Przenajświętsza Rzeczpospolita

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Mistrzowie Polskiej Fantastyki
- Data wydania:
- 2019-09-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-09-05
- Liczba stron:
- 351
- Czas czytania
- 5 godz. 51 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381642415
W tym świecie nie szuka się szans, nie marzy się i nie uda. W tym świecie walczy się jedynie o przetrwanie.
Na Sulaszczyźnie odkryto bogate złoża ropy naftowej. Coś, co wydawało się błogosławieństwem dla niezbyt bogatego państwa, ostatecznie okazuje się przyczyną jej całkowitego upadku. Krajem rządzi kler, służący interesom własnym i Kościoła do spółki z konsorcjami naftowymi. Dyktatura Jedynej Słusznej partii bez skrupułów rozprawia się z opozycją. Życie zwyczajnych obywateli wypełnione jest strachem, biedą i brakiem jakichkolwiek perspektyw.
Kup Przenajświętsza Rzeczpospolita w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Przenajświętsza Rzeczpospolita

"Przenajświętsza Rzeczpospolita" to antyutopijna wizja niedalekiej przyszłości Polski wykreowana przez Jacka Piekarę. Zapoznając się z pozycją powinno się pamiętać, że prezentowane w niej przeświadczenia nie należą do wydawnictwa oraz jego pracowników. Jacek Piekara - studiował psychologię i prawo na Uniwersytecie Warszawskim, ale został pisarzem fantastyki i dziennikarzem czasopism o grach komputerowych. Pisarz debiutował na początku lat osiemdziesiątych na łamach miesięcznika "Fantastyka", obecnie znanego pod mianem "Nowa Fantastyka". Podczas swojego twórczego cwału napisał wiele dzieł, jednakże najczęściej wiąże się go z przygodami o Mordimerze Madderdinie. Michał Piela - aktor, sprawdzający się w rolach charakterystycznych. W serialu "Ojciec Mateusz” gra postać aspiranta Nocula i trzeba przyznać, że to jedna z bardziej wyrazistych i zabawnych postaci w tym serialu. Nic dziwnego, że dzięki tej kreacji aktor zyskał szerokie grono zagorzałych fanów. Ale ta rola to niejedyna jego kreacja. Gwiazdor grał także w serialu "Plebania”, w filmach "Ryś” czy "To nie tak, jak myślisz, kotku”. Ale rola nieporadnego Nocula z „Ojca Mateusza” to niejedyna jego kreacja. Gwiazdor grał także w serialu „Plebania”, w filmach „Ryś” czy „To nie tak, jak myślisz, kotku”. Michał Piela w „Ojcu Mateuszu” gra postać aspiranta Nocula i trzeba przyznać, że to jedna z bardziej wyrazistych i zabawnych postaci w tym serialu. Nic dziwnego, że dzięki tej kreacji aktor zyskał szerokie grono zagorzałych fanów. Rozpoczyna się przełomowy moment dla zrujnowanego państwa: pod uschniętymi lasami Suwalszczyzny geologowie odkrywają pokłady ropy naftowej. Porównywalne z zasobami arabskimi. Rozpoczyna się Wielka Gra, w której nie będzie litości dla pokonanych, a stawką jest istnienie całego państwa. Jednak czytelnik śledzić będzie nie tylko losy znanych polityków, dostojników kościoła, czy agentów wywiadu. Bohaterami są również zwykli ludzie: sprostytuowany pisarz, poeta zesłany do obozu koncentracyjnego, drobny urzędnik marzący o wielkiej karierze. W oparach nieustającej orgii alkoholowo-narkotyczno-seksualnej każda osoba próbuje wyszarpać dla siebie chociaż odrobinę potęgi. Nadszedł wreszcie ten dzień. Za wszystkie wyrzeczenia, za pochlebcze skamlenie, za robienie z siebie dzień po dniu wazeliniarza. Nadszedł wreszcie czas spijania miodu, czas odcinania kuponów od gromadzonych przez całe życie oszczędności. Jest kimś, wreszcie kimś, pomyślał i choć zdawał sobie sprawę, że jest zaledwie jednym z tysiąca trybików we wszechogarniającej machinie, to przecież wiedział także, że dla przeciętnego zjadacza chleba trybik ten jest trybem, a on sam - Amalryk Dymała – osobą godną najwyższego szacunku. Ale trzeba być ostrożnym. Mężczyzna również doskonale to pamiętał. Poseł Lepki miał śniadą cerę, błyszczące czarne włosy i zawsze zawodził podczas kopulacji. Podobał się kobietom, ale zawodził na całej linii. Konrad Piotr uważał się przede wszystkim za pisarza. Budził się co rano ze skowytem kaca, szybko wypijał kawę i tłukł jak obłąkany w grzechotkę maszyny. Tak przynajmniej pisarz Konrad Piotr wyobrażał sobie swoje twórcze męki. W rzeczywistości bowiem zasiadał na wygodnym krześle przed konsolą i powoli, głębokim, wyważonym głosem dyktował słowa, które następnie komputerowy program bezbłędnie zapisywał na ekranie. Jednak niezależnie od tego fakt pozostawał faktem: pisarz Konrad Piotr cierpiał męki twórcze, a zdania, które ukazywały się na śnieżnobiałym ekranie, wydawały mu się toporne i pozbawione głębszego sensu. Kardynał Anastazy Pastuch wierzył w potęgę ludzkiego rozumu, a wszelkie doznania burzące tę wiarę napawały go niepokojem. Kardynał nie znosił wulgarności i słów obrażających moralność publiczną. Jednak rozkosz słuchania zabronionych słów była prawie tak samo silna, jak obrzydzenie tym wywołane. Senator Kardupell non stop się pocił. Krople spływały po jego obliczu. Starał się zawsze odganiać przykre myśli i zwrócić ku pogodniejszym stronom ludzkiej egzystencji. Poeta Atlas Symbol to pewien, że mimo czterdziestki wygląda jak młody bóg, mężczyzna. Ani grama tłuszczu, żadnych obrzydliwych fałd spływających z brzucha, twarde jak stal mięśnie, czarno-srebrne, gęste futro na piersiach i ramionach. Przenajświętsza Rzeczpospolita to kraj, w którym panuje fanatyzm religijny, przemoc i obłuda, a rząd jest skorumpowany i bezwzględny. Słowa przyjaźń, miłość, godność czy szacunek nie mają tu znaczenia, a handel żywym towarem, eksperymenty na ludziach, niewierzący księża, skrajna bieda i propaganda sukcesu są codziennością. Fantastyka to nośnik wielu brutalnych założeń, a Jacek Piekara zalicza się do jej najbardziej kontrowersyjnych autorów. Napisana przez niego "Przenajświętsza Rzeczpospolita" podtrzymuje jego miano gruboskórnego, jednakże podczas jej tworzenia mocno przesadził. Wykreowani przez niego bohaterowie to w większości ludzie bez zasad i honoru. Jeżeli przyczyniają się do czegoś dobrego, to najczęściej chcą przez to osiągnąć korzyści dla siebie, bo dobrodziejstwu samemu w sobie towarzyszą śmierć i ból. Nie różnią się zanadto od siebie, a powiązania i znajomości dotyczące tegoż towarzystwa, powodują, że często trudno ich rozróżnić. Charakterystyczne nazewnictwo nadane im przez autora przychodzi z pomocą, jednakże biada temu kto się pogubi w ich bogatych życiorysach. Wszystkie postaci ukazujące się w wizji pisarza odgrywają duże role, szczególnie, że to z nawiązań do nich, odbiorca dowiaduje się coraz więcej o wykreowanej rzeczywistości. Zawarta w niej doza brutalności to jednakże zdecydowanie za wiele dla przeciętnego wielbiciela jego twórczości. Owszem, można w tejże przyszłości naszego kraju odnaleźć odpowiedniki jawiące się już obecnie, ale ogólnie całość jest za mocno przerysowana i wulgarna. Szczególnie w pamięć wpada pewna uczta, podczas której jej goście mają okazjonalność do posmakowania mózgów jeszcze egzystujących nosicieli, i to nie najokrutniejszych przestępców, a dzieci. Tak, dosłowne smakowanie rozumu dziecka, którego pozbawiono zdolności wołania, więc ledwie gałki oczne są zdolne okazywać przeogromne doznawanie bólu, to dość odstraszająca scena do dalszego poznawania historii. Jednakże to nie wszystko, Jacek Piekara przygotował o wiele, wiele więcej, a mgiełka fantastyki naukowej wisząca nad koncepcją, daje mu wachlarz niezliczonych możliwości. Cóż, człowiek człowiekowi wilkiem, ale bez zbędnych przesadności. Przed Michałem Pielą musiał stanąć nie lada orzech do zgryzienia, gdy rozpoczęto nagrywanie audiobooka. Bądź, co bądź, ale autor musiał trudzić się z wieloma ordynarnymi słowami, które charakterystyczne dla swojego sposobu tworzenia Jacek Piekara przeistaczał w całe zdania. Przykładowo jeden z dialogów wymawianych przez postać brzmi: O Jezu najsłodszy, kurwa rzesz mać, znowu dupczyć będą. I w taki właśnie sposób, będące odznaką najprawdopodobniej zmęczenia, w pewnej chwili można usłyszeć pełne znużenia westchnienie na nagraniu. Nie ma się czemu dziwić, a trzeba współczuć. Jednakże ogólnie rzecz biorąc, Michał Piela spisał się świetnie, co nie wystarcza do spokojnego ułożenia się w łóżku i przesłuchania całości bez wabiącego działania snu. "Przenajświętsza Rzeczpospolita" to zdecydowanie dzieło, które powstało z najbardziej ponurych zakamarków nieprzeciętnego intelektu autora. Toteż, nie oznacza, że jest ono warte uwagi, a wręcz przeciwnie. Jacek Piekara najprawdopodobniej napisał tą historię dla rumoru, pokazania swojej odwagi i śmiałości twórczej. Trudno dać wiarę, że to jego prawdziwa wizja Kraju nad Wisłą w niedalekiej przyszłości. Nie pozwala ona również za wiele do przemyśleń, bo do tego jest za bardzo przesadna, nawet jak na nasze morale.
Oceny książki Przenajświętsza Rzeczpospolita
Poznaj innych czytelników
3949 użytkowników ma tytuł Przenajświętsza Rzeczpospolita na półkach głównych- Przeczytane 3 058
- Chcę przeczytać 850
- Teraz czytam 41
- Posiadam 738
- Ulubione 63
- Fantastyka 61
- Chcę w prezencie 24
- Mistrzowie Polskiej Fantastyki 18
- Fantasy 17
- Audiobook 16





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Przenajświętsza Rzeczpospolita
Książka przeczytana parę lat temu . Ale dla mnie to było ciekawe spotkanie z autorem . Warto przeczytać bo temat jest dość intrygujący . Oby nigdy nie spełniła się taka rzeczywistość .
Książka przeczytana parę lat temu . Ale dla mnie to było ciekawe spotkanie z autorem . Warto przeczytać bo temat jest dość intrygujący . Oby nigdy nie spełniła się taka rzeczywistość .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyna książka w moim posiadaniu jaka wylądowała w śmietniku.
Jedyna książka w moim posiadaniu jaka wylądowała w śmietniku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyka, nie do końca taka jak lubię, ale jakże możliwa do zaistnienia.
Fantastyka, nie do końca taka jak lubię, ale jakże możliwa do zaistnienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topolacy to jednak nawet na własny kraj nie umieją narzekać dobrze
polacy to jednak nawet na własny kraj nie umieją narzekać dobrze
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDałem temu szanse, bo i spodziewałem się czegoś zupełnie innego, przebrnąłem przez 1/3, zanim stwierdziłem, że szkoda czasu. Poza śmiesznymi imionami które zresztą śmieszyły dość krótko, straszny syf o niczym.
Dałem temu szanse, bo i spodziewałem się czegoś zupełnie innego, przebrnąłem przez 1/3, zanim stwierdziłem, że szkoda czasu. Poza śmiesznymi imionami które zresztą śmieszyły dość krótko, straszny syf o niczym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka, a raczej jej entuzjastyczne recenzje w gazecie (chyba Nowej Fantastyce, ale to było tak dawno temu, że nie dałabym sobie za to uciąć ręki),nauczyły mnie, żeby nie wierzyć w peany pochwalne na cześć autora i jego dzieła.
Bo wiecie, pomijając to, że tu za bardzo nie ma fabuły, to nawet przekleństwa brzmią w tej książce tak, jakby Piekara Bardzo Się Starał Być Niegrzeczny ale nie wiedział jak.
Cóż. Bywa i tak. Nie polecam.
Ta książka, a raczej jej entuzjastyczne recenzje w gazecie (chyba Nowej Fantastyce, ale to było tak dawno temu, że nie dałabym sobie za to uciąć ręki),nauczyły mnie, żeby nie wierzyć w peany pochwalne na cześć autora i jego dzieła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo wiecie, pomijając to, że tu za bardzo nie ma fabuły, to nawet przekleństwa brzmią w tej książce tak, jakby Piekara Bardzo Się Starał Być...
Książka odsłuchana. Dobry pomysł na napisanie książki. Prześmiewcza, wulgarna ale jaka rzeczywista. Miejmy tylko nadzieję że Polska i Polacy nie zejdą do poziomu tej futurystycznej wizji. A charakter "elit" tak naprawdę w niczym nie różni się od tej wykreowanej przez bohaterów Najjaśniejszej. Ale końcówka raczej Sienkiewiczowska.
Książka odsłuchana. Dobry pomysł na napisanie książki. Prześmiewcza, wulgarna ale jaka rzeczywista. Miejmy tylko nadzieję że Polska i Polacy nie zejdą do poziomu tej futurystycznej wizji. A charakter "elit" tak naprawdę w niczym nie różni się od tej wykreowanej przez bohaterów Najjaśniejszej. Ale końcówka raczej Sienkiewiczowska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeznadziejne. Piekara chyba chciał trochę poepatować brutalnością, a wyszło mdło i żenująco.
Beznadziejne. Piekara chyba chciał trochę poepatować brutalnością, a wyszło mdło i żenująco.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawie opowiedziana historia fantasy w anty-utopijnej Polsce z przyszłości. Fajnie się czytało. Zakończenie też jest bardzo satysfakcjonujące.
Polecam.
Bardzo ciekawie opowiedziana historia fantasy w anty-utopijnej Polsce z przyszłości. Fajnie się czytało. Zakończenie też jest bardzo satysfakcjonujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
Bardzo słabe. Jakieś dziwne poglądy autora ubrane w słabą fabułę. Pierwsze tomy "Inkwizytora" baaardzo mi się podobały, ale to jakaś porażka.
Bardzo słabe. Jakieś dziwne poglądy autora ubrane w słabą fabułę. Pierwsze tomy "Inkwizytora" baaardzo mi się podobały, ale to jakaś porażka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to