rozwińzwiń

Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys

Okładka książki Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys autorstwa Adam Staniszewski
Okładka książki Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys autorstwa Adam Staniszewski
Adam Staniszewski Wydawnictwo: Onepress historia
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys
Data wydania:
2022-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-01
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328390881
Sir Ernest Shackleton żył w ciekawych czasach. Przełom wieków XIX i XX zapisał się w dziejach Antarktydy jako era heroicznych odkryć polarnych. Największa lodowa pustynia świata skupiała narodowe i osobiste ambicje wielu podróżników i odkrywców. Śmiałkowie, na czele wieloosobowych ekspedycji, próbowali wytyczyć drogę na biegun południowy i poznać sekrety szóstego kontynentu. Niestety, Antarktyda pokonywała ich jednego po drugim. Statki polarników grzęzły w lodowych krach na wiele miesięcy, a załogi, głodne i wycieńczone, traciły ducha i życie. W 1914 roku kierująca się do Zatoki Vahsela wyprawa Endurance również nie zdołała dotrzeć do kontynentu. Utknęła w lodzie. Załoga uwięziona na Morzu Weddella stoczyła legendarny bój o przetrwanie. Wbrew przeciwnościom losu nikt nie zginął. Wszyscy wrócili do domu. Pytani po latach o tajemnicę sukcesu, odpowiadali krótko: Shackleton.

Historia irlandzkiego odkrywcy i jego statku to ponadczasowa opowieść o niezwykłym i inspirującym przywództwie. O liderze, który dzięki swoim umiejętnościom i określonym strategiom zarządzania potrafił zjednoczyć wokół siebie ludzi i oszukać antarktyczne przeznaczenie.

Poznaj losy wyprawy Shackletona, przyjrzyj się fundamentom jego przywództwa i dowiedz się, jak możesz je wykorzystać w swojej codziennej praktyce lidera. Zdobądź umiejętności pozwalające wyprowadzić Twój zespół z każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji.
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys

Średnia ocen
7,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys

Sortuj:
avatar
201
32

Na półkach:

Super lektura. Pozycja z premedytacją zostawiona na smutne i ciemne zimowe wieczory. Najważniejsza była część opisująca samą wyprawę. Idealnie wpisywała się w klimat mrozów za oknem. W takiej atmosferze człowiek tym głębiej zanurza się w umysłach członków wyprawy. Gdy marzniemy po dwóch godzinach na dworze choć jesteśmy najedzeni, ciepło ubrani a z tyłu głowy mamy fakt, że za chwilę wejdziemy do ciepłego pomieszczenia, pomyślmy chwilę o eksploratorach obu obszarów polarnych. Jak musieli się czuć fizycznie i psychicznie podczas wypraw trwających latami. Szacunek!

Super lektura. Pozycja z premedytacją zostawiona na smutne i ciemne zimowe wieczory. Najważniejsza była część opisująca samą wyprawę. Idealnie wpisywała się w klimat mrozów za oknem. W takiej atmosferze człowiek tym głębiej zanurza się w umysłach członków wyprawy. Gdy marzniemy po dwóch godzinach na dworze choć jesteśmy najedzeni, ciepło ubrani a z tyłu głowy mamy fakt, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
267
59

Na półkach: ,

Historia Shackletona i jego słynnej wyprawy statkiem Endurance to temat, który aż się prosi o pasjonującą opowieść, pełną napięcia, emocji, dramatyzmu i ludzkiego heroizmu. Jest to przecież jedna z najbardziej niezwykłych podróży w historii. Wyprawa na kraniec świata, zakończona cudem przetrwania w najbardziej niesprzyjających warunkach, jakie można sobie wyobrazić. I choć Adam Staniszewski podszedł do tematu z wyraźnym szacunkiem i dbałością o szczegóły, to niestety zabrakło w tej książce czegoś, co sprawiłoby, że ta historia naprawdę wciąga.

Podczas lektury miałem poczucie, że autor stawia przede wszystkim na rzetelność i to akurat trzeba mu oddać. Widać, że zna temat, że zrobił research, że zna źródła. Problem w tym, że ta opowieść została przedstawiona w sposób dość chłodny, wręcz suchy. Emocje, które powinny bić z każdej strony tj. strach, wyczerpanie, nadzieja, determinacja tutaj są ledwie zaznaczone. Brakuje dramaturgii, napięcia, tej iskry, która sprawia, że nie można się oderwać od książki. Wydarzenia po prostu następują jedno po drugim, jakby autor odtwarzał kalendarium, a nie opowiadał jedną z największych przygodowych historii XX wieku.

Nie twierdzę, że książka jest zła. Dla kogoś, kto chce poznać przebieg wyprawy, kto ceni sobie konkret i fakty, będzie to solidna pozycja. Ale jeżeli ktoś liczy na opowieść, która porwie – zawiedzie się. To trochę jakby opowiadać o walce o życie w środku lodowego piekła, ale tonem referatu czytanego na lekcji historii. Szkoda, bo potencjał był ogromny.

Dlatego moja ocena to mocne 5 na 10. Historia jest fascynująca sama w sobie, ale sposób jej przedstawienia zdecydowanie nie wykorzystuje tego, co mogła zaoferować. Przeczytać można, ale nie zostaje długo w pamięci.

Historia Shackletona i jego słynnej wyprawy statkiem Endurance to temat, który aż się prosi o pasjonującą opowieść, pełną napięcia, emocji, dramatyzmu i ludzkiego heroizmu. Jest to przecież jedna z najbardziej niezwykłych podróży w historii. Wyprawa na kraniec świata, zakończona cudem przetrwania w najbardziej niesprzyjających warunkach, jakie można sobie wyobrazić. I choć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
241
44

Na półkach:

Bardzo nietypowe podejście do tematu książki historycznej, która jako dodatkowy cel, po za oczywiście przedstawieniem historii Shackletona i wyprawy statku Endurance, obiera pokazanie zdolności przywódczych dowódcy wyprawy.

Temat XIX/XX wiecznej wyprawy jest bardzo ciekawie prowadzy, w formie mniej więcej dziennika, oczywiście z pomijaniem tych dni, w których nic specjalnego się nie dzieje. Wyprawa nie szła gładko i zespół wchodzący w jej skład był poddany nie tylko presji społecznej na rezultat wyprawy, ekstremalnym temperaturom i brakowi pożywienia, ale też, a może przede wszystkim, radzeniu sobie w sytuacjach krytycznych. Ogromną rolę odgrywa tu Shackelton, który potrafił zmotywować zespół, potrzymać morale, zapobiec buntom i przekonać ich, że w obliczu braku pożywienia mogą sięgnąc po ostateczne środki.

Ale jak te zdolności przywódcze są opisane?
Autor napjpierw przedstawia trudną lub nawet dramatyczną sytuację, a następnie pokazuje, jak Shackelton sobie z nią poradził. Ja to kupuję, ten rodzaj wprowadzenia formy edukacyjnej do opisu wyprawy, bardzo mi się podobał i czekałem na kolejne takie fragmenty. Nie zdarzały się za często, ale jednak jest ich conajmniej kilkanaście, może więcej.

Bardzo nietypowe podejście do tematu książki historycznej, która jako dodatkowy cel, po za oczywiście przedstawieniem historii Shackletona i wyprawy statku Endurance, obiera pokazanie zdolności przywódczych dowódcy wyprawy.

Temat XIX/XX wiecznej wyprawy jest bardzo ciekawie prowadzy, w formie mniej więcej dziennika, oczywiście z pomijaniem tych dni, w których nic...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

68 użytkowników ma tytuł Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys na półkach głównych
  • 47
  • 20
  • 1
13 użytkowników ma tytuł Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys na półkach dodatkowych
  • 7
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prawdziwy Anthony Fauci. Bill Gates, Big Pharma i globalna wojna przeciwko demokracji i zdrowiu publicznemu Robert F. Kennedy Jr.
Prawdziwy Anthony Fauci. Bill Gates, Big Pharma i globalna wojna przeciwko demokracji i zdrowiu publicznemu
Robert F. Kennedy Jr.
Książka obfituje w wiele szokujących informacji, z niektórymi trudno jest się początkowo zgodzić (rozdziały o HIV/AIDS),jest to zrozumiale jak się uzmysłowi jak cały układ działa, jak wpływa na opinię publiczną, jak oddziałuje na media, jak niszczy autorytety i niezależność dziennikarską oraz naukową. Każdy rozdział kończy obszerna lista odnośników do źródeł. Cała książka jest "mocna", przez cały czas czuje się wewnętrzny brak zgody na to co i w jaki sposób nam przygotowano. Największe emocje wzbudził we mnie rozdział 7 "DOKTOR FAUCI I MISTER HYDE. BARBARZYŃSKIE I NIELEGALNE EKSPERYMENTY NIAID NA DZIECIACH" [...] Jeśli dzieci odmawiają przyjmowania leków, są przytrzymywane i karmione nimi na siłę. Jeśli dzieci nadal się opierają, zostają przewiezione do szpitala Columbia Presbyterian Hospital, gdzie chirurg wprowadza plastikową rurkę przez ścianę jamy brzusznej. Od tego momentu leki są wstrzykiwane bezpośrednio do jelit. [...] Znalazłam masowy grób na cmentarzu Gate of Heaven w Hawthorne w stanie Nowy Jork - powiedziała mi Faber. - Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. To był po prostu ogromny dół z narzuconym na niego AstroTurfem, który dało się podnieść. Pod min widziałam dziesiątki zwykłych drewnianych trumien, ułożonych w przypadkowy sposób. Mogło być ich nawet sto. Dowiedziałam się, że w każdej było więcej niż jedno ciało dziecka. Wokół dołu znajdowało się półkole z kilkoma dużymi nagrobkami, na których wyryto ponad 1000 imion i nazwisk dzieci. Zapisałam każde nazwisko. Wciąż zastanawiam się, kim była reszta tych dzieciaków. O ile mi wiadomo, nikt nigdzie nie zadał doktorowi Fauciemu tego pytania.
j_k_82 - awatar j_k_82
ocenił na92 lata temu
Historia głupich idei albo duch narodu w świątyni nauki Maciej Górny
Historia głupich idei albo duch narodu w świątyni nauki
Maciej Górny
Rasizm jako upadek intelektu Po tej lekturze pozostało sporo ambiwalencji. Temat ważny, poważny, podany z ciekawymi przykładami. Jednocześnie autor pogubił proporcje, zatracił się w detalach, nie zachował równowagi potrzebnej publikacjom z ambicjami. Zaś sam tytuł to miał chyba zmylić czytelnika. Fakty, które Maciej Górny przypomina, to nasz cywilizacyjny wstyd. Wstyd styku nauk i oczekiwań społeczno-politycznych. Czasami nie wiadomo co wynikało z czego. Zawsze jednak stoi za tym człowiek, który zamiast przekraczać granice poznania, budował mury. Zadanie jest skomplikowane. Bo rasizm ani nie pojawił się nagle, ani nie wyparował w XXI wieku. Do tego przyjmował różne formy, czasem katalizował się w wyniku uczciwych prac badawczych, które w intencji miały tylko obserwacje ilościowe. Ponieważ nauki humanistyczne i przyrodnicze nie rozwijają się w próżni, to społeczny wymiar dopowiada dynamikę tła, która doprowadziła marszowym krokiem do monachijskich defilad. Świat segregacji zanurzony jest w odcieniach szarości, da się jednak wykazać dominujące motywy, źródła napięć i uprzedzeń czy osoby, które wspierały czy podsycały pseudonaukową opowieścią antagonizmy. Historyk sporo uwagi poświecił na prześledzenie emocji budujących myśl europejską, która w XIX i XX wieku być może i tak nieuchronnie nas dopadła swoją brutalnością. Książka „Historia głupich idei albo duch narodu w świątyni nauki” wszystkich tych zawiłości dotyka. Tytuł. Książka nie jest próbą szerokiego potraktowania tematu. Nie ma w niej głupot kiełkujących w całym akademickim spektrum. Jest ‘zaledwie’ rasizm dopadający ludzi posiadających tytuły naukowe. Stąd tylko zwrot ‘duch narodu’ jakoś oddaje treść. Górny we wstępnej deklaracji (str. 9-10) zawarł sporo więcej, niż dał. Bo przecież współczesny problem ‘grantozy’ i nawet zapowiedź prezentacji analiz ilościowych manipulujących niskimi instynktami, to niespełniona obietnica (jednym z niewielu bardziej formalnych fragmentów przybliżenia ‘instrumentarium badawczego’ jest akapit ze strony 299, a problemy współczesnych publikacji stanowią zaledwie komentarz z zakończenia). Brak w tytule słowa ‘rasizm’ sugeruje więc, że chciał autor pokazać daleko więcej, niż zdołał. Ponieważ książka opisuje zjawiska z okresu 1850-1930 (bez sztywnych ram, ale zasadniczo 90% narracji w tym przedziale się mieści) i skupia się na rejonie Europy Środkowej z napięciami na linii germańsko-słowiańskiej, to oczekiwałbym od autora wytłumaczenia się z zaoferowanej kompresji narodowo-rasowych mechanizmów. Takie niedopowiedzenie w związku z tytułem może zaskoczyć czytelnika. Najmocniejszą stroną książki są przykłady. Jeśli zawiesić ocenę metodologicznych niedociągnięć (głównie wynikających z niejasnego zdefiniowania bronionych hipotez i braku uzasadnienia dla wybranych ram czasowo-geograficznych),lektura stanowi przegląd europejskich demonów, które doprowadziły do militarnych eskalacji z pierwszej połowy XX wieku. Górny przywołał spektrum badaczy, którzy w różnym stopniu, z różnymi intencjami i z różnym skutkiem wprowadzali narrację rasową do przestrzeni nie tyle akademickiej, co społeczno-politycznej. Choć pojawiają się liczne przykłady ważnych publikacji, to w zasadzie chodzi o rezonans i masową recepcję. Dominują polemiki publicystyczne przenoszone z sal wykładowy. Reprezentatywności dostarcza chociażby niemiecki geograf Albrech Penck i grono jego słowiańskich studentów – Serb Cwijić, Polacy Hanslik i Romer oraz Ukrainiec Rudnycki. Wszyscy podążyli ‘narodowymi szlakami’ wykorzystując akademickie narzędzia swego promotora do budowania 'kontr-narracji' dla nordycko-aryjskiej opowieści Pencka. W tym dość przewidywalnie spornym i o sprzecznych celach układzie (część uczniów Pencka było ekspertami podczas ustalania granic w Europie w 1918-1919),racje narodowe przysłaniały chłodny naukowy racjonalizm. Górny bardzo dobrze ten akurat zestaw napięć pokazał (str. 208-260). Szczególnie spójnie wypadła dyskusja nad kilkoma perspektywami podejścia do sposobu argumentowania za takim a nie innym podziałem granic państwowych czy narodowych. Słabiej został zrealizowany zamysł pokazania klasy struktur akademickiego dociekania służących budowaniu narracji rasowej, która wymagała usankcjonowania. Jeśli niektórzy szukali opisu obiektywnych różnic regionalnych (kulturowych, światopoglądowych, biologicznych),to inni wprost wpisywali się w karmione prostymi emocjami uprzedzenia. Segregacja i hierarchizacja ‘lepszych i gorszych ras’ często kiełkowała, gdy akademicy przekraczali swoje kompetencje (np. geolog badający kultury, czy antropolog segregujący kształty penisów rekrutów na grupy narodowe). Czasem takie nadużycia wynikały z politycznego zapotrzebowania, czasem osobistego uprzedzenia autora, a czasem z oportunizmu czy potrzeby bycia docenionym. Historyk dużo miejsca poświęcił na wykazanie, że z reguły głupia i dyskryminująca postawa podbudowana była solidnymi socjotechnikami czy hermetycznością języka naukowego. Całość wypadała wiarygodnie, szczególnie gdy ‘własna rasa górowała’ w pedantycznym wymiarze (str. 36): „Teorie rasowe były jednocześnie drobiazgowo logiczne i fundamentalnie nielogiczne.” Większość umocowanych społecznie rasowych konfabulacji stanowiła przedłużenie nauk humanistycznych. Pojawiły się jednak dwa obszary przyrodnicze – dotyczący anatomii człowieka i biochemii; to drugie w wyniku odkrycia grup krwi. Serologia rozbudowana do seroantrolopogii, dzięki pracom małżeństwa Hirszfeldów, wpisało się w potrzeby rasowe bez intencji autorów (str. 347). Ta akurat historia jest jednym z licznych przykładów na zapotrzebowanie nadinterpretacyjne dla usankcjonowania demonów rasowych, które krążyły po Europie od dawna. Z mojej perspektywy, szukającej ilościowych i bardziej ścisłych ram dla zjawisk, zabrakło liczb. Z lektury nie dowiemy się w jakim odsetku akademicy wiedeńscy, berlińscy czy krakowscy uczestniczyli w ‘rasowym szaleństwie’. Nie ma więc co marzyć o przywołaniu liczby przebadanych osób pod kątem jakichś tez populacyjnych. Z drugiej strony, dla Niemca, który widział solidniejsze budynki ‘germańskich mieszkańców’ od ‘słowiańskich chałup’ swych sąsiadów w granicznym Bielsku, wszystko było jasne. Wystarczyło, że ‘nauka o wyższości własnej’ wspierała wnioskami to, co samemu lokalnie się widziało. W tym paskudnym zjawisko wzrastała ‘sztafeta wyższości’ zreferowana akurat ciekawie – ‘może Niemcy są bardziej kulturowo zaawansowani od Polaków, ale Polacy stoją wyżej od Ukraińców’. W takim sosie uroszczeń nie trzeba wysublimowanej wyobraźni, by się niepokoić. Tłumienie etycznych zasad, na przykład chrześcijańskich wartości, musiało jakoś być społecznie potrzebne. Choć akurat nad tym autor nie przeprowadził dyskusji. Jest za to subtelny komentarz do zmienności zjawisk psycho-społecznych i zakresu znaczeniowego słów (z wielu powodów wierszyk Tuwima o Bambo wymaga dziś przypisów). Mam jednak świadomość, że rozwinięcie tego tematu nie służyłoby narracji i zmieniłoby tekst w złożoną monografię. „Historia głupich idei ...” zdecydowanie zyskałaby, gdyby została przeredagowana strukturalnie pod kątem grup zjawisk. Zdecydowanie brakuje jej ram – początku i końca – przez to pojawiają się powtórzenia. Doskwierał mi brak konkluzji długofalowych i spojrzenia bardziej globalnego na zjawisko. Trochę całość wygląda, jak ‘przeszczepienie’ naukowych esejów do roli rozdziałów w książce. Jednocześnie autor doborem przykładów daje czytelnikowi narzędzie w postaci szerokiej klasy kulturowych zjawisk rasowych i reprezentantów takiego myślenia. Atutem książki jest pokazanie kontinuum postaw rasowych - od pozornych, przez nieuświadomione po wypełniające życie zawodowe i prywatne. Stanowi więc dobre źródło do dalszych poszukiwań, w czym pomagają przypisy i bibliografia. Publikacja wypadła poniżej oczekiwań z wielu powodów, które hasłowo opisałem. Nie determinują one całości ale zaciemniają przekaz. Chętnie napiszę lepszą opinię i dam wyższą ocenę. Może więc pojawi się drugie wydanie? DOSTATECZNE z małym plusem – 6/10
Carmel - awatar Carmel
ocenił na61 rok temu
Kosmiczny wyścig. Zdumiewająca historia pierwszego człowieka, który opuścił Ziemię Stephen Walker
Kosmiczny wyścig. Zdumiewająca historia pierwszego człowieka, który opuścił Ziemię
Stephen Walker
Ta książka ma dwa oblicza, bo to trochę opowieść o amerykańsko-radzieckiej kosmicznej rywalizacji o wysłanie człowieka w kosmos, której punktem kulminacyjnym był lot Gagarina. Brytyjski pisarz szczegółowo omawia również to wydarzenie w swojej pracy. Jeśli chodzi o konstrukcję książki, to interesujące jest to, że Brytyjczyk zdecydował się opisać oba programy kosmiczne, do pewnego momentu narracja przebiega naprzemiennie i śledzimy to co się dzieje w obu krajach. Autor przedstawia nam sylwetki kandydatów na astro i kosmonautów, ich szkolenie, problemy techniczne, loty zwierząt w kosmos czy inne postacie związane z programem kosmicznym jak Siergiej Korolow czy Wernher von Braun. Jak wspomniałem, to też opis lotu Gagarina w kosmos. Poza oczywiście samą wyprawą, podobało mi się, że autor zwrócił uwagę na samo przedstawienie lotu w radzieckich "mediach"(to też ciągle przebijający się przez całą pracę wątek kontrastu jawności amerykańskiego programu i tajności radzieckiego),to jak zmieniono pewne szczegóły na jego temat jak godzina i rodzaj lądowania. No i w sumie nie zdawałem sobie sprawy, że aż tyle rzeczy wtedy tam poszło nie tak. Na uwagę zasługuje fakt, że brytyjski autor wybrał się do Rosji, porozmawiał z kilkoma świadkami tamtych wydarzeń. To też widoczne jest w narracji, na przykład świetnie opisano pierwsze kilka minut po lądowaniu Gagarina na Ziemi. Całość więc moim zdaniem prezentuję się bardzo interesująco.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na82 miesiące temu
Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości David Graeber
Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości
David Graeber David Wengrow
Książka ta jest często używana na amerykańskich uniwersytetach jako materiał do dyskusji. Problem w tym że tezy jakie stawiają autorzy są bardzo kontrowersyjnie a często sprzeczne ze źródłami. Często fakty historyczne mówią coś innego niż obaj uczeni twierdzą: Na przykład wszystko co wiemy o społecznościach Rdzennych Amerykanów żyjących na Prerii i o ludzie Janomami z Amazonii potwierdza że były to społeczeństwa bardzo brutalne toczące wojny niemal bez przerwy a status wojownika i duma która wynikała z bycia wojownikiem były tam podstawą hierarchii społecznej u mężczyzny i wzbudzały szacunek nawet u wrogów. Nasi uczeni wszystko to bagatelizują i pomniejszają z powodu swoich lewicowych przekonań. Dzieło które dyktowała Helena Valero w pełni uzasadnia przekonanie o radykalnej przemocy panującej wśród Janomami i autorzy chyba tej książki w ogóle nie przeczytali chociaż powołują się na nią. Także tezy że pełnym Średniowieczu Europa miała być zaściankiem fanatyków religijnych (Jakby gdzie indziej na przykład w Islamie też się nie zdarzali ) pogardzaną przez inne wyżej rozwinięte ludy jest poważnie kontrowersyjna podobnie jak pogląd jakoby Europa ustępowała w cywilizacyjnym rozwoju innym kulturom aż do lat 30 XVIII wieku Praca jest ciekawym nowym spojrzeniem na dzieje ludzkości ale wymaga najwyższej ostrożności przy przyjmowaniu tez autorów
Aztek_Anonim - awatar Aztek_Anonim
ocenił na67 miesięcy temu

Cytaty z książki Sir Ernest Shackleton i wyprawa Endurance. Sekrety przywództwa odpornego na kryzys

Ciekawostki historyczne