Skuteczna reklama na Facebooku

Okładka książki Skuteczna reklama na Facebooku autora Artur Jabłoński, 9788395140112
Okładka książki Skuteczna reklama na Facebooku
Artur Jabłoński Wydawnictwo: Grupa Marketer Sp.j. poradniki
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2019-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-29
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395140112
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skuteczna reklama na Facebooku w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Skuteczna reklama na Facebooku

Średnia ocen
7,3 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Skuteczna reklama na Facebooku

avatar
74
61

Na półkach:

Bardzo dużo teorii, niemal nic praktyki. To książka dla osób, które jeszcze nie widziały na oczy Menedżera reklam. Jeśli w swoim życiu zrobiłeś/aś choć 2 kampanie, nie nauczysz się niczego. Dla osób na najbardziej podstawowym poziomie jak się da - ok. Czytałam ją dobrych kilka mies. temu i już wtedy nie była w kilku ważnych miejscach zaktualizowana, mimo nowego wydania.

Bardzo dużo teorii, niemal nic praktyki. To książka dla osób, które jeszcze nie widziały na oczy Menedżera reklam. Jeśli w swoim życiu zrobiłeś/aś choć 2 kampanie, nie nauczysz się niczego. Dla osób na najbardziej podstawowym poziomie jak się da - ok. Czytałam ją dobrych kilka mies. temu i już wtedy nie była w kilku ważnych miejscach zaktualizowana, mimo nowego wydania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
42
4

Na półkach: ,

Świetna pozycja dla tych, którzy chcą dowiedzieć się jak działają, a nawet jak zoptymalizować reklamy na portalu Facebook. Niestety, przez fakt iż ... "wszystko płynie" z czasem ta pozycja staje się niektórymi fragmentami mniej aktualna. Ponadto trudno zgodzić się z tezą autora, iż wszystko co jest w niej zamieszczone pomoże stworzyć "skuteczną reklamę". Od tego zależne jest wiele czynników.

Jednakże, dla wszystkich młodych adeptów sztuki marketingu internetowego, jak i dla przedsiębiorców chcących wejść w odchłań Facebook Ads, to pozycja obowiązkowa :)

Świetna pozycja dla tych, którzy chcą dowiedzieć się jak działają, a nawet jak zoptymalizować reklamy na portalu Facebook. Niestety, przez fakt iż ... "wszystko płynie" z czasem ta pozycja staje się niektórymi fragmentami mniej aktualna. Ponadto trudno zgodzić się z tezą autora, iż wszystko co jest w niej zamieszczone pomoże stworzyć "skuteczną reklamę". Od tego zależne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
233
137

Na półkach: ,

Dobre wprowadzenie w temat reklamy na Facebooku - szczególnie dla tych najbardziej początkujących - ale zawiodą się ci, którzy poszukują bardziej szczegółowego omówienia zagadnienia bądź omówienia konkretnych "patentów".

Dobre wprowadzenie w temat reklamy na Facebooku - szczególnie dla tych najbardziej początkujących - ale zawiodą się ci, którzy poszukują bardziej szczegółowego omówienia zagadnienia bądź omówienia konkretnych "patentów".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

134 użytkowników ma tytuł Skuteczna reklama na Facebooku na półkach głównych
  • 76
  • 54
  • 4
27 użytkowników ma tytuł Skuteczna reklama na Facebooku na półkach dodatkowych
  • 16
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Skuteczna reklama na Facebooku

Inne książki autora

Artur Jabłoński
Artur Jabłoński
Konsultant ds. e-marketingu i szkoleniowiec. Prowadzi szkolenia, doradza i realizuje kampanie dla firm i instytucji różnego typu, od korporacji przez MŚP po instytucje kultury czy urzędy. Pracował m.in. dla: TVN, naTemat, Otomoto, Otodom, Allegro, SKANSKA, NEUCA, Sphinx, Województwa Pomorskiego i Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Instytutu Matki i Dziecka. Na sali szkoleniowej spędził już ponad 2000 godzin, edukując przedsiębiorców i marketerów w zakresie content marketingu i reklamy w mediach społecznościowych. Autor jednego z najpoczytniejszych polskich blogów o marketingu: www.ArturJablonski.com. Wykłada na studiach podyplomowych WSB w Toruniu, Bydgoszczy, Poznaniu i Gdańsku, WSAiB w Gdyni oraz Politechniki Białostockiej. Prelegent na licznych konferencjach w całej Polsce.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

To jest marketing! Seth Godin
To jest marketing!
Seth Godin
Karkołomnym zajęciem jest pisanie książek o marketingu w dobie tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości rządzonej przez treści wygenerowane przez AI, filmy na tik toku czy mnożącej się ilości influencerów. Jeszcze większym marnotrawieniem czasu jest czytanie książek o marketingu, zwłaszcza tych wydanych ponad pięć lat temu. A jednak w przypadku książki Setha Godina „To jest marketing!” takie stwierdzenia nie znajdują zastosowania. Seth Godin idzie w poprzek tym tezom i przedstawia swoją wizję nowoczesnego marketingu pakując ją w niespełna trzystu stronach książki. Sam tytuł „To jest marketing!” jest odważny i wprost wskazuje o przeświadczeniu autora, że daje czytelnikowi coś wyjątkowego. Zarówno odbiór jak i wyniki sprzedaży książki Godina w mijającym roku (niektórzy na pewno znajdą książkę pod choinką) zdają się to potwierdzać. Czy zatem na naszych oczach powstał kamień milowy niczym „Marketing” Philipa Kotlera? Na takie dywagacje jest jeszcze raczej za wcześnie. Nie ma jednak wątpliwości, że Seth Godin skutecznie sprzedaje swoją alternatywną wizję nowoczesnego marketingu otwierając boczne drzwi utorowanych wcześniej schematów. Jest w tym bardzo przekonywujący. Seth Godin w „To jest marketing! Nie zostaniesz zauważony, dopóki nie nauczysz się widzieć” konkretnie i precyzyjnie zajmuje się: ->rozróżnieniem marketingu i sprzedaży ->identyfikowaniem marketingu jako zmiany ->marketingiem w kontekście zaufania (które jest walutą przyszłości, a kto tak pisze wskażę w recenzji w przyszłym roku 😉) ->pięcioma krokami marketingu z naciskiem na ten ostatni, który często jest pomijany ->zmianą ludzi przez marketing, a konkretnie przez ich relacje i doświadczenia ->zidentyfikowaniem najmniejszego opłacalnego rynku -> tym co „nie jest dla Ciebie” ->postrzeganiem marketingu jako remedium za zbyt duży wybór ->10 przykazaniami dobrej narracji ->nowymi rozwiązaniami, które działają na stare emocje ->krytyką jaką papierkiem lakmusowym działań ->rolami statusowymi i tym czy teoria o nich jest nadal aktualna ->docieraniem do właściwych Klientów ->wszystkim co można mierzyć (Czy nie przypomina się tuja Nate Silver? 😉 ) ->lejkiem jak każdy marketingowiec, tylko w tym przypadku z trochę innej strony ->tym jak skierować marketing do najważniejszej osoby https://www.instagram.com/biznes_na_stronach/
biznes_na_stronach - awatar biznes_na_stronach
ocenił na103 miesiące temu
Netflix. To się nigdy nie uda Marc Randolph
Netflix. To się nigdy nie uda
Marc Randolph
Słyszeliście kiedyś o Netflix? Oczywiście, że tak. Większość z nas korzysta z subskrypcji niemal na co dzień. Ale czy wiedzieliście, że Netflix zaczynał jako… wypożyczalnia płyt DVD wysyłanych pocztą? Marc Randolph – współzałożyciel i pierwszy CEO Netflixa – zabiera czytelnika w inspirującą podróż biznesową. W lekkim, momentami zabawnym stylu opowiada o kulisach powstawania firmy, która od początku budowana była w duchu innowacyjności i z ambicją bycia zawsze o krok przed konkurencją. To opowieść o marzeniach i ryzyku, ale też o trudach przyjaźni w biznesie, umiejętności radzenia sobie z własnym ego i wycofania się w odpowiednim momencie. Szczególnie ciekawe są fragmenty dotyczące relacji z Amazonem i nieudanej próby przejęcia przez Blockbuster – moment, który dziś uchodzi za jedną z największych pomyłek w historii biznesu. Książka napisana jest w bardzo przystępnym stylu i bez problemu trafi do szerokiego grona czytelników, nie tylko zainteresowanych biznesem. To lekcja o wytrwałości, kreatywności i sile innowacji. Warto przy tym zauważyć, że analizując biografie takich gigantów jak Amazon, Nike czy Netflix, widzimy wspólny mianownik: na drodze do sukcesu ani razu nie spotykamy się z państwowym interwencjonizmem. Brak tam regulacji, związków zawodowych, kar i administracyjnych ograniczeń. Była za to wolność gospodarcza – w pełnym, pięknym i praktycznym znaczeniu tego słowa.
przeczytałem_to - awatar przeczytałem_to
ocenił na87 miesięcy temu
DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację Daniel H. Pink
DRIVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację
Daniel H. Pink
Bardzo ciekawa książka na temat tego, jak podchodzić do motywacji w wymiarze osobistym i w skali organizacji. Omawia 3 różne rodzaje motywacji oraz to, kiedy działają, a kiedy nie. Wskazuje głównie, że im bardziej świat oraz praca i wyzwania stają się skomplikowane, tym bardziej ważniejszy jest trzeci rodzaj motywacji. Na początek omówmy motywacje 1.0, 2.0 oraz 3.0: Motywacja 1.0 – podstawowe impulsy i instynkty, które sprowadzają się do „nieumarcia”. Głód, pragnienie, sen. Motywacja 2.0 – kij i marchewka. Klasyczny system kar i nagród. Motywacja 3.0 – samozaangażowanie, większe idee, zaangażowanie dla dobra sprawy i czegoś większego od nas samych. Kilka fajnych myśli z książki i moich uwag: ● Pink dzieli zadania na algorytmiczne i heurystyczne. Zadania algorytmiczne to takie, gdzie masz zestaw instrukcji i jedną ścieżkę do końca – jest algorytm rozwiązania. Zadania heurystyczne wymagają eksperymentowania i wymyślania nowatorskich rozwiązań, bo takiego algorytmu nie ma. Badaczka Teresa Amabile z Harvard Business School odkryła, że zewnętrzne nagrody i kary działają dobrze przy zadaniach algorytmicznych. No ale potrafią w niszczycielski sposób wpływać na zadania heurystyczne. Ambitne zadania – rozwiązywanie nowych problemów czy tworzenie czegoś, czego światu brakowało – są w wysokim stopniu uzależnione od motywacji wewnętrznej. ● Niestety paradoksalnie nagrody mogą utrudniać realizowanie pewnych celów i zmienić ciekawe zajęcie w harówkę. Marchewka i kij mają siedem fatalnych wad: mogą zgasić wewnętrzną motywację, obniżać wyniki, zmiażdżyć kreatywność, wyprzeć dobre zachowanie, zachęcać do oszukiwania i korzystania ze skrótów oraz do nieetycznego zachowania, uzależniać, a także sprzyjać myśleniu krótkowzrocznemu. ● Jeden z rozdziałów omawia też, jak ważny jest growth mindset. Dzięki niemu ciężka praca jest postrzegana jako wartość, a nie dowód na to, że jesteśmy niewystarczający. ● Jeden z głównych wniosków z książki to taki, że firmy muszą uczyć się, jak angażować pracowników na wyższym poziomie niż jedynie poprzez premie finansowe. I nie, jeśli jakiś Janusz biznesu już zaciera ręce, że nie trzeba pracownikom płacić, tylko dać im „super-misję”, to tak nie działa :). Badania przytoczone w książce jasno wskazują, że by motywacja 3.0 miała rację bytu, tacy pracownicy muszą wiedzieć, że zarabiają standardowe stawki lub powyżej średniej. Ulubiony cytat: Badacze tacy jak Teresa Amabile z Harvard Business School odkryli, że zewnętrzne nagrody i kary – i marchewki, i kije – mogą dobrze działać przy zadaniach algorytmicznych. Ale potrafią w niszczycielski sposób wpływać na zadania heurystyczne. Tego typu ambitne zadania – rozwiązywanie nowych problemów albo tworzenie czegoś, czego światu brakowało, a on nawet o tym nie wiedział – w wysokim stopniu uzależnione są od trzeciego popędu Harlowa. Fajna książka. Głównie pewnie skorzystają z niej menedżerowie oraz właściciele firm. Najlepiej ci starej daty, bo publikacja podważa wiele standardowej wiedzy.
Daniel Podgórski - awatar Daniel Podgórski
ocenił na74 miesiące temu
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga Michał Szafrański
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga
Michał Szafrański
Tytuł tej książki, Zaufanie czyli waluta przyszłości, teoretycznie jest intuicyjnie zrozumiały: zaufania nie da się kupić za pieniądze, samo staje się środkiem płatniczym, benefitem. Dzięki niemu sklepy i usługodawcy zdobywają stałych klientów. Jednak dopiero po przeczytaniu można zrozumieć, co autor tak naprawdę miał na myśli. Nie tylko to, że zaufaniem można za coś zapłacić, czy zyskać. A to, że zaufanie jest kapitałem, którego zdobycie dopiero daje podstawy do zbudowania sukcesu. I to nie zaufanie klienta do “sprzedawcy”, a sprzedawcy do samego siebie. Michał Szafrański to autor bardzo popularnego bloga Jak Oszczędzać Pieniądze. W swojej kolejnej książce, czyli Zaufanie czyli waluta przyszłości, opisuje kompleksowo cały proces decyzyjny poprzedzający utworzenie tego bloga, wszystkie działania, a później także sposoby, w jakie autor go rozwijał. 🤌Blogowanie na etat Szczegółowo opisuje swoje doświadczenia, na których oparł pomysł na blogowanie, także w kontekście dokładnych rozliczeń finansowych, dających mu poczucie względnego bezpieczeństwa w okresie, gdy blog na siebie jeszcze nie zarabiał. Było to ważne, bo Szafrański podjął decyzję o rezygnacji z pracy, żeby zostać blogerem na cały etat i z tego się utrzymywać. Wydawać by się mogło, że to gruba decyzja. Niewiele w tym przesady, chociaż jeszcze parę lat temu internet wyglądał nieco inaczej. Wartościowych treści nie było aż tak dużo. Z dobrym pomysłem można było się wybić. Myślę, że dzisiaj jest trudniej, ale nadal się da. Tylko trzeba do tego dużo samozaparcia i wytrwałości. Oraz naprawdę dobrego pomysłu, który zainteresuje ludzi masowo, bo walutą bloga jest przecież duży ruch. 🤌 Kumulowanie doświadczeń Zaufanie czyli waluta przyszłości to dobry przykład tego, że sukces, to jest praca przez całe życie, a nie osiągnięcie overnight. To także świetny dowód, że zdobywane doświadczenia sumują się, a porażki uczą o wiele więcej niż to, co się udało. Szanuje Szafrańskiego za transparentność i dojrzałość. Np. pisze o dzieciństwie, jak dorabiał na sprzedaży kwiatów i emocjach jakie wtedy czuł: wstydzie, strachu, przerażeniu ale i euforii, gdy ktoś kupił wiązankę. W ogóle w całej książce jest sporo emocji, bo one są bardzo ważne. Nie da się być dojrzałym i ich ignorować. 🤌 Zaufanie do siebie Autor pisze faktycznie dużo o zaufaniu, ale przede wszystkim zaufaniu do siebie, które ma być podstawą do tego, żeby zaufali nam także inni. Jest ono też barierą ochronną przed krytyką czy kosztem emocjonalnym porażek. W końcu, bez wiary w swoje możliwości trudno jest zaryzykować i zaangażować się w coś, co budujemy sami, od początku. To wszystko jest to bardzo zbieżne z moimi doświadczeniami. Dopiero gdy nabrałam zaufania, że poradzę sobie choćby nie wiem co, oraz, co jest bardzo ważne, zbudowałam poduszkę pieniężną, żeby czuć się bezpiecznie także materialnie, dopiero wtedy udało mi się realnie ocenić własną pozycję na rynku pracy i odnieść własne sukcesy. 🤌 Konkretne rady Zaufanie czyli waluta przyszłości jest upakowane jest też merytoryką. Jest mnóstwo konkretnych rad, gdzie, co, jak i z czym zaczynać tworzenie treści. Powiedziałabym nawet, że to kompletny podręcznik, jak zabrać się do zarabiania na tworzonych treściach, mimo, że nie da się jego doświadczeń wziąć 1:1. Szafrański daje mnóstwo ciekawych spostrzeżeń, np, że popularność w mediach nie szła w parze z większymi zarobkami. Mega fajnie podkreśla rolę małych incydentów, „przypadkowych sekwencji zdarzeń”, jak napisanie do kogoś krótkiego maila, pochwalenie się sukcesem we właściwym czasie. Albo poznanie kogoś, kto w przyszłości może nas poznać z kimś, kto za jakiś czas okaże się kamyczkiem przeważającym szalę na naszą korzyść. Podsumowując, Zaufanie czyli waluta przyszłości to świetna historia. Nie tylko merytorycznie, ale także jako autobiografia człowieka, który zdobywał latami doświadczenia. Nazbierał ich mnóstwo i przekuł je w konkrety liczące kilka milionów złotych.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na82 lata temu
Jak rozmawiać z nieznajomymi. Co powinniśmy wiedzieć o ludziach, o których nic nie wiemy Malcolm Gladwell
Jak rozmawiać z nieznajomymi. Co powinniśmy wiedzieć o ludziach, o których nic nie wiemy
Malcolm Gladwell
Przemówiła do mnie. Mało książek czytam, i rzadko mnie wciągają, ale tutaj to się działo, więc daję 8. Trochę z tego, co (i jak) zapamiętałem: - "default to truth" (prawda domyślna) - "on/ona? Na pewno nie! W życiu!" Niemal wszyscy ludzie zakładają, że dany autorytet czy szanowana osoba/osoby z ich otoczenia nie może popełnić przestępstwa/świadomie nimi manipulować. Nie kierują się prostym rachunkiem, co przemawia za, a co przeciw, kiedy pojawiają się podejrzenia lub ewidentne "czerwone flagi", lecz racjonalizują do samego końca i zmieniają o niej/o nich zdanie dopiero wtedy, gdy masa dowodowa stanie się przytłaczająca - nie jesteśmy tak wprawieni w rozpracowywaniu ludzi po ich mimice, mowie ciała czy sposobie bycia i zachowaniu, jak nam się wydaje. Zgadywanie, jakie emocje przeżywają ludzie idzie nam świetnie, gdy oglądamy sitcomy typu "Przyjaciele", ale rzeczywistość wygląda inaczej - "coupling" (sprzężenie) - tutaj nasuwa się powiedzenie "okazja czyni złodzieja", aczkolwiek w książce byłoby to raczej "okazja czyni samobójcę" - Autor używa statystyk, by wskazać na to, że bez odpowiednich okoliczności pewne ludzkie zachowania po prostu nie wystąpią. Drobna zmiana może im zapobiec i wcale nie sprawi to, że człowiek "jak chce, to i tak to zrobi" innym sposobem. - człowiekowi może urwać się film nawet na kilka dni, w czasie których będzie normalnie funkcjonował i nikt nawet może się nie zorientować. Interesujący rozdział poświęcony działaniu alkoholu, jak i poczytalności sprawców gwałtu. W jednym miejscu miałem niezgodę na to, co pisał autor - fragment, gdzie pada swego rodzaju apel do mężczyzn, że powinni być świadomi, do czego mogą być zdolni "pod wpływem" (czytałem w oryginalne, nie wiem, jak to opisano w polskim wydaniu). W świetle przedstawionego w książce przyładu narzuca się druga strona tego samego- że to samo ostrzeżenie można przedstawić kobietom. Jeśli pijani mężczyźni, na imprezach, gdzie wszyscy piją na umór, mogą inicjować zbliżenie, odczytawszy zachowanie, jej słowną aprobatę i/lub brak wyrażenia sprzeciwu kobiety wobec jego poczynań jako zgodę (w czasie kiedy oboje "nie są sobą" przez alkohol),a później być posądzeni przez nie o gwałt, to czy nie powinno się również apelować do kobiet, że jeśli będą doprowadzać się do takiego stanu w takich okolicznościach to są temu współwinne?
chłopak_z_osiedla - awatar chłopak_z_osiedla
oceniła na87 miesięcy temu

Cytaty z książki Skuteczna reklama na Facebooku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skuteczna reklama na Facebooku