Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic.

208 str. 3 godz. 28 min.
- Kategoria:
- kulinaria, przepisy kulinarne
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-08-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-08-31
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382512489
- Tłumacz:
- Ewa Wojciechowska
Poznaj smaki wielokulturowej Jerozolimy zawarte w potrawach, które prezentują niezrównaną hojność regionu.
Szakszuka to nazwa dania wywodzącego się z Afryki Północnej – po arabsku słowo to oznacza również „mieszać” lub „wstrząsać”. To danie może być symbolem jedzenia, które wyłoniło się z tygla, jakim jest Jerozolima. Kuchnia tego miasta nie ma granic… i ta książka kucharska też nie! Znajdziesz w niej szereg klasycznych przepisów, na fattoush, sznycel, kebaby, hummus, falafel, shaormę i baba ganoush.
Nidal Kersh przedstawia także intrygujące tło historyczne i kulturowe, tworząc w ten sposób bogaty kontekst pozwalający lepiej zrozumieć kulturę kulinarną Jerozolimy.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic. w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic.
Poznaj innych czytelników
43 użytkowników ma tytuł Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic. na półkach głównych- Chcę przeczytać 29
- Przeczytane 14
- Posiadam 4
- Kulinaria 2
- Kucharskie 2
- Tak sobie leży 1
- Kulinaria i Zioła 1
- Wyzwanie 2023 1
- Moje książki 1
- 52 książki - 2024 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic.
W czasie obchodów Rosz ha-Szana na stołach pojawiają się okrągłe chałki symbolizujące cykl roku, granaty, daktyle oraz gefilte fisz z zachowaną rybią głową. Danie z rybą to jeszcze nie mój poziom, daktyli nie lubi P., granaty w ośrodkowym sklepiku nie były ładne, zostało mi więc upiec chałkę.🥨
Wieczerze noworoczną rozpoczyna się symbolicznym umoczeniem jabłka w miodzie, co ma zapewnić słodki i udany rok. Tradycja mówi, że w czasie Rosz ha-Szana w Niebie otwierane są trzy księgi – sprawiedliwych, niegodziwych oraz niezdecydowanych. Imiona sprawiedliwych od razu są wpisywane do Księgi Życia i opieczętowywane. Niegodziwi są od razu wykreślani z Księgi Życia i skazywani na potępienie. Osoby pośrednie zaś mają 10 dni na naprawienie swoich błędów.
Dlatego też w Nowy Rok Żydzi życzą sobie Le-szana towa tikatewu we-techatemu (hebr.) Obyście zostali zapisani i opieczętowani na dobry rok. 🪅
Żydowski nowy rok to doskonała okazja do zajrzenia do książki: "Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic". Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa @wydawnictwo_slowne któremu dziękuję za egzemplarz ❤️
Piękne ilustracje, ciekawa historia rodzinna, którą autor Nidal Kersh raczy nas na początku lektury i nade wszystko inspirujące przepisy. Podczas tej lektury pachnieć Wam będzie falafel, szawarma, hummus i gwarantuje po przejrzeniu książki Wasze kroki powędrują do kuchni. W głowie pojawia się myśl, co by tu ugotować, co by zjeść z kuchni Izraela. Bo izraelskie dania, to nie tylko dania żydowskie, to także potrawy, w których jest nutka smaków Bliskiego Wschodu, szczypta historii biblijnej, a nade wszystko apetyt i smak na życie pełne kultury, rozmów przy stole i wspomnień o tych, którzy dla nas gotowali, z nami jedli, pichcić nas uczyli. 🧆
Niewątpliwie to książka kucharska inna niż te, które miałam w ręce dotychczas. Jestem przekonana, że dania okraszone historiami z tej pozycji, zagoszczą w kaweckiej kuchni na dłużej.
W czasie obchodów Rosz ha-Szana na stołach pojawiają się okrągłe chałki symbolizujące cykl roku, granaty, daktyle oraz gefilte fisz z zachowaną rybią głową. Danie z rybą to jeszcze nie mój poziom, daktyli nie lubi P., granaty w ośrodkowym sklepiku nie były ładne, zostało mi więc upiec chałkę.🥨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWieczerze noworoczną rozpoczyna się symbolicznym umoczeniem jabłka w miodzie, co...
Tu nie tylko pogotujemy. Jeśli tak myślałeś drogi czytelniku to niestety można w książce sobie jeszcze o wielu rzeczach i sprawach poczytać, tak zwyczajnie przy filiżance herbaty.
"Szakszuka" oznacza mieszać i potrząsać o na tyle wsiąkła ona w kulturę Jerozolimy że nie ma szakszuki bez Jerozolimy. Autor pięknie opowiada, potem pięknie przedstawia jak dania zrobić by potem cieszyć się ich smakiem i aromatem.
Ja przepadłam z kretesem i nie mogłam oderwać się od lektury, zaznaczając od razu co ciekawsze dla mnie przepisy do wypróbowania. Szakszuka to danie które uwielbiamy.
Tu nie tylko pogotujemy. Jeśli tak myślałeś drogi czytelniku to niestety można w książce sobie jeszcze o wielu rzeczach i sprawach poczytać, tak zwyczajnie przy filiżance herbaty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Szakszuka" oznacza mieszać i potrząsać o na tyle wsiąkła ona w kulturę Jerozolimy że nie ma szakszuki bez Jerozolimy. Autor pięknie opowiada, potem pięknie przedstawia jak dania zrobić by potem...
“Słowo “szakszuka” oznacza “mieszankę” albo “potrząsanie” i pod wieloma względami odzwierciedla kuchnię Jerozolimy”
“Szakszuka” to książka kucharska ukazują wszystko co najlepsze w potrawach Jerozolimy i Palestyny. Zauważyliśmy, że ostatnio każda książka kucharska zaczyna się od krótkiej historii autora, nie inaczej jest z Nidalem Kershem. Na samym początku poznajemy historię jego rodziny i dowiadujemy się, jak to się stało, że to opowiada nam właśnie o kuchni Jerozolimy i Palestyny. Wspomnienia i opowieści opatrzone są pięknymi zdjęciami.
Od razu po wstępie przechodzimy do przepisów zaczynamy od mieszanek przypraw, a później przechodzimy przez pieczywo do sosów, sałatek i dipów. Kolejnym rozdziałem są tariańskie dania wege, mięso i ryby oraz na koniec to co misie lubią najbardziej czyli słodycze i napoje.
Tu muszę zaznaczyć, że książka jest przepięknie wydana, a zamieszczone zdjęcia nie tylko zachęcają do gotowania ale i do podróży do Palestyny i Jerozolimy.
Nie bylibyśmy sobą, a recenizja książki kucharskiej nie była by w pełni gotowa jeśli nie przetestowalibyśmy chociaż kilku przepisów. A więc proszę Państwa, przetestowane zostały i hitem są: kawa po arabsku (ten kardamon !),sałatka z granatu (skradła serce Patrykowi),Baklawa (zdecydowanie się zasłodziłam, ale pycha),Szwarma (chociaż dla mnie to po prostu wrap ale trochę bardziej ciekawy) i Falafel.
“Słowo “szakszuka” oznacza “mieszankę” albo “potrząsanie” i pod wieloma względami odzwierciedla kuchnię Jerozolimy”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Szakszuka” to książka kucharska ukazują wszystko co najlepsze w potrawach Jerozolimy i Palestyny. Zauważyliśmy, że ostatnio każda książka kucharska zaczyna się od krótkiej historii autora, nie inaczej jest z Nidalem Kershem. Na samym początku poznajemy...
„Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic” zauroczyła mnie swoją formą. Mnogość ilustracji i ciekawe wątki historyczne sprawiają, że nie jest to przeciętna książka kucharska. Znajdziemy w niej m.in. przepisy na dania mięsne, wegetariańskie, a także pyszne desery i napoje. Nidal Kersh stworzył coś naprawdę wyjątkowego i inspirującego. Połączył klasyczne potrawy pochodzące z Jerozolimy z takimi, które wywodzą się z innych krajów, jednak miały na niego wpływ.
Pełna recenzja dostępna jest na stronie:
https://moznaprzeczytac.pl/szakszuka-kuchnia-jerozolimy-bez-granic-nidal-kersh/
„Szakszuka. Kuchnia Jerozolimy. Bez granic” zauroczyła mnie swoją formą. Mnogość ilustracji i ciekawe wątki historyczne sprawiają, że nie jest to przeciętna książka kucharska. Znajdziemy w niej m.in. przepisy na dania mięsne, wegetariańskie, a także pyszne desery i napoje. Nidal Kersh stworzył coś naprawdę wyjątkowego i inspirującego. Połączył klasyczne potrawy pochodzące z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to53/43k/52/2022 ig: @liber.tinea
Jak znakomita większość ludzi uwielbiam smacznie jeść, a jednocześnie staram się robić to zdroworozsądkowo. Choć nie jestem bardzo wymagającym koneserem kulinarnym, to jednocześnie lubię wiedzieć co i w jakim stanie świeżości zostało wrzucone do garnka z moim obiadem. Aby połączyć apetyczne i różnorodne jedzenie z walorami zdrowotnymi, jakiś czas temu zaczęłam żarliwie przekopywać książki kucharskie w poszukiwaniu inspiracji. Jestem też w niewielkim stopniu kulinarnym podróżnikiem i często przenoszę poznane podczas wakacyjnych wojaży uciechy stołu do domowego repertuaru dań. Bardzo ubolewam nad tym, że w wielu miejscach na świecie jeszcze nie byłam i w najbliższej przyszłości zapewne nie będę, a Jerozolima należy do jednych z nich. Tym samym marne mam szanse na bezpośrednie poznanie jej specjałów. Spotkałam się w Polsce z kilkoma daniami wywodzącymi się z tamtejszej kultury, a niektóre z nich można nawet znaleźć na półkach w większości sklepów. Jednak w moim odczuciu komercyjnie produkowany hummus z pewnością jest jedynie namiastką tego prawdziwego, tradycyjnego. Wyobrażam to sobie jak porównywanie garmażeryjnych pierogów do tych, które robią nam nasze ukochane babcie. Dlatego kiedy tylko zobaczyłam okładkę z krzykliwym tytułem “Szakszuka”, to uznałam, że to jest dobry czas, aby sprawdzić, czy ta potrawa, którą robię sobie w domu, przypomina oryginalną. A przy okazji odkryłam w tej książce sporo świetnych przepisów i nieoczywistych połączeń produktów spożywczych, które niezmiernie mnie zainteresowały i obudziły we mnie apetyt.
Kuchnia wywodząca się zarówno z daleko jak i bliskowschodnich krajów jest nieopisanie wonna, pachnąca różnorodnymi przyprawami. Kiedy tylko otworzyłam książkę Pana Nidal Kersh’a to już na długo przed rozpoczęciem gotowania czułam zapach tych wszystkich odurzających ziół i wiedziałam, że niebawem moje podniebienie będzie przeżywać wielokrotną ekstazę. Poza samymi przepisami w publikacji znajdują się też wspaniałe zdjęcia, oraz spora dawka historii zarówno z życia rodziny samego Autora jak i tła kulturowego Jerozolimy.
Ten przewodnik kulinarny jest wydany w pięknej, twardej oprawie. Pierwsze pięćdziesiąt stron to fascynująca opowieść o korzeniach Autora, wielokulturowy rys historyczny oraz przedstawienie urozmaiconej gastronomii terenów Jerozolimy. Te jakże egzotycznie brzmiące opisy różnych wiktuałów, aż podkręcają wyobraźnię. Moment kiedy to docieramy do pierwszych przepisów mogę porównać do ruszenia karuzeli, w tym wypadku karuzeli smaków. Mój organizm jednak nie zaczął produkować wtedy adrenaliny, a… ślinę. Tak tam pysznie, kolorowo i obiecująco. Poznajemy rozdziały dotyczące tradycyjnego pieczywa, sosów, sałatek i dipów, dań wegetariańskich, mięs i ryb, słodyczy oraz napojów. Przewracając kolejne strony widzimy kuszące zdjęcia świeżych i jeszcze zielonych migdałów, oliwek, mieszanek przypraw i innych wspaniałych delikatesów. W książce znajdują się przepisy na wcześniej wspomniany hummus, tytułową szakszukę, falafel czy baklawę, czyli stosunkowo popularne dania, ale są też tutaj receptury na cymesy jeszcze rzadko przewijające się u nas, bądź znane jedynie wtajemniczonym. Słyszeliście o potrawie o wdzięcznej w tłumaczeniu nazwie “sparzysz palce”? Albo o sosach amba lub skhug? Ja jeszcze nie. Ogromnym plusem kuchni Jerozolimskiej jest to, że większość produktów spożywczych na jakich ona bazuje, bez problemu odnajdziemy w polskich sklepach i na straganach z warzywami. Książka jest napisana bardzo rzetelnie, ponieważ w początkowym rozdziale opisuje jak przygotować mieszanki przypraw, które są namiętnie używane do większości posiłków oraz ciasta będące bazą wielu przepisów. Do tych podstawowych instrukcji możemy wracać w każdym momencie, dzięki czemu nie musimy przeszukiwać stron internetowych, aby dowiedzieć się co to jest baharat do kurczaka albo zatar.
Publikacja jest niezwykle kolorowa i soczysta, pełna zachwycających smaków i inspirująca. Większość dań przed podaniem samego przepisu jest wspaniale opisana. Autor podaje też o nich szczegółowe informacje, choćby takie, że określona potrawa jest najbardziej popularna w którymś regionie, na jakie sposoby można ją podawać, w jakich formach i z czym najlepiej się komponuje. Mam nieujarzmione przeczucie, że w najbliższych dniach mogę spędzić sporo czasu w kuchni!
53/43k/52/2022 ig: @liber.tinea
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak znakomita większość ludzi uwielbiam smacznie jeść, a jednocześnie staram się robić to zdroworozsądkowo. Choć nie jestem bardzo wymagającym koneserem kulinarnym, to jednocześnie lubię wiedzieć co i w jakim stanie świeżości zostało wrzucone do garnka z moim obiadem. Aby połączyć apetyczne i różnorodne jedzenie z walorami zdrowotnymi, jakiś...