Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek

Okładka książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek autora Sylwia Chutnik, 9788380574519
Okładka książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek
Sylwia Chutnik Wydawnictwo: Debit Cykl: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek (tom 4) literatura dziecięca
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek (tom 4)
Data wydania:
2021-10-27
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-27
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380574519

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek

Średnia ocen
6,7 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek

avatar
477
477

Na półkach:

Polska edycja słynnego światowego cyklu, która ma za zadanie przybliżyć młodym czytelnikom sylwetki 100 wybitnych kobiet z naszego kraju. A każdej biografii towarzyszy portret wykonany przez jedną z wielu zaproszonych do projektu polskich ilustratorek.

Niestety książka cierpi na tzw. „rozstrzał autorytetów”, co dla mnie jest barierą nie do przejścia. Postawienie obok siebie dwukrotnej noblistki, która zmieniła bieg nauki, oraz influencerek, których wkład w historię jest – delikatnie mówiąc – ulotny, buduje dziwny przekaz. I choć seria ma charakter franczyzy, można odnieść wrażenie, że to odcinanie kuponów od cudzego sukcesu. Oryginał autorstwa Favilli i Cavallo był rewolucją, polska wersja wydaje się być dopasowana do aktualnych trendów w mediach społecznościowych.

Polska edycja słynnego światowego cyklu, która ma za zadanie przybliżyć młodym czytelnikom sylwetki 100 wybitnych kobiet z naszego kraju. A każdej biografii towarzyszy portret wykonany przez jedną z wielu zaproszonych do projektu polskich ilustratorek.

Niestety książka cierpi na tzw. „rozstrzał autorytetów”, co dla mnie jest barierą nie do przejścia. Postawienie obok...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
993
280

Na półkach:

Publikacja Sylwii Chutnik to inspirująca podróż przez historię kobiet, które miały odwagę marzyć i działać. Cenię autorkę za umiejętność łączenia prostoty przekazu z głębokim przesłaniem. „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek” przypominają, że odwaga i mądrość mogą przybierać różne formy – od naukowych odkryć po społeczne inicjatywy. Podczas lektury czułam dumę, że pochodzę z kraju, w którym kobiety potrafiły walczyć o swoje miejsce w świecie.
Książka zachęca do refleksji, dodaje skrzydeł i pokazuje, że sky is the limit – wystarczy chcieć sięgnąć po więcej.

⭐ Ocena: 7/10

Publikacja Sylwii Chutnik to inspirująca podróż przez historię kobiet, które miały odwagę marzyć i działać. Cenię autorkę za umiejętność łączenia prostoty przekazu z głębokim przesłaniem. „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek” przypominają, że odwaga i mądrość mogą przybierać różne formy – od naukowych odkryć po społeczne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
160
128

Na półkach:

Na początku nie byłam przekonana do wyboru niektórych kobiet przez autorkę lecz po przeczytaniu uważam, że każdej z Nas należy się miejsce w takiej książce.
Każda z Nas wypełnia w życiu wiele ról jako matka, córka, babcia, siostra, pracownik lub pracodawczyni.
Każda z Nas ma wiele doświadczeń pozytywnych jak i negatywnych, pasmo sukcesów i porażek.
Każda z Nas ma swoją własna historie do opowiedzenia.

Na początku nie byłam przekonana do wyboru niektórych kobiet przez autorkę lecz po przeczytaniu uważam, że każdej z Nas należy się miejsce w takiej książce.
Każda z Nas wypełnia w życiu wiele ról jako matka, córka, babcia, siostra, pracownik lub pracodawczyni.
Każda z Nas ma wiele doświadczeń pozytywnych jak i negatywnych, pasmo sukcesów i porażek.
Każda z Nas ma swoją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

189 użytkowników ma tytuł Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek na półkach głównych
  • 101
  • 82
  • 6
31 użytkowników ma tytuł Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek na półkach dodatkowych
  • 12
  • 6
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Ocena 6,1
tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Okładka książki Kłirówy. Te, które złamały zasady Justyna Bilik, Sylwia Chutnik
Ocena 7,5
Kłirówy. Te, które złamały zasady Justyna Bilik, Sylwia Chutnik
Okładka książki Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie Sylwia Chutnik, Ola Szmida
Ocena 7,9
Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie Sylwia Chutnik, Ola Szmida
Okładka książki Bajki mają moc. Wspierające opowiadania dla dzieci i rodziców Sylwia Chutnik, Marta Iwanowska-Polkowska, Joanna Jagiełło, Grzegorz Kasdepke, Barbara Kosmowska, Aneta Krasińska, Urszula Młodnicka, Ewa Nowak, Joanna Olech, Ewa Świerżewska, Joanna Szulc, Jarosław Żyliński
Ocena 9,3
Bajki mają moc. Wspierające opowiadania dla dzieci i rodziców Sylwia Chutnik, Marta Iwanowska-Polkowska, Joanna Jagiełło, Grzegorz Kasdepke, Barbara Kosmowska, Aneta Krasińska, Urszula Młodnicka, Ewa Nowak, Joanna Olech, Ewa Świerżewska, Joanna Szulc, Jarosław Żyliński
Sylwia Chutnik
Sylwia Chutnik
Jedna z najważniejszych i najbardziej utalentowanych polskich pisarek, autorka m.in. Kieszonkowego atlasu kobiet, Cwaniar, czy Tyłem do kierunku jazdy. Laureatka Paszportu „Polityki”, trzykrotnie nominowana do Nagrody Literackiej Nike. Pisze także sztuki teatralne i felietony. Jej książki zostały przetłumaczone już na 10 języków. Ma doktorat z nauk humanistycznych. Laureatka Społecznego Nobla Ashoki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach Michał Rusinek
Podbipięta, czyli co się kryje w nazwiskach
Michał Rusinek Joanna Rusinek
Chociaż dzisiejsza książka dla dzieci i młodzieży autorstwa Michała Rusinka, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, pojawiła się na rynku wydawniczym już w 2022 roku, to w moje ręce trafiła całkiem niedawno i od razu mnie szalenie urzekła. Polecam ją z całego serca całym rodzinom, bo temat ciekawy, fascynujący, oryginalny, a przy okazji taka lektura może być bodźcem do dalszych poszukiwań w naszym drzewie genealogicznym, a kto wie co tam jeszcze nowego znajdziemy…? Autor odkrywa w tej przepięknie wydanej książce pochodzenie prawie 300 polskich nazwisk – liczba iście imponująca! Sama książka zainspirowała mnie do napisania wierszyka (mam nadzieję, że nie z rymami uznanymi nomen omen za częstochowskie),więc dzisiaj nietypowo opowiem o niej w ten oto sposób: Dawno tutaj nie było nic dla milusińskich, lecz już to nadrabiam i tworzę takie rymki Temat wszak ciekawy, bo jak dobrze wiecie każdy z nas nazwisko nosi jakieś przecież! I Michał Rusinek – świetny pisarz, człowiek stworzył taką książkę, o której opowiem: „Podbipięta czyli co się kryje w nazwiskach” a sprawa z nimi wcale nie jest oczywista. Do księgi tej zajrzyjcie, która ogrom wiedzy rusinkową frazą podaje jak należy! Każdy z nas tam jakoś wszak się nazywa i niniejsza książka meandry te odkrywa. Bogactwo językowe nazwisk w Polsce znanych i tych popularnych, i mniej używanych. Mamy więc paletę, od Dudy po Szlęzaka, Bandurę, Śliwińskiego, Grzyba, Podolaka. Autor opowiada, skąd Wiśniewski czy Kozak, skąd się wzięli Zuber, Landau, Pszczółka, Koza. Błysk w oku, śmiech szeroki gdy nam on wyjaśnia dlaczego Warzecha, a dlaczego Kaczka? Odkrywa Ojczenasza, Pokrzywę, Gomołę, zagląda do Górala, Czesaka i Kohna. Są nazwiska od ptaków, od zawodów, cech; jest więc Kogut, Ławniczak i Holoubek jest! Piękne ilustracje, mądre wyjaśnienia, całość bardzo „smaczna”, więc do polecenia! Brak mi tu jedynie numeracji stronek, ale warto szukać, biorąc książkę w dłonie. I wielką przyjemność sprawi także tobie, gdy poszukasz i o swoim nazwisku się dowiesz 😃 RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na81 rok temu
Pupy, ogonki i kuperki Maria Bulikowska
Pupy, ogonki i kuperki
Maria Bulikowska Mikołaj Golachowski
Zacznę od tego, co najważniejsze: to nie jest tylko zabawna książka o pupach. To mądra, przyrodnicza, pełna luzu, a przy tym bardzo potrzebna opowieść o świecie zwierząt – od tej strony, którą literatura dziecięca zbyt długo omijała z dezynfekującym grymasem. Golachowski – biolog i podróżnik – nie owija w bawełnę. Pisze o ogonkach i kuperkach tak, jakby to była rzecz najważniejsza na świecie. I ma rację – bo z punktu widzenia ewolucji, przetrwania, komunikacji czy kamuflażu – bardzo często jest. Zaskoczyło mnie, jak dobrze ta książka trafia do dzieci i do… rodziców. Moja czteroletnia córka po lekturze potrafi wskazać, który ogon służy do obrony, a który do wabienia. A ja sam – amator-przyrodnik z pociągiem do słowa – czytałem i śmiałem się razem z nią. Nie z niej. Z nią. A to różnica. Do tego dochodzą fenomenalne ilustracje Marii Bulikowskiej (Mroux) – złośliwie zabawne, lekko absurdalne, idealnie dopasowane do treści. To nie są tylko obrazki. To komentarz, dialog z tekstem, wizualne „Ha!” rzucone między wiersze. Minimalistyczne, celne i odważne. Jak cała książka. Golachowski nie infantylizuje tematu. Nie robi z pupy kotka z kokardką. Robi z niej – i słusznie – bohatera. Tłumaczy, pokazuje, opowiada. O hipopotamach robiących helikopter, o żukach bombardierach, o małych i dużych tyłkach świata. A wszystko to w stylu lekkim, przystępnym i szalenie inteligentnym. To książka, która śmieszy i uczy. Dziecięcy śmiech staje się tutaj bramą do wiedzy – o naturze, o ciele, o świecie. Bo przecież śmiech z pupy to nie brak ogłady. To pierwszy krok ku świadomości ciała, oswajanie wstydu i budowanie pewności siebie. I to jest piękne. A przy okazji – szalenie potrzebne. Pupy, ogonki i kuperki to pozycja obowiązkowa w każdej domowej biblioteczce. Nie tylko dla fanów przyrody. Dla każdego, kto chce z dzieckiem rozmawiać o świecie – bez udawania, że nie ma kupy. Bo jest. I to z niej rośnie najlepszy śmiech. I całkiem spora część wiedzy.
Michał Wilk - awatar Michał Wilk
ocenił na1010 miesięcy temu
Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado Zofia Stanecka
Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado
Zofia Stanecka Marianna Sztyma
Ta książka autorstwa Zofii Staneckiej kupiła mnie w całości. Podczas lektury, śmiałam się, wzruszałam, kiwałam sobie w myślach do samej siebie głową szepcząc-"tak właśnie jest, gdy człowiek ma psa, a pies-człowieka". 🐕 Tytułowa Lotta jest autentyczną psicą autorki, a jej zdjęcia można bez problemu obejrzeć na koncie Zofii Staneckiej. Pomysł na fabułę polegał na tym, żeby główną bohaterkę osadzić w fikcyjnej rodzinie i na tym tle pokazać jej życie, takie jakim ono było przez ostatnich dziesięć lat. 🐕 Warto zaznaczyć, że z historią Lotty, mocno sprzężona jest biografia jamnika Drania, pierwszego psa autorki, który uczył ją umiejętności rozumienia psiego języka i psich spraw. 🐕 „Lotta. Czyli jak wychować ludzkie stado”, to nie tylko opowieść o psich przygodach z ludzkim stadem – to portret psychologiczny psa ze wszystkimi jego jasnym i ciemnymi stronami. Opieka nad psem to bowiem nie tylko zabawa i przytulanie, ale i również poważne obowiązki od wychowania, przez opiekę medyczną, na ponoszeniu odpowiedzialności za szkody kończąc. Mamy tutaj pierwszoosobową narrację, prowadzoną z perspektywy dziewczynki, a nie zwierzaka.Ta życiowość fabuły sprawiła, że w trakcie głośnego czytania, moje dzieci nadstawiały ucha, żeby wychwycić jak najwięcej smaczków z życia niesfornej Principiessy. 🐕 Poręczne wydanie, znakomicie dopełniają rysunki Marianny Sztymy, która niezwykle trafnie przedstawia psio-ludzkie relacje.Lotta urzeka subtelnością, emocje przekazuje całą sobą. Kolorowe rysunki właśnie po to są, żeby pokazać te emocje, te elektryzujące bycie razem w różnych sytuacjach.Obok proste, komiksowe szkice Lotty otoczone wianuszkiem psich rozważań. 🐕 Opowieść o przygodach Lotty jest jedną z cudowniejszych książek, jakie miałam przyjemność czytać.Szalenie zabawna, urocza i niewiarygodnie wręcz autentyczna.Przeczytacie tu o dzikich pogoniach za okolicznymi kotami, przebiegłych sposobach na leżakowanie na kanapie oraz tysiącach dróg, prowadzących wprost to psich przysmaków.Każdy rozdział jest potężną dawką dobrego humoru, a historie podane są w przezabawny i przyjemny sposób. 🐕 Gorąco polecam przygody Lotty absolutnie każdemu, bo jest to opowieść, z której się nie wyrasta. @bajkowy.zawrot.glowy
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na81 rok temu
Kocie ścieżki. Japonia Jolanta Jaworska
Kocie ścieżki. Japonia
Jolanta Jaworska
„Kocie ścieżki. Japonia" to jedna z tych książek, które bierze się do ręki „na chwilę”, a odkłada dopiero po obejrzeniu ostatniej ilustracji. Niewielka objętość nie oznacza tu ubogiej treści. Całość działa jak dobrze skomponowana pigułka wiedzy o Japonii, podana w bardzo przystępnej, spokojnej formie. Przewodnikiem po Kraju Kwitnącej Wiśni zostaje kot Kotaru. Ten pomysł sprawdza się zaskakująco dobrze. Koci narrator nadaje lekturze lekkość, porządkuje tematy i naturalnie prowadzi czytelnika przez codzienność, zwyczaje, język i kulturę Japonii. Nie ma tu nachalnej edukacji ani „lekcji do odrobienia”. Informacje pojawiają się mimochodem, w rytmie krótkich rozdziałów i ilustracji. Styl Jolanty Jaworskiej pozostaje prosty, klarowny i bardzo czytelny. Zdania są krótkie, komunikatywne, pozbawione zbędnych ozdobników. Dzięki temu książka dobrze trafia do dzieci, ale nie męczy dorosłych, którzy czytają ją wspólnie albo z ciekawości sięgają po nią sami. Dużym atutem pozostaje też warstwa językowa – podstawowe japońskie słowa i zwroty podane są w sposób naturalny, bez przeciążania. Ogromną rolę odgrywają ilustracje. Jest ich dużo, często zajmują całe strony, a tekst podporządkowuje się obrazowi. Styl graficzny przyciąga uwagę, uspokaja i zachęca do oglądania detali. Każda rozkładówka zaprasza do zatrzymania się na chwilę, a nie do „przebiegnięcia” książki od deski do deski. Zakres informacji pozostaje świadomie podstawowy. „Kocie ścieżki. Japonia” najlepiej sprawdzą się jako pierwsze spotkanie z tematem. Dla czytelników, którzy szukają pogłębionej wiedzy, książka może okazać się wstępem do dalszych poszukiwań. I właśnie taką funkcję spełnia bardzo dobrze. Całość zostawia po sobie dobre wrażenie: ciepłe, estetyczne i spokojne. To książka, która budzi ciekawość świata, nie przytłacza nadmiarem faktów i daje przyjemność z samego czytania i oglądania. Idealna do wspólnej lektury i do samodzielnego odkrywania.
Aga Cybulska - awatar Aga Cybulska
oceniła na102 miesiące temu
Gdybym była książką André Letria
Gdybym była książką
André Letria José Jorge Letria
Gdybym była książką chciałabym, żeby trafił na mnie ktoś, dla kogo będę historią życia. A gdybyś ty był(a) książką? Właśnie te rozważania są punktem wyjścia i kwintesencją książki Jose Jorge Letrii i Andre Letrii pt. "Gdybym była książką" od Wydawnictwa Format. To kolejna wyjątkowa publikacja od tego wydawcy. Jest to pozycja skierowana do odbiorców w różnym wieku, ponieważ jej forma, wymowa i przesłanie są bardzo uniwersalne, a odwołanie do czytelniczej wrażliwości wykracza poza wszelkie ramki metrykalne. To książka, która zabiera nas do świata książkowych marzeń i szukania interpretacji w sobie. Na książkę składa się ponad dwadzieścia rozkładówek zawierających ilustrację i niezbyt długi tekst, a właściwie jedno zdanie. Punktem wyjścia każdego z nich jest fraza "Gdybym była książką..." uzupełniana w bardzo różnorodny sposób. Te zdania są jakby zapisem marzeń książek, ale przede wszystkim świadectwem wyobrażeń czytelników i ich doświadczeń. Są tu kwestie mniej lub bardziej oczywiste, ale każda z nich po kolei okazuje się bardzo bliska nam, miłośnikom książek. Ilustracje w książce mają formę bardzo prostą, nazwałabym ten styl "plakatowym", a jednocześnie mają swoją ciekawą i wyrazistą symbolikę i doskonale współgrają z tekstem. Cieszą oko i zachęcają do szukania własnej interpretacji, do przyjrzenia im się, a może nawet do narysowania własnych, będących interpretacją własnych uzupełnień tytułowej frazy. Do tego książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie, na grubszym papierze, dzięki czemu czytelnik od razu czuje, że ma w ręku coś wyjątkowego. Zwracam też waszą uwagę na genialną w swej prostocie okładkę, na której zastosowano pewien drobny trik. Zauważyliście, że litera "a" w słowie "była" ma inny kolor niż słowo, a do tego delikatnie wtapia się z tłem okładki? Dzięki temu prostemu zabiegowi otrzymujemy sugestię, że tytuł czytać można także jako "Gdybym był książką" i tym samym do interpretowania całej frazy zachęcani są zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Naprawdę, uważam że to genialne. To wyjątkowy projekt, który jest werbalizacją marzeń każdego czytelnika. Kolejna wydawnicza perełka, która wzrusza i zachwyca. Must have każdego bibliofila.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na84 lata temu
Wielka Panda i Mały Smok James Norbury
Wielka Panda i Mały Smok
James Norbury
„WIELKA PANDA I MAŁY SMOK” – JAMES NORBURY „Wielka Panda i Mały Smok to książka, którą czytałam dwa lata temu, ale przy okazji świątecznej cudownej atmosfery i noworocznych postanowień wpadła po raz kolejny w moje ręce i przekartkowałam sobie jej strony. Zachwyt, zachwyt i jeszcze raz zachwyt! Prosty przekaz malowniczy, tak cudowny, że serce drży każdą nutą nad mądrością słów spisanych przez Jamesa Norbury’ego. Autor James Norbury cały czas zachwyca się życiem i dzieli się z nami czytelnikami zdobytą wiedzą w trudnym okresie swojego życia. Wówczas natknął się w antykwariacie na książkę o buddyzmie, zachwycił się tym, o czym opowiadała. Dzięki niej zaczął zgłębiać zagadnienia duchowości i medytacji. A im więcej się dowiadywał tym bardziej zdawał sobie sprawę, że nie musi poddawać się nękającym go myślom, że może wszystko co najgorsze przetrwać i przezwyciężyć. Odkrył to, co pozwoliło mu się poczuć szczęśliwym i nie zostawił tego tylko dla siebie. Zapragnął z całego serca podzielić się tym z innymi, stąd ta książka w moich rękach i być może w waszych. Serdecznie ją polecam. To magiczna piękna chwila. Strony z cudownymi ilustracjami, ot taka Panda i Mały Smok wędrują i rozmawiają, są w podróży przez świat, a może przez życie, analizują filozofują udzielają cennych wskazówek, na szczęście na miłość… Dają sporą dawkę inspiracji i wiele bogatych treści choćby takich, że nie tyle ważny jest cel podróży, lecz droga. A jeśli droga to oczywiście w dobrym towarzystwie. Nie ważne dokąd idę, najważniejsze to z kim. Kto jest u mojego boku, że wspólnie razem pokonujemy przeciwności, wspólnie doświadczamy, wspieramy się, trwamy i jesteśmy. Jedną z głównych wartości tej książki, to oprócz bogatej treści są oczywiście niesamowite ilustracje wykonane przez samego autora, to ogromny talent, świetna kreska, prostota kolorów, a mimo to robi niebanalne wrażenie. Wydobywa esencję, smakuje jak dobra herbata, o której tak często rozmawiają Panda z Małym Smokiem. Te ilustracje pomogły wielu ludziom na całym świecie przetrwać ciężki czas w życiu. W każdą ilustrację James Norbury włożył całe swoje serce, dlatego tak bardzo przemawiają do tylu osób. Przekazał dobroć dzięki tez zdobytemu doświadczeniu, kiedy pomagał osobom samotnym, trwającym w leku i depresji. Zszokowało go ogromne ludzkie cierpienie, chciał coś zmienić. Chciał stworzyć lokalną grupę wsparcia, ale zamiast tego zaczął malować i pisać przekazując mądre idee w najprostszy możliwy sposób. Udało się, jest sukces! Książka inspiruje, bohaterowie niczym Mały Książę snują opowieści, podróżują i mimo zgubionej drogi, odkrywają jej piękno. Często rzeczy niezaplanowane potrafią nas zachwycić, oczarować i przemienić. Dostrzegają wspaniałości, których zazwyczaj nikt nie zauważa. Tak często przechodzimy obojętnie wokół czegoś lub kogoś nie zdając sobie sprawy ileż może być szczęścia w niedostrzeżonym momencie życia. Pozostawię kilka cytatów, niech Was zachwycą i zachęca do sięgnięcia po tę wspaniałą książkę. - „Niektórzy ludzie są jak świece. Spalają się, żeby przynieść światło innym”. - „Mały Smoku, czy słyszysz wiatr, który szumi w gałęziach drzew? To natura mówi nam, żebyśmy zatrzymali się na chwilę, oddychali i po prostu byli”. - „Czasem myślę, że nie jestem wystarczająco dobry - zwierzył się Mały Smok. Drzewo wiśni nie porównuje się z innymi drzewami - odrzekła Wielka Panda. Po prostu rozkwita”. - „Wszystkie rzeczy przemijają, mój mały. To właśnie czyni je tak cennymi”. - „- Liście umierają - zauważył Mały Smok. - Nie smuć się z tego powodu - odparła Wielka Panda. – Jesienią natura pokazuje nam, jak piękne może być przemijanie”. - „Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie można zrobić dla drugiej osoby, to słuchać jej z uwagą”. - „Kiedy zapalasz latarnię dla kogoś innego, tak naprawdę oświetlasz własną ścieżkę”. Życzę samych przyjemności z czytania, wyruszcie w drogę z Wielką Pandą i Małym Smokiem. Miłej lektury 😊
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na93 miesiące temu
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata Ana Cristina Herreros
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata
Ana Cristina Herreros
Książka jest gruba, duża i ciężka, ma grube kartki, duże litery... i niewiele treści. Jak na swój format, zadziwiająco mało treści (nie tylko ja to zauważyłem) i szczerze mówiąc irytuje mnie to BARDZO i nic tu nie pomoże twarda oprawa i ładne rysunki (one są naprawdę ładne ale niewiele to zmienia). To takie: "zróbmy dwa razy ładniej, weźmy trzy razy więcej" - a takiego czegoś nie popieram. Nie mówiąc już o tym, że nie da się jej czytać na leżąco - jest za ciężka. To wszystko (i to co zaraz napiszę) sprawia, że zupełnie nie jest warta swojej ceny okładkowej - no przykro mi. A jako używana, też nie jest warta cen jakie osiąga. Dobra już, to nie jest najważniejsze (ale mnie irytuje). Zwłaszcza, że treść... też mnie jakoś nie porwała. Dosłownie żadna baśń mnie nie poruszyła (no może ostatnia: "Wiadomość od zająca", i może jeszcze "To, co nieuniknione"),nie zapadła w pamięć (pomijając tą, która przypomina "Kumę Śmierć" braci Grimm, ale tą znam od dziecka i owszem, to jest moja ulubiona baśń braci Grimm). Te baśnie mogłyby być w o czymkolwiek, niewiele by to zmieniło... No może jestem trochę zbyt krytyczny ale po tomiku baśni o śmierci, które miały niby pomóc nam się z nią oswoić, spodziewałem się jednak chyba jakichś głębokich przesłań, a tak naprawdę poza pojedynczymi (jak w tych wyżej wymienionych baśniach),to nie za bardzo tu jakieś są... To po prostu zbiór baśni związanych ze śmiercią. Równie dobrze można by napisać zbiór baśni związanych z roślinami albo z podróżami albo z czymkolwiek innym. Być może moje oczekiwania były zbyt wysokie. To wszystko nie znaczy jednak, że lektura nie dała mi przyjemności - to są baśnie, baśnie zawsze dobrze się czyta ;) Więc mimo wszystko to była przyjemna lektura i jeśli ktoś ma okazje i lubi baśnie - zapraszam. Ale jeśli ktoś nie ma okazji, to nie warto wydawać na nią 30-40zł (o cenie okładkowej nawet nie wspomnę),no chyba że jest się aż tak wielkim fanem baśni ;) "Bez względu na to, jak straszna jest śmierć, życie toczy się dalej. Nieustannie budujemy domy, nasi bracia nieprzerwanie przekazują swe dziedzictwo. Ale jeszcze nigdy nie istniała na ziemi twarz, która bez końca może patrzeć prosto w Słońce." (str.206 - "Gilgamesz z Uruk szuka nieśmiertelności") '"Póki żyję, nie zamierzam umierać." - zasłyszane od staruszka w barze.' (str. 197) (czytana: 1-21.01.2024) 4-/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych Polek