Jak być fit i nie zwariować?
"Pamiętaj - to Ty ustalasz reguły!
W XXI wieku bycie fit to niemal obowiązek. Żyjemy w kulturze obrazkowej, propagującej określony kanon urody, bezustannie jesteśmy atakowani hasłami motywacyjnymi, reklamami sprzyjających ciału produktów. Błyskawiczne plany treningowe, szamańskie suplementy, diety cud ? co chwila napotykamy wezwania do bycia fit, na każdym kroku natykamy się na niezawodne recepty na sukces. Zewsząd słychać: wystarczy tylko wstać z kanapy, żeby po kilku dniach wyglądać jak gwiazda filmowa. Łatwo zgubić się w gąszczu informacji, łatwo poddać się frustracji, kiedy wychodzi na jaw, że kilka dni nie wystarczy, by mieć ciało modelki z Instagrama, łatwo zmienić przyjemne ćwiczenia i sprzyjającą zdrowiu dietę w przykrą konieczność przez poddawanie się nieustannemu reżimowi i restrykcyjnej kontroli.
Stop!
To nie tak.
Być fit to znaczy mieć dobre samopoczucie. Podobać się sobie. Dysponować takim zapasem energii, by móc bez przeszkód cieszyć się życiem. Bez popadania w skrajności. Bo o naszym zdrowiu decyduje nie tylko zdrowe ciało, ale i zdrowy umysł. Taki, który nie pogubił się na krętej drodze do ideału.
Żeby tak się nie stało, przyda się przewodnik. Ten, który właśnie trzymasz w ręce.
Pamiętaj o najważniejszym zaleceniu autorki:
Dystans, dystans i jeszcze raz dystans, bo inaczej umrzemy!"
Kup Jak być fit i nie zwariować? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jak być fit i nie zwariować?
Poznaj innych czytelników
19 użytkowników ma tytuł Jak być fit i nie zwariować? na półkach głównych- Przeczytane 13
- Chcę przeczytać 5
- Teraz czytam 1
- Posiadam 6
- Ebookpoint 1
- 2020 1
- Poradniki 1
- Przeczytane 2024 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak być fit i nie zwariować?
Zacznę od słów, które autorka przytoczyła w książce i według mnie są najważniejszym kluczem w pokonaniu wielu barier, a mianowicie MUSIMY PODOBAĆ SIĘ SAMYM SOBIE... JEŚLI SAMA SIĘ SOBIE NIE PODOBASZ, NIKT NIE BEDZIE W STANIE PRZEKONAĆ CIĘ ŻE JESTEŚ PIĘKNA. Te słowa idealnie nadają się na motto, bo bez tego wiele kobiet nie pójdzie dalej wyciskając siódme poty na siłowniach czy używając drastycznych diet byle tylko podobać się tak naprawdę nie tylko sobie, bo zawsze znajdziemy jakiś mankament, a innym wokół byle tylko dowiedzieć się że się schudło i zmieniło. Autorka stworzyła super książkę, która potrafi zmotywować do działania i małymi krokami spełnić swoje marzenie o zmianach w sylwetce, zdrowych nawykach, motywacji, podała bardzo dużo przykładów na innych osobach, którym pomogła oraz opowiada o swojej przemianie. Powiedziałabym że książka must have do przeczytania szczególnie dla takich osób jak ja, które bardzo często rezygnują ze swoich postanowień, ponieważ efektów nie widzą, a chciałyby wszystko natychmiastowo.
Zacznę od słów, które autorka przytoczyła w książce i według mnie są najważniejszym kluczem w pokonaniu wielu barier, a mianowicie MUSIMY PODOBAĆ SIĘ SAMYM SOBIE... JEŚLI SAMA SIĘ SOBIE NIE PODOBASZ, NIKT NIE BEDZIE W STANIE PRZEKONAĆ CIĘ ŻE JESTEŚ PIĘKNA. Te słowa idealnie nadają się na motto, bo bez tego wiele kobiet nie pójdzie dalej wyciskając siódme poty na siłowniach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele złotych myśli, z których polecam skorzystać w trakcie organizacji dnia, aby znaleźć czas na odrobinę gimnastyki. Autorka ma charakterek, ale to osoba do rany przyłóż, takich nam dziś potrzeba.
Wiele złotych myśli, z których polecam skorzystać w trakcie organizacji dnia, aby znaleźć czas na odrobinę gimnastyki. Autorka ma charakterek, ale to osoba do rany przyłóż, takich nam dziś potrzeba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmienia sposób myślenia – to nie fizyczny trening staje się dyskomfortem, a jego brak. To aktywność jest źródłem relaksu, odprężenia, zagospodarowania potrzeby. Pogodna i autentyczna książka, z życia wzięta.
Zmienia sposób myślenia – to nie fizyczny trening staje się dyskomfortem, a jego brak. To aktywność jest źródłem relaksu, odprężenia, zagospodarowania potrzeby. Pogodna i autentyczna książka, z życia wzięta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBądź fit!
Codzienność, a szczególnie codzienność kobiety, daleka jest od bajki. Nie dość, że nawet lekka nadwaga spędza nam sen z powiek, to jeszcze kolejne, restrykcyjne diety sprawiają, że chodzimy wciąż głodne (i wściekłe). Na domiar złego wciąż nie chudniemy, a nawet gorzej – kilogramy niepostrzeżenie osiadają na naszym ciele, jakby za sprawą jakiegoś szatańskiego planu. Na dodatek wszyscy nam powtarzają, że musimy być fit, zatem rzucamy się jak szalone, by zakupić wszelkie niezbędne do tego oprzyrządowanie, które zalegać będzie po krótkim czasie w naszych szafach. W zumbie mylimy kroki, na jodze się nudzimy, a tak naprawdę jedyne na co mamy ochotę – poza leżeniem na kanapie i oglądaniem kolejnego serialu – to tabliczka czekolady z orzechami. Chociaż właściwie telewizja jest dodatkowym stresorem, wszyscy bowiem nas tam przekonują, że tak naprawdę wystarczy tylko chcieć, by w 3 dni schudnąć 10 kg, by w tydzień wyrzeźbić sobie „kaloryfer na brzuchu” czy odzyskać idealną sylwetkę po porodzie w miesiąc. Też masz wrażenie, że można od tych wszystkich porad (i świadomości własnej niedoskonałości) zwariować?
No właśnie, czy można być zatem fit, nie głodując, albo nie katując się ćwiczeniami (albo brakiem chęci ich wykonywania)? Na te pytania odpowiada trener personalny Magda Foeller w swojej znakomitej książce pt. „Jak być fit i nie zwariować”? Opublikowana nakładem Wydawnictwa Helion książka to nie kolejny poradnik przekonujący nas, że tak naprawdę wystarczy tylko chcieć, żeby waga sama spadała, a mięśnie się rzeźbiły. Autorka, z dużym dystansem do życia oraz z humorem przekonuje, że tak naprawdę nie mamy co liczyć, że kilka ćwiczeń zmieni nas w dziewczyny z rozkładówki czy restrykcyjne diety pozbawią dodatkowych kilogramów. Foeller niejako odczarowuje rzeczywistość kreowaną przez media (i niestety niektórych trenerów) pokazując, że zdjęcia w portalach społecznościowych to kwestia odpowiedniego ustawienia i … ciężkiej pracy.
Czy zatem z góry jesteśmy skazani na porażkę? Oczywiście, że nie, tylko musimy realistycznie spojrzeć na swoje możliwości, a także na same procesy zachodzące w naszych organizmach. W książce poruszone zostały zarówno kwestie modelowania sylwetki, jak i diety (rozumianej jako właściwy sposób odżywiania się),jako nierozerwalnych składników bycia fit. Dlatego tez po ten poradnik powinny sięgnąć zarówno osoby zainteresowane tematyką, jak i może ona stać się doskonałym prezentem dla osoby borykającej się z nadwagą, czy rozpaczliwie starającej się wyrzeźbić ciało dokładnie w taki sposób, jak obserwowana na portalu społecznościowym gwiazda.
Wspomniana tematyka wyznacza podział książki na dwie części, obejmujące trzy rozdziały. W pierwszej części Foeller zauważa, że tak naprawdę nikt wcześniej nie mówił, jakich poświęceń wymaga idealna sylwetka, Pisze o pułapce w jaką wpadamy, żywiąc przekonanie, krótkotrwałe, nawet regularne treningi sprawią, że będziemy mieć ciało takie, jakie obiecują nam trenerzy prezentując swoje ciała. Autorka podkreśla, że osoby z takich zdjęć, zajmują się tym zawodowo, trenując wiele godzin każdego dnia, zatem nie ma takiej możliwości, by uczęszczając na siłownię dwa razy w tygodniu osiągnąć ten sam efekt. Foeller nawołuje również do tego, byśmy wreszcie skończyli z porównywaniem się do koleżanek, pisze o nastawieniu, kwestiach zdrowotnych, a także o rozpoczęciu drogi do bycia fit od wyznaczenia sobie realistycznego celu. W rozdziale drugim pokazuje również, „jak trenować, by nie zwariować?”, zwracając uwagę na plany możliwe do wykonania, biorąc pod uwagę czas, którym dysponujemy na treningi, namawia również do prostych (ale skutecznych) i opartych na podstawowych wzorcach ruchowych ćwiczeniach, wykonywanych w odpowiednich sekwencjach i dostosowanych do naszych możliwości.
Druga część książki poświęcona jest odżywaniu, a Foeller nawołuje w niej przede wszystkim, do porzucenia restrykcyjnych diet, na rzecz ograniczenia ilości przyjmowanego pokarmu i zwiększenia dawki ruchu. Niestety w sieci aż roi się od kolejnych diet-cud, obiecujący spektakularne efekty, a tak naprawdę przynoszących więcej szkody niż pożytku i narażających nas nie tylko na brak składników odżywczych, ale i na efekty jojo.
Lektura książki Magdy Foeller sprawia, że zupełnie inaczej zaczynamy patrzeć na kwestię „bycia fit”, na problematykę ćwiczeń oraz zdrowego odżywania. Po lekturze jesteśmy zmotywowani do tego, by zacząć wdrażać zmiany, ale realistyczne, według ustalonego wcześniej planu. Tylko takie zaprowadzą nas bowiem do punktu, w jakim chcemy się znaleźć. I niekoniecznie musi to być muskulatura ze zdjęcia czy blade lico wiotkiej jak trzcina (i głodnej) modelki. Bo bycie fit, oznacza tak naprawdę bycie zdrowym, sprawnym i … czucie się dobrze w swojej skórze!
Bądź fit!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCodzienność, a szczególnie codzienność kobiety, daleka jest od bajki. Nie dość, że nawet lekka nadwaga spędza nam sen z powiek, to jeszcze kolejne, restrykcyjne diety sprawiają, że chodzimy wciąż głodne (i wściekłe). Na domiar złego wciąż nie chudniemy, a nawet gorzej – kilogramy niepostrzeżenie osiadają na naszym ciele, jakby za sprawą jakiegoś szatańskiego...