Bieszczadzka kolęda

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Pensjonat na wzgórzu (tom 4)
- Data wydania:
- 2022-10-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-10-12
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382741988
Patrycja i Martyna planują wigilię w domu na wzgórzu. Chcą spędzić święta w gronie najbliższych.
Patrycja jest szefową przyszpitalnego hotelu, gdzie zajmuje się rodzinami chorych. Poznaje tam Erika – Szweda, którego brat właśnie przeszedł operację po wypadku w górach. Martyna kontynuuje swoją karierę architektki wnętrz, próbując dzielić czas między rodzicielstwo a związek z Bartoszem. Klaudia prowadzi rodzinny pensjonat, jednak wcale nie ma ochoty na spędzenie świąt z rodziną. Siostry, zajęte własnym życiem, nie dostrzegają, że dzieje się z nią coś złego…
Dlaczego Klaudia odsuwa się od bliskich?
Czy siostrom uda się mimo wszystko spędzić te święta razem?
Pełna emocji opowieść o skomplikowanych relacjach i o sile, jaką daje rodzina.
Kup Bieszczadzka kolęda w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Bieszczadzka kolęda
„Życie należy doceniać, dać mu się porwać i pędzić, a nie czekać, aż przeminie i umartwiać się do śmierci”. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, w Bieszczadach zima rozgościła się na dobre, mróz szczypie, biały puch otula wszystko. Siostry Klaudia, Patrycja i Martyna planują spędzić święta w gronie rodzinnym. Chciałyby, aby wigilia odbyła się w domu na wzgórzu. Niebawem minie rok od śmierci ich ojca, każda z nich przeżywa inaczej żałobę. Jednak to Klaudia, która prowadzi ukochany pensjonat taty i która była z nim najmocniej związana, nie potrafi pogodzić się z trudną rzeczywistością. Niby jest sama, ale nie samotna. Na każdym kroku wspiera ją Marek, który natrafia na groźnego przeciwnika – Klaudia ma depresję. Jego troska i oddanie są odrzucane. Każda z kobiet musi się mierzyć ze swoją niełatwą, pokomplikowaną rzeczywistością. Czy uda im się spędzić święta razem? Czwarty tom cyklu „Pensjonat na wzgórzu”, do którego podeszłam z pewną obawą, gdyż nie czytałam wcześniejszych tomów. Szybko jednak odnalazłam się w całości i poczułam się jak u siebie. Autorka czaruje słowem, wnikliwością i realizmem Pani Aleksandra ukazuje wewnętrzne rozterki, zmagania, porywy serca, z jakimi zmagają się na co dzień nasi bohaterowie. A ci rewelacyjnie ukazani, to zwykli ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Pełni wad i zalet, pokomplikowane osobowości. Przed siostrami trudne, niepokojące wyzwania. Magia świąt, czas, kiedy wszystko wydaje się możliwe. Czy jednak zawsze? Autorka porusza szereg trudnych i ważnych problemów, jakie mogą dotknąć każdego z nas. Robi to z empatią i bolącą szczerością, bez zbędnego słodzenia. Nie ocenia, nie krytykuje, to nam pozostawia wyciągnięcie wniosków. Traumatyczne przeżycia, które kładą się cieniem na codzienności, strach przed zaufaniem, ból odrzucenia. Depresja, wczesne macierzyństwa, trudna, przygniatająca codzienność. Nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli, rozczarowanie bywa bardzo bolesne. Tak trudno czasami poprosić o pomoc. Potrzeba szczerych rozmów, bez zbędnego kluczenia, czy niedopowiedzeń – czasami pozwolą spojrzeć na pewne rzeczy z zupełnie innej perspektywy, tej lepszej. Ogromna siła i wsparcie, jaką niesie rodzina, miłość, która przychodzi i nie pozostawia obojętnym. Podejmowane trudne decyzje i ich konsekwencje. Klimatyczna, życiowa, refleksyjna, pełna niespodzianek, mądra opowieść. Samo życie. Daje do myślenia, chwyta za serce. Niesie nadzieję i ukazuje siłę, jaką daje rodzina, bycie razem. Z całego serca polecam! https://tatiaszaaleksiej.pl/bieszczadzka-koleda/
Oceny książki Bieszczadzka kolęda
Poznaj innych czytelników
349 użytkowników ma tytuł Bieszczadzka kolęda na półkach głównych- Przeczytane 232
- Chcę przeczytać 117
- Posiadam 19
- 2022 13
- 2023 12
- 2024 9
- Legimi 9
- Przeczytane w 2022 3
- Przeczytane 2022 3
- Świąteczne 3

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bieszczadzka kolęda
Chociaż nie czytałam poprzednich książek tej serii, szybko dało się połapać w fabule. Ciekawie przedstawione trudne relację rodzinne i wpływ traum dzieciństwa na nasze dorosłe życie. Autorce udało się ukazać moment narastającej paniki u mierzącej się z emocjonalnymi problemami Klaudii, kiedy jej dom zapełniał się ludźmi, podczas, gdy najchętniej chciałaby zostać sama. Momentami irytowały mnie jej siostry, które w obliczu problemów dziewczyny zachowywały się jak egoistyczne słonie w składzie porcelany. Całe szczęście na straży czuwali Marek, Bartek i ciocia Maria, których obdarzyłam szczególną sympatią. Przyjemna lektura na długi zimowy wieczór.
Chociaż nie czytałam poprzednich książek tej serii, szybko dało się połapać w fabule. Ciekawie przedstawione trudne relację rodzinne i wpływ traum dzieciństwa na nasze dorosłe życie. Autorce udało się ukazać moment narastającej paniki u mierzącej się z emocjonalnymi problemami Klaudii, kiedy jej dom zapełniał się ludźmi, podczas, gdy najchętniej chciałaby zostać sama....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCala seria bardzo mi się podobała.
Cala seria bardzo mi się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem książka była niezwykle ciekawym finałem serii. Niektórych rzeczy się spodziewałam, inne mnie zaskoczyły, dzięki czemu czytanie było dużą przyjemnością.
Moim zdaniem książka była niezwykle ciekawym finałem serii. Niektórych rzeczy się spodziewałam, inne mnie zaskoczyły, dzięki czemu czytanie było dużą przyjemnością.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy można naprawić coś co nie udało się rok temu? Siostry się starają, jednak to już inny czas i inna rzeczywistość. Jest "światełko w tunelu" i pogmatwane losy da się wyprostować. Polecam.
Czy można naprawić coś co nie udało się rok temu? Siostry się starają, jednak to już inny czas i inna rzeczywistość. Jest "światełko w tunelu" i pogmatwane losy da się wyprostować. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMija rok od wydarzenia, które na zawsze zmieniło życie sióstr. Ten rok sprawił, że ledwie co odnowione więzi na nowo zaczynają się rwać.
Patrycja zarządza przyszpitalnym hotelem, gdzie zajmuje się rodzinami pacjentów. Martyna próbuje łączyć macierzyństwo z karierą architektki wnętrz. Klaudia w dalszym ciągu prowadzi pensjonat. Powinnam chyba powiedzieć, że bardziej stara się to robić, bowiem smutek jest zbyt przytłaczający na jakiekolwiek działania.
Patrycja i Martyna chcą w rodzinnym pensjonacie, miejscu, które miałby za zadanie zjednoczyć siostry, urządzić wigilię. Chciałyby w gronie najbliższych spędzić święta. Jednak Klaudia wcale nie ma na to ochoty.
Czy mimo to siostrom uda się je spędzić wspólnie?
Pomimo sielskiej atmosfery autorka pokazuje, co się dzieje, kiedy zabiegani, zaaferowani własnymi sprawami, nie zwracamy uwagi na drugiego człowieka. Przestajemy widzieć jego problemy i przeoczamy moment, w którym dojmujący smutek, przeżywana żałoba zmienia się w depresję zagrażającą życiu. Autorka stara się nam uświadomić fakt, że chorująca osoba musi także chcieć poprosić o pomoc. Wyciągnięte ręce starszych sióstr może gdzieś po drodze napotkają wyciągniętą, w geście prośby o pomoc rękę najmłodszej?
Depresja to nie jedyny motyw poruszony w powieści. Uwielbiam wątek Martyny. Bizneswoman, która rozwijała swoją karierę nagle zostaje zasypana pieluszkami i kaszkami. Macierzyństwo, które wszędzie pokazywane jest jako coś pięknego i kolorowego, nie zawsze takie jest. Czasami problemy się mnożą i ogarnia nas bezsilność. Ale wiatr rozwiewa czarne chmury i uśmiech malucha wszystko rekompensuje. Wiem co mówię, mam czterech synów 🤫
Z całą stanowczością mogę stwierdzić, że (i tu wiem, że nadużywam tego słowa) uwielbiam tę serię. I jeśli jej nie znacie, to musicie rzucić wszystko i jechać w Bieszczady. Każda pora jest na to odpowiednia. Po cichu mam nadzieję, że wrócę do Pensjonatu. Że dowiem się, jak potoczyły się dalsze losy sióstr.
Mija rok od wydarzenia, które na zawsze zmieniło życie sióstr. Ten rok sprawił, że ledwie co odnowione więzi na nowo zaczynają się rwać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrycja zarządza przyszpitalnym hotelem, gdzie zajmuje się rodzinami pacjentów. Martyna próbuje łączyć macierzyństwo z karierą architektki wnętrz. Klaudia w dalszym ciągu prowadzi pensjonat. Powinnam chyba powiedzieć, że bardziej stara...
Nikt nas nie denerwuje bardziej niż ludzie bliscy naszemu sercu, gdy marnują sobie życie, lub na własne życzenie je komplikują, a to dlatego że ich kochamy i się o nich martwimy i troszczymy jak najlepiej potrafimy. Prawdą jest jednak fakt, że nie można pomóc komuś kto tego nie chce i zwykle tak jest, że nie mogą tego zrobić osoby najbliższe. Potrzebna jest tutaj pomoc specjalisty, osoby przede wszystkim postronnej, nie mającej bliskiej relacji z osobą, która potrzebuje terapii.
Trzy siostry: Patrycja, Martyna i Klaudia postanawiają spędzić najważniejsze święta w roku wspólnie, przy wigilijnym stole.
Ten magiczny czas ma pozwolić całej trójce na powrót do siebie, odbudowanie siostrzanej relacji i przywrócenie więzi rodzinnych, w rok po śmierci ojca.
Każda z sióstr boryka się z własnymi problemami i na swój własny sposób stara się uporać z żałobą po ojcu.
Niestety z różnym skutkiem.
Patrycja jest po rozwodzie, prowadzi pensjonat dla rodzin pacjentów. To właśnie tam poznaje Erica, Szweda którego brat uległ wypadkowi w górach.
Klaudia prowadzi pensjonat, jest związana z Markiem, ale wyraźnie od mężczyzny się oddala, trzyma go na dystans.
Malwina, po nieudanym związku i niespodziewanej ciąży jest matką malutkiego Kuby. W wychowaniu syna pomaga jej partner, Bartek, który otacza i ją i dziecko troskliwą opieką. Zajmuje się niemowlakiem najlepiej jak potrafi.
Wszystkie trzy boją się straty, odejścia osoby którą kochają.
Co musi się zdarzyć by siostry na nowo odkryły radość z bycia razem? Bycia szczęśliwą rodziną? Czy w końcu zrozumieją że mają siebie nawzajem? A to największe szczęście? I razem, wspólnie dadzą sobie radę ze wszystkim? I przede wszystkim większość sytuacji, które sobie wyobrażamy nigdy się nie zdarzy?Przekonajcie się sami, polecam serdecznie! 🙂
Nikt nas nie denerwuje bardziej niż ludzie bliscy naszemu sercu, gdy marnują sobie życie, lub na własne życzenie je komplikują, a to dlatego że ich kochamy i się o nich martwimy i troszczymy jak najlepiej potrafimy. Prawdą jest jednak fakt, że nie można pomóc komuś kto tego nie chce i zwykle tak jest, że nie mogą tego zrobić osoby najbliższe. Potrzebna jest tutaj pomoc...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra cała seria. Czysta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie ma przynudzaczy.
Dobra cała seria. Czysta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie ma przynudzaczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałość serii czyta się z wielką przyjemnością .Pełna emocji, wzruszeń, śmiechu i czasami smutnych wydarzeń, polecam
Całość serii czyta się z wielką przyjemnością .Pełna emocji, wzruszeń, śmiechu i czasami smutnych wydarzeń, polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mówią, że czas leczy rany, nie wspominają jednak, że pozostawia po sobie blizny, które wciąż przypominają o smutku i bólu."
Środek lata, a ja po uszy zaczytana w zimowej książce. Czasem jednak warto schłodzić się w takie upały. Zamknąć oczy i udać się w zasypane śniegiem Bieszczady. A są naprawdę piękne, wierzcie mi na słowo! Ale też i bardzo niebezpieczne...
"Bieszczadzka kolęda" Aleksandry Rak to czwarty tom serii o wdzięcznym tytule "Pensjonat na wzgórzu". Z prawdziwą przyjemnością wróciłam w to miejsce i spotkałam się ze znanymi mi już bohaterami, choć muszę przyznać, że upływ czasu trochę zatarł niektóre wydarzenia. Zdecydowanie jestem zwolenniczką czytania poszczególnych części w niewielkim odstępie czasu.
Mija rok od wydarzeń mających miejsce w finale trzeciej części. W tym okresie wiele się dzieje, a siostry, mimo wcześniejszych zepewnień i dobrych chęci, nie mogą znaleźć do siebie drogi. Pragną być dla siebie wsparciem, jednak coś notorycznie staje im na przeszkodzie. Najczęściej własne życie, które nie układa się tak jak powinno.
Czy dziewczynom uda się w końcu znaleźć nić porozumienia?
Przeczytałam tę powieść z prawdziwą przyjemnością! Twórczość Aleksandry Rak ma w sobie to "coś" co sprawia, że pochłania człowieka bez reszty. Świat przedstawiony w jej książkach jest taki zwyczajny, a przez to tak bardzo nam bliski. Pisarka porusza wiele życiowych problemów, a w jej bohaterach możemy znaleźć swoje odbicie w zdecydowanie większym stopniu niż się spodziewamy. Ja zobaczyłam tu siebie, a właściwie to jedna kwestia mocno przykuła moją uwagę, z której do tej pory tak do końca nie zdawałam sobie sprawy. Oczywiście wszystko zależy od naszych osobistych przeżyć, ale jeśli chodzi o wydarzenia mające miejsce na kartach tej książki są naprawdę różnorodne, przez co ta powieść ma szansę trafić do serc wielu czytelników.
Jeśli szukacie spektakularnych wydarzeń i nagłych zwrotów akcji, z pewnością tego tu nie znajdziecie. Nie, tu fabuła toczy się nieśpiesznie i dąży raczej do odnalezienia istoty pewnych treści. Czasem, zajęci codzienną gonitwą nie dostrzegamy tego, co dla nas tak naprawdę ważne. Ta książka z pewnością pozwoli mam to zobaczyć.
Szczerze polecam.
Moja ocena 8/10.
"Mówią, że czas leczy rany, nie wspominają jednak, że pozostawia po sobie blizny, które wciąż przypominają o smutku i bólu."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚrodek lata, a ja po uszy zaczytana w zimowej książce. Czasem jednak warto schłodzić się w takie upały. Zamknąć oczy i udać się w zasypane śniegiem Bieszczady. A są naprawdę piękne, wierzcie mi na słowo! Ale też i bardzo...
Autorka ponownie w tak niepozornej książce umieściła ogromny ładunek emocji i mimo przyjemnego i lekkiego tytułu, nic tutaj takie nie jest, przed siostrami jeszcze długa droga do pełnego pojednania. W codziennym pędzie często zapominają o sobie na wzajem jednak przyjdzie czas kiedy będą musiały się zjednoczyć i zawalczyć o wzajemne relacje. Przygotowania do świątecznej kolacji wydają się być próbą sklejenia tego co pozostało po śmierci ich ojca.
Książka z pewnością warta polecenia bo choć świąteczna aura nadaje jej lekkości to poruszane w niej tematy depresji, samotności czy samotnego macierzyństwa są bardzo na czasie i mówienie o nich jest bardzo ważne.
Za możliwość przeczytania tej historii dziękuję autorce i blogowi Czytam dla przyjemności. Dziewczyny Wasze Book Toury uzależniają.
Autorka ponownie w tak niepozornej książce umieściła ogromny ładunek emocji i mimo przyjemnego i lekkiego tytułu, nic tutaj takie nie jest, przed siostrami jeszcze długa droga do pełnego pojednania. W codziennym pędzie często zapominają o sobie na wzajem jednak przyjdzie czas kiedy będą musiały się zjednoczyć i zawalczyć o wzajemne relacje. Przygotowania do świątecznej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to