Anna Karenina

Okładka książki Anna Karenina autorstwa Lew Tołstoj
Okładka książki Anna Karenina autorstwa Lew Tołstoj
Lew Tołstoj Wydawnictwo: Wydawnictwo SBM Ekranizacje: Anna Karenina (2012) Seria: Klasyka literatury polskiej i światowej klasyka
904 str. 15 godz. 4 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Klasyka literatury polskiej i światowej
Tytuł oryginału:
Aнна Kapeнина
Data wydania:
2021-11-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-19
Liczba stron:
904
Czas czytania
15 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382223217
Ekranizacje:
Anna Karenina (2012)
Inne
Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich salonach. Spokój znika wraz z pojawieniem się hrabiego Wrońskiego, który wprowadza w życie Anny namiętność, jakiej nigdy nie zaznała. I zniszczenie, którego nie da się cofnąć.

To ponadczasowa powieść o uczuciu, które od początku było skazane na potępienie. Uczuciu, dla którego Anna poświęciła wszystko. Powieść Tołstoja po raz kolejny inspiruje Hollywood. Reżyser Joe Wright tworzy pełen rozmachu pejzaż rosyjskich elit. Keira Knightley jako Anna Karenina i Jude Law w roli jej męża – megagwiazdorska obsada pozwala na nowo odkryć najpiękniejszą rosyjską historię miłosną.
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Anna Karenina w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Anna Karenina



928 91

Oceny książki Anna Karenina

Średnia ocen
8,0 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Anna Karenina

avatar
1025
436

Na półkach: , ,

Zmęczyłam.

Zmęczyłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
31
24

Na półkach:

Naprawdę świetna książka. I w mojej opinii nieco lepsza od pierwszej. Na szczególną uwagę zasługuje tu obraz psychologiczny Anny, która się zmienia, pogrążona w swych obsesyjnych podejrzeniach i zazdrości o Wrońskiego, chyli się ku upadkowi. Poza tym to wątek Lewina, aczkolwiek muszę to przyznać że wielokrotnie mnie przynudzał. Ostatecznie stwierdzam że warto było przeczytać ten tom, czego po zakończeniu pierwszego nie planowałam.

Naprawdę świetna książka. I w mojej opinii nieco lepsza od pierwszej. Na szczególną uwagę zasługuje tu obraz psychologiczny Anny, która się zmienia, pogrążona w swych obsesyjnych podejrzeniach i zazdrości o Wrońskiego, chyli się ku upadkowi. Poza tym to wątek Lewina, aczkolwiek muszę to przyznać że wielokrotnie mnie przynudzał. Ostatecznie stwierdzam że warto było...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Mistrzowsko realistyczny obraz ludzi i społeczeństwa, głęboko osadzony w kontekście ówczesnej Rosji, ale bardzo uniwersalny. Tołstoj był świetnym obserwatorem ludzkiej natury - opisywał postaci i wydarzenia tak, że czytelnik znajduje w nich elementy własnego życia.

W "Annie Kareninie" motywami przewodnimi są miłość, małżeństwo i romanse, stąd siłą rzeczy jest tu mniej dramaturgii niż w "Wojnie i pokoju", ale książka prowokuje do myślenia i jest warta uwagi. Autor prezentuje losy postaci z dużym zrozumieniem, bez potępiania, na końcu umieszczając optymistyczny, romantyczny morał. Osobiście nie znosiłam tytułowej bohaterki, choć jej motywacje są całkowicie zrozumiałe. Wątek Lewina i Kitty był dla mnie dużo przyjemniejszy :)

Mistrzowsko realistyczny obraz ludzi i społeczeństwa, głęboko osadzony w kontekście ówczesnej Rosji, ale bardzo uniwersalny. Tołstoj był świetnym obserwatorem ludzkiej natury - opisywał postaci i wydarzenia tak, że czytelnik znajduje w nich elementy własnego życia.

W "Annie Kareninie" motywami przewodnimi są miłość, małżeństwo i romanse, stąd siłą rzeczy jest tu mniej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

38992 użytkowników ma tytuł Anna Karenina na półkach głównych
  • 19 913
  • 17 848
  • 1 231
7647 użytkowników ma tytuł Anna Karenina na półkach dodatkowych
  • 5 205
  • 1 169
  • 412
  • 386
  • 233
  • 128
  • 114

Inne książki autora

Okładka książki Wojna i pokój Frédéric Brémaud, Thomas Campi, Lew Tołstoj
Ocena 7,0
Wojna i pokój Frédéric Brémaud, Thomas Campi, Lew Tołstoj
Okładka książki Był sobie koń George Bird Grinnell, Rudyard Kipling, Eugeniusz Małaczewski, William Murray, Mirosław Rościszewski, Ernest Thompson Seton, Lew Tołstoj
Ocena 7,1
Był sobie koń George Bird Grinnell, Rudyard Kipling, Eugeniusz Małaczewski, William Murray, Mirosław Rościszewski, Ernest Thompson Seton, Lew Tołstoj
Lew Tołstoj
Lew Tołstoj
Rosyjski powieściopisarz, dramaturg, krytyk literacki, myśliciel, pedagog. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli realizmu w literaturze europejskiej. Klasyk literatury rosyjskiej i światowej. Uchodził za najwyższy autorytet moralny w Rosji na przełomie XIX-XX w. Jego idee „nieprzeciwstawiania się złu przemocą” miały znaczący wpływ na poglądy Mahatmy Gandhiego i Martina Luthera Kinga. Ponadto twórca koncepcji samodoskonalenia moralnego jednostki oraz programowego antyestetyzmu i postulowania sztuki moralistycznej. Pod wpływem jego religijnych i moralnych idei powstała nowa doktryna społeczno-religijna: tołstoizm. Lew Tołstoj urodził się w Jasnej Polanie jako potomek dwóch znanych w Rosji rodzin arystokratycznych: Tołstojów i Wołkońskich. Wcześnie stracił matkę, która zmarła w 1830 roku, a siedem lat później zmarł jego ojciec. Wraz z czwórką rodzeństwa był wychowywany przez krewne ze strony ojca, a kształcony przez francuskiego, a potem niemieckiego guwernera. W 1844 roku zaczął studiować orientalistykę, a następnie prawo na Uniwersytecie Kazańskim, lecz po trzech latach zrezygnował ze studiów. W Kazaniu zaczęły się rozwijać jego zainteresowania filozoficzne, szczególnie pod wpływem twórczości Jeana-Jacques’a Rousseau. Wrócił do Jasnej Polany, gdzie poświęcił się nauce języka angielskiego, zajęciom z muzyki i samodzielnemu studiowaniu prawa. W 1849 roku otworzył w Jasnej Polanie szkołę dla dzieci chłopskich. Wiele czasu spędzał młody Tołstoj również w Petersburgu i Moskwie, głównie oddając się hazardowi. W 1851 r. zaciągnął się do wojska i służył dwa lata na Kaukazie. Następnie w czasie wojny krymskiej walczył na Bałkanach oraz w oblężonym Sewastopolu. W latach służby wojskowej opublikował swoje pierwsze utwory literackie: pierwszą część trylogii autobiograficznej Dzieciństwo oraz Opowiadania sewastopolskie. Po wojnie, w 1856 roku, uznawany już za przedstawiciela nowego pokolenia literackiego Rosji, zrezygnował z kariery wojskowej i zamieszkał na przemian w Jasnej Polanie, Sankt Petersburgu i Moskwie. Odbył dwie podróże po Europie Zachodniej (w roku 1857 i w latach 1860–1861). Podczas pierwszej z nich był w Paryżu, a następnie w rejonie Jeziora Genewskiego – w Szwajcarii i Włoszech. Wrażenia z wojaży znalazły swe odbicie w opowiadaniu Lucerna. Podczas drugiej podróży Tołstoj interesował się głównie problemami oświaty i działaniem instytucji oświatowych w Niemczech i Francji. Duże wrażenie zrobiły na nim poglądy i działalność Bertholda Auerbacha, z którym zaprzyjaźnił się, oraz pedagoga Adolfa Diesterwega. W Brukseli spotkał się z P.-J. Proudhonem i z Joachimem Lelewelem. Pełen entuzjazmu wrócił do Jasnej Polany wkrótce po zniesieniu pańszczyzny w Rosji i zajął się działalnością pedagogiczną. Założył 13 szkół dla dzieci chłopskich w Jasnej Polanie i okolicach, wydawał periodyk pedagogiczny „Jasna Polana”, napisał i wydał podręczniki, opowiadania i bajki dla dzieci, był jednym z nauczycieli w założonych przez siebie szkołach. W roku 1862 ożenił się z Zofią Bers (córką lekarza),poświęcił się rodzinie, obowiązkom i gospodarstwu wiejskiemu oraz swej twórczości. Lata siedemdziesiąte XIX wieku były ważnym okresem w procesie kształtowania się jego poglądów. Naukę Chrystusa pojmował racjonalistycznie, jako system etyczny, odrzucał wszelką przemoc (w tym państwo i Kościół, lecz głosił hasło „niesprzeciwiania się złu przemocą”). Nawoływał do powrotu do natury (tylko praca chłopska jest bogobojna, ziemia i rola należą do wszystkich) i przejawiania czynnej miłości bliźniego. Uważał, że wiele zdobyczy cywilizacji jest złem, ponieważ, jako dostępne tylko dla niektórych, pogłębiają przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi. Występował również przeciw „czystej sztuce” uprawianej z potrzeby estetycznej. Popadł w zatarg z rządem (zakaz rozpowszechniania jego pism) i z Cerkwią (został ekskomunikowany i wydalony z niej w 1901). W tym czasie nominowany był do Literackiej Nagrody Nobla (mówiono o nim jako o najważniejszym kandydacie),której ostatecznie nie otrzymał. Pod koniec życia popadł w konflikt z rodziną z powodów majątkowych (chciał rozdzielić swój majątek pomiędzy chłopów). Opór rodziny i rozterki pisarza uniemożliwiały realizację zamierzeń. Od 1909 roku w osobistych dziennikach Tołstoja coraz częściej pojawiały się zapisy o zamiarze opuszczenia domu. Jesienią 1910 opuścił potajemnie Jasną Polanę, by przeżyć resztę życia zgodnie ze swymi poglądami. W pociągu zachorował na zapalenie płuc i musiał przerwać podróż. Zmarł 20 listopada na małej stacji kolejowej Astapowo. W latach siedemdziesiątych powstała religijno-społeczno-etyczna koncepcja autorstwa Tołstoja, oparta na dwóch głównych tezach: ciągłym doskonaleniu moralnym jednostki i nieprzeciwstawianiu się złu przemocą. W konsekwencji Tołstoj odrzucił oficjalną, prawosławną religię oraz zanegował prawomocność władzy państwowej, co zbliżyło go do chrześcijańskiego anarchizmu, chociaż do końca życia Tołstoj odżegnywał się od idei Proudhona i jego następców. Z czasem jego idee, zwane tołstoizmem, zyskały wielu zwolenników zarówno w Rosji, jak i na Zachodzie (tołstoiści). W 1901 Świątobliwy Synod Rządzący Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego odłączył prozaika od Cerkwi. Tołstoj uznawany jest za twórcę wolnościowego chrześcijaństwa anarchistycznego. Tołstoj sam nauczył się w krótkim czasie języka esperanto. Za jeden z jego artykułów do „La Esperantisto”, w którym nauczenie się esperanta nazwał „obowiązkiem każdego chrześcijanina”, zabroniono propagowania pism esperanckich na ziemiach podlegających Rosji. Wielkością hrabiego Tołstoja jako pisarza i człowieka jest cechujące go nieugięte dążenie do prawdy bezwzględnie stosowanej w życiu oraz niezwykła siła twórcza, łącząca obiektywną obserwację rzeczywistości z postawą własnego poglądu na świat. Tołstoj naprzemiennie angażował się bardziej bądź w beletrystykę, bądź w działalność publicystyczną. Ostatni etap twórczości Tołstoj rozpoczął moralistyczną rozprawą Spowiedź. Potępił w niej oficjalną religię prawosławną, swoją postawę życiową oraz ogłosił konieczność powstania nowej religii. Zaatakował wówczas władzę państwową, sądy i aparat biurokratyczny. ------- Hrabia Lew Tołstoj jest jednym z największych powieściopisarzy w historii. Nie wszyscy wiedzą, że był on też myślicielem i twórcą ruchu religijno-społecznego – tołstoizmu. Jego poglądy okazały się jednak dla Cerkwi prawosławnej nie do zaakceptowania, więc obłożyła go ekskomuniką. Czy zasłużenie? Już za życia pisarza jego utwory miały ogromny wpływ na czytelników. Po ukazaniu się „Anny Kareniny” (najpierw w latach 1875–1877 powieść publikowano w odcinkach, a w 1878 roku ukazała się jako całość) mężowie zabraniali swoim żonom czytania książki w obawie o to, że ich partnerki wezmą przykład z tytułowej bohaterki. Tołstoj był kilkakrotnie nominowano do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W okresie od 1918 do 1986 roku jego książki osiągnęły najwyższy nakład w Związku Radzieckim – ponad 436 mln egzemplarzy. Ale za fasadą odnoszącego sukcesu twórcy ukrywał się domowy tyran, człowiek targany sprzecznymi emocjami, wymagający wobec swoich najbliższych, a przy tym… religijny myśliciel... Czytaj więcej na: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2020/11/30/wielki-pisarz-zalozyl-wlasny-ruch-religijny-i-zostal-za-to-ekskomunikowany-czym-byl-tolstoizm/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Anna Karenina przeczytali również

Nędznicy (edycja kolekcjonerska) Victor Hugo
Nędznicy (edycja kolekcjonerska)
Victor Hugo
Recenzja Powieść ikoniczna, która z każdej strony zaskakuje. Z techniczno-edycyjnej strony zaskakuje woluminem, 5-cio częściowa, każda część opatrzona kompleksowym tytułem ( Fantyna, Kozeta, Mariusz, Przy ulicy Pumet i Saint Deins, Jan Valjean ). Z kolei każda część rozbita jest na księgi również opatrzone tytułem, z kolei każda księga zdywersyfikowana jest rozdziałami znowuż z nagłówkiem tytułu zazwyczaj rozpisanym długą sentencją. Co więcej, części podzielono na 10 tomów całkiem zbytecznie wprowadzając chaotyzację. Aby nie doszło do czytelniczego zniechęcenia, toż to w zależności od druku 1200 albo 1900 stron, niektóre wydawnictwa poszły na skróty i powieść zminimalizowano do wersji dwutomowej, opierając treść na wiodącej osnowie fabularnej, losu protagonisty Jana Valjeana. Epika zaskakuje wyłamaniem się z kanonu prozy. Przyzwyczajono się do prozy stricto fabularnej gdzie ciąg wydarzeń jest określonym kontinuum, chronologią następstw aż do zakończenia. Wiktor Hogo przeplata fabułę intermezzami-przerywnikami z pełną świadomością zakłócenia ciągu fabularnego skutkującego znużeniem. Ale górę bierze pokusa dzielenia się zasobem wiedzy, poglądami i potrzeba eksplikacji warunków historyczno- socjologicznych, zanim dojdzie do następnej sekwencji fabularnej. Sporo jest eseistyki, deklaracji filozoficznych, rozważań historiozoficznych,diagnozy życia, analizy politycznej i socjologicznej tych czasów , autointerpretacji, padają maksymy, złote myśli, aforyzmy. Autor jest admiratorem postępu, analizuje jego genezę, prawo do naturalnego biegu jako prawo ludzkości. Według Hugo ludzkość zawsze ma ideały i iluzje, aby tylko zmienić świat na względnie lepszy. Stąd natura ludzka zmienna w priorytetach i żądzach wyścieliła bieg historii walkami, dziejowymi bitwami. I tak oto jest : -opis roku 1817 w Paryżu, kiedy zamiast Woltera czytało się Byrona a na Sekwanie pojawił się statek parowy, -analiza klęski Waterloo z punktu widzenia historiozoficznego (historiozofia- dziedzina wychwytująca zasady i prawa historii, w danym przypadku - każdy imperializm ma swój kres ) i z punktu widzenia historii dziejowej, klinczu politycznego rojalizm czy demokracja, -jest o klasztorach paryskich ich ascetycznej dyscyplinie i surowej regule – reguła milczenia, -jest o języku żargonowym ulic paryskich, - o społeczności przestępczej, zorganizowanej bezdomnej żyjącej trybem nietoperza, -jest o genezie i zasadach zrywów powstańczych, rokoszach, -jest o warunkach egzystencjalno – higienicznych Paryża pierwszej połowie XIX wieku, kiedy zasady higieny i obawa przed plagami (cholera) wymuszały ciągłe kanalizowanie Paryża, inspekcje i dezynfekcje kanałów ściekowych, -jest o paryskich ulicznych dzieciach- włóczęgach brudnych, obdartych, prowadzących cygański tryb życia, co jest aurą i rysem tego miasta, -jest o samym Paryżu, który jest obliczem świata, ma w sobie dziedzictwo Rzymu, Aten Jerozolimy, inspiruje świat filozofią, doktrynami, rewolucjami społecznymi, o jego dystryktach szczególnie o przedmieściu Św. Antoniego jako miejsce zawsze inicjujące ferment rewolucji Nie można przeoczyć wyraz dezaprobaty i protestu pisarza wobec rozbioru Polski w jego mniemaniu politycznej zbrodni z wymazaniem narodu. Jego „zatopione ojczyzny wypływają na powierzchnię” insynuuje jak wiele w tym literackim przekazie etyki i obiektywizmu, i wrażliwości ma krzywdę nie tylko jednostki ale całych nacji. Zaskakuje galeria wykreowanych postaci, ale nie z racji ich liczności z racji pociągnięcia ich rysem fatum i tragizmu : Valjean, Javert, Fantyna, Mabeuf, Gavroshe, Enjolar, Courfeyrac, Eponina,… Zaledwie dwie Kozeta, Mariusz niechby trzy Thenardiere osiągają wreszcie status stabilnego bytu. Co więcej każda postać wydaje się wnikliwe scharakteryzowana, na podstawie intuicji i życiowych autopsji pisarza.. Aczkolwiek w kontekście psychologicznym nie zawsze zgodna z normatywem natury ludzkiej. Postać budowana jest od antenatu po działania. W opisie postaci nieraz jest niewiarygodność w aspekcie współczesnej interpretacji. Aczkolwiek można by uznać, że na owe czasy jej konstrukt był słuszny podpierając się argumentacją, że nikt lepiej nie zna profilu osobowości i mentalu kształtowanych w danych warunkach społeczno-historycznych od tego kto w nich żyje, a Wiktor Hugo w takich tworzył. Wszak wtedy, w okresie 1814-1832 ( czas akcji powieści ) były inne motywacje, priorytety, pragnienia, inaczej pojmowane oddanie dla idei, fanatyzm dla demokracji, inny był sprzeciw społeczny wobec ucisku i rojalistycznego pseudo-reżimu, inaczej pojmowany honor i patriotyzm, inne wymagania od życia całkiem małostkowe. Ale zasadniczo wynika to z zabiegu pisarskiego, bo fabuła poniekąd dotyka schematu przypowieści o walce dobra ze złem, a postacie są kreacjami nowej epoki w literaturze, która przyzwała na ich mityzowanie, dla impresji i efektu odbiorczego. Zaskakuje finał fabuły w kontekście kreacji postaci Valjena i Javerta. Rzekłoby się alogiczna, nierzeczywista mając na uwadze naturę ludzką, która dąży do szczęścia i żądzy życia i ciągle ma apetyt na niego, jakiekolwiek by nie było, wykluczając dewiacje wynikające z niedyspozycji psychicznej. Wszak samobójstwo jest wynikiem przesilenia depresji psychicznej, ale nagły poryw na niego na podstawie myślowego klinczu: wyrzut sumienia za okazanie łaski darowania życia wobec lojalności dla służby i prawa zakrawa na naiwność. I interpretację tego wątku, zresztą niełatwą dla współczesnego czytelnika, Hugo kładzie na barki czytelnika. Czytelnik tamtej epoki, z mniejszą świadomością niż stan obecny, opierał się na innej hierarchii wartości, miał inną percepcję rzeczywistości: honor ponad wszystko, lepsza śmierć niż wstyd, śmierć dla idei. Albo kontekst postaci Valjeana. Na Valjeanie ciąży czyn karny, wydawałoby się o niskiej sankcji, zaledwie skradziony chleb, który posyła go na galery. Zatem nasuwa się konkluzja jakież wtedy było to prawo karne, nad wyraz skorumpowane i odbiegające od adekwatności popełnionego czynu. Nie to jest kuriozalne, kuriozum jest zejście tej postaci w finalnej części fabuły. Wtedy przed nim rysowało się klarowne bezpieczne, pełne miłości życie, w bliskości kochanej osoby - adoptowanej Kozety, w latach niezbyt sędziwych, autor z jakby niezbyt realnych powodów pozbawia go do niego prawa. Snuje się sugestia, iż jest to bohater typowo romantyczny, który z istoty jest uwikłany w emocje, cierpiący i samotny, i suma summarum tragiczny. Desperacja, rozpacz, nadwrażliwość, że los odbiera obiekt miłości, w której skupiony był każdy jej wariant ( nie miał kochanki, żony, przyjaciela… ) mylna świadomość że było się nikim, że spełniło się misję życia i teraz kolej na odejście, obsesyjny wyrzut sumienia z racji galerniczej przeszłości to wszystko wespół łamie psychikę (na pozór twardą ). Zaskakuje, specyficzny klimat epoki osiemnastowiecznej. Jest w tym rola języka, jego stylizacji, czuje się w nim aurę i ducha tamtych czasów. Po zmęczonym racjonalizmie oświecenia, w kanon języka weszła specyfika romantyzmu: liryka, nasycenie sentymentalizmem, emocjami, patosem, mistyką. Metafora jakby nieswojska, alegorie do odniesień antycznych, łańcuchy słów bliskoznacznych, jakby wkradł się idiomatyzm powiązany z obyczajem tamtych czasów, to lingwistyka tej prozy. Tak marginalnie jest to świadectwem jak szybko ewoluuje język, jak wiernie potrafi zaadoptować się pod klimat każdej generacji. Ponadto stylizacja Hugo wynika z jego uprawianej poezji i dramaturgii, w niektórych miejscach proza zbacza z normy wręcz stając się prozą poetycką nasyconą językiem emocjonalnym, porywczym. Hugo używa w nadmiarze bliskoznaczności jednego znaczenia, parafrazy, alternatywy dla wzmocnienia przekazu. Konstrukcja narracji jest zmienna jakby to był przekaz autora i to co ludzie mówią. Fabularyzm jest składny, zwarty i wymyślny, wątki sprytnie i lekko wplatają się jeden w drugi, powieść jest syntezą wielu gatunków: obyczajowa, psychologiczna, historyczna, realistyczna, sensacyjno-kryminalna, thriller… Aby uzyskać zbliżenie do tamtych czasów, należy wniknąć w historię. Pierwsze dekady XVIII wieku były pokłosiem obalenia monarchii, systemu ancien regime i zaprowadzenie republiki w latach 1789-1799. Nagle weszły nowe prerogatywy polityczno-społeczne: przywileje, legitymizacje, prawa dla ludu. Chciano wymazać obraz znienawidzonego absolutyzmu Bourbonów. Z drugiej strony rojalizm ze strukturą zarzadzania: Rada Królewska ( ciało ustawodawcze ),komisje ( propozycje uchwał ),ministrowie, intendenci ( realizujący uchwały ) - administracyjnie był przejrzysty, oszczędny. Francja wtedy nie była biedna: prowincje miały względy, przemysł, rolnictwo, handel wewnętrzny i zagraniczny sięgnęły szczytu, rozwijał się rynek kapitałowy, mieszczaństwo się bogaciło, w kręgu wiejskim dawno zniesiono pańszczyznę i feudalizm, chłopstwo nabywało grunty na własność… był zarys dobrobytu. Pragnęło się więcej, eksperymentalnych zmian wymyślonych przez elity intelektualne i sprawdzone na rynku amerykańskim. Raz wprowadzone w życie nowe przywileje i legislacje; prawo do wolności, równości i braterstwa wszystkich bez wyjątku, nie wyszły z umysłów pomimo zamętu, który niosła niewiadoma przyszłości. Aczkolwiek frakcja zwolenników rojalizmu nie zaginęła, dalej istniała, i aby być, zdolna była pójść na każdy konsensus, nawet ten z przewagą ustępstw. Bonapartyzm 1799-1815 skreślił klasyczny republikanizm, poszedł na kompromis, trochę swobód trochę autorytaryzmu. Rządy Ludwika XVIII po abdykacji Napoleona lata 1814-1824 określane jako restauracja monarchii konstytucyjnej zapewniały gwarancje: prawa obywatelskie i schemat władzy ustawodawczej- parlament dwuizbowy. Powrót monarchii nie oznaczał powrotu do absolutyzmu, nadrzędne prawa ludu raz wywalczone były wydawało się już nienaruszalne. A jednak historia okazała się nieprzewidywalna i złośliwa. Śmierć Ludwika XVIII zakończyły rządy liberalne, następca jego brat Karol X ostatni z pierwszej linii Bourbonów, przywódca frakcji ultrasów ( arystokracji )zamarzył o powrocie do absolutyzmu, z wpływem arystokracji i kleru, ograniczając prawa ludu i zaostrzając prawa wyborcze szlachty i majętnej burżuazji.. Nie zdawał sobie sprawy, że rojalizm do jakiego dąży nie ma racji bytu, i jest kwestią czasu, kiedy dotknie go detronizacja. Tak tez się stało, w rozruchach określanych jako rewolucja lipcowa w 1830 roku, nastąpiła abdykacja Karola X, i koniec panowania Burbonów. W jego miejsce intronizowano Ludwika Filipa I z dynastii Orleanów, z innym trybem elekcji : nie po linii sukcesji czy królewskiego mariażu, a wskazanie kandydatury przez parlament. Aczkolwiek nowemu władcy nie dano wszystkich prerogatyw ze sprawowanego urzędu, bardziej przydając funkcje reprezentacyjne. Jego monarchia sprawowana do 1848, kiedy proklamowano republikę, miała charakter polityki „złotego środka” balansowała miedzy republikanami a rojalistami. Frustracja społeczna, roszczenia, wizja egzystencjalna nie zostały wymazane w kręgach republikańskich, stąd w 1832 zainicjowano bunt podczas konduktu pogrzebowego generała Lamarquea, co opisuje Wiktor Hugo. W świetle kompendium historycznego, zarysowuje się kształt środowiska społecznego podzielonego na sympatyków rojalizmu i zwolenników idei republikańskich. Jak to bywa w naturze postępu, większość wyrosła w idei konserwatyzmu dąży do zmian na rzecz tego co niesie novum. W danym przypadku Mariusz wychowywany i wykształcony w duchu rojalistycznym, przechodzi na stronę opozycji, w której dostrzega większy sens, prawdę i praworządność. Inicjacja sprzeciwu wobec status-quo zazwyczaj szła z ogólnego społecznego niezadowolenia szczególnie od warstw najniższych. Nędza i głód, brak edukacji, opieki lekarskiej, higieny, brak standardu życia dotykała wielu. Wiktor Hugo z niezwykłą wnikliwością wizualizuje hierarchie społeczne ludu. I nie bez racji sympatyzuje warstwie najniższej, skrzywdzonej przez los, przez złe prawo i brak świadczeń socjalnych. W tym źródle upatruje desperacje społeczeństwa. Ulice Paryża wypełniają włóczędzy, chuliganeria, bose dzieci -uliczniki odrzucone przez rodzinę i z braku przytułku. Dzieci od małego wrzucane są w jarzmo ciężkiej pracy (Kozeta ),bez ludzkiej empatii, która jest tylko iluzją. Kobiety z braku pracy wpadają w nierząd, w akcie beznadziei sprzedają to co stanowi wartość ich ciała, (Fantyna sprzedaje włosy i zęby ) tracąc urodę. Dzielnice marnieją urbanistycznie, przechodzą w slumsy bez minimum infrastruktury z fetorem rynsztoku z infekcjami i zarazami, w pijackich szynkach wybrzmiewają gorycz i knowania, pragnienia lepszego jutra. Wiktor Hugo polityk, obserwator życia, nie gromił z trybun jak demagog. Sam przeszedł metamorfozę orientacji politycznej, od rojalizmu do radykalnego republikanizmu. Nie zgadzając się na cesarski autorytaryzm Ludwika Bonapartego od 1852 roku, podjął w proteście życie na emigracji, gdzie pisał Nędzników, jako świadectwo solidaryzmu z tymi, których dotknął moralny i fizyczny upadek w każdym aspekcie. Nędznicy to warstwa społeczna, twór koniunkturalny wygenerowany przez taki a nie inny stan stosunków społecznych i system władzy. Wykorzystując swoje narzędzie wytyka ludzką obojętność, marazm, społeczną niesprawiedliwość, defetyzm władzy (rojalizmu ),W Nędznikach metodą antytezy ( ulubiony środek stylistyczny Hugo),kontrastu, podstawia sugestywne obrazy aktów filantropii ( wspieranie datkami biednych przez Valjeana ),czy akty altruizmu ( biskup Myriel ) Arystokracja zakreślona jest wystarczająco dla jej ilustracji w kontekście roli społecznej i politycznej. Stojąca murem za rojalizmem, dający jej wpływy, trwałość statusu, tytuły, majętność i prawa. Dziadek Mariusza Gillenormand arystokrata gardzi ojcem Mariusza, republikaninem, który w jego mniemaniu psim swędem wetknął się do rodu. Nieletniego Mariusza oprowadza po salonach, uczy etykiety, próżności i pozorów. Nalega na korzystanie z życia, zapewnia mu kapitał łatwy, bez trudu pracy. I co więcej daje przykład indyferentyzmu na nędzę i niesprawiedliwość. Nie akceptuje Mariusza gdy dostrzega jego przemianę w przekonaniach, potem jego relacje z Kozetą, niewiadomego pochodzenia - niearystokratycznego. Jest apodyktyczny, egoistyczny, wyalienowany od realiów życia społecznego. To nie jedyny przykład wizerunku bogatej kasty. Ich swawolność, nieodpowiedzialność, pokazuje na przykładzie czworga młodych ludzi, studenterii, korzystających z prawa młodości. Jeden z nich zauroczony urodą Fantyny, obiecuje miłość, która apriori nie rokuje mariażu z racji mezaliansu. Burżuazyjne mieszczaństwo, to populacja rosnąca w siłę w miarę rozwoju kapitalizmu. Jako że kapitalizm w tych czasach jest rudymentarny, Hugo wszystko powiązane z nim traktuje powierzchownie. Burżuazja to parweniuszostwo, ambiwalentna w aspekcie egotyzmu ( Jan Valjean -filantrop) i reakcji na nędzę. Filantropia Valjeana, jest hugowskim wskazem, dla tych wszystkich, którzy dokonali awansu społecznego, aby nie zapominać o humanitarnej powinności, dzielenia się z tymi, którzy doświadczają ubóstwa. Na przykładzie Thenardiera unaocznia surowe prawa kapitalizmu, w którym nie łatwo o bankructwo i zejście na niziny społeczne. Posiadanie źródła kapitału, nie jest wieczne, skok materialny zawsze może być incydentalny, i nawet ten który kiedyś żył dostatnio może doświadczyć biedy. Jest to pokaz, w tych czasach ciągłej niepewności egzystencjalnej, uwarunkowanej eksperymentowaniem prerogatyw konstytucji, niedopracowanej, wymagającej rewizji. Co więcej w tej rewizji, przeszkadza scentralizowany rojalizm, wrosły konserwatyzm, dla ochrony wygodnej i bogatej kasty. Jeżeli kapitalizm to proletariat, któremu oferuje się dostęp do pracy, ale pracy bez świadczeń socjalnych i z nadmiernym wyzyskiem. Brak świadczeń: dostępu do edukacji, opieki lekarskiej, dofinansowania… uruchamia bunt i złe nastroje, i tęsknotę za systemem republikańskim, w którym głos mieliby wszyscy i w którym tkwiła wizja innego jutra dla wszystkich bez wyjątku. Poniekąd to było powodem frustracyjnego rokoszu w 1832 roku, wprawdzie bezskutecznego ale nie daremnego, bo echo protestów doprowadziło do rewolucji lutowej w 1848 roku (Wiosna Ludów ),potem na trwale od 1870 roku proklamacji republiki, jeszcze za życia Wiktora Hugo. Akurat wtedy kiedy wszedł równolegle okres Belle Epoque z intensyfikacją kapitalizmu i przetasowania w hierarchii warstw społecznych: upadek arystokracji na rzecz burżuazji. Bulwersuje aspekt przemiany dwóch dominujących postaci Jana Valjeana i Jeana Javerta. W kreacji tych postaci dokonuje się radykalna wręcz odrealniona wewnętrzna rehabilitacja ( odkupienie często używane słowa- zbyt na wyrost) jako konsekwencja okazania ludzkiego miłosierdzia. Jan Valjean po galerach, wyniszczony i nienawistny, doznaje odruchu ludzkiego serca od biskupa Myriela, który jako jeden otwiera mu drzwi swojego domu, pobłaża kradzież, w imię altruistycznej miłości do człowieka wykluczonego. Ten akt miłości, akceptacji prowokuje do zmiany patrzenia na wszystko inaczej, zwrotnego rewanżu za okazaną łaskę. losu. Ale śmierć Valjeana jest co najmniej kontrowersyjna, wbrew przeciwstawnej opinii. Jest ciągły spór w interpretacji. Niby symboliczna, niby mistyczna, niby w aspekcie teologicznym ma wymiar przejścia do lepszego świata po spełnionej misji na ziemi. Ten fakt nagłego odejścia stawia na osobowość sprzeczną. Wszak Valjean nakreślony na osobę nieugiętą, po wyboistej przeszłości, uodpornioną na traumy życia, potrafiącą sprostać każdej sytuacji życiowej, akurat w tej, kiedy los pozbawia ją jedynej emocji- miłości, jest bezsilna. Dziełem Valjeana był związek Kozety i Mariusza, wbrew sobie, przeciw swojemu szczęściu jakby opatrzność musiała zagrać nie inaczej jak ironią. Wyrzut sumienia doprowadza go do zwierzenia prawdy przed Mariuszem i do samooceny. Argumentacja Valjeana wydaje się alogiczna na aktualne czasy. Ale wtedy fatalizm losu ludzkiego był na porządku dziennym, nędza, kary niewspółmierne, pogarda, ale i honor i uczciwość, i świadomość przynależności nieodwracalnej ( prośba o pochówek na ustroniu bez nazwiska ) do miejsca z którego się wyszło. Ale nade wszystko to zasługa romantyzmu w literaturze, który odbiegał od przedstawiania realizmu a stawiał na irracjonalizm, emocje, wzniosłe ideały jak i nihilizm. ( w polskiej literaturze mesjanizm jako rekcja na brak utratę niepodległości ).Romantyzm akurat w czasach przed darwinowskich dopuszczał mityzację spraw ludzkich, bez logicznej wykładni związków przyczynowo skutkowych oblekał wszystko w tajemnicę, w manipulację boskiej ręki. Na usprawiedliwienie jest to kreacja stypizowana romantyzmem, buntownicza, słaba w jednej emocji przypomina postać Wokulskiego. Póki co są to wszystko spekulacje, a zamysł autora wydaje się autorskim widzimisię. Podobnie jest z postacią Javerta, dla którego prawo stanowi najwyższy aksjomat i kodeks postępowania. Galernik, przestępca daruje funkcjonariuszowi życie. Javert wreszcie dostrzega aspekt łaski: litość zamiast zemsty, okazanie dobra mimo wyrządzonego zła. Stawia go w wewnętrzny konflikt, w dylemat wyboru co ważniejsze prawo czy akt miłosierdzia. Chwieje się jego tożsamość, nie jest w stanie dokonać w sobie metamorfozy, zbyt silnie zakorzeniona w nim wizja filozoficzna spostrzegania świata nie ustępuje innej racji. Aczkolwiek ten finał mało w realiach wiarygodny, ale jako literacki zabieg jest zgodny z regułami mody literackiej, prymatu serca nad rozumem. Autor był prekursorem i propagatorem romantyzmu we Francji, nurtu idącego z Anglii i Niemiec. Jego odautorska przedmowa do dramatu Cromwell to deklaracja nowego kursu w literaturze.. Zatem powieść Nędznicy nie może być gatunkiem jak tylko stricto z literackiej koniunktury - romantyzmu. Aczkolwiek znaczna część była pisana wtedy kiedy romantyzm wygasał a w przestrzenni rysował się zarys epoki zgoła innej: epoki realizmu i pozytywizmu. W czasach przesuwającej się mody, kiedy empiria i wiedza zacierały wszelkie symptomaty mijającej epoki. Jest w niej jeden niuans w kontekście charakterologii romantyzmu: wątek miłości Kozety i Mariusza. W romantyzmie miłość zazwyczaj był nacechowana tragizmem, mirażem finału. W danym przypadku jest przeciwieństwem kanonu, jest spełniona i szczęśliwa. Opisana w typowo romantyczny sposób, zaczynająca się niewinnie, szczenięco przechodzi kolejne stadia subtelnego rozwoju, aż pojawia się widmo jej utraty. Mariusz wtedy porywa się na czyny desperackie, bez wiary w sens czegokolwiek, i o mały włos a więź skończyłaby się zgodnie z regułą romantyzmu. Ale autor sprzeniewierza się regule, jakby dotknięty świeżością nowego zbliżającego się trendu, bez żadnej mistyfikacji. Wszak popierał z determinacją postęp każdego rodzaju, i kto wie czy ta postawa nie przełożyła się na literacką fikcje akurat w tym ujęciu. W kontrapunkcie miłość Eponiny do Mariusza platoniczna, bezinteresowna jest już typowym atrybutem tego nurtu. Jest nieodwzajemniana i ma wymiar tragiczny, Eponina ratuje życie Mariusza własną piersią, umierając pragnie tylko dotknięcia jego ust. O ile nie najważniejszym to ważnym w kontekście zaznaczenia dziejów historycznych w „Nędznikach’’ jest opis czerwcowego rokoszu w 1832 roku. Sukces rewolucji lipcowej w 1830 roku był niewystarczający. Wprawdzie przywrócono monarchię konstytucyjną (liberalną ),wzrosło znaczenie burżuazji z większym prawem do elekcji poprzez obniżenie cenzusu majątkowego wyborców, zdezawuowana władza królewska przeszła na parlament… ale brakowało pełni praw i konsensusu - radykalnej republiki. Według Hugo rokosz to nie wariant powstania to „słomiany zapał”, wzniecony niepełną agitacją, i skazany na fiasko. Wypływa z materializmu a nie z moralności jak powstanie. Zamysł buntu wyszedł ze środowiska inteligenckiego ( studenckiego ),najbardziej newralgicznego i mającego możliwości protestu przez wiece i demagogiczne publiczne oracje na niezadowolenie społeczne. A niezadowolenie wynikało z promocji burżuazji przez władze, a pozostawienie warstwy najbiedniejsze samej sobie. Walczono; o wolność, równość, tolerancję, wspólne prawo, równe nauczanie i o wizję przyszłości. Wizję bez głodu, wyzysku, prostytucji, bezrobocia, bez gilotyny i miecza. Idea buntu rozniosła się na Paryż, wystarczył tylko zapalny incydent. Takim był pogrzeb generała zwolennika republiki, zwarty manifestacyjny kondukt, laudacja La Fayetta. Wtedy tłum zwarł się z orężem, mimo wstępnych sukcesów bez szans. I w tym kontekście, wydarzenia w opisie są powleczone rysem romantyzmu. Kult ofiary za idee. Lider Enjolras wraz z całą kliką towarzystwa ABC : Courfeyrac, Combeferre, Jean Prouvaire, Feuilly, Bahorel, Lesgle (zwany Bossuetem),Joly, stają na barykadach z pełną świadomością oddania życia dla symboliki. Grantaire bez ostatecznego przekonania staje u boku Eljorasa podczas egzekucji solidaryzując idei. Gavroche dzieciak najbardziej niesłuszna ofiara, ale jakże mocno z racji niedojrzałości i podłego bytu wyraża sens buntu. Usprawiedliwieniem są szczytne idee, bez racjonalizmu. Przekonanie mistyczne, że cierpienie, oddana śmierć wznieci, uruchomi świat podług scenariusza, o który się zabiega. Zabieg ten powtarza się notorycznie w literaturze romantycznej ( np. Kordian Słowackiego -ofiara jednostki za naród ). Historia pokazuje jak wiele przetoczyło się podobnych precedensów, nieracjonalnych, nieprzemyślanych, dla usprawiedliwienia i zadośćuczynienia historycznie obrosłe w symbolikę i zostały zaznaczone przez pamięć, ot chociażby 82 lat wstecz. Ale wystarczy tylko pamięć, która ma w sobie moc wyzwalania następnych równorzędnych przypadków, jeżeli zajdzie taka potrzeba.
benek - awatar benek
ocenił na103 dni temu
Dama Kameliowa Aleksander Dumas (syn)
Dama Kameliowa
Aleksander Dumas (syn)
Aleksander Dumas (syn) – „Dama kameliowa” „Być kochanym przez kurtyzanę to zwycięstwo naprawdę trudne.” XIX w. Paryż, Bougival – Francja Małgorzata Gautier piękna, młoda, zawsze elegancka – paryska kurtyzana, której grono adoratorów było bardzo szerokie i z wyższych sfer. „Kobieta lekkich obyczajów” przyzwyczajona do luksusów, pewnego dnia poznaje inteligentnego, nieśmiałego z niższych sfer – Armanda Duvala. Mężczyzna obdarza Małgorzatę niezwykłym uczuciem, a kurtyzana, która początkowo nie przywiązywała do tego dużej wagi z czasem zmienia zdanie. Oboje mają się ku sobie, ale czy bohaterka będzie w stanie porzucić swoje dawne życie dla Armanda? Czy mimo przeciwności losu bohaterowie mają szansę na szczęście? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? „Dama kameliowa” to wzruszająca miłosna historia dwójki ludzi z dwóch różnych światów, których połączyło szczere i prawdziwe uczucie. Kurtyzana, która pod wpływem miłości przeżywa moralne odrodzenie. Powieść, która zachwyca już od pierwszych stron, jest lekka i przyjemna. Czyta się naprawdę szybko. Piękna i zarazem smutna opowieść oparta na faktach – co jest jej dodatkowym atutem. Tytuł, który pomimo upływu wielu lat wciąż cieszy się dużą popularnością. „Dama kameliowa” zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, a jej reread ponownie to potwierdził! #aleksanderdumassyn #damakameliowa #literaturafrancuska
Zaczytana - awatar Zaczytana
oceniła na101 miesiąc temu
Pani Bovary Gustave Flaubert
Pani Bovary
Gustave Flaubert
„Pani Bovary” to klasyka literatury światowej, której nie sposób pominąć, jeśli interesuje nas powieść realistyczna XIX wieku. Gustave Flaubert stworzył dzieło, które do dziś wywołuje silne emocje – zarówno zachwyt, jak i irytację.Główna bohaterka, Emma Bovary, jest młodą kobietą, która marzy o wielkiej, romantycznej miłości, jakiej doświadcza w czytanych przez siebie powieściach. Zamiast tego wpada w pułapkę nudnego, prowincjonalnego małżeństwa z lekarzem Karolem Bovarym. Jej życie staje się pasmem rozczarowań, długów i kolejnych romansów, które mają wypełnić pustkę egzystencji. Trudno polubić któregokolwiek z bohaterów. Emma jest kapryśna, egoistyczna i wyjątkowo naiwna w swoich marzeniach. Karol – choć dobry i cierpliwy – jest mdły i bezbarwny. Nawet drugoplanowe postacie sprawiają wrażenie karykatur. Co więcej, Flaubert zdaje się z nich wszystkich otwarcie drwić. Jego ironia i chłodne, niemal chirurgiczne spojrzenie na ludzkie słabości potrafią być męczące. Momentami czyta się to z lekkim dyskomfortem – jakby autor patrzył na swoje postaci z wyższością i lekką pogardą. Styl literacki Flauberta jest absolutnie rewelacyjny. To jeden z najpiękniejszych, najbardziej precyzyjnych i melodyjnych języków w całej literaturze XIX wieku. Opisy prowincjonalnej Normandii, detale codzienności, subtelne niuanse psychologiczne – wszystko jest dopracowane do perfekcji. Flaubert słynie z zasady „le mot juste” (właściwe słowo) i naprawdę czuć, że każde zdanie zostało starannie wypolerowane. Nawet jeśli historia nie porywa emocjonalnie, to czysta przyjemność płynąca z formy literackiej rekompensuje wiele. Podsumowując: „Pani Bovary” to mistrzowska analiza ludzkiej frustracji, marzeń vs. rzeczywistości i prowincjonalnej nudy. Dzieło genialne pod względem stylu, ale dość przykre w odbiorze postaci. Dla mnie solidna siódemka – szacunek za kunszt pisarski, ale brak sympatii do bohaterów nie pozwolił mi ocenić wyżej.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na78 dni temu
Zmartwychwstanie Lew Tołstoj
Zmartwychwstanie
Lew Tołstoj
Książka uczy wrażliwości na krzywdę innych ludzi i o tym jak pokrętnie pojęta moralność jest w stanie wyrządzać więcej krzywdy niż jej zapobiegać. Mówi ponadto o pustce życia próżniaczego, które jednak jest pożądane przez masy, bezrefleksyjnie naśladujące innych. W świecie zmierzającym po równi pochyłej w kierunku hedonizmu i dekadencji, stanowi niemal mentalną szczepionkę na te wirusy społeczne. Antidotum, które powinni aplikować sobie wszyscy, którzy mają ambicję być czymś więcej niż ludzkim zwierzęciem, folgującym swoim ziemskim instynktom i próżnym ambicjom. Może nieco przesadzam z tym opisem powyżej, gdyż większa część opowieści skupia się na niedoli więźniów i niesprawiedliwości jaka ich spotyka i związanej z tym często społecznej znieczulicy. Niemniej, ten wstępny ton, który zarysowałem, pobrzmiewa, niczym echo przez całą powieść. Tołstoj, również jako zapalony naśladowca nauk Jezusa i równie gorliwy wróg kościołów na usługach możnych tego świata, korzysta z okazji i przemyca swoje nauki o miłosierdziu i poszanowaniu drugiego człowieka. I kończy jakże ważnym stwierdzeniem, ktoś nas przecież stworzył i uczynił to w jakimś celu. I tylko nasza głupota, swoista bezmyślność, na poły zwierzęca, sprawia, że uważamy, że tym celem jest nasza, osobista przyjemność. Stąd uważam, że ta pozycja powinna być czytana przez młode, jeszcze nie ukształtowane umysły, na które może wybitnie pozytywnie odcisnąć swoje piętno. W przypadku dorosłych, często jest już za późno. Albo stali się gruboskórnymi cynikami albo przeczytają, zadumają się minutę i zapomną, wracając nazajutrz do swoich wytartych standardów. A w przypadku młodzieży, nie tylko nie jest za późno, ale to najlepszy moment na taką literaturę. Szczególnie, że język w jakim została napisana jest przystępny. Zdecydowanie powinna zostać lekturą w szkołach średnich.
ksiezycowedziecko - awatar ksiezycowedziecko
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Anna Karenina

Więcej

Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.

Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.

Lew Tołstoj Anna Karenina. Tom 1 Zobacz więcej

Ja mogę żyć tylko sercem, wy zaś żyjecie według zasad

Ja mogę żyć tylko sercem, wy zaś żyjecie według zasad

Lew Tołstoj Anna Karenina. Tom 1 Zobacz więcej

Zawsze cię kochałam, a gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego, jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało.

Zawsze cię kochałam, a gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego, jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało.

Lew Tołstoj Anna Karenina Zobacz więcej
Więcej