Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra

Okładka książki Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra autora Sofokles, 9788373065765
Okładka książki Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra
Sofokles Wydawnictwo: Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Seria: Źródła i monografie utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Źródła i monografie
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373065765
Tłumacz:
Robert R. Chodkowski
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra

Średnia ocen
8,0 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra

Poznaj innych czytelników

10 użytkowników ma tytuł Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra na półkach głównych
  • 6
  • 4
6 użytkowników ma tytuł Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

 Sofokles
Sofokles
Największy obok Ajschylosa i Eurypidesa tragik starożytnej Grecji. Był aktorem oraz twórcą dramatów. Pierwszy raz stanął do zawodów dionizyjskich w wieku 28 lat i od razu otrzymał główną nagrodę pokonując wówczas sławnego już i powszechnie szanowanego Ajschylosa. Działo się to w 468 roku p.n.e. Sofokles szybko przejął pozycję swojego wielkiego poprzednika. W ciągu swojego długiego, bo około 90-letniego, życia 24 razy zajął pierwsze miejsce podczas festiwali religijnych , zaś przyjmuje się, że 13 razy pokonał w rywalizacji Ajschylosa. Akme jego twórczości przypadła na lata największego rozkwitu Attyki, która wyszła zwycięsko z zakrojonej na szeroką skalę wyprawy Kserksesa I. Sofokles stał się jednym z najbardziej szanowanych obywateli ateńskich. Przyjaźnił się z Herodotem i Peryklesem. Był też kapłanem herosów Amynosa i Halona oraz boga Asklepiosa. Twórczość Sofoklesa odznacza się: głębokim patriotyzmem, konserwatyzmem, tradycyjnością, religijnością, fatalizmem i pesymizmem. Sofokles zminimalizował bezpośredni wpływ bogów na losy bohaterów oraz odszedł od trylogii tragicznych w kierunku traktowania każdej tragedii jako zamkniętej całości. W tragediach Sofoklesa wola ludzka odgrywa większe znaczenie niż boska, co stanowczo oddaliło go od poprzednika. Jego tragedie są celowo zbudowanymi dziełami sztuki, o skończonej w sobie akcji i starannej charakterystyce postaci. Prostota stylu stawia go pomiędzy patosem Ajschylosa a retorycznym artyzmem Eurypidesa. Bohaterowie Sofoklesa są pogrążeni w rzeczywistości pełnej sprzeczności nie do pogodzenia, przepełnionej konfliktami sił, które nieuchronnie dążą do kolizji. Sofokles zaakcentował ludzką stronę postaci, z których każda ma w sobie jakiś defekt. Postacie ze sztuk Sofoklesa bywają także szlachetne i dobre, jednak z drugiej strony samotne w walce ze złem, które mają w samych sobie. Ich walka z tym pierwiastkiem zła jest zawsze próżna, jednak to właśnie za jej pośrednictwom człowiek osiąga pełnię człowieczeństwa, które niesie ze sobą potępienie osłodzone chwilą chwały. Szczególnie dobrze jest to widoczne w tragedii Edyp królem, która przez Arystotelesa została uznana za wzór idealnej tragedii greckiej. Wraz z tokiem akcji analiza psychologiczna postaci pogłębia się, podlega jej tak sam człowiek, jak i otaczająca go rzeczywistość. Twórczość Sofoklesa cechuje silna tendencja do odzierania postaci z emfazy (onkos). W Edypie w Kolonie chór powtarza „Najlepszym losem jest w ogóle się nie narodzić”. Wydarzenia, które dotykają bohaterów sztuk Sofoklesa, są całkowicie niewytłumaczalne, nie da się ich też w żaden sposób usprawiedliwić. Wszystkim rządzi nieugięte fatum. W sumie Sofokles 18 razy otrzymał pierwsze miejsce na Wielkich Dionizjach i prawdopodobnie 6 razy na Lenajach, do których konkursy tragediowe wprowadzono około 420 roku p.n.e. Oprócz peanów i elegii tworzył też pisma o chórze. Sofokles zerwał z klasyczną konwencją trylogii tragediowej mieszczącej się w ramach tetralogii, której zwieńczeniem był dramat satyrowy. Wprowadził do tragedii trzeciego aktora (choć zdaniem niektórych badaczy (Freeman) jest to innowacja wprowadzona przez Ajschylosa u schyłku jego życia, natomiast Sofokles jako pierwszy zastosował ją na taką skalę),zwiększył liczebność chóru z 12 do 15 osób; położył ogromne zasługi na polu scenografii znacznie ją rozbudowując (o tych nowościach w zakresie dekoracji scenicznej pisze Arystoteles w swojej Poetyce w ustępie 49a). Wprowadzenie trzeciego aktora zaowocowało zerwaniem ze stosowanym dotychczas modelem opozycji między dwoma antytetycznymi postaciami, przez co bardziej zaakcentowano związki interpersonalne, powstała nieznana dotąd dynamiczna płynność rytmu teatralnego. Zwiększenie liczby chórzystów zaowocowało podkreśleniem roli koryfeusza w całości tragedii. Chóry w tragediach Sofoklesa w stosunku do chórów ze sztuk autorstwa Ajschylosa oddzielają się od akcji, ich aktywny udział w sztuce staje się coraz bardziej nikły, chór staje się raczej widzem i komentatorem wydarzeń niż ich czynnym uczestnikiem. Sofoklesowi zawdzięczamy wprowadzenie monologu (gr. ρήσις) - przykładem są monologi Ajasa i Edypa. Za pomocą monologu postaci Sofoklesa uzyskały niespotykaną dotąd łatwość wyrażania własnych myśli. Tradycyjnie przypisuje się Sofoklesowi autorstwo co najmniej 123 sztuk (tragedii i dramatów satyrowych). Z tego bogatego dorobku zachowało się w całości jedynie 7 sztuk: Antygona (442 p.n.e.),Ajas, Edyp królem (w przekładzie na polski bardziej znana jako Król Edyp),Elektra, Filoktet, Trachinki i Edyp w Kolonie. Sofokles był także politykiem, dowódcą wojskowym i kapłanem. Chociaż nie przejawiał zbyt dużego zainteresowania sprawami polityki, pełnił liczne stanowiska w służbie publicznej w administracji ateńskiej (dwukrotnie był strategiem),był także jednym ze skarbników Związku Delijskiego. W 440 p.n.e. u boku Peryklesa Sofokles uczestniczył w tłumieniu buntu na Samos, w 413 p.n.e. Sofokles został wybrany jednym z komisarzy badających sprawę klęski wyprawy sycylijskiej wysłane przez stronnictwo Alcybiadesa w celu zdobycia Syrakuz. Zarówno za życia, jak i po śmierci był czczony przez współobywateli jako bohater.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chmury Arystofanes
Chmury
Arystofanes
Znacie Arystofanesa? Nie winię Was. Dzisiaj słyszy się o nim co najwyżej jako przyczynie skazania Sokratesa na śmierć. Arystofanes jest najważniejszym komediopisarzem antycznej Grecji. Więcej, tylko jego komedie zachowały się w całości z tego okresu przez czystość dialektu. Uczono nimi greki. Ich wyjątkowość popchnęła mnie do napisania o nim magisterki. „Chmury”, jedna z pierwszych komedii Arystofanesa z 423 r. p.n.e. opowiada o szkole filozoficznej Sokratesa, która kształci przyszłych demagogów. Wśród jego zainteresowań są prawa fizyki, gramatyka, oraz zniekształcanie prawdy. Czyli... nic, z czego znamy go współcześnie. Filozof ten był formą, wyobrażeniem filozofa w Atenach. Trzeba bowiem pamiętać, że w antyku nie każdy człowiek był myślicielem – dla większości gdybania dzisiejszych klasyków były niezrozumiałym bełkotem. Do nich należy też Sokrates, który na przykład oblicza odległości przez zrobienie woskowych butów pchle i odrzuca greckich bogów na rzecz efemerycznych Chmur, bogiń przekrętów. Strepsjades, popadłszy w długi przez syna, chce nauczyć się u niego nieprawych argumentów, żeby wykpić się z zapłaty należności. Jest on jednak zbyt głupi, przez co wysyła samego syna. Wyuczona tam dialektyka staje się obusiecznym mieczem – syn udowadnia, że moralnym jest bić ojca dla jego własnego dobra. Strepsjades w zemście puszcza myślarnię Sokratesa z dymem. Arystofanes był tradycjonalistą. Trudno to sobie uświadomić, ale blisko 500 lat przed Chrystusem niektórzy nawoływali do powrotu do korzeni. Jak wielu Ateńczyków, komediopisarz bał się sofistów, reprezentujących nowe prądy myślowe. Relatywizacja prawdy była zagrożeniem dla demokracji. 2500 lat później nic się nie zmieniło. W „Obronie Sokratesa” Platona „Chmury” zostały przytoczone jako możliwy powód oskarżenia filozofa o deprawację młodzieży. Poza nimi jedynie Platon i Ksenofont to źródła wiedzy o Sokratesie. Wpływ komedii jest jednak przeceniony; Arystofanes w innych przypadkach ostrzegał przed wodzostwem Kleona, skrajnego demagoga ateńskiego. Pomimo wygranej w konkursie komediowym Ateńczycy wybrali go ponownie na wodza. Sofistyka z kolei święciła triumfy, co w tragedii widać po Eurypidesie. "Chmury" ostrzegały przed wieloma rzeczami, ale niewielu tego posłuchało. Odejmuję gwiazdkę, bo tłumaczenie Śmiechowicz nie jest moim ulubionym. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na96 miesięcy temu
Agamemnon Ajschylos
Agamemnon
Ajschylos
[...] Człowiek nigdy nie syty i nigdy mu dość Choćby szczęścia miał w brud Choćby pławił się dom we wszelkiej rozkoszy Czy najdzie się ktoś, kto by szczęściu rzekł : "Nie wchodź, nie trzeba" 𝗭 𝗖𝗬𝗞𝗟𝗨 "𝗢𝗖𝗔𝗟𝗜Ć 𝗢𝗗 𝗭𝗔𝗣𝗢𝗠𝗡𝗘𝗜𝗡𝗜𝗔" Jest to pierwsza część trylogii tragicznej Oresteja - wystawionej 458 p.n.e. Trzy tragedie to kolejno: Agamemnon (Ἀγαμέμνων),Ofiarnice (Χοηφóρoι) i Eumenidy (Εὐμενίδες). Ukazane jest w nich także to, jak greccy bogowie kontaktują się z postaciami i wpływają na ich decyzje dotyczące wydarzeń i sporów. Agamemnon, król Myken, wraca po 10 latach do Argos jako zwycięzca z wojny trojańskiej. Królowa Klitajmestra zamierza go jednak zabić, by pomścić złożoną przez niego w ofierze córkę Ifigenię, objąć samodzielnie tron, związać się oficjalnie z wieloletnim kochankiem Ajgistosem, którego bracia zostali zgładzeni za młodu przez Atreusa, ojca władcy. Agamemnon przywozi z wojny konkubinę, wieszczkę, królewnę trojańską Kasandrę. Wkrótce zostaje on zakłuty nożem w wannie przez Klitajmestrę. Zabija ona także Kasandrę. Do pałacu przybywa Ajgistos i przechwala się, że cały plan był jego zemstą. Para ta obejmuje pełnię władzy. Dramat w Teatrze Wyobraźni. Adaptacja i reżyseria: Andrzej Zakrzewski Realizacja: Andrzej Brzoska 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗔 : -Tomasz Zaliwski - Zapowiadający / Argejczyk; -Janusz Zakrzeński - Strażnik; -Marek Obertyn - Przodownik Chóru; -Zbigniew Zapasiewicz - Agememnon; -Anna Chodakowska - Klitajmnestra; -Anna Romantowska - Kassandra; -Marek Bargiełowski -Aigistos; -Ryszard Barycz - Argejczyk; -Arkadiusz Bazak - Argejczyk; -Juliusz Berger - Argejczyk; -Teodor Gendera - Argejczyk; -Tadeusz Grabowski - Argejczyk; -Jacek Jarosz - Argejczyk; -Henryk Łapiński - Argejczyk; -Jerzy Rostkowski - Argejczyk; -Jerzy Tkaczyk - Argejczyk. W tych starożytnych strofach została zawarta makabra. 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗢𝗚𝗟Ą𝗗𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : 𝗢𝗿𝗲𝘀𝘁𝗲𝗷𝗮 - stgr. Ὀρέστεια – trylogia starogreckich tragedii autorstwa Ajschylosa z V wieku p.n.e., opowiadająca o zamordowaniu Agamemnona przez Klitajmestrę, zamordowaniu Klitajmestry przez Orestesa, procesie Orestesa, końcu klątwy ciążącej na rodzie Atrydów polegającej na niekończącym się cyklu zabójstw wewnątrz rodziny i ułagodzeniu Erynii. Całość ma tylko ok. 4500 wersów.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na71 rok temu
Ajas Sofokles
Ajas
Sofokles
Największy wojownik grecki – Achilles – ginie w boju, nie doczekawszy końca wojny trojańskiej. Miano najpotężniejszego przejmuje Ajas (lub Ajaks, w zależności od tłumaczenia). Wsławił się on choćby tym, że wydostał wcześniej ciało Achillesa z rąk Trojan. Jest on jednym z dwóch, którzy roszczą sobie prawo do zbroi Achillesa, ale królowie Agamemnon i Menelaos przyznają ją temu drugiemu, czyli Odyseuszowi. Ajasowi, mówiąc eufemistycznie, nie podoba się ta decyzja. Nie może się z tym pogodzić i, kierowany chęcią zemsty, zamierza dać upust swojej frustracji. Stanie się to początkiem nieszczęsnych następstw. „Ajas” to najstarszy z siedmiu zachowanych do naszych czasów utworów Sofoklesa. Świadczą o tym, według ustaleń językoznawców, podobieństwa językowe i stylistyczne do dramatów Ajschylosa, który zresztą też podobno napisał swoją trylogię o Ajasie (która się jednak nie zachowała). Sofoklesowska wersja historii o Ajasie stała się tą najpowszechniejszą ze względu na sławę i renomę autora wśród starożytnych. Tematem głównym jest tu więc gniew tytułowego bohatera, który w swej rozbujałości prowadzi do jak gdyby nieuchronnej katastrofy. Ogromny gniew zdaje się być nieodłącznym atrybutem charakteru największych greckich wojowników, bo przecież mówi się, że fabularną osią nośną „Iliady” Homera jest gniew Achillesa. Tutaj zaś jest to gniew Ajasa. Znajdziemy tu także wątek nieposłuszeństwa wobec bogów (mianowicie Ajasa wobec Ateny) oraz powszechne dla całej tragedii greckiej motywy nieuchronnej klęski (fatum) oraz pychy (hybris). Opowieść ta wprawiana jest w ruch przez archetypy - Ajas jest jakby pierwszym tak wyrazistym bohaterem tragicznym (typ postaci typowej dla twórczości Sofoklesa i spopularyzowanej przez niego),jego żona Tekmesa jest uosobieniem wiernej małżonki (skojarzenia z Penelopą z Odysei nasuwają się same),zaś Odyseusz został tu przedstawiony jako ten rozsądny, zachowawczy i powściągliwy (w kontrze do Ajasa). Całkiem ciekawe dziełko, dzięki któremu możliwa jest obserwacja rozwoju zarówno samej twórczości Sofoklesa, jak i dramatu greckiego.
Wizjoner - awatar Wizjoner
ocenił na64 lata temu
Hippolytos uwieńczony Eurypides
Hippolytos uwieńczony
Eurypides
Nic tak nie boli jak zraniona miłość własna, zwłaszcza gdy jest się boginią miłości. Śmiertelnik ma czelność nie oddawać Afrodycie hołdów? Określa ją „najlichszą spośród bogów”? Nawet miłości cielesnej się wyrzeka byle nic go z Kiprydą nie łączyło? Zamiast igrać w miłosnym łożu wybiera łowy w towarzystwie Artemidy? Tak być to nie będzie. Z Afrodytą zadzierać nie wolno. Nie chciał Hipolit po dobroci uznać wielkości tej, co się z morskich pian wynurzyła? Będzie cierpiał, a przy okazji zniszczy się całą jego rodzinę. W końcu bogini ma gest i co to dla niej rozpalić w sercu Fedry płomień grzesznej miłości ku pasierbowi. To najprostszy sposób, żeby ojca nastawić przeciw synowi. Ale dlaczego Artemis nie stanie w obronie swego ulubieńca? Bo bogowie sobie w paradę wchodzić nie mogą. Po wszystkim się zemści, ale uratować go nie może – ot, logika greckich wierzeń. W „Fedrze” Racine’a od namiętności kipiało. Dramat Eurypidesa jest pod tym względem dużo chłodniejszy. Nawet Fedra choć umiera z miłości, choć opętana uczuciem, zachowuje resztki rozsądku. Hipolit z kolei za wszelką cenę postanowił zachować cnotę, woli latać po lasach i zabijać zwierzątka, zamiast skorzystać z darów Afrodyty. Szczerze mówiąc, trudno było mi odczuć litość i trwogę przy czytaniu „Hippolytosa uwieńczonego” i niestety katharsis było poza moim zasięgiem. Niemniej widzę jak równomiernie Eurypides rozłożył tragizm na swoich bohaterów. Wszyscy są ślepi na pewne aspekty życia i duma uniemożliwia im zauważenie innych racji. Są uparci w swoich przekonaniach i to właśnie ten upór pcha ich do smutnego końca. W efekcie, jak to w tragediach antycznych, trup na trupie. A jednak warto przeczytać.
onika - awatar onika
oceniła na69 lat temu
Żołnierz i bohater George Bernard Shaw
Żołnierz i bohater
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw w swoich sztukach, zawsze potrafi stawiać celne pytania o naturę ludzką, robiąc to jednocześnie w sposób wyjątkowo dowcipny. Trafia w sedno, bawiąc przy tym do łez. Nie inaczej jest w „Żołnierzu i bohaterze”, gdzie już sam tytuł daje nam wskazówkę, oddzielając zawód, niezwykle niebezpieczny, od wyobrażenia o nim, niezwykle romantycznym. Bo czy żołnierz może być bohaterem (takim co ruszy z szablą na armaty)? Może. Shaw stawia jednak akcent na to czy powinien. I tu odpowiedź nie jest tak oczywista. Nie chcę rozwodzić się nad fabułą, bo sztuka, wprowadza nas w nią niemal natychmiastowo i od pierwszych dialogów rozwija problematykę. Mogę jedynie wspomnieć, że całość rozgrywa się w Bułgarii, trawionej wojną z Serbią. Ten krótki utwór (zaledwie nieco ponad 100 stron) bardzo kompleksowo rozwija całe grono postaci i każdy (nawet 3 plan) odgrywa kluczową rolę w coraz bardziej zwariowanej historii. Shaw nie zapomina, że najlepiej uczyć bawiąc i obok stawianych pytań, proponuje zwyczajnie rewelacyjną komedię. Tak więc, jak to jest z tym bohaterstwem? Czy ginąć za ojczyznę to nie jest największa chluba? Czy rzucanie się z brzytwą na bombę wodorową nie jest godne wiecznego uznania? Czy nie lepiej być wielbionym na kartach podręczników za heroiczną śmierć niż żyć statecznie po wygranym konflikcie? Na pewno każdy w myślach choć raz ratował rodzinę i znajomych z płonącego budynku. Tylko życie to nie fantazja i wojna najlepiej powinna to pokazywać. W czasie militarnych zmagań, żołnierze, na każdym kroku mogą wypuścić swoje życie z rąk i w tej matni potrzeba opanowania i zdrowego rozsądku. Potrzeba strategii, nawet jeśli ta, niekiedy wymaga ucieczki z pola walki. Plastycznym odtworzeniem tego, czym jest konflikt zbrojny, jest pewna, znana każdemu, gra. Szachy, bo o nich mowa, w uproszczony, choć nie w podstawowych założeniach, sposób, imitują to czym walka na polu bitwy może być. No i z tego co mi wiadomo, nikt jeszcze nie wygrał turnieju szachowego rzucając się z namiętną szarżą na przeciwnika. Noblista, dotyka jeszcze jednego zagadnienia związanego z męstwem. Gdzieś przy okazji, rozwijającej się fabuły, można zauważyć, że pyta nas o prawdziwe oblicze odwagi. Tej, która wymaga zmierzenia się z konsekwencjami. Kiedy atakujesz w pojedynkę zmechanizowaną armię wroga i nie nazywasz się John Rambo, najprawdopodobniej polegniesz. Twoja odwaga (czy głupota) nie przynosi ci żadnych konsekwencji, z którymi musiałbyś sobie radzić. W gruncie rzeczy, popełniasz zawoalowane samobójstwo, a efektami twoich działań zajmują się wciąż żyjący. Prawdziwa odwaga, według Shawa, to ta, gdzie po niej następuje życie. Następuje plon i nieustanne mierzenie się ze swoim czynem. Dlatego odwagą jest uczciwe życie. Uczciwe w stosunku do innych, ale przede wszystkim do samych siebie. Do swoich uczuć, do swoich cech. Bez tworzenia pięknych witraży, które są godne podziwu, ale nie posiadają żadnej głębi. Nie są prawdziwe. Jednak na ten rodzaj odwagi o wiele trudniej się zdobyć. Nie jest tak atrakcyjna, romantyczna i zamiast przysparzać nam wielbicieli, stawia nas często w niekorzystnej sytuacji. Niekorzystnej, ale prawdziwej – uczciwej. Czy zatem nie jest prawdziwym obliczem męstwa? Shaw oczywiście nie stawia przed nami odpowiedzi, choć jasno zaznacza swój punkt widzenia. A my? My możemy się pośmiać, zamknąć książkę i zdecydować. Czy chcemy być wierni odwadze czy wyobrażeniu o niej.
Michał Kuziemski - awatar Michał Kuziemski
ocenił na86 lat temu
Dramaty Anton Czechow
Dramaty
Anton Czechow
"Zwięzłość jest duszą sensu” - te słowa (w wolnym tłumaczeniu) padły w Hamlecie, a Czechow przekuł je na własną zasadę, że „sztuka pisania jest sztuką skracania”, w stosowaniu której osiągnął absolutną perfekcję. Sztuki spod ręki rosyjskiego mistrza lepiej jest najpierw obejrzeć, a potem przeczytać, ponieważ reżyser i aktorzy mają znacznie większą motywację niż zwykły czytelnik, aby wycisnąć z tych arcydzieł przysłowiową cytrynę. A zatem jak już zobaczymy na przykład Zamachowskiego w roli Płatonowa, który wije się i skręca z psychicznego bólu, to możemy potem na spokojnie przeanalizować sobie jego kwestie mając przed oczyma napisany przez Czechowa tekst i tak dalej, i tak dalej. Osobiście udało mi się zobaczyć prawie wszystkie spektakle z tego zbioru. Zastanawiałem się co tu zgodnie z zaleceniami mistrza (krótko i zwięźle) napisać o jego dramatach? Ze wszystkich płynie podobne przesłanie: Brak sensu w życiu czyni człowieka nieszczęśliwym. „Jacy wszyscy nerwowi, jacy wszyscy nerwowi” pisze Czechow i aktorzy uwijają się na deskach teatrów pokazując widzom kompulsywne zachowania będące objawami nerwic ich bohaterów. Czechow ukazuje nam ludzi, których "życie jest nudne, głupie i brudne”, bo jak pisze dalej „próżniacze życie nie może być czyste”, to społeczności ubożejących rentierów i ich rodzin „uzależnionych od majątku”, których finanse znajdują się na równi pochyłej - nienauczonych zarabiać, nauczonych wydawać. Ludzie ci wegetują jak na wpół śnięte ryby w zastanym stawie z gnijącą roślinnością – tak to były czasy, kiedy kapitał był statyczny. Na szczęście obecnie kapitał jest dynamiczny, co daje nam znacznie więcej możliwości, niż kiedyś, a ja bardzo się cieszę, że żyję w dzisiejszych czasach. No ale dosyć tego pisania, bo przecież to wszystko (powyższe) - „mądrzy dawno już wiedzą, a głupców nie interesuje”.
tomollot - awatar tomollot
ocenił na92 lata temu
Antologia tragedii greckiej Sofokles
Antologia tragedii greckiej
Sofokles Ajschylos
Z powyższego zbioru znałem wcześniej tylko „Króla Edypa” , jedną z najsłynniejszych w ogóle z greckich tragedii antycznych. Któż by nie słyszał o kompleksie Edypa? Mimo, iż to określenie na trwałe się zapisało w historii literatury i mowie potocznej to osobiście nie uważam, go za najtrafniej dobrane. Sam zwrot znaczący pociąg seksualny syna do matki z jednoczesną wrogością ku ojcu dość karkołomnie odpowiada literackiemu pierwowzorowi, gdyż u Sofoklesa nie mamy do czynienia z celowym działaniem, ale z POMYŁKĄ – Edyp jest nieświadomy zarówno co do małżeństwa z własną matką jak i tego iż osobą, którą pozbawia życia jest jego ojciec. Centralną siłą, która determinuje akcje jest przeznaczenie, przepowiednia, natomiast samo działanie, wola bohaterów ma marginalne znaczenie, gdyż tak czy inaczej musi być podporządkowane działaniu ponad naturalnej potęgi. Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła na mnie „Antygona” z wszystkich utworów zawartych w antologii. O ile „Królowi Edypowi” zarzucam pewną schematyczność, ubezwłasnowolnienie bohaterów skrępowanych wyrokami opatrzności, o tyle właśnie w „Antygonie” mamy wybornie ukazane silne osobowości głównych bohaterów suwerennie podejmujących decyzje mające kolosalne znaczenie. Z jednej strony Kreon – kult państwa, praworządności, przestrzegania prawa, ale także małostkowość, brak elastyczności, nakazu rozsądku. Z drugiej dumna Antygona – poczucie honoru, religijność, więź rodzinna. Konflikt interesów państwa z prawem jednostki. „Prometeusz skowany” to przesiąknięta ideami humanitaryzmu tragedia antyczna oparta na micie o tytułowym bohaterze, który uszczęśliwiając ludzkość unieszczęśliwił siebie samego. Ostatni, najdłuższy utwór „Oresteja” to trylogia antyczna Ajschylosa. Pierwsza część (Agamemnon) opowiada o zemście żony na niewiernym mężu, który własne dziecko poświęcił dla dobra państwa. Druga część (Ofiarnice),to z kolei zemsta syna na matce, winnej zabójstwa ojca. Trzecia część (Eumenidy) to natomiast sąd nad matkobójcą. O sprawiedliwy wyrok możemy być spokojni, bo sędzią jest być może najmądrzejsza kobieta świata – boska Atena.
Grot - awatar Grot
ocenił na108 lat temu

Cytaty z książki Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tragedie. Tom 2. Król Edyp; Antygona; Elektra