Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem

Okładka książki Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem autora Przemysław Staroń, 9788326838095
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem
Przemysław Staroń Wydawnictwo: Agora literatura młodzieżowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2021-10-13
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-13
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326838095

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem



książek na półce przeczytane 2110 napisanych opinii 1473

Oceny książki Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem

Średnia ocen
8,0 / 10
144 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem

avatar
837
805

Na półkach:

To przyjemna książka, świetna kontynuacja poprzedniej. Podoba mi się przedstawiony w niej światopogląd.

To przyjemna książka, świetna kontynuacja poprzedniej. Podoba mi się przedstawiony w niej światopogląd.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
290
224

Na półkach:

Kolejny raz, gdy Autor z zapleczem merytorycznym, bagażem doświadczeń i wiedzą psychologiczną burzy mur między dziećmi a dorosłymi. Bo to, że książka skierowana jest do młodzieży, to jedno. Dla dorosłych to idealna lektura do przyuczenia się i refleksji. Jak zawsze rewelacyjne ilustracje i ciekawe nawiązania kulturowe!

Kolejny raz, gdy Autor z zapleczem merytorycznym, bagażem doświadczeń i wiedzą psychologiczną burzy mur między dziećmi a dorosłymi. Bo to, że książka skierowana jest do młodzieży, to jedno. Dla dorosłych to idealna lektura do przyuczenia się i refleksji. Jak zawsze rewelacyjne ilustracje i ciekawe nawiązania kulturowe!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
678
454

Na półkach: , ,

Podobnie jak pierwsza część - trochę psychologii, trochę dydaktyki, trochę tematów związanych z adolescencją i poznawaniem siebie. Odwołania do filozofii, popkultury, literatury... W przystępnej, szczerej i otwartej formie zostały omówione ważne zagadnienia, związane z emocjami, trudnymi momentami w życiu czy z własnym JA. A do tego w towarzystwie postaci znanych z filmów, komiksów, książek... Pozycja zarówno dla młodzieży, jak i pracujących z młodzieżą. Rozszerza i pogłębia nieco motywy z I tomu, warto czytać po kolei, bo występują nawiązania do poprzedniej części.

Podobnie jak pierwsza część - trochę psychologii, trochę dydaktyki, trochę tematów związanych z adolescencją i poznawaniem siebie. Odwołania do filozofii, popkultury, literatury... W przystępnej, szczerej i otwartej formie zostały omówione ważne zagadnienia, związane z emocjami, trudnymi momentami w życiu czy z własnym JA. A do tego w towarzystwie postaci znanych z filmów,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

342 użytkowników ma tytuł Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem na półkach głównych
  • 174
  • 162
  • 6
59 użytkowników ma tytuł Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem na półkach dodatkowych
  • 32
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem

Inne książki autora

Okładka książki 15 (u)ważnych opowieści napisanych przez polskich autorów Anna Alboth, Zuzanna Kopcińska, Barbara Kosmowska, Agnieszka Kossowska, Dorota Kotas, Margaret Amaka Ohia-Nowak, Przemysław Staroń, Ifi Ude, Agnieszka Wielądek, Krzysztof Wiśniewski, Rafał Witek, Monika Wrzosek
Ocena 7,2
15 (u)ważnych opowieści napisanych przez polskich autorów Anna Alboth, Zuzanna Kopcińska, Barbara Kosmowska, Agnieszka Kossowska, Dorota Kotas, Margaret Amaka Ohia-Nowak, Przemysław Staroń, Ifi Ude, Agnieszka Wielądek, Krzysztof Wiśniewski, Rafał Witek, Monika Wrzosek
Przemysław Staroń
Przemysław Staroń
Psycholog i kulturoznawca, wykładowca Uniwersytetu SWPS i Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sopocie oraz współzałożyciel Centrum Rozwoju Jump, w ramach którego wspiera rozwój i stymuluje umiejętność myślenia młodzieży, dorosłych i seniorów. Nauczyciel dyplomowany, autor książek, twórca Zakonu Feniksa, nagrodzony przez Komisję Europejską orędownik spotkań pokoleń. Wybrany Człowiekiem Roku 2019 w kategorii “Wzorowe sprawowanie” w plebiscycie czytelników “Gazety Wyborczej”. Wyróżniony w konkursie im. Ireny Sendlerowej "Za naprawianie świata" i konkursie o Nagrodę im. Janusza Korczaka. Nagrodzony LGBT+ Diamond 2019 Polish Business Award, finalista Nauczycielskiego Nobla - Global Teacher Prize 2020, Digital Shaper 2020, jest na liście 100 osób, które zmieniają Polskę (na lepsze) wg Noizz.pl. Członek Kolegium Ekspertów Instytutu Strategie 2050. Tutor ponad 50 finalistów i laureatów Olimpiady Filozoficznej, fan kreatywnego nauczania i twórca pracowni #utrzy, jako prekursor wykorzystania Snapchata w edukacji nazywany profesorem Snapem. Nauczyciel Roku 2018, ambasador Fundacji Kosmos dla Dziewczynek,
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

My, trans Piotr Jacoń
My, trans
Piotr Jacoń
Kiedy dziennikarz newsowy, kojarzony z chłodnym profesjonalizmem szklanego ekranu, decyduje się na osobiste wyznanie, świat mediów zazwyczaj wstrzymuje oddech. Piotr Jacoń zrobił jednak coś znacznie ważniejszego niż tylko „coming out” jako ojciec transpłciowej córki. Napisał książkę, która jest pomostem między hermetycznym światem teorii a bolesną, codzienną praktyką życia osób transpłciowych w Polsce. Przyznaję tej pozycji ocenę 8/10, ponieważ jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, czym jest empatia w działaniu. „My, trans” nie jest suchym wykładem o medycznych aspektach tranzycji. To zbiór niezwykle intymnych rozmów – nie tylko z osobami transpłciowymi, ale i z ich bliskimi: rodzicami, partnerami, rodzeństwem. Jacoń, sam będąc w procesie oswajania nowej rzeczywistości swojej rodziny, staje się dla swoich rozmówców partnerem, a nie tylko przesłuchującym. Dzięki temu czytelnik otrzymuje wgląd w emocje, które zazwyczaj zostają za zamkniętymi drzwiami: od paraliżującego lęku i poczucia winy, przez gniew na systemowe wykluczenie, aż po oczyszczającą akceptację. Najmocniejszym i jednocześnie najbardziej frustrującym elementem książki jest obraz polskiego systemu prawnego i medycznego. Jacoń bezlitośnie punktuje absurdalność procedur, w których dziecko musi pozywać własnych rodziców, by móc uzgodnić płeć w dokumentach. Autor pokazuje, że transpłciowość w Polsce to nie tylko walka z własną tożsamością, ale przede wszystkim wyczerpująca wojna z biurokracją i brakiem elementarnej wrażliwości instytucji. To sprawia, że „My, trans” nabiera charakteru manifestu politycznego w najlepszym tego słowa znaczeniu – walczącego o prawo do godnego życia. Wysoka nota wynika z niesamowitej uczciwości autora. Jacoń nie kreuje się na bohatera; otwarcie przyznaje się do własnych błędów, do „żałoby” po synu, którego nigdy nie było, i do trudności w nauce nowych zaimków. To sprawia, że książka jest autentyczna. Dlaczego nie pełna dziesiątka? Momentami narracja staje się bardzo emocjonalna, co dla czytelnika szukającego bardziej zdystansowanej analizy socjologicznej może być przytłaczające. Struktura książki jest nieco mozaikowa, co wymaga od odbiorcy dużego skupienia, by nie zgubić wątków poszczególnych rodzin. „My, trans” to lekcja pokory. Piotr Jacoń udowadnia, że miłość do dziecka to proces ciągłego uczenia się go na nowo. To książka, która odczarowuje demony „ideologii”, pokazując, że za każdym nagłówkiem w gazecie stoi żywy człowiek, który chce po prostu bezpiecznie wyjść po bułki do sklepu. To lektura, która zmienia optykę i – miejmy nadzieję – skruszy choć kilka murów obojętności w naszym społeczeństwie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na823 dni temu
Stan splątania Roksana Jędrzejewska-Wróbel
Stan splątania
Roksana Jędrzejewska-Wróbel
Rodzice nie rozumieją swoich nastoletnich dzieci. To nie jest okrągłe zdanko, od którego wygodnie zacząć recenzję. Ba, szczerze chciałbym, żeby była to mądrość z działu psychologicznego w kolorowej gazecie albo chwytliwa uwaga rzucona w telewizji śniadaniowej. Niestety, to szczera prawda. Międzygeneracyjne antagonizmy to cecha procesu zastępowania jednego pokolenia przez inne. A jednak dziś młody człowiek jest szczególnie narażony na poczucie odrzucenia i bagatelizowanie własnych problemów. Roksana Jędrzejewska-Wróbel stawia pytania o powody takiego stanu rzeczy, odpowiedź zaś, której udziela książka Stan splątania, są z gruntu rzeczy oczywiste. Ale ujrzane oczami samych głównych zainteresowanych zyskują nagle wyraźności i doniosłości. Jest ich troje – wszyscy chodzą do ósmej klasy. Maria to perfekcjonistka i kujonka, która pogoń za sukcesem przypłaca zaburzeniami odżywiania i koniecznością uczęszczania na psychoterapię. Lena chce odciąć się od świata, by nikt już nie zwracał na nią uwagi. Miłosz realizuje się w szkole muzycznej, coraz częściej jednak czuje, że wiolonczela to nie jego wybór. Uwikłani w szarą, cokolwiek opresyjną codzienność, szukają siebie. Bo w rzeczy samej środowisko, w którym ci młodzi ludzie wzrastają, jest bardziej opresyjne niż niejeden zakład karny. Ich przestrzenią życiową jest nowo wzniesione osiedle, grodzone szlabanami i bramami na kod, gdzie każdy człowiek ma wydzieloną parumetrową enklawę zielonej trawy, pilnie strzeżoną przed oczami jemu podobnych „ludzi sukcesu”. Szkoła – oczywiście prywatna – stawia przede wszystkim na dyscyplinę, spełniając tym samym oczekiwania rodziców, by kształcić przyszłych geniuszy, a także mając na uwadze czysto merkantylny cel odnoszenia sukcesu w kolejnych rankingach. Wreszcie rodzice: ostatnie ogniwo systemu całodobowej przemocy psychicznej. Bezrefleksyjni, zafiksowani na własnych problemach, bagatelizujący trudności, z jakimi mierzą się ich dzieci, niewidzący świata poza ciasnymi normami i zasadami, które narzucili sobie sami. Reguły gry są proste: najpierw szalony bieg z pracy i do pracy, a potem „film, crossfit, domowa fauna, Netflix”, jak zwykł melorecytować Adam Zieliński. Dla dorosłych z twardym kośćcem jest to prawda równie niekwestionowana jak dla naszych przodków wieczorny pacierz, a nocny płacz do poduszki czy marnowanie każdej chwili z telefonem przy uchu to po prostu cena, jaką bezdyskusyjnie należy zapłacić. Nic zatem dziwnego, że chcą oni, by ich dzieci wpisywali się w ten sam schemat – w to samo wyobrażenie sukcesu okupionego szczęściem i zdrowiem psychicznym. Młodzi tymczasem jeszcze myślą, szukają, pytają i wątpią, choć nie potrafią do końca powiedzieć, co w tak prowadzonym życiu jest nie tak. W tym musi im pomóc ktoś z zewnątrz. Cała recenzja na stronie: https://www.zapiskizkultury.pl/roksana-jedrzejewska-wrobel-stan-splatania-zaplatani-w-doroslosc/
Zapiskizkultury - awatar Zapiskizkultury
ocenił na84 miesiące temu
Przyjaciel Północy Ilona Wiśniewska
Przyjaciel Północy
Ilona Wiśniewska
Zanurzając się w tej lekturze, przypomniałam sobie jak w pierwszej bądź drugiej klasie podstawówki przepadłam w pseudo reportażu Centkiewicza pt. "Anaruk, chłopiec z Grenlandii". Miłe przypomnienie lat dziecięcych, gdzie czytałam ów powieść przygodową, przy biurkowej lampce, gdy za oknem było ciemno i padał śnieg. "Przyjaciel północy" pomaga młodemu czytelnikowi zanurzyć się w dotąd nieznany mu świat. Poznaje nowe gatunki zwierząt, roślin oraz występujące między nimi zależności. Widać, że autorce bliski jest temat ekologii, fleksitarianizmu, praw zwierząt i ochrony natury przed wyniszczającą i pełną rządzy działalnością człowieka. Są to tematy złożone, więc by zachować równowagę, bohaterowie są dość prości, zwłaszcza antagoniści tej młodzieżówki. I jak to w romantycznych utworach bywa...natura każe wyrodnych i chciwych ludzi. Oczywiście, zakończenie wydaje się być niewiarygodne, jednak chyba każdy, komu zależy na dobrostanie naszej Matki Ziemi, chciałby zobaczyć jak boleśnie odpłaca ona swoim winowajcom. Piękne i inspirujące jest przypomnienie, że tak "odludne" miejsce wcale nie jest końcem świata, a jego początkiem. Pełna pokory, przemyśleń, niekiedy ponurych, ale stonowanych tak, aby dziecko lub młodzieniaszek mógł ją przetrawić i czerpać frajdę z lektury. Wątek kryminalny był jasny od samego początku, ale dla dziecka, to dobre wprowadzenie w detektywistyczny świat i łączenia poszlak. I do tego ciekawe ilustracje. Oby więcej takich książek było na naszym rodzimym ryneczku, łączących rozrywkę z edukacją. Z perspektywy dorosłej osoby 6+/10, z dziecka 7/10.
Strapiony Marzyciel - awatar Strapiony Marzyciel
ocenił na71 rok temu
Polacy pod tęczową flagą Anna Konieczyńska
Polacy pod tęczową flagą
Anna Konieczyńska
Chciałoby się powiedzieć, że ta książka to Polaków portret własny, bo poza przedstawieniem tu, w sposób reporterski, sylwetek osób nieheteronormatywnych, dużo można się z niej dowiedzieć o większości Polaków i tego jaki mają stosunek do inności, tolerancji i akceptacji czy równych praw dla wszystkich. Mimo, że książka dotyczy bardzo poważnych tematów, napisana jest lekko i czyta się ją błyskawicznie. To obraz tęczowej Polski z czasów przed i w trakcie pandemii, tego czego doświadczają osoby LGBT+, z czym muszą się mierzyć i jak mimo wszystko trudno nam żyć w tym kraju nad Wisłą. Bo Polska, choć może nie wszyscy Polacy, wciąż zajmuje ostatnią pozycję wśród krajów Unii Europejskiej, jako miejsce dobre do życia dla tęczowej społeczności. Brakuje nam regulacji prawnych dotyczących uznania związków partnerskich czy równości małżeńskiej, praw dla par wychowujących dzieci w związkach jednopłciowych i procedur przy tranzycji płci. Nie jest wesoło w Polsce być innym, nie jest też sprawiedliwie, ale jak pokazuje ta książka dużo się zmieniło i dalej zmienia. Przed nami jeszcze daleka droga, której nie ułatwiają rządzący i Kościół, ale przemian społecznych nie da się uniknąć i bardzo dobrze. Przykład innych państw pokazuje, że przeciwnicy społeczności LGBT+ stoją po niewłaściwej stronie historii i jest szansa i by u nas żyło nam się wszystkim lepiej. Pomaga w tym większa świadomość i widoczność osób nieheteronormatywnych. Im będzie nas więcej w przestrzeni publicznej, ale także prywatnej, tym więcej ludzi się z tematem oswoi, nie będzie widziało w naszej orientacji czy tożsamości nic dziwnego i szybciej ją zaakceptuje. Czego sobie i wszystkim życzę. Książkę serdecznie polecam!!! Współpraca barterowa z @takczytam.poznan
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na62 lata temu
Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem Przemysław Staroń
Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem
Przemysław Staroń
Czy wiecie, że każdy może zostać bohaterką czy bohaterem. Uzmysłowiła mi to książka „Szkoła Bohaterek i Bohaterów” Przemka Staronia. Autor przywołuje historie znanych postaci z książek i filmów. Pisze między innymi jak sobie radzić z życiowymi wyzwaniami, jak również, że każda emocja ma znaczenie. Wspomina na przyklad o Percym Jacksonie, o dyslektycznym nadpobudliwym chłopcu, mającym kłopoty z koncentracją. Percy, rzeczywiście jest inny, dowiaduje się, że jest synem boga Posejdona. Gdy wreszcie trafia do obozu herosów spotyka inne dzieci bogów olimpijskich. Rozmowa z jednym z nich stanowi dla niego punkt przełomowy. Dowiaduje się między innymi, że brak koncentracji wynika z tego, że widzi za dużo, ma bardziej wyczulone zmysły niż inni śmiertelnicy. Staroń na podstawie tej historii uzmysławia nam, że często, to co jest w nas słabe, staje się źródełem sukcesu,mocy. Autor w tym rodziale przywouje również wybitne umysły Alberta Einsteina czy Thomasa Edisona, nie byli oni prymusami, a ich geniusze objawiły się dużo później. Może przedwodnią myślą tych historii niech będzie, to, żeby się nigdy nie poddawać. Kto wie kiedy objawi się w nas geniusz i trafimy na poddatny grunt dla naszego umysłu:) Czy naprwdę istnieją brzydcy ludzie? Ocenianie drugiego człowieka, nie mówi o ocenianym, tylko o tym, kto ocenia o jego kompleksach. „ Cokolwiek mówimy o innych, bardzo często mówimy o samych sobie”. Bohaterem tego rozdziału jest Auggie, z filmu „Cudowny chłopak”, wie on, że zawsze będzie oceniany przez pryzmat swojego nieestetycznego wyglądu.Jest z tym pogodzony. Jednak pewnego razu, będąc w stołówce przysiada się do niego Summer „-Dlaczego usiadłaś ze mną? A ta odpowiada wprost: Bo chcę mieć w koncu miłych przyjaciół” :) W tym momencie wygląd traci swoją moc,a ważniejsze okazuje się SERCE. W rozdziale tym znaczenia nabierają słowa Lisa z „Małego Księcia” - „Dobrze widzi się tylko sercem”. Gust zmienia się w zależności od sytuacji. A"(...) ranią, krzywdzą, upokarzają nas ci, którzy nie mogą sobie poradzić z własną frustracją." Każdy z nas ma inny temperament, osobowość i charakter. Dla każdego fajne jest coś innego. Bohaterka autorki Christelle Dabos, Lustrzanna, pokazuje, że po prostu nie koniecznie trzeba uwielbiać czas spędzany z inymi ludzmi. Nie każdy jest ekstrawertykiem. Każdy za to ma inny stopień pobudzenia wewętrznego. Otóż introwertyk pisze autor, jest pełen bodzców płynących z własnego organizmu. Ekstrawertyk ma niski poziom pobudzenia wewnętrznego i dlatego potrzebuje więcej bodzców z zewnątrz. Introwertyk nie boi się ludzi, potrzebuje po prostu mniej towarzystwa. Dla każdego z nich/nas jest miejsce w świecie. Dowiadujemy się jeszcze, że ten podział nie jest czarno - biały, że ludzi cechuje również ambiwersja. Świetnym przykładem ambiwertka wymienionym książce jest mój ulubiony bohater Włóczykij z Doliny Muminków. Jesienią wyrusza w samotną wędrówkę, by wiosną powrócić i przeżywać chwile ze swoimi przyjaciółmi Boimi się wszyscy, nie znam dziecka czy dorosłego, który nie odczuwał by lęku. Świetną receptą na radzenia sobie z lękiem serwuje Lupin uczniom III rocznika Hogwardu. Bohaterowie dowiadują się, że w szafie znajduje się bogin, upiór. Nikt nie zna jego kształtu ani wyglądu, dopiero, gdy bogin wychodzi z ukrycia przybiera postać, dostosowaną do osoby, która ma z nim styczność. Dla Rona cierpiącego na arachnofobię przybrał postać pająka. Weasleya jednak nie dopada pająk ponieważ ochroniło go zalkęcie obronne Lupina. Polegało ono na tym, że zmieniało przeistoczonego w nasz największy strach, bogina w coś śmiesznego, w tym przypadku na odnóżach pająka pojawiły się wrotki. Wychodzi na to, że tym co najbardziej niweluje lęk jest śmiech drodzy Bohaterowie. W końcu często, to czego się boimy jest absurdalne, niedorzeczne i śmieszne, na przykłąd potwór w ciemnym pokoju, który zniknie, gdy tylko pojawi się światło. To właśnie znaczy obronne zaklęcie RIDDIKULUS, użyte przez nauczyciela. W końcu lęk wprowadza nas w stan absolutnej powagi i napięcia. Niestety, zagrożenia też bywają poważne i ich nie należy bagatelizować, a tylko od razu porozmawiać o nich z dorsosłymi. Każde emocje, nasze uczucia informują nas o tym co jest dla nas ważne. Nasza psychika jest złożona i często nas zaskakuje. Istotne jest, żeby, poznawać i uczyć się siebie. Poznaj samego siebie - mówi wyrocznia w Delfach.Natomiast sekretem uporania się z tym, co negatywnie rozsadza nas od środka jest pogodzenie się z danym uczuciem, dowiadujemy się z książki. Emocje należy traktować zupełnie serio. Poznać machanizmy ich działania. W końcu emocje są naszymi supermocami zauważa Staroń. Akceptacja, nie walka, dopuszcza miejsce dla danej emocji, co pozwala na jej racjonalizację. Warto wtedy wypowiedzieć, co się czuje lub porozmawiać z kimś bliskim. Ważne jest również to, że w momencie akceptacji emocji, przestajemy z nią walczyć i otwiera się przed nami masa możliwości radzenia sobie z nią i alternatywy usunięcia powodów, które ją wywołały. A jeszcze,co ważne:– chłopaki też płaczą. Przemsyłąw Staroń psycholog, nauczyciel etyki i filozofii przypomina również, że „Radość dzielona, jest radością podwójną. Ból dzielony jest bólem o połowę mniejszym”. Bohaterowie jeteście silni, wspaniali, mądrzy i zawsze dacie sobie radę! Trzymajcie się dzielnie. A jeśli coś was przerasta bez żadnych wahań przedstawcie temat rodzicom, bliskim, nauczycielom i pedagogom. Uczmy się rozmawiać, to wielka sztuka! Przemysław Staroń(nauczyciel roku 2018) napisał książkę między innymi o miłości, o nadziei, o lęku, o złości,o porażkach oraz o inności. Z którą sam musiał się mierzyć. Nie zdołałam opisać Wam wszystkich rozdziałów i szczegółów, zapraszam do zapoznania się z książką. Może odnajdziecie tam cenne wskazówki dla siebie. Książka jest skierowana zarówno dla młodzieży jak i dorosłych.Serdecznie polecam. Jest jeszcze druga część.❤️
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na91 miesiąc temu
Mam nadzieję Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
Mam nadzieję
Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
W świecie zdominowanym przez nagłówki wieszczące nieuchronną katastrofę, Katarzyna Czajka-Kominiarczuk decyduje się na gest niemal wywrotowy – publikuje manifest na rzecz optymizmu. „Mam nadzieję” to książka, która świadomie rezygnuje z bezpiecznego dystansu, do którego autorka przyzwyczaiła nas na swoim blogu. Tym razem Zwierz Popkulturalny nie analizuje najnowszego serialu HBO, lecz zaprasza nas do intymnej rozmowy o tym, jak nie oszaleć w rzeczywistości pełnej lęku. Choć intencje są szlachetne, a pióro sprawne, całości wystawiam ocenę 6/10. To lektura potrzebna jako doraźny plaster, ale zbyt mało odkrywcza, by stać się fundamentem nowej filozofii życiowej. Głównym założeniem publikacji jest próba odnalezienia motywacji w świecie, który zdaje się rozpadać na naszych oczach. Autorka prowadzi nas przez labirynt kryzysów i społecznych niepokojów, starając się udowodnić, że nadzieja nie jest jedynie naiwnym życzeniem, lecz aktywną postawą intelektualną. Największym atutem książki jest bez wątpienia styl – lekki, gawędziarski, a jednocześnie erudycyjny. Czajka-Kominiarczuk potrafi wpleść w rozważania o emocjach trafne nawiązania do kultury, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z dużą przyjemnością. Książka ma charakter eseistycznego poradnika, który nie narzuca jedynej słusznej drogi, lecz raczej zaprasza do wspólnej refleksji. Autorka celnie punktuje nasze współczesne obsesje na punkcie nieustannej produktywności, oferując w zamian rodzaj literackiego ukojenia. Dla wielu czytelników będzie to przedłużenie dobrze znanych i lubianych treści, podanych w bardzo estetycznej formie. Głównym zarzutem wobec „Mam nadzieję” jest jej pewna powierzchowność. Choć poszczególne fragmenty są napisane z wielką empatią, wiele z zawartych w nich tez brzmi jak zbiór oczywistości, które słyszeliśmy już wielokrotnie w podcastach czy mediach społecznościowych. Momentami ma się wrażenie, że autorka krąży wokół tematu, unikając głębszej, bardziej bolesnej analizy, przez co konkluzje bywają nieco zbyt „bezpieczne” i przewidywalne. Brakuje tu autentycznego momentu przełomowego, który faktycznie rzuciłby nowe światło na nasze lęki. Podsumowując, „Mam nadzieję” to pozycja idealna na gorszy wieczór, gdy potrzebujemy przypomnienia, że nasze obawy są współdzielone przez innych. To rzetelna, ciepła publikacja, która spełnia swoją doraźną funkcję wspierającą, ale nie rewolucjonizuje gatunku literatury faktu czy eseistyki. Dla wiernych fanów autorki będzie to wartościowe dopełnienie jej dotychczasowej twórczości, dla pozostałych – miły, choć nieco ulotny przerywnik w codziennym pędzie. To dobra, solidna szóstka – książka z sercem, której zabrakło nieco więcej analitycznej odwagi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na616 dni temu
Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado Zofia Stanecka
Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado
Zofia Stanecka Marianna Sztyma
Ta książka autorstwa Zofii Staneckiej kupiła mnie w całości. Podczas lektury, śmiałam się, wzruszałam, kiwałam sobie w myślach do samej siebie głową szepcząc-"tak właśnie jest, gdy człowiek ma psa, a pies-człowieka". 🐕 Tytułowa Lotta jest autentyczną psicą autorki, a jej zdjęcia można bez problemu obejrzeć na koncie Zofii Staneckiej. Pomysł na fabułę polegał na tym, żeby główną bohaterkę osadzić w fikcyjnej rodzinie i na tym tle pokazać jej życie, takie jakim ono było przez ostatnich dziesięć lat. 🐕 Warto zaznaczyć, że z historią Lotty, mocno sprzężona jest biografia jamnika Drania, pierwszego psa autorki, który uczył ją umiejętności rozumienia psiego języka i psich spraw. 🐕 „Lotta. Czyli jak wychować ludzkie stado”, to nie tylko opowieść o psich przygodach z ludzkim stadem – to portret psychologiczny psa ze wszystkimi jego jasnym i ciemnymi stronami. Opieka nad psem to bowiem nie tylko zabawa i przytulanie, ale i również poważne obowiązki od wychowania, przez opiekę medyczną, na ponoszeniu odpowiedzialności za szkody kończąc. Mamy tutaj pierwszoosobową narrację, prowadzoną z perspektywy dziewczynki, a nie zwierzaka.Ta życiowość fabuły sprawiła, że w trakcie głośnego czytania, moje dzieci nadstawiały ucha, żeby wychwycić jak najwięcej smaczków z życia niesfornej Principiessy. 🐕 Poręczne wydanie, znakomicie dopełniają rysunki Marianny Sztymy, która niezwykle trafnie przedstawia psio-ludzkie relacje.Lotta urzeka subtelnością, emocje przekazuje całą sobą. Kolorowe rysunki właśnie po to są, żeby pokazać te emocje, te elektryzujące bycie razem w różnych sytuacjach.Obok proste, komiksowe szkice Lotty otoczone wianuszkiem psich rozważań. 🐕 Opowieść o przygodach Lotty jest jedną z cudowniejszych książek, jakie miałam przyjemność czytać.Szalenie zabawna, urocza i niewiarygodnie wręcz autentyczna.Przeczytacie tu o dzikich pogoniach za okolicznymi kotami, przebiegłych sposobach na leżakowanie na kanapie oraz tysiącach dróg, prowadzących wprost to psich przysmaków.Każdy rozdział jest potężną dawką dobrego humoru, a historie podane są w przezabawny i przyjemny sposób. 🐕 Gorąco polecam przygody Lotty absolutnie każdemu, bo jest to opowieść, z której się nie wyrasta. @bajkowy.zawrot.glowy
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szkoła bohaterek i bohaterów 2, czyli jak radzić sobie ze złem