rozwińzwiń

Kurczaczek i Salamandra

Okładka książki Kurczaczek i Salamandra autorstwa Aneta Jadowska
Aneta Jadowska Wydawnictwo: Sine Qua Non Seria: SQN Originals fantasy, science fiction
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
SQN Originals
Data wydania:
2020-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-06-01
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382100235
Świeża krew w Thornverse!

Dora Wilk, Nikita i Witkacy radzą sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nimi magia i zbrodnia. Z rodzicielstwem i opieką nad dziećmi idzie im… różnie.

Dorastanie nie jest łatwe, nawet kiedy jesteś normalnym człowiekiem. Jako magiczne dzieciaki Wiktoria, Salomea czy Michaś muszą zaś zmierzyć się z dodatkowymi wyzwaniami. Bo nic nie jest takie zwyczajne, gdy komunikujesz się z duchami, w nerwach stajesz w ogniu albo zmieniasz się w rysia…

Żadne z nich nie potrafi trzymać się z daleka od kłopotów. Czy to geny, czy wychowanie? Jak Dora Wilk, Miron, Nikita, Witkacy i Sęp odnajdują się w roli opiekunów?

W każdym z nas jest coś z dziecka. W każdym z tych dzieci jest sporo magii.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kurczaczek i Salamandra w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Kurczaczek i Salamandra



560 291

Oceny książki Kurczaczek i Salamandra

Średnia ocen
7,8 / 10
1329 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kurczaczek i Salamandra

avatar
1398
436

Na półkach:

Do świata Thornu wkraczają mali magiczni bohaterowie i bardzo mnie to cieszy.
Trzy opowiadanie poświęcone tytułowym bohaterkom, oraz Michasiowi, sąsiadowi Nikity, który skradł moje serce.
Życie magicznego a w szczególności małego wchodzącego w życie u uczącego się swojej magii nie jest łatwe i przyjemne, a dorośli nie zawsze pomagają.

Do świata Thornu wkraczają mali magiczni bohaterowie i bardzo mnie to cieszy.
Trzy opowiadanie poświęcone tytułowym bohaterkom, oraz Michasiowi, sąsiadowi Nikity, który skradł moje serce.
Życie magicznego a w szczególności małego wchodzącego w życie u uczącego się swojej magii nie jest łatwe i przyjemne, a dorośli nie zawsze pomagają.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1481
701

Na półkach:

Właśnie takiej teraz książki potrzebowałam. Lekkiej, przyjemnej, która wciąga, ale nie jest wymagająca w odbiorze. Wszystko to dostałam od tego zbioru 3 opowiadań. Z uśmiechem przypomniałam sobie ostatnią historię o Michasiu, którą czytałam ze 2 lata temu. Reszta była dla mnie nowa. I choć każda z tych historii mi się podobała, to najbardziej emocjonalnie wciągnęłam się w przygodę Salci. Przy jej perypetiach prawie się popłakałam, tyle bólu i współczucia poczułam do tej dziewczynki. Autorka w każdym z tych opowiadań świetnie oddała klimat i emocje bohaterów, jak zresztą zawsze. Mogłam się pośmiać, dobrze bawić, a kiedy trzeba nawet i wzruszyć.

Właśnie takiej teraz książki potrzebowałam. Lekkiej, przyjemnej, która wciąga, ale nie jest wymagająca w odbiorze. Wszystko to dostałam od tego zbioru 3 opowiadań. Z uśmiechem przypomniałam sobie ostatnią historię o Michasiu, którą czytałam ze 2 lata temu. Reszta była dla mnie nowa. I choć każda z tych historii mi się podobała, to najbardziej emocjonalnie wciągnęłam się w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
390
368

Na półkach:

"Kurczaczek i Salamandra" to pozycja posiadająca ledwie 216 stron. Objętość bardzo mnie zdziwiła, bo jestem przyzwyczajona do zdecydowanie grubszych książek autorstwa Anety Jadowskiej 😁
Jednak niech nie zmyli Was liczba stron. W tej stosunkowo cienkiej książeczce znajdziecie emocjonalny rollercoaster. Podczas słuchania opowiadania o Salci wyłam jak bóbr. Byłam bardzo poruszona jej historią.
Część poświęcona Wiktorii również jest bardzo emocjonalna.
Za to odskocznią oraz miłym dodatkiem jest opowiadanie o małym rysiu i Nikicie, której losy coraz bardziej chcę poznać 😊
Czy warto sięgnąć po "Kurczaczka i Salamandrę"? Na to jest tylko jedna odpowiedź. Twierdząca.
Jednak radzę uzbroić się w zapas chusteczek, bo podczas czytania możecie uronić kilka lub (jak w moim przypadku) morze łez.

"Kurczaczek i Salamandra" to pozycja posiadająca ledwie 216 stron. Objętość bardzo mnie zdziwiła, bo jestem przyzwyczajona do zdecydowanie grubszych książek autorstwa Anety Jadowskiej 😁
Jednak niech nie zmyli Was liczba stron. W tej stosunkowo cienkiej książeczce znajdziecie emocjonalny rollercoaster. Podczas słuchania opowiadania o Salci wyłam jak bóbr. Byłam bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2329 użytkowników ma tytuł Kurczaczek i Salamandra na półkach głównych
  • 1 656
  • 673
558 użytkowników ma tytuł Kurczaczek i Salamandra na półkach dodatkowych
  • 244
  • 71
  • 59
  • 48
  • 43
  • 34
  • 31
  • 28

Tagi i tematy do książki Kurczaczek i Salamandra

Inne książki autora

Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Okładka książki Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Ocena 7,2
Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Aneta Jadowska
Aneta Jadowska
Urodzona 14.08.1981 filolożka, wielbicielka pomysłów niepraktycznych i niełatwych, czym uzasadnia doktorat z literatury i wiele innych ślepych uliczek w swojej biografii. Od 2000 r. mieszka w Toruniu i chyba już jest Torunianką, bo jak rodowici mieszkańcy miasta jednocześnie kocha je i nie znosi. Wiedzie nocny tryb życia, bo w nocy najlepiej jej się pisze i czyta. Śpi, gdy przyzwoici ludzie pracują, co chyba czyni ją człowiekiem nieprzyzwoitym. Na studiach polonistycznych wciąż wysłuchiwała, że fantastyka nie jest poważną literaturą i że nie powinna marnować na nią talentu. Na kilka lat nawet uwierzyła. Do czasu gdy nie uznała, że uwielbia pisać powieści niekoniecznie poważne i skoro sama woli spędzić wieczór z kryminałem czy urban fantasy niż z Konwickim, dlaczego nie miałaby pisać książek, jakie sama lubi czytać? Debiutowała kilka razy, bo raz jej nie satysfakcjonował: w 1999 opowiadaniem „Dziwny jest ten świat” (Gazeta Radomszczańska),w 2004 opowiadaniem „Kalejdoskop” (na łamach Science Fiction),a teraz „Złodziejem dusz” w Fabryce Słów, który znów jest debiutem, pierwszym tomem serii o Dorze Wilk zaplanowanej jako sześcioksiąg, choć czas pokaże czy to wystarczy na opisanie przygód tej awanturniczej wiedźmy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Harde Baśnie Ewa Białołęcka
Harde Baśnie
Ewa Białołęcka Anna Kańtoch Milena Wójtowicz Agnieszka Hałas Aleksandra Janusz Martyna Raduchowska Aleksandra Zielińska Marta Kisiel Magdalena Kubasiewicz Aneta Jadowska Anna Nieznaj Krystyna Chodorowska Anna Hrycyszyn
Początkowo myślałam sobie, że totalnie będzie 10 gwiazdeczek, tak jak i tom I, ale tak od połowy zaczęłam się rozczarowywać. Opowiadania są super, bardzo różnorodne, zaskakujące, wszystkie są w mniejszym lub większym stopniu retellingiem znanych już historii, co bardzo lubię. Bardzo przyjemnie mi się to czytało, kolejny tom mam już na półce, i jestem przekonana, że będę czytać dalsze tomy, o ile się pojawią. Niemniej, warto wspomnieć, że moje oczekiwania były spore, ale to już moja osobista prywatna wina haha. Niektóre opowiadania dla mnie były niedopasowane do motywu przewodniego, żadnych baśni tam nie zauważyłam, w niektórych odnalazłam co prawda coś ciekawego, ale całość uważałam za zbyt długą i ciężką w odbiorze, np. fantazję na temat "Ogniem i mieczem". Niby się czytało miło, ale jednak nagromadzenie trudnego, niezrozumiałego dla mnie słownictwa było ogromnym utrudnieniem. Niektóre niby były śmieszne, ale zbyt infantylne w swoim humorze, jak to o zombie w zakładzie pracy. Całość jednak oceniam bardzo na plus, bawiłam się świetnie i zawsze z radością wracałam do książki. Polecam! Wyzwanie czytelnicze LC listopad 2025: Przeczytam książkę polskiego autora lub autorki wydaną po 2000 roku (7)
Mylengrave - awatar Mylengrave
ocenił na74 miesiące temu
Silna Katarzyna Berenika Miszczuk
Silna
Katarzyna Berenika Miszczuk Aneta Jadowska Natalia Fiedorczuk Dominika Słowik Anna Cieplak Agnieszka Płoszaj
*Miła już byłam "Anna Cieplak "Silna" Natalia Fiedorczuk "Duch w szafie" Aneta Jadowska (Wiki i Witkac) "Somnia" Katarzyna Berenika Miszczuk "Czerwona sukienka "" Agnieszka Płoszaj "Dziewczyny nie boją się ciemności" Dominika Słowik Sięgnęłam po tę pozycję tylko dlatego, że zawiera opowiadanie Anety Jadowskiej, której twórczość ostatnio bardzo mnie wciąga. I właśnie to opowiadanie podobało mi się najbardziej z całego zbiorku. Chociaż ogólnie antologia jest całkiem dobra, jednak przeczytałam ją o kilka, a nawet kilkanaście lat za późno. To dobra lektura dla dorastającej młodzieży lub ich rodziców, a moje dziewczyny są już dorosłe. Dla mnie to był pierwszy kontakt z większością autorek. Oprócz wspomnianej A. Jadowskiej , wcześniej czytałam tylko kilka pozycji K. B. Miszczuk, ale jej twórczość akurat mniej mi się podoba. Nowelka D. Słowik też trochę mniej mi przypadła do gustu. Miała co prawda fajny postapokaliptyczny nastrój, jednak nie zrozumiałam jej przesłania. Trochę problemów sprawiła mi "Silna" ale to że względu na te współczesne młodzieżowe wyrażenia, których nie znałam i nie zawsze rozumiałam. Drugim opowiadaniem, które najbardziej mi się spodobało, była "Czerwona sukienka". W sumie, mino że poziom opowiadań był bardzo nierówny, naprawdę warto było przeczytać tę książkę.
annaroza - awatar annaroza
oceniła na79 miesięcy temu
Fantastycznie nieobliczalni Jakub Ćwiek
Fantastycznie nieobliczalni
Jakub Ćwiek Piotr Górski Jakub Małecki Aneta Jadowska Magdalena Świerczek-Gryboś Maria Krasowska Marta Malinowska Jacek Łukawski Karolina Fedyk Tomasz Marchewka Aleksandra Radlak
Postacią, dzięki której sięgnąłem po zbiór opowiadań „Fantastycznie nieobliczalni” jest Jakub Małecki, którego twórczość już poznałem i którego bardzo sobie cenię jako autora. Pozostali pisarze z tej antologii to była jedna wielka niewiadoma, niektórzy znani mi byli co najwyżej z nazwiska. Spodziewać się zatem mogłem wszystkiego. Na zbiór składa się jedenaście opowiadań. Przyznać muszę, że już dawno nie czytałem tak nierównego w poziomie zbioru. Były tu opowiadania znakomite jak i kompletnie nudne. Takim też było otwierające zbiór „Noże” Marty Malinowskiej, nie było w nim nic, co by mi się w jakikolwiek sposób spodobało. Następne czyli „Złość bogów” Piotra Górskiego było odrobinę lepsze ale i tak poniżej średniej, miałem bowiem poczucie zmarnowania ogromnego potencjału. „Kołysanki ziem jałowych” Karoliny Fedyk było całkiem ciekawe ale pozostawia po sobie niedosyt, taki sam niedosyt zostawia Jakub Małecki i jego „Utracone światy Nino Sandovala” z tym, że jest to niedosyt ilości a nie jakości, chciałoby się bowiem by było to dłuższe. Świetne opowiadanie, napisane pięknym językiem. Kolejne opowiadanie czyli „Szalone święta Danny’go Moona” Marii Krasowskiej można sobie śmiało darować. Nuda kompletna, dodatkowo by mnie zachwyciło musiałbym mieć co najwyżej z 10 lat a i to wątpię. Świetnym pomysłem i ciekawym klimatem charakteryzuje się natomiast „Ostatni lat Phenix” Anety Jadowskiej oraz „Siedemdziesiąt jebanych gramów” Jakuba Ćwieka, chociaż w przypadku Ćwieka czegoś mi brakowało. Zachwycił mnie natomiast Jacek Łukawski i jego „Nietypowe sprawy Dariusza Omena. Przygoda XIII”. Jego opowiadanie jest zabawne, absurdalne i groteskowe, chwilami sprawiało wrażenie jakby autor bardzo mocno inspirował się Lemem co absolutnie nie jest zarzutem pod jego adresem. Kolejne dwa opowiadania czyli „Krew i błoto” Aleksandry Radlak oraz „Niemożliwe” Magdaleny Świerczek – Gryboś były bardzo ciekawe, zarówno jeśli chodzi o pomysł jak i formę ale w przypadku obu moim zdaniem warto by było pokusić się o ich rozwinięcie, po lekturze bowiem chciałoby się więcej, poznać zarówno te światy jak i bohaterów bardziej. I tym sposobem dochodzimy do ostatniego opowiadania tejże antologii czyli „Off the record” Tomasza Marchewki, które okazało się najlepsze z całego zbioru. Zachwyciło mnie ogromnie. Jest bowiem znakomicie napisane, jest idealne jeśli chodzi i długość, nie za krótkie i nie za długie. Autor opowiedział wszystko co chciał i potrzebował. Brak tu niedopowiedzeń, brak tu zbędnej treści. Jest idealnie w punkt. Do tego bardzo ciekawy pomysł i świetne wykonanie. Gdybym na podstawie wszystkich tych opowiadań miał zdecydować po kogo twórczość mam sięgnąć (poza Małeckim, bo jego już poznałem) to byłby to jedynie Marchewka. Cała reszta nie zaciekawiła mnie na tyle by mieć ochotę zagłębiać się w ich pozostałą twórczość czego nie mogę powiedzieć o Tomaszu Marchewce. Podsumowując – bardzo nierówny zbiór ale ma kilka jasnych punktów dla których warto go przeczytać. Koniec końców nie żałuję lektury bo udało mi się odkryć chociaż jednego autora, który mnie zachwycił, zaintrygował i zaskoczył. Choćby dlatego warto było sięgnąć po „Fantastycznie nieobliczalnych”.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na64 lata temu
Memento mori Milena Wójtowicz
Memento mori
Milena Wójtowicz
Rewelacyjne opowiadanie urban fantasy o nienormatywnych z Brzegu. Uzupełnia ono historię, którą poznałam w 2 tomach cyklu Post Scriptum. Wszystko zaczęło się gdy zmarło się starej Piechotowej. Na okolicę padł blady strach, bo babinka po śmierci stała się śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich, bowiem Regina była strzygą. I jak sama wyjawiła Ludmile „– Umieranie to parszywy los – powiedziała jej kiedyś Regina. – A nasi umierają latami. Też byś wyłaziła po złości i szarpała, kogo się da, jakbyś nawet po śmierci konała. Strigi z ziemi się biorą i do ziemi wracajom. A ziemia cierpliwa jest, nieśpieszna. Długo trwia zanim nas zabierze.” Ludmiła, pochodząca z rodu od wieków walczącego z potworami, wiedziała, dlaczego walczy, ale Regina pokazała jej, że nie każdy potwór zabija, że są myślącymi i czującymi istotami. I potrafią panować nad instynktami… czego Regina osobiście dowiodła, nie ubijając swego zięcia, chociaż miała na to przemożną ochotę:) W ogóle Regina była całkiem niezwyczajną kobietą i bardzo dobrze potrafiła radzić sobie z ludźmi:) „Ludmiła skrzywiła się (…) Nie była dobra w te dyplomacje, w ogóle. Już Regina była do tego bardziej zdatna, chociaż ona głównie uśmiechała się do ludzi, szeroko i zębato, a oni raz-dwa uznawali, że nie chcieliby robić babince na złość.” No i zmarło się strzydze. Teraz trzeba zaradzić, by wkurzona babinka po śmierci nie zeżarła pół okolicy. Tym musiała zająć się Ludmiła z Łukaszkiem, swoim bratankiem, zupełnie nieprzygotowanym do rodzinnego fachu. Bardzo lubię poczucie humoru Autorki i doskonale przemawia do mnie ono, jej sposób pisania i prowadzenie intrygi… no i rewelacyjne pomysły. Szczerze polecam cykl Post Scriptum. Świetny sposób na relaks:)
Beata - awatar Beata
oceniła na104 lata temu
Panie czarowne Jakub Ćwiek
Panie czarowne
Jakub Ćwiek
Jakub Ćwiek przyzwyczaił nas do bycia literackim kameleonem, ale w „Paniach czarownych” wchodzi na terytorium, które zdaje się być mu wyjątkowo bliskie – na pogranicze thrillera, horroru i mrocznej baśni osadzonej w realiach polskiej prowincji. Moja ocena to mocne 8/10. To książka gęsta od emocji, która zamiast tanich chwytów jump scare, serwuje nam powolne, duszne osaczanie przez tajemnicę, która korzeniami sięga głębiej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Akcja powieści przenosi nas do Głuchołaz – miejsca, które w wizji Ćwieka staje się niemal żywym organizmem. Główna bohaterka, Ewa, wraca w rodzinne strony po latach, by zmierzyć się z przeszłością, która nigdy o niej nie zapomniała. Punktem wyjścia jest legenda o czarownicach, ale autor sprawnie wywraca ten motyw na drugą stronę. Tu czary nie są kociołkiem z eliksirem; to raczej atawistyczna siła, kobieca solidarność i ból przekazywany z pokolenia na pokolenie. Kluczowe wydarzenia koncentrują się wokół serii niewytłumaczalnych zniknięć i wypadków, które lokalna społeczność stara się za wszelką cenę zracjonalizować lub przemilczeć. Ewa, próbując odkryć prawdę o swojej rodzinie, wchodzi w sam środek konfliktu między tym, co nowoczesne, a tym, co pierwotne i ukryte w cieniu okolicznych lasów. To, co w „Paniach czarownych” uderza najbardziej, to niesamowita atmosfera. Ćwiek buduje napięcie poprzez detale: zapach wilgoci, szept wiatru w koronach drzew i spojrzenia sąsiadów, w których czai się wyrzut. Rehabilitacja czarownic: Autor oddaje głos kobietom. Pokazuje, że łatka „czarownicy” była często sposobem na uciszenie tych, które nie pasowały do schematu, były zbyt silne lub zbyt niezależne. To ważny, feministyczny podtekst, który nadaje książce głębi. Małomiasteczkowość: Ćwiek fenomenalnie portretuje duszność małych społeczności, gdzie każdy każdego zna, a stare urazy pielęgnuje się niczym najcenniejsze relikwie. Język: Styl jest mięsisty, obrazowy, a jednocześnie pozbawiony zbędnych ozdobników, co idealnie pasuje do mrocznego nastroju opowieści. Mimo że tempo akcji bywa momentami nierówne, a niektóre wątki rozwiązują się nieco zbyt pospiesznie, „Panie czarowne” to jedna z ciekawszych pozycji w dorobku Ćwieka. To opowieść o tym, że największe potwory nie mieszkają pod łóżkiem, ale w ludzkiej pamięci i w braku akceptacji dla inności. Jeśli szukasz lektury, która sprawi, że podczas wieczornego spaceru po lesie zaczniesz nasłuchiwać szeptów spomiędzy drzew, ta książka jest dla Ciebie. To dojrzała, przemyślana proza, która udowadnia, że polska literatura grozy ma się świetnie, gdy dotyka tematów bliskich ziemi i ludzkiej naturze. Idealna lektura na jesienne wieczory, gdy granica między światami staje się cieńsza.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na812 dni temu
Minas Warsaw Magdalena Kozak
Minas Warsaw
Magdalena Kozak
Moje pierwsze spotkanie z panią Kozak nastąpiło przy okazji serii "Nocarz" i z perspektywy czasu wspominam tamte lektury jako przyjemne, szybkie czytadła. Co prawda moja opinia o wampirzych oddziałach specjalnych niespecjalnie uległa zmianie i uważam, że gdyby ktoś wówczas trochę autorce pomógł, mogłaby mieć naprawdę BOMBOWĄ powieść debiutancką. Ale i tak nie było źle.

Dzięki "Minas Warsaw" wiem już, że jeśli jakiś czarodziej zechce nawiedzić moje skromne miasteczko, to nie ma co liczyć na pozytywny rozwój wypadków. Co prawda na początku było śmiesznie, momentami przerażająco, w większości bardzo ciekawie i wciągająco ALE.
Spodziewałam się trochę innego "połączenia" dwóch głównych wątków, bo to, które mamy jest trochę naciągane (mniej więcej w stylu "Nie bardzo wiem jak to zrobić, żeby było dobrze, więc zrobię kompletnie od czapy". Było się tam, robiło się takie rzeczy we własnych tekstach).

Spodziewałam się też trochę innego zakończenia, ale może dobrze, że jest takie a nie inne. Nie jest do końca słodko, a jednak wybory głównego bohatera na sam koniec książki są dla mnie satysfakcjonujące.

Naprawdę polubiłam się z głównymi bohaterami. Miło spędziłam z nimi czas (pochłonęłam tę powieść w mniej niż tydzień, a jest co czytać!) i świetnie się bawiłam, przeżywając z nimi przygody. Autorka niewątpliwie nie próżnowała od czasu "Nocarza" i "Minas Warsaw" czyta się lekko, płynnie, bez zgrzytów. Chociaż Kozak nie stroni od kuchennej łaciny (co uważam za bardzo "życiowe" i dodające swoistej przaśności) to potrafi też fajnie stylizować wypowiedzi bohaterów (może nie jak Sapkowski, ale nieźle to wychodzi) przez co wychodzą jej pełnokrwiści i żywi.
A główny-główny bohater to ktoś, z kim czytelnik zdecydowanie mógłby się utożsamić przez większość powieści.

Więc jeśli wasze czytelnictwo ostatnio trochę zardzewiało albo czekacie na powiew świeżości, to "Minas Warsaw" będzie takim uchyleniem okna, żeby odetchnąć, wyjrzeć i sprawdzić czy coś ciekawego dzieje się za płotem.
Ania - awatar Ania
oceniła na65 miesięcy temu
Dywan z wkładką Marta Kisiel
Dywan z wkładką
Marta Kisiel
Tereska wraz ze swoim mężem i dwójką dzieci przeprowadza się do domu na wsi.Gdy niespodziewanie pojawia się teściowa Tereski i oznajmia że może zaczęłaby Tereska z nią biegać, w swojej głowie już widziała istną torturę ale nie spodziewała się znaleźć trupa i to na dodatek w jej dywanie w środku lasu. Oczywistym podejrzanym jest mąż kobiety, ale obie są zgodne co do tego ,że nie jest on zdolny do morderstwa, jednak wiedzą co pomyśli sobie policja ,dlatego postanowiają razem znaleźć prawdziwego sprawcę. Podchodziłam do tej książki ostrożnie ,bo nie zawsze jest mi po drodze z książkami tej autorki ale ja po prostu przepadam w tej historii. Seria jak dotąd ma na razie trzy tomy i pochłonęłam je jedna po drugiej bo nie mogłam się oderwać od tej historii. Tereska to kobieta którą naprawdę szczerze uwielbiam. Jest zabawna temperamentna i nie zna hamulców i za to szczerze ją uwielbiam, bo przy tym wszystkim ma swoje wady i kompleksy dzięki czemu jest jeszcze bardziej naturalna i do polubienia. Mira to za to teściowa głównej bohaterki i jak się można było spodziewać mają dość skomplikowaną relację ale też uwielbiam tą kobietę, a jej relacja z Tereską jest po prostu genialna. Tak się uśmiałam na tej książce a gdy dzieci zaczęły zwracać uwagę na dziwne zachowanie mamy i babci i podejrzewać je o najgorsze myślałam ,że padnę ze śmiechu. Zagadka kryminalna rewelacyjna, świetnie się na niej bawiłam miała plot twisty pełno tajemnic a fabuła po prostu trafiona w punkt nie dało się na niej nudzić. Jest to połączenie kryminału z komedią i szczerze mówiąc świetnie to wyszło autorce. Począwszy od bohaterów z ciekawymi i barwnymi osobowościami ,aż do fabuły która porywa od początku do samego końca. Nie spodziewałam się że dam tej książce tyle gwiazdek ale powiem ,że tak wyśmienicie się bawiłam i z pewnością będę wracać do tej historii, bo byłaś naprawdę rewelacyjna. Bardzo polecam, ja jestem zachwycona.
_nati_book_ - awatar _nati_book_
ocenił na1022 dni temu
Droga wiedzie przez sen Karina Bonowicz
Droga wiedzie przez sen
Karina Bonowicz
"Droga wiedzie przez sen" to trzecia część serii Kariny Bonowicz, opowiadającej o siedemnastoletniej Alicji Kujadynowicz. Nie jest to książka, którą można zaliczyć do najlepszych. Nie jest to książka którą można zaliczyć do najgorszych. Gdybym miała oceniać ją jako krytyk, moja opinia na pewno byłaby niższa. Jednak ja oceniam jako czytelnik i dlatego daję 9. Ta powieść opowiada o dziewczynie, która straciła rodziców. Trafiła w dziwne środowisko dziwnego miasteczka, w którym jedyne, co wiadomo na pewno, to to, że nic nie wiadomo i wszytko jest "dziwne". W tym miasteczku nie ma słowa "niemożliwe". Wszytko jest możliwe, a to, co jest najbardziej absurdalne, jest najbardziej prawdopodobne. Wydarzenia tej części są bardziej niespodziewane, niż poprzednie części, odwracają wiele z tego, czego dowiedzieliśmy się wcześniej. Z jednej strony tę książkę można uznać za słabą. Ale czytałam wiele gorszych książek i mogę stwierdzić, że ta ma więcej głębi niż widać na pierwszy rzut oka. Postacie są różnorodne i niespodziewane. Nie ma wyraźnego podziału na dobrych i złych. Nie ma prostych stron. Są tylko układy i zależności, przez co świat jest bardziej realistyczny. Relacje nie są osłodzone i nienaturalnie bliskie, nie ma bezgranicznego zaufania, nawet, a może przede wszystkim, w rodzinie. W tej opowieści pokazane są różne strony postaci - dobra i zła. Nikt nie jest prosty. Jak w prawdziwym życiu. Niczego nie wiadomo do końca. Jak w życiu. Książka jest wciągająca. Czytając, zagłębiasz się w wykreowany przez autorkę świat i zapominasz o reszcie świata. Zdecydowanym plusem jest zakończenie otwarte - wszytko, do czego dążymy śledząc fabułę pozostaje niewiadomą. Nie wiemy, jak toczą się dalej losy bohaterów, ani jaki jest koniec tej historii. Chętnie przeczytałabym kolejną część, jeżeliby się pojawiła. Jednak tak jak jest, moim zdaniem, mogłoby pozostać. W ten sposób każdy może ułożyć swój ciąg dalszy, w zależności od tego, jak widzi główną bohaterkę. Ta z pozoru łatwa opowieść, może być impulsem do rozważań nad ludzką naturą. I właśnie dlatego daję 9. Nie określiłabym tej książki słowem "dobra" lub "mądra". Ale nazwałabym ją "fajna", "ciekawa", "super", "świetna" lub nawet "realistyczna", mimo, że jest fantastyką. "Droga wiedzie przez sen" nie należy do gatunku pustych, nic niewartych opowieści. Ona coś wnosi, mimo że z pozoru jest tylko "głupią" powieścią dla młodzieży. Jest to powieść, która daje możliwość rozwoju i głębszego spojrzenia.
Eveli - awatar Eveli
ocenił na96 miesięcy temu
Necrovet. Metody leczenia drakonidów Joanna W. Gajzler
Necrovet. Metody leczenia drakonidów
Joanna W. Gajzler
Jeju, jak ja się na tej książce stresowałam! Tu sytuacja w pracy, tu wątek romantyczny... Wszystko mogło się skończyć albo bardzo dobrze, albo bardzo źle. I to jest bardzo duży plus jak bohaterowie są realnie przedstawieni, ale... Czy na pewno ja ich lubię? No właśnie nie wiem, bo sęk w tym, że oboje mają swój bagaż emocjonalny. I niepewność Florki i jej brak asertywności mogą mocno rezonować z trudnościami Bastiana. I to jest z jednej strony ultra słodkie, jak on bardzo się dla niej stara i jak się nią opiekuje i martwi się żeby, nie sprawić jej krzywdy, ale mimo, że bardzo doceniam jego starania to i tak troszkę mnie to triggeruje - jak często pije, jak traci kontrolę nad emocjami... I tutaj to może się przeistoczyć w piękną, budującą relację, która im dwojgu przyniesie wiele dobrego! (I na to mocno liczę). Ale może też pójść w bardzo złą stronę, bo Florka nie stawia granic, a Bastian jest wybuchowy i to połączenie może doprowadzić do bardzo nieprzyjemnej, przypadkowej sytuacji, która skrzywdzi ich oboje (i tego się boje). Dlatego czytając byłam w maksymalnym skupieniu, a mój overthinking działał na najwyższym poziomie - a tak, przypominam, jest to książka raczej cozy XDDDD Summa summarum nie wiem co myśleć... Bo sama fabuła była wciągająca, podobała mi się ogromnie kreacja smoków, wyjaśnienie fabularne ich zatrzęsienia. W ogóle bardzo lubię ten świat i uwielbiam gabinet weterynaryjno-nekromantyczny. Ale same wątki relacyjne? Mam zagwostkę i chyba jak na razie bardziej mi się podobały w pierwszej części, ale to dlatego, że tu mnie zwyczajnie stresowały. Również to, że z bezpiecznego emocjonalnie miejsca pracy (pod względem relacji pracowniczych) to miejsce stało się źródłem niepewności bohaterów tutaj miało dla mnie znaczenie. I uważam, że autorka bardzo realnie i przemyślanie oddała realia opisanych sytuacji, tylko nie jestem pewna czy byłam emocjonalnie gotowa na ich czytania hahahaha. Jeśli więc zastanawiacie się po pierwszej części czy sięgnąć? To ja bardzo polecam sięgnąć, bo jest inaczej niż w pierwszej części. Więcej się dzieje, bohaterowie mają swój rozwój, sytuacja w pracy się zmienia. NO I SĄ SMOKI! Ja mimo mieszanych odczuć nie żałuję, że sięgnęłam po tą część i będę kontynuować czytanie serii, ale wiem już na co bardziej się nastawiać.
nieprzeczytalna - awatar nieprzeczytalna
oceniła na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Kurczaczek i Salamandra

Więcej

W lodówce jest lód – zawołała jeszcze za zmierzającym do
gabinetu dyrektorem.
– A na co mi lód?
– Na to posiniaczone ego – docięła mu.
Sam się podłożył. Coś ostatnio faktycznie niedomagał.
Przydałby mu się urlop.
Jak każdemu pracownikowi oświaty ledwie po rozpoczęciu
drugiego semestru.

W lodówce jest lód – zawołała jeszcze za zmierzającym do
gabinetu dyrektorem.
– A na co mi lód?
– Na to posiniaczone ego –...

Rozwiń
Aneta Jadowska Kurczaczek i Salamandra Zobacz więcej

To, że kogoś przepraszasz, nie znaczy, że jest ci winien wybaczenie. Pozostaje mieć nadzieję, że zrozumie, że nie miałaś złych intencji i nie chciałaś jej sprawić przykrości..

To, że kogoś przepraszasz, nie znaczy, że jest ci winien wybaczenie. Pozostaje mieć nadzieję, że zrozumie, że nie miałaś złych intencji i ni...

Rozwiń
Aneta Jadowska Kurczaczek i Salamandra Zobacz więcej

Dora mówi, że gdy dwie osoby bar­dzo cze­goś chcą, to już po­ło­wa suk­ce­su.

Dora mówi, że gdy dwie osoby bar­dzo cze­goś chcą, to już po­ło­wa suk­ce­su.

Aneta Jadowska Kurczaczek i Salamandra Zobacz więcej
Więcej