Flash: Błyskawica w butelce

Okładka książki Flash: Błyskawica w butelce autora Ron Adrian, Paul DeMeo, Karl Kerschl, Ken Lashley, Humberto Ramos, Andy Smith, Sal Velluto, Mark Waid, 9788377182383
Okładka książki Flash: Błyskawica w butelce
Andy SmithMark Waid Wydawnictwo: Eaglemoss Polska Seria: Wielka Kolekcja Komiksów DC komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Seria:
Wielka Kolekcja Komiksów DC
Tytuł oryginału:
The Flash: Lightning in a bottle
Data wydania:
2019-07-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-24
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377182383
Tłumacz:
Jakub Syty
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Flash: Błyskawica w butelce w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Flash: Błyskawica w butelce

Średnia ocen
6,1 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Flash: Błyskawica w butelce

Sortuj:
avatar
1044
704

Na półkach: , , ,

Dziwna to opowieść o Flashu. Głównym bohaterem jest Bart Allen, który wchłonął moc orędkości i został najszybszym człowiekiem na ziemi. Musi zmierzyć się z zupełnie nowym przeciwnikiem, Griffinem, który w wyniku wypadku w fabryce otrzymał supermoce. Równolegle toczy się tutaj historia miłosna, w której Bart zakochuje się w stażystce ze STAR Labs - Val. Ta jednak zostaje porwana przez swojego ojca Motę.

I w zasadzie tyle. Historia z porwaniem ukochanej Allena urywa się nagle i nie ma zakończenia. Natomiast samo starcie z Griffinem jest całkiem sprawne. Chociaż nie są to komiksy, gdzie wszystko było jasne i czytelne. Przeciętny komiks o jednym z moich ulubionych bohaterów.

Dziwna to opowieść o Flashu. Głównym bohaterem jest Bart Allen, który wchłonął moc orędkości i został najszybszym człowiekiem na ziemi. Musi zmierzyć się z zupełnie nowym przeciwnikiem, Griffinem, który w wyniku wypadku w fabryce otrzymał supermoce. Równolegle toczy się tutaj historia miłosna, w której Bart zakochuje się w stażystce ze STAR Labs - Val. Ta jednak zostaje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Flash: Błyskawica w butelce na półkach głównych
  • 24
  • 20
31 użytkowników ma tytuł Flash: Błyskawica w butelce na półkach dodatkowych
  • 13
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Flash: Błyskawica w butelce

Inne książki autora

Okładka książki X-Force Epic Collection. Zero Tolerance Jim Cheung, John Francis Moore, Adam Pollina, Andy Smith
Ocena 0,0
X-Force Epic Collection. Zero Tolerance Jim Cheung, John Francis Moore, Adam Pollina, Andy Smith
Okładka książki X-Men Milestones: Operation Zero Tolerance Chris Bachalo, Joe Bennett, Pasqual Ferry, Randy Green, Larry Hama, Steve Harris, Bryan Hitch, Joe Kelly, Salvador Larroca, Scott Lobdell, Joe Madureira, Pop Mhan, Carlos Pacheco, Ben Raab, Humberto Ramos, James Robinson, Melvin Rubi, Steven T. Seagle, Andy Smith, Leinil Francis Yu
Ocena 0,0
X-Men Milestones: Operation Zero Tolerance Chris Bachalo, Joe Bennett, Pasqual Ferry, Randy Green, Larry Hama, Steve Harris, Bryan Hitch, Joe Kelly, Salvador Larroca, Scott Lobdell, Joe Madureira, Pop Mhan, Carlos Pacheco, Ben Raab, Humberto Ramos, James Robinson, Melvin Rubi, Steven T. Seagle, Andy Smith, Leinil Francis Yu
Okładka książki Deadpool Classic, tom 6 Paco Diaz, Glenn Herdling, Jim Calafiore, Christopher James Priest, Andy Smith, Gus Vazquez, Sal Velluto
Ocena 7,0
Deadpool Classic, tom 6 Paco Diaz, Glenn Herdling, Jim Calafiore, Christopher James Priest, Andy Smith, Gus Vazquez, Sal Velluto

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hawkman: Wieczny Lot James Robinson
Hawkman: Wieczny Lot
James Robinson Geoff Johns Rags Morales Gardner Fox Patrick Gleason Dennis Neville
Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics po 80 tomach dobiegła do końca w Polsce. Jako tom kończący Kolekcję zdecydowano się na publikację poświęconą stosunkowo mało popularnej postaci czyli Hawkmanowi. Tom ten zawiera pierwszych 6 numerów serii „Hawkman” rozpoczętej w 2002 r. Czy skutecznie zachęcają one do zapoznania się z bohaterem? Hawkman usiłuje nawiązać współpracę z Hawkgirl, nowym wcieleniem jego dawnej ukochanej, ale ta chce tylko współdziałać na płaszczyźnie superbohaterskiej. Obojgu przyjdzie tu przeżyć przygodę w ruinach starożytnej azjatyckiej świątyni, a także pomóc oczyścić imię Green Arrowa. Pierwsza połowa tomu dobrze pokazuje nowe relacje łączące Hawkgirl z Hawkmanem. Dziewczyna stara się być samodzielną bohaterką i być niezależna od dawnej przepowiedni. Jednakże mimo to w dalszym ciągu jest mniej popularna niż jej męski odpowiednik i dosyć niechętnie musi korzystać z jego rad. Sama przygoda archeologiczna to dosyć typowa fabuła przypominająca filmy o Indianie Jonesie. Akcja jest całkiem wartka i dużo się dzieje. Dochodzi tu do pewnego zwrotu akcji, który jednak nie jest niczym oryginalnym. Następnie przedstawiona jest krótka historia skupiająca się na starożytnych wcieleniach obu bohaterów. Nie jest ona specjalnie oryginalna, jedynie dosyć sprawnie przedstawia genezę bohaterów. O wiele ciekawsza jest tu warstwa współczesna, która sugeruje interesujące konsekwencje w przyszłości. Ostatnią historią jest „Kłody pod nogi” czyli spotkanie bohaterów z Green Arrowem. Najlepiej wypadają tu interakcje bohaterów ze sobą. Zagadka jako taka nie jest specjalnie skomplikowana i jest to głównie okazja do przypomnienia o pewnej trochę już zapomnianej postaci. Ciekawostką może być pewien element obyczajowy związany z nową relacją romantyczną Hawkmana. Za rysunki odpowiada tu głównie Rags Morales znany z miniserii „Kryzys Tożsamości”. Jego kreska jest bardzo szczegółowa, ale też przy tym bardzo dynamiczna. Czasami jednak nadużywa czarnego tuszu. Drobny fragment rysuje tu też Patrick Gleason. Jego kreska jest mniej dokładna. Postacie mają czasami przesadzone proporcje, przez co wyglądają nienaturalnie. Dodatkowo w tomie jest też historia z „Flash Comics” #1 z 1940 r. przedstawiająca debiut Hawkmana ze Złotej Ery Komiksu. Historia ta bardzo się zestarzała i przywodzi na myśl wiele ówczesnych opowieści przygodowych. Hawkman jest tutaj bohaterem bez skazy, a Shiera wyłącznie damą w opałach. Z kolei antagonista jest bardzo przerysowany, chociaż pod koniec historii Hawkman zachowuje się wobec niego zaskakująco w porządku. W trakcie lektury czułem, że mam do czynienia z fragmentem większej całości. Są tutaj liczne odwołania do wcześniejszych wydarzeniach, a także zasugerowane są przyszłe przygody. Dlatego też pomimo tego, że komiks raczej mi się podobał, to nie mogę go polecić jako dobry początek przygody z Hawkmanem.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na73 lata temu
Batman: Dynastia Mrocznego Rycerza Scott Hampton
Batman: Dynastia Mrocznego Rycerza
Scott Hampton Gary Frank Scott McDaniel Mike W. Barr Gardner Fox Carmine Infantino
MROCZNE CZASY MROCZNEGO RYCERZA Batman to bezwzględnie najczęściej pojawiająca się postać w imprincie Elseworlds – łącznie doczekał się ponad 40 komiksów (jeśli nie liczyć wspólnych Supermanem) czy to o przygodach swoich, czy jego rodziny. Nic dziwnego, skoro to od opowieści o jego losach, dokładnie trzydzieści lat temu oficjalnie zaczęła się ta linia wydawnicza. Przez te wszystkie lata fani mogli poznać niejedną wariację na temat Mrocznego Rycerza, przekonać się, jak poradziłby sobie w starciu z bestiami z lovecraftowskiej mitologii, Draculą czy nawet Lobo sprzymierzonym z jego bratem, którym okazał się Joker. Dynastia Mrocznego Rycerza to kolejna warta poznania pozycja, a jednocześnie jedna z ciekawszych, szczególnie jeśli chodzi o jej rozległość czasową opowieści tego typu, która w intrygujący sposób wnika w mitologię Człowieka Nietoperza i oferuje nam przy tym naprawdę wyrazistą, interesującą fabułę. Trzy wieki. Trzy wcielenia Batmana. Jeden wróg. W roku 1222 templariusz sir Joshua Wainwright zmaga się ze złem w postaci Vandala Savage’a. W XX wieku młody Bruce Wayne szykuje się do ślubu, kiedy jego rodzice zostają zamordowani. By zająć się tą sprawą i nie narażać ukochanej, przywdziewa inspirowany swoim przodkiem kostium i rusza do akcji. W 2500 roku w Nowym Gotham wiceprezes Wayne Enterprises Brenna Wayne odkrywa spisek, którego ofiarami padają członkowie jej rodziny od wielu pokoleń… Całość mojej recenzji na portalu GWD: https://gothamwdeszczu.com.pl/blog/dynastia-mrocznego-rycerza/
Wkp - awatar Wkp
ocenił na76 lat temu
Międzynarodowa Liga Sprawiedliwości - Część 2 Keith Giffen
Międzynarodowa Liga Sprawiedliwości - Część 2
Keith Giffen Jack Kirby J. M. DeMatteis Kevin Maguire
Pierwsza część historii o narodzinach JLI średnio przypadła mi do gustu, ale widziałem tu spory potencjał. Druga część przedstawia już uformowaną drużynę, a na dodatek pojawiają się nawiązania do crossoveru „Millennium”. Czy te powiązania sprawią, że tom będzie po części niezrozumiały? Tom otwiera historyjka opowiadająca o… przeprowadzce drużyny. Jest to bardzo humorystyczny epizod. Nareszcie scenarzyście udało się wykorzystać potencjał dowcipu drzemiący w postaciach i w paru momentach naprawdę szczerze się uśmiechnąłem. Pojawia się tu parę żartów, które na długie lata zdefiniują parę postaci. Następnie dochodzi do wspomnianego powiązania z „Millennium”. Bardzo emocjonująco wypada starcie z Manhunterem kryjącym się pośród szeregów Ligi. Trochę szkoda tylko, że szpiegiem okazuje się najbardziej oczywisty kandydat. Trochę mniej zrozumiały jest fragment pokazujący akcję w siedzibie Manhunterów – dużo miejsca poświęcone jest bohaterom spoza serii. Tom kończy opowieść wyjaśniająca genezę Maxwella Lorda. Na początku jest tu parę mylnych tropów, ale ogólnie rozwiązanie zagadki jest logiczne, chociaż trochę mało pomysłowe. Szkoda, że potem anulowano pewną cechę charakterystyczną tej niejednoznacznej postaci. Rysunki Kevina Maguire’a są tu bardzo nierówne. Podobnie jak ostatnio udaje mu się dobrze oddać emocje na twarzach postaci i narysować realistyczne postacie. Jednakże gorzej radzi sobie z bardziej fantastycznymi postaciami – G’Nort w jego wykonaniu wygląda koszmarnie. Czasami też jego kreska jest bardzo kanciasta. Dodatkowym zeszytem jest tu pierwszy numer serii „Mister Miracle” autorstwa Jacka Kirby’ego przedstawiający debiut tytułowej postaci. Pomimo upływu lata geneza bohatera bardzo dobrze się prezentuje – bardzo przystępnie przedstawiona jest jego motywacja i umiejętności. Również fabuła jest wciągająca. Szkoda, że po polsku nie wydano całości. Uważam, że ten tom jest lepszy niż pierwsza część. Scenarzysta już czuje się pewnie z bohaterami i może nareszcie się trochę pobawić. Minusem jest, że nawiązanie do „Millenium” może zdezorientować czytelników nieznających tego crossovera.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na73 lata temu
Nastoletni Tytani: Przyszłość jest teraz Geoff Johns
Nastoletni Tytani: Przyszłość jest teraz
Geoff Johns Mike McKone
Motyw spotkania bohaterów z własnymi wersjami z przyszłość jest często wykorzystywany w komiksach superbohaterskich. Wystarczy wspomnieć takie historie jak „Bitwa Atomu” czy „DC One Million”. Również w historii o Nastoletnich Tytanach postanowiono poruszyć ten wątek. Jak to tu wypadło? Nastoletni Tytani powracając z odległej przyszłości przez pomyłkę trafiają do czasów odległych o 10 lat od współczesności. Tam spotykają przyszłe wersje samych siebie. Szybko jednak okazuje się, że nie stali się takimi bohaterami jakimi się spodziewali. Niestety historia jest sztampowa do bólu. Dosyć łatwo można się domyślić na czym będzie polegać zwrot akcji, a także jak potoczy się fabuła. Przy tym brakuje trochę więcej informacji o świecie przyszłości - przydałoby się wyjaśnić co się stało z poszczególnymi bohaterami, a także jak wygląda reszta uniwersum. Niewiele też można się dowiedzieć o motywacji przyszłych bohaterów, bo dosyć mało opowiadają o sobie. Chyba najciekawiej wypada epilog, który sugeruje dosyć ciekawą relację między dwiema postaciami. Drugą połowę tomu stanowi historią będąca konsekwencją miniserii „Kryzys Tożsamości”. Doctor Light odzyskał swoje wspomnienia i postanawia zemścić się na Tytanach za lata poniżeń. Zastawia na nich pułapkę. Podobnie jak w przypadku „Przyszłość jest teraz” tutaj też historia jest bardzo typowa. Pomimo tego, że Doctor Light jest tu bardziej kompetentny niż zazwyczaj, to i tak nie stanowi specjalnego problemu dla bohaterów. Jest to bardziej okazja do gościnnych występów wielu Tytanów. Poza tym nareszcie może się wykazać nowa postać znana z łamów komiksu „Green Arrow – Kołczan”. Tutaj również dobrze wypada końcówka podkreślająca zmniejszenie zaufania wobec dorosłych bohaterów. Za rysunki odpowiada tutaj Mike McKone. Jego kreska jest dosyć dynamiczna i przejrzysta. Czasami jednak bywa mniej dokładnie w scenach akcji. Dodatkiem jest historia z 1965 r., w której ówczesna inkarnacja Nastoletnich Tytani muszą się zmierzyć z Rozszczepionym Człowiekem. Podobał mi się groteskowy pomysł na głównego przeciwnika – w rękach współczesnego scenarzysty prawdopodobnie byłby to materiał na horror. Tutaj jest to bardziej zagadka kryminalna, która jednak szybko zostaje rozwiązana. Nie ma przy tym zbyt wielu niedorzeczności charakterystycznych dla ówczesnych komiksów DC Comics. Podsumowując, obie historie zawarte w tym tomie są tak typowe jak tylko się da. Przy czym jednak dobrze realizują dane pomysły. Mogę polecić głównie osobom mniej doświadczonym w komiksie superbohaterskim.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na63 lata temu
Superman/Batman: Legendy najlepszych na świecie Edmond Hamilton
Superman/Batman: Legendy najlepszych na świecie
Edmond Hamilton Walter Simonson Dan Brereton Dick Sprang
Jedną z podstawowych słabości Supermana jest magia. Polscy czytelnicy znający komiksy TM-Semic mogą pamiętać kłopoty jakie Człowiekowi ze Stali sprawiło rodzeństwo Blaze i Satanus, a także Silver Banshee. W omawianym tomie Kolekcji to właśnie z magicznym zagrożeniem powiązanym z tymi postaciami przyjdzie się zmierzyć Supermanowi i Batmanowi. Tullus Przeklęty, wielki mag sprzed ponad tysiąca lat powraca do krainy żywych. Razem ze swoją potomkinią, Silver Banshee, postanawiają pokonać obecną władczynię piekieł, Blaze. W tym celu postanawiają wykorzystać Supermana. Fabuła tomu zapowiada epicką walkę z między demonami z masą intryg. Jednakże tak naprawdę historia okazuje się być trochę inna. Więcej jest tutaj prób manipulacji Supermanem. Początkowo koszmary nękające Człowieka ze Stali robią wrażenie. Jednakże dosyć szybko staje się to męczące. Na dodatek Clark niespecjalnie broni się przed wpływem Silver Banshee, przez co można go uznać za postać o bardzo słabej psychice. Dużo jest tu też niepotrzebnych wątków, które mają jedynie zapewnić występy gościnne popularnych postaci. Czasami ma to sens, bo pokazuje bogactwo świata przedstawiono. Niestety tutaj tylko spowalnia akcję. Komiks pochodzi z 1994 r., ale czytając go miałem wrażenie, że pochodzi on z wcześniejszych lat. Bohaterowie często opisują to co się dzieje i na dodatek jest to też dodatkowo powtórzone w ramkach narracyjnych. W wyniku takiego zabiegu bohaterowie wydają się strasznie naiwni i przerysowani. Pomimo pewnych problemów fabularnych, komiks ten zasłużył na miejsce w Kolekcji dzięki rysunkom. Za warstwę graficzną odpowiada tu Dan Brereton. Jego praca w pastelowych kolorach przywodzą na myśl najlepsze obrazy. Udaje mu się oddać niesamowity klimat scen grozy, które dzięki zastosowaniu wielu kanciastych form przywodzą na myśli filmy niemieckiego ekspresjonizmu. Z kolei sceny akcji są tu naprawdę spektakularne. Można tu wprawdzie zarzucić, że wszystkie postacie mają czerwone niczym pomalowane szminką, a bohaterowie są zbyt kanciaści, ale idealnie wpasowuje się to w klimat. Dodatkowa historia nie ma zbyt wiele wspólnego z tytułową opowieścią. Jest to „World’s Finest” v1 #88 z 1957 r. Przedstawiona tu jest pierwsza współpraca Jokera z Lexem Luthorem. Historia jest bardzo naiwna, a postacie zachowuje się zupełnie inaczej niż współcześnie – dwaj łotrzy cały czas komplementują się nawzajem. Fabuła jest bardzo przewidywalna, chociaż czasami rozbawiło mnie jak zarówno Superman, jak i Batman byli nabierani. Warto zapoznać się z tomem z uwagi na rysunki. Fabuła jest dosyć typowa, chociaż mnie trochę drażnił specyficzny sposób narracji. Trochę przerost formy nad treścią.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na63 lata temu
JLA/JSA: Cnota i występek Jerry Siegel
JLA/JSA: Cnota i występek
Jerry Siegel Geoff Johns Gardner Fox Mike Sekowsky Carlos Pacheco Bernard Baily David S. Goyer
JSA czyli Amerykańskie Stowarzyszenie Sprawiedliwości było pierwszą oficjalną drużyną superbohaterów w historii. Parokrotnie łączyli siły z Ligą Sprawiedliwości. Czy zatem spotkanie obu zespołów w tym tomie wyróżnia się w jakikolwiek sposób? Trwa kolejne doroczne oficjalne spotkanie Ligi Sprawiedliwości z Amerykańskim Stowarzyszeniem Sprawiedliwości. Jednakże zostaje przerwane przez atak doktora Bedlama, superłotra z planety Apokolips. Niedługo po tym część superbohaterów zaczyna się dziwnie zachowywać. Najlepsze w tym komiksie są interakcje między bohaterami. Ich dialogi i przekomarzania są często zabawne. Trochę bardziej sztywno robi się, kiedy już superherosi zaczynają walczyć z zagrożeniami. Jednakże nawet wtedy bohaterowie wpadają na oryginalne pomysły i potrafią całkiem kreatywnie wykorzystać zdolności swoich towarzyszy. Fabuła jest bardzo sztampowa. Jest to historia jakich wiele o kontroli umysłów. Łatwo można się domyślić przebiegu zdarzeń. Dużym rozczarowaniem okazują się czarne charaktery. Jeden z nich jest bardzo klasycznym łotrem o dosyć nudnej motywacji. Drugiego kojarzyłem tylko z Nowego DC Comics i na początku wydał mi się intrygujący, ale szybko stał się banalny. Rysunki Carlosa Pacheco są bardzo „przezroczyste”. Nie ma tutaj nic naprawdę godnego uwagi, ale jednocześnie nie można się do niczego przyczepić. Być może czasami było mało dynamicznie. Pierwszym dodatkowym zeszytem w tomie jest „Justice League of America” #21 z 1963 r. opowiadający o pierwszym spotkaniu Ligi Sprawiedliwości i Amerykańskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwości. Tak naprawdę jednak ten tom skupia się na superłotrach z dwóch światów. Zostałem pozytywnie zaskoczony tym komiksem – superzłodzieje okazują się zaskakująco kompetentni i rozsądni. W komiksie są wprawdzie pewne kiczowate elementy, ale nie czułem aż tak dużo naiwności. Wielka szkoda, że historia urywa się w najciekawszy momencie i nie został w tym wydaniu opublikowany zeszyt stanowiący bezpośrednią kontynuację. Drugą dodatkową opowieścią jest geneza Doktora Fate’a z 1940 r. Niestety pomimo scenografii rodem ze starożytnego Egiptu i nadnaturalnym zagrożeniem historia nie jest zbyt ciekawa podobnie jak sam główny bohater. Tytułowa historia w tym tomie jest maksymalnie przeciętna zarówno scenariuszowo, jak i rysunkowo. Tom ten mogę polecić głównie najzagorzalszym miłośnikom obu drużyn. Już dodatkowy zeszyt z 1963 r. był bardziej interesujący.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na63 lata temu
Batman: Czarna Rękawica Grant Morrison
Batman: Czarna Rękawica
Grant Morrison Ryan Benjamin Tony S. Daniel J.H. Williams III
Kontynuacja 6 tomu WKKDC "Batman i syn". W końcu rozwiązana zostaje zagadka tzw. trzech duchów Batmana. Przed tym jednak będziemy mieli możliwość zapoznania się z tytułową opowieścią o "Czarnej rękawicy". Jest to kryminalna historia w starym stylu, w której Grant Morrison przenosi nas do świata rodem ze srebrnej ery komiksów. Karkołomne pułapki, tajemniczy głos dobiegający znikąd, odrzutowe plecaki i jaskinie w kształcie czaszki mają swój nieodparty urok. W dodatku wszystko to jest okraszone wspaniałymi ilustracjami i osadzone na fabule, której nie powstydziłaby się Agatha Christie. Dalej niestety jest trochę gorzej. Starcie Batmana z jego trzecim naśladowcą nie jest już tak pasjonujące jak niesamowita "Czarna rękawica". Mimo to historia nadal trzyma dobry poziom, narzucony Batmanowi przez Morrisona, jest w pewnym stopniu oniryczna, a wyjaśnienie całej sprawy okazuje się co najmniej ciekawe. Ostatni zeszyt zebrany w tym tomie (nr 675) jest natomiast zupełnie zbędny i trochę oderwany od reszty. Opowieść o romantycznej kolacji, która zostaje przerwana przez tajemniczego napastnika, jest najwyraźniej przerywnikiem przed "Batman R.I.P.". Dużo bardziej wolałbym widzieć zamiast tego zeszytu pominięty nr 666, który opowiada o potencjalnej przyszłości Damiana, o tym jak przejmuje on rolę swojego ojca jako Batman i walczy z trzecim duchem, twierdzącym że jest Antychrystem. Całość pozostawia za sobą kilka luźnych wątków, które splecione zostaną dopiero we wspomnianym wyżej "Batman R.I.P.". Nadal niestety otwartym pozostaje pytanie, czy w ramach WKKDC będzie nam kiedyś dane zapoznać się z ostatnim rozdziałem tej historii, rozpoczętej w ramach "Batman i syn" i kontynuowanej w "Czarnej rękawicy"?
Marcin Drożyński - awatar Marcin Drożyński
ocenił na97 lat temu
JSA: Złoty wiek Paul Smith
JSA: Złoty wiek
Paul Smith James Robinson Gardner Fox Mike Sekowsky
Komiksowa klasyka, choć w sumie nie jakiś staroć. Album uważany za jeden z najlepszych w dziejach. W skrócie: kawał dobrego komiksu superhero z ambicjami, pełnego polityczno-historycznych nawiązań i zabawa schematami gatunkowymi. O komiksie możemy przeczytać, że: Pojawił się nowy bohater – Dynaman – wspierany przez polityków chcących narzucić narodowi faszystowskie ideały głoszone przez Komisję McCarthyʼego. Kiedy jednak okazuje się, że plany Dynamana są znacznie groźniejsze niż mogłoby się wydawać, staje się jasne, że powstrzymać go mogą tylko superbohaterowie Złotej Ery. Są gotowi oddać wszystko, co mają, aby pokonać rosnące zło, a czyniąc to, zapoczątkują zupełnie nową erę… Kto czytał, temu pewnie kojarzy się z to wszystko z „Nową granicą”. Bo oba podobne – tematem, ważkością, balansowaniem między czystą rozrywką a fikcją polityczną – ale różne. I „JSA” było wcześniej. I wszystko to robi może nie lepiej, ale naprawdę dobrze. Fabularnie to poważna, mroczna opowieść, która skupia się na bohaterach i moralnej szarości. Ale akcji też w niej nie brak. I nie brak ciekawego klimatu rodem z filmów z lat 80. Szata graficzna, realistyczna, z ręcznie kładzionym kolorem, jest przyjemną odskocznią od typowych amerykańskich komiksów, celując w bardziej europejskie wykonanie i estetykę rodem z komiksów typu „Hawkworld”. Do tego świetne wydanie. Znakomity komiks dla dojrzalszych. Po polsku wydawany już wcześniej, ale nigdy w tak ładnej formie.
eR_ - awatar eR_
ocenił na72 lata temu
Superman - Action Comics #1000 Scott Snyder
Superman - Action Comics #1000
Scott Snyder Brian Michael Bendis Jim Lee Geoff Johns Tom King
DC Comics postanowiło w przypadku swojej najdłużej wydawanej serii komiksowej powrócić do starej numeracji. W ten sposób „Action Comics”, seria poświęcona głównie Supermanowi osiągnęła numer 1000. Postanowiono to uczcić poprzez zrobienie w tym numerze antologii. Jak to wyszło? Tom otwiera historia „Od miasta, które ma wszystko” autorstwa Dana Jurgensa. Głównym wątkiem jest tu obecność Supermana na świętowaniu Dnia Człowieka ze Stali. Całkiem fajnym motywem było podkreślenie, iż w tym święcie to ludzie, na których wpłynął Superman są najważniejsi, a nie on sam. Również sympatyczny był wątek typowo superbohaterski w tle. Nie zawodzą też szczegółowe rysunki. Druga opowieść to „Niekończąca się walka” ze scenariuszem Petera Tomasiego. Głównym wątkim jest tu starcie Supermana z Vandalem Savagem. Cała opowieść składa się z pojedynczych kadrów z komiksów. Zabieg ten znany już jest z jednego komiksu o Batmanie – „Viewpoint” wydanego po polsku na łamach „Batman & Superman” 11/98. Tutaj jednak nie wynika z niego nic specjalnie ciekawego. Następna historia to „Wewnętrzny wróg” napisany przez Marva Wolfmana i zilustrowany przez Curta Swana. Tutaj opowieść dotyczy nauczyciela, który w szkole wziął na zakładniczkę jedną z uczennic. Domyślam się, że starano się tu pokazać siłę ludzkiego ducha, ale wyszło strasznie kulawo. Również Curt Swan rysuje tu trochę gorzej niż zwykle. Swego rodzaju powrót do przeszłości oferuje opowieść „Wóz” autorstwa Geoffa Johnsa i Richarda Donnera. Tutaj głównym bohaterem jest kierowca pamiętnego samochodu z okładki „Action Comics” #1. Jest to kolejna sympatyczna opowieść o tym jak Superman wpływa na pojedyncze osoby. Kreska Oliviera Coipela bardzo dobrze oddaje pewien nostalgiczny klimat. Swoje pięć minut musi oczywiście dostać Lex Luthor, tym razem w historii „Piąta pora roku” ze scenariuszem Scotta Snydera. Jest to kolejna opowieść ze wspólnej przeszłości Clarka i Lexa. Nic wielkiego, ale całkiem przyjemne. Niestety rysunki Rafaela Albuquerque nie do końca do mnie trafiły. Z kolei Tom King w historii „Jutro” przenosi czytelników odległą przyszłość, kiedy to Clark odwiedza wymarłą Ziemię. Wielka szkoda, że ogranicza się to jedynie do wizyty na grobie zmarłych rodziców, bo można było zrobić o wiele więcej z tym tematem. Całkiem nieźle wypadają tu rysunki Clay Manna. Niestety bardzo przeciętnie wypada „5 minut” ze scenariuszem Louise’a Simmonsona. Przedstawione tu jest typowych 5 minut z życia Supermana. Nie jest to nic specjalnie oryginalnego. Podobnie jest z rysunkami Jerry’ego Ordwaya. O wiele ciekawszym pomysłem okazuje się „Actionland!”. Scenarzysta Paul Dini zabiera tutaj czytelników na wycieczkę po parku rozrywki inspirowanym życiem Supermana. Bardzo interesującym koncept z kreatywnym zwrotem akcji. Kreska Jose Luisa Garcia-Lopeza idealnie tutaj pasuje. Niestety kolejnym przeciętniakiem okazuje się „Szybszy niż pędzący pocisk” ze scenariuszem Brada Meltzera. Tutaj głównym motywem jest wyścig Supermana z czasem, aby uratować zakładniczkę. Jedynym ciekawym motywem jest tutaj rozmowa bohatera z zakładniczką w finale. Duży plus za rysunki Johna Cassadaya. Zupełnie nie pasuje do tego zeszytu historia „Prawda” ze scenariuszem Briana Michaeal Bendisa. Jest to tak naprawdę wstęp do kolejnych numerów serii. Niestety poza szarpaniną z nowym przeciwnikiem nie oferuje zbyt wiele. Również Jim Lee rysuje gorzej niż zazwyczaj. Tom kończy „Gra” rysowana przez Neala Adamsa i ze scenariuszem Paula Levitza. Pomysł jest tu naprawdę kapitalny, bo opowiada o rozgrywce szachowej pomiędzy Supermanem i Lex Luthorem. Niestety poza interesującym motywem nie ma nic więcej do zaoferowania i nawet rysunki Neala Adamsa tego nie rekompensują. Tom ten zawiera również bardzo dużo alternatywnych okładek. Wiele jest naprawdę bardzo pomysłowych i nawiązuje do klasycznych motywów z komiksów o Supermanie. Tom ten jest tylko i aż laurką dla Człowieka ze Stali. Na parę interesujących historii przypada wiele przeciętnych. Niestety nie jest to poziom rodem z „Batman Black and White”.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Flash: Błyskawica w butelce

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Flash: Błyskawica w butelce