Francuzki dojrzewają najpiękniej. Jak wraz z wiekiem stawać się coraz piękniejszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą?
Między nami dziewczynami. Kobiecość, związki i szczęśliwe życie po francusku. W każdym wieku!
Dzieci wyfruwają z gniazda, mężowie wolą młodsze, w pracy ścieżka kariery zamieniła się w ślepy zaułek, a postarzali rodzice wymagają opieki… Ale one tym się nie przejmują. Francuzki w średnim wieku dobrze wiedzą, że jesień piękniejsza jest od lata. N’est pas?
Jak dbają o siebie i jak układają relacje w domu i damsko-męskie? Czy chodzą do wróżki? Co robią w wolnym czasie i ile godzin przeznaczają na seks? Czy odkładają rzeczy na jutro, a pieniądze na konto? W jaki sposób walczą ze zbędnymi kilogramami, kurzymi łapkami, pierwszymi siwymi włosami i pajączkami? A co z używkami i sukienkami, które – hmmm… – lekko się skurczyły ? Jesteś ciekawa, w czym tkwi tajemnica ponadczasowej elegancji i urody, która rozkwita wraz z wiekiem? Poznaj sekret Francuzek, czuj się młodo i ciesz się życiem jak one.
"Dla kobiet, które są aktywne, odpowiedzialne, ale nie korzystają z życia w pełni i nie zawsze pozwalają sobie na realizację własnych pasji, ta książka pojawia się w idealnym momencie."
"L'Indépendant"
"Mylène Desclaux przygląda się stylowi życia nowej generacji kobiet w średnim wieku, od podziału ról w domu po wybór partnera poprzez pociąg seksualny albo media elektroniczne. Sugeruje, co może pomóc, gdy narastają w nas uczucia smutku, gniewu lub zniechęcenia. A my wraz z Mylène zastanawiamy się, jaki kurs najlepiej obrać po tym trzęsieniu ziemi."
"Le Parisien"
"Jak być sexy, mając 50 lat (według francuskiej specjalistki od randkowania, Mylène Desclaux). Jej poradnik o tym, jak gładko wejść w ten wiek, stał się bestsellerem w kraju Brigitte Macron. Czy teraz Brytyjki w poszukiwaniu idealnego mężczyzny poddadzą się francuskiemu dyktatowi rozmierzwionych włosów, regularnych wizyt u dentysty i szlabanowi na majtasy sięgające po pachy?"
"The Times"
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Kup Francuzki dojrzewają najpiękniej. Jak wraz z wiekiem stawać się coraz piękniejszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Francuzki dojrzewają najpiękniej. Jak wraz z wiekiem stawać się coraz piękniejszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą?
Poznaj innych czytelników
83 użytkowników ma tytuł Francuzki dojrzewają najpiękniej. Jak wraz z wiekiem stawać się coraz piękniejszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą? na półkach głównych- Chcę przeczytać 47
- Przeczytane 34
- Teraz czytam 2
- Posiadam 7
- 2019 2
- 2020 1
- Woblink 1
- Francuski styl życia 1
- Sprzedane 1
- Egzemplarz recenzencki :-) Wydawnictwo Literackie 1





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Francuzki dojrzewają najpiękniej. Jak wraz z wiekiem stawać się coraz piękniejszą, bardziej świadomą i szczęśliwszą?
Książka miała ciekawe założenie, ale niestety nie spełniła moich oczekiwań. Treść była powierzchowna, a porady wydawały się mało praktyczne i powtarzalne. Raczej nie polecam.
Książka miała ciekawe założenie, ale niestety nie spełniła moich oczekiwań. Treść była powierzchowna, a porady wydawały się mało praktyczne i powtarzalne. Raczej nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo duże rozczarowanie. Fazę na poradniki miałam jakieś 10 lat temu i mam ich trochę na półce. Ta książka bardzo mnie zawiodła. Liczyłam na coś bardziej zabawnego oraz więcej kwestii modowych.
Plus za sam pomysł na książkę - warto spojrzeć z humorem i dystansem na siebie, gdy kobieta zbliża się do pięćdziesiątki. Za to wykonanie - liczyłam na więcej ;)
Można sięgnąć, ale bez szału ;)
Bardzo duże rozczarowanie. Fazę na poradniki miałam jakieś 10 lat temu i mam ich trochę na półce. Ta książka bardzo mnie zawiodła. Liczyłam na coś bardziej zabawnego oraz więcej kwestii modowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlus za sam pomysł na książkę - warto spojrzeć z humorem i dystansem na siebie, gdy kobieta zbliża się do pięćdziesiątki. Za to wykonanie - liczyłam na więcej ;)
Można sięgnąć,...
W skrócie pozycję można określić tak:
"Trzeba znaleźć inny sposób na opowiadanie o kobietach pięćdziesięcioletnich i starszych, które prowadzą w pełni odpowiedzialne życie, są ciekawe świata i pozytywnie do niego nastawione, a swoją uwagę skupiają na tym, co jest dla nich dobre.
Interesujący w tym wszystkim jest nie wiek, tylko energia, którą dysponują i zamierzają zachować jak najdłużej – to właśnie jest coś nowego. Te pięćdziesiątki są otwarte na wszelkie doświadczenia, które mogą je wewnętrznie wzbogacić.
Możecie je nazwać, jak chcecie. Chodzi po prostu o kobiety, które są jeszcze młode, a przy okazji mają pięćdziesiąt lat."
;-)
W skrócie pozycję można określić tak:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Trzeba znaleźć inny sposób na opowiadanie o kobietach pięćdziesięcioletnich i starszych, które prowadzą w pełni odpowiedzialne życie, są ciekawe świata i pozytywnie do niego nastawione, a swoją uwagę skupiają na tym, co jest dla nich dobre.
Interesujący w tym wszystkim jest nie wiek, tylko energia, którą dysponują i zamierzają...
Lekka i przezabawna! I bynajmniej nie jest to żaden typowy poradnik, tylko podjęta przez autorkę próba spojrzenia z dystansu na siebie oraz na inne dojrzałe paryżanki i francuski styl życia po pięćdziesiątce! Czy próba się powiodła, każdy może ocenić sam. I jak wynika z rozważań autorki, każdy etap życia ma swoje blaski i cienie 🙂
Lekka i przezabawna! I bynajmniej nie jest to żaden typowy poradnik, tylko podjęta przez autorkę próba spojrzenia z dystansu na siebie oraz na inne dojrzałe paryżanki i francuski styl życia po pięćdziesiątce! Czy próba się powiodła, każdy może ocenić sam. I jak wynika z rozważań autorki, każdy etap życia ma swoje blaski i cienie 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻeby nie być mądrą Polką po szkodzie, postanowiłam wyprzedzić czas i kiedy, za jakieś pięć lat, osiągnę magiczną 50-tkę, będę już zwarta i gotowa! Ale do brzegu ;)
Zdobycze współczesności, osiągnięcia medycyny, nie tylko estetycznej, kosmetologii i technologii w różnych sferach życia, sprawiają, że dawna kobieta balzakowska (30-40 lat) - kobieta w ŚREDNIM [sic!] wieku - to raczej współczesna 60-tka, zaś rasowa pięćdziesiątka to ma jeszcze hektar do tej balzakowskiej. Przepraszam za zawiłości, tak pisze humanista, gdy musi używać cyferek ;)
Autorka w przezabawny sposób opisuje chyba wszystkie aspekty życia współczesnej pięćdziesiątki: zdrowie, pracę, życie towarzyskie i uczuciowe. Nie cukruje ani nie użala się nad sobą. Za to daje gigantycznego, optymistycznego kopa kobietom w ogóle, jako takim. Polecam, na chandrę! - w nadziei, że i na waszych twarzach wykwitną nowe kurze łapki - oczywiście od śmiechu ;) Bo temu ta książka służy - rozrywce oraz nabraniu dystansu do życia i samej siebie.
Żeby nie być mądrą Polką po szkodzie, postanowiłam wyprzedzić czas i kiedy, za jakieś pięć lat, osiągnę magiczną 50-tkę, będę już zwarta i gotowa! Ale do brzegu ;)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdobycze współczesności, osiągnięcia medycyny, nie tylko estetycznej, kosmetologii i technologii w różnych sferach życia, sprawiają, że dawna kobieta balzakowska (30-40 lat) - kobieta w ŚREDNIM [sic!] wieku - ...
strata czasu
strata czasu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka o wszystkim i o niczym... typowy poradnik dla kobiet z cyklu jak żyć. A miałam się wystrzegać poradników po lekturze Nieporadnika Pana Rusinka. Tłukę się w głowę egzemplarzem Nieporadnika i proszę: Panie Rusinek strzeż mnie od kolejnego badziewia
książka o wszystkim i o niczym... typowy poradnik dla kobiet z cyklu jak żyć. A miałam się wystrzegać poradników po lekturze Nieporadnika Pana Rusinka. Tłukę się w głowę egzemplarzem Nieporadnika i proszę: Panie Rusinek strzeż mnie od kolejnego badziewia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW wieku po 40stce, każda z nas ma już sporo doświadczeń zyciowych i nie tylko. Zapewne po 50tce, niewiele się zmieni. Książka radzi jak być młodą i duchem i ciałem właśnie w tym wieku. Są porady w stylu ćwicz, ale z umiarem, bo się połamiesz, odchudzaj się bardziej niż kiedyś, bo gruba wyglądasz starzej, łykaj suplementy ile wlezie, nie zapomnij o witaminie D, i spirulinie, wcieraj kremy, bo to procentuje, uważaj na słońce itp. itd. W sumie dość oczywiste i według mnie, niektóre grubo przesadzone elementy dbania o siebie. Można przeczytać i np. porównać własne życiowe wnioski dotyczące młodości po 50tce. Może nawet z czegoś skorzystać, lub całkowicie zignorować . Książka nic nowego nie wnosi, czasem irytuje, ale do czytania jest lekkostrawna.
Aha, najbardziej absurdalna myśl blogerki autorki, to unikanie śmiechu bez potrzeby. No rozbawiła mnie tym, serio.
W wieku po 40stce, każda z nas ma już sporo doświadczeń zyciowych i nie tylko. Zapewne po 50tce, niewiele się zmieni. Książka radzi jak być młodą i duchem i ciałem właśnie w tym wieku. Są porady w stylu ćwicz, ale z umiarem, bo się połamiesz, odchudzaj się bardziej niż kiedyś, bo gruba wyglądasz starzej, łykaj suplementy ile wlezie, nie zapomnij o witaminie D, i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiałam się, czy przyznawać się w ogóle, że przeczytałam tę książkę. Kusiło mnie bardzo, żeby zatuszować ten czyn ale doszłam do wniosku, że - raz, trzeba ponosić konsekwencję swoich decyzji; dwa - przyznam się i zrecenzuję ku przestrodze.
I od tej przestrogi zacznijmy - nie czytajcie tego pseudo-poradniczka! Cały czas boli mnie portfel do wydania tych 19,90 PLN na Woblinku i nie wyobrażam sobie, że mogłabym wydać więcej, za porady typu „nie przyznaj się do wieku” czy „zmień imię na takie, które Cię odmłodzi”.
Przeczytałam już wiele poradników rodem z Francji ale żaden jeszcze wyszedł z tak głębokiej i mulistej Sekwany, jak ten.
NIE CZYTAĆ!!!
Zastanawiałam się, czy przyznawać się w ogóle, że przeczytałam tę książkę. Kusiło mnie bardzo, żeby zatuszować ten czyn ale doszłam do wniosku, że - raz, trzeba ponosić konsekwencję swoich decyzji; dwa - przyznam się i zrecenzuję ku przestrodze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI od tej przestrogi zacznijmy - nie czytajcie tego pseudo-poradniczka! Cały czas boli mnie portfel do wydania tych 19,90 PLN na...
„Francuzki dojrzewają najpiękniej” to niecodzienny, bardzo inspirujący poradnik, adresowany przede wszystkim do kobiet w wieku 50+. Tak naprawdę jednak jest to książka, po którą mogą sięgnąć panie w każdym wieku. Czy tylko panie? Oczywiście, że nie! Facetom lektura tej książki nawet jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi!
Przyznam z ręką na sercu, że do wszelkiej maści poradników podchodzę bardzo sceptycznie, jednak z tego typu utworami z Wydawnictwa Literackiego mam pozytywne doświadczenia. Właśnie dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę Mylene Desclaux.
Drugi powód to fakt, że sama niedawno przekroczyłam pięćdziesiątkę, więc chciałam poznać poglądy i refleksje mojej rówieśnicy.
Nie ukrywam, że na początku lektury część stwierdzeń autorki wydała mi się oczywista, ale potem uświadomiłam sobie, że nie wszystkie osoby mogą sądzić tak samo. Potem pomyślałam, że nie wszystkie kobiety w wieku 50+ mają – jak ja – męża, dzieci, przyjaciółkę, pasje i marzenia...
Przecież są kobiety rozgoryczone, rozwiedzione, porzucone, skrzywdzone, samotne... Takie, którym odebrano możliwość realizowania się i podnoszenia z kolan. I takie, które za wszelką cenę chcą zatrzymać młodość, niejednokrotnie osiągając zupełnie odwrotny efekt lub popadając w śmieszność albo karykaturalność. Wszak i ja znam takie panie.
Książka Mylene Desclaux oparta jest w dużej mierze na jej własnych życiowych perypetiach. Autorka doczekała się dwojga dzieci, miała kilku partnerów, kochała i przestawała kochać, była też porzucana.
Dziś jest kobietą doświadczoną, znacznie mądrzejszą niż kiedyś, ma większy dystans do samej siebie i do codzienności. Może pochwalić się różnymi sukcesami, ale szczerze mówi też o swoich porażkach, rozczarowaniach i uczuciowych zawodach.
„Francuzki dojrzewają najpiękniej” to książka adresowana przede wszystkim do rówieśnic autorki, ale mogą po nią sięgnąć takie kobiety młodsze i starsze. I nie tylko kobiety! Panowie mają szansę poznać dzięki tej lekturze nasze oczekiwania, problemy, lęki i nadzieje.
Mylena Desclaux podejmuje w swoim poradniku wiele tematów. Pisze o stresach związanych ze starzeniem się, ale i o nadziejach oraz możliwościach, które otwierają się przed kobietami mającymi dorosłe dzieci.
Udowadnia też, że nigdy nie jest za późno na nawet diametralną zmianę stylu życia, podjęcie nowej pracy, także takiej, która stanowi wielkie wyzwanie. Bo taka właśnie sytuacja może okazać się budująca, inspirująca i niezwykle energetyczna.
Od dawna wiadomo, że człowiek ma tyle lat, na ile się czuje. I o tym również możemy przeczytać w tej książce. Ważne, by nie popadać w skrajności i nie starać się udowadniać otoczeniu, że mając lat pięćdziesiąt jest się pięćdzienastolatką. To pojęcie stworzone właśnie przez autorkę. Odnosi się do kobiet, które w pogoni za młodością stają się karykaturalne. Wbijanie się w stroje o kilka numerów za małe, noszenie koszulek z napisami w stylu „weź mnie” czy uciekanie się do niezbyt udanych zabiegów kosmetycznych to efekt rozpaczy, która znacznie częściej wzbudza politowanie niż podziw.
Odważny i ciekawy jest rozdział poświęcony seksualności. Odważny, bo w wielu środowiskach to wciąż temat tabu. Autorka pisze jednak na ten temat z wielkim wyczuciem, taktem, ale i poczuciem humoru.
To ostatnie przewija się przez całą książkę i na pewno jest jednym z jej największych atutów. Bardzo spodobało mi się, że pani Desclaux umie połączyć powagę z dowcipem, anegdotyczność z faktami, opisy własnych doświadczeń z doznaniami i refleksjami innych osób.
Przeczytałam całość jednym tchem, mając przed oczyma kobiety szczęśliwe i nieszczęśliwe, spełnione i niespełnione, pewne siebie i zakompleksione. Chciałabym bardzo, by i one wszystkie miały okazję sięgnąć po książkę „Francuzki dojrzewają najpiękniej”, tym bardziej, że w dużej mierze podzielam poglądy autorki. I sam tytuł uważam za niezwykle trafny, bo w żadnym z europejskich miast nie widziałam tylu szykownych i uśmiechniętych kobiet, co w Paryżu.
Na zakończenie zacytuję zdanie z siódmej strony książki: „Pięćdziesiątka może być straszna albo cudowna”. Może brzmi banalnie, ale nie od dziś jestem przekonana, że to, jaka ta „magiczna” liczba będzie, zależy od nas samych. A lektura zapisków Mylene Desclaux tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu.
„Francuzki dojrzewają najpiękniej” to niecodzienny, bardzo inspirujący poradnik, adresowany przede wszystkim do kobiet w wieku 50+. Tak naprawdę jednak jest to książka, po którą mogą sięgnąć panie w każdym wieku. Czy tylko panie? Oczywiście, że nie! Facetom lektura tej książki nawet jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam z ręką na sercu, że do wszelkiej...