rozwińzwiń

Ostatnie lata polskiego Wilna

Okładka książki Ostatnie lata polskiego Wilna autorstwa Sławomir Koper, Tomasz Stańczyk
Okładka książki Ostatnie lata polskiego Wilna autorstwa Sławomir Koper, Tomasz Stańczyk
Sławomir KoperTomasz Stańczyk Wydawnictwo: Fronda historia
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2020-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-16
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380794955
Barwny życiorys legendarnego miasta.
Foto-plastikon historyczny, ciekawostki i nieznane szczegóły wielkich wydarzeń. Obrazy zapadające w pamięć. Galeria pomnikowych postaci, które ożywają pod drapieżnym piórem tandemu Koper-Stańczyk.

Czy Polska może istnieć bez Wilna? Ostatnie siedemdziesiąt lat udowadnia, że jest to możliwe, ale polska dusza mocno straciła na tej separacji.
Jak magię miasta, porównywanego do Paryża i Jerozolimy, jedną ze stolic polskiej przedwojennej kultury i elegancji przełożyć na język zrozumiały dla współczesnego pokolenia?

Wehikuł czasu prowadzony wprawną ręką znanych popularyzatorów historii; Sławomira Kopra i Tomasza Stańczyka zaprasza na pokład.

1. Młodość Piłsudskiego w Wilnie
2. „Bunt” na rozkaz generała Żeligowskiego i Litwa Środkowa. Lata 1920-1922
3. Wileńskie nekropolie i wileńska mafia przestępcza (największa w II RP)
4. Stanisław Cat Mackiewicz i ogólnopolski sukces prowincjonalnego „Słowa”
5. Teatr Reduta w Wilnie i Juliusz Osterwa
6. Wileńscy literaci i grupa poetycka „Żagary”
7. Siostra Faustyna, święta i inne wileńskie mistyczki
8. Ponary – „ludzka rzeźnia”, masowe rozstrzeliwania Żydów i Polaków
9. Operacja Ostra Brama 1944 r., więzienie na Łukiszkach i represje wobec AK-owców
10. Exodus Polaków z Wilna

Sarmacka gawęda historyczna o kresowej stolicy i reporterskie śledztwo w jednym.
Imponujący zestaw zdjęć i ilustracji. Plotki i skandale.

Polskie Wilno powraca triumfalnie na kartach książki Sławomira Kopra i Tomasza Stańczyka.
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatnie lata polskiego Wilna w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ostatnie lata polskiego Wilna



391 196

Oceny książki Ostatnie lata polskiego Wilna

Średnia ocen
7,7 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatnie lata polskiego Wilna

avatar
7675
7652

Na półkach:

Można się wiele dowiedzieć.

Można się wiele dowiedzieć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
443
343

Na półkach: ,

Miałem pewne oczekiwania wobec tej książki. Nie wiem, czy słusznie? Są fragmenty w tej książce, szczególnie te opisujące życie pisarzy, po przeczytaniu których odwracałem okładkę, by upewnić się, czy nadal w ręku trzymam tę samą książkę? Momentami odnosiłem wrażenie, że niektóre rozdziały przeładowane są mało istotnymi informacjami i anegdotami. Nużyły mnie.

Miałem pewne oczekiwania wobec tej książki. Nie wiem, czy słusznie? Są fragmenty w tej książce, szczególnie te opisujące życie pisarzy, po przeczytaniu których odwracałem okładkę, by upewnić się, czy nadal w ręku trzymam tę samą książkę? Momentami odnosiłem wrażenie, że niektóre rozdziały przeładowane są mało istotnymi informacjami i anegdotami. Nużyły mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
512
397

Na półkach:

Bardzo dobra książka polecam Wszystkim, którzy chcą poznać Historię Wilna.

Bardzo dobra książka polecam Wszystkim, którzy chcą poznać Historię Wilna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

240 użytkowników ma tytuł Ostatnie lata polskiego Wilna na półkach głównych
  • 147
  • 88
  • 5
45 użytkowników ma tytuł Ostatnie lata polskiego Wilna na półkach dodatkowych
  • 23
  • 11
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Sławomir Koper
Sławomir Koper
Historyk, absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Autor m. in.: "Tajemnic i sensacji świata antycznego", "Miłości, seksu i polityki w starożytnej Grecji i Rzymie", "Śladami pierwszych Piastów", "Wędrówek po Polsce piastowskiej", "Spaceru po Lwowie", "Życia prywatnego elit II Rzeczypospolitej". Aktualnie specjalizuje się w okresie międzywojennym dziejów Polski i historii polskiej obyczajowości XIX stulecia. W swoich książkach stara się pokazać historię „z ludzką twarzą”; ważne osobistości w dziejach naszego kraju w życiu codziennym, nie unikając drażliwych tematów. Wychodząc z założenia, że życie prywatne, z jego wszystkimi składnikami jest ważną częścią biografii każdego człowieka, porusza tematy z reguły pomijane przez innych badaczy. A polityk czy artysta ukazany „w szlafroku i kapciach” zyskuje tylko na autentyczności. Nic tak bowiem nie fałszuje obrazu jak tworzenie posągowych postaci, pozbawionych uczuć, wad czy zwykłych ludzkich słabości. Sławomir Koper mieszka w Legionowie, oprócz historii pasjonuje się muzyką i sportem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rowerem przez II RP Bernard Newman
Rowerem przez II RP
Bernard Newman
Od czasu, gdy dowiedziałem się, że przed I Wojną Światową brytyjski Sztab Generalny wysłał pułkownika Bridgesa, aby rowerem jako turysta pojeździł po Belgii badając stan dróg i mostów w celu przygotowania planów obronnych dla Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, z dużą nieufnością odnoszę się do angielskich cyklistów. Nawet Mike Cavendish mógł być wszak agentem MI6. Z podobną ostrożnością podchodziłem do relacji z jednoosobowego Tour de Pologne Newmana. Zupełnie niepotrzebnie. „Rowerem przez II RP” to całkiem interesujący portret nie tylko naszej ojczyzny praktycznie w przededniu wybuchu II WŚ, ale i brytyjskiej mentalności. To co paradoksalnie przydaje tej pozycji wartości, to fakt, że jest to relacji spisywana praktycznie na bieżąco, bez późniejszych korekt. Zakładając, że Bernard Newman był w wielu kwestiach wyrazicielem opinii brytyjskiego establishmentu widzimy z jak wielką naiwnością widział on rzeczywistość drugiej połowy lat 30-tych XX-wieku i jak błędnie prognozował bieg wypadków. Z kolei brak, z oczywistych względów, politycznej poprawności sprawia, że opinie autora mogą nam współczesnych szokować, ale możemy być pewni, że na papier przelewa to co naprawdę myślał, a nie to co sądził, że powinien myśleć. Wśród wielu fragmentów, które utkwiły mi w pamięci, z pewnością na dłużej pozostanie ten, w którym autor przedstawia Freie Stadt Danzig jako najbardziej nazistowskie miasto w jakim był. I pomyśleć, że niektórzy budują legendę przedwojennego Gdańska jako wspaniałego tygla kultur.
paszczak - awatar paszczak
ocenił na71 miesiąc temu
Ostatnie lata polskiego Lwowa Sławomir Koper
Ostatnie lata polskiego Lwowa
Sławomir Koper Tomasz Stańczyk
Smucą mnie książki o Lwowie, bo to niegdyś na wskroś polskie miasto, stolica Galicji, od wielu lat nie jest już w naszych granicach. W ostatnim rozdziale autorzy opisali jak Polacy byli począwszy od wiosny 1944 roku stopniowo wypędzani z ich własnego miasta. Według danych sowieckich jesienią 1944 roku 67% ludności stanowili Polacy, 26% Ukraińcy, więc rozpoczęły się "dobrowolne" przesiedlenia ludności polskiej na terytorium Polski, aby Lwów stał się ukraiński, choć nigdy ukraiński nie był. "Ostatnie lata polskiego Lwowa" to bardzo dobra książka, która mnie wielokrotnie wzruszyła. Autorzy poruszyli wiele ciekawych tematów, wydarzeń i postaci (Lem, Gabriela Zapolska, Szczepcio i Tońcio, słynny matematyk Stefan Banach, czy też wynalazca szczepionki na tyfus Rudolf Weigl) związanych ze Lwowem. Właściwie oprócz sprawy Gorgonowej, o której chyba napisano już wszystko, zawartość tej pozycji była dla mnie dosyć nowa i zaskakująca. Nigdy np. nie słyszałam o słynnych, również poza granicami Polski trunkach Baczewskiego. Dużo miejsca autorzy poświęcili rozdziałom o obronie Lwowa. Najpierw o tej udanej z 1918 roku, gdzie Ukraińcy byli bliscy przejęcia miasta, ale dzięki między innymi wysiłkom młodzieży lwowskiej nie doszło do tego, a potem o tej z września 1939 roku zakończonej wkroczeniem Sowietów. "Ostatnie lata polskiego Lwowa" to bardzo wartościowa i godna polecenia książka, napisana w ciekawy i przystępny sposób, ładnie wydana i z dużą ilością zdjęć. Warto przeczytać.
Justyna - awatar Justyna
oceniła na81 rok temu
Ostatnie lata polskich Kresów Sławomir Koper
Ostatnie lata polskich Kresów
Sławomir Koper Tomasz Stańczyk
(Książkę otrzymalam z klubu recenzenta nakanapie.pl - ponizej link do pelnej recenzji tamze) Uczucia, które mną targały przy zamawianiu tej książki z Klubu recenzenta nakanapie.pl, śmiało można nazwać sprzecznymi. Z jednej strony wydawnictwo Fronda, które znane jest z konserwatywno-prawicowej publicystyki. Choć faktem jest, że sami siebie tak określają, czyli nie kryją się ze swoimi poglądami (i to powoduje, że wydawnictwo Fronda należy do tych, po które sięgam, choć „z pewną nieśmiałością, bo poglądy mam zgoła inne. Dodam też, że podziwiam wydawców za to, że starają się być obiektywni. Bo nikt z nas do końca obiektywny przecież być nie może. (Przy czym, warto tu podkreślić, iż wydawnictwo Fronda i portal fronda.pl to dwa niezależne byty, prowadzone przez inne jednostki i – jak oświadcza wydawca na swojej stronie – nie należy ich ze sobą łączyć i utożsamiać. Warto na to zwrócić uwagę. W książce, choć króluje tu historia skupiona wokół mniej lub bardziej znanych osób, to jednak znajdują się tu też ciekawostki krajoznawcze (jeśli tak to można ująć). Czytamy tu o rozlewiskach na Polesiu (dzisiaj Polesie jest przedzielone i w większej części znajduje się po drugiej stronie granicy) Autorzy opowiadają też o rdzennych mieszkańcach tych Ziem, Poleszukach. Mamy tu też opowieści o polskich Ormianach oraz historie z krainy Karaimów i Tatarów (co ciekawe Tatarzy do dziś mieszkają na terenie Rzeczypospolitej, kultywując swoje tradycje i posiadając polskie nazwiska. Na mizarze w Kruszynianach można znaleźć Muhammada Sokołowskiego, a jurtę z tatarskim jedzeniem prowadzi Dżanetta Bogdanowicz. Chociaż Kresów formalnie już nie ma, Kresy wciąż są. Przy granicy białoruskiej i ukraińskiej, i w sercach Kresowiaków. Bo, jak powiada Ryszard Kapuściński (cytowany w poniższej recenzji przez Kacpra Sarzyńskiego) Człowiek kresowy jest zawsze i wszędzie człowiekiem międzykulturowym. Człowiekiem pomiędzy. Międzykulturowym. Różnym. Innym. I taka jest ta książka – od Orzeszkowej i Rodziewiczówny, przez Kapuścińskiego, prezentujących stronę literacką. Przez Ormian, Karaimów, Starowieców i Tatarów – prezentujących różnokulturowość. Aż po krajobrazy i uzdrowiska, w których „miłość i zbrodnia kwitła”. I dalej cytując Kapuścińskiego [człowiek kresowy] To człowiek, który, od dzieciństwa, od zabawy na podwórzu uczy się, tego, że ludzie są różni i że inność jest po prostu cechą człowieka... Inność jest również tej książki. To książka inna. Każdy rozdział jest inny. I przez ta inność właśnie, naprawdę warto po nią sięgnąć. https://nakanapie.pl/recenzje/kresow-juz-nie-ma-a-sa-ostatnie-lata-polskich-kresow
ziellona - awatar ziellona
oceniła na72 lata temu
Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku Bernard Newman
Rowerem przez Polskę w ruinie. Niezwykła podróż po kraju, który zmienił się nie do poznania. Jedyny nieocenzurowany reportaż z 1945 roku
Bernard Newman
We wrześniu 1945 roku w zrujnowanej Warszawie wylądował samolot z brytyjską delegacją, która miała oficjalnie odnowić relacje kulturalne z polskimi władzami. Jednym z uczestników tej delegacji był Bernd Newman, historyk, podróżnik, pisarz, wykładowca i ... szpieg ;). Według relacji polskiej prasy gościom z Wielkiej Brytanii towarzyszyli Antoni Słomiński, Ksawery Pruszyński i malarz Henryk Gotlib. ZaZ oglądania zrujnowanej Polski, rozmów z urzędnikami i zwykłymi ludźmi Newman zdał relację w książce, którą zatytułował: "Rosyjski sąsiad - nowa Polska" opublikowanej w Anglii w 1946r. W Polsce wydano ją dopiero w 2022r. pod bardzo dziwnym tytułem nawiązującym do pierwszej części Newmanowskiej trylogii poświęconej naszej ojczyźnie. Publikacja jest bardzo obszerna i nierówna, nie ma charakteru naukowej monografii. Jest subiektywną relacją brytyjskiego liberalnego demokraty, który adresował ją do angielskich czytelników mających o Polsce i jej dziejowych wzlotach czy upadkach przeważnie skąpą wiedzę. Z tego względu autor wyposażył swoją książkę w ogólny zarys historii naszego kraju od powstania Polski aż do roku 1939. Dla polskiego czytelnika ta część publikacji może być nużąca. Newman nie krył swojej fascynacji Polską, wytrwałością, uporem, walecznością i patriotyzmem Polaków. Autor nie był jednak wobec Polaków bezkrytyczny, dostrzegał także to, co nie było powodem do naszej dumy narodowej. Szczególnie dużo napisał o najważniejszym polskim mężu stanu Marszałku Piłsudskim, dzięki temu możemy się dowiedzieć, jak oceniany był on jako polityk w Europie Zachodniej. Pisarz zaczyna swoją relację z pobytu w Polsce od opisu bezmiaru ruin widzianego z okien samolotu. A kiedy wyląduje w Warszawie i obejrzy miasto z bliska napisze: 🔰"Gdy teraz po raz pierwszy zobaczyłem Warszawę, poczułem, jakbym dostał w twarz, zniszczenia były tak brutalne i tak powszechne." (s.39) O tym, co zostało po getcie: 🔰"niemieccy inżynierowie obrócili getto w perzynę. (...). Widok był niewiarygodny. Zniknął labirynt ulic, a na jego miejscu rozciągało się pofałdowane morze gruzu o powierzchni niemal mili kwadratowej. Nawet bomba atomowa nie mogłaby spowodować tak barbarzyńskich zniszczeń." (s. 35) Paradoksalnie - po upadku Trzeciej Rzeszy przyszłość Polski rysowała się w ponurych barwach – przynajmniej w odczuciu zwolennika demokracji, jakim był Newman. Bo Polskę, podobnie jak inne kraje Europy Środkowowschodniej, Stalin już trzymał w garści i nie zamierzał wypuścić. A przy tym demonstracyjnie i zupełnie bezkarnie ignorował niezadowolenie amerykańskich oraz brytyjskich sojuszników. To wszystko bardzo szokowało Newmana. Zwróciłam uwagę na fakt, że nawet oględny, elegancki w obyciu Newman traci momentami opanowanie i zapomina o kurtuazji oceniając okupacyjne dokonania hitlerowców i atak Rosjan z 17 września 1939r. oraz sowiecką powojenną politykę tzw. nowoczesnego "realizmu" wobec państw Europy Środkowowschodniej ("nowoczesny realizm" to eufemistyczne określenie sowieckiej polityki siły używane przez stalinowską propagandę). 🔰"Niemcy, ci apostołowie kultury, zabrali się do systematycznego plądrowania Polski. (...) Uderzenie w kulturę było przemyślaną częścią planu, przygotowywanego na długo przed wybuchem wojny. Niemieckich profesorów skierowano do specjalnych studiów nad polską kulturą i edukacją, by w dogodnym momencie uderzyć w same ich korzenie. Do 1937 sformowano (...) we Wrocławiu Instytut Europy Wschodniej. Na jego czele stanął znakomity historyk sztuki profesor Dagobert Frey, który odbył wiele wycieczek kulturoznawczych po Polsce. Dlatego też, gdy Niemcy zajęli zachodnią połowę kraju, miał już gotowe listy - pierwsza z nich obejmowała skarby sztuki do wysłania do Niemiec, druga zaś zabytkowe eksponaty przeznaczone do zniszczenia. (...) Półgłówkowi można wybaczyć zbrodnię, ale profesor uniwersytecki powinien odróżniać dobro od zła." (s. 216) Najmocniejszym elementem książki są opisy kolejnych polskich miast, które autor wtedy odwiedził i rozmów, które przeprowadził z ich mieszkańcami. Newman był bystrym obserwatorem wszystkiego, co działo się wokół niego, a na dodatek potrafił wciągnąć w ciekawą rozmowę przygodnie spotkanych Polaków. Ludzie opowiadają mu o codziennych problemach, z którymi muszą się mierzyć. O braku pieniędzy, pracy, poszukiwaniu najbliższych. Zanotował także spostrzeżenia Polaków na temat bieżących zdarzeń politycznych: 🔰Polski socjalista: "(...) myślałem, że co nieco wiem o propagandzie. Ale Rosjanie mnóstwo mnie nauczyli. Może słyszał pan o sposobach, jakie stosują w szkołach? Nauczyciel mówi: "Pomódlcie się do Boga o chleb". Dzieci się modlą i nic się nie dzieje. Nauczyciel mówi, wiec: "A teraz pomódlcie się do Stalina o chleb". Dzieci tak czynią i natychmiast pojawia się ktoś z koszem pełnym bochenków."(s. 335) 🔰"Rosjanie znają się na pracy tajnych służb. Zawsze mogliśmy przechytrzyć niemieckie gestapo, bo oni często byli głupi, ale to się nie uda z rosyjskim NKWD". (s. 347) 🔰"Profesor, w Łodzi: "Polacy nigdy nie ukazują się ze swojej najlepszej strony w czasach prosperity lub sukcesu, ale w mrocznych okresach mogą iść w zawody z każdym narodem na świecie. Dziś jest z nami lepiej, bo jest z nami gorzej". (s. 339) 🔰"Wspomniałem już o skłonności Rosjan do pozyskiwania zegarków. W Polsce stała się już ona w mocno przesadzonej formie dyżurnym dowcipem, który zyskał status klasyka obok kawałów o teściowej czy cenie piwa. Kiedy w kronice filmowej pokazywano, jak Stalin wita Churchilla w Jałcie, polska publiczność darła się radośnie: "Winston, uważaj na zegarek!". (s. 347) W relacji z tej podróży Brytyjczyka znajdziemy opis chaosu panującego w wyzwolonej Polsce, powszechnej niechęci Polaków zarówno do Niemców jak również do "czerwonych wyzwolicieli", relacje z pobytu w rosyjskim łagrze, opis skutków żydowskiego pogromu w Krakowie (11.08.1945r.),opowieści repatriantów ze Wschodu o wyczynach "ukraińskich diabłów" (określenie użyte przez rozmówczynię Newmana),systemowe rabowanie wszelkich dóbr materialnych przez Armię Czerwoną i bezkarność Rosjan, powszechny bandytyzm, kradzieże, zanik norm moralnych oraz poczucie zupełnej bezkarności w społeczeństwie, walki z nacjonalistyczną polską i ukraińską partyzantką. Autor opisał też to, co działo się na Ziemiach Odzyskanych i czego był naocznym świadkiem: 🔰"Nie spotkałem Polaka dowolnej politycznej barwy, który chętnie by nie wymienił niemieckiego Breslau (Wrocławia) na polski Lwów." (s. 419) 🔰"Rosjanie z ogromną chęcią pokazywali swoje łupy, ale zareagowali jak to zwykle oni, gdy wyciągnąłem aparat fotograficzny. W państwie policyjnym aparat oznacza szpiega. (...) Niektóre wozy wyładowane były nieprawdopodobnymi rzeczami (...) te szafy i łóżka tworzyły najbardziej niewiarygodną kolekcję rupieci, jaką kiedykolwiek widziałem. Wyglądało to tak, jakby ktoś wyczyścił wioskę do ostatniego gwoździa. Wysypiska w Rosji będą pękać w szwach, gdy te konwoje dotrą na miejsce." (s. 375/376) 🔰"Między Rosjanami a polską milicją stale dochodziło do awantur, głównie kłócili się o łupy. Gdy Rosjanie znikną znad Odry, wielka radość zapanuje wśród Polaków..." (s. 376) 🔰"Amerykański korespondent, który odwiedził Gdańsk, był zdumiony widząc jak Rosjanie demontują port i zabierają sprzęty i maszyny do Rosji. Kiedy o to zapytał, rosyjski oficer odpowiedział: "No cóż zgadza się, to jest teraz część Polski. Ale Polacy stracili Gdańsk na rzecz Niemców w XIV wieku. Tak więc słuszne jest, żebyśmy go im oddali w takim stanie, w jakim go utracili." Myślę, że można zrozumieć Polaków, jeśli ich ten żart nie rozbawi." (s. 391) W ostatnim rozdziale autor snuje rozważania na temat możliwych scenariuszy tego, co dalej wydarzy się w Polsce. Przedstawia te, które byłyby najkorzystniejsze oraz inne mogące wyniknąć z sowieckiej ingerencji. Nie wyrokuje, ale zapisuje bardzo znamienne słowa: 🔰"Nie będę zazdrościć żadnemu reżimowi utrzymywania Polaków siłą pod kontrolą. Dla carów okazali się oni mocno niestrawni, a polski charakter się nie zmienił." (s.458)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na76 dni temu
Dal. Listy z Afryki minionej Marcin Kydryński
Dal. Listy z Afryki minionej
Marcin Kydryński
Marcina Kydryńskiego znałam dotąd jedynie z radiowej Trójki. Tymczasem to także uznany fotograf, podróżnik i kawał rasowego gawędziarza. Ta pokaźna księga to jego opowieści o Afryce czasów kolonialnych, inspirowane głównie starymi pocztówkami z Czarnego Lądu; opowieści z przeszłości tego ogromnego, bogatego kulturowo i w zasoby naturalne kontynentu, zabarwione odrobinę osobistymi doświadczeniami autora. "Dal" to lektura mega interesująca, świeża, zaskakująca i ... przyprawiająca o porządne ciary. Wrażeń tu pod dostatkiem. Obłędna przyroda, intrygujące konflikty, karkołomne wyprawy, odkrycia, szokujące praktyki kolonistów i lokalne rytuały, upał, od którego można dostać na głowę... A to wszystko opowiedziane z niezwykłą, fotograficzną dbałością o szczegóły, z fascynacją oraz wiedzą i pasją, których można tylko pozazdrościć. Wisienką na torcie są tu polskie akcenty wśród sporego grona znanych postaci, o których Kydryński wspomina, jak np. wzmianka o Henryku Sienkiewiczu, który wybrał się do Afryki na polowanie (i swoją drogą nie do końca zachował jak dżentelmen). Ta książka uświadomiła mi, jak mizerna jest moja wiedza o tej (całkiem pokaźnej przecież) części świata, czerpana głównie z kina, z "W pustyni i w puszczy" i migawek w tv. Poza mnóstwem ciekawych historii i wartych poznania faktów pozostawia też po sobie wrażenie, że mimo cywilizacji i rozwoju przez ponad sto lat Afryka nadal zmaga się z górą starych problemów. Bardzo polecam, jeśli chcecie przeczytać coś egzotycznego, niezwykłego i arcyciekawego, od czego autentycznie ciężko się oderwać.
olga - awatar olga
oceniła na91 miesiąc temu

Cytaty z książki Ostatnie lata polskiego Wilna

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ostatnie lata polskiego Wilna


Ciekawostki historyczne