Tajemnicza studnia

Okładka książki Tajemnicza studnia autorstwa Tomasz Siwiec
Okładka książki Tajemnicza studnia autorstwa Tomasz Siwiec
Tomasz Siwiec Wydawnictwo: Horror Masakra literatura młodzieżowa
149 str. 2 godz. 29 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2020-03-31
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-31
Liczba stron:
149
Czas czytania
2 godz. 29 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395202292
Wakacje nie zaczęły się najlepiej. Reni zdechł ukochany chomik — Rambo. Wraz z trójką najlepszych przyjaciół, postanawiają pochować zwierzę w nieczynnej studni pod lasem. Nieoczekiwanie Rambo powraca do właścicielki cały i zdrowy. Okazuje się, że tajemnicza studnia ma nie tylko magiczne właściwości, ale także skrywa przerażającą tajemnicę.
*
W książce nie podano wydawcy.
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajemnicza studnia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tajemnicza studnia



992 254

Oceny książki Tajemnicza studnia

Średnia ocen
6,8 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Tajemnicza studnia

avatar
754
747

Na półkach:

Bardzo fajny horror młodzieżowy, który również spodoba się dorosłym.

Bardzo fajny horror młodzieżowy, który również spodoba się dorosłym.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
122
7

Na półkach:

Niby to groza dla dzieci, utrzymana w konwencji serialu typu "Gęsia skórka". A jednak potrafi złapać na lep nawet starego horrorowego wyjadacza.

Niby to groza dla dzieci, utrzymana w konwencji serialu typu "Gęsia skórka". A jednak potrafi złapać na lep nawet starego horrorowego wyjadacza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
87

Na półkach:

Tomasz Siwiec "Tajemnicza studnia".

Opowieść o czwórce przyjaciół, którzy próbują rozwikłać pewna zagadkę. Właściwie to tajemnicę studni, ale także tajemnicę małej miejscowości, w której mieszkają. A wszystko zaczyna się od tego, gdy Renia traci swojego ukochanego chomika. Zamiast zakopać go, postanawia pochować go w nieczynnej studni znajdującej się w pobliskim lesie. Chomik wraca do życia. Krysia zwana Kreską postanawia tego samego spróbować z zachowaną sierścią ukochanego psa. Albert natomiast postanawia przekonać się, czy to wszystko prawda, tym samym wskrzesza swoją rybkę. Tylko Kazio pragnie, aby jego mama była zdrowa. Powrót pupili to tylko początek przygody, bowiem na światło dzienne wychodzą po kolei tajemnice z przeszłości i tragedie, które się kiedyś wydarzyły. Grupka przyjaciół postanawia za wszelką cenę ujawnić prawdę.

Już po samym opisie można się spodziewać mega nawiązania do Stephena Kinga "Smętarz dla zwierzaków". Zamiast cmentarza rolę główną gra studnia. Mamy powrót do życia zwierząt. Ale na tym się kończą podobieństwa. "Tajemnicza Studnia" to spokojniejsza wersja...Tak jakby druga część książki to szukanie odpowiedzi, dążenie do poznania prawdy. A niestety, prawda okazuje się być bardziej brutalna i nieprzewidywalna.

Znajdziemy tu także nawiązanie do czarownic, magii, mikstur, legend czy pradawnych wierzeń. Ale nie liczcie na obszerną informację. Raczej to luźne powiązania. Znajdziemy lincz... właśnie przez intrygi, kłamstwa i wierzenia.

Bardzo przyjemnie się czytało, aczkolwiek strachu tu nie znajdziemy (No chyba, że chodzi o grono odbiorców młodszych, to jak najbardziej jestem skłonna myśleć, że może powodować szybsze bicie serca). Wbrew pozorom, nie oczekiwałam grozy. Wręcz przeciwnie. Potrzebowałam lekkiej lektury, która nie będzie monotonna i nudna.

Polubiłam dzieciaki, zgraną paczkę przyjaciół. Fajnie było poczuć małomiasteczkową aurę. Wzruszylam się przy fragmentach związanych ze zwierzakami (poleciały nawet łzy w pewnym momencie).

Książka ma głębszy przekaz. Dlatego pomimo, iż lektura może wydawać się dla dzieci i młodzieży, warto ją przeczytać, dla własnego relaksu, dla klimatu małych miejscowości, dla piękna przyjaźni, dla bezinteresownej miłości, dla prawdy.

Podobało mi się, pomimo pierwszego sceptycznego podejścia (uwielbiam Stephena Kinga i to zapewne dlatego). Zrelaksowałam się przy lekturze (Na ile tylko mogłam...). Nie nudziłam się. Po prostu dobrze się bawiłam.

Tomasz Siwiec "Tajemnicza studnia".

Opowieść o czwórce przyjaciół, którzy próbują rozwikłać pewna zagadkę. Właściwie to tajemnicę studni, ale także tajemnicę małej miejscowości, w której mieszkają. A wszystko zaczyna się od tego, gdy Renia traci swojego ukochanego chomika. Zamiast zakopać go, postanawia pochować go w nieczynnej studni znajdującej się w pobliskim lesie....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

185 użytkowników ma tytuł Tajemnicza studnia na półkach głównych
  • 134
  • 51
34 użytkowników ma tytuł Tajemnicza studnia na półkach dodatkowych
  • 17
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Ocena 7,8
Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Okładka książki Bękart: antologia Studia Grozy Sylwia Błach, Jarosław Dobrowolski, Wojciech Gunia, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Joanna Kotala, Małgorzata Lewandowska, Marcin Majchrzak, Tomek Miłowicki, Anna Musiałowicz, Jacek Pelczar, Radosław Rogowski, Łukasz Rzadkowski, Magdalena Anna Sakowska, Tomasz Siwiec, Agata Suchocka, Maciej Szymczak, Joanna Trzaska, Zuzanna Wrona
Ocena 7,6
Bękart: antologia Studia Grozy Sylwia Błach, Jarosław Dobrowolski, Wojciech Gunia, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Joanna Kotala, Małgorzata Lewandowska, Marcin Majchrzak, Tomek Miłowicki, Anna Musiałowicz, Jacek Pelczar, Radosław Rogowski, Łukasz Rzadkowski, Magdalena Anna Sakowska, Tomasz Siwiec, Agata Suchocka, Maciej Szymczak, Joanna Trzaska, Zuzanna Wrona
Okładka książki Grozownia 2024 Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Łukasz Gwiżdż, Dawid Kain, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Anna Musiałowicz, Tadeusz Oszubski, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak
Ocena 8,9
Grozownia 2024 Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Łukasz Gwiżdż, Dawid Kain, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Anna Musiałowicz, Tadeusz Oszubski, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak
Okładka książki Słowiańskie strachy. Antologia opowiadań grozy. Część 4 Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Jarosław Dobrowolski, Marcin Halski, Daniel Jaśko, Marta Krajewska, Agnieszka Kuchmister, Małgorzata Lewandowska, Jacek Pelczar, Tomasz Siwiec, Agata Sobisz
Ocena 6,7
Słowiańskie strachy. Antologia opowiadań grozy. Część 4 Dagmara Adwentowska, Aleksandra Bednarska, Jarosław Dobrowolski, Marcin Halski, Daniel Jaśko, Marta Krajewska, Agnieszka Kuchmister, Małgorzata Lewandowska, Jacek Pelczar, Tomasz Siwiec, Agata Sobisz
Tomasz Siwiec
Tomasz Siwiec
Mieszkam w Suchej Beskidzkiej i każdego dnia staram się być zdyscyplinowanym pisarzem. Do tej pory moja twórczość kręciła się wokół grozy oraz horroru, ale od jakiegoś czasu, zwiększona chęć pisania kieruje mnie do realizacji zmierzenia się również z innymi nurtami literatury, co z przyjemnością czynię. Jeżeli byłoby to możliwe, to spędzałbym przy stukaniu w klawiaturę cały dzień, jednakże biorąc pod uwagę realia, zmuszony jestem każdego dnia poświęcić kilka lub kilkanaście godzin na bardziej tradycyjny model pracy. Wobec tego do pisania pozostają mi noce i rzadziej (wolne weekendy).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Tajemnicza studnia przeczytali również

Niebo, ptaki i robaki Anna Maria Wybraniec
Niebo, ptaki i robaki
Anna Maria Wybraniec
Anna Maria Wybraniec w swoim zbiorze opowiadań Niebo, ptaki i robaki zabiera czytelnika w podróż przez obszary, których zwykle wolimy nie odwiedzać. Nie dlatego, że są zbyt fantastyczne czy makabryczne, ale dlatego, że są boleśnie prawdziwe. We wstępie do książki Wojciech Gunia trafnie pisze, że proza Wybraniec „wyrasta ponad narzekania zakonu konwencji”, a jej groza to „czysta groza życia”. Autorka nie szuka tanich efektów ani nie prowadzi czytelnika utartymi ścieżkami gatunku. Zamiast tego konstruuje świat, w którym lęk sączy się z każdej strony – z poranka, który nie daje nadziei, z poczucia obcości wobec samego siebie, z ciszy w mieszkaniu, które już dawno przestało być domem. Bohaterowie tych dwunastu opowiadań to ludzie złamani – przez traumę, chorobę, wspomnienia. Wybraniec nie próbuje ich oceniać, raczej przygląda się im z empatią, ale też z bezlitosną szczerością. To właśnie ta ambiwalencja – współczucie splecione z chłodnym dystansem – sprawia, że jej proza ma tak duży ciężar emocjonalny. Czytanie Nieba, ptaków i robaków nie jest doświadczeniem lekkim. Ja sam sięgałem po poszczególne opowiadania pomiędzy innymi lekturami. Najmocniej zapadła mi w pamięć Mnemonika termitiery – jedenaste opowiadanie tomu. To poruszająca, momentami wręcz duszna historia człowieka zmagającego się z syllogomanią i prawdopodobnie schizofrenią, widziana oczami jego nastoletniego syna. Wybraniec prowadzi narrację tak, że czytelnik czuje się niemal jak świadek powolnego rozpadu – człowieka, relacji, pamięci. A jednocześnie w tym rozpadzie pojawia się coś niepokojąco ludzkiego, coś, co każe współczuć, choć zarazem budzi lęk. Pod względem stylu Wybraniec zbliża się do Wojciecha Guni. Niebo, ptaki i robaki to książka wymagająca, ale też niezwykle satysfakcjonująca dla czytelnika, który lubi, gdy literatura zostawia w nim ślad – nie zawsze przyjemny, ale zawsze prawdziwy. To nie horror, który ma straszyć. To horror, który ma uwrażliwiać. I właśnie dlatego warto po niego sięgnąć.
Książkowa_Wieża - awatar Książkowa_Wieża
oceniła na86 miesięcy temu
Owsiki Tomasz Siwiec
Owsiki
Tomasz Siwiec
Brudna, wulgarna, krwawa a mimo to zabawna historia. Znowu Sucha Beskidzka i jeszcze raz apokalipsa sięgająca wszystkich grup społecznych. Tutaj, autor nie oszczędza nikogo, a narzędziem miejscowej zagłady są – owsiki, które przez szereg zaniedbań mutują i trafiają do cieku wodnego zasilającego mieszkańców w wodę pitną. Koszmar rozpoczyna się już z samego rana. Wraz z pobudzającą kawą, czy kąpielą. Na pierwsze objawy nie trzeba długo czekać. Najpierw swędzenie, osłabienie, bóle brzucha, by już za chwilę ulice spłynęły wymiocinami, krwią jak i oczywiście ludzkimi ekskrementami. Wszędzie rozpacz, bezradność i śmierć. Tomasz Siwiec zdążył już mnie oswoić ze swoim poczuciem humoru, ale w tym przypadku wyjątkowo je zrównoważył. Ukazuje społeczność wraz z jej charakterystycznymi ułomnościami, które na tle śmiertelnej epidemii często stanowią przysłowiowy gwóźdź do trumny. Ale jak się śmiać to śmiejmy się ze wszystkich i tu również autor stanął na wysokości zadania. Jednym z głównych bohaterów tejże opowieści jest niejaki… uwaga – Tomasz Siwiec, bezdomny koneser tanich trunków i wyspecjalizowany poszukiwacz metali kolorowych. Cóż, trzeba przyjąć, że użyte w tym przypadku imiona i nazwiska to zwykły zbieg okoliczności, niemniej jednak nie znalazłem nigdzie notki w stylu „Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa” ;) „Owsiki” to opowieść z tych na jeden wieczór. Mocna, bezpośrednia i zapewne obrzydliwa, więc w sumie dobrze, że kończy się tak szybko. Nie ma nic gorszego jak utknąć w plugastwie na długie godziny i grzęznąć w nim bez końca. Tomasz Siwiec jak widać dba o kondycję psychiczną swoich czytelników i dawkuje swoją makabrę w bezpiecznych dla zdrowia dawkach. Jeszcze jedno. Zawsze czytając podobne opowieści, układam sobie w głowie możliwe wersje zakończenia. Opisy, rozwój masakry to przecież tylko jedna strona medalu. Pochłonięty losami Suchej Beskidzkiej zupełnie wyleciało mi z głowy, że na końcu powinna znaleźć się niespodzianka. Nie w postaci prezentu, czy też nagrody za trud z jakim przebrnąłem przez obrazy jakich doświadczyłem. Zakończenie. Uśmiercić wszystkich czy może iskra nadziei? To wbrew pozorom nie tylko dylemat autora, choć to On w ostateczności dyktuje odpowiednią ścieżkę. Dokonało się.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na61 rok temu
W cieniu Bangor. Antologia inspirowana prozą Stephena Kinga Piotr Sawicki
W cieniu Bangor. Antologia inspirowana prozą Stephena Kinga
Piotr Sawicki Krzysztof Maciejewski Kornel Mikołajczyk Barbara Mikulska Marek Zychla Dagmara Adwentowska Przemysław Karbowski Juliusz Wojciechowicz Kacper Kotulak Grzegorz Kopiec Jacek Piekiełko Agnieszka Kwiatkowska Sandra Gatt Osińska Joanna Pypłacz Anna Musiałowicz Flora Woźnica Agnieszka Biskup Agnieszka Osikowicz-Chwaja
Antologia „W cieniu Bangor” składa się z dwudziestu pięciu opowiadań napisanych przez osiemnastu autorów, wśród których znaleźli się: Juliusz Wojciechowicz, Anna Musiałowicz, Marek Zychla, Sandra Gatt Osińska, Krzysztof Maciejewski, Flora Woźnica, Kornel Mikołajczyk, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Przemysław Karbowski, Barbara Mikulska, Piotr Sawicki, Joanna Pypłacz, Jacek Piekiełko, Dagmara Adwentowska, Grzegorz Kopiec, Agnieszka Kwiatkowska, Kacper Kotulak i Agnieszka Biskup. Całość poprzedzona została wstępem autorstwa Juliusza Wojciechowicza, w którym zdradza on motywy powstania książki. W zamyśle miało to być dzieło, stanowiące wyraz uznania dla literackiego geniuszu Stephena Kinga. Dlatego też znajdujące się w niej opowiadania były inspirowane lub nawiązywały do powieści amerykańskiego króla horroru m.in. „Mroczna Wieża”, „Miasteczko Salem”, „Christine”, czy „Cmentarz zwierząt”. Wśród wszystkich opowiadań najbardziej zaskoczyło mnie „Karyna” autorstwa Piotra Sawickiego. Ukazana w polskich realiach historia opętanego i żądnego krwi auta, okraszona odrobinką czarnego humoru stanowiła znakomitą rozrywkę w pochmurną niedzielę. Bardzo ciekawy i oryginalny koncept historii znalazłem w opowiadaniu „Zegarmistrzyni” autorstwa Agnieszki Kwiatkowskiej. Tragiczna historia rodziny, widziana z punktu widzenia młodej kobiety, dźwigającej na barkach problemy, jakie sprawia jej niespełna rozumu chora matka. Finał tej opowieści jest naprawdę niezwykły. Najbardziej przerażającym dla mnie opowiadaniem było „Niedopałki” autorstwa Juliusza Wojciechowicza. Historia tyle straszna, że do pewnego stopnia mogłaby wydarzyć się naprawdę. Po jej przeczytaniu utwierdziłem się w przekonaniu, że palenie tytoniu nie jest dla mnie, a gdy widzę porzucone gdzieś niedopałki, czuję coś więcej niż tylko obrzydzenie.
Książkowa_Wieża - awatar Książkowa_Wieża
oceniła na73 lata temu
Tęgoryjec Patryk Bogusz
Tęgoryjec
Patryk Bogusz
Narracja ma duży wpływ na odbiór książek, zwłaszcza jeśli ta jest pierwszoosobowa. Czytelnik musi zostać zainteresowany postacią, która opowiada historię przedstawioną w powieści. A nic tak nie interesuje w horrorach jak straszydło. Powieść opowiada historię chłopaka, który uradził się zły. Był powiem owocem zbiorowego gwałtu. Wychowany w biedzie, przez matkę prostytutkę dorasta dokonują coraz bardziej okrutnych czynów w ramach eksperymentu etycznego zwanego dylematem wagonika. Powieść jest horrorem ekstremalnym, pod wieloma względami innym niż większość powieści tego typu. Nie ma tu aż takiego epatowania brutalnością i wulgarnością jak u np. Edwarda Lee. Owszem jest ostro główny bohater jest okrutnym psychopatą i mordercą. Jako dzieciak wrzuca pod pociąg kolegę, wcześniej molestuje jego matkę, jako dorosły facet zaraził dziewczynę wirusem HIV krwią pobraną od bezdomnego narkomana. Gdy poznaje Viktorię w której się zakochuje (z którą się żeni i która również okazuje się taką samą wariatką jak on) dzieją się już mniej mocne rzeczy, po za może nagrywaniem wspólnych filmów pornograficznych i zarabianiem na tym. Ale też jest momentami mocno, a przemyślenia bohatera sprawiają że mamy ciarki na plecach. Nie mniej mi osobiście brakowało typowych dla podgatunku horrory krwawych opisów. Bo jednak dla nich czyta się tego typu literaturę. Tu wiele mocnych scen ukazanych jest sugestywnie. Może to oczywiście być plusem dla osób, które odrzucała brutalność i wulgarność większości gwiazd prozy ekstremalnych, ale też rozczarować i znudzić osoby lubiące takie powieści w klasycznym rozdaniu. Tym bardziej że jak już pisałem najmocniejsze momenty są na początku. No bo czy może być coś mocniejszego niż scena dziecko molestuje dorosłą osobę, dziecko zabija dziecko, facet zaraża dziewczynę wirusem HIV, a sposób w jaki udaje mu się go pobrać od bezdomnego ryje beret po całości. Fajne są też koszmary jakie bohaterowi śnią się po śmierci matki i za nie ogromny plus. Są obrzydliwe i wyuzdane. Świetna robota. W drugiej części książki przez bardziej sugestywny styl pisania autora to napięcie nie jest takie duże dopiero pod koniec robi się ostrzej. Podoba mi się za to styl pisania autora. Jest lekki, a akcja jest poprowadzona bez przestojów. Pierwszosobowa narracja z perspektywy psychopaty, który jest głównym bohaterem ukazanej historii nadaje niesamowitego klimatu. Lubię taką narrację uważam że potrzeba tego więcej. Podoba mi się to jak bohater przedstawia postacie z którymi się styka. Jak bardzo jest cyniczny i pozbawiony wszelkich hamulców moralnych. Pod tym względem książka daje czadu. Powieść polecam czytelnikom, którzy czują się zawiedzeni większością powieści ekstremalnych i chcą czegoś innego. To nadal jest mocna literatura choć pisana zupełnie inaczej. Osobiście choć wolę bezpośrednie opisy brutalności, okrucieństwa, wyuzdania to nie mogę odmówić Patrykowi Boguszowi kunsztu i pomysłów.
Marcin Fryncko - awatar Marcin Fryncko
ocenił na61 rok temu
Umarli nie wracają Bartłomiej Fitas
Umarli nie wracają
Bartłomiej Fitas
17-letni syn Darii i Sławka umiera na raka. Pewnego dnia odwiedza ich starsza kobieta, która twierdzi, że Artur do nich powróci... Michał budzi się z olbrzymim kacem po zakrapianej imprezie, po której zaczyna słyszeć głos i widzi jaśniejącą postać... To wydarzenie rozpoczyna serię niewyjaśnionych śmierci nastolatków i młodych mężczyzn w małym, spokojnym miasteczku. Co łączy pogrążonych w rozpaczy rodziców i zupełnie obcych im chłopaków? O tym wszystkim przeczytacie na stronach „Umarli nie wracają”. Jest to książka z typu „ciężko się czytających”. Nie dlatego, że jest słaba, źle napisana. Nie. Wręcz przeciwnie. Czyta się ją ciężko, bo jest potwornie emocjonalna, tak bardzo, że wwierca się w głowę i nie daje o sobie zapomnieć. I mimo, że to świetnie napisany horror, mocno trzymający w napięciu a co najważniejsze nie „obrzydliwy”, to śmiem twierdzić, że sporo osób, szczególnie rodziców, nie zwróci uwagi na przemoc i okrucieństwo, tylko skupi się na tym, co przeżywają główni bohaterowie. Ta książka jest przesycona złością, niezrozumieniem i zwykłym ludzkim bólem. Te wszystkie uczucia aż uderzają w czytelnika. Na zmianę jest mu smutno, czuje wściekłość, żal. Dawno nie miałam takich odczuć po jakimkolwiek tytule. I po jej lekturze w głowie mam tylko jedno - uważaj o czym marzysz, bo marzenia niespodziewanie mogą się spełnić.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na103 lata temu
Kantata Klaudia Zacharska
Kantata
Klaudia Zacharska
" [...] Wspo­mnie­nia, które przez całe lata trzy­ma­ła pod klu­czem, przy­pu­ści­ły gwał­tow­ny szturm na jej świa­do­mość i mu­sia­ła wy­ko­rzy­stać całą siłę woli, by po­now­nie za­mknąć je w klat­ce na dnie mózgu. [...]" Czy śnią wam się  koszmary, po których nie możecie dojść do siebie? "Kantata" Klaudii Zacharska to dobry rockowy horror. Można się bać. Dla lepszych wrażeń i emocji tę powieść radzę czytać lub słuchać po zapadnięciu zmroku. Tutaj zło czyha na każdym kroku. Uważajcie na meble, bo lubią się przemieszczać. Postacie tutaj występujące mają wizje — halucynacje, które mnie osobiście przerażały. Chyba o to autorce chodziło. Poproszę o więcej takich historii. "Kantatę" polecam starszej młodzieży i osobom dorosłym. Czy zawsze powrót w rodzinne strony jest miły i satysfakcjonujący? Klaudia Zacharska przedstawiła nam alternatywne rozwiązanie. Kinga — tytułowa Kantata, będzie musiała zmierzyć się z własnymi demonami głęboko skrywanymi. Jest wokalistką i gitarzystką rockowej kapeli oraz młodszą siostrą Karoliny, która chce zaadoptować małą dziewczynkę o imieniu Maja. Czy dojdzie do wyczekiwanej adopcji? Czy obie siostry będą zadowolone z nowego członka rodziny? Powiem wam tylko tyle, że Majka, to wyjątkowa dziewczynka. "Kantata", to wciągająca historia, która łapie czytelnika w swoje szpony i nie puszcza po jej zakończeniu. Dziękuję pewnej bookstagramerce, za to, że dzięki niej trafiłam na tę wyjątkową opowieść. Od razu wam powiem, że to nie jest taki typowy horror. On ma swoją głębię, która prosi o odkrycie. Czy jesteście gotowi na nadejście rockowej dziewczyny — Kantaty i zmierzenie się z jej demonami? Jeżeli cenicie sobie powieści debiutantów, to śmiało sięgnijcie po "Kantatę".
mommy_and_books - awatar mommy_and_books
ocenił na86 miesięcy temu
Miasto piekielne Edward Lee
Miasto piekielne
Edward Lee
"Miasto piekielne" Edward Lee Nie było przerażenia ani ekstremy, za to poczułam pewien intrygujący niepokój, który przyciągał bardziej swoją odmiennością niż atmosferą grozy. Główna bohaterka, Cassie, po traumatycznym doświadczeniu samobójstwa bliźniaczki przeniosła się z ojcem do starego domu na odludziu. I oczywiście, jak to często bywa w literaturze, dom skrywał tajemnicę. Było tam przejście do samego piekła - miasta zwanego Mefistopolis. Autor zbudował piekielne miasto w nietypowy sposób, rezygnując z obrazów siarki i mrocznych czeluści, jak to nam się zwykle wydaje. Zamiast tego metropolia pełna była wieżowców, fabryk i zatłoczonych ulic; zorganizowana na sposób nowoczesnej administracji, ale z demonami w roli surowych strażników porządku. Zresztą dziwnych stworzeń było tam mnóstwo. Główna bohaterka wraz z poznanymi "wygnanymi duszami" wkroczyła do tej piekielnej metropolii, by odnaleźć swoją siostrę, która po śmierci tam właśnie się znalazła. Podróż ta była bardzo surrealistyczna. Znalazłam tu raczej powierzchowne, przerysowane obrazy piekielnych rytuałów i brutalnych realiów. Miały wywoływać szok. Ale niestety nie u mnie. Myślę, że jest to bardziej historia o podróży po surrealistycznym świecie, w którym Cassie spotyka demony i „ucieka” przed Lucyferem, niż opowieść, która miałaby głębiej przerazić. Dla mnie była to lekka, osobliwa rozrywka, z lekką nutą mroku.
Agnieszka_Sz - awatar Agnieszka_Sz
ocenił na61 rok temu
Uwodziciel Jon Athan
Uwodziciel
Jon Athan
Kiedyś, dawno temu zaczytywałam się horrorami. Nie są mi więc obce przerażające i makabryczne opisy. Kiedy natknęłam się na nazwisko autora, wiedziałam, że chcę to przeczytać, niestety na chwilę obecną książka jest nie do zdobycia. Ucieszyłam się więc, że mogę wziąć udział w tzw. booktour. Nie do końca jednak zdawałam sobie sprawę na co się piszę. Jest to bowiem ekstremalny horror i treści jakie przekazuje są momentami nie do udźwignięcia, szczególnie, że dotyczą dzieci. Mnie jako matce, dorosłej co prawda młodzieży, trudno było znieść skalę brutalności, plugastwa i bezwzględnej przemocy, jaką autor opisuje. Ciekawi mnie jednak, co musi mieć w głowie osoba, która to pisze. Jak się sam tłumaczy na końcu książki, zagłębiał się w tematykę prawdziwych przestępstw, metod przesłuchań sprawców i badań nad "hurtcore". Zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy się dzieją i ważne jest mówienie i pisanie o tym, ale tu wyżyny brutalności mnie niemal pokonały. Musiałam przerwać czytanie, żeby opanować mdłości. Zakończenie wbija wręcz w fotel swoją obrzydliwością. Poziom literacki tej książki jest żaden. Nie jest nawet mierny jeśli chodzi o słownictwo, dialogi, przemyślenia głównego bohatera. Ton jego wypowiedzi w ekstremalnych sytuacjach jest biadoląco jęczący i nie mam tu na myśli tego, że dotyczy go fizyczne cierpienie. A już forma raz męska, raz żeńska w tłumaczeniu jest nie do przyjęcia. Pokonałam treść, ona pokonała mnie, sponiewierała, przeżuła, wypluła i na pewno muszę to odreagować. Za extreme 10/10, za szerzenie prawdy 10/10, za ubogość literacką 5/10, za płytkie sylwetki bohaterów 5/10, za tłumaczenie 2/10, czyli średnia 6/10. I za więcej podziękuję, nie sięgnę.
Kamela21 - awatar Kamela21
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Tajemnicza studnia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tajemnicza studnia