ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Threadneedle

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Language of Magic (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Threadneedle
- Data wydania:
- 2021-05-27
- Data 1. wydania:
- 2021-05-27
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 0008407002
Magic is the first sin. It must be bound.
Ever since Anna can remember, her aunt has warned her of the dangers of magic. She has taught her to fear how it twists and knots and turns into something dark and deadly.
It was, after all, magic that killed her parents and left her in her aunt’s care. It’s why she has been protected from the magical world and, in one year’s time, what little magic she has will be bound. She will join her aunt alongside the other Binders who believe magic is a sin not to be used, but denied. Only one more year and she will be free of the curse of magic, her aunt’s teachings and the disappointment of the little she is capable of.
Nothing – and no one – could change her mind before then. Could it?
Kup Threadneedle w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Threadneedle
Magia i rodzinne tajemnice, to mieszanka tematów, które przyciągają mnie jak magnes. Dlatego z ciekawością sięgnęłam po debiut Cari Thomas, Język magii, żeby sprawdzić, co też wymyśliła ta młoda, brytyjska autorka i jak działa jej wyobraźnia, gdy wrzuci się ją w kotłujący się świat czarów i sekretów. Wśród spokojnych ulic Londynu skrywa się drugie miasto przesycone czarami… Od kiedy Anna pamięta, jej ciotka zawsze przestrzegała ją przed niebezpieczeństwami, jakie niesie za sobą magia. Magia i miłość. Nauczyła nastolatkę bać się tego, jak magiczne nici skręcają się, wiążą i zmieniają się w coś złowieszczego i zabójczego. To przecież rzucona niegdyś klątwa zabiła jej rodziców i to przez nią Anna znalazła się pod opieką ciotki. To dlatego jest chroniona przed światem zaklęć i dlatego przed upływem roku ta nieznaczna moc jaką ma w sobie, zostanie w niej związana. Anna dołączy do ciotki i pozostałych Wiążących, które uważają, że magia to grzech i że nie należy jej używać. Jednak niebawem te plany zakłócą budzące grozę przebłyski magicznego Londynu, które zwiastują nadchodzący chaos… Harry Potter z depresją i trauma pokoleniowa. ;) Nie wiem, kto pierwszy wpadł na pomysł, żeby magiczne moce wiązać w supełki jak sznurówki w trampkach, ale przyznam – to dość oryginalna koncepcja i zrobiła na mnie wrażenie. Punkt za kreatywność. Szkoda tylko, że tego samego nie mogę powiedzieć o głównej bohaterce. Anna może i nie jest totalną kluchą, ale charyzmy to jej raczej nikt nie zawiązał – ani w supełek, ani luzem. Mieszka z ciotką, która najchętniej związałaby ją jak szynkę na święta i jeszcze wmówiła, że to wszystko „dla jej dobra”. I o ile na początku to napięcie faktycznie buduje klimat – mroczno, duszno, nawet trochę intrygująco – to niestety później… …wjeżdżamy na pełnej w licealny tor młodzieżowego dramatu. Nowe koleżanki, szkolne intrygi, rozkminy w stylu: „którego by tu zaciągnąć do łóżka”. Czułam się jak stara ciotka, która już tylko wzdycha, przewraca oczami i liczy minuty do końca odcinka. Może to działa na młodszą publikę, ale mnie zaczęło boleć zmęczenie materiału. Anna teoretycznie gra tu pierwsze skrzypce, ale wciąż wydaje się najmniej wyrazistą postacią w całej ekipie – zwłaszcza przy Effie, która zjada pół sceny samym spojrzeniem, nawet bez użycia magii. Na szczęście później coś zaczyna się dziać – Anna wreszcie rusza głową: kombinuje z mocą, z tożsamością, zaufaniem i ogólnym sensem życia. Potencjał jest, ale brakowało mi tej przysłowiowej iskry. Jakby ktoś chciał rozpalić ogień, ale zapomniał, że zapałki mają dwie strony. Do tego akcja miejscami nie tyle płynie, co raczej się wlecze. Czy sięgnę po kontynuację? Prawdopodobnie tak. Świat przedstawiony ma kilka ciekawych pomysłów, które aż proszą się o rozwinięcie. Wątek rodzinny, tajemnice, trochę grozy i ten lekko duszny klimat – wszystko to może jeszcze ładnie zaprocentować. Polecam, ale raczej tym, którzy dobrze czują się w klimacie młodzieżówek z magicznym twistem, tolerują licealne dramy i nie przeszkadza im bohaterka, która chwilami wygląda, jakby sama czekała, aż coś ją popchnie do działania. https://unserious.pl/2025/05/jezyk-magii/
Oceny książki Threadneedle
Poznaj innych czytelników
82 użytkowników ma tytuł Threadneedle na półkach głównych- Chcę przeczytać 55
- Przeczytane 27
- Posiadam 7
- 2025 2
- Fantastyka 2
- Serie 1
- Fantasy 1
- Polecam 1
- Lektury 2025 1
- Zainteresowana (mieszane uczucia) 1








































Opinie i dyskusje o książce Threadneedle
Książka napisana prawdziwie magicznym językiem. Genialna historia, niesamowite zakończenie.
Książka napisana prawdziwie magicznym językiem. Genialna historia, niesamowite zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo Zysk i s-ka sięgnęło po pozycję nietypową. „Język magii” to pierwszy tom historii opartej na supełkach i nitkach. Tak, dobrze czytacie. Autorka oparła swój system magii właśnie na magicznych niciach. Ale o tym za chwilkę.
Deszczowy, ponury Londyn krył w sobie drugie miasto, przepełnione czarami. Nie każdy wiedział o jego istnieniu, a w zasadzie wiedzieli tylko nieliczni.
Jedną z nich była Anna.
Anna, która od zawsze przestrzegana była przez ciotkę, aby uważała na magię i niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą jej używanie. Magia i miłość.
Pokazała nastolatce, jak magiczne nici skręcają się, wiążą i zmieniają w coś zabójczego, w niczym nie przypominającego supełków.
To przecież z ich powodu zginęli rodzice dziewczyny, w efekcie czego znalazła się pod opieką ciotki.
Przez obsesyjną kontrolę ciotki, Anna jeszcze przed upływem roku w trakcie ceremonii Zawęźlenia traci swoją moc, aby dołączyć do Wiążących, zdaniem których magia to grzech i nie należy jej używać.
Anna od dzieciństwa wierzy, że magia jest złem.
Ale nie wszystkie sekrety można związać nicią milczenia.
„Język magii” to całkiem spory grubas książkowy. Ale początek śmiało bym usunęła. Jest tu za dużo opisów, które nie popychają fabuły do przodu, a niektóre sceny Anny ze szkoły są totalnie nużące i męczące. W zasadzie to w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy ta książka zamierza się rozkręcić, czy cały czas taka będzie. Na całe szczęście w pewnym momencie ruszyła do przodu i w końcu to „koło” zaczęło się toczyć szybciej. Aczkolwiek nie za szybko. Nie rozpędzajcie się.
Na pochwałę zasługuje system magii, jaki stworzyła Cari Thomas. Jest to coś, czego do tej pory nie spotkałam (albo nie pamiętam). Magia oparta na supełkach i niciach. Nie jest ona identyczna dla każdego. To nie machanie różdżką i mówienie zaklęcia. Tutaj, każdy ma swoją metodę wiązania supełków i używania ich do własnego interesu. System magii w tej książce to zdecydowanie coś, na co warto zwrócić uwagę.
W „Języku magii” nie oczekujcie szybkiej fabuły, akcji i podniesionego ciśnienia. Nic z tych rzeczy. Jest to raczej książka pomału rozwijająca się, która bardziej pokazuje nam bohaterów i relacje między nimi, a także magię, niż akcję i adrenalinę. Nie ma tutaj postaci dobrych i złych, co też może nieco irytować, ale prawda jest taka, że nawet Annę, jak na główną bohaterkę też trudno określić. Wszystko w tej książce jest szare i zamglone. Niemniej jednak, kiedy przekopiecie się przez wstęp, poczujcie się jak na wolności, choć dalej z lokalizatorem w kieszeni.
„Język magii” to pozycja dla fanów fantasy, którzy nie oczekują rozlewu krwi, smoków i zabójczo przystojnych bohaterów. Spokojna lektura, z nietuzinkowym systemem magii i dobrze skonstruowanym światem. Ma swoje minusy, ale patrząc na całość, nadal uważam że jest to lektura, po którą warto sięgnąć i cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać.
Wydawnictwo Zysk i s-ka sięgnęło po pozycję nietypową. „Język magii” to pierwszy tom historii opartej na supełkach i nitkach. Tak, dobrze czytacie. Autorka oparła swój system magii właśnie na magicznych niciach. Ale o tym za chwilkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDeszczowy, ponury Londyn krył w sobie drugie miasto, przepełnione czarami. Nie każdy wiedział o jego istnieniu, a w zasadzie wiedzieli tylko...
„Miłość to najpotężniejsze uczucie na świecie, a jego tajemnice mają głębie, których nigdy nie zdołamy poznać, zarówno jasne, jak i mroczne.”
Magia zawsze mnie pociągała. Nie ta spektakularna, pełna fajerwerków i różdżek, ale głęboka, zakorzeniona w tradycji, tajemnicza i niepokojąca. Uwielbiam, gdy pojawia się w książkach nie, jako bajkowy dodatek, lecz jako siła, która wpływa na ludzkie losy, budzi emocje i zmusza do wyborów. Tak jest w powieści „Język magii” autorstwa Cari Thomas, w której zwyczajne życie okraszone jest niepokojącym blaskiem nadprzyrodzoności.
Autorka z niezwykłą pieczołowitością buduje świat oparty na tradycyjnych praktykach czarownic i wicca. Nie znajdziemy tu łatwej nauki zaklęć ani magicznych różdżek, ale moc, która płynie z ziemi, z rytuałów, z głębokiego zrozumienia siebie. Magia nie jest tu ucieczką od rzeczywistości, lecz jej głębszym wymiarem. To siła, która może zarówno chronić, jak i niszczyć, a jej obecność w życiu bohaterów rodzi pytania o tożsamość, lojalność i przeznaczenie.
Główna bohaterka, Anna, od dzieciństwa była ostrzegana przez swoją ciotkę Vivienne przed niebezpieczeństwami, jakie niesie ze sobą magia i miłość. To właśnie zaklęcie odebrało jej rodziców, a ona sama trafiła pod opiekę jednej z Wiążących, kobiet przekonanych, że magia to grzech, który należy ujarzmić. Przed upływem roku Anna ma przejść rytuał Wiązania Węzłów, który na zawsze zablokuje jej zdolności. Jej życie jest pełne ograniczeń, strachu i niepewności. Dziewczyna jest zagubiona, niepewna siebie, poddana woli ciotki i niepotrafiąca decydować o sobie i swoim życiu.
Wszystko zmienia się, gdy do Londynu przybywa Selene — dawna przyjaciółka rodziny — wraz z córką Effie i Attisem, młodym przyjacielem z Nowego Jorku. Selene jest niczym rajski, barwny ptak, który niesie ze sobą radość, ciepło, energią i miłość oraz magię. Wraz z nią do świata Anny wpływa wszystko to, przed czym zawsze się broniła, a właściwie przed czym ostrzegała ją surowa ciotka.
Intrygującą postacią jest córka Selen, Effie - niepokorna i pełna energii. Trafia do szkoły Anny i szybko zaczyna prowokować otoczenie swoim magicznymi zdolnościami, czym wywołuje w bohaterce szok, strach, ale i ciekawość. Wokół niej gromadzą się inne dziewczyny z ukrytymi zdolnościami, tworząc nieformalny kowen. Anna, rozdarta między lojalnością wobec ciotki a fascynacją nowym światem, musi odnaleźć się w chaosie, który nadciąga wraz z przebłyskami tajemniczego, zaczarowanego Londynu.
Bohaterkami tej historii są 16-letnie dziewczyny, a szkoła, do której uczęszczają, przypomina każdą inną szkołę średnią — z typowymi problemami, takimi jak znęcanie się, zawstydzanie z powodu wyglądu czy konflikty z rówieśnikami. Postacie są boleśnie autentyczne, a ich emocje prawdziwe.
„Język magii” to debiut literacki pani Cari Thomas, która napisała powieść z ciekawą fabułą, postaciami i wieloma wydarzeniami, które zostały osadzone w realnym świecie. Magia przenika tu realny świat, a Londyn staje się miejscem, gdzie codzienność styka się z tym, co niewidzialne. Pojawiają się popularne miejsca, ulice, zakątki, które autorka przystępnie i obrazowo opisuje. Można zatem zaliczyć tę powieść do urban fantasy, gdyż oprócz autentycznych miejsc, są też normalne postacie, niemające zdolności magicznych i niewierzących w magię, bez świadomości, że tuż obok żyją osoby, które wykorzystują magię w codziennym życiu.
Niestety, mimo wielu zalet, powieść nie jest pozbawiona wad, chociażby długie szczegółowe opiy czy dialogi niewiele wnoszące do fabuły, które spowalniają tempo akcji. Ponad sześćset sześćdziesiąt stron to spora objętość, i szkoda, że autorka nie zdecydowała się podzielić historii na dwie części. Nie od razu zatem wniknęłam w tę historię, mimo że tematyka fabuły bardzo mnie intrygowała. Choć jest skierowana do czytelników młodszych ode mnie, przeczytałam ją z zainteresowaniem. Tematy, które porusza dotyczy bowiem każdego, bez względu na wiek. Akceptacja siebie, odkrywanie własnych zdolności, walka z uprzedzeniami, nękanie, czy toksyczne relacje są uniwersalne i głębokie. Autorka pokazuje, że tłumienie własnych talentów nie prowadzi do rozwoju lecz sprawia, że stoimy w miejscu, nie czerpiąc z życia tego, co dla nas najważniejsze.
„Język magii” to opowieść o dojrzewaniu, o odwadze bycia sobą i o tym, że nie da się uciec od przeznaczenia, które wyznacza kierunek, w jakim powinniśmy podążać. Autorka pokazuje, do czego może doprowadzić zbyt surowe wychowanie, pełne zakazów, nakazów, ograniczanie w imię wyższego dobra i wywoływanie lęku przed światem zewnętrznym. Magia przewija się przez wszystkie wątki, otula swoją delikatną energią, nie pozwalając o sobie zapomnieć.
To obiecujący początek cyklu, który może zainteresować miłośników powieści fantasy osadzonej w realnym świecie i w środowisku młodych ludzi stojących u progu dorosłości. W wersji zagranicznej 9 maja 2024 roku ukazał się już drugi tom, więc pozostaje mieć nadzieję, że i polscy czytelnicy wkrótce będą mogli kontynuować tę historię.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka
„Miłość to najpotężniejsze uczucie na świecie, a jego tajemnice mają głębie, których nigdy nie zdołamy poznać, zarówno jasne, jak i mroczne.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagia zawsze mnie pociągała. Nie ta spektakularna, pełna fajerwerków i różdżek, ale głęboka, zakorzeniona w tradycji, tajemnicza i niepokojąca. Uwielbiam, gdy pojawia się w książkach nie, jako bajkowy dodatek, lecz jako siła, która...
Jesienią na moim profilu znajdziecie zdecydowanie więcej fantastyki. To pora roku, która wyjątkowo sprzyja czytaniu tego gatunku, gdyż jej klimat jest niezastąpiony. Właśnie dlatego chętnie sięgam po książki z motywem magii. „Język magii” okazał się świetnym wyborem. Z pozoru powieść zapowiada się bardzo realistycznie, ale w fabule odkrywamy alternatywny Londyn. Motyw dwóch odsłon jednego miasta to dla mnie rewelacyjne tło do opowieści fantastycznej.
Anna od najmłodszych lat słyszała, jak niebezpieczna jest magia i jak wiele problemów może sprowadzić. Dlatego od dziecka wpojono jej zasady Wiążących, a jej moc tłumiono za pomocą sznurka. Życie dziewczyny koncentruje się wokół szkoły, gdzie pozostaje niewidzialna, oraz surowych zasad narzucanych w domu. Wszystko zmienia się, gdy do szkoły Anny trafia jej kuzynka Effie, która zdecydowanie miesza w jej spokojnym życiu. Próbuje wciągnąć ją w swoje szalone pomysły, które często kończą się kłopotami. Effie zakłada sabat, aby zwiększyć swoją moc, lecz potrzebuje do tego innych czarownic.
Fabuła książki jest złożona i pełna zwrotów akcji. Bohaterowie nieustannie wpadają w tarapaty, z których muszą się wyplątać. Głównym problemem okazuje się ciotka Anny, nakładająca na nią coraz większą presję. Przez większość powieści bohaterowie próbują rozszyfrować zagadkę jej postępowania. To nie jest lekka i przyjemna lektura. Porusza trudne tematy, takie jak utrata rodziców, rygorystyczne wychowanie, tłumienie i uciszanie młodej duszy czy konieczność dopasowania się do narzuconych schematów. Wątek szkolny również nie jest prosty – pojawia się w nim motyw przemocy rówieśniczej.
Książka zaczyna się spokojnie, lecz z każdą stroną akcja nabiera tempa. Warto wspomnieć, że jest to naprawdę solidna lektura – liczy prawie siedemset stron, a mimo to ani przez chwilę nie odczuwałam jej objętości jako czegoś uciążliwego. Zakończenie było intensywne i mocno mną wstrząsnęło. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.
„Język magii” to debiut, ale zupełnie się tego nie czuje. Styl autorki stoi na wysokim poziomie, a fabuła jest spójna i angażująca. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, bo bawiłam się świetnie. Gorąco polecam tę książkę!
Jesienią na moim profilu znajdziecie zdecydowanie więcej fantastyki. To pora roku, która wyjątkowo sprzyja czytaniu tego gatunku, gdyż jej klimat jest niezastąpiony. Właśnie dlatego chętnie sięgam po książki z motywem magii. „Język magii” okazał się świetnym wyborem. Z pozoru powieść zapowiada się bardzo realistycznie, ale w fabule odkrywamy alternatywny Londyn. Motyw dwóch...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć świat stworzony przez Cari Thomas początkowo wydaje się dość normalny, szybko odkrywamy, że jest to alternatywny Londyn – i skrywa w sobie kilka ciekawych sekretów. Tu magia niemal wisi w powietrzu, choć ciotka Vivienne za wszelką cenę stara się temu zaprzeczyć. Według niej magia jest nie tylko surowa, związana z dziedzictwem i emocjami, ale przede wszystkim jest niebezpieczna. Stara się wpoić siostrzenicy surowe zasady Wiążących oraz uczy ją, jak za pomocą sznurka stłumić magię i emocje.
Bo świat Anny głównie do tego się właśnie sprowadza: do szkoły, w której jest nikim (trochę na własne życzenie, bo za wszelką cenę chce stać się niewidzialna),oraz domu, w którym panują surowe zasady. Wszystko opiera się na tłumieniu gwałtownych emocji, ciągłym panowaniu nad sobą oraz próbach zamknięcia magii w schemacie i wąskim rytuale. A jedyną przyszłością, jaka czeka bohaterkę, jest zostanie Wiążącą – czarownicą, której moce zostały spętane.
Cichy bunt wychowanki
Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy do szkoły Anny trafia jej buntownicza kuzynka Effie. Dziewczyna otwarcie posługuje się magią i sieje dookoła zamęt. Robi wszystko, by o niej mówiono – nieważne: dobrze czy źle.
Choć Anna uparcie stara się trzymać z dala od niej, Effie stawia sobie za cel wciągnięcie jej w swoje szalone akcje. Głównym celem dziewczyny jest założenie sabatu i zwiększenie swoich mocy, do tego jednak potrzebuje innych czarownic. Z wybranych przez nią uczennic tylko jedna otwarcie mówi o tym, że nosi w sobie magię. Stopniowo jednak dziewczyny ulegają perswazjom Effie i zwiększają swój potencjał.
Dla Anny oznacza to jednak okłamywanie ciotki, która nie życzy sobie, aby jej wychowanka posługiwała się magią. Tylko czy Vivienne na pewno ma czyste intencje? A co, jeśli sama od lat okłamuje Annę? Zaczyna się walka o niezależność i poszukiwanie własnej tożsamości.
Rozdarcie Anny: wybierze Vivienne czy Effie?
Główna bohaterka powieści, choć zmaga się z wieloma problemami, wydaje się najbardziej bezpłciowa z wszystkich postaci. Przez większość czasu daje się manipulować i niemal bezwolnie podąża za ciotką lub kuzynką. Niby wyraża jakieś protesty, ale od początku wiadomo, że zrobi to, co dany bohater będzie od niej oczekiwał, choć wielokrotnie stawia ją to w opozycji do drugiej strony. Effie i Attis są jak kolorowe ptaki, za to pozostali to już niemal jednowymiarowe tło.
Dużym plusem powieści jest przedstawiony system magiczny – oparty na rytuałach, emocjach i więzach. To praktycznie kolejny osobny świat, ponieważ daje niemal nieograniczone możliwości i każdy może wyrazić magię na swój sposób. Musi jedynie znaleźć do niej coś w rodzaju klucza. Także problemy, które porusza książka, są jej ogromną zaletą. Mamy tu pojęcia takie jak: lojalność, lęk, poszukiwanie własnej tożsamości i pragnienie wolności.
Czy polecam? Jeśli wystarczy Ci samozaparcia, by przetrwać pierwszą połowę, potem akcja się rozkręca i powieść wciąga!
Choć świat stworzony przez Cari Thomas początkowo wydaje się dość normalny, szybko odkrywamy, że jest to alternatywny Londyn – i skrywa w sobie kilka ciekawych sekretów. Tu magia niemal wisi w powietrzu, choć ciotka Vivienne za wszelką cenę stara się temu zaprzeczyć. Według niej magia jest nie tylko surowa, związana z dziedzictwem i emocjami, ale przede wszystkim jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚JĘZYK MAGII 🖋Cari Thomas @zysk_wydawnictwo
🔸🔹🔸🔹🔸🔹
🧵✨… kiedy każda nić ma znaczenie…
Wyobraźcie sobie Londyn, który znacie z czerwonymi autobusami, mgłą unoszącą się nad Tamizą i dźwiękiem Big Bena… Ale pod jego powierzchnią tętni inne miasto – ciche, ukryte i utkane z magii, która nie pyta o pozwolenie.
Właśnie do takiego świata zabiera nas Cari Thomas, oferując powieść, której nie sposób odłożyć. „Język Magii” to nie tylko historia o czarach to opowieść o lęku, dziedzictwie, niepokornym dorastaniu i… o tym, jak trudno odnaleźć siebie, gdy każda nić w Twoim życiu została związana przez kogoś innego.
Główna bohaterka, Anna, żyje w cieniu cudzych decyzji. Wychowywana przez surową ciotkę, uczona, że magia to grzech, a miłość niesie tylko ból. Ale magia, jak wiadomo, ma swoje sposoby, by się ujawnić, zwłaszcza gdy jest częścią Twojej krwi. Co nas zachwyciło?
🔸 Klimat: Londyn przesycony czarami, mrokiem i tajemnicami, jakiego jeszcze nie znaliście.
🔸 Magiczna koncepcja: język węzłów, kolorowych sznurków i emocji zawiązywanych dosłownie. Proste, ale oryginalne i fascynujące.
🔸 Bohaterowie: wielowymiarowi, z silnymi emocjami, zmagający się z przeszłością i tożsamością.
🔸 Tempo: spokojny początek wciąga powoli, ale z czasem książka zamienia się w rollercoaster pełen zwrotów akcji i sekretów, które wciągają coraz głębiej.
To nie jest kolejna słodka historia o czarodziejach w pelerynach. To mroczna, dojrzała opowieść o tym, jak łatwo kogoś skrępować – nie tylko magicznie, ale i emocjonalnie. I jak trudno te więzy potem zerwać.
„Język Magii” to debiut, który zaskakuje dojrzałością i świeżym podejściem do znanych schematów fantasy. I choć to młodzieżówka, dorosły czytelnik też znajdzie tu wiele, co poruszy i zatrzyma na dłużej. Idealna dla fanów Leigh Bardugo, Sabriny, Cieniarz, a nawet starszych miłośników Harry’ego Pottera, ale w bardziej melancholijnym, niepokojącym wydaniu.
📚 Jeśli kochacie książki, które nie tylko wciągają, ale też zostają w głowie długo po przeczytaniu to dajcie się opleść „Językowi Magii”. Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu @zysk_wydawnictwo
#JęzykMagii #CariThomas #fantasybook
📚JĘZYK MAGII 🖋Cari Thomas @zysk_wydawnictwo
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔸🔹🔸🔹🔸🔹
🧵✨… kiedy każda nić ma znaczenie…
Wyobraźcie sobie Londyn, który znacie z czerwonymi autobusami, mgłą unoszącą się nad Tamizą i dźwiękiem Big Bena… Ale pod jego powierzchnią tętni inne miasto – ciche, ukryte i utkane z magii, która nie pyta o pozwolenie.
Właśnie do takiego świata zabiera nas Cari Thomas, oferując...
„Język Magii” Cari Thomas powinien być podręcznikiem dla autorów jak tworzyć skomplikowane, ale łatwe do przyswojenia systemy magiczne.
Szesnastoletnia Anna, ma niedługo zostać Wiążącą tak jak jej ciotka. Dziewczyna wychowuje się z nią nie mając świadomości jak wielką krzywdę wyrządza jej bliska osoba, ani z czym tak naprawdę wiąże się bycie Wiążącą. Właśnie wtedy na jej drodze pojawiają się Effie i Attis - dwoje czarodziejów, którzy przenoszą się z Nowego Jorku prosto do Londynu, jej szkoły i życia. Effie jest ekscentryczna, spontaniczna i dobrze wie czego chce od życia, natomiast Attis jest czarujący i tajemniczy oraz całkowicie nie w typie Anny. Jak nagły pomysł założenia kowenu zmieni życie Anny?
Szczerze mówiąc książkę czytało mi się bardzo topornie. Oczywiście miał na to wpływ zastój, który wlókł się za mną parę tygodni (i tak czytałam w tym czasie, lecz byłam do tego zmuszona i nie, nie było to przyjemne),ale również fakt, że sama książka bardzo długo się rozkręcała.
Na samym początku nie miałam pojęcia dokąd w ogóle ma zmierzać ta historia. Otwierało się tyle różnych wątków, a do tego wydawało się, że kompletnie się ze sobą nie łączą, że byłam sfrustrowana. A potem? W około połowie książki wszystko nagle zaczęło nabierać sensu i nie mogłam oprzeć się czytaniu dalej.
Najciekawszym aspektem powieści jest zdecydowanie system magiczny, o którym już wcześniej wspomniałam. Kiedy odkryłam wreszcie znaczenie tytułu, dosłownie serce fiknęło mi koziołka. Pożałowałam, że to tylko fikcja i sama nie mogę żyć w takim świecie. Nie chcąc więc wam spoilerować powiem tylko, że wyegzekwowanie działań kowenu, rzucania zaklęć, tradycje, roślinność - wszystko to było dopracowane w najmniejszych szczegółach.
Finalnie spodobał mi się nawet wątek miłosny, wobec którego na początku byłam dość sceptycznie nastawiona. Oczywiście od razu wyczułam, w którą stronę tutaj pójdziemy, ale muszę przyznać, iż nie spodziewałam się tak porządnego slow burnu, ani napięcia między bohaterami. Aż żal, że nie był to głownie romans, bo potencjał na jeszcze większy rozwój tego wątku był niesamowity. Attisie skradłeś moje serce.
Nie podobało mi się jednak czasem przerysowanie i dziecinność bohaterów. Zdaję sobie sprawę, że autorka chciała ukazać okres dojrzewania, prześladowania uczniów i trudy dorastania i chodzenia do szkoły, ale dostaliśmy tutaj złośliwość typową dla bajek Disneya, a nie prawdziwe zachowanie szesnastoletnich ludzi. Powiedziałabym, że w rzeczywistości szesnastolatkowie są o wiele bardziej wyrafinowanie w swoim okropieństwie - okrutne, lecz prawdziwe.
Zdecydowanie sięgnę po drugi tom, ponieważ finał wciąż pozostawia nam wiele pytań i muszę dowiedzieć się o co tam chodziło. Mimo wszystko jestem usatysfakcjonowana rozwiązaniem kwestii przeszłości Anny i jej ciotki, oraz pokoju na 3 piętrze, który nie dawał mi spokoju od samego początku. Dzięki ci autorki, że nie przeciągałaś tego w nieskończoność.
Mimo wszystko mam dziwne poczucie, że czegoś mi w tym wszystkim brakowało, dlatego nie mogę dać wyższej oceny.
Ocena: 3/5⭐️
Współpraca reklamowa
„Język Magii” Cari Thomas powinien być podręcznikiem dla autorów jak tworzyć skomplikowane, ale łatwe do przyswojenia systemy magiczne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzesnastoletnia Anna, ma niedługo zostać Wiążącą tak jak jej ciotka. Dziewczyna wychowuje się z nią nie mając świadomości jak wielką krzywdę wyrządza jej bliska osoba, ani z czym tak naprawdę wiąże się bycie Wiążącą. Właśnie wtedy na jej...
„Język magii” to książka, która mnie zaintrygowała, już sam tytuł wydał mi się ciekawy. Nie znałam wcześniej twórczości Cari Thomas, dlatego też chętnie przystąpiłam do lektury. Książka jest obszerna, wielostronicowa i to pierwszy tom serii The Language of Magic. Czy chcielibyście przebywać w miejscu, w którym jest wyczuwalna magia? Watek odkrywania innej części miasta, tej bardziej magicznej jest niesamowity, chyba często bym w nim przebywała mając takie cudowne zdolności. Znając życie, jak coś idzie dobrze, musi się coś popsuć, gorzej tylko, że niesie za sobą wizję chaosu. Czarownice mogą być dobre i złe, tylko skąd wiedzieć komu jest zaufać? Mogą rzucać klątwy, a one nie należą do przyjemnych, czasem ich skutki są śmiertelne.
Główną bohaterka książki autorstwa Cari Thomas pod tytułem „Język magii” jest Anna, to młodziutka dziewczyna, która miała ciężkie życie. Jest sierotą, którą opiekuje się ciotka, która jest dość specyficzna. Jedyne, co robi to przestrzega ją przed niebezpieczeństwem z jakim się wiąże używanie magii. Sprawiła, że dziewczyna żyje w strachu, przed magią, która zmienia się w coś złowieszczego, zabójczego, coś nad czym nie ma się kontroli. Rodzice Anny zginęli w wyniku następstw rzuconej na nich klątwy, dlatego została u ciotki, znosząc to wszystko. Za rok ta odrobina magii, którą posiada, zostanie związana przez Wiążących, którzy uważają, że magia jest grzechem. Uznają, że nie należy jej używać, nie ma w niej niczego dobrego, czy aby na pewno tak jest? Czy magia jest tak zła, że trzeba przed nią uciekać?
„Język magii” to młodzieżowa opowieść fantasy, która jest absolutnie fascynującą lekturą. Autorka Cari Thomas w sposób wyjątkowy stworzyła miejsce, w którym znajdują się czarownice pośród tętniącego życiem miasta Londynu. Miło było zobaczyć prawdziwe miejsca przeplatające się z magicznym światem i móc w nich przebywać. Nic nie przygotowuje Anny na magiczne odkrycie i podróż, którą musi odbyć, by poznać prawdę o śmierci rodziców i klątwie, która wisi nad jej głową. Jest wiele intryg, które trzymają w napięciu i jestem szczęśliwa, że to dopiero pierwsza część serii. Anna czuła się niegodna uwagi przez kontrolującą ją ciotkę, która czasami ucieka się do brutalnych środków, aby odwieść dziewczynę od korzystania z jej magicznych mocy. Kobieta żyje w świecie, w którym wszystko jest połączone nićmi i węzłami, można pociągnąć za sznurki życia, aby kontrolować wszystko, nawet śmierć. Przyjemnie było obserwować, wewnętrzny rozwój Anny w trakcie czytania powieści. Rozkwitała wraz z odkryciem i zrozumieniem magii. Nie miałam pojęcia, jaką trajektorię obierze jej historia, ale byłam uzależniona od odkrywania jej aż do zakończenia. „Język magii” zabiera nas do świata, który jest tak ekscytujący, niebezpieczny i ryzykowny, jak każda powieść kryminalna, ponieważ pojawiły się przestępstwa, które były popełniane w imię magii. Ludzie, którzy posiadali magiczne moce, nadużywali ich, a w ich czynach widać wyraźną sieć oszustw i osobistego interesu.
„Język magii” to książka, która mnie zaintrygowała, już sam tytuł wydał mi się ciekawy. Nie znałam wcześniej twórczości Cari Thomas, dlatego też chętnie przystąpiłam do lektury. Książka jest obszerna, wielostronicowa i to pierwszy tom serii The Language of Magic. Czy chcielibyście przebywać w miejscu, w którym jest wyczuwalna magia? Watek odkrywania innej części miasta, tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#1577 - „Język magii” - Cari Thomas - Zysk i S-ka Wydawnictwo
#47/2025
„Anna z pewnością nie była dość interesująca, by skrywać jakieś głębokie, uroczne tajemnice, ale całe życie chowała swoje myśli do worka nanta, trzymając resztki tego, kim była, przy sobie.”
📘 Książka ma 672 strony.
📅 Swoją premierę w tym wydaniu miała dnia 15.04.2025 roku.
📚 Pomimo, iż ta pozycja jest zaklasyfikowana jako literatura młodzieżowa, to bardzo dobrze spędziłam z nią czas.
✨ Fabuła wciąga już od pierwszych stron, a główna bohaterka Anna jest bardzo intrygującą nastolatką.
Jej ciotka, a zarazem opiekunka, chroni ją przed magią i miłością.
❓ Czy na jaw wyjdą niepożądane sekrety...?
📖 Bardzo polecam tę książkę i dziękuję ogromnie za nią Wydawnictwo Zysk!
❤️❤️❤️
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1485861432709593&set=a.782581979704212
#1577 - „Język magii” - Cari Thomas - Zysk i S-ka Wydawnictwo
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#47/2025
„Anna z pewnością nie była dość interesująca, by skrywać jakieś głębokie, uroczne tajemnice, ale całe życie chowała swoje myśli do worka nanta, trzymając resztki tego, kim była, przy sobie.”
📘 Książka ma 672 strony.
📅 Swoją premierę w tym wydaniu miała dnia 15.04.2025 roku.
📚 Pomimo, iż ta pozycja...
Po przeczytaniu książki "Język magii" autorstwa Cari Thomas musiałam ochłonąć parę dni przed napisaniem recenzji. To nie była lekka książka jakiej się spodziewałam...
Anna to 16-latka która prawie całe swoje życie mieszka z ciotką. Od zawsze jest przestrzegana przed magią oraz miłością, które zdaniem jej opiekunki niosą tylko zło i zniszczenie. Ciotka zapewnia Annę, że ciężkie i bolesne próby jakim ją poddaje są po to, aby uchronić ją od losu jej rodziców, którzy zginęli właśnie przez magię i miłość. Rygorystyczne zasady w tym domu mówią: Magia to grzech. Miłość zabija. Nie pytaj. Tłum uczucia. Nie wychylaj się. Nikomu nie ufaj.
Pomimo ciasnych więzów ciotki, Annie, przy pomocy nowo poznanych przyjaciół, udaje się poznać nieco świat magii. Nie wydaje się być on taki straszny... Zaczyna zastanawiać się czy to w co wierzyła od dziecka jest prawdą? Czy może to jej ciotka jest szalona? Tymczasem wisi nad nią groźba Zawęźlenia. Grupa Wiążących, do których należy opiekunka Anny, zamierza przeprowadzić ceremonię podczas której jej moc zostanie ostatecznie związana.
Sam początek książki jest dla mnie nieco nużący, nadmiar opisów męczy, a historia zdaje się być zbyt niewiarygodna, aby dać się jej pochłonąć. Z czasem jednak powieść zaczyna wciągać. Gdy przebrniemy przez początek akcja nabiera tempa, a ciekawość pcha nas aby przeczytać "jeszcze tylko jeden rozdział". Dodatkowo, magia jest opisana w książce w naprawdę wspaniały sposób. Nie jest prosta i jednolita. Każdy ma swój własny język magii i można czarować poprzez wszystko. Słowa, gesty, ale także uprawę roślin lub wiązanie węzełków na sznurku. Podobało mi się przedstawienie magii w tak wolny i nieskończony sposób.
Jestem w stanie docenić zagadkowość, wielowątkowość i piękno książki "Język magii" chociaż mnie samą nieco ona zmęczyła... Czym?
Po pierwsze bardzo częste, różnorodne fizyczne kary jakie ciotka zadawała swojej siostrzenicy... Kto zna Harrego Pottera może odnieść się do sytuacji, kiedy Dolores Umbridge kazywała pisać głównemu bohaterowi "Nie będę opowiadać kłamstw", które jednocześnie wycinało się do krwi na jego ręce. Ta postać wzbudzała wielką nienawiść i sprzeciw prawda? Tymczasem tutaj podobnym rodzajom kary i "nauki" poddawana jest Anna, od dziecka, we własnym domu, a my jesteśmy tego świadkami.
Drugi mój problem z książką to bardzo niejasny podział postaci na dobrzy i źli. Oczywiście, nie ma tylko dobrych i tylko złych ludzi i zdecydowanie dodaje to książce wiarygodności, jeżeli postacie nie są tak prostolinijne. Jednak w tym przypadku dla mnie była to przesada. Ostatecznie w niektórych momentach czytania dochodziłam do wniosku że chyba w tej książce nie ma osoby (wśród istotnych postaci),którą można by nazwać "Dobrym człowiekiem".
Trzecia i ostatnia kwestia to nie całkiem szczęśliwe zakończenie. Teoretycznie dobre, najlepsze z możliwych, ale pozostawiające wiele otwartych furtek, przy czym w większości z nich nie ma światełka nadziei, a raczej groźba. Jednocześnie odbieram zakończenie jako wstęp do drugiego tomu, na który ostatecznie chyba liczę, bo mimo minusów które napisałam książka była naprawdę wciągająca. Chociaż skończyłam czytać "Język magii" kilka dni temu to wciąż rozważam jakie mogłyby być dalsze scenariusze, jak może potoczyć się los bohaterki, a fakt że nie ma prostego, szczęśliwego zakończenia doprowadza do tego że kręcę się w kółko. Chyba na tę książkę rzeczywiście zostało rzucone jakieś zaklęcie, jest niezapomniana. ;)
Po przeczytaniu książki "Język magii" autorstwa Cari Thomas musiałam ochłonąć parę dni przed napisaniem recenzji. To nie była lekka książka jakiej się spodziewałam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna to 16-latka która prawie całe swoje życie mieszka z ciotką. Od zawsze jest przestrzegana przed magią oraz miłością, które zdaniem jej opiekunki niosą tylko zło i zniszczenie. Ciotka zapewnia Annę, że...