Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra

Okładka książki Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra autorstwa Sławomir Koper
Okładka książki Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra autorstwa Sławomir Koper
Sławomir Koper Wydawnictwo: Fronda biografia, autobiografia, pamiętnik
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2020-11-27
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380795747
Kolejna porcja smakowitych historii dotyczących klasyków literatury. Pierwszy zbiór opowieści p.t. „Sekretne życie autorów lektur szkolnych” stał się bestsellerem.


1. Johann z Czarnolasu. Niepolskie obyczaje Jana Kochanowskiego i Orszulka której – być może – nie było.
2. Gdy cię nie widzę nie wzdycham nie płaczę. Gustaw i Maryla. Prawda i legenda o największej romantycznej miłości Mickiewicza
3. Kordian i Krezus. Giełdowy wilk Juliusz Słowacki i jego trafione inwestycje.
4. Nie-boska farsa. Burzliwe życie i romanse wieszcza Zygmunta Krasińskiego
5. Ciężki los szpiega – pracoholika. Józef Ignacy Kraszewski.
6. Ku pokrzepieniu serc i … sakiewki. Finanse Henryka Sienkiewicza
7. Władysław Reymont i duchy. O upodobaniu noblisty do zjawisk paranormalnych, i oszustwie medycznym, które zapewniło mu niezależność finansową.
8. Ogień trawiący i zabójcza tęsknica. Małżeńskie niepowodzenia Jana Kasprowicza
9. Sezonowa miłość. Burzliwe związki i romanse Gabrieli Zapolskiej
10. Przyjaciel wesołego diabła. Przypadki Kornela Makuszyńskiego. Dlaczego autor książek dla dzieci chronicznie nie znosił dziatwy szkolnej.
11. W chruśniaku malinowym. Wszystkie kobiety Bolesława Leśmiana
12. Niezwykłe zastosowania celi Konrada. Kulisy kariery poetyckiej Czesława Miłosza.
13. Noblistka i wędkarz. Wisława Szymborska i Tytus Filipowicz
14. Diabeł ubiera się w …komisie. Prawdziwe oblicze Haliny Poświatowskiej.
15. Czwarta granica. Plagiat Adama Bahdaja
16. Czterej pancerni i bujda na resorach. Przypadki Janusza Przymanowskiego.
17. Jaki ojciec taki syn? Wszystkie donosy Andrzeja Szczypiorskiego i jego pierworodnego.
18. Najlepsza przyjaciółka Wandy Wasilewskiej. Janina Broniewska.
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra



665 665

Oceny książki Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra

Średnia ocen
6,7 / 10
184 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra

avatar
538
194

Na półkach:

Ta pozycja została odsłuchana jako audiobook...

Ta pozycja została odsłuchana jako audiobook...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
121
103

Na półkach:

Całkiem fajna pozycja, sympatyczna do czytania.
Bulwersuje mnie fakt jak wielu wstrętnych wewnętrznie ludzi jaki społeczeństwo stawiamy na piedestale. Niestety przydomkiem elit od zawsze było poczucie że mogą więcej. Jednak każda z tych historii niemalże kończy się nieszczęśliwie - złoty, upadki, seks (dużo seksu!),pieniądze, fiksacje, towarzystwo, sukces - a szczęścia wciąż brak. Pustka i poszukiwanie ciągle "tego czegoś" tylko po to by pod koniec życia uznać, że to co było wartościowe już minęło.

Dużo osób mnie nawet nie rozczarowało, po prostu zszokowało swoją wewnętrzną zgnilizna - i żadna umiejętność pięknego posługiwania się słowem ani renoma, światłość umysłu czy erudycja mnie nie przekona żeby taka osoba się zachwycać / czy jej twórczością/.

Całkiem fajna pozycja, sympatyczna do czytania.
Bulwersuje mnie fakt jak wielu wstrętnych wewnętrznie ludzi jaki społeczeństwo stawiamy na piedestale. Niestety przydomkiem elit od zawsze było poczucie że mogą więcej. Jednak każda z tych historii niemalże kończy się nieszczęśliwie - złoty, upadki, seks (dużo seksu!),pieniądze, fiksacje, towarzystwo, sukces - a szczęścia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7702
7680

Na półkach:

Można się wiele dowiedzieć.

Można się wiele dowiedzieć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

349 użytkowników ma tytuł Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra na półkach głównych
  • 222
  • 127
70 użytkowników ma tytuł Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra na półkach dodatkowych
  • 24
  • 9
  • 9
  • 8
  • 6
  • 6
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra

Inne książki autora

Sławomir Koper
Sławomir Koper
Historyk, absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Autor m. in.: "Tajemnic i sensacji świata antycznego", "Miłości, seksu i polityki w starożytnej Grecji i Rzymie", "Śladami pierwszych Piastów", "Wędrówek po Polsce piastowskiej", "Spaceru po Lwowie", "Życia prywatnego elit II Rzeczypospolitej". Aktualnie specjalizuje się w okresie międzywojennym dziejów Polski i historii polskiej obyczajowości XIX stulecia. W swoich książkach stara się pokazać historię „z ludzką twarzą”; ważne osobistości w dziejach naszego kraju w życiu codziennym, nie unikając drażliwych tematów. Wychodząc z założenia, że życie prywatne, z jego wszystkimi składnikami jest ważną częścią biografii każdego człowieka, porusza tematy z reguły pomijane przez innych badaczy. A polityk czy artysta ukazany „w szlafroku i kapciach” zyskuje tylko na autentyczności. Nic tak bowiem nie fałszuje obrazu jak tworzenie posągowych postaci, pozbawionych uczuć, wad czy zwykłych ludzkich słabości. Sławomir Koper mieszka w Legionowie, oprócz historii pasjonuje się muzyką i sportem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra przeczytali również

Kobiety ze słynnych polskich obrazów. Boskie, natchnione, przeklęte Iwona Kienzler
Kobiety ze słynnych polskich obrazów. Boskie, natchnione, przeklęte
Iwona Kienzler
Dużo lepsza pozycja niż "Kobiety ze słynnych obrazów" tej samej autorki. Przede wszystkim dlatego, że pani Kienzler skupiła się w większym stopniu na tytułowych kobietach, a nie jak w poprzedniej książce na artystach, którzy te kobiety namalowali. Bohaterkami tej książki są: Barbara Radziwiłłówna (uważano, że jej rysy ma Matka Boska Ostrobramska),Anna Katarzyna Orzelska (nieślubna córka króla Augusta II Mocnego),żona Jana Matejki - Teodora (nie wiedziałam, że ta kobieta miała tak trudny charakter),Eliza Pareńska (tragiczna postać, którą portretował Wyspiański),Helena Modrzejewska, Maria Balowa (kochanka Jacka Malczewskiego) i Pola Negri. Książka okazała się całkiem ciekawa i przeczytałam ją z przyjemnością, szczególnie te rozdziały, których bohaterkami były mniej znane panie. O Barbarze Radziwiłłównie, Helenie Modrzejewskiej, czy Poli Negri napisano już chyba wszystko i w tych przypadkach autorka mnie niczym nie zaskoczyła. Czego brakowało mi w tej książce? Przede wszystkim zdjęć. Rozumiem, że można sobie w Google sprawdzić jak wyglądały dzieła np. Jacka Malczewskiego, ale dla mnie brak takich zdjęć to spory minus. Polecam tę książkę nie tylko wielbicielom malarstwa , czy historii, bo napisana jest przystępnym językiem i nie wymaga wiedzy z zakresu sztuki. Nie jest to pozycja wybitna, ale całkiem solidna.
Justyna - awatar Justyna
oceniła na61 rok temu
Portrety kobiet niezwykłych Stefania Lazar
Portrety kobiet niezwykłych
Stefania Lazar
"Portrety kobiet niezwykłych” autorstwa Stefanii Lazar to pozycja, która udowadnia, że historia nie ma jednej płci, a jej najciekawsze rozdziały często pisane były drobnym pismem na marginesach oficjalnych kronik. Autorka serwuje nam literacką galerię postaci, które wymykają się schematom swoich epok, oferując czytelnikowi nie tylko suchy zestaw faktów, ale przede wszystkim emocjonalny wgląd w życie kobiet wybitnych, choć nierzadko zapomnianych. Zawartość książki to starannie wyselekcjonowany zbiór biografii, które łączą rzetelność historyczną z niemal beletrystyczną lekkością narracji. Lazar nie ogranicza się do jednego kręgu kulturowego, dzięki czemu otrzymujemy fascynujący przekrój postaw. Wśród bohaterek znajdziemy m.in. postać Anny Wazówny – królewny, która zamiast dworskich intryg wybrała botanikę i niezależność, stając się jedną z najlepiej wykształconych kobiet swoich czasów. Autorka z wielką czułością odmalowuje także sylwetkę Simony Kossak, krakowskiej zoopsycholożki, która porzuciła blichtr wielkiego świata dla życia w puszczańskiej leśniczówce, udowadniając, że empatia wobec natury jest najwyższą formą inteligencji. Nie zabrakło również miejsca dla postaci takich jak Maria Skłodowska-Curie, ukazaną jednak nie przez pryzmat dwóch Nobli, lecz jako upartą, pełną pasji kobietę walczącą z systemowym wykluczeniem. To, co wyróżnia tę publikację, to unikanie hagiograficznego tonu. Lazar nie stawia swoim bohaterkom pomników z lukru; pokazuje ich lęki, błędy i chwile słabości, co czyni te portrety niezwykle ludzkimi. Konstrukcja rozdziałów pozwala na dawkowanie lektury, choć styl autorki sprawia, że trudno oderwać się od kolejnych stron. Język jest soczysty, pełen detali z epoki, które pozwalają niemal poczuć zapach dawnych aptek czy chłód klasztornych cel. Przyznaję tej książce solidne 8/10. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, że „siła kobiet” to nie współczesny slogan, lecz fundament naszej cywilizacji. Choć niektóre biogramy pozostawiają lekki niedosyt, budząc apetyt na szerszą monografię, to właśnie ta zwięzłość jest największym atutem zbioru – działa on jak iskra rozbudzająca ciekawość. Lazar skutecznie przywraca głos tym, które zbyt długo milczały w cieniu mężczyzn, robiąc to z klasą, inteligencją i ogromnym szacunkiem do źródła. „Portrety kobiet niezwykłych” to nie tylko lekcja historii, to przede wszystkim manifest odwagi. Książka przypomina, że bycie „niezwykłą” nie zawsze oznacza wielkie czyny na polu bitwy; czasem to po prostu odwaga, by żyć po swojemu, wbrew oczekiwaniom otoczenia. To lektura inspirująca, napisana z pasją, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Idealny wybór dla tych, którzy w literaturze szukają autentyczności i ducha buntu ubranego w elegancką formę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu
Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują Sławomir Koper
Sekretne życie autorów lektur szkolnych. Nie tacy święci jak ich malują
Sławomir Koper
Przeczytałem. Teraz kiedy o tym myślę nieco kłuje mnie wstyd, bo to było jak zaglądanie do czyjegoś życia... nawet (bardzo często) do alkowy. To książkowy "Pudelek" czy inny "Pomponik", tylko nazwiska o wiele większe a osoby znamienitsze, bo przecież ze świata [wysokiej] literatury. Niestety, zawsze najciekawsze są te intymne smaczki, ploteczki prawdziwe. Jeśli idzie o autorów starej daty to zamierzchła historia, lecz wciąż żyją ludzie w książce wspomniani a związani z tymi postaciami. No cóż, wstydliwa ciekawość, książka na raz... Po lekturze refleksja: wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Kimże więc są autorytety literackie? Pomniki spiżowe... puste w środku. Puste, bo odlane od ludzkiej formy, która vanitas est. To ludzie jak każdy z nas, te same pragnienia i namiętności... tylko iskra boża większa, taka, że niektórych z nich na proch spaliła. Wydaje się, że wszyscy ostatecznie byli nieszczęśliwi... Te apokryficzne żywoty nauczyły mnie, że aby być dobry literatem trzeba: walić wódę, kochać się na zabój i seksić ile wlezie. Dodatkowymi atutami będzie homoseksualizm i oportunizm. Ta nauka jednak, chyba nie aktualna... chociaż jeszcze w latach 80', pan dyrektor filmowego wydawnictwa z serialu "Zmiennicy", łaskaw był rzecz, że by być literatem, trzeba być wykolejonym dewiantem. Poznałem więc sekrety, spisane przez pana Kopra... które wcale sekretami nie są, a jedynie dowodami niedoskonałe człowieczeństwo twórców literackich. Tak, przeczytam kolejne. Cholerny wojeryzm!
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na61 miesiąc temu
Ostatnie lata polskiego Lwowa Sławomir Koper
Ostatnie lata polskiego Lwowa
Sławomir Koper Tomasz Stańczyk
Smucą mnie książki o Lwowie, bo to niegdyś na wskroś polskie miasto, stolica Galicji, od wielu lat nie jest już w naszych granicach. W ostatnim rozdziale autorzy opisali jak Polacy byli począwszy od wiosny 1944 roku stopniowo wypędzani z ich własnego miasta. Według danych sowieckich jesienią 1944 roku 67% ludności stanowili Polacy, 26% Ukraińcy, więc rozpoczęły się "dobrowolne" przesiedlenia ludności polskiej na terytorium Polski, aby Lwów stał się ukraiński, choć nigdy ukraiński nie był. "Ostatnie lata polskiego Lwowa" to bardzo dobra książka, która mnie wielokrotnie wzruszyła. Autorzy poruszyli wiele ciekawych tematów, wydarzeń i postaci (Lem, Gabriela Zapolska, Szczepcio i Tońcio, słynny matematyk Stefan Banach, czy też wynalazca szczepionki na tyfus Rudolf Weigl) związanych ze Lwowem. Właściwie oprócz sprawy Gorgonowej, o której chyba napisano już wszystko, zawartość tej pozycji była dla mnie dosyć nowa i zaskakująca. Nigdy np. nie słyszałam o słynnych, również poza granicami Polski trunkach Baczewskiego. Dużo miejsca autorzy poświęcili rozdziałom o obronie Lwowa. Najpierw o tej udanej z 1918 roku, gdzie Ukraińcy byli bliscy przejęcia miasta, ale dzięki między innymi wysiłkom młodzieży lwowskiej nie doszło do tego, a potem o tej z września 1939 roku zakończonej wkroczeniem Sowietów. "Ostatnie lata polskiego Lwowa" to bardzo wartościowa i godna polecenia książka, napisana w ciekawy i przystępny sposób, ładnie wydana i z dużą ilością zdjęć. Warto przeczytać.
Justyna - awatar Justyna
oceniła na81 rok temu
Damy Władysława Jagiełły Kamil Janicki
Damy Władysława Jagiełły
Kamil Janicki
Książki historyczne nie są moją ulubioną lekturą. Ostatnio stwierdziłam, że współczesnych autorów powieści historycznych bardziej interesują sensacje niż prawda historyczna. Z pewną dozą sceptycyzmu podeszłam do tej książki, ale okazałam się interesującą lekturą. Książka opowiada nam historię rządów Władysława Jagiełły, ale przez historię życia jego kolejnych żon. Po bezpotomnej śmierci Kazimierza Wielkiego i panowaniu Ludwika Węgierskiego korona i tron Polski przypadł Jadwidze Andegaweńskiej. Nie mogła w tamtych czasach samodzielnie rządzić, musiała wyjść za mąż. W ówczesnych czasach ślub głów koronowany i nie tylko był wyłącznie sprawą polityczną. Litwa była ostatnim niechrześcijańskim krajem w Europie i opłacał się Polsce sojusz z Litwą przeciw Krzyżakom i żeby to właśnie Polska wprowadziła chrześcijaństwo na Litwę. Wybrano księcia litewskiego Jagiełłę. Jednak wcześniej musiał przyjąć chrzest. Na matkę chrzestną wybrano Jadwigę z Pilczy. W średniowieczu uważano, że pomiędzy chrześniakiem i jego rodzicami chrzestnymi tworzy się więź duchowa. Wydaje się, że w wypadku Jagiełły i Jadwigi z Pilczy taka więź powstała. Jagiełło często odwiedzał swoją matkę chrzestną i jej córkę. Jadwiga Andewageńska, jako dziesięciolatka przybyła do Krakowa i została koronowana. Wcześniej była przyrzeczona innemu mężczyźnie, którego znała. Jednak panowie polscy mieli inne plany i doprowadzili dwunastoletnią Jadwigę do ślubu z Jagiełłą. Dla obojga Kraków i Wawel był obcym miejscem, do tego różnili się kulturowo, a więc nie było łatwo się porozumieć. Na Jagielle, jak na wszystkich ówczesnych władcach spoczywał obowiązek spłodzenia następcy tronu. Co prawda na temat poczęcia dzieci w tym czasie były bardzo dziwne poglądy, ale uważano, że żeby kobiety mogła zajść w ciążę, to musiała czerpać zadowolenie ze współżycia. Niestety, co prawda Jadwiga zaszła w ciążę, ale urodziła dziewczynkę i niedługo po tym oboje zmarli. Przed śmiercią Jadwiga zaleciła Jagielle ślub z wnuczką Kazimierza Wielkiego. Pomimo początkowych obaw, zgodził się na ślub z Anną Cylejską. Jednak zanim doszło do ślubu i koronacji, ta niemieckojęzyczna księżniczka musiała się nauczyć języka polskiego. Pomimo że właściwie nic nie łączyło Jagiełłę ze swoją żoną, to ona urodziła dziecko, które przeżyło. Co prawda była to córka, ale Jagiełło doprowadził do tego, aby ona stała się jego następcą. Teraz już pięćdziesięcioletni władca, zmęczony rządzeniem, chyba stwierdził, że też ma prawo do szczęścia. Tym razem on sam wybrał sobie żonę. Elżbieta Granowska była córką jego matki chrzestnej, z którą się przyjaźnił do jej śmierci, a później zaprzyjaźnił się z córką. Możnowładcy za zgodę na to małżeństwo wymusili na Królu przysięgę, że się więcej nie ożeni. Niestety małżeństwo trwało tylko trzy lata, gdyż Elżbieta zmarła. Pomimo przysięgi, że się więcej nie ożeni, Jagiełło zaczął szukać nowej żony. Może powodowało nim, że po jego śmierci Polska przejdzie pod władanie książąt niemieckich i zostanie zerwany sojusz z Litwą. Wybrał na żonę księżniczkę litewsko-ruską, Sońkę Hosztańską, mającą w dniu ślubu dziewiętnaście lat. Żeby możnowładcy dali mu zgodę na to małżeństwo, musiał im dać olbrzymie przywileje. Księżniczka, żeby doszło do ślubu, musiała przejść na katolicyzm i nauczyć się języka polskiego. Po ślubie cały dwór był przeciw niej, ale to ona dała Królowi męskich potomków i następcę tronu. Niestety po narodzeniu pierwszego syna, książka się kończy. Interesująca książka. Autor starał się sięgnąć do wszystkich dostępnych i różnorodnych źródeł, aby przybliżyć na historię. Nie opiera się wyłącznie na kronikach Długosza, wręcz wykazuje, że Długosz często się mylił i był stronniczy. Jednak nie jest to pozycja popularnonaukowa, ale powieść tętniąca życiem. Dzięki wprowadzeniu fabularyzowanych scen plastycznie oddaje realia epoki i nie ukrywa własnych poglądów i sympatii. Niestety po jej wysłuchaniu czułam pewien niedosyt. Wiadomo, że uwcześni kronikarze i biografowie, głównie skupiali się na poczynaniach mężczyzn, ale myślę, że można więcej napisać o Królowych. Według mnie to jest historia Jagiełły i historia jego kolejnych żon, jakby w tle. Każda z żon właściwie władała Wawelem, gdyż Jagiełło, jak się dowiadujemy z publikacji, był tam rzadkim gościem, niezbyt zainteresowanym Wawelem. Każda z nich miała swój dwór, otaczała się ludźmi oddanymi, ale też mądrymi. Każda z nich prowadziła liczną korespondencję z innymi dworami, a nawet z Papieżem i prowadziła własną politykę, czasami inicjowała wydarzenia polityczne, w których uczestniczył też Król. Rozumiem, że mało miejsca poświęcił Jadwidze Andegaweńskiej, gdyż o niej powstało dużo publikacji. Jest tylko informacja, że swoje klejnoty ofiarowało na reaktywację Uniwersytetu, ale musiała już wcześniej zainteresowana jego losem. Oprócz tego kolejne Królowe, między innymi, też starały się wspomagać i rozwijać Uniwersytet. Ostatnia żona, Zofia, pomimo panującego wokół niej ostracyzmu, zorganizowała najpierw swój ślub, a później koronację, na które zjechała połowa głów koronowanych i nie tylko z Europy. Ona też była inicjatorką pierwszego tłumaczenia Biblii na język polski. Jak dla mnie za mało było w tej książce informacji na temat działalności samych Królowych.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na62 miesiące temu
Jeść!!! Jerzy Bralczyk
Jeść!!!
Jerzy Bralczyk
Audiobook. Niezwykle podobała mi się ta książka. Osobę profesora Bralczyka znałem już wcześniej. Wiedziałem również, jakim gawędziarzem potrafi być ten znakomity, polski językoznawca. Uwielbiam słuchać gawędziarzy (celowo powtarzam to słowo). Widać, że autor wie o czym mówi. Robi to w sposób tak ciekawy, że książka ani przez chwilę nie była nudna. Co do samej treści - to po prostu objaśnienie etymologii słów związanych z najpospolitszą ludzką czynnością jaką jest jedzenie. Niejeden Czytelnik zadziwi się gdy pozna pochodzenie prostych i oczywistych słów, których używa się codziennie. Podkreślam, że choć temat wydaje się bardzo prosty - to ta książka wcale nie jest monotonna czy nużąca. Profesor Bralczyk przywołuje nie tylko pochodzenie, ale również kontekst danych słów. Nieobce są mu też powiedzenia i przysłowia, które tłumaczy nie raz w zabawny sposób. Reasumując - książka jest pełna humoru i wiedzy. Mogę śmiało stwierdzić, że w pewnym stopniu jest rozwijająca, bo ubogaca słownictwo i pozwala poznać etymologię słów. To nie jest nudny podręcznik. Nie żałuję ani chwili spędzonej z tym audiobookiem. Gawędziarstwo profesora, który oczywiście czyta ten audiobook, również dodaje tej książce niezwykłego smaku. Szczerze polecam ją wszystkim ciekawym Czytelnikom. Nie tylko tym związanym z językiem polskim (przecież każdy z nas jest z nim związany) ale również osobom, które nigdy nie zagłębiały się w znaczenie i pochodzenie słów.
maly1394 - awatar maly1394
ocenił na91 rok temu
Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy James Wyllie
Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy
James Wyllie
Autor przemieszcza się chronologicznie od lat dwudziestych śledząc losy kilku kobiet i ich partnerów, pierwszych nazwisk III Rzeszy: Ilse Hess, z domu Pröhl, Carin Göring (Fock) & Emmy Göring (Sonnemann),Margarety Himmler (Boden),Magdy Goebbels (Ritschel),Liny Heydrich (von Osten) i Gerdy Bormann (Buch). Pojawiały się też na chwilę inne robiące zamieszanie, jak Geli Raubal, Eva Braun, Lída Baarová, Unity Mitford, Hedwig Potthast, każda cwaniara warta osobnej biografii. Intrygujące jest przeplatanie się sadyzmu panów z ich dziwacznością, nerwicą, skłonnością do nałogów i rozwolnienia. Np. Hess nigdy mnie nie interesował, nie wiedziałam więc wcześniej, że był jeszcze większym hipochondrykiem niż Hitler. Kolejna myśl to niebezpieczeństwo na jakie społeczeństwo jest narażone z powodu niespełnionych ambicji artystycznych przeciętniaków (Hitler, Goebbels, Heydrich; aktualne źródło takiego zagrożenia w Polsce też rośnie w siłę, jego nazwisko przez przypadek ukazało się w poprzednim paragrafie). Patrząc na panie, powtórzę truizm o banalności, powszechności zła: akuratne córki, ofiary przemocy domowej, zdradzane i zdradzające, wieloródki heroiczne; wojna i rzeź mijały je najpierw obok, co długo umożliwiało im korzystanie z wygód dostępnych “prawdziwym” “Aryjczykom” (nie wiadomo, co bardziej jest w cudzysłowie). I tak sobie kobitki dłubały codzienność, a to latając po sklepach modowych w podbitych przez Niemców stolicach, a to chlipiąc do poduszki, a to podgryzając aorty koleżanek-nazistek, zamykając przy tym oczy na rzeczywistość poza własną bańką; bywały zajadłymi antysemitkami, bo mogły, bo taki był klimat, wychowały swoje wrażliwe dzieci na antysemitów, obrońców pamięci i dorobku ojców, a potem jako przyjemne babuleńki, dziergające i pielące ogródki, które doprawdy niczego złego nie pamiętają, dożywały sędziwego wieku. Tfu.
mysz - awatar mysz
ocenił na71 miesiąc temu
Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów Robert Lacey
Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów
Robert Lacey
Robert Lacey, renomowany historyk i konsultant serialu The Crown, w książce Bitwa braci podejmuje się szczegółowego i wnikliwego opisu jednego z najbardziej medialnych rozłamów we współczesnej brytyjskiej rodzinie królewskiej. Opowiada historię księcia Williama i księcia Harry’ego – braci, których życie od najmłodszych lat toczy się pod czujnym okiem opinii publicznej i paparazzich. To historia o braterstwie, lojalności, zdradzie, a także o trudnych wyborach życiowych dokonywanych w cieniu monarchii. Lacey ukazuje losy obu książąt od dzieciństwa, przez traumatyczne przeżycia związane ze śmiercią matki, aż po ich dorosłość, zmagania z mediami, a w końcu – rozejście się dróg. William – stateczny, powściągliwy, coraz lepiej odnajdujący się w roli przyszłego króla – oraz Harry – impulsywny, pełen emocji, coraz bardziej krytyczny wobec roli narzuconej mu przez instytucję monarchii. Autor z dużą wrażliwością opisuje, jak różne osobowości, wychowane w tych samych realiach, mogą obrać zupełnie inne ścieżki. Szczególną uwagę Lacey poświęca wydarzeniom, które doprowadziły do słynnego "Megxitu" – decyzji Harry’ego i Meghan o wycofaniu się z obowiązków królewskich. Autor analizuje napięcia, jakie narastały nie tylko między braćmi, ale też między ich żonami, mediami i całą instytucją Windsorów. W książce wyczuwalna jest empatia wobec obu stron konfliktu – Lacey nie demonizuje żadnej z postaci, raczej próbuje zrozumieć motywacje i presje, którym podlegali. Mocną stroną książki jest jej styl: rzetelny, a jednocześnie przystępny. Lacey jako historyk nie unika szerszego kontekstu – ukazuje, jak zmieniająca się rola monarchii i oczekiwania społeczne wpłynęły na sytuację braci. Wplata też ciekawostki z życia dworu i kulisy działania Pałacu Buckingham, co nadaje książce dodatkowy wymiar. Autor nie sili się na tanią sensację. Choć opowiada o konfliktach, plotkach i medialnych burzach, robi to z klasą i odpowiedzialnością. Przede wszystkim ukazuje Williama i Harry’ego jako ludzi – nie tylko członków rodziny królewskiej, ale braci, którzy mimo wspólnych korzeni, znaleźli się w zupełnie różnych miejscach życiowych. Bitwa braci to książka, która spodoba się nie tylko miłośnikom monarchii brytyjskiej, ale wszystkim zainteresowanym tematyką rodziny, relacji międzyludzkich oraz mechanizmami działania medialnej i publicznej presji. To również głos w ważnej debacie o prywatności, lojalności i cenie bycia osobą publiczną od urodzenia.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na811 miesięcy temu
Wroną po Stanach Marcin Wrona
Wroną po Stanach
Marcin Wrona
Marcin Wrona, wieloletni korespondent polskich mediów w USA, tym razem porzuca garnitur i polityczne kulisy Waszyngtonu, by zabrać czytelników w podróż po bezdrożach Ameryki. Jego książka „Wroną po Stanach” to zapis rodzinnej wyprawy kamperem, który obiecuje spojrzenie na Stany Zjednoczone z perspektywy „zwykłego” turysty, a nie analityka. Choć pozycja ta tętni entuzjazmem, ostatecznie zasługuje na ocenę 6/10 – to poprawna, lekka lektura, która jednak ślizga się po powierzchni opisywanych tematów. Największą zaletą książki jest bez wątpienia jej przystępność. Wrona pisze z werwą, sypiąc anegdotami i praktycznymi wskazówkami, które mogą okazać się bezcenne dla osób planujących podobną eskapadę. Autor nie kreuje się na wszechwiedzącego mędrca; dzieli się błędami, logistycznymi wpadkami i zachwytem nad majestatem parków narodowych. To właśnie opisy natury – od czerwonych skał Utah po potęgę Yellowstone – są najmocniejszymi punktami narracji. Czuć w nich autentyczną pasję i miłość do amerykańskiego krajobrazu, co sprawia, że czytelnik natychmiast nabiera ochoty na spakowanie walizek. Głównym problemem „Wroną po Stanach” jest jej pewna powierzchowność. Od dziennikarza z takim stażem i wiedzą o amerykańskim społeczeństwie można by oczekiwać głębszej refleksji nad kondycją kraju, przez który przejeżdża. Zamiast tego otrzymujemy często zestaw „pocztówek” i opisy posiłków w przydrożnych dinerach. Choć format „dziennika podróży” narzuca pewną lekkość, momentami książka niebezpiecznie zbliża się do poziomu rozbudowanego posta na blogu podróżniczym. Brakuje tu pazura, krytycznego spojrzenia na kontrasty społeczne czy prób zrozumienia mentalności mieszkańców prowincji, co mogłoby wynieść tę pozycję ponad standardowy przewodnik. Dodatkowo, struktura książki bywa chaotyczna. Przeskoki między osobistymi wspomnieniami a suchymi faktami historycznymi nie zawsze są płynne, co wybija z rytmu lektury. Dla osób, które regularnie śledzą programy podróżnicze lub czytały klasyków reportażu o USA, wiele informacji zawartych w książce wyda się po prostu wtórnych. Podsumowując, „Wroną po Stanach” to sympatyczna, niezobowiązująca propozycja na leniwe popołudnie. To książka „bezpieczna” – idealna jako prezent dla kogoś, kto dopiero zaczyna fascynację Ameryką, ale zbyt mało odkrywcza dla wytrawnych fanów reportażu. Marcin Wrona udowadnia, że potrafi ciekawie opowiadać, jednak tym razem zabrakło mu odwagi, by zajrzeć głębiej pod maskę swojego vana i pokazać nam Amerykę, której nie znamy z Instagrama. To rzetelne 6 na 10 – dobra rozrywka, która jednak nie zostawia w czytelniku trwałego śladu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra

Więcej

(...) bo­wiem cho­ciaż nie­mal wszyst­ko na tym świe­cie można na­pra­wić, to bar­dzo rzad­ko do­ty­czy to złej re­pu­ta­cji czło­wie­ka.

(...) bo­wiem cho­ciaż nie­mal wszyst­ko na tym świe­cie można na­pra­wić, to bar­dzo rzad­ko do­ty­czy to złej re­pu­ta­cji czło­wie­ka.

Sławomir Koper Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra Zobacz więcej

Miałem wrażenie, widząc ich razem - wspominał krytyk Tadeusz Nyczek - że nawet siedząc do siebie tyłem, patrzą na siebie. Ich sposób myślenia, stosunek do ludzi czy świata był zupełnie identyczny. To było niesamowite. Jeżeli mogę sobie odtworzyć ten przypadek biblijnych dwoch połówek jabłka, które się szukają, to oni się znaleźli. (Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz).

Miałem wrażenie, widząc ich razem - wspominał krytyk Tadeusz Nyczek - że nawet siedząc do siebie tyłem, patrzą na siebie. Ich sposób myśleni...

Rozwiń
Sławomir Koper Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra Zobacz więcej

Pisze poezje, jako kontestatorka jest epicka. Tylko jej finanse to jeden wielki dramat... - o Wisławie Szymborskiej.

Pisze poezje, jako kontestatorka jest epicka. Tylko jej finanse to jeden wielki dramat... - o Wisławie Szymborskiej.

Sławomir Koper Nieznane losy autorów lektur szkolnych. Wstydliwe tajemnice mistrzów pióra Zobacz więcej
Więcej

Video

Video