Między światem a zaświatem

Okładka książki Między światem a zaświatem autora Katarzyna Jackowska-Enemuo, 9788367085014
Okładka książki Między światem a zaświatem
Katarzyna Jackowska-Enemuo Wydawnictwo: Albus opowiadania, powieści dla dzieci
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
opowiadania, powieści dla dzieci
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Między światem a zaświatem
Data wydania:
2022-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367085014
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Między światem a zaświatem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Między światem a zaświatem

Średnia ocen
8,3 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Między światem a zaświatem

avatar
3933
3313

Na półkach: , , ,

Magiczne, piękne i mądre słuchowisko, o życiu, śmierci, piekle, zaświatach, oparte na wierzeniach słowiańskich. Autorka podaje też odniesienia danych mitów w innych mitologiach i religiach świata. Piękna oprawa muzyczna słuchowiska. Życzyłabym sobie więcej takich pozycji - poezja, magia i wiedza w jednym. Zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Zapoznaje słuchaczy z naszymi słowiańskimi korzeniami, które zostały częściowo przejęte i osadzone w tradycji chrześcijańskiej. Od wieków kultywujemy je, nawet nie wiedząc, że są słowiańskie (lub pochodzą z innych starożytnych wierzeń).
Ucieszyły mnie też odniesienia do Jerzego Ficowskiego, artysty związanego z naszym Pomorzem.

Magiczne, piękne i mądre słuchowisko, o życiu, śmierci, piekle, zaświatach, oparte na wierzeniach słowiańskich. Autorka podaje też odniesienia danych mitów w innych mitologiach i religiach świata. Piękna oprawa muzyczna słuchowiska. Życzyłabym sobie więcej takich pozycji - poezja, magia i wiedza w jednym. Zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Zapoznaje słuchaczy z naszymi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
157
51

Na półkach:

To była bardzo mądra książka!

To była bardzo mądra książka!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2770
2022

Na półkach: , , ,

Piękne słuchowisko, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. O życiu, śmierci i dawnych wierzeniach. O Leszym i Żmiju. Magiczna opowieść.

Piękne słuchowisko, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. O życiu, śmierci i dawnych wierzeniach. O Leszym i Żmiju. Magiczna opowieść.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

68 użytkowników ma tytuł Między światem a zaświatem na półkach głównych
  • 42
  • 24
  • 2
16 użytkowników ma tytuł Między światem a zaświatem na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Jackowska-Enemuo
Katarzyna Jackowska-Enemuo
Z urodzenia – Pomorzanka, z wykształcenia antropolog kultury po UJ, z natury – nomada, muzykantka i opowiadaczka historii. O 1998 roku zajmuje się muzyką średniowieczną i tradycyjną. Uczyła się od najlepszych śpiewaków – tych kształconych i tych ludowych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ruda Józef Wilkoń
Ruda
Józef Wilkoń Piotr Wilkoń
Powiastka - bajka o kotach dla dzieci. Książka dużego formatu. Twarda oprawa. Dobry gruby papier. Duża czarna, wyrazista czcionka. Wnętrze zachowuje przejrzystość. Ilustracje powstały spod pędzla Józefa Wilkonia/ ojca Piotra Wilkonia/. Malunki są bardzo humorystyczne i z przyjemnością się je ogląda. Kreska rozpoznawalna z daleka tego malarza. Śliczna historyjka. Jest jedno ale , autor nie popisał się zasobem wiedzy z genetyki. Czarne + czarne nie daje w żadnym wypadku rudego . Nie ma takiej opcji. Wprowadza się dzieci automatycznie już od małego w błąd. Sam sens autora oczywiście daje się uchwycić, przerzucając na ,,czarną owcę’’ – odmieńca w rodzinie ludzkiej. Szkoda tylko ,że zasady działu biologii nie zostały zachowane. Pomijając nieścisłości, w tej bajkowej rodzinie/ w bajce może się to zdarzyć, że obchodzimy daleko stąd genetykę/, urodziło się w czarnej jak węgiel rodzinie futrzaków na Czarnym Wzgórzu pięcioro kociąt. Cztery czarne i jedno rude. Ojciec rodziny, członkowie, znajomi nie chcieli zaakceptować tego faktu. Jedyna mama nigdy nie wyrzekła się córki. Mniejsza z tym, że barwa kociczki była inna, to ona sama też różniła się charakterem od pozostałych. Co innego lubiła jeść, inaczej spędzać czas, wybierała sobie innych przyjaciół. Pies spaniel Hippis był jej najlepszym kumplem , myszy pożądany obiekt polowania kotów – partnerami do tańca. Koniec końców Ruda wyprowadziła się z domu . Minęło sporo czasu a rodzina o Rudej dowiedziała się z programu telewizyjnego. Z jakich występów w telewizji zasłynęła Ruda? Czy założyła własną rodzinę? Czy rodzina pogodziła się z Rudą? Czy Ruda wróciła na Czarne Wzgórze? Przeczytacie sami, to się dowiecie. Bardzo mądra książka z przesłaniami. Dla dzieci morał jest taki ,żeby nie bały się spełniać własnych marzeń, że każdy może być inny od reszty, co nie oznacza gorszy, żeby zawsze miały własne zdanie i nie patrzyły na resztę. Dla rodziców nauka jest jeszcze większa, żeby nie odtrącały dzieci , które różnią się od rodzeństwa. Trzeba szanować zdanie i marzenia dzieci. Jeżeli jest rodzina przykładowo lekarska , to nie znaczy ,że jedno z dzieci nie może być prawnikiem. Nie wszyscy są jednakowi. A dzieci trzeba kochać wszystkie, jakie się ma i żadnego nie wyróżniać. I jeszcze jedno wielkie przesłanie , że serce matki zawsze będzie biło w kierunku każdego z dzieci, choćby nawet okazało się przez przypadek ,że zrobiło ono coś bardzo złego. Takie są mamy! Pozdrawiam wszystkie mamy na portalu LC i ich dzieci! Polecam książkę! Ale z nauki genetyki nie zwalniam.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Tkaczka chmur Katarzyna Jackowska-Enemuo
Tkaczka chmur
Katarzyna Jackowska-Enemuo
No niestety nie podzielam aż takich zachwytów jakie tu czytam nad tą książką... Zamysł książki jest oczywiście bardzo dobry - jako historia radzenia sobie ze stratą ale niestety dla mnie to zabrakło tu czegoś... Jakiegoś takiego dobitnego wątku przewodniego. Bo tak, to niby wiemy oczywiście o co chodzi, niby przeczytaliśmy historię, ale ani mnie jakoś nie ujęła ani nie było czegoś, co by tak naprawdę tą historię prowadziło od początku do końca. Nawet przeczytałem książkę dzisiaj raz jeszcze, by dokładnie ocenić i teraz mogę powiedzieć co mi tu nie pasuje: za dużo drobnych elementów (dziecko się pogubi),brak jednego najważniejszego. No bo są jakieś trzy siostry - Zorze, rodzi się dziewczynka, lubi tkać i tka sobie, jest braciszek, a potem jeszcze jabłko w zaczarowanym ogrodzie z czarownikiem, który potrafił zmieniać postać, dzieci słyszały się na odległość, dziewczynka choruje, braciszek wyrusza w podróż by ją uratować - to już jest ile? co najmniej 8 elementów, z których każdy mógłby być samodzielnym pomysłem na baśń... albo przynajmniej dobitnym punktem przewodnik ale nie, tu jest wszystko razem liźnięte. Mnie to nie przekonuje, to dlatego gdy ją pierwszy raz przeczytałem, to nie wiedziałem nawet co ja przeczytałem, nie przykuło to uwagi, za dużo drobiazgów rozpraszających, dopiero za drugim razem bardziej się skupiłem na drugiej części... I ta druga część - próby, które musi przeżyć chłopiec są właściwie bardzo dobre! Mocny przekaz - jako składowe żałoby, to jest dobrze napisane. Tylko niepotrzebnie przekombinowane wszystko poza nimi ;) Reasumując: książka niesie coś wartościowego... ale dlaczego, och dlaczego, wszystko poza tym nie zostało uproszczone ;) Czytana po raz 1: 23.12.2025, po raz 2: 14.01.2026) 3/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na62 miesiące temu
Drań, czyli moje życie z jamnikiem Zofia Stanecka
Drań, czyli moje życie z jamnikiem
Zofia Stanecka Marianna Sztyma
Przestawiam Wam historię bardzo poruszającą i zabawną, momentami smutną, ale szybko niosącą ukojenie, pełną mądrych treści, podanych w szalenie przyjemny sposób. Zofia Stanecka napisała opowieść osadzoną w niełatwych czasach ale świetnie wyważoną mimo wszystko lekką narracją oraz naprawdę sporą dawką psich anegdot, podanych w przezabawny i pełny uroku sposób. Oto Drań, nazywany też Dranisławem lub Draniuszkiem. Najszczęśliwszy dzień w życiu Zosi to ten, kiedy jamnikowaty szczeniak trafia do jej rodziny. Wyczekany, ukochany Draniuszek przypomina małą kulkę „pachnącą ciepłym mlekiem i suszonym na słońcu prawdziwkiem”. Nic dziwnego, że od razu udaje mu się skraść serca wszystkich domowników, a w przypadku Zosi nawet większą część jej łóżka 😊.Tak zaczyna się historia pełna miłości do charakternego czworonoga. Z czasem nasz psi bohater, ujawnia też swoją silną osobowość. Kiedy trzeba potrafi być obrońcą, a innym razem powiernikiem w trudach dorastania. „Drań. Czyli moje życie z jamnikiem” to książka z mnóstwem niezwykle dowcipnych psich opowiastek, które zarysowują sceny z życia z psem w sposób fenomenalny, sprawiając, że parskniecie śmiechem, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że rodzicom Zosi pewnie nie raz jeżył się włos na głowie, gdy przyłapywali Drania w centrum wydarzeń co najmniej kłopotliwych. A jednak pogryzione kapcie, zniszczone zabawki, przeżute książki czy pościel nieustannie pokryta draniową sierścią, choć uświadamiają jakie trudności mogą napotkać właścicieli czworonogów, budzą w sercach czułość i ciepło, a nie złość i frustrację. Obserwując relację pani Zofii, to jak przedstawia swoje wspomnienia z dzieciństwa, można być pewnym tego, że jeśli psa obdarzy się miłością, to w zamian dostanie się jej po tysiąckroć więcej, bo psy kochają całym sobą! W książce nie mogło zabraknąć świetnych ilustracji Marianny Sztymy, które idealnie dopełniają treść i tworzą świetne podsumowanie znanych prawd o jamnikach. W końcu każdy wie, że śpiący jamnik zwiększa swoją wagę i objętość, a niechętny do współpracy jamnik zyskuje na przyczepności do podłoża😊.Nie brakuje tu także mądrych treści. O czym warto pamiętać w czasie spacerów z jamnikiem?Przekonajcie się sami! @bajkowy.zawrot.glowy
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na81 rok temu
Marius, magia i Wilkołaczka Liisi Reeli Reinaus
Marius, magia i Wilkołaczka Liisi
Reeli Reinaus
Marius wraz z rodziną przeprowadza się do małej estońskiej wsi na skraju lasu. Dwunastoletniemu chłopcu niełatwo odnaleźć się w nowym środowisku. Nieznajome twarze, nazwiska oraz otoczenie rozsianych przysiółków sprawiają, że chłopiec czuje się zagubiony i osamotniony. Szwenda się po okolicy, z ciekawością zachodzi do lasu. Spotyka tam dziewczynkę – Liisi, z którą wymienia kilka zdawkowych zdań, a która na odchodne zapewnia go, iż nigdy nie zostaną przyjaciółmi. Gdy zaintrygowany spotkaniem opowiada o nim znajomym w klasie, ci nabierają wody w usta tłumacząc się, że dziewczynka nie chodzi do szkoły, że jest dziwna jak i miejsce, w którym mieszka. Jaką tajemnicę skrywa? Czy Mariusowi uda się przełamać tabu i zmowę milczenia, ciążące nad wioską? Co wyniknie z tych prób? Marius, magia i wilkołaczka Liisi to porywająca opowieść o odmienności, której się boimy. Reeli Reinaus kreuje dwa odmienne światy: realistyczny i fantastyczny, których to zderzenia bohaterowie się najbardziej obawiają. Przedstawicielami świata realnego jest grono szkolnych przyjaciół wraz z nowoprzybyłym Mariusem. Świat fantasmagorii reprezentuje strażniczka lasu – Liisi. Paczka szkolnych kamratów żywi się plotkami dotyczącymi zarówno dziewczynki jak i otoczenia, które jest jej bliskie. Przepełniony fantastycznymi stworami, groźny las stanie się murem nie do przebicia, a pogłoski, niesprawdzone fakty tylko pogłębią niechęć oraz oziębłość dzieci w stosunku do dziewczynki. Tak jak jej odmienność okaże się jednak iluzoryczna, tak i jej wykluczenie stanie się zupełnie niepotrzebne, by nie orzec, że dla dzieci zgubne. Autorka przepięknie kreśli kolejne etapy ewoluowania relacji zachodzących pomiędzy bohaterami, od początkowej niechęci wobec siebie po stopniowo rodzące się zaintrygowanie sobą po przyjaźń, przywiązanie i odpowiedzialność za siebie. To wspaniała lekcja pokory, zaufania pokładanego w drugiej osobie, przede wszystkim zaś tolerancji i otwarcia się na inność drugiego człowieka. Inność ta podkreślona zostaje w książce w sposób szczególnie interesujący młodego czytelnika – Reinaus garściami czerpie ze świata estońskich mitów. Zabieg ów jest idealnym zaproszeniem do świata odmiennych kultur i wierzeń. Lista postaci fantastycznych jest tutaj pokaźna, na łamach kart powieści spotkać można zarówno duchy leśne jak elfy, topielicę, trolle, mamuki czy wilkołaki. Wszystkie wymienione i scharakteryzowane zostają na końcu książki, co zdecydowani ułatwia odbiór powieści. Wydanie wzbogacone zostało licznymi ilustracjami autorstwa Marji-Liisy Plats. To skreślone oszczędną kreską ryciny, które idealnie wkomponowują się w powieść, dobrze odzwierciedlają jej ideę, przede wszystkim zaś fantastycznie pobudzają wyobraźnię. W połączeniu z baśniową fabułą (często z zastosowaniem cliffhangerów) tworzą naprawdę interesującą całość. To powieść z przesłaniem i żywiołowo prowadzoną akcją, która zainteresuje nawet najbardziej wybrednego odbiorcę. Przeczytana z zapartym tchem przez siedmiolatka, dziesięciolatka oraz ich mamę.
Dominika Rygiel - awatar Dominika Rygiel
ocenił na73 lata temu
Kulawa kaczka i ślepa kura Ulrich Hub
Kulawa kaczka i ślepa kura
Ulrich Hub Jörg Mühle
Kulawa kaczka z zapomnianego podwórka i ślepa kura w okularach przeciwsłonecznych wyruszają do miejsca, w którym spełniają się najbardziej sekretne marzenia – choć możliwe, że ono w ogóle nie istnieje. Droga wiedzie przez wiejskie gościńce, złowieszczo ciemny i cichy las oraz wąskie deski nad przepaścią i najwyższą górę świata. Podróż obfituje w liczne, ale dowcipne spory o życiu, jego istocie, ale też w tańce szczęścia i chwile milczącej zadumy. Zakończenie przygody kaczki i kury przechodzi ich najśmielsze oczekiwania i najskrytsze marzenia. To nie tylko książka dla dzieci, ale dla wszystkich szukających w literaturze życiowych mądrości i prawd. Jakich? Oto kilka z nich: 🦆W niebezpiecznym świecie można zejść na złą drogę, choć jest tam też mnóstwo ciekawych rzeczy do odkrycia. 🐔Nie warto tkwić w jednym miejscu i gadać po próżnicy, bo donikąd się nie dojdzie. 🦆Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. 🐔Do celu najszybciej dochodzi się małymi kroczkami. 🦆Najlepszym przysmakiem w podróży są orzeszki ziemne. 🐔Najważniejsza w dążeniu do celu jest droga do niego. To w jej trakcie możemy najlepiej poznać samych siebie. 🦆Trzeba więc przyznać rację kulawej kaczce: „Kto rusza w podróż, ten się zmienia”. Ważne jednak, by nie przestawać marzyć. A może po drodze okaże się, że mamy już wszystko? ❤️To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych książek dla dzieci, jakie przeczytałam, a było ich naprawdę sporo. Polecam szczerze tę wzruszającą opowieść i małym, i dużym.
pani__lektura - awatar pani__lektura
oceniła na96 miesięcy temu
Zaklinacz tygrysów Roch Urbaniak
Zaklinacz tygrysów
Roch Urbaniak
Czujne spojrzenie żółtych, tygrysich oczu hipnotyzuje i wprowadza aurę zagrożenia, ale i tajemniczości. Skąpana w soczystej zieleni kraina wydaje się wołać „przyjdź do mnie”. I oczarowany magią obezwładniającej estetyki czytelnik wchodzi w magicznie oniryczny świat wyobraźni Rocha Urbaniaka. Świat majestatyczny i tak nieskazitelnie piękny, iż zapiera dech, pochłania bez reszty… Słowo po słowie, z każdym dotykiem pędzla na odurzających szczegółami ilustracjach rodzi się magia, która unosząc się i wirując wokół przenosi do innego świata – zachwycającego, przedziwnego, równie przepięknego, co przerażającego. Na końcu tego świata leży Najdalsza Zatoka, w której pewnej gwieździstej nocy skrzyżowały się drogi dwóch indywiduów – mistrza fletu Ariego i Tygrysa. Niespodziewanie muzyczna dusza Ariego obudziła uśpioną w niebieskim sklepieniu bestię. Lecz strach i groza szybko przerodziła się w chęć pomocy w odnalezieniu domu Tygrysa i ustalenia jego tożsamości. „Zaklinacz tygrysów” to tonąca w magii baśń – opowieść drogi prowadzącej nie tylko przez malownicze, zaskakujące światy zamieszkujące przez również niezwykłych mieszkańców, to też opowieść o poszukiwaniu prawdy o sobie i tym, jak ważne jest, aby wiedzieć skąd pochodzimy i kim jesteśmy. Autor wplótł w fabułę również bolesną prawdę o ludzkiej zachłanności i jej niszczycielskiej sile, opowiedział o zatwardziałości, która hamuje przed zmianą i nie dopuszcza argumentów innych, wspomniał w końcu i o wytrwałości w dążeniu do celu, nawet gdy wydaje się on nierealny. W snutej opowieści otwiera serca i umysły melodiami wygrywanym przez Ariego, w książce robi to poprzez swoje artystyczne wizje opisywanego świata – zlepione z milionów szczegółów, monumentalne i zdumiewające. To malarskie arcydzieła są tym, co jest największą wartością książki Rocha Urbaniaka. Jednak nie sposób odmówić mu wszechstronnego talentu, bo klimat jaki wyczarowuje już w pierwszych zdaniach jest tak niepowtarzalny i głęboki, że trudno nie wyruszyć w podróż z flecistą i tygrysem. Spektakularnie piękna, tajemnicza, mądra i czerpiąca z nurtu fantasty, to co najlepsze. Zajrzyjcie do jej środka, a przepadniecie.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na72 lata temu
Beskid bez kitu Maria Strzelecka
Beskid bez kitu
Maria Strzelecka
Kolejny tom książki , po przeczytaniu pierwszego ,,Beskid bez kitu. Zima’’. Większy format, oprawa twarda. Prześliczna książka i to nie jest stereotypowy przewodnik po Beskidach. Tu toczy się historia , a nawet dwie. Lektura podzielona jest na dwie części. Część pierwsza. Spotykamy się po latach z niektórymi bohaterami z tomu zimowego. Wtedy to Tekla była małą dziewczynką i córką batiuszki z cerkwi. Dziś już jest starszą kobietą, a nawet przyszywaną babcią. Jest rok 1960. Akcja toczy się w PGR-rze w Beskidzie Niskim. Główną bohaterką zaś jest tym razem Tereska, zwana Terką przez babcię Teklę. Terka opiekuje się samotną kobietą, dowozi jej żywność rowerem hen przez góry , doliny, hale ,pastwiska do starej łemkowskiej osady. Z samej wioski niewiele już pozostało. Zabita deskami cerkiew, stary bezużyteczny budyneczek szkolny, przy tym wszystkim sama jak palec , nie całkiem sprawna ze starości babcia Tekla. Dziewczynka cieszy się ,że zbliża się koniec roku szkolnego i na całe wakacje przeniesie się do babci. Terka kocha przyrodę, naturę, środowisko, w którym żyje, zwierzęta, zarówno te gospodarskie jak i dzikie. Wiele frajdy sprawia jej obserwacja ptaków oraz zwierząt leśnych. Zachwyca się jeleniami jak i wilkami. Zakłada swój punkt obserwacyjny w lesie na świerku, żeby mogła podpatrywać przyrodę. W tej części przedstawiono rzetelnie czasy komunistyczne, życie w PGR-rze, etnografię, przyrodę, zwierzęta, naturę, krajobrazy, zwyczaje ludowe, legendy i zabobony, przesądy, religię. Autorka wspaniale zaznaczyła jakie to były wtedy czasy. Nie miała racji bytu jak teraz demokracja i nikt nie mógł sobie wybierać przynależności czy jest katolikiem, prawosławnym czy ateistą /tak w skrócie, nie wymieniając wszystkich religii/. Komuniści nie zamierzali ustępować Kościołowi miejsca na polu światopoglądowym i rozpoczęli ofensywę ateistyczną . Dlatego pani Strzelecka świetnie to ujęła w jednym wątku,że można było wierzyć po cichu, nie afiszując się i nie przyznając się do tego. Ale nigdy nie narzucała swoich ideologii. Skądinąd wiem od mojej babci i mamy ,że partyjni komuniści chrzcili swoje dzieci potajemnie na działkach. Takie to były czasy. Druga część książeczki , to już czasy nasze współczesne. Pewna mama wraz z córeczką Nelą przyjeżdża na wyprawę do Beskidu Niskiego i urządza na jego łąkach obozowisko .Pokazuje jak rozbić namiot, zrobić lodówkę w potoku, rozpalić ognisko. Wraz z chodzeniem po terenie przeżywają różne przygody. Mama robi geologiczny wykład córce, odnośnie powstania gór. Uczy dziecko rozpoznawać rośliny jadalne, lecznicze, trujące i te będące wskaźnikami pogody. Bardzo podobała mi się wzmianka o przyrodniku i lekarzu Paracelsusie, który powiedział kiedyś ,że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, to zależy tylko od dawki. Jedząc jeden miligram muchomora, człowiek nie zatruje się, ale jak zje tonę czekolady to zatruje się na amen. W całej książce zawarte są piękne kolorowe tablice z roślinami, ptakami, zwierzętami, tropami zwierząt, gadami i płazami, pracami polowymi, łemkowskimi zabytkami, gwiazdozbiorem, akcesoriami obserwatora przyrodnika, ekwipunkiem turysty górskiego, a nawet wyposażeniem szkolnym Terki – obowiązkowo elementarz Falskiego , z czasów PRL-u. Jeszcze raz podkreślam, że to jest piękna, mądra, rzetelna, prawdziwa książka, zawierająca wiele ciekawostek przyrodniczych i krajoznawczych. Lektura dla rodziców i dzieci. Polecam i to obydwie książeczki pani Marii Strzeleckiej , tę o zimie także. I do zobaczenia na szlaku beskidzkim całego naszego portalu ,,Lubimy czytać’’ wraz z naszymi dzieciakami! Witaj przygodo!
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu

Cytaty z książki Między światem a zaświatem

Więcej
Katarzyna Jackowska-Enemuo Między światem a zaświatem Zobacz więcej
Więcej