Książka, której nigdy nie przeczytasz

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-03-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-03-03
- Liczba stron:
- 166
- Czas czytania
- 2 godz. 46 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365816290
Wybuchowa mieszanka tęsknoty za normalnością, literackich ambicji, dążenia do doskonałości i wszędobylskich dowodów na to, że świat jest poje*any. A wszystko to okraszone autodestrukcyjną monotonią, prochami i alkoholem.
W pewnym momencie trudno odróżnić fikcję od prawdy, a nagła zmiana wizji świata zmusza bohatera do refleksji i zadumy.
Najszybsza książka o beznadziejności życia, obsesji, autodestrukcji, apatii, niezrozumieniu, intelektualnej zapaści i walki o prawdę. Przewrotna i zabawna, a jednocześnie smutna i szokująca. Jednak przede wszystkim prawdziwa, pozbawiona literackich ozdobników, mających na celu chwycić czytelnika za serce. Książka bezkompromisowa i przede wszystkim napisana w sposób wyjątkowy, genialny, bystry i zręczny.
Kup Książka, której nigdy nie przeczytasz w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Książka, której nigdy nie przeczytasz
Ta niewielka książka, z tytułem skromnie wdrukowanym w okładkę, to "Książka, której nigdy nie przeczytasz". A ja, od razu przecząc tytułowi, będę głośno i uparcie powtarzała: to książka, którą przeczytać TRZEBA. Wiktor Orzeł osadził tę opowieść z Krakowie, który jest w niej jak to poletko ze zdjęcia. Pełne perełek, zachwytów, atrakcji i miejsc dla rozbuchanej złotej młodzieży. A w głębi, gdy rozchylicie gałęzie, ukaże swe brudne, zaćpane, zarzygane oblicze, okaże się być kibolskim klepiskiem, zlepkiem ulic, gdzie każdy zblazowany pretendent do bycia wolną, artystyczną duszą, skończy na krawężniku, bełkocząc o swym niespełnieniu. Akt pierwszy wrze muzyką, pieniędzmi, szaleństwem. Zenon, jego matka, szofer, ogrodnik - to oni opowiadają ze swojej perspektywy o bieżanowskim, mieszczańskim zepsuciu. Ojciec, już od komuny król biznesu, matka pełna bezsilnego zobojętnienia, ogrodnik kochanek, szofer pełen pogardy - światek krakowskich tuzów. A w nim syn, czasem niedojrzały jak pięciolatek, głównie jednak zepsuty chorą wolnością. Cóż to jest za zmarnowany potencjał ten nasz Zenon! Świetny gust muzyczny i książkowy, niebanalne postrzeganie świata, ambicje artystyczne, pisarskie próby... a naprzeciwko świat, w którym to wszystko pada na pysk, bo tak modnie. I wygodnie. I lepiej. Nawet pisać lepiej na amfie i pogardzie dla świata. Antrakt, akt drugi... One zmienią nas, świat, Zenona i każdą z chwil. Wywołają śmierć i sławę, zadziwią i zaskoczą. Zganią media, wykrzyczą prawdy o tym, że książka, autor, czytelnik - wszystko to tylko towary. Potem ostudzą, obudzą, spowolnią rytm w znakomitym stylu literackim, będą ciarki z bólu, żalu. Czy będzie happy end? A jak myślicie? Czy będzie morał, który znów opowie o tym, że potrzeba upadku by powstać? Hmmm... Książka niewielka a treść ogromna. Zjawisko pełne zblazowania, rozdarcia, wycia o normalność, autodestrukcji. Jestem zachwycona. Stylem, opowieścią i każdą stroną skrajnych myśli i emocji. Sięgnijcie po Pana Orła. Da Wam wiele w niewielkim opakowaniu. Brawo! Pani_Ka Czyta Bardzo dziękuję Autorowi za książkę.
Oceny książki Książka, której nigdy nie przeczytasz
Poznaj innych czytelników
311 użytkowników ma tytuł Książka, której nigdy nie przeczytasz na półkach głównych- Przeczytane 161
- Chcę przeczytać 150
- Posiadam 15
- 2020 9
- Audiobook 9
- 2021 9
- 2020 5
- 2022 4
- Audiobooki 3
- Literatura piękna 3












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Książka, której nigdy nie przeczytasz
Biorąc tę książkę do ręki pomyślałem sobie: "to może być zabawne, autor ma poczucie humoru". Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego, że to nie był żart, tylko realne ostrzeżenie. Czerwone koguty, które migotały, a ja tego sygnału nie odebrałem, a może odebrałem, tylko zignorowałem?
Ad rem. Książka ma potwornie nudną i poszarpaną narrację, do tego roi się od różnego typu potknięć, które doprowadzają do szewskiej pasji. Dość często, szczególnie młodzi adepci pisania, zapominają, że ich przeżycia przelane na papier nie zamieniają się automatycznie w sztukę. Sztukę trzeba wytworzyć, a żeby sztukę wytworzyć, to trzeba mieć warsztat.
Ten autor, na tym etapie, warsztatu nie ma.
Amen.
Biorąc tę książkę do ręki pomyślałem sobie: "to może być zabawne, autor ma poczucie humoru". Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego, że to nie był żart, tylko realne ostrzeżenie. Czerwone koguty, które migotały, a ja tego sygnału nie odebrałem, a może odebrałem, tylko zignorowałem?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAd rem. Książka ma potwornie nudną i poszarpaną narrację, do tego roi się od różnego...
Trzeba było posłuchać autora i tego "dzieła" nie czytać.
Pozytywy? Wiktor vel. Zenon - jestem Ci wdzięczny że napisałeś względnie krótką książkę.
Trzeba było posłuchać autora i tego "dzieła" nie czytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozytywy? Wiktor vel. Zenon - jestem Ci wdzięczny że napisałeś względnie krótką książkę.
Intrygująca.
Intrygująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl skojarzył mi się ze stylem Żulczyka - czyli świetnie!
Styl skojarzył mi się ze stylem Żulczyka - czyli świetnie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAż by się chciało napisać, "ja nie przeczytam? Hold my piwo z sokiem!".
No, zwykle wyczyny spod znaku "potrzymaj moje piwo" kończą się źle. Tym razem było podobnie.
Bohater - rozpieszczony bananowy chłopiec (edit.: prawie 30 latek),który żyje, podobno pełnią życia bo imprezy, koteczki na instagvrama i krakowska bohema (edit: ludzie uważający się za bohemę). I tenże bohater postanowił napisać książkę...w sumie to on ją chyba cały czas pisał...trochę nawet jakiegoś samokrytycyzmu miał (choć może to była jedynie kokieteria?),ale ogólnie niesympatyczny typ żyjący z kasy rodziców, wiecznie nieszczęśliwy i ogólnie okropny.
Mama bohatera - znudzona żona biznesmena, romansującą z ogrodnikiem (pamiętacie czołówkę Dynastii?, za każdym razem jak czytam o tej pani, w głowie grała mi ta melodyjka). Nudna, wkurzająca, dziwna.
Tata bohatera (przypominam, że bohater ma 30 lat prawie) - pracujący ciężko, kochający rodzinę chłop.
Ciekawszymi postaciami były gosposie, ogrodnicy i kierowca rodziny, ale nie o nich to książka.
Pierwsze duuużo stron to nuda, nuda, nuda i nuda, ale pod koniec akcja nabiera tępa, a zakończenie serio mnie zaskoczyło. Szkoda tylko, że te ostatnie kilkanaście stron jest tak bezsensownie daleko od pierwszych kilkunastu stron.
Czy warto? Może i tak, bo jednak zakończenie zaskakuje, ale nie, nie jest to coś, co mogę polecić.
Aż by się chciało napisać, "ja nie przeczytam? Hold my piwo z sokiem!".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo, zwykle wyczyny spod znaku "potrzymaj moje piwo" kończą się źle. Tym razem było podobnie.
Bohater - rozpieszczony bananowy chłopiec (edit.: prawie 30 latek),który żyje, podobno pełnią życia bo imprezy, koteczki na instagvrama i krakowska bohema (edit: ludzie uważający się za bohemę). I tenże...
Najpierw zaintrygował mnie tytuł (czasami dla mnie to jest wystarczający powód sięgnięcia po książkę ;-) To pierwsze moje zetknięcie z autorem, ale myślę, że nie ostatnie. Opowieść krótka, ale intensywnie smutna.
Najpierw zaintrygował mnie tytuł (czasami dla mnie to jest wystarczający powód sięgnięcia po książkę ;-) To pierwsze moje zetknięcie z autorem, ale myślę, że nie ostatnie. Opowieść krótka, ale intensywnie smutna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka polskiego autora, która mile mnie zaskoczyła w tym roku. Tematyka, styl pisania podobny - chyba taka moda obecnie, ale mnie to odpowiada. Taki niby brak akcji, emocjonalne i egzystencjalne problemy głównego bohatera. Dla wielu nuda i strata czasu. Ja lubię.
Kolejna książka polskiego autora, która mile mnie zaskoczyła w tym roku. Tematyka, styl pisania podobny - chyba taka moda obecnie, ale mnie to odpowiada. Taki niby brak akcji, emocjonalne i egzystencjalne problemy głównego bohatera. Dla wielu nuda i strata czasu. Ja lubię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem dość stereotypowa. Zapracowany, zaniedbujący rodzinę mąż, zaniedbywana i zdradzająca żona alkoholiczka, rozpuszczony bogactwem syn. Młodzi ludzie jakby wzięci pod jedną kreskę - alkohol, papierosy, narkotyki, seks.
Czytało się za to szybko.
Moim zdaniem dość stereotypowa. Zapracowany, zaniedbujący rodzinę mąż, zaniedbywana i zdradzająca żona alkoholiczka, rozpuszczony bogactwem syn. Młodzi ludzie jakby wzięci pod jedną kreskę - alkohol, papierosy, narkotyki, seks.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się za to szybko.
Czy opowiadając krótką historię, można pokazać, jak dobrym się jest obserwatorem? Otóż da się, i świetnym przykładem jest ta "drobna" powieść.
Gorzka, brutalna, zwyczajna. Tak na szybko można podsumować tą opowieść. Główny bohater - Zenon, to idealny przykład lokalnego celebryty, balującego za pieniądze ojca. Melanż, melanżem poganiany, a wszystko w otoczce bohemy i kreowania "artystycznej duszy". A to tylko początek pełnej cynizmu i dekstrukcji równi pochyłej.
Mnie się ta książka bardzo podobała, ciekawiła mnie i wciągała z każdą stroną. Nic tutaj nie było oczywiste, sterotypowe czy przewidywalne. Ale równocześnie to historia, która w może się dziać w każdej chwili obok nas. Autor pokazuje zgniliznę, ale robi to w świetny sposób. Nie owija w bawełnę, nie ugładza i nikogo nie oszczędza. Trochę szufladkuje bohaterów swojej powieści, a równocześnie tworzy powieść, której nie można zaszufladkować. Chociaż może tym właśnie rzuca nam wyzwanie? Polecam.
Czy opowiadając krótką historię, można pokazać, jak dobrym się jest obserwatorem? Otóż da się, i świetnym przykładem jest ta "drobna" powieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorzka, brutalna, zwyczajna. Tak na szybko można podsumować tą opowieść. Główny bohater - Zenon, to idealny przykład lokalnego celebryty, balującego za pieniądze ojca. Melanż, melanżem poganiany, a wszystko w otoczce bohemy i...
Z książką jest jak z niemowlakiem. Trzymam go przy sobie ciasno owiniętego, ma rożek i kocyk, zapięłam mocno rzepy. Zamknęłam okna, szczelnie i duszno. Chodzę na palcach, odbiorniki są wyłączone. Cicho mówię, cicho oddycham. Nie kaszlę, nie kicham, wszystko powstrzymałam. Ma być bezpiecznie, gdy niemowlak rośnie, tu jest wszystko czego mu potrzeba. Gdy pewnego dnia drzwi otworzą się z hukiem, te małe istnienie się skończy, a ja skończę się razem z nim.
Czytałam blurb tej książki z przymrużeniem oka, lekko się uśmiechałam na widok tak pochlebnych rekomendacji, wyglądało koślawo, mało realnie.
Veni, vidi, vici. Przeczytałam i mogę się wreszcie wypowiedzieć na ten temat. Prosta historia opowiedziana z perspektywy czterech bohaterów. Rodzice trzymają prawie trzydziestoletniego syna pod kloszem i są zdziwieni, że nie radzi sobie z rzeczywistością.
Teraz wypadałoby napisać kilka mądrze skrojonych zdań, na temat moich wrażeń, ale to najtrudniejsze zadanie.
Zenon jest bohaterem wielowarstwowym i pełnym sprzeczności. Za wszelką cenę pragnie zrobić życie po swojemu, ale wygodnie mości naćpany tyłek koło mamy. Nie było chwili, w której mogłabym z nim współodczuwać wszystkie krzywdy. Mam dużą awersję do bananowych dzieci, bo sama takim dzieckiem nie byłam. O moich rodzicach nikt nie powie, że byli nadopiekuńczy, co to, to nie. Więc, jak u każdego, kto musi radzić sobie sam, budzi się u mnie duże poczucie niesprawiedliwości. Autor przedstawia chłopaka, który powinien być już facetem, ale jeszcze nie dorósł, ma wszystko podane jak na tacy, wystarczy, żeby dał od siebie minimalny wysiłek, zachował trzeźwość umysłu i wyciągnął rękę po lepszy los. Nie! Zenon się wypina wdzięcznie i woli wciągnąć kolejną kreskę.
Nie lubię Zenona, nie lubię jego rodziców, nie lubię ogrodnika, nie lubię nawet szofera, ale tę książkę uwielbiam. Jest tak nieoczywista, poetycko piękna, wszystko w niej staje się snem na jawie, a może to już rzeczywistość? Dużo tajemnic, ogrom żalu, tyle negatywnych emocji na zaledwie stu sześćdziesięciu czterech stronach to prawdziwy majstersztyk.
Pozostaje mi ukłonić się z pokorą, książkę odłożyć na półkę utrzymującą ciężar najlepszych dzieł pośród mojej kolekcji i krzyczeć głośno:
Czytaj „książkę, której nigdy nie przeczytasz”!
Z książką jest jak z niemowlakiem. Trzymam go przy sobie ciasno owiniętego, ma rożek i kocyk, zapięłam mocno rzepy. Zamknęłam okna, szczelnie i duszno. Chodzę na palcach, odbiorniki są wyłączone. Cicho mówię, cicho oddycham. Nie kaszlę, nie kicham, wszystko powstrzymałam. Ma być bezpiecznie, gdy niemowlak rośnie, tu jest wszystko czego mu potrzeba. Gdy pewnego dnia drzwi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to