rozwińzwiń

Ku twej wieczności #15

Okładka książki Ku twej wieczności #15 autora Yoshitoki Oima, 9788366568990
Okładka książki Ku twej wieczności #15
Yoshitoki Oima Wydawnictwo: Kotori Cykl: Ku twej wieczności (tom 15) komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Ku twej wieczności (tom 15)
Tytuł oryginału:
不滅のあなたへ (Fumetsu no Anata e)
Data wydania:
2022-07-21
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-21
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366568990
Tłumacz:
Tomasz Molski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ku twej wieczności #15 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ku twej wieczności #15

Średnia ocen
7,3 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ku twej wieczności #15

Sortuj:
avatar
692
412

Na półkach: , , ,

Tom ciekawy i jak zwykle wciągająca pełna zwrotów akcji historia ale początek i koniec tomu jest trochę chaotyczny, a walki nie do końca zrozumiałe, jak dla mnie.

Tom ciekawy i jak zwykle wciągająca pełna zwrotów akcji historia ale początek i koniec tomu jest trochę chaotyczny, a walki nie do końca zrozumiałe, jak dla mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3298
661

Na półkach: ,

Niesio próbuje odnaleźć się w nowym świecie po przebudzeniu z głębokiego snu trwającego setki lat nadal walcząc z Kołatnikami.

Niesio próbuje odnaleźć się w nowym świecie po przebudzeniu z głębokiego snu trwającego setki lat nadal walcząc z Kołatnikami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8347
7045

Na półkach: , ,

KU ATAKOWI

„Ku twej wieczności” to taka specyficzna seria, która przeszła niemałą metamorfozę. Od przygodowej, depresyjnej opowieści fantasy, po coś, co można określić miksem urban fantasy i okruchów życia, ze szkołą w tle. Dziwne? Ale jakże udane, jeszcze lepsze po tej osobliwej zmianie gatunkowej i zapewniające naprawdę dobrą rozrywką z nutą czegoś ponad.

Pora dowiedzieć się więcej o Hirotoshim, który nie zna jeszcze prawdy o Mimori. A tymczasem powoli zbliża się atak…

http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/09/ku-twej-wiecznosci-15-yoshitoki-oima.html

KU ATAKOWI

„Ku twej wieczności” to taka specyficzna seria, która przeszła niemałą metamorfozę. Od przygodowej, depresyjnej opowieści fantasy, po coś, co można określić miksem urban fantasy i okruchów życia, ze szkołą w tle. Dziwne? Ale jakże udane, jeszcze lepsze po tej osobliwej zmianie gatunkowej i zapewniające naprawdę dobrą rozrywką z nutą czegoś ponad.

Pora...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

33 użytkowników ma tytuł Ku twej wieczności #15 na półkach głównych
  • 17
  • 16
26 użytkowników ma tytuł Ku twej wieczności #15 na półkach dodatkowych
  • 9
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ku twej wieczności #15

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ragna Crimson #1 Daiki Kobayashi
Ragna Crimson #1
Daiki Kobayashi
Akcja mangi przenosi nas do fantazyjnego świata, gdzie ludzie muszą sobie radzić z zagrożeniem ze strony smoków. Na potężne bestie polują wyszkoleni do tego łowcy, którzy starają się zapewnić ludziom bezpieczeństwo. Jednym z nich jest tytułowy Ragna. Chłopak pomimo swoich starań i ciężkiego treningu, nie może się określić mianem najlepszego. Wiele mu brakuje do topowych wojowników, do których na pewno należy jego niezwykła towarzyszka Leo. Mocno niepozorna dziewczyna, która jest w stanie pokonać każdego smoka na jej drodze. Ragna głównie dba o jej przyziemne potrzeby, co noc będąc dręczonym przez koszmary, w których widzi on śmierć towarzyszki i swoją bezradność. Wszystko zmienia się pewnego dnia kiedy miasto, w którym przebywają zostanie zaatakowane przez potężną bestię. Pewne wydarzenie sprawi, że uwolni się potencjał Ragny, którego celem stanie się pozbycie wszystkich smoków ze świata. Ma to jednak swoją dość wysoką cenę, którą będzie musiał on zapłacić. Historia rozpoczyna się bardzo klasycznie. Fantazyjny świat, smoki, słaby bohater pragnący potężnej mocy, aby ratować innych. Nic nie wskazuje na to, aby tytuł mógł czymś zaskoczyć i zachwycić czytelnika. Wystarczy jednak przebrnąć przez prolog ukazujący zarys świata i relacje bohatera z Leo, aby fabuła nabrała znaczącego tempa. Scenariusz nie tylko nabiera swoistej głębi, ale również zaczyna być dla czytelnika mocno intrygujący. Przewracając kolejne strony, widzimy znaczący rozwój „słabego bohatera”. Samo w sobie nie jest to niczym nowym (motyw znany z wielu innych tytułów). Tutaj jednak twórca ewolucję tą podaje w ciekawej otoczce z ogromnym potencjałem na przyszłość. Wartością dodaną tytułu jest również niezły klimat. Prosta fantazyjna historia szybko zaczyna robić się o wiele bardziej „mroczna”, co z pewnością powinni docenić fani dark fantasy. Sięgając po dzieło tego typu, wielu odbiorców oczekuje również solidnej dawki widowiskowości. Pod tym względem tytułowi nie można niczego zarzucić. Sceny walk niemal od samego początku są pokazane z wielką dbałością o ich dynamikę i szczegółowość. https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-mangi-ragna-crimson-tom-1/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na83 lata temu
Nie drocz się ze mną, Nagatoro! #4 Nanashi
Nie drocz się ze mną, Nagatoro! #4
Nanashi
4 tom rozpoczyna się , gdy bohater wraca z zakupów i widzi ludzi idących na festiwal i wyobraża sobie Nagatoro w yukacie , a także ma wrażenie , że ją widzi. I wierzy , że Nagatoro go tam zaciągnie. Jednak później w domu jest rozczarowany , bo dziewczyna nie dzwoni i myśli o tym , że sam powinien ją zaprosić , ale tego nie robi i idzie sam i nagle spotyka koleżanki Nagatoro , które siłą zmuszają go by im towarzyszył na festiwalu. W międzyczasie Nagatoro kończy trening i koleżanka pyta ją czy pójdzie na festiwal , a ta myśli o bohaterze i odpowiada , że może. I nagle dostaję wiadomość od koleżanek i w wiadomości jest zdjęcie koleżanek i bohatera na festiwalu i Nagatoro jest wściekła i biegnie do nich. Potem widzimy koleżanki i bohatera na festiwalu i okazuję się , że założyły mu obrożę na szyję. Nagle przybiega Nagatoro i żąda zwrotu bohatera , ale koleżanki go nie oddają i chcą zagrać o niego i grają w różne gry i podczas jednej gry Nagatoro pyta bohatera czy liczył na to , że go zaprosi , a gdy ten zawstydzony zaprzecza to dziewczyna mówi , że jeśli chcę się z kimś spotkać powinien wyjść z inicjatywą. A po jakimś czasie Nagatoro wygrywa i się cieszy , że ma dla siebie mistrzunia:) Później spacerują razem sami , bo koleżanki ich zostawiły i Nagatoro mówi , że są na randce i żartuję by wzięli się na ręce i nagle rozpoczynają się fajerwerki i biegną zobaczyć , ale jest zbyt duża kolejka i bohater wie o innym miejscu , gdzie mogą pójść i łapię Nagatoro za rękę i ciągnie za sobą , a serce każdego z nich wali. I po chwili idą przez las i docierają na koniec ścieżki i stamtąd jest świetny widok na fajerwerki i Nagatoro jest zachwycona , ale zaraz zaczyna żartować , że bohater jest zboczony , bo przyprowadził ją w takie odludne miejsce by zrobić coś zboczonego , a ten zaprzecza i dociera do niego , że Ona też może się zawstydzić i pyta ją o jakich zboczonych rzeczach mówi i widać , że dziewczyna nie wie co powiedzieć , ale w końcu wspomina o uściskach i pocałunkach i dodaję , że On na pewno nie odważyłby się nikogo pocałować i wtedy bohater pyta ją czy ona by się odważyła i ta stwierdza , że tak i wygląda jakby miała go pocałować , ale nagle wybuchają duże fajerwerki i ich miejsce zostaję oświetlone i okazuję się , że obok nich jest mnóstwo całujących się par i oboje robią się czerwoni i uciekają , a potem widzimy jak siedzą w innym miejscu oddaleni od siebie i oglądają fajerwerki:D Następnie bohater wraca do domu i nagle widzi Nagatoro z koleżankami i jest z nimi jeszcze trzecia koleżanka i bohater ich obserwuję i nagle widzi jak obok nich siadają chłopacy i próbuję je poderwać i widać , że Nagatoro nie jest zachwycona i nagle wszyscy zauważają bohatera , a On mimo , że się boi podchodzi do nich i mówi do Nagatoro by poszli do domu i chłopacy się z niego nabijają , ale Nagatoro szczęśliwa wstaję i mówi do niego , że mogą iść. A zaraz za nią wstają koleżanki i wszystkie odchodzą z bohaterem , a chłopaki są w szoku. Później w szkolę bohater pomaga trzeciej koleżance Nagatoro i nagle wbija mu się drzazga i trójka koleżanek chcę mu pomóc i ciągną go do innej Sali i po drodze widzi ich Nagatoro i zaczyna się podsłuchiwać i słowa , które słyszy wskazują na coś zboczonego i dziewczyna jest coraz bardziej czerwona i w końcu wchodzi do Sali i widzi co się dzieję i szybko do nich biegnie i sama wyciąga mu drzazgę , a następnie wracają we dwoje do domu i bohaterka chcę zagrać w kamień papier , nożyce i przegrany niesie torby wygranego. I Nagatoro przegrywa i jest wściekła , a następnie bohater daję jej wygrać i jest z siebie dumna:D A , gdy wygrywa kolejny raz(tym razem uczciwie) skaczę na bohatera i okazuję się , że ma nieść ją i idą tak przez jakiś czas i nagle bohater niechcący dotyka jej ud i dziewczyna szybko zeskakuję i ucieka i bohater myśli , że się obraziła , ale po chwili widzimy Nagatoro , która biegnie do domu i jest cała czerwona:D Później Nagatoro razem z koleżankami widzą trening klasy bohatera i zauważają , że ten nie ma formy w bieganiu i następnie Nagatoro decyduję dać mu prywatny trening , a jemu serce wali , gdy widzi ją w stroju do biegania , a dziewczyna jest zadowolona widząc jego reakcję i przez jakiś czas ćwiczą , a jak na koniec się rozciągają trzymając się za ręce nakrywa ich ta trzecia koleżanka , a Oni są w szoku:D A na koniec Nagatoro i bohater znów są w Sali do malowania i Nagatoro znów się z niego nabija mówiąc , że jest wstrętny i nagle przychodzą jej koleżanki i mówią , że wcale nie jest wstrętny i pytają go czy z nimi pójdzie i ten po chwili się zgadza i zostawia Nagatoro , a Ona jest w szoku i zaczyna krzyczeć. I nagle budzi się w klubowym pokoju krzycząc i okazuję się , że to był sen , a bohater obok maluje i jest przerażony tym wrzaskiem i dziewczyna zauważa , że jest przykryta kocem i bohater mówi , że okrył ją by nie zmarzła i dziewczyna się zawstydza i mówi , że dziś nie jest aż tak wstrętny , a On się zastanawia czy to był komplement. A potem mamy jeszcze dodatek , gdy Nagatoro ćwiczy walki obok bohatera i proponuję mu sparing i podczas ćwiczeń chłopak przechyla się w stronę Nagatoro i obejmują się , a Nagatoro jest cała czerwona i mówi , że wiedziała , że zrobi jakiś numer , ale szybko ucieka i bohater jest w szoku , że nic mu nie zrobiła , a po chwili widzimy jak Nagatoro opowiada o wszystkim koleżankom i te mówią , że też chcą spróbować sparingu z bohaterem , a jedna mówi , że przyszpili go do ziemi i Nagatoro się sprzeciwia i biegnie go ostrzec , a za nią wpadają koleżanki i Nagatoro staję przed bohaterem gotowa go bronić , a bohater patrzy na nią i myśli , że zgrywa kozaka , a to jej wina. I tak się kończy 4 tom. Przyznam szczerze , że ten tom był dla mnie najlepszy jak na razie. Nagatoro po prostu rządzi. A jej zazdrość lub zawstydzenie jest świetne. Bohater też świetny i widać , że coraz bardziej przywiązuję się do Nagatoro. A scena na festiwalu z całującymi się parami świetna. Ciekawe co by się stało gdyby tych par tam nie było. Możliwe , że Nagatoro w jakiś sposób pocałowałby bohatera. Nie mogę się doczekać 5 tomu
Marcin92 - awatar Marcin92
ocenił na103 lata temu
Żona z piekła rodem Nanase Mizuho
Żona z piekła rodem
Nanase Mizuho
Popkulturowy Kociołek: Dawno, dawno temu ludzkość toczyła wojnę z niebezpiecznymi i przerażającymi demonami, na których czele stał sam władca piekieł. Ratunkiem dla naszego gatunku okazał się dzielny bohater, który swoimi zdolnościami i mieczem zdołał pokonać wroga. Przynajmniej tak od bardzo dawna uczą w szkołach. Prawda na temat przeszłości potrafi jednak mocno zaskakiwać. Zostanie ona odkryta przed pozornie zwykłym nastoletnim uczniem pewnej magicznej akademii, kiedy do jego klasy dołącza zjawiskowo piękna dziewczyna. Nowa uczennica Rina okazuje się kolejną dziedziczką piekielnego tronu, zaś chłopak (Yuuya) to potomek bohatera. Nastolatek szybko poznaje prawdę na temat minionych dawnych czasów. Władcą piekieł wcale nie był przerażający demon, a piękna demonica. Z kolei bohater, zamiast ją pokonać, usidlił ją i zaspokoił jej wygórowane żądze. Podobnego zadania będzie musiał podjąć się Yuuya. Chłopak nie spodziewa się jednak tego, że szybko otoczy go większy wianuszek pięknych i chętnych młodych niewiast. Żona z piekła rodem recenzja - grafika 1 Założenie krowie siodła, nie uczyni z niej konia. Podobnie jest w przypadku „fabuły” recenzowanego tytułu. Owszem twórca stara się nakreślić tutaj jakąś większą i bardziej złożoną historię, ale na pewno nie jest to pozycja, którą wybiera się, aby oddać się przyjemności obcowania ze złożoną opowieścią fantasy. Prym wiedzie tu „haremowa akcja”, której zdecydowanie nie brakuje. Wspomniany nastolatek napotyka na swojej drodze kolejne piękne i mocno „napalone” dziewczyny, które pragną przetestować jego moce. Znalezienie tutaj dłuższego niż dwie strony fragmentu bez cielesnych igraszek jest niemożliwe. Nagość, sex, testosteron i hormony wylewają się z kolejnych kadrów mangi. Gdzieś w ich tle można doszukać się wspomnianej historii, pewnych zwrotów akcji, lekkiego humoru czy nawet rodzącego się uczucia. Wszystko to jednak niknie pod grubą warstwą przyjemności. Nie jest to oczywiście nic złego, wszystko jest mocno zależne od tego, czego tak naprawdę oczekuje się od tytułu tego typu. Braki scenariuszowe twórca nadrabia całkiem dobrymi projektami kobiecych postaci. Bohaterki może nie są wybitne, ale na pewno ich żywiołowość (wpływająca na warstwę humorystyczną) i indywidualizm sprawiają, że dobrze zapadają one w pamięci czytelnika. Na końcu tomiku można znaleźć ponadto zbiór kilku krótkich historyjek z demonicami w rolach głównych. Treści te są na tyle krótkie, że należy je traktować jako miły dodatek do głównej historii. Tym, co najmocniej wyróżnia mangę i sprawia, że jest ona warta sprawdzenia, jest oczywiście jej warstwa graficzna. Artyści hentai zawsze słynęli z niezwykłego talentu do pokazywania piękna postaci (kobiecych) i nie inaczej jest tym razem. Twarze, emocje, proporcje ciała, a nawet tła, każdy z tych elementów jest naprawdę dopracowany i miły dla oka. Sceny sexu ukazane są w dwóch formach: tej bardziej bezpośredniej i pikantnej lub takiej pobudzającej wyobraźnię odbiorcy (z większym naciskiem na te pierwsze). https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-mangi-zona-z-piekla-rodem/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na63 lata temu
Orient tom 1 Shinobu Ohtaka
Orient tom 1
Shinobu Ohtaka
Świat stanął na głowie! Japonia. Mamy przełom XV i XVI w. Nie wiadomo do końca skąd, na Ziemi pojawiają się demony. Ludzie zamiast się im sprzeciwić, oddają im cześć niczym bóstwom! Na drodze do pełnej dominacji potworów stają jedynie dzielni wojownicy – samurajowie. Choć społeczeństwo się ich wyrzekło, na co dzień gardząc ich poczynaniami, dla niektórych wciąż pozostają promykiem nadziei na lepsze jutro. O ich historii opowiada manga zatytułowana Orient. Autorką nowej mangi wydawnictwa Waneko jest Shinobu Ohtaka. Z pewnością kojarzycie to nazwisko z uniwersum Magi i tytułami Magi: The Labirynth of Magic oraz Magi: Adventure of Sinbad. Tym razem inspirację odnalazła nie w Księdze tysiąca i jednej nocy, lecz w wierzeniach buddyjskich z domieszką japońskiej historii. Jak wspomniałem na wstępie Orient zabiera nas do alternatywnej rzeczywistości. Ludzie za bóstwa uważają demony. Hołubią im jak mogą, prowadzą nawet wydobycie różnych kruszców, którymi te potwory się żywią. Na drugim końcu spektrum znajdują się z kolei samurajowie, sprzeciwiający się zaistniałej sytuacji. Jedną z osób, która bardzo popiera tych drugich, chcąc samemu zostać wojownikiem, jest nastoletni górnik Musashi. Problem polega na tym, że nie jest w stanie publicznie podzielić się ze światem swoimi emocjami. Nie pomaga mu jego najlepszy przyjaciel Kojirou, z którym w dzieciństwie dzielili marzenie. Uważa on bowiem, że lepiej trzymać gębę na kłódkę, podporządkować się i w ten sposób prowadzić spokojne życie. Wszystko zmienia się jednak gdy Musashi pierwszy raz widzi na żywe oczy demona i instynktownie, z marszu postanawia go pokonać. Od tego momentu nie ma już powrotu do poprzedniego życia. Orient – wprowadzenie, klimat, akcja i niespodzianki Na pierwszy tom Orient składają się cztery rozdziały. Przede wszystkim wprowadzają nas w klimat opowiadanej przez autorkę mangi historii, zarysowują pewną mitologię oraz prezentują dwójkę głównych bohaterów. Poznajemy bliżej ich cechu charakteru. Musashi to pełen pasji, zakręcony na punkcie samurajów młody, silny jak na swój wiek chłopak. Z kolei Kojirou wydaje się być osobą bardziej sceptyczną, podchodzącą do wszystkiego z dystansem i co ciekawe, palący fajki. Muszę przyznać, że byłem zaskoczony tym jak na kolejnych stronach rozwijała się fabuła. Historia zaczęła się bowiem naprawdę spokojnie, by nagle wraz z pojawieniem się demonów zaczęła przyspieszać, serwować nam coraz więcej niespodzianek i postaci, zmierzając do wielkiej demolki. Jeden z potworów już na pierwszy rzut oka zdecydowanie przerasta możliwości bohaterów, znikąd pojawia się zastęp samurajów, a Musashi w bardzo efektowny sposób zaznacza swoje możliwości. Podsumowanie Mam wrażenie, że w tym pierwszym tomie Orient jest trochę zbyt dużo chaosu. Nie tylko jeśli chodzi o kwestie fabularne. W niektórych fragmentach mangi dotyczy to również rysunków. W większości są stylowe, oryginalne i bardzo szczegółowe, ale zdarzają się chwile przerostu formy nad treścią. Ja poczułem się w pewnym momencie nieco przytłoczony czy wielkim demonem, czy grupą samurajów, czy po prostu ogromną dynamiką akcji. Faktem jest jednak, że wspomnianej akcji jest tutaj mnóstwo. Nie jest to tytuł, przy czytaniu którego się znudzicie. Cały czas coś się dzieje i choć nie zawsze wydarzenia mają logiczne uzasadnienie, to historia posuwa się do przodu i naprawdę wciąga. Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów Orient jestem zaintrygowany fabułą, bohaterami i światem, w którym żyją. Z ekscytacją wyczekuję dalszych losów Musashiego i Kojirou.
Marek Wasiński - awatar Marek Wasiński
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Ku twej wieczności #15

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ku twej wieczności #15