ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Będę jak Patron

- Kategoria:
- opowiadania, powieści dla dzieci
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-01-01
- Liczba stron:
- 48
- Czas czytania
- 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367498234
Katarzyna Ryrych podjęła się niełatwego tematu wojny w Ukrainie, ale nie jest to zwyczajna opowieść, to historia opowiedziana z perspektywy psa. Ludzie, z którymi mieszkał mały terier doświadczyli dramatu wojny, ojciec wstąpił do wojska, a reszta domowników uciekała w popłochu, poszukując bezpiecznego schronienia. Na miejscu pozostał jedynie kot Mykita, który nie dał się złapać i wywieźć oraz Mikrus, który wypadł z ruszającego samochodu.
Odtąd tych dwoje musi sobie radzić samodzielnie, wokół jest naprawdę niebezpiecznie, trwają bombardowania, wybuchają miny. A w tym wszystkim Mikrus dokonał rzeczy niezwykłej, odnalazł sąsiadkę wśród gruzów zawalonego domu. To sprawiło, że nagle wszyscy zaczęli porównywać go do Patrona, a mały bohater cały czas zastanawia się, kim jest Patron i dlaczego jest on tak wyjątkowy.
Będę jak Patron to opowieść o wojnie, która jest dramatem nie tylko ludzi, ale też zwierząt. Ale również jest to historia o bohaterstwie i hołd dla psa Patrona oraz wszystkich innych zwierząt, które pracują w służbie człowiekowi
Kup Będę jak Patron w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Będę jak Patron
Poznaj innych czytelników
15 użytkowników ma tytuł Będę jak Patron na półkach głównych- Przeczytane 10
- Chcę przeczytać 5
- 2023 1
- Literatura dziecięca 1
- Książki z Biblioteki 1
- Lektury dzieci 1
- Biblioteka szkolna 1
- Cztery 🐾 dla 👧👦 1
Tagi i tematy do książki Będę jak Patron
Inne książki autora











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Będę jak Patron
Znacie Patrona?
Małego psiaka, który pomagał w rozminowywaniu terenów w okolicach Czernihowa?
To teraz poznajcie Mikrusa.
Też należy do rasy jack russell terrier i mieszka z mamą i rodzeństwem w domu pewnej ukraińskiej rodziny.
Jest najmniejszy, ale bardzo dzielny.
Bardzo chciałby poznać odpowiedź na jedno ważne pytanie.
Cały spokojny świat malucha burzy wojna.
W domu zostaje jedynie z puszystym kocurem Mykitą, dobrym przyjacielem.
Piesek wykazuje się ogromną odwagą i zyskuje uznanie żołnierzy.
Ciągle powtarzają, że jest jak Patron.
A maluch zachodzi w głowę, kim może być ten tajemniczy ktoś...
Wkrótce się przekona.
Katarzyna Ryrych znowu podjęła temat wojny i bohaterami uczyniła zwierzęta.
Pamiętacie pewnie Myszaka, o którym już tu pisałam.
O ile tamta historia miała w sobie coś z baśni, tu mamy znacznie bardziej dosłownie zarysowaną sytuację.
Zwierzęta, tak jak ludzie, cierpią, boją się, są niepewne.
Wojna to nic dobrego.
Niszczy, skazuje na poniewierkę, odbiera wiele (czasem wszystko).
Co bardziej empatyczne dzieci na pewno mocno przeżyją tę książkę, ale to nie jest absolutnie powód, żeby nie czytać tej opowieści.
Wręcz należy.
Należy też z dziećmi rozmawiać i prosto tłumaczyć.
Dzieci są mądre i zrozumieją.
Ta książka może pomóc w rozmowach z tymi najmłodszymi.
Sympatyczny piesek, dostojny kot - to bohaterowie, których nie brak w dziecięcych książeczkach.
Tutaj pomagają dzieciom pojąć, o czym czasem rozmawiają dorośli.
Oswajają łagodnie tę niewesołą rzeczywistość.
Mnie samą często zaskakuje jak łatwo i celnie dzieci potrafią zinterpretować emocje, a ta książka w dużej mierze osadza się na emocjach.
Sięgnijcie z nimi po historię pieska Mikrusa/Gieroja.
Książkę zilustrowała wspaniale Katarzyna Sadowska.
Obrazki są wyraziste, warto przyjrzeć się jak zostały stworzone.
Książka jest dostępna w dwóch wersjach: polskiej i polsko-ukraińskiej.
Znacie Patrona?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałego psiaka, który pomagał w rozminowywaniu terenów w okolicach Czernihowa?
To teraz poznajcie Mikrusa.
Też należy do rasy jack russell terrier i mieszka z mamą i rodzeństwem w domu pewnej ukraińskiej rodziny.
Jest najmniejszy, ale bardzo dzielny.
Bardzo chciałby poznać odpowiedź na jedno ważne pytanie.
Cały spokojny świat malucha burzy wojna.
W domu...
Mały szczeniak rasy jack russell terrier wiedzie szczęśliwe, beztroskie życie. Ma braci i mamę, a także opiekunów w postaci ludzkiej rodziny. Maluch myślał, że tak już będzie na zawsze, niestety mylił się i to bardzo.
Wybuch wojny jest początkiem końca beztroskiego czasu. Jego opiekun wstąpił do wojska, a pozostali domownicy opuścili Ukrainę w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia. On też miał wyjechać, tak samo, jak kot Mykita, jednak on wyskoczył z jadącego samochodu, a ten drugi nie dał się w ogóle złapać. Zostali sami, zdani tylko na siebie, pośród wybuchów, bombardowań, w miejscu, w którym nie jest bezpiecznie. Jednak okazało się, że nie został na darmo, a jego bohaterstwo sprawiło, że został porównany do Patrona. Co takiego zrobił szczeniak? Jak wygląda jego codzienność podczas wojny? Czy poradzi sobie w tych niebezpiecznych czasach?
Wojna jest okrutna zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. To czas, którego nie chciałby przeżyć nikt, to codzienność ludzi na Ukrainie (i nie tylko). Autorka w swojej książce przedstawiła nam wojnę oczami szczeniaczka, pokazując ją tak, aby książka była dostosowana do młodego czytelnika, a jednocześnie nie była zakłamana. Zdecydowanie należą się jej wielkie brawa, za to, czego udało się jej dokonać.
Historia w książce była ciekawa, wciągająca, wzruszająca. Będzie doskonałym początkiem rozmowy o tym, co dzieje się za naszą granicą, co przeżywają jego rówieśnicy, a także zwierzęta.
Wizualnie książka jest naprawdę ładna. Mamy twardą okładkę utrzymaną w ciemniejszych barwach, z uroczym szczeniaczkiem i wojskowymi butami. W środku znajdziemy duże, ładne, w żywych kolorach ilustracja. To wszystko zdecydowanie przyciąga wzrok i zachęca do sięgania po nią.
„Będę jak Patron” to niezwykła opowieść o wojnie pokazana oczami szczeniaczka. Moim zdaniem zdecydowanie warto ją przeczytać z dzieckiem, a później porozmawiać zarówno o jej treści, jak i wojnie.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2023/04/bedejakpatronwydawnictwoibis.html
Mały szczeniak rasy jack russell terrier wiedzie szczęśliwe, beztroskie życie. Ma braci i mamę, a także opiekunów w postaci ludzkiej rodziny. Maluch myślał, że tak już będzie na zawsze, niestety mylił się i to bardzo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybuch wojny jest początkiem końca beztroskiego czasu. Jego opiekun wstąpił do wojska, a pozostali domownicy opuścili Ukrainę w poszukiwaniu bezpiecznego...
Katarzyna Ryrych utkała prostym słowem ciepłą i wzruszającą opowieść. Dopełnieniem są ilustracje Katarzyny Sadowskiej, niezwykle klimatyczne i doskonale odzwierciedlające treść.
Narratorem tej historii jest jej główny bohater Mikrus - mały Jack Russell terrier, który pewnego dnia budzi się w zupełnie innym świecie, niż ten, który dotychczas znał.
Rodzina u której mieszka, razem z mamą i rodzeństwem, jest świadkiem zbrojnej agresji na Ukrainę. Początkowe schronienie staje się dla rodziny zbyt niebezpieczne, ze względu na trwające bombardowania, więc opuszcza ona dotychczasowe miejsce zamieszkania w obawie o swoje życie i zdrowie. Zostaje tylko tata, który wstępuje do oddziału obrony terytorialnej. W wyniku nieszczęśliwego splotu zdarzeń Mikrus ląduje na ulicy. Na szczęście spotyka Mykitę, znajomego kota, który nie dał się złapać i wywieść. Zdani na siebie radzą sobie jak mogą, by przetrwać. Nieświadomie Mikrus dokonuje pewnego odkrycia, po którym wszyscy porównują go do Patrona. Tylko kim on jest?
"Będę jak Patron" to historia, która zwraca uwagę na los zwierząt często pozostawionych samym sobie w czasie trwających nieprzerwanie od ponad roku działań zbrojnych na Ukrainie. Jest również hołdem wobec psich bohaterów, dzielnie służących człowiekowi, w tym także dla psa Patrona wykonującego zadania dla Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Katarzyna Ryrych utkała prostym słowem ciepłą i wzruszającą opowieść. Dopełnieniem są ilustracje Katarzyny Sadowskiej, niezwykle klimatyczne i doskonale odzwierciedlające treść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarratorem tej historii jest jej główny bohater Mikrus - mały Jack Russell terrier, który pewnego dnia budzi się w zupełnie innym świecie, niż ten, który dotychczas znał.
Rodzina u której mieszka,...
W szczenięcą naiwność, czas beztroskiej zabawy i radosnego poznawania świata nakłada się groźna wojna, która niesie strach, niebezpieczeństwo, głód, tęsknotę i samotność. Lecz budzi też w małym szczenięcym sercu coś jeszcze – odwagę.
„Będę jak Patron” Katarzyny Ryrych to opowieść wojenna lecz widziana z perspektywy małego pieska, który obserwuje jak z dnia na dzień spokojne życie jego ludzkiej i zwierzęcej rodziny się zmienia, jak wkrada się do niego strach i bezbrzeżny smutek spowodowany koniecznością opuszczenia domu i rozstania z bliskimi. Lecz nie jest to opowieść historyczna; to opowieść, którą pisze życie każdego dnia tuż obok nas – na Ukrainie.
Czy to było przeznaczenie, czy zwykły pech – trudno określić, lecz w jego następstwie niemal bezrady szczeniak wypadł z transportu i pozostał prawie sam w mieście ogarniętym wojną. Stary kot Mykita nie tylko się nim zaopiekuje, ale popchnie go do wielkich rzeczy – zawiedzie na ścieżkę bohaterstwa, na której z Mikruska wyrośnie Gieroj (Bohater).
Patron – psi bohater Ukrainy obecny jest przez większość historii w opowieściach. I chociaż Mikrusek vel Gieroj nie do końca rozumie, kim jest ów Patron, to przeczuwa, że porównania do niego powinny napawać go dumą. Dlatego też niespodziewane spotkanie z idolem jest dla niego wielkim wydarzeniem, które przynosi niespodziankę o jakiej nie śnił.
Autorka stworzyła nietuzinkową opowieść o psich bohaterach i wojnie w Ukrainie. Pokazała przy tym wojnę z innej perspektywy, ale nie mniej niszczycielską. Całość ubarwiła ilustracjami Katarzyna Sadowska. Ale jak to zdobiła! Te ilustracje wydają się żyć. Są tak realne, że ma się ochotę gładzić sierść zwierzęcych bohaterów i przytulić małego szczeniaczka. Intensywne kolory dodatkowo podsycają ich wyjątkowość.
„Będę jak Patron” to książka o wojnie, którą można czytać już z przedszkolakami – nie ma tu krwi czy śmierci, chociaż są trudne emocje. Sama historia nie jest zbyt dynamiczna, ale jest ciekawa. Nie jest to może książka, do której się tęskni i chce często wracać, ale warto ją poznać.
W szczenięcą naiwność, czas beztroskiej zabawy i radosnego poznawania świata nakłada się groźna wojna, która niesie strach, niebezpieczeństwo, głód, tęsknotę i samotność. Lecz budzi też w małym szczenięcym sercu coś jeszcze – odwagę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Będę jak Patron” Katarzyny Ryrych to opowieść wojenna lecz widziana z perspektywy małego pieska, który obserwuje jak z dnia na dzień...