rozwińzwiń

Pieśni Chołów

Okładka książki Pieśni Chołów autora Maciej Głowacki, 9788395854637
Okładka książki Pieśni Chołów
Maciej Głowacki Wydawnictwo: Wertofix Media fantasy, science fiction
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2020-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-20
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395854637
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pieśni Chołów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pieśni Chołów



książek na półce przeczytane 1013 napisanych opinii 345

Oceny książki Pieśni Chołów

Średnia ocen
6,7 / 10
256 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pieśni Chołów

avatar
460
345

Na półkach: ,

Książka zachęciła mnie do siebie swoim opisem. Jest tam wzmianka o fantasy, o ciekawskim bohaterze, który trafia do małego miasteczka by rozwikłać wydarzenie które wciągnęło cały kraj.
A więc książka mnie nie wciągnęła. Książka rozpoczyna się ciekawie, mamy tu opis wydarzeń które wstrząsaną małym miasteczkiem. Niestety im dalej w książkę tym gorzej. Mam wrażenie że zbyt często powtarzany jeden i ten sam układ. Niby mamy tu wykształconego bohatera, który próbuje rozwikłać zagadkę i tzw. "morderstwo". Akcja toczy się mozolnie, nie ma tu żadnego zwrotu akcji, zbyt długie opisówki które nim skończyą zdanie, zniechęca to czytelnika i zaczyna wkurzać.
Też ciężko się czyta, ponieważ książka nie ma rozdziałów, jest pisana jednym stylem bez cienia humoru. Są dwa duże rozdziały, które niby mają dzielić wydarzenia ale to nie pomaga. Bardzo dłuzyło mi się czytanie tej książki. Mam wrażenie że jest be celu, bo nawet bohaterzy są pochowani w domach i ciężko uświadczyć "życie społeczne" w tym miasteczku. Dla chetnych i lubiących staropolskie klimaty.
Pozdrawiam 🤗📚

Książka zachęciła mnie do siebie swoim opisem. Jest tam wzmianka o fantasy, o ciekawskim bohaterze, który trafia do małego miasteczka by rozwikłać wydarzenie które wciągnęło cały kraj.
A więc książka mnie nie wciągnęła. Książka rozpoczyna się ciekawie, mamy tu opis wydarzeń które wstrząsaną małym miasteczkiem. Niestety im dalej w książkę tym gorzej. Mam wrażenie że zbyt...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
94
7

Na półkach:

Pomysł na świat i fabułę super. Niektóre fragmenty trochę się dłużyły. Nieidealna, ale dobrze się czytało. Końcówka też z fajnym pomysłem, ale zdecydowanie za długa - mogła być przyspieszona o połowę.

Pomysł na świat i fabułę super. Niektóre fragmenty trochę się dłużyły. Nieidealna, ale dobrze się czytało. Końcówka też z fajnym pomysłem, ale zdecydowanie za długa - mogła być przyspieszona o połowę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
7

Na półkach:

Fantastyka nieźle napisana, bez specjalnej głębi, ale dość przyjemna. Tylko do cholery jasnej, czemu główny bohater jest doktorem psychologii? Bardziej by pasował antropolog ewentualnie socjolog. Moim zdaniem to spory błąd redakcyjny, który zwyczajnie nie pasował do tematu działań bohatera, pomijając fakt, że jego wykształcenie miało średni wpływ na cokolwiek, dawało tylko motywację (nietrafioną!) do wprowadzenia go do akcji.

Fantastyka nieźle napisana, bez specjalnej głębi, ale dość przyjemna. Tylko do cholery jasnej, czemu główny bohater jest doktorem psychologii? Bardziej by pasował antropolog ewentualnie socjolog. Moim zdaniem to spory błąd redakcyjny, który zwyczajnie nie pasował do tematu działań bohatera, pomijając fakt, że jego wykształcenie miało średni wpływ na cokolwiek, dawało tylko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

447 użytkowników ma tytuł Pieśni Chołów na półkach głównych
  • 296
  • 146
  • 5
57 użytkowników ma tytuł Pieśni Chołów na półkach dodatkowych
  • 19
  • 11
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Maciej Głowacki
Maciej Głowacki
Maciej Głowacki - Miłośnik kultury Internetu. Wierzy, że dzięki sieci możemy tworzyć niespotykane dotychczas społeczeństwa, zdolne do wymiany tekstów kultury. W pracach stara się przekazać wszystko, co mogłoby albo nie mogłoby istnieć, ale miło jest pomarzyć, albo strach pomyśleć.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tartak Leśna Osada Paulina Stępień
Tartak Leśna Osada
Paulina Stępień
“Aaa, kotki dwa, Zaśnij albo będę zła” Do Leśnej Osady trafiamy w chwili, gdy jej bohaterowie pogrążeni są w smutku i żałobie. Pierwsze zdania zapraszają nas do starej rybackiej chaty, gdzie zapach ziół miesza się ze słodkawym odorem śmierci. Patrzymy oczami młodego Mieszka na martwy, cichy, dławiący smrodem rozkładu proces pożegnania rodziny z 8-letnim synem Cyrusem. Mroczny, przesiąknięty śmiercią prolog? Tak! Muszę Wam powiedzieć, że te kilka stron mnie kupiło! Poszłam w to! Powieść toczy się na wsi, pod koniec XIX wieku. Biorąc pod uwagę fakt, że 25 lat wcześniej wioskę nawiedziła do tej pory nienazwana zaraza, niosąca ze sobą krwawe żniwo, mieszkańcy mają specyficzne podejście do śmierci. Kilkudniowe czuwanie przy zwłokach z tasakiem w dłoniach - „Żeby przypadkiem nie wyszedł. Bez pomocy”- oraz roznosząca się woń rozkładu to normalne zjawiska. Mieszko wraca do Leśnej Osady po 25 latach tułaczki, oczekując, że wróci do swojego miejsca na ziemi i znajdzie na nowo dom. Kiedy wraca, okazuje się, że jego młodszy brat Eryk zbudował tartak i jest niepisanym włodarzem wsi, dając ludziom pracę i spokojny byt. Mówiąc kolokwialnie, ma absolutny szacun na dzielni. 😉 Co więcej! Wcale nie cieszy się z jego powrotu i przyjmuje swojego szalejącego po świecie brata, subtelnie rzecz ujmując, chłodno. Wraca do wioski, gdzie mężczyźni rządzą w swoich domach twardą ręką, a kobieta niewywiązująca się ze swojej rozrodczej roli jest wytykana palcami. Gdzie oprócz doktora ludzi leczy znachor Tolima, a istoty jak strzyga, rusałka, wieszczyca istnieją w świadomości mieszkańców wsi. Nie liczcie jednak na to, że będzie słowiańsko, bo nie będzie. W wiosce niektórzy mieszkańcy zaczynają mieć nieswoiste objawy chorobowe, niezrozumiałe ani dla lekarza, ani dla znachora. Miejscowy kapłan Brat Hieronim obawia się, że to sztuczki Złego. Dochodzi do wielu dziwnych, tragicznych zdarzeń…. Książka to debiut autorki. Szczerze w ogóle się tego nie domyśliłam, bo w posiadanie tej informacji weszłam po przeczytania całości. Myślę, że określenie folk horror świetnie do tej powieści pasuje. Wciąga od pierwszych stron. Wspaniały klimat grozy, tajemnicy, autorka doskonale utrzymuje atmosferę niepokoju. Po kolei mamy sposobność poznać bohaterów, z których każdy wydaje się mieć jakieś sekrety, brudy zamiecione pod dywan. Postacie są charakterystyczne, interesujące, większość z zaskakującą przeszłością. I tak gnałam po stronicach, z zaangażowaniem, z ciekawością, aż mniej więcej do 300 strony, gdzie BACH! Autorka odkrywa przed nami, co to za Złe się czai w wiosce! Konsternacja owinięta w pytanie: i po co ja to mam dalej czytać?!! ;) Oczywiście przeczytałam do końca, mroczny, niepokojący klimat utrzymywał się cały czas. Okazało się, że jeszcze było wiele brudnych tajemnic do odkrycia, a i koniec może zaskoczyć! Minusem książki dla niektórych może być to, że nie za dużo wiemy o świecie, w którym toczy się cała powieść. Gdzie ta Leśna Osada w zasadzie jest? Bo informacje mamy mniej więcej takie, że do najbliższego miasta jest 2 godziny drogi piechotą. 😉 Czy mamy jakieś prawo, poza tym wioskowym? Nie wiem. No gdzieś tam był jakiś król, jakiś błazen, wojna, ale ogólnie siedzimy sobie w tej wiosce, w której „…dobrze jest żyć, ale jeszcze lepiej umierać”. Cytat w ostatnim zdaniu jest dla mnie KLU powieści, zaciekawieni? 😉
Ewelina - awatar Ewelina
oceniła na66 miesięcy temu
Tajne przez magiczne Katarzyna Wierzbicka
Tajne przez magiczne
Katarzyna Wierzbicka
"Tajne przez magiczne" chciałam przeczytać od dawna! Słowiańskie demony, polskie Urban fantasy i praca w przedszkolu, to brzmiało jak idealny zestaw dla mnie. I summa summarum książka bardzo mi się spodobała, ale kilka rzeczy gdzieś nie do końca mi przypadły do gustu... Przede wszystkim chyba dlatego, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Przede wszystkim wszystkie sceny z dziećmi w niebezpieczeństwie mnie strasznie stresowały i nie chodzi mi tu tylko o sceny walk na śmierć i życie, czy braku kontroli nad magią, ale również te codzienne sytuacje z przedszkola... I ja wiem, że przy dzieciach nie da się uniknąć mini sytuacji kryzysowych, ale miałam w głowie retrospekcje z swoich praktyk w żłobku gdzie część sytuacji nie miałaby prawa zaistnieć - chociaż tutaj w większości rozrabiała magia... I po prostu te momenty gdzieś mnie wybijały z rytmu, bo denerwowałam się CZEMU TYCH DZIECI NIKT NIE PILNUJE (np. zostawiając grupę całkiem samą bez nadzoru dorosłej osoby). Ale wiem, że jest to gdzieś kwestią przede wszystkim mojej wrażliwości i wyczulenia, a nie samej książki. Oprócz tego niestety, ale główna bohaterka mnie okropnie irytowała, naprawdę starałam się ją polubić i w końcu polubiłam, ale nadal jej zachowanie momentami po prostu mnie wkurzało. Możliwe, że za bardzo mi przypominała Bridget Jones. No i myślę, że toszeczkę więcej światotwórstwa zrobiłoby niezłą robotę, bo naprawdę świetnie i spójnie wymyślona została historia, ale było mi za mało takich opisów poza główną akcją w danym momencie. Książka mimo tych kilku rzeczy, które niekoniecznie do mnie trafiły była bardzo przyjemna, czytało się ją szybko i lekko, jest to zdecydowanie świetna rozrywka w szczególności przez zawarty w niej humor, który momentami doprowadzał mnie do parskania śmiechem na głos - a sporą część książki czytałam w pociągu, gdzie i tak próbowałam być cichutko. Myślę, że cały wagon sprawdzał jaki tytuł trzymam w rękach i przez co się tak chichram. (Oczywiście trafiły się też żarty, które zupełnie nie były „w moim” humorze, ale była ich znaczna mniejszość i to, że takie też się pojawiały nie jest w żadnym razie minusem, bo poczucie humoru to totalnie indywidualna sprawa). Podsumowując, na pewno będę chciała sięgnąć po następną część, bo jestem bardzo ciekawa co się jeszcze wydarzy, w szczególności po TAKIEJ końcówce tej pierwszej części. No i niestety moje shipowanie od początku książki pewnych bohaterów skończyło się fiaskiem w sposób raczej nieodwracalny, bo już nie wyobrażam ich sobie razem... Ale i tak jestem mega ciekawa co mnie jeszcze czeka w tej serii – również, jeśli chodzi o temat właśnie potencjalnych wątków romantycznych.
nieprzeczytalna - awatar nieprzeczytalna
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Pieśni Chołów

Więcej
Maciej Głowacki Pieśni Chołów Zobacz więcej
Maciej Głowacki Pieśni Chołów Zobacz więcej
Maciej Głowacki Pieśni Chołów Zobacz więcej
Więcej