Bitwa na Równinach Mereim

Okładka książki Bitwa na Równinach Mereim autora Nicolas Digard, Frigiel, 9788381514118
Okładka książki Bitwa na Równinach Mereim
Nicolas DigardFrigiel Wydawnictwo: Wydawnictwo RM Cykl: Frigiel i Fluffy. Nieoficjalny przewodnik po świecie Netheru (tom 4) literatura dziecięca
463 str. 7 godz. 43 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Frigiel i Fluffy. Nieoficjalny przewodnik po świecie Netheru (tom 4)
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
463
Czas czytania
7 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381514118
Średnia ocen

9,5 9,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bitwa na Równinach Mereim w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bitwa na Równinach Mereim

Średnia ocen
9,5 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bitwa na Równinach Mereim

Sortuj:
avatar
182
16

Na półkach:

*nie dotyczy książki* To jest "Bitwa na równinach Meraim", a nie "Mereim".

*nie dotyczy książki* To jest "Bitwa na równinach Meraim", a nie "Mereim".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
889
185

Na półkach:

@mamcia_tomusio_lilusiowa
Książki Minecraft Nieoficjalny Przewodnik z serii Nether składającej się z 4 tomów w których bohaterami są Frigiel i Fluffy.

IV tom "Bitwa na Równinach Meraim" w tej książce nie zabraknie ataków i walk. Bardzo dużo się dzieje, szybka i dynamiczna akcja. Pojawia się tutaj wielu nowych bohaterów takich jak "Tom Rachu-Ciachu czy Chiron.

Bardzo dobre lektury grube tomiska z dużą czcionką dzięki czemu szybko się je czyta. To świetne książki dla wielkich fanów serii Minecraft

@mamcia_tomusio_lilusiowa
Książki Minecraft Nieoficjalny Przewodnik z serii Nether składającej się z 4 tomów w których bohaterami są Frigiel i Fluffy.

IV tom "Bitwa na Równinach Meraim" w tej książce nie zabraknie ataków i walk. Bardzo dużo się dzieje, szybka i dynamiczna akcja. Pojawia się tutaj wielu nowych bohaterów takich jak "Tom Rachu-Ciachu czy Chiron.

Bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
661
657

Na półkach:

Po niewątpliwie wielkim sukcesie trzech tomów niesamowitych przygód Frigiela i Fluffye'go w świecie Minecraft przyszedł czas na tom IV serii. Bitwa na równinach Meraim to kontynuacja bestsellera Pana Nicolasa Digarda.


Po tym jak Alice ratuje Frigiela uwięzionego w Suratanie, ten wyrusza, aby odnaleźć Erlanda. Stoi on na czele buntowników, którzy sprzeciwiają się władzy króla Lawa. W międzyczasie dziadek chłopca uwalnia nie tylko wojowniczki Sarmatki, ale również podstępnego goblina, który jeszcze namiesza w opowieści. W tomie III nasz bohater dowiaduje się również, co się tak naprawdę stało z jego rodziną. Po odnalezieniu drugiej skrzyni Kresu Alice ucieka, a Frigiel wraz z Ablem wchodzą do niebezpiecznego świata Lasu Varoog, tam muszą pokonać jego władczynię Valdis, w tym celu Frigiel używa swojej magi...




To już IV tom, który miałam okazję przeczytać z całej serii o dzielnym chłopcu i jego pociesznym psie. Nie ukrywam, że mimo już dorosłego wieku z wielką ciekawością śledziłam przygody, jakie przeżywali bohaterowie. Nie miałam pojęcia, zaczynając tę serię, że świat Minecraft w pozycji książkowej tak mnie, wciągnie. Bitwa na równinach Meraim to powieść, w której Abel wraz z Frigielem zdobywają drugą skrzynię Kresu (przypominam, że Kres to świat, w którym rządzi Smok, którego trzeba pokonać, aby przejść grę). Niestety w międzyczasie okazuje się, że Sarmatki zostały napadnięte... Nie ma czasu do stracenia, ponieważ magowie szykują armię, na Kwiecistych Równinach Meraim, która w ostatecznym starciu ma pokonać potężnych wojowników króla Lawa.


W międzyczasie nasza Alice poznaje tajemniczego Toma Rachu Ciachu, który proponuje jej, że pomoże w uwolnieniu z lochu westchnień nieznanego nikomu Chirona.




W tej części, bez wątpienia, akcja staje się najbardziej rozbudowana. Przygoda goni przygodę, nasi bohaterowie muszą rozwiązać mnóstwo problemów i zagadek, a także podjąć niezwykle trudne decyzje. Dzięki pozycją Pana Digarda możemy przejść przez całe uniwersum Minecrafta, i poznać ten świat od podszewki. Przyznam, że grałam w grę po przeczytaniu pierwszych trzech tomów i w końcu odnalazłam się w nazewnictwie i światach, przestały mi się również mylić. Z ciekawości zerknęłam na You Tube i odnalazłam kanał Frigiela, niestety jest on w języku francuskim bez tłumaczenia. Wielka szkoda, ponieważ przeniesienie fabuły z książki do filmu jest naprawdę rewelacyjne. Być może ukaże się kanał w języku polskim.


Bitwa na równinach Meraim to także najobszerniejszy ze wszystkich tomów. Prawie 500 stron wspaniałej opowieści. Książka została wydana w kilku językach świata, ponad 400 tysięcy sprzedanych egzemplarzy w samej Francji, jeśli doliczymy te na świecie to naprawdę wielki sukces. Bezsprzecznie największym atutem tej powieści jest to, że przygody Frigiela i jego pupila zostały wydane w wersji dla starszych i dla młodszych dzieci. Tutaj Wydawnictwo RM spisało się znakomicie. Dziś kiedy Minecraft jest ogólnodostępny i grają w niego dzieci już od 4 lat, taka seria przygotowana specjalnie dla nich może pomóc rodzicom zapoznać się z całym uniwersum i dostosować poziom i fabułę gry do wieku malucha. Ostatnio odkryłam, że również serwis Netflix przygotował fabularyzowaną grę filmową dla dzieci, która zawiera niektóre wątki z przygód naszego bohatera. Jestem przekonana, że świat gry będzie się rozbudowywał coraz bardziej i cieszę się, że są wydawcy, którzy zadbają o to, aby w formie książkowej był on przygotowany dla odbiorcy w każdym wieku.


Oczywiście z całej serii Pana Digarda mam swoich ulubionych bohaterów, tak jak moje dzieci i z wielką chęcią sięgnęlibyśmy po tom V jeśli się ukaże. Muszę również tutaj dodać, że książki wywołują wielkie emocje, ponieważ kiedy wszystkie dzieci w domu grają w grę, a na dodatek domownicy zapoznają się z publikacją, każdy ma inny pomysł na fabułę gdy przenosi się do uniwersum. Bez wątpienia jeszcze bardziej wtedy pozycja książkowa rozwija wyobraźnię, a na dodatek pozwala przenosić pomysły do komputera, czy konsoli.




Kochani serię Frigiel i Fluffy polecam bez dwóch zdań. Zachęcam, aby zakupić cały komplet, ponieważ książki łączą się ze sobą, tworząc pełną wrażeń przygodę. Namawiam także do zakupienia tomów z serii dla młodszych dzieci, nie są one grube, a jestem przekonana, że czytając je maluchowi, nie tylko wejdziemy do świata jego zainteresowań, ale również spędzimy miło czas, poznając inne przygody naszych dzielnych bohaterów. Warto również powieść, podarować w prezencie, zapewniam Was, że będzie strzałem w dziesiątkę dla każdego fana serii Minecraft.

Po niewątpliwie wielkim sukcesie trzech tomów niesamowitych przygód Frigiela i Fluffye'go w świecie Minecraft przyszedł czas na tom IV serii. Bitwa na równinach Meraim to kontynuacja bestsellera Pana Nicolasa Digarda.


Po tym jak Alice ratuje Frigiela uwięzionego w Suratanie, ten wyrusza, aby odnaleźć Erlanda. Stoi on na czele buntowników, którzy sprzeciwiają się władzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

18 użytkowników ma tytuł Bitwa na Równinach Mereim na półkach głównych
  • 15
  • 2
  • 1
5 użytkowników ma tytuł Bitwa na Równinach Mereim na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bitwa na Równinach Mereim

Inne książki autora

Okładka książki Frigiel i Fluffy Odległe lądy Trzy klany Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 8,7
Frigiel i Fluffy Odległe lądy Trzy klany Nicolas Digard, Frigiel
Okładka książki Tajemnica Oriel Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 8,7
Tajemnica Oriel Nicolas Digard, Frigiel
Okładka książki Frigiel i Fluffy Powrót smoka kresu Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 9,3
Frigiel i Fluffy Powrót smoka kresu Nicolas Digard, Frigiel
Okładka książki Pożeracz Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 9,0
Pożeracz Nicolas Digard, Frigiel
Okładka książki Trzy klany Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 8,8
Trzy klany Nicolas Digard, Frigiel
Okładka książki Las Varogg Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 8,7
Las Varogg Nicolas Digard, Frigiel
Okładka książki Więźniowie Netheru Nicolas Digard, Frigiel
Ocena 8,5
Więźniowie Netheru Nicolas Digard, Frigiel

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pazury Gniewu Anna Starobiniec
Pazury Gniewu
Anna Starobiniec Marie Muravski
Serię o odważnych zwierzętach rozwiązujących kolejne kryminalne zagadki bardzo polubiłam. Tom pierwszy i drugi pochłonęłam w ekspresowym tempie, ten trzeci z kolei dość długo musiał naczekać się na swój czas. Ostatnio jednak nareszcie się doczekał swojego debiutu w moich rękach, a ja na powrót zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez Annę Starobiniec. Czy kolejna część cyklu o Zwierzęcych zbrodniach okazała się równie dobra, co poprzednie? Co zrobić, gdy tyle problemów zaczyna się nawarstwiać? Szalona kocia miłość, niepokojące kradzieże i najprawdziwsze porwanie na otwarciu Podziemnego Muzeum Dalekiego Lasu. Wydawać by się mogło, że to prosta do rozwiązania zagadka... Nic bardziej mylnego. Kto za tym wszystkim stoi? Czy kradzież i porwanie są ze sobą powiązane? Jedno jest pewne: przed Borsukotem i detektywem Borsukiem trudny orzech do zgryzienia. Z ekscytacją zabrałam się do lektury kolejnych przygód szalonego detektywistycznego duetu. Początek nie do końca mnie zachęcił do jak najszybszej kontynuacji lektury, jednak im dalej posuwałam się w tej historii, tym coraz mocniej wciągałam się w sprawę stworzoną przez autorkę. Przyznaję, był taki moment, gdy sama poczułam niepokój o zaginioną samiczkę, która przepadła bez żadnych wieści. Główni bohaterowie, tak jak poprzednio zauroczyli mnie i sprawili, że koniec końców bez pamięci przepadłam w kolejnej kryminalnej historii. Ciekawym zabiegiem okazał się ten, dotyczący wprowadzenia wątki iście miłosnego - Borsukot, który czuje ogromną miłość do pewnej samiczki, przez co jest całkowicie ślepy na wszystko inne? No dla mnie brzmi to, jak coś naprawdę ciekawego i chyba pierwszy raz spotykam się z takim wątkiem w literaturze dziecięcej. Bez wątpienia jest to pewnego rodzaju powiew świeżości. Anna Starobiniec ma bardzo dobre pióro, ale o tym już pisałam. Na pochwały zasługuje również tłumaczka, Agnieszka Sowińska. To w końcu dzięki niej możemy poznawać kolejne Zwierzęce zbrodnie i delektować się ich lekturą. O ilustracjach też nie będę się po raz kolejny rozpisywać, ale wciąż mnie zachwycają i wciąż chciałabym je sobie powiesić w ramce na ścianie - takie moje małe marzenie. 😉 Pazury gniewu to emocjonująca opowieść o poszukiwaniu zaginionych przedmiotów oraz o miłości, która... no właśnie, tutaj pozostawię Was w niepewności. Czy serce Borsukota nareszcie odnajdzie ukojenie? Odpowiedź może Was zaskoczyć. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, co spokojnie przeczytacie w jeden wieczór, a ponadto, jeśli lubicie literaturę dziecięcą/młodzieżową, to ten tytuł polecam gorąco ku Waszej uwadze.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na73 lata temu
Prawo drapieżcy Anna Starobiniec
Prawo drapieżcy
Anna Starobiniec Marie Muravski
Nareszcie są! Kolejne "Zwierzęce zbrodnie"! Tak przez nas chwalona "Wilcza nora" Anny Starobiniec od Wydawnictwo Dwie Siostry doczekała się kontynuacji. Czy drugi tom cyklu spodobał nam się równie co pierwszy? "Prawo drapieżcy" to godna kontynuacja części pierwszej z równie tajemniczą i wciągającą zbrodnią. Tym razem, choć wydaje się, że początkowo sprawa dotyczy jedynie zbrodni udaremnionej, Borsuk i Borsukot muszą zapobiec polowaniu, odkrywając, kto jest faktycznym zabójcą pewnej kury. A że sprawa do łatwych nie należy, trzeba będzie przeprowadzić poważne śledztwo. Czytelnicy, którzy mają już za sobą pierwszą część, z pewnością domyślają się, że to nie będzie prosta opowiastka detektywistyczna, w której śledztwo powiedzie nas prosto po nitce do kłębka. Otóż nie. Borsuk Starszy oraz Borsukot prowadzić będą trudne śledztwo, niczym rasowi policjanci badając ślady i prowadząc akcje operacyjne. A wynik ich poszukiwań wcale nie tak łatwo przewidzieć. Autorka myli tropy, zmusza czytelnika do myślenia, do przyglądania się faktom i typowania winnego. To świetna czytelnicza rozrywka, do której Starobiniec zaprasza młodych czytelników i ich rodziców (frajda ze wspólnego czytania jest nie do przecenienia). "Prawo drapieżcy" to świetna zabawa, wartka akcja i doskonałe zaproszenie do zabawy w detektywa. Nie brak tu emocji i napięcia, choć czasem nie sposób się nie uśmiechnąć (jako element komiczny doskonale sprawdzają się kury!). To lektura, z którą swobodnie poradzi sobie wczesnoszkolniak, a jeśli jesteście fanami gatunku - zachęcam was do wspólnej z dziećmi lektury. A że zakończenie nie jest tak oczywiste to znak, że autorka bardzo poważnie traktuje swoich czytelników i niczego im nie ułatwia. My już ostrzymy sobie zęby na kolejne części.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na84 lata temu
Draka w muzeum Agata Loth-Ignaciuk
Draka w muzeum
Agata Loth-Ignaciuk
Co dwóch chłopców robi z dziadkiem nocą w Muzeum Narodowym w Warszawie? Wszystko zaczęło się od zakładu i gdybania na temat dobrego sposobu na włamanie się do muzeum, a skończyło się nocną eskapadą pełną przygód i nieoczekiwanych zwrotów akcji! Stefek, Janek i ich dziadek eksplorują nocą muzeum. Chłopcy chcą sprawdzić, czy się zwędzić jakieś dzieło sztuki, by wykazać się przed kolegami, a ich dziadek nieopatrznie dał się wciągnąć w tę intrygę. Wędrują od jednej sali do drugiej, próbując zastanawiać się, co mogą wynieść i umykajac jednocześnie strażnikowi, a dziadek w tym czasi opowiada chłopcom ciekawostki o obrazach, malarzach i samym muzeum. Sam kiedyś pracował w muzeum, ale nie udało mu się zachęcić wnuków do zwiedzenia tego miejsca, więc skoro już nadarzyła się okazja, to probuje coś przekazać tym opornym chłopcom. Jednak czy aby na pewno tak to wszystko miało wyglądać? Czy dwóch serwisantów rzeczywiście zajmuje się swoją pracą? Co tak naprawdę ukrywa dziadek? Ta książka Was zaciekawi i i naprawdę rozbawi. Ciekawostki nadlatują tutaj z każdej strony rozbudzając ciekawość w czytelnikach, a zabawne ilustracje i przedstawione dzieła sztuki są dodatkowym atutem. Rozmieszczone na marginesie oraz w treści informacje otwierają drzwi do świata sztuki i kultury, zachęcając do sięgnięcia jeszcze dalej. Wartka i pełna humoru opowieść wciąga od pierwszej strony i pozostawia po sobie uśmiech i sporą dawkę zaskoczenia. My po lekturze długo oglądaliśmy różne obrazy i czytaliśmy informacje na ich temat. O chęci wizyty w tym muzeum chyba nie muszę wspomnieć 😉 Takiego spotkania ze sztuką nie można przegapić! Zdecydowanie warta polecenia!
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na81 rok temu
Szkoła szpiegów Stuart Gibbs
Szkoła szpiegów
Stuart Gibbs
Powrót do początków po rozczarowaniu tomem 11 🔄 Po lekkim rozczarowaniu najnowszym tomem Szkoły szpiegów, wróciłem do początku serii, żeby zobaczyć czy wciąż się broni. I szczerze - wciąż uwielbiam Bena i spółkę! ❤️ Historia prosta, ale klasyczna 📖 Historia jest dość prosta i klasyczna: Zwykły chłopak trafia do szkoły szpiegów. W sumie nie za bardzo wie dlaczego, ale wizja bycia super szpiegiem przekonuje go do dalszej pracy. 💪 I to DZIAŁA! Humor od pierwszej strony! 😂 Stuart Gibbs od samego początku pokazuje, że potrafi pisać z humorem, który utrzyma przez wiele tomów (no dobra, może nie przez TOM 11, ale przez większość! 😅). Benjamin - zabawny i uroczy ❤️ Benjamin jest zabawny, ale też uroczy na swój sposób. I momentalnie zyskuje sympatię czytelników! Nie jest super sprytny, nie jest super silny, ale jest autentyczny - i to robi różnicę! 💯 Podział kompetencji - Ben + Erica = PERFEKCJA 🤝 Bardzo mi się podoba też, nazwijmy to, "podział kompetencji": Erica Hale - NIE typowa "girl boss"! Erica Hale na pierwszy rzut oka wydaje się zwykłą "girl boss" - ot, postać jaką widzieliśmy bardzo często w ostatnich latach. ALE Gibbs robi coś bardzo dobrego: Ben i Erica fantastycznie się uzupełniają i są super partnerami! 👏 Erica: Spryt, siła, umiejętności bojowe 💪 Ben: Inteligencja, analiza, umiejętności społeczne 🧠 Razem są niepokonani! To nie jest "ona ratuje go" ani "on ratuje ją" - to jest prawdziwe partnerstwo. Cała paleta sympatycznych bohaterów! 🌈 Ale generalnie poznajemy całą paletę sympatycznych bohaterów: ✅ Warren ✅ Zoe ✅ Alexander To wszystko są postacie, które zdobywają sympatię w mniej niż kilka sekund! ⚡ Każdy ma swój unikalny charakter, każdy wnosi coś do historii. I to jest piękne - od PIERWSZEGO tomu budujemy więź z bohaterami. ❤️ Idealny pierwszy tom! 🏆 Przy tym pierwszy tom jest IDEALNY pod tym względem, że: Opcja 1: Standalone ✅ Może być jedynym tomem, jaki przeczytacie - i będziecie zadowoleni! Historia ma początek, środek i koniec. Nie zostaniecie z cliffhangerem (w przeciwieństwie do "Fali"! 😅). Opcja 2: Początek serii ✅ A jeżeli będziecie czytać dalej - też będziecie zachwyceni! Bo zobaczycie jeszcze więcej swoich ulubionych postaci w akcji! 🎬 To jest świetne zarządzanie serią - pierwszy tom daje satysfakcję, ale też zachęca do kolejnych. Drobny minus: Intrygа trochę za łatwa 🔍 Drobny minus za intrygę: Szczerze uważam, że trochę za łatwo ją rozwiązać. I brakuje tych twistów, z których słyną kolejne tomy. ALE: To pierwszy tom! Gibbs dopiero buduje świat, postacie, relacje. Twisty przyjdą w kolejnych tomach (i BOY, czy przyjdą! 🎢). Więc to wybaczam. 😊 Werdykt "Szkoła szpiegów" (tom 1) to fantastyczny początek serii, który wciąż się broni po powrocie do niego po 11 tomach! Plusy: ✅ Benjamin - zabawny i uroczy od pierwszej strony (momentalnie zyskuje sympatię!) ✅ Humor Gibbsa - działa od początku do końca! 😂 ✅ Ben + Erica = perfekcyjny podział kompetencji (prawdziwe partnerstwo, nie "girl boss" ratuje chłopaka) ✅ Cała paleta sympatycznych bohaterów (Warren, Zoe, Alexander - sympatia w sekundy!) ✅ Idealny pierwszy tom - może być standalone LUB początkiem serii (satysfakcja w obu przypadkach!) ✅ Super przygoda nie tylko dla najmłodszych - dorośli też się świetnie bawią! 🎉 Minusy: ❌ Intryga trochę za łatwa - można ją rozwiązać ❌ Brak twistów z późniejszych tomów (ale to pierwszy tom, więc wybaczam!) Ocena: ⭐⭐⭐⭐½/5 Powrót do początków po rozczarowaniu tomem 11 pokazał mi, że seria NADAL ma w sobie magię! Ben wciąż zabawny, Erica wciąż sprytna, humor wciąż działa. Problem nie jest w DNA serii - problem jest w TYM, co Gibbs z nią zrobił w tomie 11. Dla kogo: Dzieci 10-14 lat (idealny wiek!),dorośli szukający lekkiej, zabawnej przygody szpiegowskiej, fani serii wracający do początków po rozczarowaniu nowymi tomami 😅 Nie dla kogo: Osoby szukające super skomplikowanych intrygą z twistami (to przyjdzie w kolejnych tomach!),czytelnicy oczekujący "dorosłych" tematów. P.S. Wróciłem do tomu 1 po rozczarowaniu tomem 11 - i przypomniałem sobie, dlaczego pokochałem tę serię! ❤️ Ben, Erica, Warren, Zoe, Alexander - wszyscy tu są, w pełnej formie, z pełną charyzmą. Gibbs, wróć do korzeni! To DZIAŁA! 💪 P.P.S. Tom 1 można przeczytać jako standalone i być zadowolonym. Ale znacie mnie - przeczytałem wszystkie 11 tomów. I nie żałuję (może poza tomem 11 😅). P.P.P.S. Erica Hale to NIE "girl boss" - to partner, który uzupełnia Bena. I to jest piękne. To jest prawdziwe równouprawnienie w literaturze dziecięcej. 👏🏆
Esi - awatar Esi
ocenił na71 miesiąc temu
Szkoła Szpiegów na wakacjach Stuart Gibbs
Szkoła Szpiegów na wakacjach
Stuart Gibbs
Drugi tom = poziom pierwszego (a nawet ZABAWNIEJSZY!) 😂 Drugi tom trzyma poziom pierwszego, a nawet jest jeszcze zabawniejszy! 🎉 I to mówię jako ktoś, kto właśnie skończył maraton wszystkich 11 tomów - więc mogę porównać! 📚 WIĘCEJ ALEXANDRA = WIĘCEJ RADOŚCI! 🎭 Ten tom ma też znacznie więcej Alexandra od poprzedniego! A jest to jedna z moich ulubionych postaci! ❤️ (Alexander - niekompetentny, ale uroczy ojciec Eriki, który jakoś zawsze wychodzi obronną ręką 😅) Poznajemy kolejnego Hale'a! Ale poznajemy tutaj też kolejnego Hale'a - i on również wypada GENIALNIE! 🌟 Choć na inny sposób niż Alexander. Nie spoileruję kto, ale rodzina Hale to szpiegowska dynastia, a każdy z nich ma swój unikalny styl! 🕵️‍♂️🕵️‍♀️ Akcja prowadzona LEPIEJ niż w tomie 1! 🎬 Akcja też jest prowadzona lepiej niż w poprzednim tomie. Tutaj dosłownie czujemy, że Ben jest zagrożony w każdym momencie! 😨 W tomie 1 intrygа była trochę za łatwa (jak pisałem w recenzji). Tutaj? Napięcie realne, stawki wyższe, twisty lepsze! 💥 Foreshadowingi z tomu 1 - Gibbs planował to od początku! 🧩 A jeżeli ktoś zrobi sobie maraton wszystkich tomów (podobnie jak ja),też doceni porozrzucane gdzieniegdzie foreshadowingi z pierwszego tomu! Co pokazuje, że Gibbs naprawdę miał pomysły na dalszą historię. 👏 To nie jest seria pisana "na bieżąco" - to jest zaplanowana narracja od samego początku! (Przynajmniej na początku... bo tom 11... cóż 😅) Minusy - i są ich trzy 📉 MINUS 1: Tylko połowa w dziczy 🏕️ Szkoda, że jedynie około połowa książki faktycznie dzieje się w dziczy, a druga w mieście. Tytuł brzmi "Szkoła Szpiegów na wakacjach" / "Spy Camp", więc oczekiwałem więcej survival'u, więcej natury, więcej kemping vibes! ⛺ Ale druga połowa to miasto. Nie źle! Ale trochę wprowadzające w błąd. 🤷 MINUS 2: Relacja Ben/Erica niespójna z końcówką tomu 1 💔 Wydaje mi się, że relacja Bena i Eriki jest nieco niespójna z końcówką poprzedniego tomu. Pod koniec pierwszego tomu wydawali się być bardziej ze sobą zżyci. A tutaj niemal wracamy do punktu zero. 🔄 Rozumiem to: Poprzedni tom w finale pokazał rozwój ich relacji, żeby usatysfakcjonować czytelnika. Ale już kolejne tomy wymagały, żeby to nieco cofnąć (bo inaczej byliby razem w tomie 2, a seria ma 11 tomów! 😅). To wybieg fabularny, ale trochę zgrzyta. 😕 MINUS 3: Problem długoterminowy - postacie jako "support" 👥 Trzeci minus to w praktyce problem długoterminowy: O tóż Gibbs przedstawia nam w tym tomie około 3 postacie (poza tym nowym Hale'em),które będą wracały w kolejnych tomach. ALE: Zawsze jako support i postacie z tła. 😐 Co jednak jest trochę smutne, bo dobre żonglowanie postaciami było jedną z największych zalet całego cyklu! (I właśnie TEN problem wybuchnie w tomie 11 - gdzie wszystkie postacie są niemrawe i wklejone "żeby być"! 💔) Werdykt "Szkoła Szpiegów na wakacjach" (tom 2) trzyma poziom pierwszego, a nawet jest zabawniejszy! Plusy: ✅ Zabawniejszy niż tom 1! 😂 ✅ WIĘCEJ ALEXANDRA - jedna z moich ulubionych postaci! 🎭 ✅ Poznajemy kolejnego Hale'a - wypada genialnie (na inny sposób niż Alexander) ✅ Akcja prowadzona lepiej - czujemy że Ben jest zagrożony w każdym momencie! 🎬 ✅ Foreshadowingi z tomu 1 - Gibbs planował serię od początku! 🧩 ✅ Lepsze twisty niż w pierwszym tomie Minusy: ❌ Tylko połowa w dziczy - druga połowa w mieście (tytuł wprowadza w błąd) 🏕️➡️🏙️ ❌ Relacja Ben/Erica niespójna z końcówką tomu 1 (cofnięcie rozwoju dla potrzeb serii) 💔 ❌ Problem długoterminowy - 3 nowe postacie, ale zawsze jako "support" i tło (a dobre żonglowanie postaciami było siłą cyklu!) 👥 Ocena: ⭐⭐⭐⭐½/5 Świetny drugi tom, który buduje na fundamencie pierwszego! Humor działa, akcja lepsza, Alexander wraca, poznajemy nowego Hale'a, foreshadowingi pokazują że Gibbs planował serię. Szkoda tylko że: (1) mniej dziczy niż obiecywał tytuł, (2) relacja Ben/Erica cofnięta dla potrzeb fabuły, (3) nowe postacie zostają "supportem" zamiast pełnoprawnymi bohaterami. Ale to wciąż solidny 4½/5! 💪 Dla kogo: Fani tomu 1 (kontynuacja trzyma poziom!),dzieci 10-14 lat, dorośli robiący maraton serii (foreshadowingi docenicie!),fani Alexandra (więcej go tutaj!) 🎉 Nie dla kogo: Osoby oczekujące czystego "survival/camping" tomu (tylko połowa w dziczy),czytelnicy oczekujący linearnego rozwoju relacji Ben/Erica (tu się cofa). P.S. Robiąc maraton 11 tomów doceniłem foreshadowingi z tomu 1, które wracają w tomie 2! Gibbs planował tę serię od początku! 🧩✨ P.P.S. MINUS 3 (postacie jako "support") to problem, który eksploduje w tomie 11 - gdzie wszystkie postacie są niemrawe. Gdyby Gibbs dał tym 3 postaciom więcej miejsca, tom 11 byłby lepszy! 😢 P.P.P.S. Alexander ❤️❤️❤️ Więcej go tutaj i jestem szczęśliwy! 😂 P.P.P.P.S. Relacja Ben/Erica cofnięta w stosunku do końca tomu 1 - rozumiem to (seria ma 11 tomów!),ale trochę zgrzyta. Gibbs, mogłeś to zrobić bardziej subtelnie! 😅
Esi - awatar Esi
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Bitwa na Równinach Mereim

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bitwa na Równinach Mereim