rozwińzwiń

Uwięzione życzenie

Okładka książki Uwięzione życzenie autora Linda Chapman, 9788381541244
Okładka książki Uwięzione życzenie
Linda Chapman Wydawnictwo: Zielona Sowa Cykl: Gwiezdni przyjaciele (tom 2) literatura dziecięca
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Gwiezdni przyjaciele (tom 2)
Tytuł oryginału:
Star Friends. Wish Trap
Data wydania:
2019-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381541244
Średnia ocen

8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Uwięzione życzenie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Uwięzione życzenie

Średnia ocen
8,1 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Uwięzione życzenie

Sortuj:
avatar
127
63

Na półkach: ,

Cu-do-wne-!!-!!-!!-!!
Kocham wszystkie książki z całej serii jakie posiadam i chce więcej!!!!!

Cu-do-wne-!!-!!-!!-!!
Kocham wszystkie książki z całej serii jakie posiadam i chce więcej!!!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
551
359

Na półkach: ,

Maja razem ze swoimi koleżankami ze szkoły, stały się Gwiezdnymi Przyjaciółmi. Gwiezdni Przyjaciele posługują się magią, mają zdolności, o których marzą ci, którzy chcą czynić zło. Wraz ze swoimi magicznymi przyjaciółmi, czyli obdarzonymi magicznymi mocami zwierzętami, mają chronić swoich bliskich przed czarną magią. Nie jest to łatwe zadanie.

Tym razem dziewczynki muszą się zmierzyć z widmem, które jest zaklęte w ogrodowym krasnalu. Początkowo nie wiedzą, gdzie ono się chowa. Dziewczynki zauważyły, że w lokalnej drużynie gimnastycznej dzieją się złe rzeczy. Mało tego, Maja, która potrafi spojrzeć w przyszłość zobaczyła, że zło może dosięgnąć jej przyjaciółkę - Karolę, a to już nie są przelewki. Dziewczynki łączą swoje siły i próbują dowiedzieć się gdzie jest widmo by wysłać je do Krainy Cieni.

Seria ta jest po prostu genialna. Moja Córka jest nią po prostu oczarowana. Widzę, że przygody dziewczynek mocno ją zaintrygowały. Sama bowiem zaczęła snuć przypuszczenia kto może być potencjalnym złym charakterem, a która z nich może mieć najpotężniejszą moc. Sama jestem tego wszystkiego bardzo ciekawa.

Fajne w tej powieści jest to, że Autorka zaznacza jak ważna jest współpraca między dziewczynkami. Mało tego, z każdą rozwiązaną sprawą z widmami, moce dziewczynek rosną w siłę. Tutaj również pokazane jest, że praca nad zdolnościami sprawia, że stają się one potężniejsze. Wydaje mi się, że może to zachęcić małe dziecko do rozwijania swoich umiejętności w prawdziwym życiu. Przynajmniej ja to tak tłumaczę swojej Córce.

Zauważyłam też, że z każdym tomem tej serii, akcji staje się bardziej napięta i mroczna. Wodze wyobraźni mają tutaj naprawdę bardzo wielkie możliwości. Trzeba jednak uważać, że bardzo wrażliwe dziecko tej serii może się zacząć bać. U nas na szczęście tak nie jest.

Czy polecam? Bardzo. To nasza pierwsza dłuższa seria książeczek, która od pierwszego tomu tak bardzo mocno zaintrygowała nas swoją tajemnicą. A to dopiero druga część, która już jest bardziej mroczna. Trzecia również trzyma w napięcie i jeżeli dalej tak będzie, to z każdą częścią będziemy dostawać coraz większą dawkę różnych emocji. Mojej Córce bardzo podoba się współpraca dziewczynek, ich moce oraz sami zwierzęcy przyjaciele. Do tego akcja książki i tajemniczy zły charakter, zaangażowały moją Córkę w treść. Ona po każdym rozdziale stara się czytać między wierszami, doszukiwać prawdy, wysnuwać różne teorie i to jest rewelacyjne!

Maja razem ze swoimi koleżankami ze szkoły, stały się Gwiezdnymi Przyjaciółmi. Gwiezdni Przyjaciele posługują się magią, mają zdolności, o których marzą ci, którzy chcą czynić zło. Wraz ze swoimi magicznymi przyjaciółmi, czyli obdarzonymi magicznymi mocami zwierzętami, mają chronić swoich bliskich przed czarną magią. Nie jest to łatwe zadanie.

Tym razem dziewczynki muszą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
15

Na półkach: , ,

Ten tom jest lepszy od 1 tomu. I na okładce jak by ktoś nie wiedział jest Wiola. 👍👍👍👍👍👍👍👍

Ten tom jest lepszy od 1 tomu. I na okładce jak by ktoś nie wiedział jest Wiola. 👍👍👍👍👍👍👍👍

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Uwięzione życzenie na półkach głównych
  • 28
  • 17
20 użytkowników ma tytuł Uwięzione życzenie na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Uwięzione życzenie

Inne książki autora

Linda Chapman
Linda Chapman
Brytyjska pisarka, znana głównie z serii książek dla młodszych dzieci. Szczególnie znana z fantastycznych opowieści o jednorożcach, syrenyach i magii. Jest autorką kilkunastu książek opublikowanych pod pseudonimami lub jako ghostwriter. Obecnie mieszka w wiosce Leicestershire z mężem i trójką dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W ciemnościach Margit Auer
W ciemnościach
Margit Auer
Przyjemna seria, która mimo iż powstała z myślą o dzieciach, może spodobać się także dorosłym. Bohaterowie poszczególnych części to zwyczajny nastolatkowie, którzy mają swoje problemy, popadają w kłopoty, odnoszą sukcesy. Cieszą się, obrażają, kłócą ze sobą, pomagają... są naturalni i prawdziwi, podobnie jak ich szkolne przygody i życie. Tutaj nie ma czarów, elfów czy wróżek, które znamy z powieści fantasy a mimo tego jest akcja, przygoda i tajemnice jedynie z nutką "baśniowości w postaci magicznych zwierząt, które potrafią rozmawiać ze swoimi opiekunem. To wszystko czyni z książki naprawdę ciekawą pozycje i na swój sposób prawdziwą. Czytelnikom łatwiej jest żyć się z bohaterami, którzy przypominają ich samych i których życie jest zbliżone do ich życia. Autorka ma naprawdę lekkie i przyjemne pióro, którego plastyczność działa na dziecięcą wyobraźnie. W trzeciej części pojawia się więcej tajemnic, czasem nawet wieje grozą i pojawiają się mocniejsze sceny, jednak kiedy im się przyjrzymy, zauważymy, że wcale nie takie straszne, jakby się mogło wydawać… "W ciemnościach" to nie tylko przygody ale również różne problemy z jakimi borykają się dzieci: dorastające, zmiana szkoły, odnalezienie się w domu, wstyd z powodu złej sytuacji materialnej rodziców, przyjaźń, opieka nad zwierzętami, dbanie o przyrodę i wiele innych. To wszystko czyni z książki niebanalną i wartą przeczytania pozycję.
Ervisha - awatar Ervisha
oceniła na65 lat temu
Szkoła im. św. Zgryzoty dla dziewcząt, duchów i babć na gigancie Karen McCombie
Szkoła im. św. Zgryzoty dla dziewcząt, duchów i babć na gigancie
Karen McCombie
"Szkoła im. Św. Zgryzoty dla dziewcząt, duchów i babć na gigancie" to druga część przygód Dani, po książce "Szkoła im. Św Zgryzoty dla dziewcząt, kóz i zabłąkanych chłopców". Dani trafiła do szkoły z internatem na czas wyjazdu jej mamy. Mama Dani bada pingwiny na Antarktydzie. Pomimo początkowych problemów, Dani w końcu zaaklimatyzowała się w szalonej placówce edukacyjnej, gdzie dyrektorka chodzi w kostiumie jednorożca, wśród zajęć jest nauki sztuczek cyrkowych, a jedna z nauczycielek ma fioletowe włosy. W drugiej części szkoła im. Św. Zgryzoty postanawia wziąć udział w konkursie na film pod tytułem "Dlaczego lubimy tu mieszkać". Jako, że Dani w poprzedniej szkole wraz z przyjacielem Archem kręciła różne filmiki, zostaje mianowana koordynatorką całego przedsięwzięcia. Czy poradzi sobie z tak dużą odpowiedzialnością i uda się jej nakłonić do współpracy całą szkolną społeczność? Skąd w całej historii wzięła się babcia Dani, i jakie będzie miała znaczenie w toku wydarzeń? No i o co chodzi z tytułowym duchem? Przeczytajcie! Książki z serii "Szkoła im. Św. Zgryzoty dla dziewcząt" są zabawne, ale zawsze niosą ze sobą przesłanie. W części drugiej mamy porównanie wartości pracy indywidualnej i grupowej, na podstawie nie tylko decyzji Dani ale i finalnego efektu szkoły Św. Zgryzi i chłopaków ze szkoły w miasteczku. Mamy też poruszony temat trudnych relacji rodzinnych, bycia w czyimś cieniu. Zdarzyło Wam się spotkać kogoś, kto w jednej chwili potrafi sobie zjednać wszystkich dookoła, jest uwielbiany_a od pierwszej chwili, i na wszystko się mu_jej pozwala? Jak czułyście_czuliście się, szczególnie gdy to Wy wprowadziliście tą osobę w swoje środowisko? Ja znam dwie takie osoby, i nie było to przyjemne doświadczenie. Jak się wtedy zachować? Jak poradzić sobie z jednoczesną sympatią i złością na daną osobę? O tym wszystkim możecie tutaj przeczytać. Seria książek o Św. Zgryzi szczególnie podkreśla autentyczność i różnorodność otaczającego świata, wyłamując się ze wszystkich stereotypów, także tych dotyczących systemu edukacji. Ten przedstawiony w książce najbardziej kojarzy mi się ze szkołami demokratycznymi. Nie brak tutaj inspirujących postaci, takich jak Babcia Viv - starsza Pani jeżdżąca hippisowskim kamperem, z czerwonymi włosami, przyjaźniąca się z całą śmietanką punkowej sceny muzycznej, pewna siebie Czajka, koleżanka z klasy Dani, pastelowo rockowa dyrektorka Lulu, gotycka Maja Bella, jeżdżący na wózku Zed, czarnoskóre trojaczki z klasy Wydr, czy nawet pochodzący z Japonii recepcjonista Toshio, sama Dani kręci filmiki ze swoją ulubioną zabawką - tyranozaurem. Miks osobliwości sprawia, że ani nauka w szkole, ani czas po lekcjach nie są nudne, a wraz z tym, również czytanie książki się nie dłuży. Dzięki pokazowi różnorodności również nasze dzieci będą doceniać odmienność innych, ale i swoją własną w stosunku do rówieśników, warto być sobą wbrew zdaniu otoczenia, a w odpowiednim środowisku każdy i każda znajdzie dla siebie miejsce. Czy polecam? Jak najbardziej. Szczególnie dzieciom, które nie do końca radzą sobie z własna odmiennością, będzie to dla nich duże wsparcie.
Nietoperz - awatar Nietoperz
ocenił na94 lata temu
Awantura ze Strachulcem Marcin Mortka
Awantura ze Strachulcem
Marcin Mortka
Czy słyszeliście o Puchańcach albo Strachulcach? Nie? Ja też nie. Ale miałam okazję trochę się o nich dowiedzieć. Przeczytałam sympatyczną książkę skierowaną do młodszego czytelnika, a napisaną przez autora, między innymi serii o Kociołku i jego kompanii. Jak się więc domyślacie tu też mamy do czynienia z fantastyką, n,o może bardziej z realizmem magicznym. Głównym bohaterem książki jest Marcel, uczeń podstawówki. Chłopak stara się być grzecznym dzieckiem, które dobrze się uczy, ale wiadomo jak to jest - wychodzi różnie. Zwłaszcza jak ma się młodszego brata, który czasami zwala winę za różne występki na tego starszego. Jednak w obliczu dziwnych rzeczy, które zaczęły mieć miejsce w ogrodzie ich domu, chłopcy potrafili zjednoczyć siły. A pewnego dnia względnie uporządkowany ogród zamienił się w przeorane pole. Ojciec Marcela postanowił zatrudnić ekipę zajmującą się likwidacją szkodników, bo zauważył dziwne ślady. Marcel również się im dobrze przyjrzał i już wiedział, że to nie łasica czy kret, ale coś zupełnie innego. Postanowił więc zastawić pułapkę. W taki oto sposób poznaje Brulla i jego historię. A ponieważ Puchaniec potrzebuje pomocy, chłopak wraz z przyjacielem i koleżanką z klasy, z którą chłopcy muszą przygotowywać projekty szkolne, postanawiają mu pomóc. Wkrótce stają oko w oko z niebezpieczeństwem. Czy dzieciom uda się pokonać wroga Brulla? "Awantura ze Strachulcem" to książka napisana lekko, z niewielką dozą dreszczyka i sporą dawką humoru. Dla młodszych stanowi świetne wprowadzenie do fantastyki. Podoba mi się to, że na książce znajduje się oznaczenie wiekowe. A książkę możecie albo czytać swoim milusińskim, albo zaproponować im do samodzielnego czytania. Krótkie rozdziały i ilustracje z pewnością pozwolą się wciągnąć w lekturę. Fabuła również jest ciekawa, choć rozkręca się wolno. Myślę jednak, że historia pozwoli czytelnikowi odpowiednio się zaangażować.
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na62 lata temu
143-piętrowy domek na drzewie Andy Griffiths
143-piętrowy domek na drzewie
Andy Griffiths Terry Denton
Domki na drzewie kojarzą nam z małymi budowlami, uwielbianymi rzez dzieci. A co jeśli wyglądają one inaczej? Jaki może być domek na drzewie, kiedy nie będą nas ograniczały prawa fizyki? Ile może mieć pomieszczeń i pięter? Zwykle wydaje się, że jedno pomieszczenie i ewentualnie balkon. Co, jeśli miałby więcej? Myślicie o dwóch lub trzech pokoikach? A co byście powiedzieli na sto czterdzieści trzy piętera z wieloma atrakcjami na każdym? Niemożliwe? Nie w dziecięcej wyobraźni. Zwłaszcza, że domek na drzewie to swoisty azyl i królestwo dzieci. Miejsce, do którego mogą uciec przed światem dorosłych i pobujać w obłokach, a do tego wszystko, co tam się dzieje ma posmak przygody, dlatego jest on czymś, o czym marzy niemal każde dziecko. Do tego blisko z niego do chmur, które można jeść jak lody, być bazą startową do dalekich podróży międzygalaktycznych, czy udawać się na niezwykłe biwaki. W takim miejscu można przeżywać wspaniałe chwile, mieć więcej swobody i unikać kontroli rodziców. To taki osobisty dziecięcy raj pozwalający na ucieczkę w świat fantazji, na który nie każdy może sobie pozwolić. Za to każdy może się tam przenieść swoją wyobraźnią i przeżyć niezwykłe przygody z książkowymi bohaterami. W naszym domu seria książek Andyego Griffithsa i Terry’ego Dentona o niezwykłym (bo mającym niesamowicie wiele pięter i atrakcji) domku na drzewie cieszy się dużym powodzeniem i po przeczytaniu kolejnego tomu wyczekujemy nowych, w których zostaniemy wrzuceni w wir wydarzeń. Kolejne części pozwoliły nam na przeżycie niesamowitych przygód i uczestniczenie w niezwykłych, irracjonalnych pomysłach bohaterów. Od pierwszego tomu książki te stały się jedną z naszych ulubionych książek dla młodych czytelników. Wszystko przez szybką i niezobowiązującą, a do tego pokręconą akcję oraz licznym ilustracjom (zapełniają chyba więcej miejsca niż sam tekst). To sprawia, że początkowi czytelnicy (7-10 latki) nie nudzą się, czyta im się bardzo szybko, a do tego porusza tematy bliskie nie tylko dzieciom. Domek na drzewie to obiekt westchnień wielu dzieci, a czasami i ich rodziców. Pozwala na sielską zabawę, beztroskę i rozwijanie wyobraźni. Niektórzy budowali lub budują skomplikowane tunele, szałasy, rysowali zawiłe plany, które nie zawsze można było wprowadzić w życie, ale z nostalgią do nich wracają. Opowieść jest też dla wszystkich miłośników techniki (tej we wspaniałym domku książkowych bohaterów nie zabraknie) i ma rozbudzić ich zainteresowanie fantazjowaniem, rozwijaniem wyobraźni, oderwania się od technologii, a jednocześnie do samodzielnego konstruowania wynalazków, bo bohaterzy wcale nie żyją w swoim niezwykłym miejscu w prymitywnych warunkach. Wręcz przeciwnie. Mnóstwo tu wynalazków, maszyn ułatwiających lub utrudniających życie, a czasami stanowiących zagrożenie.. Serię zaczyna tom nazwany „13- piętrowy domek na drzewie”, w którym tytułowa budowla w porównaniu do naszych dziecięcych planów wydaje nam się nierealnie wielkim wieżowcem z niesamowitymi urządzeniami. Dzięki temu Andy i Terry nigdy się nie nudzą. Wodze ich fantazji nie mają granic. Wymyślają kolejne niezwykłe miejsca, które umieszczają w swoim azylu. Miejsce i prawa fizyki nie ograniczają ich twórczego podejścia. Kolejne tomy mają w tytule o 13 pięter więcej: 26, 39, 52, 65, 78, 91, 104, 117, 130 i 143. Życie bohaterów toczy się tam beztrosko. Oczywiście zawsze do czasu, kiedy wydawca przypomina o kolejnym terminie oddania książki do druku. Nagle okazuje się, że już nie mają tak wiele czasu jak im się wydawało, ale jedynie całą dobę, a w takim czasie trudno cokolwiek mądrego napisać, zwłaszcza, kiedy spędzało się cały rok na zabawie i rozbudowaniu domku, konstruowaniu dziwnych urządzeń.. Kiedy już nie mają pomysłów, co oddać wydawcy stwierdzają, że opis zajęć oraz rysunki uzupełniające go doskonale się sprawdzą. Na szczęście ilość przygód na dobę jest tak duża, że opisując jeden dzień mogą oddać wydawcy satysfakcjonujący maszynopis. Podobnie jest w przypadku kolejnych tomów. Z czasem jednak bohaterowie postanawiają zrobić coś, dzięki czemu nigdy, ale to nigdy nie będą musieli zawracać sobie głowy pisaniem. Terry na trzydziestym dziewiątym piętrze konstruuje niezwykłą maszynę, którą nazywa „Dawno, dawno temu”. Jej zadanie polega na pisaniu interesujących, zabawnych książek wg wymyślonych przez nich wzorców. Andy na samą myśl o czekającym ich odpoczynku, licznych zabawach bardzo się cieszy. Wspólnie ustawiają parametry, których ma się trzymać maszyna i cieszą się wolnym czasem. Po zmianie zdania odkrywają jak wielkim niebezpieczeństwem jest oddanie pracy w ręce maszyny. Muszą zmierzyć się z upartą maszyną-perfekcjonistką, która nie chce oddać w ich ręce swojej pracy i pozwolić im na tworzenie. W „52-piętrowym domku na drzewie” akcja toczy się wokół motywów zaczerpniętego z różnych baśni i opowieści SF. Śpiący i znikający bohaterzy są wielką zagadką dla Terrego i Andyego. Akcja „65-piętrowego domku na drzewie” porusza problem zdobywania pozwolenia na otwarcie kolejnych powstałych już pięter domku. Inspektor budowlany informuje ich, że bez tego pozwolenia w ciągu 10 minut domek będzie zburzony. Po szczęśliwie zakończonej serii klęsk z inspektorem budowlanym i mrówkami w roli głównej w szóstym tomie, w którym akcja toczy się w 78-piętrowym domku bohaterzy mają kłopoty na własne życzenie. Ich życie utrudnia mechaniczny sędzia i wydawałoby się, że w kolejnej odsłonie już nic złego nie może spotkać naszych bohaterów, a tu jak na złość prześladuje ich fatum lub zbyt wielka ufność wobec ludzi i brak asertywności. W „91-piętrowym domku na drzewie” Andy i Terry spędzają wolny czas, a także próbują rozwikłać zagadki nowych przedmiotów pojawiających się na jednym z pięter. Wielki czerwony przycisk nieznanego pochodzenia wiedzie ich do wróżki madame Wiewszystko odpowiadającej swoim gościom na zadane pytania rymowankami. Tam dowiadują się, że będą mieli wielkie problemy z dziećmi. To ich oczywiście zaskakuje, ponieważ nie mają dzieci, ale… bardzo szybko zadzwoni ich wydawca przypominający o terminie oddania kolejnego tomu i przy okazji podrzucający trójkę swoich wnuków pod opiekę. Opieka nad maluchami okaże się nie tylko kłopotliwa, ale i bardzo niebezpieczna, a do tego bohaterzy odkryją w swoim domku tajne przejście do innego wymiaru oraz staną się ofiarami wysysaczki wiedzy. Po raz kolejny bohaterów uratuje ich przyjaciółka. Do tego okaże się, że dzieci w obliczu niebezpieczeństwa i bezradności swoich opiekunów zachowują się wyjątkowo poważnie. Akcja jak zwykle pędzi i nie pozostawia ani chwili na nudę, a do tego liczne ilustracje sprawiają, że młodzi czytelnicy nie mogą się oderwać od przygód bohaterów. 104-piętrowy domek rozbudowany jest o sklep Skąpego Szczypana WSZYSTKO ZA DWA DOLARY, salon Szczupaka Szpanera WSZYSTKO ZA DWA MILIONY DOLARÓW, piętro głupich kapeluszy, niekończące się schody, sto niedźwiedzi, łąkę pełną kaczeńców, ptaszeńców i pomyleńców, pokój głębokich rozważań oraz Żartopis 2000™. W „117-piętrowym domku na drzewie” Terry zamierza zamienić się z Andym rolami i napisać książkę, którą dotychczasowy narrator zilustruje. Czy ilustrator może być też dobrym opowiadaczem? Terry dowodzi, że tak. W końcu w historii książek pełno jest takich, które napisały i zilustrowały te same osoby, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Andy nie jest tego taki pewny. Zwłaszcza, że wie jak dużą odpowiedzialnością jest wymyślanie fabuły. Ich spór tradycyjnie przerywa wydawca, dla którego nie jest ważne, który z bohaterów napisze książkę. Ważne, aby była wieczorem na biurku. I tym sposobem Terry dostaje pozwolenie na snucie swojej dziwnej opowieści. Jest tak dziwna, że do akcji musi wkroczyć narralicja, czyli policja pilnująca, aby opowieść była prawidłowo napisana. Andy i Terry już dawno byli na celowniku narralicji, której nie podobała się nielogiczna fabuła, dziwne zwroty akcji i masa absurdalnych miejsc. Bohaterzy nie zamierzają się tak łatwo poddać i w ten sposób powstaje kolejny tom z wydarzeniami, w które zostanie wciągnięta narralicja. W „130-piętrowym domku na drzewie” nasi bohaterzy zmierzą się z niesamowicie groźnymi kosmitami, którzy przeniosą ich na oczną planetę, gdzie zostaną wystawieni na poważne próby (zawody niczym wyjęte z walk gladiatorów),ale mieszkańcy niezwykłego domku na drzewie znajdą sposób na przetrwanie i nieużywanie przemocy. No, może z pominięciem ocznych kosmitów. Mamy tu interesujące propozycje kosmitów i wielości światów, teorii dotyczących czasu i przestrzeni. Do tego odkryją, że czasami niesamowicie wkurzająca mucha może stać się prawdziwą bohaterką. Najnowszy tom, czyli „143-piętrowy domek na drzewie otwiera opowieść o wakacjach, odpoczynku, biwaku. Plany podróży mogą być pokrzyżowane przez wydawcę, ale ten a szczęście jest bardzo wyrozumiały i odkrywa, że warto medialnie wykorzystać motyw odpoczynku. Do tego chłopcy w podróż na piętro z polem kempingowym zabierają napotkanych po drodze przyjaciół. Dzięki temu będą mieli okazję wypocząć z bliskimi im osobami i nie będą się nudzić. Zobaczymy też dociekliwych dziennikarzy w akcji. Przygody bohaterów będą okraszone wieloma niespodziankami wynikającymi z ich roztrzepania i pokonywania lęków. Autorzy z wielką swobodą pozwalają wyobraźni budować kolejne pomysły. Akcja jest tu tworzona na zasadzie wzajemnie wprawiających się w ruch trybików prowadzących do zakończenia, w którym bohaterowie deklarują stworzenie jeszcze kolejnych 13 pięter (kolejna książka w drodze),czyli po przeczytaniu „130-piętrowego domku na drzewie” musimy wypatrywać kolejnych przygód w jeszcze większym domku przypominającym swoimi rozmiarami wieżowiec. Mam wrażenie, że z każdym tomem autorzy serwują swoim czytelnikom nie tylko coraz większą dawkę absurdalności i humoru, który pewnie trudno będzie zrozumieć wielu dorosłym czytelnikom, ale i coraz więcej przemycają systemów filozoficznych ukrytych pod płaszczykiem zabawnych historii, nauki oraz wątków z literatury. Tym razem poruszą problem doświadczeń, strachu, uprzedzeń i pokonywania własnych słabości. Serię polecam uczniom szkoły podstawowej. Szybka akcja, doskonale pasujące do tego ilustracje sprawiają, że książka staje się doskonałą rozrywka w czasie podróży. http://annasikorska.blogspot.com/2022/07/andy-griffiths-134-pietrowy-domek-na.html
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Uwięzione życzenie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uwięzione życzenie