
Gdyby dzisiaj było wczoraj

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Seria:
- czerwony trzy kolory
- Tytuł oryginału:
- Gdyby dzisiaj było wczoraj
- Data wydania:
- 2023-07-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-07-02
- Liczba stron:
- 172
- Czas czytania
- 2 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396759801
Kup Gdyby dzisiaj było wczoraj w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Gdyby dzisiaj było wczoraj
" [...] Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść. [...] " Książka "Gdyby dzisiaj było wczoraj" jest debiutem literackim Julii Maj. Myślałam, że jest to obyczajówka z wątkiem psychologicznym, a otrzymałam erotyk o zakompleksionej dziewczynie, która tak naprawdę nie wie, czego chce. Nie jest pewna czy wybrać męża, czy kochanka. Z jednej strony chce odejść od męża, a z drugiej chce z nim zostać. Boi się zaryzykować. Czy w końcu zmieni zdanie i wybierze jednego mężczyznę? Czy raczej będzie grała na dwa fronty? Krzysztof nie poświęca żonie ani dzieciom czasu. Zafiksował się na samej pracy. Narzeka na swoją żonę. Karze jej wszystko robić samej. Zrobił z niej swoją niewolnicę. Twierdzi, że gotowanie, pranie, sprzątanie, to jedynie obowiązek kobiet, więc palcem nie tyka. Jest ojcem, który nie potrafi ubrać własnych dzieci. Na tacierzyńskim zajmował się pracą, a nie pomocą żonie. Nie docenia Hani. Nie mówi jej komplementów. Wyzywa ją. Pamiętajcie żona, to nie jest niewolnica, a obowiązki domowe powinny być wykonywane wspólnie. Hania — jest naszą główną bohaterką i narratorką w tej książce. Jest nieszczęśliwą żoną i matką dwójki dzieci. Czuje się zaszczuta przez swojego męża. Realizuje swoje największe marzenie, robiąc prawo jazdy na motor. Dokąd ją to zaprowadzi? Tomeczek jest facetem po przejściach. Jak dla niego zakończy się spotkanie z Hanią? Czy dla niego będzie szczęśliwe zakończenie? Powiem szczerze, że gdybym wiedziała, że to jest erotyk, to niestety nie podjęłabym się przeczytania tej książki. Nie podobają mi się książki pełne seksu. Tutaj niestety miałam tego pełno. Poznałam bohaterkę, niestety moją imienniczkę, której zachowanie mi się nie podobało. Nie lubię kobiet, które zamiast myśleć tym, co mają między uszami myślą tym co, mają między nogami. Wkurzało mnie jej podejście do życia. Ma męża tyrana, to powinna od niego odejść, znaleźć pracę i podzielić opiekę nad dziećmi między siebie a jego. A zamiast tego znalazła faceta, który ją docenił i chciał z nią być. A co ona zrobiła? Hania niestety sama odpycha od siebie czytelnika. Zachowuje się jak nastolatka, a nie jak matka. Zamiast spędzać czas z dziećmi, wymyka się z domu pod różnymi pretekstami, tylko po to, żeby spędzić namiętny czas z kochankiem. Rozumiem, małżeństwa nie zawsze się udają. Wtedy się ze sobą rozmawia i mówi się co kogo boli, albo po prostu się rozwodzi. Ciągnięcie dwóch srok za ogon nie zawsze wychodzi na zdrowie. Jak na tym wyszła Hania? Przekonacie się o tym, czytając "Gdyby dzisiaj było wczoraj" Julii Maj. Dodatkowym minusem jest słownictwo Hani, które wypowiada w swoich myślach. Dosłownie woła o pomstę do nieba. Ta książka będzie idealna dla wszystkich miłośników literatury erotycznej. Jeżeli nie lubicie pikantnych scen, to nie sięgajcie po tę książkę, szkoda waszego czasu. Zakończenie daje do myślenia, że powstanie dalszy ciąg losów: Hani, Krzysztofa i Tomeczka. Niestety nie mam w planach poznawać ich dalszej historii. W książce zabrakło mi kilku słów autorki do czytelników, ale to mogę wybaczyć, ponieważ autorka tą historią debiutuje. Mam nadzieję, że przy kolejnych tomach autorka Julia Maj od razu zaznaczy, że jest to literatura erotyczna, a nie obyczajowa. Nie każdy, kto czyta obyczajówki, lubi erotyki. Tę książkę czytacie na własne ryzyko! Pamiętajcie, ta historia przeznaczona jest tylko i wyłącznie dla dorosłych czytelników.
Oceny książki Gdyby dzisiaj było wczoraj
Poznaj innych czytelników
238 użytkowników ma tytuł Gdyby dzisiaj było wczoraj na półkach głównych- Przeczytane 187
- Chcę przeczytać 49
- Teraz czytam 2
- Posiadam 29
- 2024 12
- Współpraca 3
- Romans 2
- Przeczytane w 2024 2
- Papier 2
- Recenzenckie 2
Tagi i tematy do książki Gdyby dzisiaj było wczoraj

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Gdyby dzisiaj było wczoraj
Jak można dawać kobiecie bukiet, pokazując palcem na wazon?
Jak można dawać kobiecie bukiet, pokazując palcem na wazon?
Każdy ma jakąś historię, większe i mniejsze blizny.
Każdy ma jakąś historię, większe i mniejsze blizny.
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdyby dzisiaj było wczoraj
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.*
Są tytuły, które czasami wręcz nam „wyskakują z lodówki”, dla mnie w pewnym momencie właśnie były to książki Julii Maj. W końcu po nie sięgnęłam, tylko czy były one dla mnie?
Hania jest mężatką i matka dwójki dzieci. Kiedyś zakochana w meczu, spełniającą się jako pani domu i pracująca na pół etatu. Teraz mocno nieszczęśliwa, bo miłość odeszła przez codzienne problemy, ale i brak szczerych rozmów, zrozumienia oraz postawę męża. By zrobić coś dla siebie, zapisuje się na kurs prawa jazdy na motocykle. Tam poznaje Tomka, który początkowo pomaga jej tylko w zdaniu prawka, ale z czasem pojawia się uczucie. Czy na tyle silne, by porzucić męża i zrobić rewolucję w życiu dzieci?
Nie da się ukryć, że obie książki są opisane bardzo dobrze. Pod względem językowym nie było się do czego przyczepić, autorka potrafi pisać stylem lekkim i - pomimo tematów - przyjemnym w odbiorze. To głównie dlatego (oraz przez objętość) obie części czyta się wręcz ekspresowo.
Warto też wspomnieć, że to opowieść bardzo życiowa, porusza tematy małżeństwa, zdrady, poszukiwania szczęścia, ale i samego siebie. Autorka przybliża też relacje międzyludzkie i ukazuje, jak skomplikowane mogą być. Przede wszystkim jednak losy Hani skłaniają do przemyśleń na temat podejmowanych przez nas decyzji oraz ich konsekwencji.
Jak widać, to tytuły dobre i zmuszające do myślenia, ale muszę być szczera i przyznać, że ja od tej historii się odbiłam. Nie mówię, że była mi obojętna, bo często się irytowałam, denerwowałam i byłam sfrustrowana, ale to chyba jedna z tych opowieści, którą każdy inaczej oceni, bo jest na innym etapie życia. Obecnie nie rozumiałam, czemu robi teraz tyle złego sobie, dzieciom, mężowi i nawet Tomkowi. Wystarczyłyby szczere rozmowy, a jeszcze prędzej zatrzymanie się przed podjęciem decyzji i pomyślenie czy faktycznie tego chcemy, czy naprawdę czujemy to, co czujemy.
No ale to życie i przeżywamy je raz. Czy polecam? Trudno powiedzieć, wiem za to, że jedni będą losy Hani przeżywać, a inni - jak ja - nie do końca je pojmą, bo wiele rzeczy można by było zrobić inaczej.
#booktour #btzzarecenzowani @zarecenzowani @julia_maj_autorka_wamp
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.*
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą tytuły, które czasami wręcz nam „wyskakują z lodówki”, dla mnie w pewnym momencie właśnie były to książki Julii Maj. W końcu po nie sięgnęłam, tylko czy były one dla mnie?
Hania jest mężatką i matka dwójki dzieci. Kiedyś zakochana w meczu, spełniającą się jako pani domu i...
"Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść."
⠀
Jeśli jest coś, czego bardzo nie lubię to właśnie bezsilność, ale kiedy sprawa, którą trzeba rozwiązać, nie leży już po mojej stronie, a jest zależna od kogoś innego. Kiedy tłumaczenia i prośby nic nie dają.
Tik tak tik tak
Mijają kolejne dni i nic.
Też masz tak jak ja?
⠀
Jeśli miałabym podać najbardziej irytującą bohaterkę tego roku, to właśnie prezentuje Wam Hannę. Nie zaiskrzyło między nami i nie raz miałam ochotę krzyknąć "Hej! Ogarnij się!"
⠀
Miała być kariera ale wybrała dbanie o domowe ognisko. Mąż, która na swój sposób dba o rodzinę, przynoszący do domu pieniądze. Chęć poczucia czegoś więcej i... Tomeczek. To wszystko dało mi trochę chaotyczny obraz, który się powtarza i nie daje żadnych emocji. Czasem wnerw, czasem sex. I koło się zamyka, a wszystko się powtarza.
Jako dorosła kobieta jestem zwolenniczką rozmowy. Ale takiej kiedy mówią dwie strony, wymieniają swoje argumenty i starają się dojść do sedna.
Mieliśmy okazję poznać dwie twarze bohaterki. Ale resztę pozostawię sobie i osobom, które po książkę sięgną.
Oczywiście nikogo nie zniechęcam. Może Wam się spodoba bardziej.
"Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⠀
Jeśli jest coś, czego bardzo nie lubię to właśnie bezsilność, ale kiedy sprawa, którą trzeba rozwiązać, nie leży już po mojej stronie, a jest zależna od kogoś innego. Kiedy tłumaczenia i prośby nic nie dają.
Tik tak tik tak
Mijają kolejne dni i nic.
Też masz tak jak ja?
⠀
Jeśli...
Hanna, młoda matka tkwi w małżeństwie bez miłości i szacunku. Za Męża ma oschłego mężczyznę, który zupełnie nie rozumiem jej potrzeb, sam będąc skupiony na zarabianiu pieniędzy. Gdy Hania postanawia spełnić jedno ze swoich marzeń i zapisuje się na kurs prawa jazdy kat. A poznaje Tomasza, w którym się zakochuje.
Ogólnie to jest właśnie zarys całej fabuły, bo przez obydwa tomy o tym właśnie czytamy. Nie ma tam żadnych innych wątków, wartkiej akcji ani fajerwerków. Jednakże książki wzbudzają dużo emocji i kontrowersji. Z jednej strony mamy młodą, nieszczęśliwą w małżeństwie kobietę, która zdradza. No i dla mnie już pozamiatane. Miałam ochotę niejednokrotnie palnąć ją w łeb. 😅 Nie bardzo wiem jak ona sobie to wszystko wyobrażała, ale zdradzanie Męża i mydlenie oczu kochankowi, że żyć bez niego nie może, raczej tego trójkąta nie rozwiąże. 🫣 Z drugiej natomiast strony szkoda mi Jej było. Zupełnie nie szanowana przez ślubnego, pozostawiona sama sobie w domu z dzieci, nieszczęśliwa i zagubiona. Wiadomo, że chciała od życia więcej.
Seria jak dla mnie kontrowersyjna, dającą do myślenia i własnego odniesienia się do opisanej sytuacji. Ciężko mi ją dokładnie ocenić. Jeśli chodzi o sam styl to czytało się je mega szybko i lekko. Autorka ma bardzo przyjemny i wdzięczny styl.
Hanna, młoda matka tkwi w małżeństwie bez miłości i szacunku. Za Męża ma oschłego mężczyznę, który zupełnie nie rozumiem jej potrzeb, sam będąc skupiony na zarabianiu pieniędzy. Gdy Hania postanawia spełnić jedno ze swoich marzeń i zapisuje się na kurs prawa jazdy kat. A poznaje Tomasza, w którym się zakochuje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie to jest właśnie zarys całej fabuły, bo przez obydwa...
Sięgnęłam wczoraj po debiut literacki Julii Maj. Główna bohaterka Hania to mężatka i matka dwójki dzieci. Jej idealne życie jest jednak tylko pozorem. Hania nie czuje się szczęśliwa w małżeństwie. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Tomka, z którym dzieli pasje: motocykle. Hania zakochuje się, chociaż nie jest to takie proste...
Sama fabuła brzmi naprawdę ciekawie i z potencjałem, bo te tematy wielokrotnie pojawiają się w naszym otoczeniu. Brakowało mi jednak pogłębienia tej historii, może coś o dzieciach, więcej o życiu zawodowym Hani, więcej wspomnień z historii miłosnej z mężem. Tą historię śmiało można było rozszerzyć, bo bez wątków pobocznych czy rozszerzenia też tych głównych, jest zdecydowanie za dużo scen erotycznych w porównaniu do całej powieści. Mi też nie do końca podpasowal język książki, który często jest zbyt potoczny i infantylny. Jestem jednak ciekawa drugiego tomu, bo z tego co się dowiedziałam ma być. Potencjał był, więc oby autorka rozwinęła tą historię 😃 Podobała mi się też okładka!
Sięgnęłam wczoraj po debiut literacki Julii Maj. Główna bohaterka Hania to mężatka i matka dwójki dzieci. Jej idealne życie jest jednak tylko pozorem. Hania nie czuje się szczęśliwa w małżeństwie. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Tomka, z którym dzieli pasje: motocykle. Hania zakochuje się, chociaż nie jest to takie proste...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama fabuła brzmi naprawdę ciekawie i z...
Cały czas zastanawiałam się od czego zacząć tę recenzje i chyba najlepszym określeniem będzie że to bardzo życiowa historia i idealnie oddaje współczesne życie. Z jednej strony niesamowicie się wkurzałam na zachowanie Hani bo jak można tak oszukiwać męża i samą siebie prowadząc podwójne życie a z drugiej strony było mi niesamowicie żal kobiety. Zbyt wiele razy słyszałam i widziałam to jak wielki powiew świeżości daje inny facet, który doceni, powie miłe słowo i wyrazi zainteresowanie czyli zrobi to czego partner już uważa że nie musi albo w pędzie życia zwyczajnie zapomina, że powinien zrobić.
Nie rozumiem troche motywacji Tomeczka (swoją drogą niesamowicie mnie wkurzało tak wypowiadane imie - w końcu to dorosły facet a nie mały chłopczyk…) ale już przeżył to raz, przeżył z drugiej strony również a mimo to kolejny raz wszedł w taki sam schemat. Jego początkowe zainteresowanie jest dla mnie zagadką ale zwalmy to na karby zauroczenia i w końcu zrobił coś czym zaskarbił sobie jakąś delikatną sympatie z mojej strony.
Cała ta historia choć nie jest łatwa jest sporą lekcją w moim odczuciu i doskonale pokazuje, że pewne schematy zachowań nie są najlepsze. Nie wiem jak bym się zachowała na miejscu głównej bohaterki ale to jak teraz postępuje i jak żyła do niczego nie prowadzi. Robiła krzywde sobie, mężowi, Tomeczkowi i dzieciom. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że trwali w tym marazmie i nie chciała podjąć decyzji - albo człowiek chce zmian albo nie bo inaczej spowoduje krzywde na zbyt wielu duszach.
Zdecydowanie ta książka porusza i jestem ciekawa jaki finał autorka przewidziała dla swoich bohaterów.
Cały czas zastanawiałam się od czego zacząć tę recenzje i chyba najlepszym określeniem będzie że to bardzo życiowa historia i idealnie oddaje współczesne życie. Z jednej strony niesamowicie się wkurzałam na zachowanie Hani bo jak można tak oszukiwać męża i samą siebie prowadząc podwójne życie a z drugiej strony było mi niesamowicie żal kobiety. Zbyt wiele razy słyszałam i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gdyby dzisiaj było wczoraj" to opowieść o kobiecie, która zmaga się z trudnościami w swoim małżeństwie. Hania, główna bohaterka, nie jest szczęśliwa ze swoim mężem. Choć przez pierwsze lata bardzo go kochała, ich uczucia osłabły pod wpływem codziennych problemów. Wspólne życie nie przyniosło im satysfakcji, zwłaszcza w sferze intymnej, ale pozostali razem ze względu na dzieci – siedmioletnią Julkę i pięcioletniego Tadzia.
Hania to odważna kobieta, która pasjonuje się sportami ekstremalnymi. Jeździ na nartach i marzy o posiadaniu motocykla. Podczas kursu na prawo jazdy kategorii A poznaje Tomka. Ich znajomość przeradza się w romans, co wywołuje u mnie mieszane uczucia. Samo zdrobnienie "Tomeczek" wydaje się infantylne i irytujące, jakby mówiła o dziecku.
Tomek to mężczyzna po ciężkich przejściach, który niedawno przeszedł trudny rozwód. Teraz znalazł się w skomplikowanej relacji z Hanią, która nie potrafi zdecydować się, czy opuścić męża. Choć można zrozumieć jej niezadowolenie z obecnego związku, jej gra na dwa fronty jest moralnie wątpliwa. Hania ma pracę, choć słabo płatną, i powinna skupić się na planowaniu przyszłości, jednak wydaje się, że nie podejmuje żadnych konkretnych kroków.
Sceny z przyjaciółkami, podczas których omawiają zdrady wśród znajomych, bardziej przypominają plotkowanie niż głębsze refleksje nad życiem.
Ostatecznie to Tomek podejmuje męską decyzję, zmęczony niepewnością i dwuznacznością ich relacji.
Julia Maj w swojej książce porusza trudne tematy związane z małżeństwem, zdradą i poszukiwaniem szczęścia, pokazując skomplikowane relacje międzyludzkie. To historia, która zmusza do refleksji nad wyborami, jakie podejmujemy w życiu, i ich konsekwencjami.
Książka jest napisana przyjemnym stylem, dobrze się ją czyta. Pomimo że ma niewiele stron, bo mniej niż 200, przez ten czas zdążamy dość dobrze poznać życiorysy bohaterów, ich pobudki i troski. Julia Maj umiejętnie kreśli portrety swoich postaci, pozwalając czytelnikowi zrozumieć ich motywacje i przeżycia. To sprawia, że historia jest angażująca i przystępna, mimo swojej zwięzłości.
Tytuł "Gdyby dzisiaj było wczoraj" w kontekście fabuły książki może odzwierciedlać pragnienie głównej bohaterki, Hani, by móc cofnąć czas i dokonać innych wyborów. Może sugerować tęsknotę za przeszłością, gdy jej życie wydawało się bardziej uporządkowane i szczęśliwe, oraz nadzieję na naprawienie błędów lub podjęcie lepszych decyzji. Tytuł ten może również odzwierciedlać kontrast między rzeczywistością a wspomnieniami, a także konflikt wewnętrzny bohaterki między jej obecnym życiem a tym, jak mogłoby wyglądać, gdyby postąpiła inaczej.
Polecam książkę osobom, które lubią życiowe historie o trudnościach w miłości i moralnych rozterkach. Wielbicielki książek obyczajowych i romansów będą zadowolone. Ta powieść z pewnością przypadnie do gustu tym, którzy cenią sobie literaturę skupioną na ludzkich emocjach i relacjach.
Właśnie miała miejsce premiera drugiej części, co bardzo mnie cieszy. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów i z pewnością ją przeczytam. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej historii.
"Gdyby dzisiaj było wczoraj" to opowieść o kobiecie, która zmaga się z trudnościami w swoim małżeństwie. Hania, główna bohaterka, nie jest szczęśliwa ze swoim mężem. Choć przez pierwsze lata bardzo go kochała, ich uczucia osłabły pod wpływem codziennych problemów. Wspólne życie nie przyniosło im satysfakcji, zwłaszcza w sferze intymnej, ale pozostali razem ze względu na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria jakich wiele, opowiedziana w ciekawy, przystępny sposób.
Historia Hanki sprawia, że człowiek zastanawia się po chwili nad swoim własnym życiem.
Książka napisana lekkim, prostym językiem, chwilami wulgarnym, ale jest to zabieg potrzebny, aby właściwie podkreślić emocje, czyta się szybko i z przyjemnością.
Soczyste opisy namiętnych chwil sprawiają, że zapominamy na chwilę o rzeczywistości i razem z bohaterami przeżywamy wzloty i upadki, zastanawiając się, co byśmy zrobili, gdybyśmy byli na miejscu Hanki.
Historia jakich wiele, opowiedziana w ciekawy, przystępny sposób.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Hanki sprawia, że człowiek zastanawia się po chwili nad swoim własnym życiem.
Książka napisana lekkim, prostym językiem, chwilami wulgarnym, ale jest to zabieg potrzebny, aby właściwie podkreślić emocje, czyta się szybko i z przyjemnością.
Soczyste opisy namiętnych chwil sprawiają, że zapominamy na...
Codziennie patrzysz w lustro - czy Twoje odbicie Cię zaskakuje? Może jak bohaterka książki "Gdyby dzisiaj było wczoraj" @julia_maj_autorka_wamp masz dwie twarze?
Gdy byłam dzieckiem olbrzymią popularnością w TV cieszył się serial "Matki, żony i kochanki". Kiedy zaczęłam czytać tę książkę skojarzenie z produkcją pojawiło się od razu. Hania tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie z poczucia obowiązku i z troski o przyszłość dzieci. Pewnego dnia dopuszcza do siebie jednak głos kobiety spragnionej wrażeń, adrenaliny i przyjemności. Gdy na jej drodze pojawia się Tomek, życie wywraca się do góry nogami. Mężczyzna serwuje jej to, czego nie daje mąż, a ona sama zaczyna prowadzić podwójną grę. Nie wychodzi z roli przykładnej matki, ale nie potrafi też zakończyć miłosnej przygody, od której się uzależnia. Historia jakich pewnie wiele w świecie, gdy ludzie nie rozmawiają o swoich potrzebach, pragnieniach, nie szukają rozwiązań, a jedynie zadowalają się namiastką szczęścia. Książka spodoba się wszystkim tym czytelnikom, którzy lubią pisk opon motocyklowych, fabułę opartą na coraz to nowych kłamstwach - bo jak wytłumaczyć weekendową nieobecność w domu kiedy jedzie się w góry z kochankiem, a także bohaterów, obok których nie da się przejść obojętnie. Ich można albo polubić i próbować zrozumieć, albo ocenić i uznać, że z ich wyborami nie jest nam po drodze. Gdy autorka, która debiutuje na literackich salonach, napisała do mnie z propozycją recenzji, zgodziłam się, bo wiem jak ważne jest wsparcie dla nowych twórców. Gratuluję odwagi, ale i pseudonimu artystycznego. Bardzo pasuje do gatunku, wpisuje się w opowieść, która będzie miała swój dalszy ciąg.
Nie jest to jednak książka, do której wrócę. Wiele kwestii mnie w niej niestety odpycha. Zdarza mi się rzucić w życiu siarczystym przekleństwem, w literaturze wolę ich unikać. Jestem dorosłym czytelnikiem i mam dość bujną wyobraźnię, nie potrzebuję dosadnych opisów masturbującej się bohaterki. No sorry. Zdecydowanie za dużo było też dla mnie nieścisłości w wątkach. Nie jestem czepialska, ale to mnie raziło!
Codziennie patrzysz w lustro - czy Twoje odbicie Cię zaskakuje? Może jak bohaterka książki "Gdyby dzisiaj było wczoraj" @julia_maj_autorka_wamp masz dwie twarze?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy byłam dzieckiem olbrzymią popularnością w TV cieszył się serial "Matki, żony i kochanki". Kiedy zaczęłam czytać tę książkę skojarzenie z produkcją pojawiło się od razu. Hania tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie...
Hania jest żoną i matką. Nie musi się martwić o pieniądze, bo utrzymaniem domu zajmuje się jej mąż. Jednak coś w jej codzienności jest nie tak. Z każdym mijanym dniem, kobieta zdaje sobie sprawę, że nie tego chciała od swojego życia, że jej przyszłość miała wyglądać inaczej, a małżeństwu daleko do idealnego związku. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się mężczyzna po przejściach, który wzbudza w niej zapomniane już uczucia, wywołuje reakcje ciała, przed którymi kobieta nie chce się bronić. Czy Hania zrewolucjonizuje nie tylko swoje życie, ale i życie swoich bliskich dla nowej miłości? A może jej małżeństwo da się uratować?
Śledząc losy Hani, rozumiem po części jej sytuację. Uczucie do męża, które z biegiem lat się wypaliło, pozwoliło jej otworzyć oczy na wiele spraw. Młoda kobieta wierzyła w miłość, którą go darzyła. Próbując uszczęśliwić swojego męża swoim kosztem, zatracając samą siebie, odkładając na bok swoje potrzeby i własną tożsamość zmieniła się w kogoś kim nie chce być. Autorka w lekkim romansie porusza temat przemocy psychicznej, choć w lżejszej odmianie. Charakter Krzysztofa, jego wybuchowy charakter, nerwowa atmosfera, którą wprowadza pokazują jak trudnym jest partnerem. Sama Hania, starała się nie doprowadzać do konfrontacji, potrafiła tak postępować by uniknąć stresujących dla rodziny sytuacji. Jak długo można żyć zastanawiając się nad każdym, nawet prostym krokiem, tylko po to by uniknąć spięć?
Autorka trudną i życiową wręcz tematykę przeplotła z sporą ilością gorętszych scen co z pewnością przypadnie do gustu fankom erotycznych uniesień. Przyjemny styl sprawił, że tą niedługą książkę czyta się bardzo szybko. Jest jeden motyw, za którym nie do końca przepadam. Zdrada. Tu mamy jej pod dostatkiem, bo główna bohaterka prowadzi w sumie podwójne życie – jedno u boku swojego męża, z którym chce się rozstać, natomiast drugie u boku… swojego kochanka. Niestety od męża jakoś nie odchodzi i nie robi nic, aby zmienić sytuację, w której się znalazła. Jest nieszczęśliwa, ale przyzwyczajenie i komfort finansowy wygrywają z uczuciem. Spowodowało to fakt, że nie polubiłam tej bohaterki. Zwłaszcza, że bez problemu przychodziło jej szastanie kasą męża, nawet na spotkania z nowym partnerem. Tomasz pokazał Hani inny wymiar bliskości, tej cielesnej, ale i emocjonalnej. Jednak jak długo mężczyzna będzie chciał być tylko wstydliwym sekretem? Czy to co Hanka czyje do Tomka to prawdziwe uczucie? Przekonajcie się sami. Dziękuję autorce za egzemplarz do recenzji. Jestem bardzo ciekawa, ciągu dalszego.
Hania jest żoną i matką. Nie musi się martwić o pieniądze, bo utrzymaniem domu zajmuje się jej mąż. Jednak coś w jej codzienności jest nie tak. Z każdym mijanym dniem, kobieta zdaje sobie sprawę, że nie tego chciała od swojego życia, że jej przyszłość miała wyglądać inaczej, a małżeństwu daleko do idealnego związku. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się mężczyzna po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z recenzentek skomentowała a raczej oceniła, że bohaterka jest niezdecydowana, myśli tylko o sobie nie zważając, że rani innych jak by nie mieli uczuć i że powinna zrozumieć iż miłość zaczyna się od siebie a potem przekłada się na rodzinę i jest to uczucie obustronne.
Przykro mi, ale nie zgadzam się z tą opinią.
A może to mąż powinien pokochać siebie i wtedy jego miłość przelała by się na rodzinę i Hanka byłaby z nim szczęśliwa? Dlaczego mamy obarczyć odpowiedzialnością za ten związek kobietę?. Miłość, o której mowa działa w dwie strony, w każdym człowieku.
Kiedy Hanka zwierza się swojej przyjaciółce stwierdza fakt, że stać ją na coś więcej niż odgrywanie roli.....Dokładnie tak. Żyjemy w schematach naszych pokoleń, które narzucają nam co wypada a co nie. W takich sytuacjach jest odwieczna walka między sercem a rozumem i nurtują nas pytania typu: Co powiedzą ludzie? Co powie rodzina? - Nie ważne! Oni za nas tego życia nie przeżyją.
Jeśli żyjesz w tak toksycznej relacji, że chcesz odebrać sobie życie, to nie można tu mówić, że jak Hanka pokocha siebie, to miłość przeleje się na jej rodzinę. Wszystko zależy od sytuacji. A poza tym czy nasza bohaterka nie kochała swojej rodziny? Przecież była oddania jej bez granic. Historia Hanki pokazuje, że to właśnie dzięki tej miłości do siebie, uwolniła się z roli ofiary jaką grała i zrozumiała, że można być szczęśliwą. I nie z powodu seksu - to był wspaniały dodatek - ale z powodu poczucia bezpieczeństwa, szacunku, troski i zrozumienia.
Myślę że nie powinno się Hanki oceniać negatywnie. Żyjemy w czasach, gdzie kobiety budzą się do życia, budzą się ze schematów i traum swoich przodków, walczą o siebie, walczą o szczęście swoich dzieci i wcale nie jest powiedziane, że tym samym przekreślają szczęście swoich małżonków, partnerów czy ich rodzin. Generalnie czasy, w których żyjemy otwierają nas na świat, ludzi, przyrodę a w poszukiwaniu prawdy o nas samych, stajemy przed pytaniem: po co jesteśmy na tym świecie? Otóż po to, żeby odkryć sens swojego istnienia.
Tę książkę powinni przeczytać mężczyźni z rodzinami, zwłaszcza Ci, dla których seks jest przedmiotowy a kobieta jest potrzebna do wychowywania dzieci i prac domowych.
Nie wiem jak skończy się historia Hanki w drugiej części, ale mocno trzymam za nią kciuki.
Ogólnie książka to proza życia. Czyta się ją szybko, dobrze, ze zrozumieniem. Choć nie lubię erotyków, sceny opisane przez autorkę, choć są mocne, to jednak do przyjęcia.
Jedna z recenzentek skomentowała a raczej oceniła, że bohaterka jest niezdecydowana, myśli tylko o sobie nie zważając, że rani innych jak by nie mieli uczuć i że powinna zrozumieć iż miłość zaczyna się od siebie a potem przekłada się na rodzinę i jest to uczucie obustronne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzykro mi, ale nie zgadzam się z tą opinią.
A może to mąż powinien pokochać siebie i wtedy jego...