników – Vegeta. Ich przybycie nie tylko stawia planetę w obliczu nieuchronnej zagłady, ale i pokazuje, jak wielka jest różnica w mocy między Ziemianami a Saiyanami. Przybyli w zemście za poległego Raditza, planują również odnaleźć Smocze Kule, aby zapewnić sobie nieśmiertelność.
Ten tom koncentruje się na pełnych napięcia walkach, które stopniowo ukazują niesamowitą różnicę w sile pomiędzy przeciwnikami, a jednocześnie wyzwalają ogromny potencjał ziemskich wojowników. Zespół, znany jako Z-Fighters, stawia czoła Nappie, podejmując heroiczną walkę o każdy centymetr ziemi. Tymczasem Goku, który przeszedł wyczerpujący trening u Północnego Króla Światów, spieszy na pomoc przyjaciołom, walcząc nie tylko z czasem, ale i własnymi ograniczeniami, by powrócić na czas.
Toriyama serwuje tu nie tylko niesamowitą akcję, ale także dawkę humoru, dramatycznych momentów i wzruszeń. Każdy pojedynek przeplata dialogi i sceny ukazujące więzi, lojalność oraz poświęcenie bohaterów. Zarówno przegadane fragmenty, jak i intensywne sekwencje walki – z misternie dopracowanymi rysunkami – budują napięcie i wciągają bez reszty. Kolorowa wersja tego tomu dodatkowo podkreśla dynamikę pojedynków i uwydatnia emocje bohaterów, czyniąc lekturę prawdziwą gratką dla fanów.
Kulminacją jest starcie Goku z Vegetą, które ustanawia nowy poziom intensywności i stanowi jeden z najważniejszych momentów całej serii. Ta walka, pełna determinacji, dumy i widowiskowych technik, nie tylko zrewolucjonizowała japońską popkulturę, ale do dziś pozostaje symbolem tego, za co fani kochają Dragon Ball.
Drugi tom pełnokolorowej Sagi Saiyan autorstwa Akiry Toriyamy stanowi kulminację intensywnych przygotowań bohaterów i prowadzi do jednych z najbardziej pamiętnych starć w całym Dragon Ballu. Po miesiącach wyczekiwania na nadchodzące zagrożenie, Ziemię najeżdżają Saiyanie: bezlitosny Nappa i dumna elita wojowników – Vegeta. Ich przybycie nie tylko stawia planetę w obliczu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzykład z Uniwersum Dragon Ball, ba!, powiedziałbym: Multiversum, jako Świata pełnego nietuzinkowej rozrywki, którą można porównać chyba tylko z istotą marki Star Wars i jej wpływu na całe masy ludzi, to przykład paradoksu w popkulturze, bez którego nasze geekowskie życie nie było by takie samo. Gdyby Dragon Ball porównać do całego Kosmosu, albo jego części, to opowieść o Goku, Bulmie, Smoczych Kulach i całej, całej reszcie, czyli ów słynny Świat byłby jednym z praw przyrody, które opisuje i podtrzymuje rusztowanie zwane ,,cywilizacyjną formą rozrywki dla mas".
Nie trzeba szukać daleko, szperać po spisach najlepszych seriali live action czy animowanych w gatunku sci-fi akcji i pokrewne, aby znaleźć prawdziwą ,,perłę popkultury" - i lubię okazywać wielu znakomitym markom, Światom szacunek używając tego typu określeń - aby dostrzec, że w Dragon Ballu tkwi pierwiastek geniuszu, którego stety bądź nie, nie każdy z nas jest w stanie chcieć zauważyć, tłumacząc się, że to tylko bitka między superpotężnymi postaciami o to, kto jest silniejszy oraz jakaś tam moralizacja walki dobra ze złem. I po raz kolejny osobiście odbywam swego rodzaju ,,podróż w czasie" z rzeczywistością, w której pociski energetyczne z Ki, latanie i uzyskiwanie przemian na coraz wyższy stopień mocy, to chleb powszedni. Tym samym chwytam ,,watchingowo" kolejne odcinki prawie 300-epizodowej serii słynnego Dragon Ball Z, akuratnio będąc na epizodach 51-55. I nie zrażam się, bo wiem, że czeka mnie piekielnie długa droga z ogarnięciem wszystkim rozdziałów tego anime – wolę doświadczać ,,Zetki” odcinek po odcinku, co jakiś czas, zawsze analizując sobie to, co ,,właśnie zobaczyłem!”, porównując i zestawiając to z daną mangą, najlepiej odnoszącą się do aktualnie oglądanych, w tym a tym momencie na Osi Multiversum, odcinków prześwietnej ,,Zetki” właśnie. To kwestia poświęcenia, a dla tego rodzaju pasji, na którą pozwala mi mój czas oraz różne zobowiązania, warto ,,wyciskać siódme poty!”.
Jeszcze kilka miesięcy temu próba podejścia do obejrzenia „DB Z Kai" wydawała się być ostatecznie tylko ,,próbą”, jakby na tym te ponad 130 odcinków skróconej formy DB Z miało się zakończyć: na samym zobowiązaniu. Nie! Było jednak inaczej: początkowo miałem to na swojej watchingowej liście, ale jak już do serialu przysiadłem, to momentalnie go obejrzałem. Teraz ,,Kai” nie jest jedynie wspomnieniem – to tak samo wybitna jak DB Super rzecz z cyklu dragonballowych treści, które dają mi tyle radości, że, ot tak z miejsca, nawet o 3 nad ranem, mogę wstać i zacząć oglądać ,,Kai” w każdej chwili, od pierwszego do ostatniego odcinka, i tak od nowa, i po raz kolejny, i znowu… I to jest piękne. I tego rodzaju przemyślenia plus realizowane teraz ,,sesje odcinkowe” z DB Z sprawiły, że nie mogłem dłużej czekać: momentalnie zamówiłem tom 2 drugi Sagi 3, o Saiyanach, z cyklu ,,Full Color” – serii mangowej specjalnie zrealizowanej przez Toriyamę na rzecz fanów: opowieści graficzne w pełnym kolorze, czyli wypisz wymaluj w pełnej barwie i specyficznej kresce, wprost z ,,animajca” Dragon Ball Z, jakby samo ,,Full Color” było niczym wycięte kadry zatrzymane w ruchu, wzbogacone o ,,głos narratora” i dialog w dymkach. I tak trafiamy w sedno niniejszych recenzenckich rozważań: w końcu, gdy dostałem ów komiks w swoje ręce – dziękować Opatrzności, że ktoś wpadł na pomysł stworzenia czegoś takiego jak Paczkomaty! – tom 2 z saiyańskiej Sagi, która w ,,Kolorze” ma numerację ,,3”, okazała się zarówno płynną i umiejętnie kreśloną kontynuacją pilotowego startu tejże Sagi, jak i technicznie sprawnie i konsekwentnie poprowadzonym komiksem.
O Dragon Ballu rozmowy powinny się toczyć w nieskończoność: wymiana zdań nie tylko o nadchodzącej ,,Daimie”, ale i o wszystkim tym, co (głównie) Toriyama dla nas stworzył niech ewoluuje, niech zyskuje kolejnych chętnych do rozkmin, kolejnych fanów do wielbienia Świata Smoczych Kul! Każde doświadczenie animowanych: filmowych i serialowych wersji tej rzeczywistości jest bezcenne – szalenie istotne dla każdego fana. Lepiej jest tylko, gdy animecholik czy to ten od ,,Zetki”, czy DB Super, albo i od wielu krótkich pełnych metraży, które na przestrzeni lat pojawiały się niczym z zaskoczenia, weźmie się za uważną lekturę mangi Dragon Balla. Najpierw niech będzie to klasyczne czarno-białe wydanie, np. DB Super, a potem nasze zmysły niech się przygotują na doznanie ,,Full Color”, co akurat osobiście przydarza się teraz mi. I tak, po pilocie ,,Koloru" z Sagi Saiyan nie miałem żadnych obaw, że kolejny tom będzie zepsuty w warstwie graficznej i fabularnej, że będzie ,,zmiękczał” to, co tak intensywnie przedstawił tom pierwszy. Pozory mylą, a gdybanie często prowadzi donikąd. Tak jak ów ,,pilot” oceniłem wysoko, tak sytuacja miała się również z jego kontynuacją. Barwne tła, kolorowane często pod emocje towarzyszące postaciom lub danej scenie, delikatne, ale i ostre kontury, miękkość wykończenia wielu form erupcji mocy np. podczas dynamicznych sekwencji lub walki bohaterów z łotrami i temu podobne. Nie zapominajmy o konturówce - i ten element jest jakby bardziej zróżnicowany: raz grubszy, raz frywolny i jakby celowo ,,nie kończony”, ot kredowy, w stosunku do tomu pierwszego saiyańskich wijaży. A co z Humorem? Po prostu, ten słynny lekki styl, często kąśliwy, nawet i irytujący, pióra i zmysłu scenarzysty, od Akiry Toriyamy, to taka śmieszkowość mieszana z powagą: weźmy na to postać Mistrza Kaito, który bardzo chaotycznie reaguje na wieść, że Saiyanie zjawią się na Ziemi… za jeden dzień, a nie za kilkanaście czy za miesiąc: cały nasz Pan Akira – od pozornie nagłej poważnej sytuacji do komedyjki z udziałem Kaito i Goku.
Raz w tym naszym kotle przygód Dragon Ball Z w wydaniu rasy ,,kosmicznych wojowników” przybywających w tomie drugim na Ziemię, aby ją zniewolić i ,,sprzedać w dobrej cenie” jakiemuś galaktycznemu zdobywcy, jest bardzo intensywnie, innym razem nieco spokojniej. Od pierwszej do ostatniej strony dzieje się sporo – chodzi o bardzo ciekawe rozmieszczenie różnych wątków i relacji rozgrywanych równolegle: w tym samym momencie danej akcji na osi czasu. Może niekiedy wprowadzać to lekkawy chaos, ale jest to ten ,,dobry chaos”: w ten sposób często dochodzi do ujawnienia się gwałtowniejszych momentów, jak te z Piccolo, czy Goku i Vegettą pod koniec. Niekiedy tom 2 prawie że eksplodował od tego, jak potężnie kreowane tu były stanowiące esencję tego Uniwersum ,,dragonballowe bitki” – pojedynki Wojowników Z z siepaczami Saiyan. Jeden kadr ewoluował w drugi, przykładowo: cios Kuririna w kierunku Nappy potrafił się płynnie zmienić w kolejne sekwencje - tak tak było z wszystkimi ,,bitkami” niniejszego wydania. I chyba tu nic nie trwa krótko, co nie? Pojedynki rysowane były jako dość długie, ale tego się zwyczajnie tu nie czuło. A tak ,,nawiasem wtrącając": w ogóle w całym DB aspekt pojedynku Tytanów (tak, przeważnie kreślone przez naszego mangakę starcia w mangach z tej rzeczywistości wyglądały jak bitewne epopeje, jak starcia jakichś archetypów lub bóstw, którym musi towarzyszyć ogromna wokół nich gromadzona i wydzielana energia – cały urok ,,bitek” Toriyamay nigdy nie stanowi to żadnego problemu z odbiorem tego Świata. To jego esencja!),którymi są praktycznie wszystkie postaci, które trochę dłużej niż zwykle były w stanie walczyć z łotrami pokroju Freezy, Komórczaka, Majina Buu i innych. Zaskoczyło mnie w tej kwestii w drugim tomie saiyańskiej Sagi w Full Colorze zaakcentowanie pojedynku Nappy i Kuririna, czy Nappy i Tenshinhana – czysta moc i siła tego, co potrafi pokazać sam dobrze narysowany i obraz: kadr w kadr w dość dobrze i konsekwentnie dobranym kolorze, tuszu, samej temperatury barw, które to były utrzymane w neutralnej tonacji, idealnie odpowiadającej temu, co ukazywał „Dragon Ball Z” w swych multum odcinkach na przestrzeni ,,oldchoolowych lat temu”. Wściekłość Piccolo i w kadrze obok ironicznie rozśmieszony Vegetta, kpiący z Piccolo z jego rzekomej słabości: dwie różne postaci – fantastycznie położone blisko siebie na kartce papieru, w odpowiedniej kolorystyce teł; to idealny przykład pomysłowości Toriyamy i kolorystów (jeśli on sam nim nie był, odpowiadając tym samym za wszystko, co w ,,Kolorze” zostaje wydawane). Postać Goku w omawianej mandze, to chyba największa pozytywna zmiana w stosunku do poprzedniego wydania: może to zabrzmieć dziwnie: ale on po prostu fizycznie ewoluuje – został tak nakreślony, jakby faktycznie zyskiwał tą potęgę. I nie chodzi o to, że jest go tu więcej i że po prostu jest lepiej rysowany. Nie, to coś innego. Twórca z dużą ostrożnością dobierał proporcje Goku w różnych planach, na różnym profilu aby uwydatnić, że to wokół Goku właśnie będzie rozgrywać się cała ,,zabawa” z Zetką czy wersją light: ,,DB Z Kai”.
Pod koniec lektury tomu 2 zastanawiałem się dlaczego w pewnym momencie nie eksplodował on tą szczytową ,,mega energią akcji", narracji dość prężnej; dlaczego finał tomu nie pochłonęła wzrastająca entropia saiyańsko - ziemskiej batalii, skoro całość fabuły zmierzała do pewnej kulminacji. Treść wydania nieco pod koniec zwolniła, skupiając się na tych wątkach, które rozegrają się w kolejnym cyklu tej Sagi w ,,Kolorze". Zresztą było pierońsko intensywnie, aż Vegetta i Goku wraz z Nappą prawie że wylatywali z planszy, bo byli stosunkowo potężnie rysowani - jednak cała ta historia urwała się za wcześnie, co jest tak samo minusem jak i plusem dla każdego zainteresowanego Multiversum geeka. Z jednej strony trafia cię soczysty szlag, bo urywa się kreowane coś w tak intensywnym momencie, z drugiej jednak aż nie możesz się doczekać co ukaże nam w całej swej okazałości tom 3 Sagi Saiyan, rzecz jasna w tej cudownej barwnej wersji! Nie zapomnijmy o ,,Enter the Dragon Ball” oraz Q&A – seriach krótkich ilustrowanych odpowiedzi na najważniejsze zagwozdki i elementy będące standardem funkcjonowania rzeczywistości ,,Smoczych Kul”, które dodano do niniejszego (po raz kolejny po ,,pilocie" serii!) komiksu, co okazało się fantastyczne!
Przykład z Uniwersum Dragon Ball, ba!, powiedziałbym: Multiversum, jako Świata pełnego nietuzinkowej rozrywki, którą można porównać chyba tylko z istotą marki Star Wars i jej wpływu na całe masy ludzi, to przykład paradoksu w popkulturze, bez którego nasze geekowskie życie nie było by takie samo. Gdyby Dragon Ball porównać do całego Kosmosu, albo jego części, to opowieść o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile uwielbiam te okresy przygotowawcze w serii Dragon Ball, gdy główni bohaterowie trenują do jakiegoś ważnego pojedynku, to kwintesencją tej serii są właśnie te pojedynki - często przegadane, ale też pełne akcji. I zarówno to "przegadanie" ma swój nieodparty urok, jak i te szybkie wymiany ciosów i wzajemne uniki. Goku wraz z przyjaciółmi musi zmierzyć się z wojowniczymi Sayianami - Nappą i Vegetą, którzy przybyli podbić Ziemię i zdobyć smocze kule. Wartka akcja, humor, ale też mnóstwo wzruszeń - czyli wszystko, za co można pokochać serię Dragon Ball.
O ile uwielbiam te okresy przygotowawcze w serii Dragon Ball, gdy główni bohaterowie trenują do jakiegoś ważnego pojedynku, to kwintesencją tej serii są właśnie te pojedynki - często przegadane, ale też pełne akcji. I zarówno to "przegadanie" ma swój nieodparty urok, jak i te szybkie wymiany ciosów i wzajemne uniki. Goku wraz z przyjaciółmi musi zmierzyć się z wojowniczymi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom sagi o Saiyanach mistrza Toriyamy, w pięknym, kolorowym wydaniu. Po kilkumiesięcznym okresie nerwowego wyczekiwania na nadchodzące niebezpieczeństwo, na Ziemię przybywają dwaj potężni i bezwzględni wojownicy z elitarnego rodu Saiyan. Ich zadaniem jest pomszczenie poległego w poprzedniej misji Raditza oraz całkowita eksterminacja rodzaju ludzkiego w celu przygotowania planety do sprzedaży. Po poznaniu legendy o Smoczych Kulach, są też żywo zainteresowani zebraniem kryształowego kompletu, by zapewnić sobie wieczną młodość. Aby zrealizować swoje niecne zamiary muszą jednak stawić czoła dzielnej drużynie złożonej z najlepszych ziemskich wojowników. To zadanie pozornie wydaje się banalnie proste, jednak ciężkie i intensywne treningi znacznie rozwinęły i wzmocniły naszych bohaterów. Na pomoc swoim przyjaciołom wprost z Zaświatów śpieszy również niestrudzony Son Goku.
Drugi tom sagi o Saiyanach mistrza Toriyamy, w pięknym, kolorowym wydaniu. Po kilkumiesięcznym okresie nerwowego wyczekiwania na nadchodzące niebezpieczeństwo, na Ziemię przybywają dwaj potężni i bezwzględni wojownicy z elitarnego rodu Saiyan. Ich zadaniem jest pomszczenie poległego w poprzedniej misji Raditza oraz całkowita eksterminacja rodzaju ludzkiego w celu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWalka ze złymi Saiyanami rozpoczyna się na dobre. Drużyna Goku po intensywnych treningach stawia czoła Nappie I Vegecie. W tym czasie nasz główny bohater próbuje jak najszybciej powrócić na Ziemię po treningu u Północnego Króla Światów.
Walka ze złymi Saiyanami rozpoczyna się na dobre. Drużyna Goku po intensywnych treningach stawia czoła Nappie I Vegecie. W tym czasie nasz główny bohater próbuje jak najszybciej powrócić na Ziemię po treningu u Północnego Króla Światów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to