rozwińzwiń

Marzenie małego misia

Okładka książki Marzenie małego misia autorstwa Gillian Lobel
Okładka książki Marzenie małego misia autorstwa Gillian Lobel
Gillian Lobel Wydawnictwo: Egmont Polska literatura dziecięca
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Język:
polski

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Marzenie małego misia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Marzenie małego misia

Średnia ocen
6,5 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Marzenie małego misia

Poznaj innych czytelników

14 użytkowników ma tytuł Marzenie małego misia na półkach głównych
  • 12
  • 2
7 użytkowników ma tytuł Marzenie małego misia na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Oskar Pazurek Przemysław Wechterowicz
Oskar Pazurek
Przemysław Wechterowicz Marcin Minor
Bajka obyczajowa dla dzieci z przesłaniem. Książka dużego formatu. Twarda oprawa. W minimalnym stopniu okładka lakierowana. Duża czcionka czarna lub biała w zależności od tła. Przepięknie zilustrował Marcin Minor. Treścią opowieść przypomina bardzo niedawno przeczytaną przez nas książkę ,,Kici tyci kociorożec ’’autorstwa Shannon Hale . W tamtej główny bohater kotek marzył by być kociorożcem. Tutaj spotykamy niezwykłego kotka Oskara, który chce być ptakiem i takim się czuje. Ma przyjaciółkę kotkę Plamkę , która go bardzo wspiera. Ptaki jednak nie pomagają mu. Właściwie nie widzą w nim duszy ptaka i bardzo się go boją. Do jakich ptaków Oskar przymierzał się ze swoją osobowością? Czy któreś z ptaków zaakceptowało go? Czy ktoś mu pomógł i w jaki sposób? Skąd się wzięła tytułowa nazwa Oskar Pazurek? Odpowiedzi na pytania znajdziecie w książeczce. Przesłanie książki jest takie jak jedna z mądrych myśli Małego Księcia według Antoinego de Saint- Exupéry’ego : „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” Kotek potrzebował wsparcia i akceptacji. Jego wewnętrzne cechy charakteru i osobowości, były niewidoczne dla otoczenia. Chciał spełniać swoje marzenia. Nauka dla wszystkich ,że najważniejszych cech człowieka nie widać z zewnątrz. Trzeba oceniać ludzkie wnętrze, a nie powierzchowny wygląd. Oczy pozwalają widzieć i dostrzegać to co na zewnątrz, a serce czuje wewnątrz. To tak jak wartości niematerialne, uczucia , nie widać ich a istnieją. Prześliczna książka. Polecam dla dużych i małych dzieci. Przesłanie jest ponadczasowe.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Długaśna sąsiadka Kęstutis Kasparavičius
Długaśna sąsiadka
Kęstutis Kasparavičius
Jest to nasze pierwsze spotkanie z autorem i już wiemy ,że trzeba będzie uzupełnić nasze braki . Książeczka jest prześliczna. Po pierwsze urzekają ilustracje ,które przedstawiają architekturę żywcem wyjętą z brukowanej ulicy Stambułu tureckiego, oczywiście po odrestaurowaniu. Tak naprawdę możemy tylko tego domniemywać , gdyż dokładna lokalizacja akcji książki nie została podana. Równie dobrze mogłaby być to stara włoska dzielnica. Możemy się tylko domyślać, że są to czasy współczesne ze względu na niektóre sprzęty domowe jak odkurzacz wodny. Książka niesie ze sobą przesłanie ,żeby nie bać się na zapas czegoś, co się nie zna. Mówiąc przysłowiem ,, Strach ma wielkie oczy’’. I jeszcze ,żeby nie oceniać bliźniego po pozorach. Króliczek Różanosek mieszka w starej dzielnicy bliżej nieokreślonego miasta. Przepiękna stara wysoka kamienica , w której gospodynią jest żabka Trajkotka. Na klatce schodowej panuje olbrzymi ład i porządek. Dom lśni czystością, co uzewnętrzniają dodatkowo ilustracje. Mieszkańcami budynku oprócz króliczka i żabki są jeszcze niedźwiedź, jeleń, kozica, szop pracz i inne zwierzątka. Króliczek bardzo lubi się z sąsiadami i często z nimi rozmawia. Różanosek ma jedną słabość ,potwornie boi się węży, choć w życiu ani jednego nie widział na oczy. Lęk dodatkowo u niego potęguje przeczytana lektura książki ,, Straszna książka’’. Pewnego dnia do kamienicy , w której mieszka króliczek wprowadza się nowa sąsiadka. Mieszkanie Różanoska mieści się na drugim piętrze, a nowa lokatorka zajmuje lokal na parterze. Wszyscy co poznali ją ,określają ,że jest czarująca. Króliczek nie wie skąd przybywa nowa sąsiadka i jak się nazywa. Różanosek czuje nieodpartą chęć poznania tej uroczej damy. Marzy o zaproszeniu jej do siebie na filiżankę kakao. Schodzi na parter i dzwoni do drzwi tej urokliwej pani. Nikt mu nie otwiera. Za to słyszy szelest za drzwiami i piękna nieznajoma informuje go, że już jest prawie na zewnątrz. Króliczek nie rozumie tego stwierdzenia, więc wychodzi na podwórze poszukać jej. Widzi tylko już jej koniec ogona wyślizgujący się przez okno. Głowy niestety nie widzi. Postanawia ruszyć za odwłokiem i poznać bliżej całą postać. Oczywiście nie domyśla się kompletnie ,że ma do czynienia z wężem. Wężowa pani przemieszcza się dosyć szybko po mieście, chcąc poznać nowe zakątki dzielnicy. Różanosek biegnie za nią. Po drodze mija listonosza liska, z którym zamienia parę słów. Jest bardzo otwarty na kontakt z innymi. Następnie wita się ze strażakiem Krakiem, dzięciołem Pukpuk, cały czas tropiąc nową lokatorkę. Piękna pani wężowa urozmaica sobie drogę ;a to oplata drzewo, to znowu wchodzi włazem do kanału i drugim wychodzi. Barykaduje wejście i wyjście w autobusie, podczas gdy pasażerowie w popłochu opuszczają pojazd. Ci co sprytniejsi wietrzą świetną okazję przemieszczania się na wężowym grzbiecie bez żadnego biletu, przystanków i wprost do celu ku któremu zmierzają. Pasażerów odmiennego kursu zaczyna przybywać w zastraszającym tempie. Wygodna przejażdżka kończy się ,gdyż pani wężowa wkracza w najlepsze do cukierni kotki piekareczki Waniliny, gdzie zakupuje lukrowany torcik z różą i jeszcze kilka innych smakowitości. Różanosek cały czas niemal depcze po ogonie pięknej pani. Po dość już męczącej przebieżce dochodzi do swojego domu od drugiej strony, gdzie traci trop. Bocian Aleksander ,który zamiata podwórko uprzejmie informuje króliczka ,że pani wąż anakonda weszła właśnie do domu. Różanosek aż zaczyna trząść się ze strachu ,co usłyszał. Nie zdawał sobie sprawy do tej pory z kim ma do czynienia. Jak skończyła się przygoda Różanoska z wężem anakondą? Czy wężowa pani była taka straszna i okrutna ,że zjadła króliczka na kolację? Jak właściwie miała na imię pani wężowa? Czy dla wszystkich była taka czarująca? O tym kochani przekonacie się czytając tę wspaniałą lekturę, która sprawia wiele radości. A ilustracje to prawdziwy majstersztyk. Do tego wewnętrzna okładka jest we wzór wężowej tapety. A jak sprowadzi się ktoś z wielkim terrarium do waszego domu, to miejcie uszy i oczy otwarte, życie to nie bajka...
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Kiedy nie możemy się przytulić Polly Dunbar
Kiedy nie możemy się przytulić
Polly Dunbar Eoin McLaughlin
Przytulenie, uścisk dłoni czy buziak to gesty, które z reguły wprawiają nas w dobry nastrój niosąc za sobą bliskość, czułość i akceptację. Miło jest czuć się kochanym i lubianym. Jednak są sytuację w życiu, gdy pomimo łączącego dwie osoby uczucia nie mogą one spędzać czasu razem i okazywać sobie czułości w tak oczywisty sposób. I właśnie o tym jest „Kiedy nie możemy się przytulić” Eoina McLaughlina – uroczy picturebook będący katalogiem działań, które pozwalają utrzymać bliską, ciepłą relację, gdy nie można spotkać się osobiście. Autor proponuje machanie do siebie, przesyłanie buziaków, pisanie listów, uśmiechanie się, wspólne tańczenie i śpiewanie, chociaż każdy w swojej przestrzeni, rysowanie. Pomysłów jest naprawdę sporo, a tym, co nas ogranicza jest wyłącznie nasza wyobraźnia. Jeż z Żółwiem uświadamiają, że dla chcącego nic trudnego. Książka jest niezwykle prosta, zarówno w warstwie tekstowej, jak i wizualnej. Jednak nie ujmuje to jej urokowi, a wręcz jest jej wielkim atutem. To, co przede wszystkim przykuwa uwagę to płynąca z niej radość i optymizm. Bohaterowie nie toną w szaro-burym marazmie smutku z powodu rozdzielenia, a otacza je wielobarwna aura: serduszka, gwiazdki i tęcze. Książka powstała w trudnym dla wszystkich czasie rozdzielenia z bliskimi, jej misją było niesienie wytchnienia od ponurej, niepewnej rzeczywistości. I zdecydowanie się to udało, bo ona tętni życiem i tchnie optymizmem. Warto docenić jej uniwersalność, bo powodów rozdzielenia bratnich dusz jest wiele i w każdej sytuacji można, jeśli się oczywiście chce, znaleźć sposób by dać drugiej osobie znak, że się ją lubi. Podoba mi się lekkość tej książki, prostota i ukierunkowanie na poszukiwanie rozwiązań, a także bijący z niej optymizm.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na72 lata temu
W tej bajce nie ma smoka Lou Carter
W tej bajce nie ma smoka
Lou Carter Deborah Allwright
Klasyczna literatura dziecięca postacią wilka stoi. To on pożera babcię, zaczaja się na Czerwonego Kapturka i siedem, niewinnych koźlątek oraz niszczy domki świnkom. Jest podły i okrutny z natury, dlatego zawsze postrzegany jest jako ten zły, który wszystko niszczy i wszystkich, przede wszystkim małych czytelników, straszy. Wielu odbiorców literatury twierdzi, że bez niego bajki i baśnie byłyby mniej drastyczne i bardziej przystępne, że gdyby ta negatywna postać nie stwarzała bezustannego poczucia grozy, prezentowany w książkach dla dzieci świat byłby piękniejszy. Czy na pewno? Lou Carter postanowił to sprawdzić i wraz z ilustratorką Deborah Allwright zaprezentował światu historię, w której Duży Zły Wilk obraża się na inne postaci bajkowe i postanawia zrezygnować z występowania w baśniach. Wszystko z powodu przemęczenia wynikłego z występowania w dwóch historiach jednocześnie. Nadmiar obowiązków sprawia, że Wilk jest wykończony i zawsze spóźniony, a inni bohaterowie poirytowani i wiecznie niezadowoleni. To mogło skończyć się tylko w jeden sposób: wielką awanturą w wyniku której negatywny bohater opowieści o Czerwonym Kapturku i Trzech Małych Świnkach rezygnuje ze swej posady. Brzmi ciekawie? Jest jeszcze lepiej! Historia zadziwia, urzeka i pokazuje, że nie każdego da się zastąpić. Bez Dużego Złego Wilka oba baśniowe światy ogarnia chaos, nad którym nie jest w stanie zapanować nawet Smok! Klimat opowieści dodatkowo uatrakcyjnia jej forma graficzna: twarda, lśniąca okładka, bardzo dobra jakość papieru, różne rozmiary i położenia tekstu oraz cieszące oko niezwykle barwne ilustracje. To jedna z lepszych książek dla dzieci, jakie dane mi było czytać… i oglądać. Polecam, nie tylko ze względu na wynikający z tej historii morał.
palalela - awatar palalela
oceniła na93 lata temu
Świat chce, byś był sobą Joanna Gaines
Świat chce, byś był sobą
Joanna Gaines
“Świat chce, byś był sobą” to naprawdę świetna książka. Jestem zwolenniczką bycia sobą, wyrażania swojego zdania i robienia swojego. Jednak czy świat naprawdę chce, aby ludzie byli sobą? Chyba nie. Bardzo bym chciała, żeby dzieci nie bały się mówić na głos o swoich przekonaniach. Żeby rozwijały swoje pasje tak jak im dyktuje serce. Żeby inni im na to pozwolili. Niestety świat często ogranicza nie tylko dzieci, ale także i nas, dorosłych. Dorośli ograniczają siebie nawzajem i to nigdy się nie skończy. Chciałabym też, żeby w przedszkolach i szkołach dzieci nie bały wyrażać się swoich poglądów i nie były za to karane. Bycie sobą jest trudne. Szczególnie w szkołach, kiedy “odmienność” uznawana jest za wadę i powody do szykanowania. Nie ma czegoś takiego jak “odmienność”. Każdy jest sobą! Każdy jest inny na swój sposób i ten sposób jest piękny. Kochasz rysować? Nie wstydź się tego! Kochasz śpiewać? Śpiewaj! Jesteś chłopakiem i lubisz nosić różowe koszulki? Rób to! Nie ograniczajmy się i nie ograniczajmy naszych dzieci, bo zabijemy w nich chęć do działania. “Świat chce, byś był sobą” to książka o dzieciach, które razem budują balony, aby móc polecieć nimi w świat. Kiedy spotykają się w jednej grupie, nagle okazuje się, że każdy ma odmienne zdanie i wygląda inaczej. Każdy ma swoją wizję i sposób na budowę balonu i to jest cudowne! Czy dzieciaki będą dla siebie wyrozumiałe? Uważam że książka “Świat chce, byś był sobą” powinna znaleźć się w każdym domu. I najpierw powinni przeczytać ją dorośli, bo od dorosłych się to wszystko zaczyna. Dzieci nie mają uprzedzeń, nie przeszkadza im kolor skóry, nie przeszkadza im, że chłopiec i dziewczynka mogą wspólnie bawić się lalkami. To dorośli niszczą dziecięce wizje i tłamszą wszystko w zarodku. Książka jest krótka, zwięzła i na temat, tekstu nie ma wiele, jednak daje naprawdę wiele do myślenia. Ja pozostałam sobą, nie zatraciłam w sobie dziecka. Lubię bajki, kreskówki, mangę, anime i jednorożce. Czy mam się tego wstydzić? Nigdy w życiu! Wstydzić powinny się tylko osoby, którym to przeszkadza.
Nolijka - awatar Nolijka
oceniła na94 lata temu
Wszystko o przyjaźni Felicity Brooks
Wszystko o przyjaźni
Felicity Brooks Frankie Frankie
Gdy na dworze zła pogoda Bajka zaraz siły doda Kilka stron albo bajeczek Gdy tygodnia jest środeczek. Czytam ciągle lub na raty Tu nie wpadam w tarapaty Dziś mam książki wielki bilon Bo bajeczka od Papilon! Kilka kartek o przyjaźni Wszystko widzę w mojej jaźni Bo jest bardzo obrazkowa Mądra, czysta, kolorowa. Tutaj dzieci wciąż się śmieją Miłe rzeczy tu sie dzieją Jeden chłopiec jest pingwinem Drugi widać, że olbrzymem. Tutaj stacja jest kosmiczna I kanapka apetyczna Dzieci wszystkim się tu dzielą I na końcu zawsze śmieją. Wszystkim mocno ją polecam Głód czytania w was rozniecam I cichutko szepczę skrycie: Przeczytajcie ją w zachwycie! Nie wiem jak wy, ale niekiedy jak czytam jakieś bajki, to wiersze w mojej głowie wręcz same się piszą:-) Wszystko przez to, że ta książka bardzo poprawiła mi humor. Pokazała kto jest prawdziwym przyjacielem i co można z taką osobą robić. Dzieci niekiedy nie wiedzą kto potrafi nim być, gdyż nie umieją nazwać relacji łączących je z innymi osobami. Tutaj właśnie dowiedzą się również, że przyjaciel to ktoś taki, kto zawsze nam pomoże. Wszystko jest pięknie zobrazowane. Poprzez dawne stereotypy dzieci wierzą, że można się przyjaźnić tylko z kimś, kto jest tej samej płci, lub w podobnym wieku. A to wcale nie prawda! Przyjacielem może być nasz kot, albo sąsiad nawet dwadzieścia lat starszy. Przyjaciółką może okazać się nasza mama, albo pani z sąsiedniego bloku. Nie ważne co was dzieli, trzeba patrzeć tylko na to, co was łączy:-) Jeśli jednak nasze dzieci nie są pewne jak powinien zachowywać się przyjaciel, to mamy opisane właśnie rzeczy po których można poznać kto w ogóle nim nie jest. Niech nasze szkraby nie dadzą się wykorzystywać innym dzieciom, tylko same nauczą się na kogo mogą liczyć i kto im zawsze pomoże. Według mnie takie książki powinny dostawać order jako Papierowy Przyjaciel Mojego Dziecka. Kto wie, może kiedyś coś takiego powstanie, a wtedy ja oznaczę pod nim właśnie Wydawnictwo Papilon:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Marzenie małego misia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Marzenie małego misia